Brak uwagi ze strony Teściowej

19.06.10, 12:28
Witam!
Nie mam pojęcia jak należałoby rozwiązać problem, który istnieje od początku
naszej znajomości.
Moja Teściowa nie zwraca na mnie uwagi.
Nie stale, ale w różnych sytuacjach i ważnych momentach naszych wspólnych
spotkań rodzinnych.
Przeważnie z pytaniem zwraca się do męża (jej syna).
Kończy opowieść zwracając się do niego, po imieniu, zaznaczając jakby to było
tylko do niego kierowane.
Jeśli czymś częstuje mówi do męża żeby się poczęstował.
Niekiedy daje mojemu mężowi jakieś potrawy z zaznaczeniem, że to dla niego.
Jeżeli pyta o poczęstunek herbatą lub kawą zawsze pyta jego jako pierwszego.
Czasami zdarza się, że mnie nie zapyta co chcę do picia i robi mi to, co sama
uważa za słuszne.
Podczas jakiejś dyskusji, kiedy zaczyna jakiś temat, czasami chcę udzielić się
w rozmowie, ale kiedy zaczynam coś mówić, ona przerywa i mówi coś innego do
męża bądź teścia zupełnie nie mając świadomości, że przecież właśnie przerwała
to, co chciałam powiedzieć.
Rzadko udzielam się w rozmowach, bo i tak mnie nie słuchają.
Czasami nawet jak zacznę jakiś temat nikt nie zwraca uwagi na mnie o czym
mówię, i sami rozpoczynają inny.
Czuję się dziwnie i nie swojo.
W całym tym ich zachowaniu zaczynam się gubić i niekiedy sama nie wiem jak się
poprawnie zachować, ponieważ dla nich poprawne zachowanie nie istnieje. Nie
rozumieją co to znaczy poprawne, kulturalne bądź nie należyte zachowanie.
Zawsze zwracam uwagę na kulturę. Tak mnie wychowano w domu, Natomiast w domu
mego męża jest odwrotnie. Nie ma żadnych granic moralności. Czasami nie
zwracają kompletnie uwagi na to, że coś nie wypada po prostu robić.
I pewnie dlatego nie mogą mnie do końca podświadomie zaakceptować.
Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że uważają iż jestem jakaś straszna dama,
tylko dlatego, że jako pierwsza będąc u nich w domu poprosiłam herbatę w
filiżance.
Po upływie pewnego czasu, podczas ich wizyty w moim domu Teść poprosił o
herbatę i zaznaczył :"tylko zrób normalnie a nie w tych ciarkach "...
Nigdy też nie dostaję cukru do herbaty a wiedzą, że słodzę.
Zawsze dzwonią do męża, nawet w sprawie obiadu itp spraw.
I wiele wiele innych sytuacji, których nie pamiętam.
Nie wiem jak się zachować, bo nie chcę psuć dobrych relacji męża z rodziną.
Zdaję sobie sprawę, że jeśli powiem swoje zdanie w sytuacji, w której trzeba
obronić swoje "ja" mogę łatwo zostać oskarżona o atak.
Dzięki temu wizyty u Teściów są bardzo nieprzyjemne dla mnie i stają się
okropne wyczerpujące i męczące.
    • deodyma Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 19.06.10, 22:04
      mam wrazenie, ze tesciowa Cie po prpstu ignoruje...
      rozmawialas o tym z mezem?
      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 10:13
        Rozmawiałam. Nie raz.
        Komentarz :" Oni tacy są" - podobnie jak Wy opisujecie słyszałam od męża wiele
        razy, problem w tym, co dalej?
        Zainterweniował też w wielu przypadkach.
        Powiedział jasno, że nam przykro jak zwracają się tylko do niego.
        Prosto z mostu określił swoje oczekiwania.
        Poprawiał ich wiele razy w sytuacjach :" na gorąco"
        Ja sama już zgłupiałam i zaczynam wierzyć, że rzeczywiście "tacy są".
        I nie wiem czy ktoś lub coś ich zmieni.
        Chyba jakiś wstrząs.
        • deodyma Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 15:49
          tacy sa...
          i Ty musisz na to przymknac oko i dalej dac sie traktowac, jak
          powietrze?
          w takim wypadku na Twoim miejscu nie skladalabym wizyt tesciom a jak
          maz chce odwiedziec rodzicow, niech idzie sam.
          gdy zapyta, czemu w ten sposob postepujesz, mozesz odpowoedziec 'no
          coz, taka juz jestem...":D
    • marena7 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 20.06.10, 09:41
      Wydaje się, że teściowie Cię ignorują, lekceważą i chyba nie akceptują. Na Twoim miejscu trzymałabym do nich dystans, byłabym bardzo poprawna ale też bardzo chłodna. Nie zabiegaj o ich uwagę, bądź ponad to. A gdy przyjdą w odwiedziny, podaj im herbatę w szklankach, a sobie nalej do najpiękniejszej porcelanowej filiżanki jaką masz.
      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 10:16
        To było fantastyczne!!
        Dzięki za wsparcie!
        Czasami aż skręca mnie żeby coś komicznego wymyśleć, też tak dać im do
        zrozumienia jak ich mam w poważaniu, ale chwilami rezygnuję, nie mogę.
        Coś mnie blokuje.
        Dużo nam pomogli. Jeśli zachowałabym się do nich tak, jak oni do mnie to
        czułabym że to brak szacunku, który im się należy z wdzięczności.
        • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 10:32
          marena7 - Twój post dał mi wiele do myślenia i najbardziej do mnie dotarł.
          Rzeczywiście masz rację.
          Nie zabiegać o ich względy. Być ponad to.
          Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
    • calineczka_777 Klasyczny mobbing - gdyby to odbywalo sie w jakims 20.06.10, 12:37
      Klasyczny mobbing - gdyby to odbywalo sie w jakims zakladzie pracy to osoba
      mobbingujaca (w tym przypadku tesciowie) mogliby stanac przed sadem i zostac
      skazani prawomocnym wyrokiem sadu. Niestety za mobbing w rodzinie jeszcze nikt w
      Polsce nie zostal skazany...
    • marianna_listopadowa Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 20.06.10, 13:08
      Ulalala, nieciekawie.
      Najgorzej, że mąż nie zauważa niewłaściwego zachowania rodziców. Cóż, na pewno nie będzie łatwo, ale konieczne jest uświadomienie mu, że zachowanie teściów jest dla ciebie przykre. Poinformuj go, że zamierzasz ograniczyć swoje wizyty u teściów, bo nie czujesz się tam mile widziana - jesteś wyłączana z rozmowy i w sumie robisz tylko za statystkę.

      Niestety mąż może nie rozumieć twojego problemu - sama piszesz, że to się ciągnie od początku waszego związku. To od partnera w dużej mierze zależy, jak się ułożą relacje jego rodziców i partnerki. Skoro "przespał" ten moment i nic z tym nie zrobił, trudno oczekiwać, by teściowie sami z siebie zaczęli cię traktować poważnie.

      Możesz też podkreślać swoją obecność u teściów np. tak: gdy dla przykładu teściowa proponuje mężowi o kawę, a tobie bez pytania stawia herbatę, od razu odpowiadaj "Dziękuję, nie mam ochoty, wolałabym kawę". Teściowa zaczyna "synku, może masz ochotę na ciasto?", sama powiedz "O, to ja też poproszę", ewentualnie (w wersji bardzo wrednej) złap z teściową kontakt wzrokowy i patrz wyczekująco - jak zaproponuje ciacho i tobie, uśmiechnij się od ucha do ucha i przytaknij ;)
      Jednak to i tak nie zmieni tego, że
      a) twój mąż powinien jakoś zareagować, lepiej późno niż wcale
      b) nie ma sensu pojawiać się tam, gdzie nas nie chcą
      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 10:24
        Wizyty są raczej rzadkie i krótkie. Nie da się już ich zminimalizować.
        Wówczas odczytaliby ten gest wojowniczo.
        Nie chcę kłótni czy niesnasek.
        Mąż nie rozumiał dopóki mu nie uświadomiłam.
        Teraz wie, ale ja też rozumiem, że to tacy ludzie, że ciężko im będzie
        wyperswadować pewne zachowania. To tak, jakby powiedzieć mojej babci, że jej
        konfitury są do bani :)
        Moje zachowanie i gra z teściową tez niczego nie zmieni, ponieważ oni nie
        zauważają takowych zachowań, i nie zastanawiają się nad tym, dlaczego np ktoś
        powiedział coś, czy coś miał przez to na myśli? Nie zwracają na szczegóły uwagi.
        Są nieświadomi swoich pewnych zachowań.
        Jakakolwiek zmiana ich nastawienia wywołałaby atak z ich strony.
        Wiem, że nie ma sensu pojawiać się tam, gdzie nas nie chcą, ale ja nie mogę tego
        zrobić chocby z szacunku. Nie chcę kłótni.Chcę żyć w zgodzie.
        • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 11:17
          jedyne co mi przychodzi do glowy to jesli te wizyty sa krotkie a ty
          nie chcesz sie klocic to tylko przemilczec udawac ze jest ok i
          odpowiadac tylko jak cie zapytaja najwidoczniej masz zbyt wysoki
          poziom w porownaniu z nimi
          ja akurat jestem wybuchowa i mnie na dluzsza mete to by meczylo ale
          naprawde ciezko cos doradzic w tak idiotycznej sytuacji
          tylko wspolczuc
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 12:04
            Objaśnij proszę co rozumiesz przez "masz zbyt wysoki poziom w porównaniu z nimi"?
            Bo nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam.
            • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 22:34
              uwazam ze natrafilas na zbyt prostych ludzi i masz poprostu zbyt
              wysoki poziom inteligencji jak dla nich
              z twojego posta wynika ze to tacy prosci ludzie troche mozna by
              powiedziec ze bez wychowania...
              jak juz ktos ci tu napisal na forum jestes rozdarta i nie wiesz co
              wybrac ale pamietaj ze nie mozna tez dawac sie ponizac po to zeby
              komus sprawic przyjemnosc
              szanowac kogos owszem ale jesli ktos nie szanuje nas to nie jest to
              fair wiec zastanow sie jak dlugo jeszcze walczyc o to zeby tesciowa
              ciebie lubila skoro wam pomaga to nie rozumiem dlaczego nie potrafi
              Ciebie poszanowac...
              moja tesciowa ani nam nie pomaga ani tez nie szanuje mnie ostatnio
              bedac na weselu usiedlismy w innym miejscu niz oni i podobno nas
              wolala do siebie ale czlowiek umiejacy sie dobrze zachowac
              podszedlby i powiedzial chodzcie z nami sadziecie a nie kiwalby na
              kogos przez pol sali i to oczywiscie tylko do mojego meza bo ja tego
              nawet nie widzialam a gdy nie siedlismy z nimi to pozniej przeszla
              kolo mnie (siedzialam sama bo maz wyszedl do lazienki) jakbym byla
              niewidzialna i ani slowem sie nie odezwala obrazila sie oczywiscie
              na nas ale swojej 16letniej coreczce ktora przyszla z chlopakiem na
              wesele nie kazala siadac kolo siebie... nie pojmuje tych ludzi
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 11:40
                Trafiłaś w konkret.
                Tak, nie zwracają uwagi na kulturę i zachowanie (delikatnie ujmując).
                Może wiem, jak należy zachować się w danych sytuacjach, czego oni nie próbują
                nawet robić i to mnie przytłacza.
                Wiem, że nie można dawać się poniżać, ale czasami to dzieje się tak nagle i
                jeśli nie zainterweniuję w danym momencie to tak zostaje a potem już jest za
                późno by przypominać tą chwilę.
                A wogóle to chyba nie mam odwagi.
                Sama nie rozumiem tego dlaczego mnie nie szanuje, nie zrobiłam jej nic złego.
                Nie skrzywdziłam, nie zraniłam, starałam się zawsze, aby była zadowolona.
                Twoja historia Teściowej na weselu to klasyczny przypadek zachowania się mojej
                Teściowej. Identycznie się zachowuje. I w tym konkretnie przytoczonym przez
                Ciebie przypadku moja zachowałaby się podobnie.
        • marianna_listopadowa Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 19:49
          po lekturze nowszych wpisów - to w końcu teściowie zauważyliby twoją
          nieobecność, czy nie? ;)

          moja droga, twoja postawa jest z gatunku tych "chciałabym, ale boję się". jeśli
          mąż kwituje dziwne zachowanie rodziców "bo oni tacy są i już", to niech sam
          siedzi na kawkach u teściów i tłumaczy się z twojej nieobecności - "bo Katarina
          nie miała ochoty przyjść i już".

          chociaż w mojej opinii to tutaj się pan mąż powinien wykazać i poważnie
          porozmawiać z rodzicami. nie wiem jaką pomoc otrzymaliście od teściów, ale chyba
          pora wyjść z ukrycia i przestać dać się olewać?

          piszesz Katarino dużo o szacunku, a żeby go mieć wobec innych osób, najpierw
          należy szanować samego siebie. przemyśl to sobie, czy na pewno niebo się
          rozstąpi i spadnie na nas grad meteorów, jeśli odpuścisz sobie te wymuszone
          spotkania..?
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 11:55
            Zauważyliby, oczywiście. Ale odebraliby to jako atak. Snucie domysłów pod moim
            tytułem, że coś wielkiego musiało się stać.
            Do końca nie wiem jakby to wyglądało, bo Teściowa jest osobą skryta i ciężko ją
            rozszyfrować do końca. Nigdy nie rozmawialiśmy szczerze, a ni na tematy
            uczuciowe, raczej to temat pogody a potem cisza. Dużo ciszy. Znamy się kupę lat
            a tak naprawdę nic o sobie nie wiemy.
            Nie raz mam ochotę szczerze pogadać, bądź zapytać prosto z mostu dlaczego nie
            traktuje mnie poważnie, opowiedzieć jej jak się czuję. Nigdy nie wiem jaka
            będzie jej reakcja i czy moje pytanie będzie na miejscu. Nie wiem jak to
            odbierze. Teściowa nie lubi i unika tematów o jakichś tam uczuciach w rodzinie a
            juz o miłości? W życiu...
            Mąż kiedyś nawet miał ochotę pojechać sam, ponieważ Teściowa przeważnie dzwoniła
            do niego z pytaniem czy przyjedzie? Czułam się bardzo niekomfortowo, że tak
            powiem jak pytali go czy przyjedzie i nie miałam ochoty jechać. Chciał pojechać
            sam ku zdziwieniu Rodziców i wyjaśnić przyczynę swojej samotnej wizyty, ale ja
            oczywiście nie chciałam kłopotu bo Rodzice odebraliby to jako atak. Ja po prostu
            nie chcę kłótni. Unikam spięć. To są ludzie, do których nic nie dotrze jakaś
            nauka o uczuciach, szacunku i moralności. Jak Mąż wspomniał dlaczego pytają czy
            przyjedzie - przestali dzwonić. Akcja - reakcja. Widzę ewidentnie, że nie
            rozumieją o co chodzi. Albo udają:)
            Jesli odpuszczę sobie te spotkania będę się czuła winna.
            To ja będę czuła się winna całej sytuacji. I każdy tak to odbierze. Nikt nie
            zrozumie, że problem tkwi gdzie indziej. Każdy zobaczy mnie- to ja nie
            przyjeżdżam więc coś jest nie tak.
            Nikt i tak tego nie zrozumie, więc nie wiem czy to dobre rozwiązanie.
            Uważam, że to niczego nie rozwiąże ani do niczego nie doprowadzi.
            • marianna_listopadowa Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 18:50
              kurcze, laska, ogarnij się.

              > Jesli odpuszczę sobie te spotkania będę się czuła winna.
              > To ja będę czuła się winna całej sytuacji. I każdy tak to odbierze. Nikt nie
              > zrozumie, że problem tkwi gdzie indziej. Każdy zobaczy mnie- to ja nie
              > przyjeżdżam więc coś jest nie tak.
              > Nikt i tak tego nie zrozumie, więc nie wiem czy to dobre rozwiązanie.
              > Uważam, że to niczego nie rozwiąże ani do niczego nie doprowadzi.


              jaki "każdy", jaki "nikt"? masz zamiar wywiesić na balkonie transparent "olewam
              wizyty u teściów, juhuu", że się przejmujesz zdaniem jakichś ludzi (kogokolwiek
              masz na myśli)? co tu jest do rozumienia - bycie synową w żadne sposób nie
              zobowiązuje ciebie do 100% frekwencji na rodzinnych spotkankach.

              po co przeżywasz, co sobie teściowie pomyślą. nic sobie nie pomyślą, bo jak
              widać, mają cię w głębokim poważaniu. a ty sobie nerwów oszczędzisz.

              jeśli już naprawdę tak bardzo zjada cię myśl "och, jejku, obrażą się na mnie moi
              teściowie, którzy normalnie nie zwracają na mnie uwagi", to wymyśl sobie jakiś
              zestaw bardzo wiarygodnych wymówek - natłok pracy, szkolenie, wyjazd do rodziny,
              zastępstwo za koleżankę w pracy, opieka nad dzieckiem sąsiadki, no COKOLWIEK.
              jeśli za planowaną wizytą kryją się np. imieniny teścia to dzwonisz, składasz
              życzenia i z przykrością informujesz, że niestety nie możesz przyjechać.

              szanowny małżonek jedzie do teściów, powtarza wiarygodną wymówkę i składa
              życzenia w imieniu swoim i żony. żona w tym czasie maluje paznokcie albo idzie
              na rower i miło spędza czas ;-)
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 23.06.10, 08:02
                Ano już jestem takim człowiekiem skomplikowanym, że jeśli czasami stoję przed
                takimi decyzjami jak teraz, zastanawiam się co o mnie pomyślą ludzie
                wtajemniczeni w sprawę jak i obserwatorzy.Słowem - wszyscy.
                Problem zawsze mam taki: co sobie pomyślą o mnie?
                U nas jest tak zepsute środowisko, że człowiek sam zaczyna mimowolnie
                funkcjonować wedle uznania innych nie swoim. Wiem, to jakieś chore, ale w moim
                otoczeniu dużo się słyszy i rozmawia o innych; co zrobili, ile się dorobili, a
                kiedy dzieci, ślub czy nie? dobrze czy nie?
                Zatem, nie mam zamiaru wywiesić transparentu, bo zanim bym to zrobiła wszyscy
                już by wiedzieli. U nas wszyscy wszystko wiedzą.
                Dzięki za przedstawienie sprawy w innym świetle, miło czytać tak mocne słowa,
                jak widać silnej osobowości :)
                Spróbuję wywarzyć po obu stronach. Wyciagnąć wnioski i działać.
        • attiya Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 13.07.10, 13:26
          a może podczas jakiegoś wspólnego spotkania z Twoimi rodzicami zrobić w stosunku do nich dokładnie to samo co oni do Ciebie. Czyli niech Twoi rodzice zwracają się głownie do Ciebie - może da się"wciągnąć" w tę scenkę i twojego męża - , niech podczas podawania herbaty, kawy, rodzice podadzą im to czego nie piją, niech twoi rodzice wchodza im w zdanie, zaczynają zupełnie inny temat, niech ze trzy razy przytakną tobie i powiedzą, że jesteś taka mądra:-), jaki to skarb trafił się twojego mężowi i teściom- tu mogą ten raz do nich zwrócić się z tekstem "nieprawdaż?". Itd itd :-)
          aha - koniecznie milion razy przerywac to co mówią i podawać im w "ciarkach", paterach, szklanicach, tym czego oni nie znoszą.
    • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 20.06.10, 22:29
      chyba najwiekszy problem jest w tym ze maz bedac u siebie w
      rodzinnym domu poprostu ma gleboko w powazaniu to czy ty czujesz sie
      tam jak u siebie czy tez jak w calkiem obcym Tobie miejscu
      jemu jest tam poprostu dobrze i wygodnie bo jest na swoim terenie i
      moze zachowywac sie swobodnie ja swojemu staram sie zawszy tlumaczyc
      jak on by sie poczul jakby u mnie w domu moja rodzina traktowala go
      jak powietrze czasami uda mi sie powiedziec mezowi jk sieczuje w
      takich sytuacjach ale czesto wlasnie mowi ze ja przesadzam ze zartem
      bylo kiedy jego siostra powiedziala ze gdyby moj maz wyjechal za
      granice to bym sobie kogos znalazla do lozka ylko ze jak ja bym tak
      zazartowala w jej strone to chyba nie mialabym tam wstepu
      ja staram sie unikac kontaktow z nimi gdyz za kazdy razem jest to
      samo tesc sie jeszcze do mnie w miare normalnie odzywa ale tesciowa
      i jedna z siostr meza popprostu udaja ze mnie tam nie ma
      rozmawialam nawet z pania psycholog i mowila ze lepiej unikac tych
      wizyt wiesz czasami boje sie ze to wszystko doprowadzi do rozpadu
      malzenstwa bo przyjdzie kiedys taki dzien ze poprostu bede miala
      dosyc tlumaczenia mezowi ze zle czuje sie w danej sytuacji a on na
      sile chcialby zeby bylo dobrze tylko problem tkwi w tym ze oczekuje
      tylko od mojej strony tego zebym sie plaszczyla i znosila wszystkie
      komentarze tesciowej i jego rodzinki bo to sa zarty bo ona nic zlego
      ni miala na mysli bo ona taka juz jest itd... moze ja tez taka juz
      jestem i dlaczego to ja mam zmieniac cale swoje zycie zeby
      podstosowac sie pod tesciowa? to obie strony powinny isc na
      kompromis a nie tylko mezowie wymagaja zeby plaszczyc sie przed ich
      mamusiami i dac soba kierowac jak kukla na sznurkach
      jestem samodzielna duzo wymagam od siebie i od innych i jak to teraz
      widze moj maz nie jest nauczony roboty tylko taki maly obibok i
      gdybym chciala liczyc tylko na niego to mysle ze bysmy mieszkali
      teraz w kawalerce jego rodzicow do ktorej co 2 dzien napewno
      zagladalaby tesciowa i zero perspektyw na lepsze jutro podejrzewam
      ze rozwod juz dawno bylby zaliczony

      wiesz mysle ze bardzo dlugo bedziemy walczyc z ta meska wada i
      bardzo dlugo jeszcze mezowie beda twierdzic ze mamusia jest
      niewinna...

      pozdrawiam i powodzenia w tej nierownej walce na gruncie tesciowej

      ps. a jak tesc reaguje? bo mozesz zapraszac ich do siebie i tez
      wchodzic jej z zdanie i zwracac sie tylko do tescia i meza a ja
      traktowac jak powietrze poprostu raz zejsc do jej poziomu i pokazac
      jak to wszystko wyglada
      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 10:30
        Teść? Robi tak samo.Jemu tam bez różnicy. Wszystko mu bez różnicy.
        Takie mają zachowania, poglądy, i on przywykł.Robi automatic.
        Bez zastanowienia.
        • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 13:17
          katerina mam wrażenie, że trochę rozczulasz sie nad sobą.
          Zastanów sie co jest ważniejsze szacunek do teściów bo oni Wam
          pomogli, czy szacunek do siebie?
          Ja na Twoim miejscu bym nie pojawiła sie u teściów. Nie pytają się
          ciebie czy chcesz kawę czy herbatę itp tzn że nie obchodzisz ich
          jako gość. Jesteś tam zbędna. A po co chodzić tam gdzie jestesmy nie
          mile widziani?? Po nic.
          A jezeli mąż tłumaczy to wszystko tym, ze oni tacy są tzn., że broni
          rodziców.
          Może jakbyście nie chodzili do nich to zauważyli by, że ty też
          jesteś tam gościm. Czy im sie to podoba czy nie.

          I nie tłumacz sobie, ze musisz. Nic nie musisz jesteś samodzielna i
          musisz miec własne zdanie.
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 13:31
            Możliwe, że rozczulam.
            Nie wiem...
            Najgorsze, że nie wiem ...
            Być może dlatego opisałam to tutaj na forum, bo nie chcę subiektywnie oceniać,
            osądzać.
            Pragnęłam poznać obiektywną ocenę.
            I szacunek do Teściów jest ważny i do siebie. Chciałabym pogodzić oba na raz.
            Jeśli teraz nie pojawię się u Teściów - nie zrozumieją o co chodzi. Odniosą
            wrażenie, że coś się stało, ale to naprawdę musieliby grzech śmiertelny popełnić
            (w ich myśleniu), żebyśmy się obrazili.
            Tak to nazwą i osądzą, a wtedy nie wiem czy ten ruch coś zmieni?
            Końcówka Twojej wypowiedzi poruszyła mną do głębi.
            Wiem... wiem, że nie muszę, ale chyba się jakoś.... obawiam?

            • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 13:33
              Nie chciałabym być wredną synową. Chciałam tylko, aby Teściowa mnie lubiła.
              • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 14:02
                Widzę że zależy Ci na dobrych układach z teściami.Myślę że to dobrze że nie
                przekreślasz niczego i chcesz mieć mimo wszystko dobre z nimi stosunki.Puki masz
                chęć zmienić to co się między Wami nie układa,to próbuj.Nie wiem czy to dobry
                pomysł,ale gdybyś tak spróbowała podejść do sprawy z drugiej strony?Gdybyś
                spytała teściową o jakąś radę i zaznaczyła że jej zdanie i doświadczenie jest
                dla Ciebie ważne?Gdybyś połechtała jej próżność?Może teściowa popatrzyłaby w
                końcu na Ciebie bardziej przyjaźnie.
                • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 17:45
                  frog.1 - robiłam tak wielokrotnie.
                  Często pytałam o radę, w różnych kwestiach. Myślę, że tym trochę pogorszyłam
                  nastawienie ich do mnie. Teściowa chwilami mówi mi konkretnie jak należy zrobić,
                  bo być może myśli, że nie wiem jak postąpić...
                  Zalezy mi, to prawda. To z reguły dobrzy ludzie.Nie chcę zrywać kontaktu. Tak
                  byłoby właśnie najprościej. Każdy mi tak doradza. Ale to najprostsza droga.
                  Gdybym była na to gotowa, już postąpiłabym właśnie tak. Ale trudniej zmierzyć
                  się z trudnością i to chcę uczynić. Powalczyć troszkę o ten szacunek, zanim
                  zrezygnuję z wizyt.
                  Dlatego czytam Wasze opinie.
                  • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 08:24
                    Ciężko.Fakt,najłatwiej zerwać kontakt i mieć wszystko w tyle.Wiesz,znosić takie traktowanie,żadna przyjemność.Ja nie dałabym rady.Jednak widzę ze Ty mimo wszystko chcesz zjednać sobie teściów.Może z mężem porozmawiaj,może on Ci poradzi jak przekonać do siebie teściową.Może jakiś prezent,coś o czymś marzy.Wiem,to pachnie włażeniem w tyłek,ale więcej pomysłów nie mam.Mogę życzyć Ci jedynie powodzenia.
            • deodyma Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 15:52
              o jakim szzacunku do tesciow Ty piszesz?
              czy oni Ciebie szanuja?
              jakos tego nie widac.
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 21.06.10, 17:46
                Czasami im się to udaje :)
                Może nieświadomie:)
                • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 09:30
                  katerina oni Ciebie nie szanują i nie ważne co zrobisz ich nie
                  będziesz obchodzić.
                  Byłas dobra, pytałaś się o rady itp a oni zaczęli Cię traktować
                  jeszcze gorzej.
                  Może naprawdę jedynym rozwiązaniem jest zerwanie, na jakiś czas,
                  tych kontaktów. Zobaczysz jak wtedy będą podchodzić. Czy będą pytali
                  się o Ciebie twojego męża. Czy może nawet wykarza inicjatywę i do
                  Ciebie zadzwonią.
                  U mnie też tak było, ze zawsze był mój M. A odkąd olałam ich to
                  nawet pamietają o życzeniach na dzień kobiet (o urodzinach i
                  imieninach nigdy!!!), męża pytają co u mnie itp.
                  czasami trzeba zastosowac terapię wstrząsową aby cos osiągnąć.
                  Nie męcz sie dziewczyno bo to nie ma sensu. Ciebie zżera ambicja a
                  oni "udają", że tego nie widzą.

                  A ile jesteście po ślubie???
                  • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 10:42
                    W sumie to masz rację.Jak człowiek sam się nie szanuje to inni też nie będą.Ale
                    ja widzę że katerina mimo wszystko będzie dążyć do pojednania.Tylko że chęci
                    muszą być z dwóch stron.Niech próbuje aż sama się w końcu przekona że nic na
                    siłę.Dziwi mnie tylko że mąż jest taki bierny w tej nierównej "walce".Widzi jak
                    dziewczyna się męczy i nie reaguje.
                    • deodyma Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 11:12
                      a coz mezus zrobi?
                      przeciez on biedaczyna znajduje sie miedzy mlotem a kowadlem i
                      wychodzi z tego zalozenia, ze "oni tacy juz sa":D
                      a zonka musi to oczywiscie zaakceptowac i byc mila, zeby jemu bylo
                      dobrze.
                    • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 11:18
                      frog.1 wiem, ze katerina będzie dążyła (nawet wbrew sobie) aby
                      udawac zgraną rodzinę. Ale robi to własnym kosztem. Jeżeli chce to
                      jej wybór my tylko możemy powiedziec co na ten temat myślimy i jak
                      my byśmy zrobiły.

                      Jezeli katerina chce zrezygnowac z siebie i szacunku do siebie to
                      będzie zabiegała o względy teściowej a jak zacznie szanowac siebie
                      to może nawet teściowie ja zauważą. I jeszcze sama powinna
                      poreozmawiac z mężem na temat jego bierności. Bo jakby nie był
                      uzalezniony od rodziców to postawiłby jasno sprawe. Ale sie boi.
                      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 12:07
                        Święta Prawda.
                        Napisałaś prawdę.
                        I masz rację.
                        Prawda jest czasami bolesna, ale za to pomaga nam zrozumiec co się dzieje. Ja o
                        tym wiem. Chciałabym w sposób łagodny rozwiązać problem, by potem żyć z rodziną
                        w zgodzie.
                  • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 12:03
                    Trudno mi podjąć jakąkolwiek decyzję i tkwię w maraźmie..
                    Trudno mi cokolwiek powiedzieć bo obawiam się, że obrzucę się potem winą za
                    wszystko co stanie się źle.
                    Jesteśmy już 6 lat po ślubie.
                    • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 12:24
                      katerina jaką winę chcesz zrzucić na siebie?? Za co??
                      Za to, że twoi teściowie są gburami a twój mąż stoi po ich stronie??

                      Ty nie jesteś tutaj niczemu winna, bo ty się starałaś i to nie raz.
                      Ty zawsze zabiegałas o ich względy i co wyszło nic.
                      Wg mnie i tak zrobiłas za dużo. Jezeli przez 6 lat taką sytuację
                      znosiłaś.

                      Zacznij się cieszyć tym co masz. Zobaczysz sytuacja sama sie
                      wyklaruje i nie ma co robić na siłę.
                      Ale rozmowa z mężem chyba Cię nie ominie.
                      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 12:46
                        Wiem, ale kiedy uczynię radykalny krok wszystko się rozsypie a wówczas nie
                        wydaruję sobie, że mogłam może postąpić inaczej.
                        Rozumiem, że nie mam się co winić, mimo wszystko jest jeszcze gdzieś myśl, a
                        może mogłam zrobić coś więcej?
                        Coś inaczej? W inny sposób? Jakoś zaradzić?
                        Rozmowy są i to częste, bo to wraca co jakiś czas jak bumerang.
                        Serdecznie dziękuję za wsparcie.
                        • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 12:51
                          A co się rozsypie??
                          To sztuczne udawanie??

                          > Rozumiem, że nie mam się co winić, mimo wszystko jest jeszcze
                          gdzieś myśl, a
                          > może mogłam zrobić coś więcej?
                          > Coś inaczej? W inny sposób? Jakoś zaradzić?
                          Ale ty już próbowałas wszystkiego po dobroci!! Może oni nie chcą Cię
                          widziec tylko nie powiedzą Ci tego wprost.
                          Nie mart się, dasz radę my jesteśmy z Tobą. Ale daj czas sobie i
                          teścią:)
                          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 14:30
                            pelna_pytan123 napisała:

                            > A co się rozsypie??
                            > To sztuczne udawanie??

                            Masz rację...wiem.

                            pelna_pytan123 napisała:
                            Może oni nie chcą Cię
                            > widziec tylko nie powiedzą Ci tego wprost.
                            Raczej jest to na zasadzie:" My jesteśmy lepsi od Ciebie, starsi, mądrzejsi,
                            możemy więcej zdziałać niż TY. Ty jesteś młoda, jeszcze głupiutka, powinnaś
                            słuchać, bo niewiele masz do powiedzenia i zaoferowania, na niczym nie masz
                            pojęcia i nie radzisz sobie, nie umiesz prowadzić domu i nie znasz się na życiu"-
                            tak to właśnie odbieram.
                            Spróbuję coś zmienić. Muszę przemyśleć, poukładać sobie myśli. Uspokoić się i w
                            ciszy zastanowić jak najlepiej pomóc sobie wyjść z tej toksycznej sytuacji.
                            Dziękuje za wszelkie opinie, były mi bardzo pomocne.


                            • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 22.06.10, 14:47
                              Dlatego, że oni myślą, ze jestes nie poradna więc nie liczą sie z
                              Toba a Ty teraz musisz im pokazac, ze radzisz sobie świetnie bez
                              nich.
                              Teraz życzę Ci dużo cierpliwości bo z mężem będziesz miała nie jedną
                              sprzeczkę.

                              Czekamy na inf. jaką podjęlaś decyzję.
                              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 23.06.10, 08:07
                                My z mężem radzimy sobie bardzo dobrze sami. Jeżeli chodzi o pomoc Teściów, o
                                której wcześniej wspomniałam, nie była to pomoc materialna w ciężkiej sytuacji
                                czy coś w tym stylu, to było raczej coś na zasadzie "wywianowania" syna - jeśli
                                mogę to tak ująć.
                                Dostaliśmy dużo w prezencie. Taki był ich gest.
                                Gwoli wdzięczności należy się szacunek, dlatego tak mi ciężko chwilami postawić
                                na swoim.
                                Przemyślę wszystko.
                                Dam sobie czas, bo łatwo wszystko popsuć....zresztą i tak nie jest wspaniale.
                                Zacznę rozmowę jeśli znów powtórzy się historia ze zwracaniem uwagi.
                                Jeśli da się porozmawiać i dojść do porozumienia to dobrze jeśli się nie
                                da...trudno.
                                dzięki wszystkim
                                • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 23.06.10, 12:14
                                  A jakbyś tak wywaliła kawę na ławę?Gdybyś tak spytała czemu Cię traktują jak
                                  powietrze?Czy da się tak pogadać z twoimi teściami?Piszesz ze teście wywianowali
                                  Twojego męża,że taki był ich gest.Przecież nie byli do tego zmuszeni,nikt z
                                  kałachem za nimi nie stał.Chcieli to dali.Poczucie wdzięczności-rozumiem,ale bez
                                  przesady.Wiesz,ja to sobie myślę że Ty jesteś takim człowiekiem co to przeprasza
                                  że żyje(bez obrazy),nikogo urazić nie chce i sto razy przeanalizuje wszystko
                                  zanim coś powie.A życie płynie.I żeby Ci nie upłynęło na robieniu wszystkim
                                  dobrze,kiedy Tobie jest źle,bo inni się z Tobą nie liczą.Postaw się w końcu na
                                  pierwszym miejscu.
                                  • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 23.06.10, 20:03
                                    Wiem... Zgadza się. Taka jestem.
                                    Poczułam przez chwilę jakbyś autentycznie mnie znała i chciała lekko otrzeźwić
                                    jak moja dobra koleżanka niegdyś wiele razy.
                                    Że przepraszam że żyje to jeszcze nic, chwilami to siebie przez to nienawidzę,
                                    ale nie raz ktoś obraził mnie przy innych a ja nawet nie pisnęłam słówka.
                                    Nienawidzę tej cechy. Nie lubię się za to, bo żałuję potem tak długo, aż nie
                                    mogę sobie poradzić z problemem i niekiedy zaczyna mnie przerastać. Głupiutka
                                    jestem i tyle. I tego w sobie nie lubię, nie umiem się bronić, żeby kogoś nie
                                    urazić.
                                    A potem długo zastanawiam się dlaczego ludzie są tak śmiali wobec mnie i
                                    pozwalają sobie na coś, czego ja nigdy nie ośmieliłabym się powiedzieć lub zrobić.
                                    No cóż, masz rację. Życie mi upłynęło na robieniu wszystkim dobrze.
                                    Że tak wtrącę jeszcze na marginesie;
                                    najbardziej śmieszy mnie fakt, że straciłam przyjaciół kiedy to ja przestałam
                                    zapraszać do swojego domu.
                                    Zabawne, upłynęło mnóstwo czasu i nikt mnie nigdy do siebie nie odprosił -
                                    znajomi i przyjaciele rozpłynęli się w powietrzu. Postawiłam raz na swoim i po
                                    prostu przestałam wreszcie zapraszać.
                                    • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 08:07
                                      Zobacz jak myślisz sama o sobie:"głupiutka jestem".To straszne!Ludzie są
                                      chamscy,szukają ofiary na której mogą się wyżyć.Ty swoją postawą prowokujesz
                                      takie zachowania,bo wiedzą że się nie obronisz i pozwalają sobie.Co to za
                                      przyjaciółki?To Ty chyba nie miałaś prawdziwej przyjaciółki w takim
                                      razie.Dziewczyno obudź się i idź na jakiś kurs asertywności!Widzisz,ja sama mam
                                      ochotę na Ciebie nakrzyczeć.Zacznij działać bo potem na starość będziesz żałować
                                      że przegrałaś swoje życie.Nie mowie tu o byciu chamskim,ale zacznij stawiać
                                      siebie przed innymi,bo jak na razie to jesteś daleko w tyle z tym niskim
                                      poczuciem wartości.Jesteś nadwrażliwa,ale z tym da się popracować.Kurcze
                                      Katerina,weź się w garść!!!
                                      • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 11:34
                                        zgadzam sie z frog.1 musisz pracować nad swoja asertywnością.

                                        Powiedzieć swoje zdanie to jest najlepsza rzecz na świecie. A, że
                                        ktoś ma inne to norma.
                                        • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 13:29
                                          pelna_pytan123 - już zaczynam pracować.
                                          To, że ktoś ma inne zdanie nie jest dla mnie problemem.
                                          Jestem tolerancyjna. Nie przeszkadza mi, że ktoś ma inne zdanie.
                                          To raczej innym przeszkadza moje zdanie. Widzę wręcz oburzenie dlaczego śmiem
                                          tak uważać, myśleć, sądzić itd.I wówczas zaczyna się przygoda. Jeśli ktoś
                                          wypowie się przeciwnie do mojego zdania, zostawiam temat, zostawiam go, ponieważ
                                          nad czym się tu rozwodzić ma pełne prawo do odmiennego zdania, natomiast wiele
                                          razy obserwuję reakcję innych na moje zdanie, reakcję bardzo nieprzyjemne.
                                          Ale czas się wziąć faktycznie w ryzy i przestać traktować te reakcje poważnie.
                                          Serdecznie pozdrawiam
                                      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 13:22
                                        Zgadzam się niestety albo (stety) z tym, że swoją postawą najprawdopodobniej
                                        prowokuję zachowania innych wobec mnie.
                                        To prawda. Przyznam się szczerze, że zaobserwowałam to już wcześniej u kilku
                                        moich znajomych.
                                        Doceniam Twoje słowa. Na pewno już wpłynęły na mnie odpowiednio.Wiem co chcesz
                                        mi przekazać. Rozumiem swoje postępowanie. Czas nad sobą popracować.
                                        Dziś właśnie zaplanowałam dzień przyjemności dla siebie, nie myśląc o innych i o
                                        tym, co inni o tym powiedzą.
                                        Właśnie przeglądam gdzie by tu prysnąć z mężem na weekend i nie myśleć o reszcie :)


                                        • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 15:20
                                          I o to chodzi:)))Miłego wyjazdu:)
    • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 24.06.10, 19:54
      Jedziecie do rodzinnego domu męża i zachowujecie się jak obcy? Czekacie aż
      teściowa zrobi coś do picia? Czemu sami nie zrobicie sobie kawy/herbaty?
      Jak teściu poprosił cię o herbatę "nie w tych ciarkach" to poczułaś się tak samo
      jak teściowa gdy poprosiłaś o herbatę w filiżance. To taki problem wypić z
      kubka? Jeśli teściowa robi ekspresówki to picie takiej herbaty w filiżance
      uważam za przerost formy nad treścią.
      • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 08:40
        Może Katerina zachowuje się jak obca bo jest tak traktowana?Raczej nie wyobrażam
        sobie że u kogoś kto traktuje mnie jak powietrze mogłabym iść do kuchni i się
        szarogęsić.Przecież tu nie chodzi o tą nieszczęsną filiżankę,to był przykład,tu
        raczej chodzi o ignorowanie dziewczyny.
        • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 10:03
          Ja myślę że jednak chodzi o "filiżankę". Gdyby ktoś "nowy" w rodzinie podczas
          wizyty u mnie, w sytuacji czysto rodzinnej, zażądał herbaty w filiżance, bo w
          kubku jest nieelegancko, to nie nastawiłby mnie tym pozytywnie do siebie. Nie
          chodzi nawet o to, że zachowała się niekulturalnie zwracając gospodyni uwagę co
          do naczynia, ale o wydźwięk tej prośby. Zresztą nie mam większych złudzeń, że
          autorka w innych sytuacjach nie dała odczuć teściom swej "wyższości" i tego iż
          oni "nie mają żadnych granic moralności".
          • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 10:36
            Inaczej brzmi kiedy ktoś napisze:moja teściowa to wiedźma,dopieprza się do mnie i mnie olewa,inaczej gdy ktoś nie używa takich słów i pewnie można Katerinę odebrać jako kogoś kto się wywyższa.Ja dostałam opi...i wykład o braku szacunku od teściowej bo pozwoliłam sobie na doprawienie rosołu na własnym talerzu.Ja swoim gościom parzę herbatę w kubkach,a jeśli ktoś poprosi o filiżankę to nie robię afery i nie traktuję takich gości jak śmieci.Gdyby teściowa miała choć trochę klasy nie byłby to dla niej problem.
            • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 10:54
              Nie dlatego, że nie używa wulgaryzmów, odebrałam ją jako wywyższającą się.
              Wierzę, że ktoś kto sam nie potrafi się zachować, a ma pretensję o niekulturalne
              zachowanie do innych potrafi być irytująca. Sama swoją "filiżankę" uznała za
              niesienie kaganka kultury do ciemnych ludzi, a prośbę teścia o kubek za obrazę
              swej osoby. Postawa Kalego także odstraszyłaby mnie od kontaktów z taką osobą.
              • pelna_pytan123 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 11:11
                plastelinka.czerwona "filiżanka" jest po to aby w niej pić i to nie
                ważne czy jestes u siebie w domu czy w gościach i wg mnie
                stwierdzenie, że poprosze herbatę w filiżance to nic złego. Gorzej
                jakby np. herbata została zrobiona w szklance lub kubku i pózniej by
                sie jej nie wypiło bo chciałoby sie w filizance.
                A do Ciebie jak goście przychodzą to co kazdemu robić w innym kubku?
                A może Twoja kultura jest dość niska i uważasz, ze ktoś powinnie
                wypić w tym co mu dasz?
                To nie te czasy. Teraz przyszła era kultury i każdy pije w tym co
                chce i to jak najbardziej normalna sprawa.
                • plastelinka.czerwona HIE HIE HIE You made my day 25.06.10, 13:04
                  Chylę czoła przed twą wyższą kulturą.
                  Moja niska nie pozwoliłaby mi wskazywać gospodyni w czym ma mi podać herbatę.
                  Sama moim gościom kawę podaję w filiżankach, każda jest inna, a herbatę w
                  kubkach też każdy jest inny. Jednak ja zapraszam do domu jedynie ludzi bliskich
                  mi jak rodzina, wszyscy doceniają, to że mają swój kubek i że na ich widok w
                  drzwiach nie wyciągam w panice "niedzielnego" serwisu.
                  • katarinabeauty Re: HIE HIE HIE You made my day 25.06.10, 13:28
                    Nie wiem skąd Ty wzięłaś stwierdzenie o wskazywaniu w czym chcę pić, nie podałam
                    takiego przykładu ani razu.
                    To dla kogo trzymać ten "niedzielny serwis" jak nie właśnie dla rodziny? Jak
                    przyjemnie jest napić się herbaty w filiżance na co dzień a nie tylko dwa razy w
                    życiu na weselu, chrzcinach i komunii dziecka.
                    Widać jak przykładasz się do gościnności. Jakie podanie, takie poszanowanie gościa.
                    Moje filiżanki w porównaniu z Twoimi na pewno nie są poukładane w gablocie żeby
                    podziwiać, i powiedzieć, że "mam", zmywać z nich kurz dwa razy do roku w święta
                    ale do picia i użytkowania:)
                    A kubki są dla chłopów, co to w łazience remont mi robić będą :)
                    pozdrawiam
                    • plastelinka.czerwona Re: HIE HIE HIE You made my day 25.06.10, 13:48
                      Niewyraźnie napisałam? Kawę piję z filiżanek. Goście zawsze mogą liczyć u mnie
                      na dobre potraktowanie, pewnie też dlatego że potrafię rozróżnić "proszoną
                      herbatkę" od "wpadliśmy do ciebie mamo". Nie posiadam gabloty na filiżanki,
                      szkoda mi na to miejsca, wole książki ;)
                      "Chłopy" od remontu łazienki też mogą liczyć na mój szacunek.
                      • frog.1 Re: HIE HIE HIE You made my day 25.06.10, 16:32
                        I pewnie u Ciebie te "chłopy" chliptają herbatę,ups,kawę z filiżanek w
                        różyczki?A od Kateriny ekipa remontowa wychodzi sfochowana,nie dokończywszy
                        remontu gdyż im ekspresówkę w kubku zaparzyła?
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:18
                To, że propaguję dobry styl, tzn, że jestem wywyższająca się?
                Ło Matko! Kobieto, to nie czasy PRL-u że pijemy nadal w szklankach i to ze
                stalowym uchem!
                Lubię pić w filiżance i kropka, nikomu tu nie zarzuciłam, że inni pijący z
                czegoś innego są bee, więc o co chodzi?I na litość Boską, skąd wiesz, że nie
                umiem się zachować i jestem irytująca?
                Mocne słowa, trochę z powietrza i na wyrost.
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:13
            To źle myślisz, bo jest dokładnie tak jak napisała frog.1
            Ona nie miała problemu ze zrozumieniem przykładu jakiego podałam, natomiast Ty
            wyciągasz jakieś niesłuszne tezy,z którymi niestety nie mogę się zgodzić.
            Chodzi tu o traktowanie. Jeżeli byłoby bardziej rodzinnnie to i ja czułabym się
            bardziej "na luzie" i pozwoliłabym sobie na zrobienie tej cholernej herbaty,
            powiem nawet więcej i nawet obiadu, gdyby trzeba było. Nie czuję więc takiej
            potrzeby to po pierwsze a po drugie co za problem dla Teściowej zrobić herbatę?
            Głupio by wyglądało jak nie dość, że i tak rzadko przyjeżdżamy to jeszcze z
            drzwi lecieć na wprost do szafki i grzebać za herbatą. To jest dopiero
            wychowanie, prawda?
            Po drugie ja nie zwróciłam uwagi Teściowej że zrobiła mi nie w filiżance.
            Pomyliłaś coś.
            To było na odwrót, więc Twoja teoria winna mnie popierać:)
            • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:31
              > Po drugie ja nie zwróciłam uwagi Teściowej że zrobiła mi nie w filiżance.
              > Pomyliłaś coś.

              W pierwszym poście to nie ty napisałaś:
              "Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że uważają iż jestem jakaś straszna dama,
              tylko dlatego, że jako pierwsza będąc u nich w domu poprosiłam herbatę w
              filiżance."?
              Jeśli nie ty, to zawołaj tę osobowość która to zrobiła, żeby dyskusja spójna była.
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:50
                No właśnie i nadal nie rozumiesz.
                Poprosiłam a nie zwróciłam uwagę, już po zrobieniu w kubku.
                • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:55
                  I? To coś zmienia?
                • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:57
                  Katerina,to tak naprawdę są takie pierdoły że szkoda klawiatury na drążenie tego
                  tematu.
                  • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 14:15
                    Masz rację.
                    Zagubiła sens całej wypowiedzi, ale "filiżanka" mocną pozostała:)
                    a tak naprawdę to gdzieś mam tą filiżankę bo sedno sprawy leży gdzie indziej,
                    czego nad zwyczajniej w świecie koleżanka nie rozumie.
      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:08
        Zaraz zaraz..chwileczkę. Trochę sprostowań dopiszę, bo autorka tego posta
        ewidentnie mnie zaatakowała.
        Po pierwsze ja nikogo tu nie negowałam. Określiłam tylko sytuację "jako".
        Przede wszystkim chyba nie zrozumiałaś że w gruncie rzeczy problem nie polega na
        filiżance i czy wypiciu z kubka (nad czym Ty się skupiłaś), a moje własne
        odczucia traktowania mnie przez Teściów, picie z filiżanki, to był tylko
        przykład żeby 'zatrybić" o co chodzi.
        Najwyraźniej miałaś troszkę problem.
        Skąd wogóle pytanie : czekacie aż teściowa zrobi coś do picia?
        Tak, owszem. Dom, mam swój jeden rodzinny. Dom męża, to dom męża, w którym nie
        czułam się rodzinnie więc stąd i moje zachowanie.
        Gość nie rozwala się po domu sam, czeka na sygnał gospodarza, jesli ten
        zaoferuje luz i poczucie komfortu to i my pozwalamy sobie wówczas na więcej.
        Taka jest zasada, była i będzie niezmienna.
        Kiedy gospodarz powie, czujcie się jak u siebie w domu, wtedy mam prawo do
        takowego poczucia luzu i samodzielności co do np robienia herbaty.
        Poza tym w domu mnie tak wychowano, że kuchnia ma jedną gospodynię.
        Nie dwie ani trzy, tylko jedną. I to od niej zależy czy kogoś jeszcze do niej
        dopuści. Kiedy ktoś sam pozwala sobie na wertowanie szafek w celu zrobienia
        herbaty, uważam to za nie kulturalne zachowanie się w kuchni gospodyni. Dlaczego
        niby miałabym sama zaglądać do lodówki czy szafek? Żenujące!
        Na drugie pytanie odpowiadam tak, ano dlatego sami nie zrobimy sobie herbaty, że
        nauczono mnie w domu, iż gość to gość.
        To on ma się czuć wyjątkowo i czekać na podanie herbaty.
        Ja u siebie w domu traktuję gości jak gości a nie jak domowników.Ot cały w tym
        szkopuł. Taki savoir-vivre, orientujesz się?
        Ja nie proszę o herbatę w filiżance, to ja częstuję w filiżankach. To oni mają
        problem wypicia z nich nie ja. Kiedy Teściowa robi mi w kubku bądź szklance
        wypijam i nie skrzeczę, wiec nie obwiniaj niesłusznie.
        I teściowa nie robi ekspresówek.

        • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:26
          No i rozwiałaś wszelkie moje wątpliwości.
          Dom rodzinny masz jeden i w nim zachowujesz się normalnie, do domu męża
          przyjeżdżasz jako gość. Więc dlaczego twój mąż nie pobiegał po szafkach i nie
          zrobił herbaty? On też ma już tylko jeden dom? twój rodzinny?
          Orientuję się co to jest sv lecz nie przyszłoby mi do głowy wizyty u rodziców
          "przeprowadzać" wedle protokołu.
          PS. Orientujesz co to cudzysłów?
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:32
            Tak, masz rację. Dom rodzinny mam jeden, ponieważ w nim rodzinnie mnie traktują
            , kumasz?
            W tym drugim domu nie ma takiego traktowania więc i ja sobie za dużo nie pozwalam.
            Tak mnie wychowano, że należy poczekać na pierwszy gest gospodarza a potem czuć
            się jak u siebie. Gestu takowego nie było, więc nadal nie rozumiesz o co chodzi.
            To jest kwestia kultury, której najwyraźniej jest Ci obca.
            Współczuję Twojej Teściowej kiedy to pozwalasz sobie na wertowanie po szafkach,
            z całym szacunkiem, ale nikomu nie onieśmieliłabym się tak zrobić nawet mojej mamie.
            • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:46
              Pomijając mą chłopska naturę,bo uznaje wyższość kubka nad filiżanką w dni
              powszedni(ze względu na pojemność);)To zgadzam się że jak ktoś traktuję mnie jak
              g....to sobie u niego w domu nawet kranówy nie naleję.Jeśli jednak wiem że
              gospodarze traktują mnie jak przyjaciela domu,nie obrażą się,a nawet ucieszą że
              jestem w stanie sama się obsłużyć to sobie i herbatkę zaparzę i
              kubek(filiżankę)po sobie umyję.I cóż,ja też dom rodzinny mam jeden,ups;)
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:56
                Właśnie!
                I o to właśnie chodzi! W tym całym szalonym temacie :))
                Cieszę się, że chociaż Ty zrozumiałaś mnie dogłębnie.
                Do dupy z filiżankami, chodzi o miłość, uczucia, szczerość, zaufanie, radość i
                wielkie serce na dłoni, którego właśnie nie dostrzegam w miejscu jakże niby
                swojskim...
            • plastelinka.czerwona Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:57
              Przykro mi, że masz tak sztywne relacje w rodzinie.
              • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:59
                Ależ nie chciałam sprawić Ci przykrości:)
                • plastelinka.czerwona ??? 25.06.10, 14:05
                  Korzystanie z drzewka jest trudne, ale do opanowania.
                  • katarinabeauty Re: ??? 25.06.10, 14:11
                    plastelinka.czerwona napisała:

                    > Korzystanie z drzewka jest trudne, ale do opanowania.

                    Bardzo dziękuję za cenną uwagę.
                    I kto tu się wywyższa.
                    Wszak tak drobna sprawa jak podawanie w filiżance ogarnęło Cię frustracją a ten
                    mały szkopuł wzbudził w Tobie zainteresowanie
                    • plastelinka.czerwona Re: ??? 25.06.10, 14:23
                      To tylko dobra rada.
                      Wiem że są ludzie, którym takie sprawy jak opanowanie drzewka sprawia wielki
                      problem, jednak wszystkiego można się nauczyć.
                      • frog.1 Re: ??? 25.06.10, 15:44
                        A wiesz gdzie ja mam Twoje rady o nieomylna?Dokładnie tam:)
                        • katarinabeauty Re: ??? 28.06.10, 11:17
                          frog.1 napisała:

                          > A wiesz gdzie ja mam Twoje rady o nieomylna?Dokładnie tam:)

                          Super!!! hi hi hi hi hi
                          ależ się uśmiałam, od razu humor mam lepszy zdecydowanie:)
                      • katarinabeauty Re: ??? 28.06.10, 10:43
                        plastelinka.czerwona napisała:

                        > To tylko dobra rada.
                        > Wiem że są ludzie, którym takie sprawy jak opanowanie drzewka sprawia wielki
                        > problem, jednak wszystkiego można się nauczyć.
                        >
                        Nie sądź ludzi subiektywnie. I nie rób tego za szybko, bo może jest przeciwnie
                        niż Ci się wydaje. Wszystko zalezy od sytuacji, miejsca, momentu w życiu a nawet
                        od fazy księzyca. Ludzie różnie zachowują się w różnych sytuacjach, a Ty bardzo
                        szybko oceniasz i nazywasz ludzi. Błąd.
        • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:32
          No,Katerina,widzę że nie potrzebny Ci już kurs asertywności,wystarczy to
          forum;)Oby tak dalej:)
          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:40
            Dlatego, bo temat ten jest dla mnie delikatny a to, co przeczytałam od tej
            autorki poruszyło mną do głębi. Jest wiele nieprawdy w tym, co pisze. Nie można
            oceniać kogoś po "filiżance".
            A tu od razu taki atak.
            SZOK.
            • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 13:47
              Trenuj,trenuj;)
              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 14:03
                Poza tym wszystkim, w moim domu mama mówi do nas "drogie dzieci", więc czuję się
                jak w domu, natomiast w domu Teściów jest SYN a potem "tamta".
                • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 14:11
                  No i jak "tamta" ma czuć się jak w rodzinnym domu?Ja też u mojej teściowej tak
                  się nie czułam,bo zwyczajnie mi na to nie pozwoliła.Pomijam fakt jak się
                  zwracała do mnie,ale przegięła gdy urodziłam synka.Przyszła do szpitala a ja
                  chciałam żeby wzięła go na ręce.Stwierdziła:w życiu tego nie ruszę.I jak tu czuć
                  się jak jej rodzina,a jej dom traktować jak rodzinny?
                  • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 14:18
                    Poważnie?
                    Boże, ja chyba bym nie wiedziała co w takim momencie odpowiedzieć, bo zatkałoby
                    mnie na amen.
                    • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 14:20
                      No i mnie zatkało:)
                • deodyma Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 16:52
                  katarinabeauty napisała:

                  > Poza tym wszystkim, w moim domu mama mówi do nas "drogie dzieci",
                  więc czuję si
                  > ę
                  > jak w domu, natomiast w domu Teściów jest SYN a potem "tamta".





                  dziewczyno, po jaka cholere Ty tam w ogole lazisz???
                  rozumiem, ze zalezy Ci na dobrych kontaktach z tesciami, ale jesli
                  po 6 latach oni traktuja Cie w ten sposob, to sie nie zmieni przez
                  kolejne lata.
                  wiem co pisze, poniewaz mnie samej tesciowa nigdy nie zaakceptowala,
                  chociaz jestem z mezem juz ponad 10 lat, w tym 5 lat po slubie i
                  mamy syna, ktory w tym roku skonczy 3 lata, ktorego moja tesciowa
                  nie akceptuje i dla niej to dziecko jest z "wpadki".
                  ja z tesciowa kontaktow nie utrzymuje od zeszlego roku, poniewaz ja
                  nie daje sobie w kasze dmuchac, co sie tesciowej bardzo nie podoba.
                  kobieta nie potrafi sie zachowac czy to w naszym domu, czy to wtedy,
                  gdy bylam jej osciem, byla zlosliwa, wbijala szpile, ale natychmiast
                  reagowalam z nawiazka, az gul ze wscieklosci jej skakal.
                  Ty jestes za lagodna, zbyt "grzeczna", dlatego tez jada po Tobie,
                  jak po dzikiej swini i nie przestana, poki im na to pozwolisz.
                  • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 20:30
                    Nie mogłam inaczej postąpić.
                    Nie zastanawiałam się nigdy nad decyzją o zaprzestaniu wizyt przyznam szczerze.
                    Raczej brałam pod uwagę jakieś inne rozwiązania, ale jak dotąd nie wymyśliłam
                    żadnego.
                    I tak po dziś dzień.
                    Jakieś wyrzuty sumienia mam już odkąd zaczęłam tu pisać.
                    Jakieś głupie poczucie winy.
                    Że tak nie wypada, nie należy, niesmacznie...
                    • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 25.06.10, 21:22
                      taka jak juz ktos wczesniej napisal chcesz cala wine przyjac na
                      siebie i zrobic z siebie takiego kozla ofiarnego
                      zrobisz i tak to co uznasz za sluszne ale pamietaj ze nawet jesli do
                      konca zycia bedziesz sie przed nimi plaszczyc i przepraszac za to ze
                      jestes to oni i tak tego nie zauwaza... poprostu dla nich jak bedzie
                      tak bedzie
                      jak ja bym dala sie tak swojej tesciowej traktowac jak ona tego by
                      chciala to na dzin dzisiejszy "wynajmowalibysmy" u nich stancje ja
                      najprawdopodobniej zrezygnowalabym ze swojej firmy bo 50km
                      codziennie dojezdzac to raczej nieoplacalne no i jeszcze kiedy tu
                      robic jak murzyn (nie obrazajac murzynkow ;)) bo oni do tego tylko
                      daza zeby znalesc sobie parobka ktory zrobi za nich wszystko wiesz
                      przypominasz mi ziecia mojej tesciowej po ktorym jada jak po lysej
                      kobyle a on bez slowa siedzi cicho bo za przeproszeniem taki facet
                      ciota ale sytuacja zyciowa go zmusila do tego zeby u nich zamieszkac
                      chociaz koles obrotny w miare bo za granica siedzial wiec ja na jego
                      miejscu bym sie budowala albo kupila dom wlasny a nie dzielony z 4
                      innymi osobami nie wliczajac w to jego zony i dziecka

                      nie mysl takimi kategoriami jak teraz bo zle na tym wyjdziesz nawet
                      to forum masz na sumieniu a przeciez nic zlego tu nie robisz
                      dziewczyno szanuj siebie bo w koncu sie zagubisz tak bardzo ze z
                      tego nie wyjdziesz

                      a co do tych klotni z ta plastelina dziewuszyna uznala ze
                      niekulturalnie sie zachowalas proszac o herbate w filizance a twoj
                      tesc zrobil jeszcze gorzej komentujac o ciarkach ale chyba tego juz
                      nie widziala
                      mam wrazenie ze na tym forum niektorzy sa z wielkiej nudy ;)
                      a ja i tak uwielbiam pic z kubka ;) i to ekspresowa chetnie
                      cytrynowa z biedronki :)))

                      a wiesz moja tesciowa ma lepszy sposob robienia herbaty pol szklanki
                      wlewaja wrzatku a drugie pol daja zimna zagotowana wode "bo szybciej
                      mozna sie napic" jak to zobaczylam to opadlam ;) a poza tym wszem i
                      wobec oglaszam ze brzydze sie u nich jesc bo mialam juz wiele
                      przykladow ale najlepszy byl kiedy po naszym weselu zostalo duzo
                      flakow ale juz lekko skisly i moja mamusia dala pieskom a tesc sam
                      osobiscie mowil ze plukal te flaki w wodzie kilka razy wygotowywal
                      je i jedli bleeeeeeeeeeeee i jak tu u nich cos ruszyc?
                      zreszta moj maz wiecznie na kiblu siedzial jak przyjezdzal do mnie
                      na randki biedak zepsuty zoladeczek ma
                      • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 26.06.10, 09:58
                        Wiesz co Fryzjerka,ja to mogłabym Cię czytać i czytać:)Jak już coś powiesz to
                        dosadnie.Podoba mi się:)
                        • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 26.06.10, 22:49
                          musi byc ktos na forum co powie po chlopsku nie ? ;) wszyscy musza
                          rozumiec a nie tylko ą i ę i takie tam rozne wyrazy obce hi hi
                          nie lubie tanczyc jak mi zagraja jak juz mam swoje zdanie to sie go
                          trzymam i nie zmieniam co 5 minut no i jestem bardzo uczuciowa i
                          przezywam niektore historie strasznie a najbardziej nie lubie jak
                          ktos kogos nie szanuje a ta biedna pogardzana sierotka sobie nie
                          moze poradzic i dajesie wykorzystywac takich to mi szkoda bo ja tez
                          bylam kiedys taka sierotka co wszyscy mogli tylko wykorzystac ale
                          zycie mnie nauczylo ze trzeba byc twardym i nie poddawac sie
                          pozdrawiam
                      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 26.06.10, 21:04
                        jafryzjerka napisała:
                        "nie mysl takimi kategoriami jak teraz bo zle na tym wyjdziesz nawet
                        > to forum masz na sumieniu a przeciez nic zlego tu nie robisz
                        > dziewczyno szanuj siebie bo w koncu sie zagubisz "
                        Ja to jakby troszkę już się zagubiłam, przyznam szczerze. Dlatego właśnie
                        znalazłam się tu. Cały czas śledzę te wypowiedzi w kółko i rozmyślam nad tym
                        wszystkim.
                        Jestem w dziwnej fazie. Na razie zastanawiam się nad tym co dla mnie będzie
                        dobre - nareszcie "DLA MNIE". I myślę nad tym, że chciałabym wreszcie móc bez
                        ogródek powiedzieć głośno swoje zdanie.
                        Zgadzam się całkowicie z Twoją wypowiedzią.
                        Masz rację co do tego :" dziewczyno szanuj siebie"
                        Otóż to :)
                        • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 27.06.10, 16:53
                          Katerina,tak ma być właśnie że zastanawiasz się co dla Ciebie będzie dobre!Bo
                          nikt za Ciebie życia nie przeżyje.Wyrzuty sumienia?Jakie wyrzuty?!Bo zaczęłaś
                          się zastanawiać co dobre dla Ciebie?Przecież nikogo nie obrażasz,nie jesteś
                          chamska...A człowiek musi się wygadać,wyżalić czasem żeby nie eksplodować.I masz
                          pełne prawo,tak jak inni,jak Twoi teście do SWOJEGO ZDANIA.Ja myślę sobie że Ty
                          jesteś takim typem człowieka co wciąż analizuje,myśli,szuka najlepszego
                          rozwiązania i gubi się czasem w tym wszystkim.A tu czasem pierwsza myśl,pierwszy
                          odruch jest najlepszy.Czasem lepiej się nie zastanawiać,ani przed,ani
                          po.Przyjmij postawę:od dziś mówię o moich potrzebach,o tym co myślę i o tym co
                          mi nie pasuje głośno i nie analizuje potem tego godzinami.Zadałaś sobie kiedyś
                          pytanie czy inni przejmują się Tobą w takim stopniu jak Ty innymi?
                          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 28.06.10, 10:39
                            frog.1 napisała:
                            "Ja myślę sobie że Ty
                            > jesteś takim typem człowieka co wciąż analizuje,myśli,szuka najlepszego
                            rozwiązania i gubi się czasem w tym wszystkim"
                            Tak, to prawda. Najprawdziwsza:)
                            Myślę godzinami, morduję swoją głowę analizą, tak jakby to komuś do szczęścia
                            było potrzebne.
                            Zadałam sobie teraz właśnie to pytanie i tak naprawdę uważam, że nikt nigdy nie
                            przejmował się do tego stopnia moją osobą. Parę przykładów dosyć świeżych
                            jeszcze siedzi w głowie. Problem polega na tym, iż ja nie zwrócę uwagi komuś
                            wprost, bo w głowie zaraz dźwięczy:"nie wypada, nie wypada". Wprawię kogoś w
                            zakłopotanie i ktoś odbierze mnie za zołzę. Na przykład, wiem, że znajoma
                            kłamie. Nie zwrócę jej uwagi, bo ja sama będę czuła się niezręcznie a cóż
                            dopiero ona?
                            Asertywność łatwiejsza w internecie, ale już w życiu realnym ciężko.
                            Tym bardziej kiedy mam do czynienia z ludźmi, których znam lub rodzinę.
                            Zaczęłam postrzegać już wszystko inaczej i bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki
                            nawet i ze strony przeciwnej plastelinki.czerwonej to spowodowało, że jestem
                            silniejsza, bo nalezy bronić swojego zdania nawet jeśli komuś wydawałoby się
                            cholernie idiotyczne. O to chodzi, by działać i myśleć po swojemu, ktoś może
                            poprzeć bądź nie, ale to ja mam wiedzieć, że :"to jest DOBRE, bo mi jest DOBRZE"
                            I takie nawet może być moje wytłumaczenie.
                            I nie będę zmieniać swojej "filiżanki" na kubek, bo komuś wydaje się, że tak
                            jest lepiej :)
                            • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 28.06.10, 10:47
                              I tak trzymać!A znasz takie pojęcie jak olewać?To zacznij je stosować!A jak
                              zaczyna włączać Ci się ANALIZA,to sobie zrób herbatkę w filiżance;) i poczytaj
                              żeby się czymś zająć:)i nie myśleć o pierdołach,bo to i tak nic nie zmieni!
                              • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 28.06.10, 11:25
                                :))

                                Znam to pojecie z ust innych ludzi - niestety.
                                Ale teraz się to zmieni.
                                Masz całkowitą rację, już kolejny raz :)
                                Niby człowiek to wie, ale dlaczego jest taki oporny na wprowadzenie tego do życia?
                                • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 09.07.10, 08:46
                                  Najśmieszniejsze jest to, że jak zrozumiałam jak wreszcie żyć według swoich
                                  upodobań i nie bać się tego, co będzie gdyby to...
                                  teściowa jest na razie bez zarzutu.
                                  Nie mam w tej chwili żadnych podstaw do pokazania swej postawy.
                                  Nie dali mi żadnej okazji.
                                  Jakoś dziwnie cicho się zrobiło....
                                  • frog.1 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 09.07.10, 11:48
                                    Cisza przed burzą,albo cud;)
                                    • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 09.07.10, 14:45
                                      tez pomyslalam o ciszy przed burza ale pomyslalam ze nie bede
                                      dolowac Katariny ;) no ale miejmy nadzieje ze jednak cud :)
                                      • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 10.07.10, 11:38
                                        Znając teściową z jej zmiennych humorów, to akurat pewnie miała ten dobry
                                        nastrój, ale w końcu się jej odmieni, bo przecież ileż może być miła? to do niej
                                        nie podobne.
                                        .. że cud to sama bym w to nie uwierzyła..
                                        • keri.0 Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 14.07.10, 11:30
                                          Katarino u mnie jest tak samo jak w twoim przypadku,tesciowie maja
                                          mnie za kogos niewidzialnego,moge mowic co chce i tak maja to
                                          gdzies.Pech ze ich syn wlasnie sie ze mna ozenil,my jestesmy 7 lat
                                          po slubie i na poczatku gdy mnie lelcewazyli bardzo mnie to bolalo i
                                          zawsze mojemu M ´´marudzilam´´ (on tak zawsze mowil) ze oni to
                                          powiedzieli ze tamto i tez ich zawsze bronil ze ´´oni juz tacy sa
                                          ´´ale gdy urodzil nam sie synek cos we mnie peklo ,i coraz czesciej
                                          mowilam im swoje zdanie na ich zaczepki.Moj maly ma obecnie 4 latka
                                          i nic sie nie liczy dla dziadkow nawet nie pamietali o jego
                                          urodzinach -no i stalo sie tak ze poszlam do nich i powiedzialam co
                                          mnie tyle lat bolalo a oni na to ´´my sie juz nie zmienimy ,my juz
                                          starzy jestesmy,a ty to chyba jestes jakas krolewna i gdzie sie
                                          urodzilas itd.´´---ale nie zaluje dzis tego ze im wszystko
                                          wygarnelam nie rozmawiamy ze soba juz 2 miesiace a ostatnio tesciowa
                                          dzwonila i chciala z mezem rozmawiac i tyle...mam tylko jeden
                                          problem moj maz tego wszystkiego nie rozumie i dla niego rodzice sa
                                          swieci obojetnie czy mnie obrazaja czy nie,coraz bardziej oddalamy
                                          sie od siebie i zauwazylam ze ma takie dni ze doslownie mnie
                                          ignoruje np. nie slyszy co mowie albo jak go o cos prosze to ciagle
                                          slysze NIE ,nie chce mi sie jest zlosliwy..niekiedy mysle o
                                          rozwodzie..Zycze cie wszystkiego dobrego..
                                          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 16.07.10, 12:13
                                            Bardzo smutne jest to co napisałaś keri.0
                                            Po pierwsze bardzo podziwiam Cię, że miałaś odwagę wszystko powiedzieć Teściom.
                                            Jest to odważne, ja też z chęcią wylałabym im wszystkie moje żale i złości
                                            nagromadzone przez cholera wie ile już lat....ale ciągle mam jakieś bolączki.
                                            Teraz mówię głośno swoje zdanie i przyznam szczerze - zauważyli to i strasznie
                                            im sie nie podoba to, co ja robię.
                                            Atakują jeszcze bardziej. Wręcz są krytyczni, obraźliwi i złośliwi jeszcze
                                            dosadniej. Nie wiem o co bardziej im chodzi, o to, że mówię swoje zdanie i to
                                            ich tak złości czy o to, że jak mogłam zwrócić Teściowi uwagę, że źle się zachował?
                                            keri.0 - Słowa Twoich Teściów -"my się już nie zmienimy, my starzy jesteśmy itd
                                            to tak, jak zupełnie moi. To wymówka. Krętactwo. Matają jak trzeba. Już widac
                                            jaki mieli przez lata i mają nadal do Ciebie szacunek. Rozumiem, że mąż o tym
                                            wie i pomimo tego wszystkiego zachowuję się lekceważąco wobec Ciebie???
                                            To niezrozumiałe i węszę tu jakiś interes Teściów.
                                            Musisz powiedzieć jak się z tym czujesz, jak to odbierasz, jak to wpływa na
                                            Twoje życie i rodzinę (jego też). Ma wiedzieć nie zasadzie, powiesz mu o akcji i
                                            wie.
                                            Nie nie nie musisz opowiedziec mu o swoich uczuciach.
                                            Rodzina powinna być dla Niego najwazniejsza.
                                            Rozmawialiście szczerze, na spokojnie na ten temat keri.0?
                                            • marlena_89 wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 13:39
                                              opisze wam moja sytuacje...
                                              moja przyszla tesciowa jest bardzo wierzaca... najchetniej rozmawiala by tylko o Bogu... na poczatku jak poznalam mojego narzeczonego to chciala aby odrazu byl slub itd...ale potem sprawy zaczely sie psuc... ona ma juz synowa jedna< i uwaza ja za ideal... z czasem sytuacja sie coraz bardziej ochlodzila... przestala przychodzic do moich rodzicow.. szukala wymowek a z czasem oszczerstw... 5 miesiecy temu poronilam... a ona zamiast nas pocieszyc ton powiedziala ze nasze dziecko umarlo przez to ze zyjemy bez slubu... aktualnie mieszkamy w niemczech razem i planujemy slub ale najpierw chcemy sie poprostu poznac... dobra... jakos to przelknelam... ale wczoraj doszlo do krytycznego punktu... moj przyjechal do domu bardzo zly i chcial abym wyjasnila sobie z jego mama wszystkie sprawy... pojechalam.. kazala mi usiasc na przeciwko mnie i pierwsze jej slowa jakie byly to "gdybym ja byla toba to powiedzialam bym na siebie puszczalska, nigdy nie widzialam tak beszczelnej i falszywej dziewczyny jaka jestes ty"... no i sie zaczelo... powiedziala ze oklamalam wszystkich... ze kupilam sobie mature, ze podplacilam prawo jazdy, ze za pierwszym razem jak oblalam to nie wyjechalam nawet z placu... a oblalam na miescie... nawet probowalala mi wcisnac ze moj instruktor nie byl moim instruktorem... tak sie wscieklam ze zadzwonilam po niego i przyjechal i wyjasnil wszystko ze ma moje podpisy ze wyjezdzilam z nimm wszystkie godziny... malo tego powiedziala ze moja rodzina to oszusci i plotkarze... ze moja mama obgadala jej meza.. itd... ze ja nie zasluguje na to aby byc katoliczka iitd.. jeszcze nigdy w zyciu nie widzialam zeby moj byl tak wsciekly... a ja nigdy nie czulam sie tak bardzo upokorzona... najdziwniejsze jest to ze jej rodzice (dziadkowie mojego) i jej maz mnie bardzo lubia... tylko ona mnie nie lubi...wczoraj taka szopke odwalala... klekala przed nami i sie przezegnala zeby pokazac nam ze to prawda... a ja sie smialam bo mam czyste sumienie i mam na to dowody a ona tylko to ze ktos jej to powiedzial...nie wiem co mam robic... teraz moj pojechal do niej i ona napewno mu gada dalej na mnie...nie wiem czy warto tak sie meczyc chociaz bardzo go kocham..
                                              • frog.1 Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 13:54
                                                Twoja przyszła teściowa to zwykła wariatka.Nawiedzona chyba.Rozmawia już z Bogiem?Cóż,tu chyba leczenie będzie potrzebne.A co na to reszta rodzinki,dziadkowie i teść widzą co się z tą kobietą dzieje?Piszesz,że nie wiesz czy warto tak się męczyć.Ale przecież nie mieszkacie razem,a Twój partner chyba widzi że z matką coś nie tak.Bo z tego wynika że nietrudno zauważyć.
                                                • katarinabeauty Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 18:59
                                                  Tak, zgodzę się z frog.1 Twoja przyszła teściowa jest wariatką.
                                                  Totalnie odjechaną.
                                                  Skoro dodatkowo tylko ona takie cyrki odstawia bo tylko ona Ciebie nie lubi a
                                                  reszta jest w porządku to trzeba ją utemperowac jak trzeba:)
                                                  Nie jest jeszcze Twoją tesciową ale zadatki są nieciekawe.
                                                  A ona za kogo się uważa, że tak Ciebie potraktowała i nadal to robi?

                                                  • katarinabeauty Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 19:04
                                                    A jak tak naprawdę frog.1 zastanawiam się czy czekać na okazję czy porozmawiać w
                                                    sensie wywalić wszystko z siebie do teściów przy najbliższym spotkaniu. Bo od
                                                    dłuższego momentu mam na myśli wyrzucić z siebie swoje żale żeby tak naprawdę po
                                                    prostu WIEDZIELI.
                                                    Sęk w tym że w swoim zachowaniu nie widza nic złego.
                                                    Tylko moje jest naganne.
                                                    Teraz są w lekkim osłupieniu.
                                                    Trochę się wzdrygam że dojdzie do burzy.
                                                    Bo dojdzie, i to na pewno.
                                                    Teraz stawiają oczy na moje słowa, obydwoje.
                                                    Tylko nie wiem dlaczego się tak złoszczą, a złoszczą niemiłosiernie.
                                                    Czy dlatego, że wogóle mówię swoje zdanie, czy kwestionuję ich?
                                                  • keri.0 Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 19:42
                                                    ..napisalas czy szczerze rozmawialam z mezem o tym ze jego rodzice
                                                    maja mnie za nic-no pewnie i to ile razy ale moj M nie widzi
                                                    problemu on zawsze sie tlumaczy ze ´´oni nam tylko pomagaja´´ ale
                                                    niewiem w czym co on przez to rozumie..mamie na wszystko przytaknie
                                                    ja powiem pogoda jest brzydka a tesciowa powie ze jest fajna to maz
                                                    jest tego zdania co jego mamuska .moj M nie byl moim pierwszym
                                                    facetem oni to od poczatku wiedzieli a ze sa zdania ze kobieta ma
                                                    byc czysta az do slubu i miec tylko tego jedynego dlatego mnie
                                                    uwazaja za taka ´´szmate´´ tesc mial nieraz takie uwagi jak to niby
                                                    mowil o kim innym a mnie mial na mysli....a ty Katarino ja to jest u
                                                    ciebie czy tesciowie twoji was tez odwiedzaja i jak sie zachowuja w
                                                    twoim wlasnym domu?
                                                  • keri.0 Re: ........ACH CI TESCIOWIE 16.07.10, 20:01
                                                    z tym moim pierwszym chlopakiem bylam 3 lata no ale nam sie nieudalo
                                                    no i co juz nie mam szans zeby ulozyc sobie zycie z innym no bo mnie
                                                    tam ktos juz ´´´mial´´´jakby to moji tesciowie powiedzieli..
                                                  • frog.1 Re: ........ACH CI TESCIOWIE 19.07.10, 08:57
                                                    Ciekawe czy Twoja teściowa była taka czysta i niewinna przed ślubem?Pewnie się
                                                    gziła na lewo i prawo,a teraz udaje świętą.Zakłamanie i obłuda.
                                                  • katarinabeauty Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 17.07.10, 11:15
                                                    pomagają".
                                                    Nie możesz go zapytać o to?
                                                    Ja właśnie pisałam tu o rozmowie szczerej, czyli masz wszelkie pytania nie
                                                    pozostawiać bez odpowiedzi.
                                                    Radzę naprawdę, porozmawiaj tak aby rozwiać wszystkie watpliwości. Spróbuj. Może
                                                    dowiesz się dlaczego Twój mąż się tak zachowuje. Na razie tego nie wiesz a więc
                                                    o szczerej rozmowie nie było mowy.
                                                    A co Twoich teściów ma niby obchodzić z kim byłaś wcześniej i z kim spałaś?
                                                    Wybrał Cię Twój mąż więc zadne aluzje ze strony teściów są zbędne. Ale ja wiem,
                                                    że to się ładnie pisze a w rzeczywistości jak Cie olewają tak Cię olewają i to
                                                    boli i jest przykro.
                                                    Wiem, bo sama przecież tak mam. Ta nietolerancja potrafi bardzo dotknąć.
                                                    Odwiedzają nas teściowie, tak owszem, ale bardzo rzadko, tylko wtedy kiedy my
                                                    ich do siebie zaprosimy. Teraz już nie wiem kiedy byli ostatnio. Już dawno.
                                                    Jak się zachowują? A można by książkę napisać. Ja pamiętam nawet małe ekscesy i
                                                    drobne szczegóły niektórych ich zachowań.
                                                    Zachowują się bardziej mile, bo są na moim gruncie, to psychologiczne podejście :)
                                                    Ja sama jestem właśnie na etapie rozwiązania tego problemu, chciałabym poradzić
                                                    każdemu jak najlepiej, ale sama nie umiem teraz wyjść z tej sytuacji i
                                                    desperacko szukam wytchnienia.
                                                    Dziś kolejną noc nie spałam...
                                                  • frog.1 Katerino 19.07.10, 08:52
                                                    Myślał sobie o Twojej sytuacji i o rozmowie którą chcesz przeprowadzić z teściową.Jeśli czujesz taką potrzebę to tak zrób,ale najpierw zastanów się czy dotrą do niej jakiekolwiek argumenty,czy to człowiek który porozmawia.Bo mi się wydaje że z tego wyniknie tylko wielka awantura,a teściowa Cię zakrzyczy.Ze swojego doświadczenia wiem że z moją teściową nie byłoby możliwe spokojnie porozmawiać,ona wpadłaby w histerię i z racjonalnej rozmowy zrodziłaby się kłótnia.Sama piszesz że teściowa w swoim zachowaniu nie widzi nic złego,więc myślisz że po rozmowie z Tobą zmieni myślenie na swój temat?Wątpię,utwierdzisz ją tylko w przekonaniu że ma rację. Myślę sobie że lepiej będzie jeśli spokojnie acz stanowczo będziesz obstawać przy swoim zdaniu.Bądź opanowana(wiem że to dużo kosztuje)ale opłaci się.Mów głośno,wyraźnie jak do dziecka i nie pozwalaj się zbywać milczeniem.Bądź miła,mów z uśmiechem,ale obstawaj przy swoim zdaniu.I niech się złoszczą,nie jesteś cielęciem,masz prawo do swojego zdania.Sęk w tym że nie nauczyłaś ich tego i teraz nie wiedzą co jest grane.A tak w ogóle to zastanawiam się po co ich odwiedzasz?Ja jestem zdania że jak ktoś wypina na mnie d...to powinien się spodziewać że go w tą d...kopnę!
                                                  • katarinabeauty Re: Katerino 24.07.10, 10:30
                                                    Nie wiem jak się zachowa, czy będzie się mocno upierać i kłócić, czy będzie to
                                                    spokojna rozmowa. Teściowa ma bardzo spokojne usposobienie, ją wyprowadzić z
                                                    równowagi graniczy z cudem. Nigdy nie widziałam ja w ataku histerii czy złości.
                                                    Mówi cicho, wolno i spokojnym tonem, ale za to jak dosadnie:)
                                                    Zawsze w takich sytuacjach rozmawiam z ludźmi. Jeśli jest jakieś nieporozumienie
                                                    lubię pogadać o tym i wyjaśnić.
                                                    W tej sytuacji mam trochę ciężęj, bo teściowa przecież ma zawsze rację i jest
                                                    mądrzejsza. Nie wiem czy to ma sens, ale być może jest to droga do powiedzenia
                                                    sobie o pewnych bolączkach i wyjaśnienia pewnych niesnasek. Jeśli będzie dobrze,
                                                    to będzie fajnie, jeśli nie, to trudno bedę już wiedzieć, że nie warto nic i
                                                    wówczas zakończe wizyty.
                                                    Z tym wypinaniem d...y jest teraz jakoś powiem Ci frog.1 u teściowej dziwnie. To
                                                    znaczy jest czasami jakaś taka...yyyyy miła?
                                                    Tzn normalna a czasami wredna.
                                                    Ona ma pewne fazy. Czasami jest dobrze, a czasami palnie coś ze startu i trzeba
                                                    reagowac od razu, bo potem przypominac już nie ma sensu.
                                                    Walnie coś ni to przypiął ni przyłatał a potem jest znowu miła.
                                                    Dziwne, ale jakże prawdziwe.
                                                  • marlena_89 Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 16.07.10, 20:11
                                                    no on teraz przejrzal na oczy jaka ona jest... dzis bylam z mojego narzeczonego babcia na basenie i ona juz od dawna kazala mi mowic do niej "babciu"... babcia mi dzis powiedziala ze mama mojego dzwonila do niej i namawiala babcie aby sie cos wtracila i powiedziala mi jaka to ja nie jestem a babcia powiedziala ze czegos takiego nie bedzie robic bo mnie bardzo lubi... ahhh.... ciezkie mam zycie... dobrze ze nie mieszkamy tu w polsce... normalnie zrobila ze mnie oszustke i szmate;(
                                                  • katarinabeauty Re: wczorajsze spiecie z tesciowa 17.07.10, 11:24
                                                    Jeśli Twój narzeczony przejrzał na oczy, to więcej Ci nie potrzeba:)
                                                    Mieszkacie daleko, masz ją tysiące kilometrów od siebie, Twój narzeczony
                                                    "widzi", czyli ma otwarte oczy na sprawę. Wystarczy teraz mieć to wszystko w
                                                    głębokim poważaniu:)

                        • zla_synowa Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 16.07.10, 20:09
                          Katarinko powiem Ci z własnego doświadczenia, że czasem warto coś po prostu olać
                          i nie wypowiadać się na niektóre tematy bo później będzie, że to Ty jesteś ta
                          zła i nie dobra ;)
                          Ale podtrzymuje także tezę, że trzeba mieć swoje zdanie ale czasem trzeba je po
                          prostu zachować dla siebie ;)
                          • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 17.07.10, 11:20
                            Tak mówisz?
                            Tylko, że jakoś nie bardzo to do mnie przemawia. Nie powiedzieć swojego zdania,
                            to jak zachowywać się nadal jak od X lat wcześniej, nie powiedzieć swego zdania
                            to jak przystanąć na ich zdaniu!
                            A tego już w tej chwili nie jestem w stanie znieść, bo mam otwarte oczy na
                            wszystko i jak słyszę jakieś niestety niesłuszne tezy muszę się nie zgodzić. Nie
                            wiem czy rozumiesz?
                            Natomiast w przypadku gdy teściowa np wypowiada się w jakiejś sprawie, to
                            wówczas ja mogę milczeć, nie muszę przecież zdradzać swego zdania i opinii na
                            ten temat ani nie muszę zmieniać czy przekamażać się z nią że myśli inaczej.
                            Wiesz ona bardzo lubi dawac przykład jak powinnam zrobić to tak jak mówi i wtedy
                            nie mogę milczeć.
    • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 19.07.10, 08:59
      Wrrr.... i znów,cyt;
      "Rafał , zrobiłam taki dobry placek, poczęstuj sie"
      -" Nie wiem mamo czy zauwazyłaś, ale jesteśmy dziś oboje, wiec czemu pytasz
      tylko mnie?"
      Mąż wreszcie się nauczył. Tzn zrozumiał, że to nie są żarty.
      Nie wiem czy w drugą stronę też dotarło.
      • jafryzjerka Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 19.07.10, 22:41
        ojjj pozazdroscic zeby moj maz tak kiedys powiedzial do tesciowej :)
        moja wpadla na cudowny pomysl wiedzac ze mamy kupe wydatkow bo
        chcemy w tym roku wejsc juz do mieszkania powiedziala mezowi ze moze
        pojedziemy na wycieczke 300km w jedna strone odwiedzic ja w
        sanatorium bo jedzie sobbie zalatwiac rente ,,,,,,

        o zesz w morde jak mozna wpasc na taki pomysl ? ciekawe czy swojej
        coreczce proponowala taka wycieczke
        moze jeszcze mamy pokoik kolo niej wynajac a dodam ze jak bylysmy na
        jednym weselu to przeszla kolo mnie udajac ze mnie nie widzi wiec po
        co te szopki?
        psychiatra i to bardzo dobry potrzebny dla tesciowej;)

        a na nastepna wizyte tescia zamierzam sobie malego pekinczyka juz
        przywiesc do domku zeby widzial ze bedziemy mieli juz trzeciego
        pieska oprocz 3 kotkow ;))) bo on nie moze scierpiec tego ze mamy
        wiecej niz 1 psa i mamy co mu dawac jesc hahahahah bo oni tacy
        biedni i nie maja dla jednego
        • katarinabeauty Re: Brak uwagi ze strony Teściowej 20.07.10, 12:08
          Trzeba jej uświadomić, że wasz samochód jeździ na benzynę a nie na powietrze a
          to z kolei kosztuje :)
          Z tymi psami to nagminne i wszędzie.
          Nasłuchałam się dużo takich przypadków podobnych do Twojego.
          ehhh...mogłabym opowiadać godzinami o głupich przypadkach teściach.
Pełna wersja