aryanna
21.06.10, 22:29
j/w. Odczuwam głęboki bezsens wszystkiego. To co ludzie na zewnątrz widzą
(zadbana mama i śliczna córunia) to tylko pozory, a wewnątrz mnie wszystko
wyje. Wiem, że ktoś za chwilę się odezwie, że do terapeuty czy coś...ale chyba
nawet nie mam siły by zdobyć się i pójść. Tak, chciałabym miłości, czułości,
akceptacji, bycia tą jedyną. A w seksie tą "nieziemską" a nie nędzną namiastką
jakiejś wysilikonowanej dziwki z pornola, na którą mój były mąż gapił się jak
natchniony w ów pamiętny wieczór. Już nie ma nic....