onka262
25.06.10, 15:48
Potrzebuję porady jak pomóc jednej z najbliższych osób. No więc:
pochodzę z rodziny w której od zawsze były kłótnie,awantury i bijatyki. moi
rodzice zupełnie do siebie nie pasowali: ojciec- tyran i pijak, dla którego
zawsze ważniejsi byli koledzy niż żona i dzieci(do tej pory twierdzi że
dzieciom nie pomoże bo jego rodzice nie pomagali jemu, a koleżkom stawia
piwka). Wielokrotnie bił matkę, w stosunku do nas też stosował kary cielesne
nawet o błahostki. Wiele razy straszył nas ze idzie się wieszać, a my dzieci
baliśmy się jego. Z kolei matka- wykształcona kobieta dawała sobą pomiatać,
dla ,,dobra" dzieci trwała w tym związku. Z drugiej strony to perfekcjonistka
i pedantka, oraz manipulantka- nastawiała dzieci przeciw ojcu, jak z ojcem
było ok, a któreś dziecko coś przeskrobało, to nakłaniała ojca aby nas ukarał
spuszczając lanie. W tej chwili jest ciężko chora, porusza się na wózku, a
dalej potrafi dyrygować własnymi dziećmi aby robiły wszystko tak, jak ona tego
chce.
Ja mam już swoją rodzinę, nie mieszkam z nimi, ale moi bracia tak, jeden ma
dopiero 14 lat. Matka potrzebuje pomocy, nie radzi sobie sama ze sobą- potrafi
się rozpłakać jak dziecko i oczekuje że ktoś za nią rozwiąże problemy, do tego
jest osobą z ciężką chorobą, grozi jej całkowity paraliż. Podejrzewam ze ma
depresję, ale o psychologu nie chce słyszeć. - ojciec w tej chwili juz jej nie
bije, ale pije dalej, awantury tez urządza, podczas których potrafi np czymś
rzucić, stłuc szybę, itp. Szkoda mi matki, wzięłabym ją do siebie, ale mam złe
warunki, ponadto jak juz wspomniałam- to osoba dosć toksyczna- wszystko musi
być po jej mysli, krytykuje wychowanie mojego dziecka, wszystko wie lepiej (
czasem mnie dziwi że tak mądra osoba dawała sobą tak pomiatać). ponadto już
kiedyś mieszkałam z nimi i wiem ze nigdy więcej się na wspólne mieszkanie nie
zgodzę.
Zastanawiałam się nad wynajęciem kobiety ktora będzie się nią opiekować, ale
jest ociec, który może się na to nie zgodzić. Wiem ze w ich przypadku bardzo
potrzebna jest pomoc psychologa, ale naprawdę ja nie mam siły tego wszystkiego
załatwiać (sama dopiero co skończyłam się leczyć na depresję). Powiedzcie jak
im pomóc?