grudzien121207
04.07.10, 19:32
Ja również borykam się z tym problemem.Mam męża alkoholika.Jestem z nim od 5
lat.od niecałych 3 lat. jesteśmy małżeństwem,mamy synka 2.5l Mateuszka.Na
początku znajomości również lubił wypić jak była do tego okazja,teraz okazje
ma prawie codziennie,potrafi pić tydzień,tydzień nie pić,różnie bywa.To co
było miedzy nami kiedyś tego już nie ma.Od 1.5 rok.z sobą nie śpimy,ogólnie
nie śpię z nim w jednym łóżku od połowy ciąży.Nasz synek był planowany,mąż
bardzo chciał mieć dziecko jest starszy o de mnie o 7 L.Ma ma własną
działalność nie powodzi mu się teraz za bardzo,głównie przez alkohol.Jego
Ojciec również Jest alkoholikiem..od 8 lat nie pije,i tu może leżeć
problem.Mój mąż w tamtym roku stracił prawo jazdy również przez
alkohol.Starałam się jego namawiać na leczenie również i jego rodzice,ale do
niego nic nie dociera ,nie widzi problemu,na niczym mu nie zależy a
szczególnie na mnie,daje mi to czasami do zrozumienia,wypomina mi rożne
rzeczy,wyzywa mnie.Jak mówię że go zostawię że się wyprowadzę jak nie
przestanie pić to on odpowiada to się wyprowadzaj,dodam tylko że mieszkamy z
jego rodzicami.Chętnie bym się wyprowadziła od męża lecz nie mam dokąd,nie mam
rodziny w Białymstoku,mam matkę pod Warszawą,ale na nią liczyć nie mogę,nie
mam mieszkania żadnych środków do życia,nie pracuje,musiałam zrezygnować bo
mój synek bardzo często chorował.Więc muszę liczyć tylko na siebie,muszę
kombinować jak wyrwać się z tego związku bo przyszłości z tym człowiekiem nie
widzę za dużo wypowiedzianych przykrych słów za dużo wyzwisk i płaczu.Ale nie
mam dokąd iść