Matka wpędza mnie w kompleksy!

15.07.10, 20:27
Nie wiem co zrobić by uniknąć jej oddziaływania na moją psychikę. Nie powiem, żeby mnie to nie raniło... Bo po prostu swoimi obelgami zawsze trafia w najczulszy punkt.
Mam 22 lata. Już nie jestem nastolatką więc cokolwiek zjem nie znika jak gdyby nigdy nic. Komentarze w stylu : "Jesteś obrzydliwa" " Hahaha raz, dwa, trz wałeczki, tfu wały na brzuchu" " patrzę na Ciebie i się nie dziwię że ten twój x pewnie się ogląda za innymi!" "patrzysz na w to lustro i sioebie nie widzisz?!" "weź się za siebie, zacznij się odchudzać, ja ci dobrze radze".
Mam 168 wzrostu i ważę średnio 57kg, przed okresem 1 kg więcej a po 1 kg mniej. Wiem, że mogłabym schudnąć bez problemu. W lutym w 2 tygodnie zrzuciłam 6kg ale byłam nieszczęśliwa, nie jadłam prawie nic i ciągłe ćwiczenia. Wolę mieć ten brzuszek jesli nie przeszkadza mojemu facetowi. Za duży koszt ale nie wyglądam źle. Tak uważają też inni.
Co mam zrobić z matki komentarzami ? Łapie mnie za brzuch, ciąga boleśnie, krytykuje moje włosy, śmieje się z rozmiaru stanika, wyśmiewa moje ubrania, że nie mam gustu, że za ciasne, że wyglądam jak świnia włożona w kondon. DOSŁOWNiE TAK MÓWI!... Czuję, że popadam w kompleksy... nie potrafię iść z wyprostowaną głową...
NIe moge się wyprowadzić zbytnio, nie mam możliwości, studiuję... itd.
Co zrobić by to nie bolało? Staram się, ale jest ze mną coraz gorzej... nie jest mi to obojętne... :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:
    • ladyjay Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 15.07.10, 22:32
      A co wtedy mowisz lub robisz kiedy slyszysz takie komentarze?
      • 1.zwariowalam Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 02:57
        Powiedz jej : ja mogę schudnąć, a Ty jesteś brzydka.
        Może podziała..... Powodzenia !!
        • kochamkotyijuz Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 03:42
          Twoja matka zapewne troszczy sie o to abys sie nie zapuscila,abys
          dbala i uwazala,zebys w przyszlosci nie musiala cale zycie spedzic
          na dietach.Nie pojete jest dla niej ,ze w tak mlodym wieku juz ci
          sie odklada to tu to tam.Wedlug mnie wymiary ktore napisalas sa
          wrecz idealne i powinnas wygladac na super laske bez zadnego
          tluszczyku.
          Wiesz nie da sie ukryc ,ze twoja mama wybrala debilny sposob na
          doping i mobilizacje.Czesto wlasnie poprzez krytyke rodzic mysli ,ze
          dotrze do dziecka.Nie ma nic bardziej mylnego.Poczytaj sobie
          ksiazke "Toksyczni rodzice" Susan Forward.Powinno ci to pomoc
          zrozumiec jaka dokladnie jest relacja pomiedzy toba a matka. Jesli
          czujesz ,ze matka wplywa na ciebie destrukcyjnie pomysl powaznie o
          przeprowadzce,choc mysle ,ze po przeczytaniu lektury ,podparta
          wiedza sama sie zdystansujesz do slow matki,czego ci serdecznie
          zycze.
          • mister_yeasy Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 07:16
            Jeśli nie przesadzasz w tych opisach i to prawda jak matka Cię traktuje, to
            masz faktycznie wyjątkową matkę. Albo to osoba prymitywna, nie zdająca sobie
            sprawy że taka krytyka jest niedopuszczalna, albo ona Cię nie lubi i chce
            świadomie Cię zranić, może jest jest zazdrosna o Twoją młodość?
            Jak układały się Wasze stosunki cały czas?
            Lekturę"Toksyczni rodzice" podsuń matce, niech ona to przeczyta, może coś do
            niej dotrze?
            Jeśli jesteś jeszcze w stanie rozmawiać z nią "po ludzku", to skorzystaj z
            odpowiedniej chwili i powiedz jej spokojnie, bez wyrzutów, bez gniewu, co
            czujesz. Zapytaj dlaczego w taki sposób Cię dołuje?Powiedz wprost, że tę jej
            "troskę" o Twój wygląd odbierasz jak obelgę, poniżenie, że ta krytyka rani Cię
            boleśnie i może spowodować że ją znienawidzisz i odsuniesz się od niej.Zapytaj
            czy o to jej chodzi? czy chce stracić własne dziecko?
    • arieta Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 07:12
      Pewnie jest zazdrosna o Twoja młodość i urodę.

      Może jeśli następnym razem kiedy usłyszysz taki komentarz, pomyślisz o tym i będzie ci lżej?
      • amb25 Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 07:54
        Moze i o chlopaka? Matka mojej znajomej (psycholog!!!) po
        zareczynach ciagle jej mowila, ze jak wyjdzie za maz to nie bedzie
        miala np. na kosmetyczke, bedzie neiszczesliwa itp. Formlnie slowa
        nie powiedziala przeciwko chlopakowi. Przed zareczynami to
        traktowala go prawie jak syna i nawet sugerowala zareczyny.
        Jesli nie masz mozliwosci wyprowadzenia sie to chyba przychdzilabym
        spac tylko do domu. Ale najpierw powiedzialabym mamie, zeby sie ode
        mnie odczepila, ze sobie tego nie zycze i w ogole bym chyba z nia
        nie gadal wiecej. Ja bym jej nie obrazala.
    • twoj_aniol_stroz Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 10:40
      Obrażanie mamy nic nie da, to ślepy zaułek i tylko spiralne windowanie bolesnych uderzeń. W sumie to ja bym pomyślała przede wszystkim o wyprowadzce. Na studiach da się dorobić, można pobierać stypendium naukowe (całkiem spore pieniądze). Pomyśl o tym, są giełdy, gdzie można poszukać współlokatorów, żeby było taniej.
      Natomiast oprócz wyprowadzki musisz nauczyć się stawiać granice innym ludziom, matce też. Robi się to tak: na najlżejszą uwagę o wałkach na brzuchu, o patrzeniu w lustro, cokolwiek, odpowiadasz: mamo, proszę nie mów tak, mnie to boli. I niezależnie od tego co ona dalej powie musisz jasno i wyraźnie komunikować, że jej słowa Cię bolą. ZAWSZE ilekroć pojawia się jej komentarz Twoją reakcją powinna być informacja o tym, że te słowa bolą Ciebie. I pamiętaj, że ten ból jest uczuciem, z którym nie ma dyskusji. Uczucie jest niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie. Nie można powiedzieć: "przesadzasz, takie słowa nie bolą". Owszem, bolą i czy to mama przyjmie do wiadomości, czy nie, Twoje uczucie bólu się nie zmieni. jest i kropka i właśnie tę obecność uczucia należy jasno zakomunikować. Jeśli nie będzie kompletnie zmiany powinien się obok informacji o sprawianiu bólu pojawić się komunikat: mamo, jeśli nadal będziesz mnie w ten sposób raniła będę ograniczała z Tobą kontakt. Ograniczanie kontaktu nie jest karą za jej słowa, ale dbaniem o siebie, szanowaniem siebie. Masz pełne prawo wymagać szacunku od wszystkich ludzi wokoło Ciebie, czyli od mamy także. To miłość do siebie i do mamy nakazuje postawić granice. To jest jak z dzieckiem: kocham je nad życie, ale wymagam, stawiam granice i nie pozwalam na wszystko. Tak samo jest z mamą, kocham ją i dlatego, że ja kocham stawiam mądre granice by to była miłość, a nie przerodziła się w nienawiść. Jak ma wyglądać ograniczanie tego kontaktu: wychodzeniem z domu jak najczęściej, jeśli jesteś w domu,to jesteś we własnym pokoju, ograniczasz komunikację z mamą do dzień dobry i dobranoc - to już w ostateczności. I cały czas nadal komunikujesz, że jej słowa bolą, ale nie w formie wypominania, tylko reakcji na te słowa.
      Musisz przygotować się na ostre wierzganie mamy, na jej wściekanie się, bo Twoje stawianie granic dla niej będzie bardzo niewygodne, ale tylko na początku :) To naprawdę działa. Ona musi być bardzo poranionym człowiekiem jeśli tak mówi. Faktycznie te słowa wynikają z jej nadopiekuńczości, co jednak nie zmienia faktu, że ranią i są absolutnie nieakceptowalne! To jest jak najbardziej do przeprowadzenia i zobaczysz, że da efekty, ale niestety trochę potrwa zanim mama przyjmie do wiadomości, że reguły gry się zmieniły :)
    • dodek-on-line Mamusia pewnie kolo 50-tki wchodzi w menopauze.... 16.07.10, 12:41
      Mamusia pewnie kolo 50-tki wchodzi w menopauze.... Najlepiej to wyprowadz sie od
      tej zazdrosnej wiedzmy. A jak nie mozesz to zacznij w taki sam chamski sposob
      krytykowac jej: zmarszczki, obwisly pysk, zniszczone wlosy (u wielu pan po 50 sa
      juz rzadkie wlosy po trwalej), zniszczona figure. Mozesz jej przy tym pokazywac
      aktualne zdjecia Madonny, pani tez po 50-tce ale wygladajacej perfekcyjnie i z
      usmiechem mowic, ze chcialabys zeby mama wygladala jak jej rownolatka Madonna,
      bo tak to wstydzisz sie z nia wychodzic na ulice. Klin wybija sie klinem. Ona
      jest okrutna do ciebie to i ty mozesz. I tak pewnie jestes 100 razy piekniejsza
      niz to stare pudlo: jestes mloda, z prawidlowa waga....
    • green_hill Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 12:52
      Nie do wiary, za matka kieruje tak chamskie, prymitywne i obrazliwe komentarze pod adresem corki. Nie ma absolutnie zadnego znaczenia, jakie motywy kieruja matka: czy zazdrosc o jej mlodosc, czy chec "motywacji" do odchudzania - powyzsze odzywki to jakis kosmos.

      Powiedzialabym "Nie zycze sobie, abys tak do mnie mowila, twoje komentarze sprawiaja mi przykrosc i bol". Gdy nic sie nie zmieni, ograniczylabym kontakty z matka do niezbednego minimum. To pewnie bedzie trudne przy wspolnym zamieszkaniu. Na pewno nie masz zadnej mozliwosci wyniesc sie z domu (stancja, akademik)?

      Matka nie potrafi zachowywac sie jak cywilizowany czlowiek, nie ma do Ciebie za grosz szacunku, podkopuje Twoje poczucie wartosci. Z czasem moze byc coraz gorzej.

      Szczerze mowiac, jest raczej nikla nadzieja, ze matka przestanie Ci obrazac. Na Twoim miejscu stanelabym na glowie, aby zamieszkac oddzielnie.
      • sebalda Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 13:24
        To bardzo dobrze, że tu napisałaś, bo jesteś na tyle młoda, że uświadomiona nie
        doznasz może takich spustoszeń w swojej psychice, jak to by się stało, gdybyś
        dłużej musiała to tolerować.
        Niemal identyczną sytuacje opisuje Susan Forward w przytoczonej już tutaj
        książce Toksyczni rodzice, to wręcz modelowy przykład bardzo chorych zachowań
        rodziców wobec swoich dzieci. Musisz jak najszybciej kupić sobie tę książkę,
        przeczytać odpowiedni rozdział, a potem podsumowanie i sposoby radzenia sobie z
        problemem. Zresztą cała książka jest bardzo ciekawa, ja przeczytałam ją jednym
        tchem. Mam nadzieję, że spojrzysz na to wszystko bardziej racjonalnie, zmniejszy
        to Twój stres w jakimś stopniu, pomoże Ci się odciąć i wziąć swoje życie w swoje
        ręce. Ja wcześniej nie przypuszczałam, że takie zachowania w ogóle są możliwe, a
        one są nie tylko możliwe, ale wręcz schematyczne i często spotykane.
        Książka na pewno częściowo pomoże, może nawet nie będzie konieczna terapia,
        czego serdecznie życzę:)
        • vicious_wishes Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 16.07.10, 17:59
          rzadko jestem w domu od kilku miesięcy, bo nie lubię słuchać tych wyrzutów, że nawet mój chłopak jest głupi zły że będzie mnie bił, że on mną steruje itd a przecież to nie prawda
          ojciec mnie baardzo lubi i zawsze mnie broni,
          matka mówi że każda kłótnia to przeze mnie...

          w listopadzie mój ojciec prawie ja zdradził, nakryłam jego maile do kobiety
          i od tamtej pory matka cały czas mnie pyta o wszystko , o rady, a później przeinacza że niby ja jej źle jej życze
          moja rodzina nigdy nie była taka ok, wiec o nadopiekunczosci nie ma tu mowy, moja mama jest dosyc gruba (brzuch wiekszy nic to co wyzej) i zla na ojca, zawsze przeklina, w domu bylo picie ze strony ojca i ponizanie matki ...
          • twoj_aniol_stroz Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 17.07.10, 13:54
            Nadopiekuńczość wcale nie objawia się jedynie w skakaniu i dogadzaniu dziecku. Nadopiekuńczość to niepozwalanie dorosłemu dziecku na życie tak jak chce. Człowiek dorosły jest samodzielny i rodzic nie ma wpływu na to jak dziecko się zachowa. Nadopiekuńczość to właśnie próba wywierania wpływu. Ona mając nieudane małżeństwo (nie wnikając w przyczyny) chce za wszelką cenę uchronić Cię przed swoim losem - losem grubej, zmęczonej, nieszczęśliwej kobiety, której mąż nie szanuje i poniża. Niestety sposób w jaki próbuje Cię chronić jest chyba najgłupszy z możliwych. Jedyna rada to stawiać granice i wymagać ich przestrzegania. Nie wkraczaj także w rozgrywki pomiędzy mamą i tatą, ponieważ jesteś "stroną" w sprawie :) Dziecko nie powinno angażować się w spory małżeńskie rodziców, ponieważ jest emocjonalnie z jednym i drugim związane. Jeśli mama ma problem z tatą to należy ją wysłać do profesjonalisty, człowieka kompletnie niezależnego, a więc obiektywnego i odpornego na manipulacje. Profesjonalistą niekoniecznie musi być psycholog, to może być mądry ksiądz równie dobrze (jeśli mama jest wierząca). Tu także należy stawiać ostrą granicę, bo jak sama widzisz obrywasz przede wszystkim Ty.
            • verdana Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 17.07.10, 16:45
              Ja tu nie widze nadopiekunczosci, tylko czystą, nieskażona niczym
              agresję i zazdrość.
              O nadopiekuńczosci można by mowić, gdybyć rzeczywiscie miała solidną
              nadwagę. Tymczasem nie masz zadnej nadwagi - matka zatem nie ma
              żadnej obiektywnej przyczyny krytyki. Obawiam się,że nie spodobasz
              się jej, niezaleznie od wyglądu - nie o to tu bowiem chodzi.
              Chodzi o pokazanie Ci, ze nie jesteś ani ladna, ani wiele warta.
              Dlaczego? Byż może z zazdrosci. Być moze z innych powodow
              (przypominasz ojca np).
              Ale cokolwiek zrobisz - aprobaty matki nie uzyskasz.
              • twoj_aniol_stroz Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 19.07.10, 12:46
                A wiesz, że to tak może być? W sumie ten ojciec, który dziewczynę lubi i
                rozumie... Tak, to może być agresja przeciwko "rywalce"
                Tak, czy siak, granice musisz bardzo ostre stawiać - to już do autorki wątku :)
                w trosce o siebie, o swoje zdrowie psychiczne :)
          • kobieta_z_polnocy Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 18.07.10, 19:58
            Myślę, że twoja matka po prostu wyżywa się na tobie za swoje niepowodzenia.
            Naprawdę waga którą podałaś wygląda jak najbardziej w porządku. Nie daj sobie
            wmówić, że jesteś gruba bądź brzydka.

            A każdą uwagę komentuj. Mów wprost: nie zwracaj się tak do mnie. Nie podziała za
            pierwszym ani za drugim razem, ale za setnym już tak. Takie uwagi są bardzo
            nieprzyjemne, więc nie wstydź się swoich łez bądź irytacji. Z czasem jednak
            nauczysz się nabrać względnego dystansu do tego, co ona mówi. Jedno powinnaś
            pamiętać: nikt nie ma prawa tak się do ciebie zwracać, nawet najbliższa osoba.

            A o jej wystającym brzuchu możesz jej czasem wspomnieć. Na razie ona wyczuwa
            twoją słabość, więc się wyładowuje. Ale im mniej się będziesz dawać, tym będzie
            mniej śmiała.
        • peggybrown034 Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 30.07.10, 09:30
          MASAKRA! i nie odchudzaj się już bo przy tym wzroście to niedowagi się możesz
          nabawić itp.
          A co do mamy to ja mam jeszcze taki sposób:
          Po prostu śmiej się jej prosto w twarz jak Cię obraża, ciekawe jak bardzo zrobi
          zdziwioną minę, kiedy zobaczy, że nic z jej uwag sobie nie robisz.
          Widzę, że Twoja mama jest bardzo zdesperowanym człowiekiem i chyba na niej też
          taką presję ktoś wywierał.
          Musisz mieć to w tyle, śmiać się tym ją rozbroisz. Jasno możesz jej powiedzieć,
          że jej słowa nie mają dla Ciebie najmniejszego znaczenia i żeby przestała
          zrzędzić Ci za uchem. i tyle i nara!!!
          • znowuniedziela Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 30.07.10, 14:40
            tak czytam ten post i widze, że mam podobny problem-tzn z matką.
            Ja mam 160 cm i waże 48 -50 kg. Cwiczę, uprawiam sport, mam spore dziecko, mam
            30 lat.
            MOja matka jest gruba, przy wzroście 160 waży ok 96 kg. Wciąż je. Gdy np wpadam
            do niej w wycieczki rowerowej-podtyka mi zdjęcie anorektyczek, ze wyglądam
            ohydnie mi mówi, że jestem zabiedzona, że strace włosy, zeby, paznokcie itp...
            Zacvhwyca się naszą wspólną znajomą która przy moim wzroście waży ok 7080
            kg-jest bardzo podbna do mojej mamy, podobnie upasiona i na dodatek podobna do
            niej fizycznie, antomiast ja jestem podobna do taty-wiec tu tez widze problem.
            Wciąż mnie wyszydza i wyśmiewa, ja nie chodze tam często, mam dosyć , nie
            pozwalam się traktowac jak idiotkę-ostatino jej powiedziałam, zeby spojrzała w
            lustro, bo gdy dzwonie do niej, gdy jestem u niej je ciągle, wciąż i
            nieustannie, a potem mnie smie wyszydzxać, powiuedziałam jej , że z całym
            szacunkiem dla jej wykształcenia jest grubaska i jesli chce coś z tym zrobić,
            powinna bo ma ostatnie lata na to-ma 57 lat.
            Efetk-obrazona, brat o mało mnie nie zabił :P (ma 12 lat i bardzo się przejłą
            tym,, ze "obrazam" mamunie jego >>>)
            Dzięki za słowa, że to zazdrość, mnie mój psycholog mówi to samo, nawet
            zaproponował, byśmy razem przyszły na terapię, ale matka nie zgodziła się ...
            Proszę napisać jeszcze coś o takich konfliktach, to bardzo straszne i
            krzywdzące, ja mam wrazenie, ze u mnie np kryje się tu problem mojej
            samowystarczalności i rodziny-mąz, dziecko, dom, praca ?? Moja matka tez
            pracuje-uwielbioa swa pracę, ma dziekco w podobnym do mojego synka wieku,
            natomiast ma nieudane małżeństwo od lat 35-czy to moja wina-nie :)
    • ania579 Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 19.07.10, 15:17
      Masz prawidlowa wage i nienormalna matke. Nie znizaj sie do jej
      poziomu i nie wdawaj sie w pyskowki - poza watpliwa satysfakcja nic
      Ci to nie da. Nie szukaj sposobu, jak sie uodpornic na jej agresje,
      tylko stan na glowie, zeby jak najszybciej wyprowadzic sie z domu.
      Jesli jeszcze studiujesz, moze sprobuj podac rodzicow o alimenty.
      Bedzie Ci troche latwiej finansowo. Powodzenia.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 19.07.10, 19:09
      Jednym z najbardziej agresywnych zachowań w ramach przemocy psychicznej i
      słownej jest atak na wygląd czy warunki zewnętrzne drugiej osoby. Jądro
      takiego ataku uderza bowiem w rzeczy nie do zmiany albo w obszar bardzo
      intymnego wyboru lub intymnej niedyspozycji. Jest zatem bardzo bolesne.
      Dodatkowo takie zachowanie ma w sobie coś perwersyjnego czyli odwróconego, bo
      argumentem jest często dobro osoby atakowanej. Taki motyw podaje często "oprawca".
      Oczywiście nie on kontaktu z motywem prawdziwym, którym może być już tutaj
      cytowana zazdrość czy utrata własnych walorów.
      Rozumiem, że takie słowa nie mogą być traktowane obojętnie, ale to co warto
      zrobić natychmiast to odwrócić sytuację i widzieć problem w mamie, a nie w sobie.
      Szczególnie, że nikt z Pani otoczenia nie potwierdza jej obserwacji a chłopak w
      100% akceptuje Pani wygląd. A co najważniejsze Pani sama go też akceptuje, jeśli
      mama go nie podważy.
      To co może, zatem ,pomóc w doraźnie w tej sytuacji, to myśl, że w tych atakach
      nie o realną Panią chodzi, tylko o mamę i jej problemy. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • forencka Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 29.07.10, 13:33
      Zdaje się ,zazdrosna jest!
      • kellss Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 01.08.10, 02:03
        mialam tak samo, dokladnie. I teraz sie juz nie dowiem, dlaczego - mama od 5 lat
        nie zyje. Uwagi w stylu: To mnie boli, nie mow tak, wyzwalamyw niej niespotykana
        agresje i wrecz entuzjazm do dalszych, nie nadajacych sie do cytowania tekstow.
        Czemu? Juz sie nie dowiem - jednego zaluje: ze sie wtedy z domu nie wynioslam,
        tzrasnac drzwiami i au revoir!
        • ark-am Re: Matka wpędza mnie w kompleksy! 03.08.10, 10:31
          Kobieto, zrób cos aby sie od niej odseparować, zanim całkowicie rozwali ci psyche. W końcu zacznie to robić przy Twoim facecie a za 10 razem jeszcze i on stwierdzi, że rzeczywiście mogłabys miec 2 cm w pasie mniej. Uciekaj, spróbuj wynając pokój na miescie, albo co... Nie sądzę, aby grzeczne tłumaczenia coś dały. Spróbuj odpłacać pieknym za nadobne, typu: spójrz na swoje siwe odrosty, albo ja schudne ale na te zmarszczki to juz tylko skalpel. 3maj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja