brak wstydliwości u córki

01.08.10, 14:01
Mój problem polega na tym, że moja Córka, myślę, że pod wpływem
wielu pobytów w szpitalach, stała się bezwstydna. Nie ma problemu
dla niej żeby się rozebrać, wykąpać, może to zrobić przy każdym.
Niestety prawie pięć lat temu zachorowała i to poważnie, miała dwie
operacje, niestety znaczną część Swojego krótkiego życia spędziła
ostatnio w szpitalach. Mój mąż już dwa lata temu zwrócił uwagę, że
coś dzieje się nie tak, ale myśleliśmy, że to minie. Niestety Córka
musi się leczyć dalej. Cała sytuacja wzięła się chyba z tego, że jak
była w szpitalach, często w badaniach uczestniczyli studenci. Sami
byliśmy świadkami, jak Córka stała nago przy grupce studentów,
którzy ją badali, czy szła czy wracała na salę chorych z gabinetu
zabiegowego w samych majtkach. Zwracałam na to uwagę lekarzom, ale
usłyszałam tylko, że jest bardzo miła, sympatyczna i nie mam się
obawiać. Nie robię tutaj problemu z tego, że się np. przebierze, czy
jak z bratem (starszy o 8 lat) szła do lekarza. Ale niestety są też
inne dowody. Czytałam na forach o takich problemach z bezwstydnością
u dzieci, ale o podobnym nic nie znalazłam. Sama nie wiem co robić
dalej. Czy też macie problemy ? Ostatnio rozmawiałam z jedną mamą w
szpitalu i też mi mówiła, że to dostrzega.
    • mister_yeasy Re: brak wstydliwości u córki 01.08.10, 14:24
      Skonkretyzuj, ile Twoja córka ma właściwie lat?Z tego co piszesz wynika że to
      całkiem małe dziecko. I jakie to są te inne dowody na bezwstydność czy też brak
      wstydliwości?
    • foczkaka Re: brak wstydliwości u córki 01.08.10, 16:10
      Nie mam dzieci więc nie mam takiego doświadczenia.
      Wydaje mi się że powinnaś spokojnie tłumaczyć córce że nagość to jest intymna
      sprawa, że nie rozbieramy się przed obcymi ludźmi, jedynie jeśli trzeba to przed
      rodzicami lub lekarzem. Że mama i tata też nie chodzą nago itd.
      Ale bron Boze nie zawstydzaj dziewczynki i nie każ jej w żaden sposób za tę
      "bezwstydnosc"
      Wydaje mi się że z wiekiem takie poczucie wstydu przyjdzie samo.


      -------------------

      nowe, nowe idzie :)
    • kol.3 Re: brak wstydliwości u córki 01.08.10, 18:54
      Przede wszystkim nie piszesz ile córka ma lat.Wnoszę, że jest to
      starsze dziecko.
      Dywagując - problem może być związany z uprzedmiotowieniem pacjentów
      w szpitalach. Jeśli córka w czasie wielu pobytów w szpitalach, od
      wczesnych lat była poddawana szpitalnym praktykom, które godność
      pacjenta mają za nic, i nikt specjalnie nie protestował (Twój protest
      wydaje mi się za słaby), to myśli że taka jest norma, i stąd jej
      obojętność wobec nagości.
      Zamiast mieć córce za złe, pomyśl czy Ty sama zrobiłaś wszystko w tej
      sprawie.
      • mvszka Re: brak wstydliwości u córki 01.08.10, 20:26
        Na forum wychowanie autorka pisze, że córka ma 12lat.
        Dokładnie masz rację, że to szpitalne praktyki braku uszanowania ludzkiej
        intymności ( prowadzący w tym rankingu oddział to porodówka i ginekologiczny)nie
        wykształciły w dziecku, że nagość się ukrywa, a nie eksponuje. Ale uważam, że
        rodzice mają jak najbardziej prawo, a w przypadku dorastającej dziewczynki
        obowiązek, protestować gdy ma być ona wystawiana jako egzemplarz ćwiczebny dla
        grupki studentów.
    • a.nancy Re: brak wstydliwości u córki 01.08.10, 22:19
      izaros napisała:

      > Mój problem polega na tym, że moja Córka, myślę, że pod wpływem
      > wielu pobytów w szpitalach, stała się bezwstydna. Nie ma problemu
      > dla niej żeby się rozebrać, wykąpać, może to zrobić przy każdym.

      ale musi mieć z tym "problem"? nie wystarczy wytłumaczyć córce, że nie powinno
      się eksponować nagości, że takie są normy społeczne, i tyle? koniecznie ci
      zależy, żeby się wstydziła?
      piszesz, że musi nadal się leczyć. czyli nadal będą się zdarzać sytuacje, że
      będzie się musiała rozebrać przy lekarzu czy studentach. chcesz koniecznie, żeby
      było to dla niej problemem, żeby się wstydziła i przeżywała? fundować jej
      dodatkową traumę do wszystkich nieprzyjemnych przeżyć związanych z choroba i
      szpitalem?
    • izaros Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 00:04
      Moja Córka, to nie już takie małe dziecko, ma 12 lat, w październiku
      13 lat. Nie staram się jej zawstydzać, tłumaczyliśmy jej
      parokrotnie, że to jest jej prywatność…..itd. Niestety bez żadnego,
      nie mówiąc pozytywnego, skutku. Z lekarzami rozmawiałam
      wielokrotnie, ale co to daje, jeśli Sylwia nie ma nic przeciwko
      temu. My mówimy swoje, Ona robi swoje. Istny nonsens. Kiedyś taka
      nie była, przysłaniała się, dzisiaj zupełnie nie gra to roli.
      Ostatnio, kiedy byliśmy u niej z rodziną w odwiedzinach i przyszła
      pielęgniarka, która poprosiła żeby podeszła do badania, rozebrała
      się bez wahania do majtek, nie patrząc na miejsce, ludzi i przeszła
      półnago otwartym korytarzem do gabinetu. Innym razem był mąż z nią,
      to była nago. Licznych badań przy studentach, które widzieliśmy, nie
      wspomnę. Do tego mogę dodać np. wychodzenie na balkon nago, żeby
      pranie powiesić czy zdjąć itd. No sporo by tego było. Niestety jej
      reakcja jest dziwna, pada zawsze teza, a co ja mam do ukrycia. No
      cóż, myślę, że w tak młodym wieku, to jednak zły objaw, choć w cale
      nie należę do osób specjalnie przewrażliwionych.
      • mister_yeasy Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 08:11
        Naciągane mocno to mi się wydaje.Nie znam kliniki gdzie pacjenci, obojętnie w jakim wieku paradują nago po szpitalnych korytarzach czy salach.
        > Ostatnio, kiedy byliśmy u niej z rodziną w odwiedzinach i przyszła
        > pielęgniarka, która poprosiła żeby podeszła do badania, rozebrała
        > się bez wahania do majtek, nie patrząc na miejsce, ludzi i przeszła
        > półnago otwartym korytarzem do gabinetu.Innym razem był mąż z nią,
        > to była nago.


        i personel szpitalny zupełnie nie reaguje? mało to wiarygodne.

        • zabcia35 Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 10:58
          Tez trudno mi w to uwierzyć, ale jesli faktycznie tak jest to córka
          wymaga specjalisty, bo nie jest to normalne
    • tully.makker Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 14:53
      O kurcze, to ja tez jestem nienormalna, bo tez sie swojego ciala nie
      wstydze, ba, zdarza mi sie wyskoczyc nago na balkon, by sciagnac z
      suszarki ulubione majtki.
      • foczkaka Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 16:16
        No tak ale ty jestes dorosła i za siebie odpowiadasz. U jakby nie było dziecka
        wstydliwość stanowi jakąś tam ochronę. A raczej jej brak moze stworzyc sytuacje
        w której ktos bedzie mógł to dziecko wykorzystac.
        • zabcia35 Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 17:30
          Jasne, dorosła baba na balkonie z gołym tyłkiem za przeproszeniem to
          zwykły widok. Twoim zdaniem to normalne pokazywac się nago w miejscu
          publicznym ?
          Zarówno dorastająca dziewczyna jak i dorosła kobieta zdrowa
          psychicznie chroni swoją intymność przynajmniej w granicach zdrowego
          rozsadku
          • foczkaka Re: brak wstydliwości u córki 05.08.10, 10:10
            Ale co sie mnie czepiasz? Ja sie nigdzie nago nie pokazuje i nie uważam tego za
            norme. Ale dopoki nie musze nigdzie oglądać nagiej tully.makker to wisi mi czy
            ona ma zapedy ekshibicjonistyczne czy nie. Natomiast dziecko z takimi zapedami
            moze niechcący stworzyc sytuacje które będa dla niego zagrożeniem.
          • tully.makker Re: brak wstydliwości u córki 06.08.10, 20:50

            > Zarówno dorastająca dziewczyna jak i dorosła kobieta zdrowa
            > psychicznie chroni swoją intymność przynajmniej w granicach zdrowego
            > rozsadku

            a kto decyduje, gdzie sa granice zdrowego rozsadku? Bo chyba nie ty?
      • zabcia35 Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 17:17
        W Twoim przypadku obstawiam cos w rodzaju ekshibicjonizmu :)
      • mister_yeasy Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 17:43
        Nago na balkon, na widok dostępny dla wszystkich wyskakuje ekshibicjonista czyli
        właśnie dewiant albo jakiś zapity menel który już nic nie kojarzy, albo panienka
        by zwabić potencjalnych klientów.
        • izaros Re: brak wstydliwości u córki 04.08.10, 19:22
          Cała reakcja na forum przypomina jak żywo moje uwagi kierowane do
          Córki i lekarzy, jedni sie śmieją, drudzy twierdzą że przesadzam,
          inni, że to ludzka rzecz, tylko to dotyczy mojego dziecka i jest
          jakimś śmiesznym magicznym kołem. A gdzie tak traktują, można
          sprawdzić w wielu szpitalach, szczególnie akademickich, no cóż, to
          nie księżyc i mogłabym to zrozumieć, bo studeńci też się muszą
          uczyć, ale nie zawsze jest to zdrowe dla pacjentów.
          • foczkaka Re: brak wstydliwości u córki 05.08.10, 10:07
            izaros myslę że nic lepszego niz wizyte u psychologa Ci nie poradzimy. Może
            najpierw udaj sie sama po porade w sprawie córki.
    • demonsbaby niepokój 05.08.10, 10:23
      Jeżeli niepokoi was, jako rodziców, a szczególnie jako najbliżsi obserwatorzy
      widzicie w tym znamiona nieprawidłowego rozwoju dziecka (tym bardziej, że
      wchodzi w okres dojrzewania) - problem córki zaczęłabym rozwiązywać w poradni
      psychologicznej. Jak mniemam córka rozbiera się "bezwstydnie" przy personelu
      medycznym i pacjentach, a nie eksponuje nagość wobec wszem i napotkanym zewsząd.
      Sądzę, że córka raczej nie epatuje nagością podczas przebierania się w szatni na
      zajęcia gimnastyczne w szkole, czy się mylę? Rozumiem twój niepokój jako mamy,
      ale być może właśnie wasz udział w konfrontacji z psychologiem uspokoi i was i
      pozwoli waszej córce zrozumieć intymność. Dlaczego nie reaguje na wsze
      upomnienia odnośnie prywatności wobec personelu medycznego i ośrodków
      medycznych? Same wam dziecko prozaicznie odpowiedziało - ponieważ "nie ma nic do
      ukrycia" przed personelem medycznym, a z pewnością widywała w szpitalach /
      ośrodkach niejednego półnagiego pacjenta (pacjentkę) podczas obchodu personelu
      medycznego, więc nie uważa w tym nic "zdrożnego".
      • demonsbaby Re: niepokój 05.08.10, 10:25
        "zdrożnego" - jako nieprzyzwoitego, skoro lekarze / studenci traktują ją jako
        model badawczy, a inni pacjenci jako "model badany" - tak i ona odbiera
        rzeczywistość.
        • zabcia35 Re: niepokój 05.08.10, 11:10
          Moim zdaniem,jesli ktoś czuje się modelem badawczym, lub badanym
          samo w sobie budzi niepokój, bo swiadczy o tym, ze ktos sam siebie
          zaczyna traktować przedmiotowo.
          • demonsbaby Re: niepokój 05.08.10, 20:04
            możliwe, że przedmiotowo, ale raczej u człowieka, któremu szpital kojarzy się z
            epizodami, a nie "stylem" życia od dłuższego czasu, szczególnie kiedy ten
            człowiek jest jeszcze dzieckiem.
            • verdana Re: niepokój 09.08.10, 21:11
              Dla mnie to jest niepokojace - nie tyle samo rozbieranie się, ile
              to, ze corka utracila swiadomość, ze jej ciało nalezy do niej. Ona
              się rozbiera, bo nie umie już powiedzieć, ze jest kimś, kto może
              decydować o sobie, o swojej intymnosci - jej intymność została
              zgwałcona przez głupi personel medyczny, któremu jest na rękę, ze
              dziewczna się nie certoli, tylko rozbiera na żądanie.
              Ja natychmiast poszłabym do szpitalnego psychologa, powiedziała o
              całej sprawie, poprosila o rozmowe z lekarzami. I zaprowadziła
              dziecko do psychologa. Na moje oko, ona "oddzieliła" ciało od
              siebie, a to może się źle skonczyc.
Pełna wersja