nedy
14.08.10, 00:17
Pamietam ze jak bylam jeszcze malym dzieckiem to moja mama mowila do
mnie takie cos ´´to wszystko przez ciebie´´ale o co jej chodzilo nie
wiem ,pozniej jak bylam juz dorosla zawsze sie o cos mnie
czepiala.Ja chyba staralam sie jej przypodobac bo sprzatalam kwiatki
przesadzalam pralam mojej mlodszej siostrze pieluchy (mam 2 siostry)
Jak poznalam chlopaka a mialam juz ukonczone 18 lat to matka zawsze
miala jakies ´´ale´´ ze pozno przychodze do domu ze widac to po mnie
ze juz mialam swoj pierwszy raz a w kosciele przysiegalam ze bede
czysta az do slubu i taki tam.Jak sie z siostra moja (1 rok mlodsza)
klocilam to obojetne czy siostra zaczela czy co to ja od mamy
dostawalam po pysku ze tak powiem brzydko i czesto sie jej tak
zdarzalo mnie spoliczkowac.Mialam wypadek samochodowy lezalam w
szpitalu .mama spala u mnie tydzien w szpitalu a jak pozniej
wrocilam do domu i dostalam odszkodowanie za ten wypadek to troche
pieniedzy dalam moim rodzicom zeby im sie lepiej zylo bo sie u nas
nigdy nie przelewalo.troche pieniedzy sobie zostawilam w razie czego
gdyby kiedys potrzeba bylo sobie kupic suknie slubna..no i
wyjechalam zagranice ale narazie z moim mezem bylismy tylko po
slubie cywilnym( mojej mamie nie podobalo sie ze wyjezdzam i ze bede
zyla narazie bez slubu koscielnego)wkoncu postanowilismy wziasc ten
slub w kosciele i poszlam do banku wybrac pieniadze na suknie a
okazalo sie ze pieniadze wybrala mama bo niby potrzebowala .a ja jej
mowie ale ty wiedzialas ze to sa moje odlozone na suknie a ona mi na
to mowi A JA TEZ JEZDZILAM DO CIEBIE DO SZPITALA I SKAD MIALAM TE
PIENIADZE BRAC-szok jak takie cos mama swemu dziecku umie
powiedziec.po weselu po wszystkim jak zawsze przyjezdzalam na urlop
do Polski do rodzicow mama byla oschla do mnie gdy jej cos mowilam
to niekiedy nic nie odpowiedziala glowe spuscila i robila swoje,nie
interesowala sie nic jak mi w zyciu idzie jakbym ja nie
obchodzila.ale byla mila jak wiedziala ze odjezdzam do domu...i tak
przez te kilka latek bylo urodzilam synka...niby mu tam cos kupila
jakis ciuch ale bylo widac ze sie zachowuje jak nie jego babcia ze
robi to tylko na pokaz..raz jeden sie zdarzylo ze mojego synka
pogryzly by 2 wielkie psy bo tak go babcia pilnowala albo mojemu
malemu zawsze mowila ´´tata jest najlepszy´´ czyli moj maz miala na
mysli .do moich siostr mama jest najlepsza niewiem czemu nie dla
mnie ,mnie lekcewazy jeszcze bardziej niz kiedys .ostatnio jej
powiedzialam dlaczego jest do mnie taka -bo ona twierdzi ze tylko o
mnie sie najbardziej martwi-to mi powiedziala ze dlatego sie mnie
nigdy nie pyta co u mnie slychac bo wie ze mi idzie dobrze
finansowo..ja juz nie chce jej znac nie idzie tego zrozumiec..co wy
powiecie na to forumowiczki bo ja juz niewiem czy to moze ze mna
jest cos nie tak?