corka boi sie ojca

21.08.10, 21:46
moj byly partner zaczol od niedawna odwiedzac nasza corke regularne bo
wczesniej jakos mu sie nie chcialo.moja corka(prawie 7 miesiecy)za kazdym
razem placze jak go widzi,nie wiem co mam zrobic by jej to ulatwic,bo
oczywiscie moj byly mysli tylko o sobie i nie wazne ze corka sie wydziera(on
ma prawo wziasc ja na rece tak mowi).osobiscie to mnie krew zalewa bo on nie
moze tego zrozumiec ze musi byc cierpliwy.prosze o jakies rady jak moge pomoc
mojej corci zeby polubila tate.
    • verdana Re: corka boi sie ojca 21.08.10, 22:18
      Córka jest w wieku, gdy niemowleta mają własnie tego typu leki - nie
      boi się konkretnie taty, tylko kazdej nieznanej osoby. tata będzie
      przychodził częściej, córka się oswoi - ja bym pozwalała, jak
      najbardziej, brać na ręce, przytulać - inaczej tata pozostanie obcy.
      Potem te lęki mijają.
      • morekac Re: corka boi sie ojca 22.08.10, 09:04
        To jeszcze zależy, jak często tata wpada do małej.
        I jeszcze jedno - moja starsza córka, będąc niegdyś w tym
        zaawansowanym wieku, włączała syrenę za każdyn razem, kiedy osobą
        biorącą jej na ręce nie byłam ja... A były to osoby doskonale jej
        znane.
        • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 22.08.10, 12:51
          problem jest taki ze tak naprawde to nigdy z nim nic nie wiadomo,teraz
          przychodzi a pozniej pewnie znowu przestanie.mi serce peka jak on ja trzyma na
          rekach a ona sie wydziera bo lie mozna?trwa to od dluzszego czasu.
          • morekac Re: corka boi sie ojca 22.08.10, 18:54
            A jak często przychodzi?
            Może lepiej byłoby, gdyby poszedł z małą na spacer?
            Czy dziecko wie, że jesteś w domu?
            • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 22.08.10, 21:22
              nie wiem co do spaceru bo co sie stanie jak ona bedzie plakac?ja mu zadalam to
              pytanie i on mi powiedzial ze wroci do domu to mnie jakos nie uspokaja bo ja
              wole mu ja dac jak on bedzie wiedzial co z nia zrobic,a przychodzi raz dwa razy
              w tyg jak mu pasuje.
              • morekac Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 00:46
                >bo co sie stanie jak ona bedzie plakac?j
                To wróci i tyle. I być może uzna, że to zbytni hardkor. Nie
                przekonacie się, co będzie, jeśli on na ten spacer nie wyjdzie. A on
                też niczego się nie nauczy, jeśli bez przerwy będziesz twierdziła,
                że wiesz lepiej, jak uspokoić małą i będziesz mu ją zabierała.
                Moim zdaniem piszesz sobie czarne scenariusze typu "co to będzie,
                jeśli" i być może nieco nerwowo się zachowujesz.
            • tully.makker Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 10:24
              Pogielo cie? Dzieko wyje jak ojciec ja bierze na rece, a ty
              proponujesz, zeby zabral je na spacer? Chyba najpierw dziecko musi
              sie do niego mprzyzwyczaic i go zaakceptowac, prawda?
              • morekac Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 10:34
                A może dziecko wyje dlatego, że mama nerwowa? Moja w tym wieku na
                spacery chodziła niemal z kazdym, ale jeśli ja byłam w pobliżu -
                nikt inny nie mógł jej brać na ręce. Wcale nie dlatego, że kogoś nie
                znała czy się bała czy była nieprzyzwyczajona do tego kogoś, tak po
                prostu miała ;-) - stąd moja propozycja wypróbowania spaceru.
                • tully.makker Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 12:03
                  Generalnie nawet niemowle mozna zlamac, i wszystko na nim wymusic.
                  Dziecko placzac sygnalizuje opiekunom, ze jest mu zle - fizycznie
                  lub psychicznie. Nie reagujac na jego placz przekazujemy mu
                  komunikat - mam gdzies twoje potrzeby, nie licz na mnie. Oczywiscie
                  takie zachowanie doprowadzi w koncu do tego, ze dziecko odwroci sie
                  od swiata, pograzone w rozpaczy, ze nie moze liczyc na bliskich.
                  Wtedy mowi sie, ze jest grzeczne i ze sie nauczylo. Tylko czego?
                  • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 12:32
                    calkowicie sie z tym zgadzam
              • morekac Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 10:38
                I czy cała sytuacja nie wygląda tak - dziecko widzi tatę, to trochę
                zamarudzi, bo może wolałoby z mamą. W tym momencie mama biegnie, bo
                dziecko płacze. Potem dziecko stwierdza, że to całkiem skuteczna
                metoda na obecność mamy...
                • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 11:12
                  ok.jest tak ze moj byly nie stara sie robic tego z wyczuciem,przylazi zaraz ja
                  caluje a moja cora w szoku ja mu tlumacze przyjdz usiadz niech ona sie
                  przyzwyczai,on mnie nie slucha i twirdzi ze to jego prawa caly czas grozi mi
                  sadem!(dupek).ja zwykle staram sie usunac niech z nia pobedzie,ale jak ona
                  zaczyna marudzic to on sam zaczyna za mna lazic i mowic do corki chodz poszukamy
                  mamy.wiem ze niektozy mysla ze poplacze i sie przyzwyczai ale jak patrzysz na
                  swoje dziecko to nie myslisz rozsadnie tylko chcesz zeby przestala plakac bo mi
                  serce peka,to nie jej wina ze sie boi.dzisiaj nastepna wizyta bede na bierzaco.
                  • morekac Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 11:26
                    Hm, to może w tej sytuacji powinnaś się jednak ewakuować z domu na
                    jakieś pół godzinki? Tata też nie będzie miał pokusy, żeby 'mamy
                    szukać' tylko będzie musiał sobie sam z całą sytuacją poradzić?
                    Z kolei na spacerze jest szansa, że dziecko zajmie się spacerem, a
                    nie szukaniem mamy.
                    To wcale nie musi byc tak, że ona się go boi, tylko dziewczyna ma
                    lepszą alternatywę spędzenia czasu (bo z mamą). A dzieci w tym wieku
                    swoje niezadowlenie oznajmiają płaczem.
                    Czy mała podobnie reaguje na inne, mniej jej znane osoby? Jak
                    reaguje na nie w towarzystwie mamy/bez jej towarzystwa?
                    • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 11:54
                      ona bez mamy nigdy nie byla:)a zostawienie go z mala nie wchodzi w
                      rachube,sytuacja jest dosc skaplikowana,roztalam sie z nim jak corka miala
                      miesiac z mojego wyboru.nie ufam mu na tyle by go zostawic samego.jak on sie nia
                      zajmuje i ona zaczyna plakac to ja zaraz do niego nie lece daje mu szanse ja
                      uspokoic (jak by byl sam w domu a ona by ryczala to pewnie on by
                      wyszedl,niestety taki jest)on uwaza ze zajmowanie sie dzieckie polega na
                      siedzeniu w domu i nic nie robieniu tak mi powiedzial:)
                      • m.a.d.z.i.a-81 Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 11:57
                        no i oczywiscie odwolal dzisiejsza wizyte,to do niego podobne!
    • mrowkojad2 Re: corka boi sie ojca 22.08.10, 22:39
      Nie wiem, jakie wyobrażenie o zdolnościach 7-miesięcznego niemowlaka ma twój
      eks, ale nie trzeba geniusza, żeby wiedzieć, że takiemu małemu dziecku nie da
      się wytłumaczyć, że "to jest twój tatuś i masz go lubić i cieszyć się, gdy go
      widzisz". Jak się pan będzie o to wkurzał, to mu powiedz, że gdyby był obecny w
      życiu dziecka od początku, to takiej sytuacji najpewniej by nie było. Córce nie
      pomożesz, ona po prostu musi się do ojca przyzwyczaić. A jak reaguje na innych
      obcych?
    • wespuczi Re: corka boi sie ojca 23.08.10, 04:42
      boi sie!
      super - to znak szacunku - sorry nie moglam sie oprzec ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja