jafryzjerka
21.08.10, 22:26
tydzien temu w niedziele bylam z m. u tesciow tak sie poswiecilam
dla niego ;) dzis dzwoni jego siostra ktora mieszka z moimi tesciami
i widzielismy sie z nia tydzien temu i mowi mu zebysmy przyjechali
jutro do nich........
zapytal z jakiej okazji to ona ze bez okazji ale dzis poszedl na noc
do pracy i jutro tez pracuje po poludniu wiec praktycznie jak
wstanie to znowu idzie do pracy i powiedzial ze nie przyjedziemy no
i na tym rozmowa sie zakonczyla
no wiec ja pytam czy oni nie znaja drogi do nas zeby odwiedzic
mojego m.?
za niecaly miesiac bedzie nasza rocznica slubu a do tej pory nikt tu
go nie odwiedzil ! nie przyjechala zadna z siostr i nawet ta ktora
jak sobie przypomni o nim to pisze czy zapomnial ze ma siostre
chociaz sama do niego sie nie odzywa no chyba ze bedzie jej cos
potrzebne jak kiedys walek do malowania ktory nie kosztuje nawet
5zl !
mowie mu czlowieku zobacz ze nikt ciebie nie odwiedza tylko wszyscy
chca zebys ty jezdzil no bo po co maja tracic na paliwo przeciez my
na wodzie jezdzimy...
i mu tlumacze jak krowie na miedzy bylismy tydzien temu po co mamy
jechcac znowu w ta niedziele tym bardziej ze na tygodniu nie mamy
czasu dla siebie zeby spedzic sobie razem jakos milo wieczor i
zostaje jedynie weekend i tez nie kazdy bo czesto m. pracuje w
weekendy
a on tylko do mnie wiem o co ci chodzi...
no tylko rece zalamac i nic poza tym
nasza wizyta sprzed tygodnia wygladala tak ze pojechalismy do nich
po obiedzie u mne w domu gdzie narazie mieszkamy oczywiscie bylo
jedz to jedz tamto a ja nie swinia i nie bede zarla jak z koryta bo
ilez mozna? mowie ze jestem najedzona to jedno z drugim nie rozumie
i stroi fochy ze nie pochlaniam tak jak oni juz z kultury pilam
kompot ktory mi nie smakowal bo byl z suszonych sliwek bleee pozniej
tesciowa czestowala gorzka czekolada ktorej tez nie lubie czym
bardzo sie zdziwila ...
wychodzi na to ze musze jesc wszystko ;)
oczywiscie zaczeli obgadywac wszystkich z rodziny tej to sie udalo
ciotke podejsc zeby dom na nia przepisala , za oknem slychac sasiada
ze wsi no to oczywiscie gada bo ma kto go sluchac, a ci powodzianie
ta siedza jeszcze u babci? , a ten sasiad to sobie kupil nowy
samochod musi miec kase itp.itd tesci standardowo w samochodzie
musialem wymienic to tamto sramto (kupil go od nas i nie wiem czy
mowi to po to zebysmy my wymienili czy co?)
pozniej poszlismy do dziadkow posiedziec dziadek mnie rozbawil bo
rozmawialismy o remoncie i zaproponowal nam tapete ktora lezy z 5
lat bo mieli ja przykleic ale jednak zrezygnowali bo ona taka ladna
a teraz takie byle co tylko kurz na tych nowych sie zbiera bo maja
tloczone wzorki ;)
wrocilismy jeszcze do tesciow i mowimy ze jedziemy bo musimy
obrzadki na wsi zrobic a tesciowa byla na gorze ale oczywiscie tesc
nie zawolal jej no bo po co ma sie z nami zegnac... no i wyszlismy
bez jej pozegnania a moze znowu ja serce bolalo....
dlaczego on jest taki slepy wszyscy maja go gdzies a on pedzi do
nich na zabicie