sabinka75
23.08.10, 23:35
Witam serdecznie:)
Mam 35 lat ,kochanego męża,ktory jest moim przyjecielem,3 dzieci
adoptowanych i 3 w rodzinie zastepczej.
Kocham moją rodzinę ,jest nam dobrze.
Mam problem z rodzicami.Jestem jedynaczką,nigdy nie miałam dobrego
kontaktu z mamą.Zawsze mnie krytykowała,wyzywała,biła.
Nie wybierała mi liceum,ale studia juz tak.
Zawsze chciałam byc pielęgniarka,ale nie mogłam skonczyc liceum
medycznego bo mama chciała zebym była lekarzem.
Ale dostac sie na takie studia to było moje marzenie,tylko
marzenie...
Miałam chłopaka ktory jest teraz moim mężem,ale zeby tak było to
musielismy wiele przejsc z naszymi rodzicami bo jestesmy jedynakami.
Nie mamy biologicznych dzieci,mamy przysposobione.
Moja mama nie akceptowała ich.Ale jak zobaczyła ze są one za mną no
to zaczęła działac.
Ja nie umiem tego tak dobrze opisac,ale chodzi o to ze ciągle mnie
kryrtykuje przy dzieciach,mowiąc o mnie uzywa brzydkich słow,dzieci
to przezywaja.
Potrafi wyrozniac dzieci w zaleznosci od humoru .Potrafiła wysłuchac
o moich problemach z corka,poradzic co mam zrobic a potem przyjechac
i jak wie ze zrobiłam tak jak kazała to mnie negowac a corke bronic.
Nawet ja o tym nie wiedziałam ,ale corka mi powiedziała ze babcia
mowiła do niej nie przejmuj sie matką,ja zawsze bede za tobą...
A jak powiedziałam mamie ze wiem ze tak postąpiła to potrafiła
poniewierac moją corke ze była lojalna wobec mnie.
Ja wiem ze rodzice mnie nie kochają.Ale ciężko mi z tym.
Moj tata nie potrafi nawet sam do mnie zadzwonic bo mowi ze boi sie
reakcji mamy,ze bedzie go wypytywac co mowilismy itd.
Prosze poradzcie drodzy forumowicze co robic?
Dzieci były często swiadkami mieszania mnie z błotem,jak to przerwac?
Nie rodziłam nigdy to fakt i tak mam z tego powodu kompleksy,ale
mama zawsze mi mowi ty nie wiesz jak to jest z dzieckiem bo ty nigdy
nie rodziłas,to nie są twoje prawdziwe dzieciitd.
Jak miałam moja mała coreczkę po adopcji juz w domu to mama z
obrzydzeniem powiedziała ze ona nigdy nie chciała miec corki,zabolao
pierwszy raz i to mocno...
Co robic?