agata01234
27.08.10, 13:23
Mój ojciec miał (ma?) kłopoty z alkoholem. Całe moje dzieciństwo co
jakiś czas (średnio raz w tygodniu) były awantury, bicie, trzaskanie
talerzami - klasyka gatunku. Mama nie odeszła i tak tkwiłyśmy w tym
układzie.
Dzisiaj on się zmienił, jest lepszy, stara się zwłaszcza jak chodzi
o wnuczkę (moją półroczną córkę). Ale ja nie potrafię już odbudować
z nim więzi, często nie odbieram telefonów od niego, odsuwam się gdy
chce mnie przytulić, spinam się jak wchodzi do domu, nie czuję przy
nim swobody. Myślę, że po prostu go nie lubię. Kocham po swojemu ale
nie lubię. Drażni mnie. Mam w sobie dużo żalu, złości. Kiedyś z nim
o tym rozmawiałam, ale nie przyniosło mi to ulgi, niczego nie
wyjaśniło - on wie, że źle robił i wie, ża ja mam mu to za złe, ale
mnie to nie oczyściło.
Najgorsze, że mam wyrzuty sumienia, że tak myślę, że nie potrafię
dać mu szansy. Jak pomóc sobie?