pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dziecko

03.09.10, 23:40
witam jak narazie mieszkam z mama bratem z ktorym sie dlugo nie odzywam i jej facetem oraz psem amstafem ktory niestety niszczy wszystko w domu i rzuca sie na mnie a brat nie odpowida za szkody ktore wyrzadza i nie ma zamiaru zrobic nic w kierunku mojego bezpieczenstwa pozatym jestem w ciazy i niedlugo zawita tu dziecko moje obawy sa jeszcze gorsze skoro pies ugryzl mnie niejednokrotnie niszczy rzeczy rzuca sie do mnie pozatym mamy przyjaciel naduzywa alkoholu jestem w trakcie poszukiwania lokalu bo tu niestety nie czuje sie psychicznie dobrze ani bezpiecznie mimo ze jest to moj dom.A kazdy robi tu co chce i nie liczy sie z malenstwem.Ale dopoki tu mieszkam chcialabym zapewnic sobie i dziecku bezpieczenstwo tylko ze nie moge tego uzyskac dobrocia.Chcialabym zapytac co mam zrobic jakie prawo jest po mojej stronie gdzie sie moge udac.Czasem mam wrazenie ze nie wytrzymam tego juz nerwowo.Prosze pomozcie mi
    • demonsbaby to chaos 04.09.10, 07:54
      tam gdzie żyjesz, nie tylko patologia. Powiedz, co się dzieje z przyszłym ojcem
      dziecka? Może Tobie pomóc? Niestety rozmowa z alkoholikiem i zakochanej w nim
      matce nie przyniesie żadnych efektów. Brata masz debila, ale poniżej podam Tobie
      linki, gdzie opisać sprawę amstaffa, żeby poważnie zainteresowała się tym
      policja, bo SAMA NIESTETY NIC NIE ZDZIAŁASZ. Nie chce nawet poruszać kwestii
      twojej wiedzy na temat warunków w jakich żyłaś dotychczas i decyzji o dziecku,
      ale mniemam, że to wynik przypadku.

      Poradziłabym Tobie najpierw udać się do miejscowego ośrodka pomocy kryzysowej w
      rodzinie, bądź fundacji pomocy kobietom.

      Jeśli idzie o wygląd aspektów prawnych, masz poważny problem. Jak mniemam jesteś
      zameldowana w mieszkaniu lokatorskim. Pijący tam koleś i brat debil również są
      tam zameldowani, a nie zachowują się w sposób rażąco naganny (libacje, znęcanie
      fizyczne nad tobą), żeby policja wszczęła dochodzenie na twój wniosek z urzędu,
      prokurator postawił zarzuty, a sąd ewentualnie orzekał o eksmisji obu i zakazu
      zbliżania się do ciebie. Poniekąd znajdujesz się w patowej sytuacji, do tego
      ZAINTERESOWANIE PROBLEMEM nastąpiłoby w czasie, gdyby pies dotkliwie pogryzł
      Ciebie bądź twoje dziecko i wiem jak to qrewsko smutnie brzmi, ale niestety sama
      się nie przebijesz. Co nie oznacza, że ktoś ci nie może w tym pomóc, aby policja
      się zainteresowała.

      Jeśli konkubent matki jest agresywny po alkoholu lub brat szczuje psem albo też
      nie reaguje na agresje psa poprzez jego karcenie - telefon, policja, prośba o
      interwencję i tak do bólu. Wizyta u dzielnicowego z pytaniem - jak on Tobie może
      pomóc.

      Przyszedł mi do głowy w kwestii psa, p. Janda. Straż dla Zwierząt lubi robić
      aferę. To co z psem robi twój brat podlega również postępowaniu karnemu z ustawy
      o ochronie zwierząt i prawa karnego. Szczucie - czyli sprowadzenie groźby utraty
      zdrowia lub życia twojego i / lub twojego nienarodzonego życia jest czynem
      przestępczym.

      Opisz swoje obawy przed psem na forum dogomaniaków:
      dział prawny /
      pogryzienia


      Skontaktuj się ze Strażą dla Zwierząt:
      SDZ / kontakt

      Sprawę niestety musisz nagłośnić. Nie da rady inaczej ...
    • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 08:00
      Nie prościej było kupić paczkę prezerwatyw przed... ?
      No i dlaczego piszesz, że wszystko się wali skoro z treści wynika, że
      stan który opisujesz jest trwały i to nie od dziś?
      • demonsbaby poczułeś/-aś się lepiej? 04.09.10, 08:07
        nick_ze_hej napisał:

        > Nie prościej było kupić paczkę prezerwatyw przed... ?
        > No i dlaczego piszesz, że wszystko się wali skoro z treści wynika, że
        > stan który opisujesz jest trwały i to nie od dziś?

        Wytykając patologię i fakt, że nie ma gdzie "pójść z torbami"? Lepiej już Ci z
        tym triumfatorsko - mentorskim tonem?
        • nick_ze_hej Re: poczułeś/-aś się lepiej? 04.09.10, 08:26
          Bardzo daleki jestem od triumfatorsko-mentorskich tonów. Zawsze i niezmiennie
          porażają mnie jednak takie teksty. Kobieta zachodzi w w ciążę (nie wiemy
          planowaną czy nie , z partnerem stałym czy nie) żyjąc w patologicznym domu z
          alkoholikiem, psycholem i niebezpiecznym, agresywnym psem. No i pyta co ma
          zrobić. Odpowiedź jest , moim zdaniem, jedna. Nie tracić czasu i energii na ten
          cały bajzel, spakować walizkę i wiać. Tym bardziej, że jak pisze szuka
          mieszkania
          do wynajęcia. Naprawa tej chorej sytuacji domowej to proces na
          lata ze spodziewanym skutkiem negatywnym, wynajęcie mieszkania to kwestia kilku
          dni. Nad czym tu deliberować?
          • demonsbaby nad tym, że się boi 04.09.10, 08:31
            o życie dziecka, planowanego czy nie. I tą matką chce być, a nie oczekuje wizyt
            z mopsu i czekania na zarzuty nieudolności życiowej. Odbiegające życie od
            standardów społecznych może razić, ale nie sądzę, że na wstępie skreślać tylko
            pomóc. Właśnie ten mechanizm działa u urzędasów z pomocy społecznej "ludzie dla
            nas, nie my dla ludzi" i szkoda, bo wielu tragediom zapobiec można.
            • nick_ze_hej Re: nad tym, że się boi 04.09.10, 08:43
              Ok. Może tekst jestem w trakcie poszukiwania lokalu , nie oznacza
              szukania mieszkania do wynajęcia, tylko np. pustostanu albo komunalnego lokalu
              zastępczego? Jeśli tak to autorka powinna zgłosić się do Niebieskiej
              Linii
              i jednocześnie szukać sobie na wszelki wypadek miejsca w jakimś domu
              samotnej matki. Z rodziną można walczyć, ale czy wygra i czy będzie miała na to
              czas i siłę przy małym dziecku?
              A wielu tragediom można by również zapobiec przewidując skutki swoich działań.
              • demonsbaby Re: nad tym, że się boi 04.09.10, 09:02
                są ludzie niezaradni życiowo lub częściowo niezaradni i do tych możesz spróbować
                zaliczyć autorkę wątku. W poście autorki, nie oznakowanej interpunkcją ten
                fragment mi umknął, dopiero Ty mi takowy przytoczyłeś. Nie mniej biorąc pod
                uwagę, długość okresu w którym może coś znaleźć, do tragedii też dojść może,
                aczkolwiek nie ma nad czym deliberować dłużej niż nad przyspieszeniem poszukiwań
                nowego lokum i jak najszybszej ewakuacji. Gdyby się tak nie stało, to niestety
                od policji (zależy też od oddziałów terenowych i kto w nich pracuje) dużo sama
                oczekiwać nie może, bo nawet przy niebieskiej linii i założeniu tam kartoteki,
                policja niechętnie uczestniczy w "kłótniach" rodzinnych, aczkolwiek ten proces
                wpływ właśnie mają fundacje / organizacje pomocy społecznej / kobiet, itp.
      • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 16:24
        Nie wiem w sumie po co to piszesz i denerwujesz bardziej.Skoro nie znala bym antykoncepcji nazwijmy to kulturalniej to miala bym teraz gromadke to raz.Dwa ze mam sytuacje w domu jaka mam to mam moze zostac zakonnica tak???W tym domu mam tez kochana mame ktora tez cierpi i nie chce by tak zyla tymbardziej ze bylo wszystko na dobrej drodze jedynym problemem byl pies myslalam ze brat na wiesc o dziecku zmieni myslenie i postanowi cos madrego a on niestety nic sobie z tego nie robi,a alkoholik ktory nie pil dwa lata zaczal ponownie.Wiec moze blizej przyjrzyjmy sie nieodpowiedzialnym wlascicielom pieskow i matkom ktore wlasnie nie mysla o antykoncepcji ani bezpieczenstwie a dzieci chodza glodne i brudne !!!
    • demonsbaby przede wszystkim 04.09.10, 08:32
      staraj się jak najszybciej usunąć z tego mieszkania, o ile taką możliwość
      rzeczywiście masz.
    • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 08:48
      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1360.
    • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 16:17
      Raz ze mam 30lat i to moje pierwsze dziecko a moglabym miec juz ich z 5tak jak inne ktore nie mysla pozatym ojciec dziecka jest ze mna i mieszka ze mna w tym tez mieszkaniu ale uwaza ze nie moze sie wtracac bo to nie jego mieszkanie wiec zatem zapewnienie bezpieczenstwa dziecku i sobie spoczywa na mnie.Ja juz nie raz w domu robie awantury a i tak kazdy udaje gluchego albo jest taki glupi ze nie liczy sie z moim zdaniem mam zniszczone nerwy i strarty rzeczowe przez psa a brat jest swiecie przekonany i opowiada innym ktorzy sa za mna ze pies jest ok i nic nie zrobi dziecku jest dla mnie zupelnie nieodpowiedzialnym wlascicielem.Co do mieszkania owszewm szukamy ale to jak pewnie kazdy wie nie jest takie proste wydolac finansowo ba chyba ze mamy dziana rodzinke to co innego.Pozatym nieraz myslalam nad tym dlaczego ja mam uciekac z wlasnego domu z dzieckiem przez jakiegos pijaka i psa w tym momencie wyjde na tchorza ze sie tak latwo poddalam ale z drugiej strony wole zycie i bezpieczenstwo mojego malenstwa niz tworzyc spory i jesli tylko znajdziemy cos ciekawego bez wachania pojde stad.Chce po prostu zyc spokojnie i bezpiecznie a teraz potrzebuje wsparcia czy to tak duzo czego chce???
      • verdana Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 16:45
        Teoretycznie masz racje - ale obawiam się,z e nie możesz czekać, aż znajdziesz cos ciekawego.
        Agresywny pies i niemowle oznacza, ze Twoje dziecko może zostać po prostu przez psa
        zagryzione. szczególnie, ze nawet lagodne psy czasem niechętnie reaguja na nowego domownika.
        Uwazam, ze nie możesz swojego dziecka ani na jeden dzień sprowadzić do domu psem, ktory jest
        niebezpieczny. Lepiej wynając cokolwiek, nawet slabo nadającego sie na mieszkanie, albo wrecz
        przenieść się do jakiegos schroniska dla matek. To już nie czas na szukanie lepszego mieszkania - to
        czas, gdy trzeba się wyprowadzić za wszelką cenę.
      • demonsbaby to co ty chcesz? 04.09.10, 16:47
        uratować dziecko i siebie przed agresywnym bratem szczującym swojego psa i
        pijakiem w domu? Czy usunąć z mieszkania niewygodnych lokatorów? Wiesz jako
        kobieta zdesperowana, żyjąca tam z ojcem dziecka wykonujesz dość dziwne ruchy.
        Generalnie nic nie możesz zrobić, ponieważ w miejscu zamieszkania nie dochodzi
        do rażąco nagannych zachowań, żeby "uciążliwych" lokatorów usunąć. Możesz się
        zgłaszać do fundacji / organizacji jako ofiara przemocy w domu i tam szukać
        wsparcia czy pomocy. Zgłaszać fakty ataków psa na policję i tyle.
        • lidka1999 Re: to co ty chcesz? 04.09.10, 17:01
          a dlaczego mam uciekac z wlasnego domu raz dwa trzy tylko dlatego ze boje sie psa czy pijaka?Chyba jakas ochrona nad dzieckiem i osobami krzywdzonymi istanieje pozatym jesli by tak kazdy myslal i uciekal z dala to katy by byly gora a niewinni ludzie szlajali sie po schroniskach i ulicach tymbardziej jak juz pisalam nie mamy na tyle duzo srodkow finansowych zeby bylo nas stac na mieszkanie tutaj oplacac czynsz i wynajem w nas najtaniej 800zl kosztuje miesiecznie fakt isc zawsze mozna ale marwtic sie co potem dziecku dac jesc tez jest problemem bo jedzenie chyba tez jest niezbednym produktem do przezycia
          • demonsbaby Re: to co ty chcesz? 04.09.10, 17:09
            lidka1999 napisała:

            > a dlaczego mam uciekac z wlasnego domu raz dwa trzy tylko dlatego ze boje sie p
            > sa czy pijaka?Chyba jakas ochrona nad dzieckiem i osobami krzywdzonymi

            słuchaj kobieto, prawo jest proste i na prostych zasadach oparte. Istnieje
            instytucja zwana policją. Jeżeli pijak i debil zagraża twojemu zdrowiu / życiu
            to zgłaszasz to właśnie tam. Za każdym przejawem zagrożenia - interwencja
            policji, aż uzyskasz efekty.

            Cięzko jednak nie odnieść wrażenia po twoim drugim poście, że sytuacja w domu
            drastyczna nie jest, a jedynie trwa tam konflikt, w którym usu czynnego udziału
            nie bierze twój chłop. Powtarzam, póki nie uzyskasz statusu osoby pokrzywdzonej
            w lit. prawa to usunąć prawnie zajmujących lokatorów ich mieszkanie nie można.
            • lidka1999 Re: to co ty chcesz? 04.09.10, 17:45
              I wlasnie nie zostawiam tego tak jestem umowiona na wizyte z prawinkiem w fundacji a jesli trzeba bede udam sie nawet na policje nie pozwole juz dalej krzywdzic siebie i malenstwa.
          • blue_romka popaprało Cię, dziewczyno!! 06.09.10, 11:47
            Rzadko piszę takie rzeczy, ale nie mogę wytrzymać. Pytasz głupio, dlaczego to Ty masz uciekać z domu. Ano dlatego, ż e b y r a t o w a ć ż y c i e d z i e c k a !!! To mało?? Dla mnie wystarczający powód, żeby stamtąd wiać to ten pijak oraz nieodpowiedzialny brat, z którym nie można się dogadać. Nie wychowywałabym dziecka w takich warunkach ani jeden dzień. Ale dla Ciebie to nic takiego, ok. Jednak jest jeszcze pies- potencjalny morderca! Psy w ogóle często źle znoszą pojawienie się dziecka (mój łagodny jak baranek beagle miał z tym problem), a co dopiero agresywny amstaf! Zdajesz sobie sprawę, że może Ci zagryźć dziecko? Że nie jesteś w stanie upilnować? A z drugiej strony jakiej oczekujesz pomocy prawnej? Że Ci prokurator czy policjant będą całą dobę pilnować dziecka albo psa? Nie wiesz, jak działają służby społeczne? Przyjdą, zanotują, pójdą, a problem nadal Twój. Zrób coś, zanim będzie za późno.
      • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 16:59
        Gadasz jak potluczona. Wyjdziesz na tchorza bo wyprowadzisz sie z patologicznego
        domu? Nie masz odwagi sie wyprowadzic, lepiej siedziec tam w tym co znasz.
        • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:03
          dasz mi tyle kasy zeby starczylo mi na normalne przezycie oplacic dwa mieszkania i wyzyc przecietnie za to to ok latwo mowic.Moze Ty masz bogata rodzine ktora Ci jeszcze pomga i zarobki wystarczajace ale pomysl ze sa tez ludzie ktorzy maja tez ciezko.
          • mamamisiasia Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:23
            Może on nie ma bogatych rodziców, tylko jak każdy dorosły człowiek pracuje. Jak zaczynałam,
            ledwo było mnie stać na wynajem mieszkania, ale NAJPIERW pracowałam, a potem myślałam o
            dzieciach. Szkoda mi Ciebie, ale jednocześnie wkurza mnie Twój ton- ton człowieka, któremu się
            należy- typowo roszczeniowa postawa. Wiedz o tym, panno, że w życiu jest najcześciej jak w
            reklamie z Markiem Konradem- nie ma nic za darmo, tylko na wszystko trzeba samemu zapracować.
            Nikt nic nie musi Ci dawać, bo skoro jestes w ciąży, to oznacza, że jesteś dorosła. Dorosłe życie nie
            polega tylko na sypianiu z facetami, ale przede wszystkim na podejmowaniu odpowiedzialnych
            decyzji.
            • verdana Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:42
              Na razie nie musisz uciekać z domu, mozesz zyć w takich warunkach, licząc na to, ze pies
              podporzadkuje się prawu.
              Masz równiez prawo mieszkać w tym mieszkaniu z dzieckiem, najwyżej agresywny pies zagryzie Ci
              niemowle, mowi się trudno.
            • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:43
              Uwierz ze ja tez pracowalam do czasu ciazy ale niestety u nas nie Anglia ze zyjemy super niestety nie jest latwo i trzeba dawac sobie jakos rade a my ani z mojej strony ani mojego narzeczonego nie mamy pomocy zadnej wiec nie mamy latwo mimo ze nasze dochody to 1500-2000 a samo wynajecie to koszt okolo 1000 a wiadomo nie oklamujmy sie ze zycie kosztuje wiec nie myslimi jak dzieci a wlasnie normalnie latwo jest przetracic kase a potem nie miec co jesc my myslimy pod kazdym katem
          • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:46
            A dlaczego masz oplacac dwa mieszkania?
            • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:48
              Bo tu jestem meldowana a uwazasz ze ktos mnie zamelduje na czas nieokreslony w wynajmowanym mieszkaniu???A chyba pobyt staly musze miec tak???Jezeli nie bede pokrywala czynszu w tym mieszkaniu to tak czy siak bede musiala to splacic a nie chcialabym miec komrnika na glowie
              • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:56
                A Ty jestes glownym najemca lokalu?
                • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 17:58
                  Nie jestem ale kazdy pelnoletni lokator zobowiazany jest pokrywac czynsz.I temu ide do prawnika staram sie robic cos i nie poddawac.
                  • demonsbaby Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:02
                    lidka1999 napisała:

                    > Nie jestem ale kazdy pelnoletni lokator zobowiazany jest pokrywac czynsz.
                    Co???

                    I tem
                    > u ide do prawnika staram sie robic cos i nie poddawac.

                    jesoo, cięzko.
                  • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:05
                    A na jakiej podstawie tak twierdzisz?
              • demonsbaby Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:01
                nic z tego nie rozumiem.
              • kajda28 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:02

                > Bo tu jestem meldowana a uwazasz ze ktos mnie zamelduje na czas nieokreslony w
                > wynajmowanym mieszkaniu???A chyba pobyt staly musze miec tak???Jezeli nie bede
                > pokrywala czynszu w tym mieszkaniu to tak czy siak bede musiala to splacic a ni
                > e chcialabym miec komrnika na glowie

                Jak jesteś tylko zameldowana to nie musisz płacić, jedynie jak jesteś wpisana jako właściciel (czy
                np. główny najemca). Z tego co piszesz to i tak koszty są dzielone na 3 osoby- teraz już na 4, a
                niedługo na 5.
                Nie wiem czemu ale mam wrażenie że zaszłaś w ciąże tylko po to aby pozbyć się psa z domu.
                • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:10
                  Tak wiem bo bylam w adm i wiem jakie jest prawo czynsz dzielony jest na wszystkich mieszkancow domu wiec i ja jestem zobowiazana do pokrywania czynszu.Kto ma za mnie placic mama????za kobiete 30letnia??Nie zartujmy.Nie bede placila lece na bruk proste i chyba kazdy to wie.
                  • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:24
                    To są jakieś bzdury. Czynsz płaci najemca lokalu. Poszczególni lokatorzy mogą
                    się jedynie dogadać między sobą co do podziału kosztów.
                  • kajda28 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 19:38
                    > Tak wiem bo bylam w adm i wiem jakie jest prawo czynsz dzielony jest na wszystk
                    > ich mieszkancow domu wiec i ja jestem zobowiazana do pokrywania czynszu.Kto ma
                    > za mnie placic mama????za kobiete 30letnia??Nie zartujmy.Nie bede placila lece
                    > na bruk proste i chyba kazdy to wie.

                    Więc jakby co nie będziesz płacić za 2 mieszkania, a za 1 i 1/4 kosztów tego mieszkania, bez opłat
                    licznikowych - a to już nie tak dużo. I na dodatek jak przez pół roku się tam nie pojawisz to jeszcze
                    będą mogli cię wymeldować- więc i ta kwota ci odpadnie.

                    Nie ważne jest czy w mieszkaniu jest małe dziecko czy nie, każdy ma sie czuć bezpiecznie- jeżeli do
                    tej pory tak się nie czułaś to wtedy powinnaś coś zrobić, a nie w niebezpieczne miejsce
                    wprowadzać dziecko. Ten post powinnaś napisać rok czy pół roku temu, im dłużej to przeciągasz
                    tym gorzej dla ciebie i Twojego dziecka.

                    Piszesz że to Twój dom... a przypadkiem to nie dom Twojej mamy. Ty już jesteś dorosła, chyba
                    dawno temu powinnaś stanąc na własnych nogach , teraz to mieszkasz kątem u mamy i nic więcej.
                    • demonsbaby Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 19:46
                      ale tu chyba o obowiązek meldunkowy chodzi bardziej autorce albo tak mniemam.
                  • kai_30 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 22:55
                    lidka1999 napisała:

                    > Tak wiem bo bylam w adm i wiem jakie jest prawo czynsz dzielony jest na wszystk
                    > ich mieszkancow domu wiec i ja jestem zobowiazana do pokrywania czynszu.

                    Bzdura totalna. Czynsz opłaca główny najemca, administracja nalicza niektóre
                    opłaty według liczby osób zamieszkujących, a nie zameldowanych.

                    Kto ma
                    > za mnie placic mama????za kobiete 30letnia??Nie zartujmy.

                    No właśnie, nie żartujmy :) Za lokal płaci główny najemca/właściciel. A z
                    osobami zamieszkującymi (a nie zameldowanymi!) rozlicza się, jak mu się podoba.

                    Nie bede placila lece
                    > na bruk proste i chyba kazdy to wie.

                    Ale jakie na bruk, skoro najpierw się wyprowadzisz? :D

                    Tobie się chyba myli zameldowanie z tytułem prawnym do lokalu, dziecko. (Sorry,
                    ale nie wierzę, że masz 30 lat)
                    • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:11
                      Chyba jestes ze wsi ze sie placi za dom raz na rok bez wzgledu na to ile osob tam mieszka ze nie wiesz co to znaczy nie placic jezeli nie pokrywasz kosztow masz sprawe w sadzie i odpowiada kazdy za swoj czynsz czemu nie placi . A wynajecie mieszkania nikt nie melduje na pobyt staly chyba ze znajdzie sie glupka.Trzeba sie najpierw zastanowic co sie pisze.
                      • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:36
                        Lidka, kobieto czy do ciebie naprawdę nic nie dociera?! Masz 100 % odporność na wiedzę?
                        Czynsz płaci najemca/właściciel/główny lokator.
                        Wysokość opłat za niektóre media jest uzależniona od ilości osób zamieszkałych w lokalu.
                        To jak WY się między soba rozliczacie to wyłącznie Wasza sprawa.

                        Nie ubliżaj tym którzy usiłują ci to wytłumaczyć, bo nie masz racji. Twoja agresja utwierdza tylko w przekonaniu, że wcale nie jesteś tą biedną pokrzywdzoną przez los i rodzinę, tylko cwaną babę która szuka sposobu na pozbycie się niewygodnych współlokatorów.
                        • lidka1999 nick_ze_hej 04.09.10, 23:43
                          tak??to kto ma placic?Za darmo sie w miesice nie mieszka wynajmujesz mieszkanuie to samo najemca jest ktos inny ale czynsz placic musisz to samo nie bede placila mamy sprawe w sadzie i sad wzywa kazdego bo kazdy musi placic za siebie.NIE MA MIESZKANIA I MELDUNKU DARMO.
                          • nick_ze_hej Re: nick_ze_hej 04.09.10, 23:47
                            Poddaje się. DD Chyba nie rozumiesz języka polskiego, co zresztą jest bardzo
                            prawdopodobne, sądząc z tego co i jak piszesz;))
                            • nick_ze_hej Re: nick_ze_hej 05.09.10, 00:04
                              Tak mi teraz przyszło do głowy, że może mieszkacie w takiej dawnej komunałce
                              gdzie w korytarzu jest wspólny wc/łazienka i kilka pokoi na które mają osobne
                              przydziały poszczególne osoby? Ile macie książeczek opłat czynszowych?
                              • lidka1999 nick_ze_hej 05.09.10, 00:16
                                Ty to moze sie juz lepiej nie udzielaj bo widac ze glaz masz nie serce a tak wogole dla wiadomosci mieszkamy w 70 mieszkanku gdzie sa pelne wygody ostatnio ulokowalismy wlasnie oszczednosci z konta i wlozylismy prawie2tys zl w remont zeby malenstwo mialo czysto i osobny pokoj drzwi jak na ta chwile ale niestety do kuchni i lazienki bede musiala z malenstwem przejsc przez mieszkanie a pies lata sobie swobodnie i dalej jak jest bezkarny tak jest ja juz tez zrobilam cos w tym kierunku zeby zapewnic bezpieczenstwo a to ze inni w tym domu patrza egoistycznie to czy juz moja wina?
                                • nick_ze_hej Re: nick_ze_hej 05.09.10, 00:21
                                  A to w takim razie przepraszam i podtrzymuję swoje poprzednie zdanie nt. stopnia
                                  przyswajalności treści pisanych w języku polskim.
                                  • demonsbaby i kto jest winny? 05.09.10, 00:31
                                    pies rasy podobnej do amstaffa - egoista. nie uszanował wkładu wniesionego w
                                    remont 70m (chyba) mieszkanka dla potomka i zniszczył fazę tzw.
                                    zaraz-po-remontową ... bo w końcu dokonuje zniszczeń, jak autorka wspomniała.
                                    stąd pies z bratem leci na ryj i alkoholik, żeby się nie "wtrancał".
                                    • nick_ze_hej Re: i kto jest winny? 05.09.10, 00:39
                                      Mamusia może ostatecznie zostać. Przyda się przy dziecku;)
                        • serendepity Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 06.09.10, 14:00
                          Proponuje poczytac forum Prawo w nieruchomosciach, gdzie od czasu do czasu pojawiaja sie historie o tym, ze ktos byl zameldowany w mieszkaniu komunalnym, nie byl oficjalnie najemca, mieszkanie mialo dlug i niestety splaty zadluzenia domagano sie od wszystkich osob, ktore tam mieszkaly. Czasami niektorzy probuja udowodnic, ze nie mieszkali w danym lokalu, tylko byli zameldowani, ale to juz jest druga czesc, gdy to oni bronia sie przed splata zadluzenia i to niestety trwa.

                          Latwiej by bylo, gdyby autorka watku wyprowadzial sie i wymeldowala w ogole z tego mieszkania. Wtedy bedzie ja stac na wynajem innego lokum. Byc moze jakis wlasciciel zgodzi sie na meldunek. Jak nie to moze probowac meldowac sie tymczasowo, ale nie wiem czy jest to mozliwe bez meldunku stalego.
      • douglas.beauty Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 06.09.10, 14:34
        Raz ze mam 30lat i to moje pierwsze dziecko a moglabym miec juz ich z 5tak jak
        > inne ktore nie mysla pozatym ojciec dziecka jest ze mna i mieszka ze mna w tym
        > tez mieszkaniu ale uwaza ze nie moze sie wtracac bo to nie jego mieszkanie wiec
        > zatem zapewnienie bezpieczenstwa dziecku i sobie spoczywa na mnie.Ja juz nie r
        > az w domu robie awantury a i tak kazdy udaje gluchego albo jest taki glupi ze n
        > ie liczy sie z moim zdaniem mam zniszczone nerwy i strarty rzeczowe przez psa a
        > brat jest swiecie przekonany i opowiada innym ktorzy sa za mna ze pies jest ok
        > i nic nie zrobi dziecku jest dla mnie zupelnie nieodpowiedzialnym wlascicielem
        > .Co do mieszkania owszewm szukamy ale to jak pewnie kazdy wie nie jest takie p
        > roste wydolac finansowo ba chyba ze mamy dziana rodzinke to co innego.Pozatym n
        > ieraz myslalam nad tym dlaczego ja mam uciekac z wlasnego domu z dzieckiem prze
        > z jakiegos pijaka i psa



        bo masz juz 30 lat i od wielu lat powinnas byc niezalezna???? To nie jest twoj wlasny dom tylko dom twojej mamy.

        w tym momencie wyjde na tchorza ze sie tak latwo poddal
        > am ale z drugiej strony wole zycie i bezpieczenstwo mojego malenstwa niz tworzy
        > c spory i jesli tylko znajdziemy cos ciekawego bez wachania pojde stad.Chce po
        > prostu zyc spokojnie i bezpiecznie a teraz potrzebuje wsparcia czy to tak duzo
        > czego chce???
    • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:07
      A tak pozatym zapomnialam dodac ze pijak mial sprawe i ma zasadzona eksmisje tylko ze nie maja mieszkan.A pies moim zdaniem powinien znalezc inny dom i odpowiedzialnego wlasciciela oraz twarda reke.Wiec poki tu mieszkam uwazam ze tez mam cos do powiedzenia.
      • demonsbaby Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:12
        dalej zatem tak uważaj. jednak moje drugie wrażenie nie było mylne, że podstawą
        jest konflikt rodzinny, a nie obawa o zagrożenie życia.
      • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:15
        No to powodzenia.
      • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:25
        Coś mi się wydaje, że to pies potrzebuje ochrony;))
        • demonsbaby Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 18:29
          na to wyszło, a najlepszym środkiem zapobiegawczym tragedii (psa) były jednak
          prezerwatywy ;)
          • verdana Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 19:28
            Wyglada na to, ze pies groxny nie jest, pijak przez dwa lata alkoholu do ust nie wziął, a dziewczyna
            ma mieć dziecko, wiec najchetniej by się rodziny i psa pozbyla z mieszkania.
            • kai_30 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 22:56
              O, to to to :)
              • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:05
                A to ze zostalam pogryziona we wlasnym domu chodze jak myszka na paluszkach bo sie boje a facet niestety boi sie odezwac bo to nie jego dom to co???ok tak fajnie uwazacie rzeczywiscie ze swiat glupieje katy nami rzadza.A moze podam nr konta tym madralom pomozecie mi w zakupie nowego mieszkania albo wynajecia lokalu albo utrzymac dwa naraz???bo tu gdzie jesatem zameldowana to tez musze placic .A moze wezmiecie mnie do siebie czekam na propozycje.Szkoda ze panuje taka znieczulica nie ma sie co dziwic...zenada
                • serendepity Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 06.09.10, 14:02
                  To trzeba bylo to zglosic na policje. Pies jest grozny i zagraza zyciu innych. Nic nie zrobilas, to chodzisz teraz na paluszkach. Rozumiem, ze za pare miesiecy opinie publiczna zbulwersuje artykul prasowy o tym, ze pies zagryzl dziecko.
            • lidka1999 verdana 04.09.10, 23:21
              Uwazaj co piszesz bo w tym domu jest jeszcze moja mama ktora kocham i nie dam jej zrobic krzywdy a to ze moze popelnila blad zyciowy to trudno ale matke ma sie jedna i nie tylko ja ale i ona ubiegamy sie o to by wreszcie zapanowal spokoj w tym domu a nie lezymy na kasie tylko zarabiamy uczciwie i temu nie stac nas na to zeby miec swoje mieszkania to zle???
    • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:25
      Pozatym nie weszlam na to forum po to zeby sluchac przygryzek z innych strony tylko serca szczerego gdzie ktos mnie wesprze i zrozumie a ja wciaz czytam na co mi dziecko najlepiej jakbym miala kope kasy wtedy nie byloby problemu no nie??Bo teraz widze rzadzi kasa nie uczucia.Przykre to masz kase rzadzisz nie masz jestes nikim najlepiej dobic nie?
      • verdana Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:30
        Cóz, albo zalezy Ci na mieszkaniu i chcesz wyrzucic rodzine. Albo, jeśli prawdą jest to co piszesz, nie
        zalezy Ci na dziecku - przy tak agresywnym psie życie dziecka wisi na wlosku.
        Zdecyduj się - czy bardziej zalezy Ci na mieszkaniu czy na dziecku? Chyba jednak na mieszkaniu, bo
        bardzo prawdopodobne, ze amstaff, ktory Ciebie gryzie zagryzie ci dziecko i tyle.
        • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:37
          Czy tak niewyrozumiele pisze ze jezeli bede miala mieszkanie to pojde stad bez wachania ale nie jestem bogataNIE stac mnie na takie mieszkania ktore do tej pory znalazlam powtarzam to gdzie mam isc z dzieckiem na ulice???
          • verdana Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:44
            A lepiej tam, gdzie dziecko moze stracić życie? Mimo wszystko malo sie przejmujesz tym psem...
            Ryzykujesz życie dziecka - są domy dla samotnych matek, jest policja, jest błekitna linia - a Ty
            najbardziej pilnujesz swoich praw do mieszkania i tego, kto ma płacic czynsz. jakos fakt, ze amstaf
            zezre dziecko jest drugorzedny, no bo jak Cię nie stać na mieszkanie, to trudno.
            W takiej sytuacji lepiej byłoby zostawić dzxiecko w szpitalu, niż narazać na śmierć. Więc chyba nie
            bierzesz niebezpieczeństwa zbyt powaznie, albo przesadzasz.
            • lidka1999 verdana 04.09.10, 23:56
              Wiec napisalam ze ide do prawnika jezeli trzeba bedzie pojde na policje zglaszlam sprawe do schroniska ale tam udaja ze nie slysza bo niby maja wszystko przeplenione.Nie zakanczam sprawy tak i nie skaldam rak chce robic cos co przyniesie efekty wiec potrzebuje wsparcia ze sie uda a nie milo jest slyszec przykre komentarze.Stralam sie porozmawiac w domu dobrocia nie daje rady brat mnie wrecz wysmiewa i mowi bo masz miec dziecko to ja mam psa usuwac mnie nie gryzie i nie jest grozny wiec jakbys sie czula a na mnie sie rzuca i niszczy rzeczy w domu a brat ma to za przeproszeniem gdzies pies chodzi glodny bo dostaje 5kluskeczek na krzyz mysle ze nawet to moze byc spowodowane agresja i msciwoscia psa.A ja niestety jestem osoba slaba psychicznie kazdego czlowieka zdrowie jest do czasu.
        • nick_ze_hej Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 04.09.10, 23:37
          Jest jeszcze opcja, że amstaff się broni...;)
          • lidka1999 nick_ze_hej 04.09.10, 23:48
            taki tekst to do wlasciciela nie do mnie umiesz chowac psa agresja nie bierz i tyle.
            • nick_ze_hej Re: nick_ze_hej 04.09.10, 23:52
              To miała być cienka aluzja, ale widzę że jakoś nie dotarło;)) Zresztą nie tylko to.
            • lidka1999 nutka07 05.09.10, 00:09
              Nie wiem do kogo to napisalas ale moje zdanie jest takie nie bierz psa jak nie umiesz chowac i zapewnic mu tego czego potrzebuje bo meczy sie pies i innym stwarza niebezpieczenstwo.Skoro brat go od malego chowal kopiac to sory.Ja tez mam psa sznaucerka ale nigdy na mnie nie pokazal kla bo nigdy go nie uderzylam ani nie bylo sytuacji zeby chodzil glodny i mscil sie.Sama dokramilalam tego psa bo mi zal bylo nie potrafie zalowac nikomu jedzenia.Ale niestety chyba jestem za miekka i na tym najgorzej cierpie.
              • demonsbaby Re: nutka07 05.09.10, 00:27
                lidka1999 napisała:

                .Ja tez ma
                > m psa sznaucerka

                boshe to w tym lokum oprócz 5tki dorosłych ludzi, średniej wielkości psa,
                mieszka jeszcze sznaucer, którego jesteś właścicielką? I masz wątpliwości czemu
                pies z cechami stróżująco - obronnymi przychodzi akurat do ciebie z warczeniem?
              • ognista998 Re: nutka07 05.09.10, 13:02
                lidka to jest rasa dla ludzi z silnym i stanowczym charakterem. no a poza tym
                jest w rejestrze ras zakazanych. bywa że zaatakuje i zagryzie nawet swojego
                pana, który do karmił. te psy są nieprzewidwyalne.
              • serendepity Re: nutka07 06.09.10, 14:05
                A nie przeszkadzalo Ci wtedy to okrucienstwo? Nie moglas tego zglosic do jakis sluzb, ktore sie tym zajmuja i na policje? Przez tyle lat bylas bezczynna, a teraz oczekujesz, ze wszystkie stare sprawy rozwiaza sie w 5 minut.
          • nutka07 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 00:01
            Bardzo celne ;)

            O tym samy pomyslalam.
          • mgla_jedwabna Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 01:05
            Bardzo możliwe, że amstaff we własnym pojęciu tylko się broni. Żadne zwierzę nie jest tak złośliwe, żeby atakować bez powodu. Żadne, z wyjątkiem człowieka.

            Lidka, lepiej zostaw to dziecko w szpitalu i zrzeknij się praw rodzicielskich. Nie masz warunków, żeby je wychowywać, a tak to trafi do ludzi, którzy są przygotowani na jego przyjęcie.
    • demonsbaby Vivat interpunkcjo! 05.09.10, 00:24
      Kobieto, skończ zalewać nas swoim "rozwydrzono - przekupskim niedouczonym
      tonem", bo każdego potencjalnego czytelnika dopada wszechogarniająca niemoc.
      Każdy z rozmówców poddał w wątpliwość twoje rzeczywiste pobudki, udzielił
      wyjaśnień w pytanych kwestiach, starał się odpowiedzieć na pytania. Twoja
      postawa jest niezmienna: "ja i tak wiem najlepiej", to po jaką cholerę pytasz,
      skoro ty już wiesz???
      Nie istnieje taka bzdura jak zobowiązanie finansowe w formie opłat czynszowych w
      stosunku do lokalu, który się opuściło. Powiedz od razu, że chodzi Ci o meldunek
      stały, a nie kwestię opłaty dwóch mieszkań Nie wiem kto ci wmówił, że
      mieszkanie, w którym mieszka twoja matka tobie się należy, bo tak nie jest,
      podobnie zresztą wygląda kwestia meldunkowa.

      Co do reszty, sama dajesz przykład swoimi wypowiedziami, że nie środowisko, ale
      ty jesteś konfliktowa lub uciążliwa. Generalnie w sytuacjach patowych, ofiara
      się nie zastanawia na ile jest jej tyt. prawny do lokalu, w którym mieszka kat,
      ale stamtąd się usuwa. Stąd twoja sytuacja przy tych dywagacjach tragicznie nie
      wygląda i nie wymaga interwencji instytucji społecznych.

      Jest jedna rada- chłop praca dodatkowa, a ty po macierzyńskim szukaj pracy
      choćby na pół etatu. A ojciec dziecka gdzie jest zameldowany? też w mieszkaniu
      twojej matki?
      • nick_ze_hej Re: Vivat interpunkcjo! 05.09.10, 00:36
        Nic dodać nic ująć. Szkoda było naszego czasu.
      • lidka1999 Re: Vivat interpunkcjo! 05.09.10, 00:48
        placic nie musze za czynsz ale wezwanie na sprawe sadowa dostane czemu nie place i bede obciazona kosztami czynszu nie to wjedzie mi komornik i co nie jestem zobowiazana dalej tak?? wiec gdzie tu jest pojecie ze nie musze placic kazdy to wie ze trzeba za siebie pokrywac koszty nic nie ma za darmo ale madrala sie znalazla.
        • demonsbaby Re: Vivat interpunkcjo! 05.09.10, 08:17
          lidka1999 napisała:

          > placic nie musze za czynsz ale wezwanie na sprawe sadowa dostane czemu nie plac
          > e i bede obciazona kosztami czynszu nie to wjedzie mi komornik i co nie jestem
          > zobowiazana dalej tak??

          o czym ty mówisz??? bezsilność. kilka osób wyjasnialo juz tobie, ze twoja
          argumentacja odnośnie przeprowadzki i opłaty dwóch mieszkań JEST BZDURNA!
          A od kiedy sąd orzeka w sprawie zaległości w stosunku do lokatora, a nie
          głównego najemcy przy trybach komorniczych???? Jeżeli jakiś komornik tu grozi to
          nie tobie. Książeczka opłat mieszkaniowych nie ma w nazwie płatnika Lidka Jakaśtam.

          Lokal zastępczy jest obowiązkiem gminy tylko w sytuacji, gdy lokator dobrowolnie
          nie usuwa się z obecnego miejsca zamieszkania i już po wprowadzeniu ustawy o
          ochronie praw lokatorów z 2001r TAKI LOKATOR NIE MUSI TAM NAWET BYĆ ZAMELDOWANY
          NA OKRES STAŁY.

          Natomiast obowiązek meldunkowy wynika z ustawy z ewidencji ludności z 1974r.

          Zameldowane się w miejscu pobytu stałego lub czasowego (art .10):

          1.Osoba, która przebywa w określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej
          niż trzy doby, jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy
          najpóźniej przed upływem czwartej doby, licząc od dnia przybycia.

          2. Osoba, która przybywa do zakładu hotelarskiego albo do zakładu udzielającego
          pomieszczenia w związku z pracą, nauką, leczeniem się lub opieką społeczną, jest
          obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy przed upływem 24 godzin od
          chwili przybycia

          Wymeldowanie się z miejsc pobytu stałego lub czasowego (art. 15 ust. 1):

          1.Osoba, która opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad 3
          miesiące, jest obowiązana wymeldować się w organie gminy, właściwym ze względu
          na dotychczasowe miejsce jej pobytu, najpóźniej w dniu opuszczenia tego miejsca.

          1a. Osoba zobowiązana do wymeldowania się zgłasza organowi gminy właściwemu ze
          względu na dotychczasowe miejsce jej pobytu stałego lub czasowego trwającego
          ponad 3 miesiące następujące dane osobowe...


          Zatem po przeprowadzce, możesz sama udać się do właściwego urzędu gminy z umową
          najmu nowego mieszkania i tam możesz się czasowo zameldować na okres 3miesięcy i
          co dany okres pobyt ten przedłużać. Umowa jest tutaj ważna.


          wiec gdzie tu jest pojecie ze nie musze placic kazdy to
          > wie ze trzeba za siebie pokrywac koszty nic nie ma za darmo ale madrala sie zn
          > alazla.

          Kobieto, pojęcie o jakimkolwiek stanie prawnym i rzeczywistym to masz żadne,
          więc skończ swoje chamskie odzywki.
      • lidka1999 Re: Vivat interpunkcjo! 05.09.10, 00:53
        A tak wogole to ja jeszcze lokalu nie opuscilam wiec za meldunek tez trzeba placic i nie interesuje to administracje czy mieszkam tu czy nie jestem Meldowana i musze pokrywac czynsz tak jak i inni.A zebym mogla sie wymeldowac to musze miec mieszkanko na stale a takie to koszt ok 80 tys na ktore mnie jak narazie nie stac;) A wynajem nie wiaze sie z meldunkiem stalym bo nikt nie bedzie taki glupi i mnie zamleduje na pobyt staly bo jesli nie wiesz to jest takie prawo ze nie mozna ot tak sobie wymeldowac osoby ze stalego pobytu bo wtedy trzeba jej zapewnic mieszkanie.Ja nie wiem czy to takie nienormalne??U nas w miescie takie zasady panuja juz od dawna.
    • lidka1999 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 00:42
      Ja juz wnosilam z mama sprawe co do pijaka mial kuratora ale nie maja mieszkan dla niego to raz.A o psie mowilam bratu ale on zobaczyl ze kolega ma to tez musial miec dla szapnu tylko i wylacznie bo widze ze pies sie meczy co to za zycie z panem ktory wyjdzie na 3minutki na dwor da 5kluszeczek z puszka do jedzenia i jeszcze jak cos to kopy dostanie to nie jest wlascieciel a potem pies ma agresje pozatym byl juz wczesniej moj piesek i nie uwazalismy tu potrzeby zeby znalazl sie tu amstaff ale niestety brat jak widac rzadzi.Ja stad nie chce nikogo wyrzucac ale rodzina powinna byc dla siebie wyrozumiala powinen byc szacunek ale skoro jest jak jest i nie pomagaja rozmowy to co nam zostaje mama tez cierpi stramy sie robic zeby bylo dobrze ale widocznie jestesmy za miekkie zeby nasze rozmowy skutkowaly.
      • kochamkotyijuz Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 03:08
        Pomiedzy sprzedaza a kupnem nowego mieszkana bylam 3 lata "bezdomna".Na ten okres
        zameldowalam sie u swojej cioci ktorej miesiecznie odpalalam 40zl.Skoro zalezalo mi na meldunku
        musialam liczyc sie z dodatkowymi kosztami.Oczywiscie sama mieszkalam gdzie indziej-wlasnie w
        wynajmowanym mieszkaniu.Nie jest to jakas zawrotna kwota i nie spowodowala ,ze przymieralam
        glodem.Dodam jeszcze, ze ja bylam baaardzo wdzieczna cioci za zameldowanie mnie(mowie tu o
        meldunku staym oczywiscie)-w tym ukladzie byl tylko i wylacznie moj interes i nie wyobrazam
        sobie ,ze mialabym w zwiazku z tym w ogole nie dorzucac sie cioci do czynszu.

        Co do twojego wpisu to ja tez odnioslam wrazenie ,ze na mieszkaniu zalezy ci przede wszystkim.
        No i nie ma sie co dziwic.Trzydziecha na karku,dziecko w drodze,brak jakichkolwiek
        oszczednosci,wykszalcenia wnioskujac po wpisach tez raczej nie ,maz ciamajda-przerabane!!
        A co wy robiliscie z kasa do tej pory???Oboje pracujecie,oboje zarabiacie.Na piatke doroslych ludzi
        oplaty za mieszkanie nie moga byc jakies zawrotne(zwlaszcza w miescinie gdzie chaty stoja po
        80tys).Czemu nie odkladalas na czarna godzine??Nie wyobrazam sobie jak w ogole mozna nie
        pragnac w pewnym wieku zamieszkac na swoim(wynajmowanym czy wlasnym)tylko mieszkac
        pokatnie u mamusi.Kto tak postepuje???albo jakis nieudacznik zyciowy albo wyrahowany egoista
        albo len smierdzacy.
        Ja ci powiem tak.Nie podoba ci sie u mamusi to sie stamtad wynies!!!Nie masz prawa robic tam
        zadnej rozpierduchy.
        Mama jest dorosla.Jak bedzie chciala pozbyc sie kochanka pijaka to sie go pozbedzie.

        Dziwny i cholernie pretensjonalny jest wydzwiek twoich wypowiedzi, nie wspinajac juz o
        nieuzasadnionej agresji .Wydaje ci sie, ze wszystkim kasza manna z nieba spadla a tylko tobie tak
        nie dobrze i tak zle.Owszem sa tacy ktorym rodzice kupili badz dorzucili sie do kupna mieszkania ale
        sa tez tacy ktorzy krawica dorobili sie SAMI!!!.
        No ale to sa ludzie ambitni do ktorych ty nie nalezysz.
        • bazia8 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 08:11
          szkoda czasu na wysublimowane porady

          lepiej wysterylizować psa lub podać psu relanium

          to co, kiedy usłyszymy w tv wiadomość o kolejnym tragicznym pogryzieniu?
          o ile ten pies istnieje;)
          • mamakacperka-pl Lidka 05.09.10, 08:55
            Przepraszam,że się wcinam w dyskusję,ale przeczytałam cały wątek i dosłownie głowa mnie już boli
            od tych pierdół jakie wypisujesz!!!
            Jeśli chodzi o to,że po wyprowadzce będziesz musiała i tak opłacać czynsz,tylko dlatego że jesteś
            tam zameldowana,bo inaczej komornik i sprawa w sądzie, to już wogóle jakieś nieporozumienie.
            My z mężem i 2 dzieci również mieszkamy z moimi teściami na prawie 80m2 w bloku. Teściu jest
            głównym właścicielem mieszkania,a my tam tylko zameldowani. Zameldowane jest również co
            niektóre rodzeństwo męża,chociaż z nami nie mieszkają. I jakoś wszystkie główne opłaty typu
            ubezpieczenia mieszkania,podatki sratki płaci TEŚĆ, cała reszta zameldowanych oraz my
            zamieszkujący tam mamy to w nosie i nikt nam tego nakazać nie może.My z mężem pokrywamy
            jedynie opłaty za prąd,wodę,wywóz śmieci,kupno gazu.Ale to tylko dlatego że tak uzgodniliśmy z
            ojcem męża.
            Wcześniej zanim teść wykupił mieszkanie na własność, to płacił czynsz. Potem przez dłuższy czas nie
            płacił(brak porozumienia moją teściową). Wtedy mieszkali sami,a reszta dzieci chociaż dorosłych i już
            będących gdzieś tam na wynajmach,cały czas byli tam zameldowani. Teraz to TEŚĆ ma komornika
            na emeryturze za niepłacony w x latach czynsz, a nie osoby tam zameldowane.
          • rumpa Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 05.09.10, 13:05
            wysterylizować to należałoby tę panią ale już niestety za późno
            ale egzemplarz :)))
      • demonsbaby oczywiście sznaucer nie jest problemem? 05.09.10, 08:56
        ZASTANAWIAJĄCE?!

        Na psa w domu mnie stać, na dziecko mnie stać, ale na wynajem własnego
        mieszkania mnie nie stać. To po cholerę hoduję psa i ładuję się w ciąże? To są
        granice odpowiedzialności i udolności życiowej. Ja zaczynam powoli rozumieć
        urzędasów z opieki społecznej i ich braku tolerancji do postawy roszczeniowej.

        Co do reszty i obecności amstaffa. Sama sobie odpowiedz, czy jeśli w ogóle,
        amstaff na ciebie fuczy to nie jest to efekt twojego zachowania w stosunku do
        niego albo karcenia w stosunku do zachowania amstaffa w stosounku do twojego psa.

        Zagrożeniem dla twojego dziecka jest nie tylko amstaff, sznaucer też. Oczywiście
        wszystkie możliwe alergie i choroby odzwierzęce przekalkulowałaś.

        Nie czytałam nigdy, ani też nigdy nie widziałam bądż słyszałam, że do pogryzień
        niemowląt bądż dzieci / dorosłych dochodzi w środowiskach prawdziwych czy
        doświadczonych hodowców danych ras psów. To się dotyczy wszelkich ras, z
        obronnymi lub o użytkowych cechach włącznie. Pierwotnie amstaff był kojarzony i
        rozmnażany w celach rozrywkowych i do opieki nad dziećmi właśnie i pierwotnie
        też nie miał walorów TTB, ludzie z czasem zmienili jego użytkowość.
        Niezmiennie powtarzam, za pogryzienia odpowiedzialni są ludzie, w mniejszej
        części psy. AST nie ma problemu z akceptacją raczkujących dzieci, pogryzienia
        się zdarzają tylko w jednej nieodmiennej sytuacji, to jest pies stróżujący,
        zatem dziecku nie wolno podchodzić do miejsca, w którym pies wypoczywa, ponieważ
        uznaje to za naruszenie terytorium. Ponad wszelką wątpliwość skoro do mieszkania
        matki ty przyprowadziłaś sznaucera, to twój brat miał prawo przyprowadzić nawet
        godżillę, jeśli wasza matka na to zgodę wyraziła.

        I teraz padnę, jak tu stoję, jeżeli hodujesz w domu sznaucera średniego lub
        miniaturę. Są to rasy szczególnie nie polecane DO TOWARZYSTWA I PRZEBYWANIA Z
        DZIEĆMI, jako, że wymagają spokoju, drażni je płacz, boją się raczkujących i
        potrafią atakować dzieci. Jedynym odstępstwem jest olbrzym monachijski, który
        dzieci i ich towarzystwo poniekąd lubi. Tylko skąd mogłaś o tym wiedzieć,
        prawda? Kupuje się psa, bo się kupuje, a nie dlatego, że ceni się dane cechy lub
        walory użytkowe.

        Panuje u nas dziwna mentalność. U sąsiadów z zachodu - pies to obowiązek i
        luksus
        . Obowiązek również lokatorski, podatkowy, etc. Jako doświadczony i
        wieloletni właściciel dobermanów, rozumiem zakres odpowiedzialności z tego
        wynikający. Przede wszystkim, w życiu nie wydałabym na pieska 500 czy 700zł,
        żeby mieć "dobermanka", tylko 3,5tys albo 5tys., żeby dobermana mieć z
        udokumentowaną linią przodka. Nie dla fanaberii, a dlatego, że mam mozliwość
        określenia indywidualnych cech użytkowych i prawdopodobieństwa
        charakterologicznego na podstawie dokumentacji rodziców/ dziadków i pradziadków.
        Jeżeli kupuje pieska za 500 zł, to już wiem na wstępie, że nie wiem co kupiłam i
        czego mogę się spodziewać. dodatkowo w hodowlach nierejestrowanych i
        handlowanymi miotami na rynkach/ targach / etc. mam 100% szans trafić na
        osobniki po hodowlach wsobnych, siostrzanych, ipt. co jest szczególnie
        niebezpieczne ze wzgl. na obciążenia chorobami genetycznymi i psychicznymi
        zwierząt. I tu się również przekładają potem ludzkie tragedie.

        Zatem rzecz pierwsza - pies dla mnie to luksus, druga i zasadnicza - posiadanie
        psa jest dla mnie przemyślane i wynika z tego masa obowiązków. Dla przykładu, po
        tym jak mój pies rozerwał się na zbrojonym betonie przy próbie przeskoczenia
        przeszkody za kotem, przez kolejne pół roku musiałam wydać u weterynarza
        kolejnych kilka tysięcy na rehabilitacje i operacje zwierzęcia - zatem wracam do
        meritum - pies i jego posiadanie to luksus na jaki może sobie pozwolić człowiek
        w komfortowej sytuacji życiowej. Do tego dochodzi średnio 500zł m-cznie na
        prawidłowe odżywianie psa i dodatkowe koszta związane z wizytami u weterynarza.

        Wyjaśnij mi jak to możliwe, że stać ciebie na luksus, a nie stać na organizację
        normalnego życia?

        • verdana Re: oczywiście sznaucer nie jest problemem? 05.09.10, 11:11
          Na miejscu brata też kupiłabym amstaffa z nadzieja, ze wygryzie z mieszkania tak konfliktową
          osobę...
          • ognista998 a gdzie jest ojciec dziecka?? 05.09.10, 12:53
            wszystko jest. amstaff, brat, kłótliwa matka ale ojca dziecka nie znalazłam z
            postach......skoro masz taką kiepską sytuację socjalną i materialną - on
            powiniem wkroczyć do akcji i zabrać sie stamtąd opiekować się tobą i dzieckiem a
            tu null. nic o nim nie wspominasz....
            • mamakacperka-pl Re: a gdzie jest ojciec dziecka?? 05.09.10, 13:10
              O ojcu dziecka była mowa wyżej:) mieszka razem z nią tym kołhozie. I dla mnie też się to wydaje
              conajmniej dziwne:/ bo skoro autorka się tak męczy to Pan powinien jakoś zareagować, a tu nic. Skoro
              już wychodzi z założenia,że nie jest u siebie(jak wspomniała autorka wyżej) to powinien sie postarać
              jakoś,by te sytuacje zmienić. Niewiem,zabrać ją do swojego rodzinnego domu,gdzie byc może było by
              trochę lepiej,lub postarać się zmienić dotychczasową prace na lepiej płatną (dorobić do obecnej) i
              wynająć choćby kawalerkę.
              • verdana Re: a gdzie jest ojciec dziecka?? 05.09.10, 17:11
                Amstaff go zjadł.
      • zoe-i-safran Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 06.09.10, 21:58
        Alez te wypowiedzi przypominaja proze Maslowskiej!
    • daszka26 Re: pomocy wszystko sie wali a tu w drodze dzieck 07.09.10, 13:42
      Nie rozumiem:
      - Dlaczego dwoje dorosłych ludzi mieszka z mamą jej konkubentem bratem i psem, a nie na swoim?
      - Dlaczego dwoje dorosłych ludzi majac taka patologię w domu nie robi wszystkiego by sie z niego oddalić?
      - Dlaczego dwoje dorosłych ludzi żyjąc w nieyustannym zogrożeniu życia lub/i zdrowia powołuje na świat dziecko?
      I tylko prosze bez teoretyzowania jak to trudno wszystko załatwić. Gówno nie trudno mnie sie udało jak miałam 18 lat. Jak ktoś chce sie wyrwac to stanie na głowie i da radę, a nie pi.przy jak trudno i grzęźnie dalej w bagnie. Czas dorosnąć.
Pełna wersja