nie mam już sił :(

05.09.10, 22:36
sytuacja trudna i skomplikowana :( za niecały miesiąc mój ślub a ja nie mogę dogadać sie z własną
matka, nasze relacje są trudne jednak probowałam wiele razy wyciągnąc do niej ręke, ale ona za
każdym razem mnie zawodziła, każda nasza rozmowa kończy sie moim płaczem i jej obwinianiem
mnie o wszystkie krzywdy tego świata, nie interesuje się w żaden sposób moim ślubem czuję, że
jest obojętna, chciałabym żeby dała mi spokojnie żyć własnym życiem, jest mi przykro, że nie
rozumie że przede mna najwazniejszy dzien w zyciu, konflikt narasta cały czas, jednak nie jest
związany ani ze ślubem ani z moim partnerem, poprostu nie umiemy sie dogadać, jestem troche
odepchnieta bo matka interesuje się bardziej moja starsza siostra, liczy sie dla niej to jak ona sobie
ułozy życie, że ma dobrą pracę, a ja dopiero rozpoczynam swoja kariere po studiach, nie radzę sobie
już z tym wszystkim, bo przez jej zachowanie boje sie że nie bede umiała sie cieszyć z własnego
ślubu :( może macie jakies rady jak postąpic bo mnei braknie już pomysłów...
    • morekac Re: nie mam już sił :( 05.09.10, 23:19
      Napić się melissy, odetchnąć głęboko i pomyśleć, że to już tylko miesiąc i nie będziesz musiała się z
      nią dogadywać (mam nadzieję). Tak na poważnie: nie jesteś w stanie zmienić swojej mamy,
      możesz tylko sobie pomyśleć, że mama jest taka jaka jest i olać wasze relacje.
    • nick_ze_hej Re: nie mam już sił :( 05.09.10, 23:25
      Choć to bolesne i trudne, rozluźnić i maksymalnie ograniczyć kontakty, postarać
      się myśleć o sobie jako przyszłej żonie, siostrze, czyjejś przyjaciółce, wolnym
      i niezależnym dorosłym człowieku. Pozbądź się pępowiny odepchniętego i
      pokrzywdzonego dziecka. Ciężkie do wykonania ale to chyba jedyne wyjście.
      • kochamkotyijuz Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 03:14
        Bardzo smutno zrobilo mi sie po przeczytaniu twojego wpisu.Obawiam sie ,ze caly problem tkwi tu
        w faworyzowaniu jednej corki nad druga.W takiej sytuacji niezaleznie co bys zrobila(nie zrobila) i tak
        bedziesz na przegranej pozycji.Twoja matka nawet nie zdaje sobie sprawy,ze( jak) cie
        rani,zapewne tlumaczac sobie nieudane relacje pomiedzy wami twoim dziwnym badz trudnym
        charatkerem.
        Pomimo ,ze jest to twoja rodzicielka wcale nie musisz sie z nia dogadywac.Jesli relacja miedzy wami
        wplywa na ciebie destrukcyjnie mozesz a nawet powinnas ograniczyc kontatky do minimum.Takie
        cesarskie ciecie z mama zrobila nasza forumowa kolezanka i zdaje sie jest bardzo zadowolona ze
        swojej decyzji.To nie jest normalne ,ze kazda twoja konfrontacja z matka konczy sie placzem.
        Pamietaj!Matki nie zmienisz ,ale mozesz zmienic siebie i swoj stosunek do calej sytuacji no i do matki
        przede wszystkim.
    • monzdr Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 09:28
      Piszesz,że chcesz,żeby matka dała Ci spokój,ale jednocześnie robisz wszystko,żeby się z nią
      dogadać,choć ona nie wykazuje dobrej woli.To na czym Ci zależy:żeby wyjaśnić sprawy z matką czy
      żeby się uwolnić od niej?Rozumiem,że matka jest bardzo,bardzo ważną osobą w życiu i każdy
      chciałby mieć zdrowe,serdeczne relacje z własną rodzicielką,ale nie wszystko zależy od Ciebie.Nie
      możesz jej do niczego zmusić.Zaczynasz teraz nowy etap w życiu.Jeśli chcesz być szczęśliwa i mieć
      normalną rodzinę,uwolnij się od widma matki.Zrobiłaś,co mogłaś.Teraz już pora na tworzenie innych
      relacji,innych więzi.Trzeba dorosnąć i zająć się swoim życiem.I nie pozwolić,żeby zachowanie matki
      negatywnie wpłynęło na Twoje dalsze życie,zwłaszcza na Twoje przyszłe macierzyństwo.
    • blue_romka Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 11:14
      Z postu wynika, że nic nie możesz już zrobić. Zależało Ci, próbowałaś, ale nie wyszło. Nie zmienisz matki, możesz zmienić siebie, tzn. pracować nad tym, żeby ta relacja Cię tak nie dotykała. Zacznij się cieszyć ślubem, nowym życiem, które zaczynasz, bo to chwile, które nie wrócą.
    • kati1973 Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 18:15
      mama jest toksyczna osoba nic nie zmienisz
      wiem jak boli
      alke postaraj sie samej ukladac zycie i sie z tym pogodzic
      zapomniec o oczekiwaniach w stosunku do niej
      jak bedziesz miala rodzine coraz mniej bedziesz potrzebowala
      • lizard.1 Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 20:08
        dziekuję za słowa otuchy, z siostrą też nie mam dobrych relacji, bo zawsze ją złościło, że ja lepiej sobie ze wszystkim radzę, ale najlepsze jest to, że napisała mi 3 tygodnie przed moim ślubem, że bierze sobie ślub cywilny na dwa dni przed planowaną moją datą slubu, dla mnie to cios poniżej pasa, wiedziała o moim ślubie rok wcześniej, a swój zaplanowała nagle i dopiero mnie o tym powiadomiła. Najgorsze dla mnie jest to, że mama jest bardziej zainteresowana jej slubem cywilnym niż moim kościelnym :( nie mogę już znieść ich ciągłych rozmów "po kątach", po cichu abym tylko nic nie usłyszała, czuję sie jak obca we własnym domu :( niby został już tylko miesiąc jednak musze się z tym zmagać dzień w dzień i sprawia mi to ogromną przykrość, bo nie mogę liczyć na własną rodzinę...
        • marzeka1 Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 21:01
          Matki i siostry nie zmienisz, ale za miesiąc założysz WŁASNĄ rodzinę i na tym się skup, już o nic nie będziesz musiała zabiegać, zaczniesz życie po swojemu i dobrze!
        • serendepity Re: nie mam już sił :( 06.09.10, 21:02
          W zwiazku z tym licz na i licz sie z nowa, przyszla rodzina. Niech maz i przyszle dzieci beda dla Ciebie najwazniejsze. Im szybciej przestaniesz oczekiwac wsparcia od matki i siostry, tym lepiej poczujesz sie. Nie wplyniesz na ich zachowanie, wiec zacznij je ignorowac.
Pełna wersja