Presja robienia kariery??

06.09.10, 10:04
Czy czujecie presję robienia kariery? Wszędzie w telewizji, na ulicy, w pracy, u znajomych, na spotkaniach rodzinnych...nie czujecie, że jest jakiś zewnętrzny nacisk, żeby kobieta w dzisijszych czasach robiła karierę? Ja uważam, że tak i że czasem ciężko (mimo iż samemu się chce) przeciwstawić wszystkiemu naokoło. Oczywiście to zależy w jakim środowisku się przebywa...a wy co sądzicie?
    • demonsbaby nie czuję 06.09.10, 10:21
      ja po prostu pracuję i urzeczywistniam się w zawodzie, który lubię. Nie istnieje dla mnie pojęcie "kariery zawodowej" - raczej odbieram to jako sztuczny twór społeczny, wiedziony pędem dorobkiewiczów. Zostaje jedynie rynek pracownika, a nie pracodawcy, który skutecznie zmniejsza możliwości wyboru zawodu wykształconego.
    • paul_ina Re: Presja robienia kariery?? 06.09.10, 10:53
      Nie czuję presji robienia kariery, bo nie do końca rozumiem to pojęcie.
      Odczuwam za to chęć pracy w moim wyouczonym zawodzie, przez stanowczo ograniczoną ilość godzin dziennie za możliwie nieograniczoną ilość pieniędzy, tak żebym miała czas dla rodziny i na przyjemności oraz pieniądze na pierwsze i drugie.
    • tully.makker Re: Presja robienia kariery?? 06.09.10, 11:04
      Tez nie do konca rozumiem, o co chodzi. Ronie to co lubie, odnioslam w tym sukces, przekladajacy sie na finase na miare sektora w ktorym pracuje.

      Wiem, ze gdzie indziej zarobilabym wiecej, ale kosztem porzucenia tego, w co wierze.
    • blue_romka Re: Presja robienia kariery?? 06.09.10, 11:11
      Ja poczułam coś takiego, jak po macierzyńskim zostałam z dzieckiem w domu. Mnóstwo osób się dziwiło, że nie wracam do pracy. Ciągle się pytali, kiedy wrócę. A ja uważałam, że jestem maleństwu potrzebna i nie miałam zamiaru powierzać go opiece obcej kobiety, czy żłobkowi. I to mimo że praca jest moją pasją. Po prostu ona na mnie poczeka, będę ją wykonywać jeszcze wiele lat, a czas z niemowlęciem nie wróci. Absolutnie nie żałuję.
      Moja mama miała typowe życie matki- Polki: rano do żłobka/przedszkola, potem do pracy, po pracy odebrać dziecko, zrobić zakupy, z ciężkimi siatami do domu, obiad, porządki, a dziecko domaga się uwagi. Ojciec wracał późnym popołudniem i po obiedzie zasypiał w fotelu. Mama się kładła ok. 23. W tamtych czasach wiele kobiet miało podobnie. Dziś jest łatwiej, ale istnieje presja pracy kariery kobiet. Choćby na tym forum- wielokrotnie kobiety zostające z dziećmi nie daj Boże do 3.roku życia są nazywane leniami, uwieszonymi na mężach- biedakach, bez ambicji etc. Ot, emancypacja.
      • monzdr Re: Presja robienia kariery?? 06.09.10, 11:46
        Bardzo często zgadzam się z Twoim podejściem do życia.Moim zdaniem teraz właśnie jest,może nie aż presja,ale większe nakierowanie kobiety na pracę,samorealizację,czy ona tego chce czy nie.Dla mnie również najważniejsza jest rodzina.Nie żyję po to,żeby pracować,ale pracuję po to,żeby żyć:) Pracuję,żeby zapewnić byt mojej rodzinie,żeby żyło nam się wygodnie,żeby mój syn miał wszystko,czego potrzebuje,ale bez przesady,bo nie potrzebuje drogich zabawek czy innych gadżetów bardziej niż mojej miłości i obecności.Ja osobiście nigdy nie miałam ochoty piąć się po szczeblach kariery i spędzać w pracy większości życia i czasami rzeczywiście spotykam się z krytyką,że z moim wykształceniem i w moim zawodzie powinnam osiągać więcej,iść dalej.Mogłabym,ale po co,skoro nie da mi to szczęścia?W imię dziwnie pojętego feminizmu?Żeby zaznaczyć swoją wartość?
    • wbka1 Re: Presja robienia kariery?? 07.09.10, 09:56
      Moja teściowa powiedziała mi przed laty: Dzieci ma się w życiu tylko przez chwilę! Dzisiaj przyznaję jej rację. Nie wolno zaniedbywac swoich potrzeb i swojego rozwoju. Dzieci są na ogól bardzo dumne z matek, które osiągnęły coś w życiu, poza gotowaniem świetnej pomidorowej. Matki, które ograniczyły sie do prowadzenia domu, rzadko są autorytetami . Spójrzcie prawdzie w oczy i wokół siebie.
      • monzdr Re: Presja robienia kariery?? 07.09.10, 10:26
        Jeżeli ktokolwiek ocenia mnie przez pryzmat kariery i ta kariera warunkuje bycie autorytetem,to mnie na opinii takiej osoby zupełnie nie zależy.Mogę być wtedy autorytetem w danej dziedzinie jako specjalista,ale nie określa to mojej ogólnej wartości jako człowieka.Ja osobiście oceniając ludzi przede wszystkim biorę pod uwagę ich poczucie przyzwoitości,uczciwość i szacunek dla innych.I tego chcę nauczyć mojego synka.A zrobić dobrą pomidorową to też sztuka.Wiele moich koleżanek nie wie,jak długo gotuje się ziemniaki i mnie taka postawa życiowa rozbawia,bo ktoś robi KARIERĘ,a nie radzi sobie w prostych,domowych czynnościach i to jest dopiero ograniczenie.A człowieka kocha się,lubi,szanuje za to jaki jest,a nie za profesję.Nie znasz ludzi wykształconych,wykładowców,lekarzy,prawników,którzy zachowują się beznadziejnie i trudno ich nazwać autorytetami?
      • monzdr Re: Presja robienia kariery?? 07.09.10, 10:27
        I jeszcze jedno:zgadzam się z Twoją teściową,że dzieci mamy tylko przez chwilę,więc nie chcę przegapić dzieciństwa mojego synka siedząc po godzinach w pracy czy będąc stale w delegacji.
        • verdana Re: Presja robienia kariery?? 07.09.10, 11:47
          Cóż, ja raczej czułam presję na nierobienie kariery - czyli wlasnie to - jak pracujesz, to masz zaniedbane dzieci, pomidorowa ci się przypali, a dla dzieci najwazniejsza jest matka na stale w domu. Mam wrazenie, ze prawdę mówią ci, ktorzy uwazają, ze powinno się mieć na uwadze dwie kwestie - wybory matki (nie będzie ani szczęśliwa robiąca karierę domatorka, ani mama siedzaca w domu przy dziecku, ktora marzy tylko o powrocie do pracy) i umiar. Kariera, ktora wymaga, aby byc caly czas poza domem na pewno jest nie do pogodzenia z dobrem dziecka. Siedzenie w domu dla "dobra dziecka", gdy dziecko jest już duże i mamy na stale nie potrzebuje - też nie wychodzi nikomu na dobre.
        • demonsbaby Re: Presja robienia kariery?? 07.09.10, 12:00
          i tu nie sposób się nie zgodzić, również w moim odczuciu. Poza tym, dla mnie kobieta, która poświęca się prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci nie jest istotą bezwartościową.
          • bellaj Re: Presja robienia kariery?? 08.09.10, 22:09
            Skad ja to znam. W moim przypadku jako tzw karierowiczke, stracilam prace pod koniec ciazy i zostalam bez pracy macierzynskiego itd. Wtedy wydawalo mi sie ze to byl dramat. A teraz z peryspektywy to mysle sobie ze dobrze sie to ulozylo, bo pod koniec ciazy bylam w domu i pierwszy rok zostalam z synem w domu. Nie musialam szukac nowej pracy, nikt nie naciskal, ale ja sama bylam tym wypalona. Potrzebowalam czegos wiecej niz bycia w domu z dzieckiem. Teraz nie moj syn ma 4 latka nie zawsze jest latwo, ale czuje sie bardziej spelniona i szczesliwsza. Kazda z nas musi znalesc swoje najlepsze miejsce.

            pozdr
    • serendepity Re: Presja robienia kariery?? 09.09.10, 12:54
      Zwykle nie ulegam presji otoczenia, wiec moze i byla presja, ale ja jej nie zauwazylam.

      Zauwazylam za to, ze im mam lepsze kwalifikacje, tym lepsze pieniadze moge zarabiac. Wiec doksztalcalam sie i doksztalcam na biezaco, by mniej robic, a wiecej zarobic. Ale nie uczestnicze w zadnym wyscigu czy nie walcze o stanowiska. Wole stanowiska specjalistyczne niz kierownicze.

      A najchetniej to bym w ogole nie pracowala tylko podrozowala :-)
    • deodyma Re: Presja robienia kariery?? 09.09.10, 13:01
      a ta kariera to niby gdzie?:D
      przeciez nie kazda kobieta robi kariere, nie kazda ma szanse sie rozwijac, awansowac itd...
    • ruda110 Re: Presja robienia kariery?? 09.09.10, 13:50
      Ja myślę, że ta presja istnieje w naszych głowach, bo innych guzik obchodzi co robisz ze swoim życiem. Jesli jesteś zadowolona z tego kim jesteś i jaka jesteś to mało prawdopodobne, zeby ktoś oceniał cię przez pryzmat kariery lub jej braku. I nie uważam, żeby środowisko miało tutaj jakieś szczególne znaczenie.
Pełna wersja