chce oddać dziecko mojej matce!!!

    • ankh_morkpork Jak nie kolki, to może alergia pokarmowa? 26.09.10, 13:48
      Twój pediatra stwierdził, że dziecko nie ma kolek. Super. A czy powiedział Ci coś o ewentualnej alergii pokarmowej, sprawdził, czy dziecko ją ma? Może problemy ze snem i płaczliwość są spowodowanie tym, że coś w pokarmie dziecka je uczula i powoduje bóle brzucha?

      Karmisz piersią czy butelką? Jeśli piersią, to może jesz coś, co szkodzi dziecku? Skonsultuj się z pediatrą w sprawie swojej diety, jest tu też na portalu gazety bardzo dobre forum o karmieniu piersią, z ekspertem laktacyjnym. Jeżeli karmisz butelką, to jakim mlekiem modyfikowanym? Jeśli zwykłym, to może przejdź na mleko typu HA, albo wręcz na takie dla alergików (niech pediatra wypisze receptę).

      Czy była już u Ciebie położna z wizytą patronażową? Może wezwij ją na wizytę domową i niech Ci coś doradzi? Zatrudnijcie jakąś pomoc domową na 2-3 godziny dziennie, która będzie "nosić dziecko", a Ty w tym czasie spokojnie się wykąpiesz i ogarniesz?

      Matkę trzymaj z daleka od siebie i Twojej rodziny, jest toksyczna. O mężu się nie wypowiadam, zachowuję się jak d...ek, to karate to jakaś ucieczka z domu jest, a nie zapał do sportu. Może spróbuj mu na spokojnie wytłumaczyć, że jak Ci nie będzie pomagał, to nie ma co liczyć na to, że w domu będzie na niego czekała radosna, zadbana i chętna do seksu żona.
      • po.prostu.ona Re: Jak nie kolki, to może alergia pokarmowa? 26.09.10, 14:22
        Dwa tygodnie od porodu, to bardzo krótki czas. Zbyt krótki, by w pełni poczuć się matką. Ze mną było inaczej - poród okazał się skomplikowany, o mało nie straciłam syna - więc od początku jego obecność i fakt, że nie ucierpiał, były wielkim szczęściem i radością - nawet płacz cieszył. Mnie przerażało, gdy syn zbyt spokojnie spał - miałam fobię, że umrze we śnie. Godzinami siedziałam przy jego łóżeczku, patrząc na niego, bałam się odejść. W nocy to ja budziłam malucha, spaliśmy przy zapalonej lampce nocnej. :-)
        Ale mam koleżanki, które pierwsze trzy miesiące z maleństwem wspominają jak pasmo koszmaru i udręki. Jedna zwierzyła się, że marzyła, by dziecko "zniknęło". To minie. I nie ma powodu odczuwać poczucia winy. To fizjologia (hormony) + nagłe nowe, nieznane obowiązki i przewrócenie dotychczasowego życia do góry nogami. Jedne kobiety godzą się z tym łatwiej, innym bywa trudniej.
        Oddanie dziecka mamie to słaby pomysł, ale może mama np. przejdzie na 1/2 etatu by tobie pomóc - byś mogła wyjść bez dziecka choćby na dwie godziny, albo żeby mama posiedziała przy nim, a ty sobie poserfujesz w necie... No i mąż, chcąc nie chcąc też musi się zaangażować, bo również jest rodzicem, jak by na to nie patrzyć.
        Pamiętaj też, że córeczka odbiera twoje nastroje - dla noworodka i niemowlęcia mowa ciała jest bardzo czytelnym komunikatem. Jeśli płaczesz, jesteś spięta i zdenerwowana, dziecko to bezbłędnie odczyta i też będzie zestresowane. To błędne koło - ale tylko ty możesz to zatrzymać, bo malutka jest całkowicie bezbronna i uzależniona od ciebie.
    • lelija05 To troll, prowokacja! 26.09.10, 14:17
      Autorka przez ok 3 tygodnie zakładała podobne tematy na Kafeterii, kobieta ma problem z głową, albo jej się wybitnie nudzi...
      W każdym razie nie dajcie się nabrać.
      • karusia1975 Re: To troll, prowokacja! 26.09.10, 14:33
        Tak, to są totalne głupoty, nie rozumiem tylko w jakim celu ktoś je wymyśla!
        • lelija05 Re: To troll, prowokacja! 26.09.10, 15:07
          Na emamie był temat o jakiejś babce, która pochwaliła się, że potraktowała kota muchozolem - sprawa została zgłoszona na policję, została potraktowana poważnie, pani odwiedzona w domu na pytanie czemu napisała coś takiego (kot zdrów i cały) odpowiedziała - chciała sprowokować dyskusję.
          Tu chyba mamy podobny przypadek, na Kafeterii się znudziło, bo przestała być brana na poważnie, za dużo tych tematów było, to przeniosła się na Gazetę, ciekawe gdzie jeszcze d..., to znaczy głowę zawraca.
    • lucyna_n Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 14:22
      depresja poporodowa to nie żarty, proszę udać się do lekarza psychiatry zanim narobi Pani głupstw.
    • flipvert Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 14:30
      Oddaj dziecko do adopcji.Nie marnuj mu zycia.Nie nadajesz sie na matke.Twoj maz nie nadaje sie na ojca(ani na meza,ale to tylko Twoj problem).Ja z sympatii radze.Z sympatii dla dziecka oczywiscie.
      • mazanet Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 27.09.10, 09:17
        Filipvert! Jestes okrutna wstretn a Malpoa Czy nie czytasz tego co ona pisze!!!! Ze juz nie mysli o tym . Nie ma wsparcia w M. Nic dziewczynie nie pomagacie , chcesz doprowadzic ja do depresji , Ona pisz ze opiekuje sie dzieckime tylko jest zmeczona ! A ja jak bym miala takiego sku...ela za meza to bym wyprowadzila sie do rodzicow, !!!!
        • flipvert Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 27.09.10, 09:58
          Na inwektywy nie odpowiadam.To ponizej mojej godnosci i inteligencji.Obrzucanie innych inwektywami jest za to najwyrazniej szczytem Twoich mozliwosci intelektualnych.
          Swoja opinie na temat autorki watku podtrzymuje.
    • m00nlight Kobieto idź do lekarza... 26.09.10, 14:34

      Poważnie, z tej wypowiedzi mogę wywnioskować, że masz symptomy depresji poporodowej.

      -Niechęć do dziecka
      -'niekochanie dziecka
      - wszelkie czynności pielęgnacyjne sprawiają ci trudność
      - wrażenie że sobie nie radzisz i jesteś złą matką
      - poczucie osamotnienia

      To wszystko wygląda mi dużo gorzej niż zwykły baby-blues, zwlaszcza że jak piszesz trwa to od dluższego czasu. Pogadaj z ginekologiem ktory prowadzil ciążę przy okazji kontroli, powinien skierować Cię do psychiatry, a ten wypisze odpowiednie leki i zarządzi terapię. Jako że karmisz butelką nie będzie z tym problemu a Ty szybko poczujesz się lepiej! Nie ma co zwlekać, trzeba sobie pomóc, i nie przejmuj się złośliwymi komentarzami.
      • monikaaleksandra dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 14:56
        Dlaczego nie karmisz dzeicka pierią? dzieci piersiowe są zwykle spokojniejsze i mają regularny rytm. Dlaczego dajesz jej sztuczne mleko? Nie karmiąc naturalnie, nie masz fizycznego kontaktu z bobasem, dla dziecka i jesgo prawidłowego rozwoju kontakt z matką, ssanie piersi jest niezwykle ważny.
        Nie masz wsparcia w karmieniu? Miałaś problemy z laktacją. Czy choć raz odwiedziłaś poradnie laktacyjną i konsultowałaś się z położną? Czy dołożyłas staran, by karmić dziecko naturalnie i zapewnić mu nie tylko właściwy pokarm, ale też poczucie bezpieczeństwa i spokój? Noworodek potrafi wisieć przy piersi całymi dniami, dla niego ssanie to nie tylko pokarm, ale też bezpieczeństwo, ciepło, zapach matki jest kojący.
        Butelkowe dziecko jest niespokojne, bo nie ma tego, czego potrzebuje najbardziej: nielimitowanego dostępu do matczynej piersi :-)
        Może uda się laktację przywrócić, to jest wykonalne, pod warunkiem chęci, zdeterminowania i dyscypliny.
        Kup chusę i noś w niej dziecko, naucz się jednak prawidłowej techniki jej wiązania. Na pewno w Twoim mieście są Chustowe Kluby Mam, gdzie chodzi się z dzieckiem, naprawdę, wózek nie jest do niczego potrzebny.
        Mam dwoje dzieci, oba karmione naturalnie i pamiętam, jka ważne było dla nich karmienie piersią w początkowych tygodniach - potem traktowały cyc jako stołówkę, ale na początku - jako uspokajacz.
        Wydajesz kupę kasy na mleko, zamiast karmić naturalnie za darmo i zaoszczędzone pieniądze wydawać na opiekunkę, żeby 2-3 razy w tygodniu po prostu wyjść na chwilę do kina, fryzjera albo na spotkanie ze znajomymi.
        Zupełnie Cię nie rozumiem, ale wygląda na to, z enie miałaś prawidłowego wsparcia po porodzie, gdzies Ty kobieto rodziła???? Jakie były Twoje położne? Co Ty wo ogóle wiesz o karmieniu i korzyściach z niego płynących - dla Ciebie i dziecka??????
        • monikaaleksandra Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 14:57
          przepraszam za błedy, młoda mi fika przy klawiaturze, tez chce pisac z mamą
        • morekac Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 15:22
          dzieci piersiowe są zwykle spokojniejsze i
          > mają regularny rytm
          Są jakieś statystyki na potwierdzenie tego? :-)
          • e_madziq Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 15:42
            dokładnie:)
            Moje dzieci przeczą tej regule:D syn na butelce był duuuuzo spokojniejszy, lepiej sypiał, wcześniej zaczął chodzić, zdrowe mleczaki ma do dziś a skończył już 7 lat!
        • blue1974 Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 15:59
          a co ma karmienie piersią, do tego co napisała Autorka? Farmazony wypisujesz ot, co! Dziewczyna ma problemy ze sobą, a ma jej pomóc li tylko karmienie piersią?!
          Bosz... Aktywistka laktacyjna się znalazła? I skąd te bzdury, które tak smarujesz? To, czy dziecko jest spokojne czy nie, nie zależy od butelki/piersi...
          • hellulah Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 17:43
            Nie wczytywałam się słowo w słowo w post, na który odpowiadasz, ale tak, karmienie piersią ma wiele wiele wspólnego z tworzeniem więzi między matką a dzieckiem, nie jest to jakieś magiczne bla bla bla tylko hormony wydzielane z gruczołów do krwi. Jak nie chce niech nie karmi, nie mój interes :))))))) chociaż nie, jej dzieciak wyrośnie i jednak jakaś znikoma szansa jest, że moje potomstwo będzie musiało wchodzić z nim w interakcje. A ja bym wolała dla moich genów miły, ładny świat uporządkowanych, inteligentnych ludzi bez jakichś zaszłości w psychice. Pozdrawiam.
        • vinca Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 26.09.10, 16:37
          Jak ja uwielbiam takie krowy dojne wytykajace innym, ze nia karmia jak one. I jeszcze to wciskanie kitu, bzdur po prostu, o tym ze dziecko placze na pewno wlasnie z tego powodu.
          • morekac Re: dlaczego nie karmisz naturalnie? 27.09.10, 10:17
            Moja starsza córka była dokładnie taka jaka opisywany noworodek: za nic nie chciała spać w dzień i płakała zostawiona samopas. A była karmiona piersią. W żaden sposób nie wpłynęło to na uregulowanie jakiegokolwiek rytmu ;-) Druga - też na piersi - regularna była pedantycznie, odłożona do łóżeczka albo spała, albo zajmowała się czym innym - idealne niemowlę po prostu.
            To chyba nie zależy od sposobu karmienia ;-)
    • venettina Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 14:44
      Tanana, jest ci bardzo ciezko, nie wiesz czy podolasz, masz dosc. Trzeba wykluczyc depresje poporodowa. Zglos sie do lekarza i to szybko, nie ma na co czekac. To po pierwsze. Jesli depresja zostanie wykluczona, to staniesz przed decyzja co z coreczka. Oddawanie jej twojej mamie, a potem zabieranie BARDZO SKRZYWDZI mala. Na cale zycie. Teraz, gdy jest malutka i wydaje sie ze nic nie rozumie, ksztlatujesz wiele cech jej osobowosci. Kazdy dotyk, kazde przytulenie, a nawet twoj nastroj maja znaczenie. Dlatego nie mozna dziecka traktowac jak tobolka, ktory sie podrzuca to tu, to tam.
      Jesli nie masz depresji, usiadz i bardzo powaznie zastanow sie co bedziesz czula za piec lat, gdy pomyslisz ze oddalas swoje dziecko innej rodzinie. Jesli dojdziesz do wniosku, ze bedziesz sie czula dobrze - oddaj dziecko do legalnej adopcji, ale nie traktuj jej jak psa, ktory zreszta tez by cierpial oddawany na przechowanie.
    • olena55 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 15:34
      ty jestes jakas idiotka po prostu ,idz jak najszybciej do jakiegos psychologa bo ty jestes niebezpieczna dla dziecka.Ty myslalas ze dzecko to lalka?Jesli twoj maz slucha tych twoich pomyslow i nie neguje ich nie tlumaczy ci jaka egoistka jestes to oboje nie nadajecie sie na rodzicow .
    • edmapa1 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 15:52
      widzę że ty tak jak ja.ja też się denerwowałam że mały ciągle płacze i nic.ale z pomocą przyszła teściowa i położna.jak nie dawałam rady szłam do teściowej(mama mieszka jakieś100km od nas) nie przejmowałam się jak wyglądam jak jestem ubrana i czy czysto w domu.proponuje tobie wynająć nianie która pomogła by przy małej a ty miałaś by czas aby poczytać.wystarczy pozytywnie pomyśleć.będzie dobrze zobaczysz
      • rose.madder ktoś w to uwierzył????? 26.09.10, 18:10
        Ale dlaczego wy bierzecie serio post trolla? Jaka kobieta dwa tygodnie po urodzeniu dziecka chodzi z tym dzieckiem po zakupy??? Kompletne bzdury pisane przez nudzącą się nastolatkę, która noworodka z bliska nie widziała.
        Wielkie LOL
    • anasz Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 16:01
      Nie wierzę w ani jedno słowo, tej osoby! ot nudzi się i wrzuciła/cił (nawet nie wiemy czy to kobieta, czy facet?) ten watek myśląc , ale zaraz będzie gorąco! no i jest.
      baw sie baw, może nawet wcale nie jesteś w ciaży i NIGDY NIE URODZISZ DZIECIĄTKA?????
    • jotembi po co karmicie trolla...? 26.09.10, 16:09
      przecież wyraźnie widać że to troll
      a tu całe stado przejętych paniuś dawaj doradzać, pocieszać, besztać
      trollowi w to graj
      ech, strasznie młode i naiwne towarzycho na tym forum
      hehehe
    • phalene0 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 16:10
      Te, które kopią leżącego - pomyślcie - to wy możecie być winne śmierci matki i dziecka jeżeli ta dziewczyna ma depresję. Ona prosi o wsparcie a nie o kopniaki.
      tanana89 - wiem co czujesz i dlatego wiem co Ci poradzić. Wiem bo przez pierwsze pół roku od urodzenia mojej małej miałam ochotę iść i położyć się na torach. Nie zrobiłam tego tylko dlatego, że pomyślałam sobie, co ona by czuła gdyby się dowiedziała kiedyś jak zginęła jej matka. To samo dotyczy oddania dziecka itp. Mam dla ciebie radę - wypróbowałam to na sobie - UDAWAJ. Jeżeli nie jesteś w stanie pokochać tego dziecka to udawaj że je kochasz. Zachowuj się wobec niego tak jakbyś je kochała. Ja miałam obok siebie moje ukochane przyjaciółki - jedna z nich codziennie przychodziła na 4 godziny mi pomagać. Musisz wytrzymać do roku. Japoczułam się normalnie dopiero gdzieś tak po roku, gdy młoda stała się rozumna.
      Musi ci ktoś pomóc. I olej tego gościa, dla którego odnośnikiem atrakcyjności jest panienka z dyskoteki a nie kobieta, która urodziła mu dziecko. Olej go i poproś o pomoc mamę, która dla twojego dziecka jest w stanie nawet zrezygnować z pracy - masz kochaną mamę. Zrób coś dla siebie - idź na studia zaoczne - może nie w tym roku ale za rok, zrób sobie jakieś plany. I wytrzymaj TEN ROK. A potem się ułoży. Zobaczysz w tym dziecku osobę a nie tobołek. Wiem, że tak jest. Moja młoda mimo że udawałam jest super małą, inteligentną i zaradną osóbką. Tylko musisz dać sobie czas. CZAS. Jedna z moich przyjaciółek podczas jednej ze swoich przemów w odpowiedzi na moje narzekania powiedziała - NA WSTECZNYM, PAMIĘTAJ Z NIEMOWLAKIEM ZAWSZE MUSISZ DZIAŁAĆ NA WSTECZNYM. Takie małe dziecko jest faktycznie trochę przerażające i są kobiety, które się nie nadają do opieki nad takim oseskiem -ja jestem jedną z nich i wtedy jest naprawdę takim kobietom o połowę ciężej niż tym normalnym. Ale to dziecko już jest na świecie z nasionkami osobowościi emocji - bólu i wszystkiego innego. I należy mu się coś od życia bo ten świat jest okrutny - daj mu bezpieczeństwo a zobaczysz że ci się odpłaci.
      Z początku to ograniczenie wolnośći myślałam że mnie zabije. Zawsze byłam bardzo niezależna i tu nagle stałam się uwiązana do wózka. Ale dla dziecka najważniejsza jest zawsze mama - jesteś mamą dla niego ono cię kocha choć jeszcze o tym nie wie. Ale na pewno kocha bo ma tylko ciebie. A zresztą przyzwyczaisz się do tej nowej sytuacji. Na pewno. DAJ SOBIE CZAS.CZAS CZAS CZAS.
    • agatita82 tylko chusta 26.09.10, 17:13
      skoro dzidzia czuje sie bezpiecznie i jest cicho tylko w twoich ramionach to wsadz ja w chuste. wiecej info znajdziesz np na: chusty.info

      corka wyczuwa twoj fatalny nastroj i moze sie boi? noszac dziecko w chuscie bedziesz mogla wykonywac normalne czynnosci domowe
      • rose.madder nie karmić trolla!!!!! 26.09.10, 18:15
        Daj sobie spokój z tą agitacją, przecież to watek założony przez trolla...


        agatita82 napisała:

        > skoro dzidzia czuje sie bezpiecznie i jest cicho tylko w twoich ramionach to w
        > sadz ja w chuste. wiecej info znajdziesz np na: chusty.info
        >
        > corka wyczuwa twoj fatalny nastroj i moze sie boi? noszac dziecko w chuscie bed
        > ziesz mogla wykonywac normalne czynnosci domowe
    • rarely lepiej oddac babci niz do adopcji 26.09.10, 17:32
      twoj maz w jakis sposob stra sie byc z Toba i wesprzec nie mieszał bym go z błotem tylko dlatego ze nie krzyknął nie oddam jestes wyrodna matka bo co miałoby to wniesc sam z nim przeciez nie zostanie wiec wcale nie jest obrzydliwy ale z tym że kocha Ciebie bardziej niz dziecko to mógł trzymać jeżyk za zębami

      To że przez parę miesięcy zajmie sie nim matka nie mozna od razu histeryzowac i dramatyzowac ze stracisz instynkt wieź itp. w zyciu bywa różnie nie wszyscy są święci moga byc różne sytuacje jeszcze nie raz może byc potrzeba skorzystania z babci i znajomych

      więc nie ma co rozpaczać wsciekła i zdołowana zrobisz więcej złego niż dobrego może to nie jest zły pomysł żeby odpocząć albo zamieszkać np. razem z babcia niech pomaga
      • rose.madder Re: lepiej oddac babci niz do adopcji 26.09.10, 18:13
        forum.gazeta.pl/forum/w,898,113732826,113732826,powazne_klopoty_z_mezem.html
        Miałam rację, to żałosna trollica...
        Kosz!
    • timurek1 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 18:37
      szukaj lekarza od głowy pilnie. i oddaj dziecko do adocji, choć myslę, że wbrew temu co piszesz, to nie będzie łatwe. niexle jesteście popieprzeni z tym twoim- małe "t" świadomie mężem. żal dziecka, ale takie typy jak wy też się trafiają.
    • timurek1 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 18:39
      to lipa faktycznie, albo jakaś prowokacja, albo badanie socjologiczne do jakiejś pracy na jakimś gó...anym uniwerku prywatnym. laska leci w bułe. i tyle.
    • abece_pl Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 18:45
      Dżizys....
    • marmot Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 18:50
      Znam przypadek kiedy dziewczyna ok. 30, jakieś 6 tygodni po porodzie popełniła samobójstwo. Było to spowodowane depresją poporodową, nikt tu nie próbuje stawiać diagnozy, od tego jest lekarz, ale nie należy bagatelizować tego rodzaju zachowań i wypowiedzi. Jeżeli jest to brak odpowiedzialności i postawa egoistyczna to psycholog czy psychiatra to rozpozna ale jeżeli to choroba, to podejmie leczenie. Ja nie czekałabym ani chwili dłużej, aż trudno sobie wyobrazić jak wielu kobiet to dotyczy. Pozdrawiam
    • herrkumut Jak ktoś jest psycholem to nie ma rady 26.09.10, 19:46
      Psycholog, sąd, zabrać dziecko tej psycholce (broń boże nie dać jej matce bo to jej wina) i może znajdzie prawdziwych rodziców.
    • dodosdontquack Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 19:52
      Oddac dziecko matce na pol roku i wpadac odwiedziny to troche dziwne (choc w dzisiejszych czasach rzadko sie zdarza, zeby cos bylo normalne :-) i mogloby miec rownie dziwny wplyw na Toje przyszle relacje z dzieckiem. Tzn. lepsze to niz zebys sie pociela, albo zapuscila sie i nie mogla zniesc swojego odbicia w lustrze. Nie lepiej poprosic mame albo opiekunke, zeby zastapila Cie przez kilka godzin dziennie albo w weekend? Jesli karmisz butelka a nie piersia to tym bardziej nie jest to problem. Meza nie masz do pomocy? (Czy ta wzmianka o obiadkach oznacza, ze wolisz "tradycyjny" model rodziny i opieka nad dzieckiem nie wchodzi w zakres jego obowiazkow? - moze czas sie przelamac i wprowadzic jakies tymczasowe zmiany?) No i sama musisz jakos sie w sobie zebrac (skoro masz taki czarne mysli, to moze trafila Cie zwykla depresja i powinnas pogadac o tym z lekarzem). Kazdy musi przejsc ten pierwszy rok - Twoi dzieciaci znajomi po prostu sie nie chwala tymi mroczniejszymi stronami macierzynstwa :-) Tak naprawde kazdy ma czasem dosc i czasem mysli sobie jeszcze straszniejsze rzeczy niz tu nawypisywalas. Bedzie dobrze, dziecko z czasem wymaga coraz mniej opieki, a nie wiecej. Poki co musisz miec duzo dystansu i sily, no i niestety wiele rzeczy poswiecic - ale na pewno nie jest to Twoje zdrowie, czy to psychiczne czy fizyczne. Zycze podjecia madrej decyzji.

    • julkazulka2 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 20:07
      Jeżeli Cię to pocieszy, to moja córeczka nie przespała ani jednej całej nocy 3 lata!!! A jak była mała to znaczy od 1 tyg mniej więcej do 6 miesiąca spała w dzień po pół godziny i 3 godziny nie spała.Także myślę, że nie masz powodu do narzekania. Musisz się przemęczyć parę miesięcy, a potem wszystko będzie szło swoim torem.Myślę, że też nauczysz się łączyć i spełniać Swoje potrzeby i potrzeby dziecka. Ale jeżeli Twoje uczucia do dziecka nie zmienią się w ciągu np miesiąca, to może lepiej oddaj małą-na zawsze. Sądzę, że dla niej będzie to lepsze rozwiązanie ze względu na jej przyszłość...
    • misself Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 20:24
      tanana89 napisała:

      > witam! mam dwutygodniową córeczkę, była chciana i planowana, razem z mężem zaws
      > ze zazdrościlismy innym że mają dziecko i tez chcielismy mieć...

      Jak miałam 5 lat, zazdrościłam koleżankom, że mają Barbie.
      W końcu dostałam - taką z włosami długimi do kostek (jej kostek, rzecz jasna).

      > Jednak po narodzinach coreczki stwierdzilam że to nie dla mnie;

      Ja tak pomyślałam, jak mojej Barbie zmechaciły się włosy od czesania.
    • konradkopec Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 21:10
      nie rób tego, to jest niezdrowa sytuacja
    • el.rubio Myśl pierwsza - przeładować broń. 26.09.10, 21:23
      Resztę sobie dośpiewaj.
    • parvatti7 Re: chce oddać dziecko mojej matce!!! 26.09.10, 21:54
      Napisz skąd jesteś . Postaram się pomóc.
    • kamelia04.08.2007 jak to czytam, to jestem za steryliacja 26.09.10, 22:24
      przymusowa takich osobnikow jak wy.

      Trzeba bylo sie w podwojnej gumie bzykac i robcie tak na przyszlosc.

      Znam osobiscie takie dziecko, ktore matka oddala swojej matce po 2 tyg. od urodzenia. Wcale radosnego dziecinstwa to dziecko nie mialo. Matka nadal sie nie interesuje tym juz doroslym dzieckiem, nawet na glupie urodziny nie raczy zadzwonic. Ojciec tego dziecka tez krysztalowy nie jest, ale o tych durnych urodzinach pamieta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja