latosie
20.09.10, 09:56
Córcia ma 4,5 roku i poszła pierwszy raz do przedszkola. Zawsze uczyliśmy jej z mężem,że nikogo nie wolno bić,że trzeba się dzielić zabawkami, że niewolno dokuczać, trzeba słuchać i wszystkich innych zasad. W domu staram się utrzymywać dyscyplinę i za złe uczynki karać a za dobre nagradzać. Mamy tablicę zachowania, gdzie przywieszamy wesołe i smutne buźki a na koniec dnia jak dziecko uzbiera okresloną ilość dostaje medal - na koniec tygodnia nagrodę. Do tej pory jedyny kontakt z innymi dziećmi miała na placu zabaw i tam też tłumaczyłam że nie wolno dokuczać, bić czy sypać piaskiem. Różnie bywało ale jak napsociła to na chwilkę siedziała na ławeczce za karę a potem już bawiła się z dziećmi i było ok. Pierwszego dnia w przedszkolu usłyszałam pytanie : CZY TO DZIECKO MA W DOMU JAKIEŚ ZASADY? Trochę się załamałam bo wydawało mi się,że nauczyłam jej wszystkiego co powinna wiedzieć . No i za każdym razem gdy spytam jak dziś dziecko zachowywało się w przedszkolu słyszę,że nie słucha, dokucza innym, zabiera zabawki, bije dzieci, nie chce się bawić razem z dziećmi w kółeczku, nie interesują ją zabawy organizowane przez Panią. nie słucha poleceń .. np sprzątanie zabawek czy koniec zabawy na placu (dodam,że nie jest to prawienie kazań czy od progu witanie mnie z pretensjami przez Panie w przedszkolu tylko informowanie mnie ,gdyż sama pytam jak moje dziecko sobie radzi).Jestem bardzo zdziwiona gdyż w domu mała uwielbia jak czytam jej bajki czy jak siedzimy razem i wyklejami obrazki lub robimy inne prace plastyczne. Sama od siebie nie lubi rysować czy kolorować, ale jak ma konkretne zadanie do wykonania to chętnie to robi. Jak karzę jej posprzątać zabawki to czasem trochę marudzi jak każde dziecko ale przeważnie słucha moich poleceń. Lubi mi pomagać i angażuję ją w prace domowe.Niewiem co ja robię źle ,że moje dziecko tak odstaje od innych dzieci w przedszkolu. Codzień dostaje kazanie jak powinna się zachować itd. wychodząc do przedszkola mówi mi,że dzisiaj będzie najgrzeczniejsza a jak wraca to okazuje się,że znowu coś było nie tak jak powinno. Jestem załamana bo naprawdę chciałabym być dobrą mamą i mieć dobre dziecko. Nie chcę jej ciągle karcić, bardzo często chwalę ją za zwykłe drobiazgi typu- odłożenie bucików na miejsce po powrocie ze spacerku. Kocham moje dziecko i jest mi jej żal,że wszyscy mówią o niej,że jest niegrzeczna a dzieci skarżą się na nią że im dokucza. Czy ktoś mi pomoże ?????? co mam robić, jak z nią rozmawiać ???