kobieta.z.marsa
20.09.10, 22:51
Witam Pani Agnieszko... innych Forumowiczów !
Nie zdążyłam jeszcze skorzystać z Pani rady dotyczącej coachingu...
Piszę do Pani płacząc...
kiedyś na forum pisałam o swoim wypaleniu zawodowym... wątek pt. "Wypalona". Teraz jednak nowa sytuacja spowodowała, że mam obawę o swoją "zdrową psychicznie" przyszłość.
Błagam o pomoc !
Za parę dni będę broniła pracę dyplomową (która na marginesie zrobiła bardzo duże wrażenie u najwyższych władz). Byłam dumna z siebie i bardzo się cieszyłam, aż do chwili, kiedy właśnie mój wspierający mnie do tej pory mąż powiedział parę chwil temu:
..."co sobą reprezentujesz"...? ..."kto aż miesiąc pisze taką pracę"...? ..."co to za praca"...?
Jestem w szoku :(...a byłam dzisiaj bardzo ucieszona, że moja praca zdobyła uznanie na ocenę "5"... Siedzę i płaczę...
..."co sobą reprezentujesz"...? - mąż powiedział właśnie w kontekście zawodowym, czyli odnośnie braku moich wyników w pracy... Ba!!! On to wykrzyczał i wyszedł z domu :(.
Nie wiem, co więcej pisać... mam dość..:(