srednia.corka
26.09.10, 16:50
Mama ma 85 lat. Ja I siostra mieszkamy w Nowej Zelandi. Mamy rodziny (w tym ojca wymagajacego pomocy) Podroz bardzo daleka (I oczywidcie droga). Przyjezdzamy na miesiac na rok Mama nie chciala z nami byc i wrocila do Polski w wieku 60 lat. Obecnie mamy problem, bo nie moze juz sama byc, to znaczy z kims musi chodzic na spacery, miec zrobione zakupy, posprzatane I ugotowane posilki. Taka pomoc na 24 godziny (a raczej obecnosc innej osoby). Dom starszych odpada raczej bo mama ma umysl wzglednie jasny, a z tego co widzialam to mieszkancy takich domow juz nie sa kontaktowi. Mama cos juz uslyszala o takim domu i jest w rozpaczy, mowi, ze pojdzie i sie polozy na cmentarzu. Gdyby miala demencje rozwinieta to dom (jakis dobry) bylby rozwiazaniem. Jezeli by byla opiekunka, to tez ktos by musial tu byc by zarzadzac finansami. A co jezeli taka opiekunka zachowuje, bo mama bedzie sama. Powoli wysiadam bo jestem z mama, ale co potem? Tak naprawde to juz i zycie mi niemile