dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki

26.09.10, 16:50
Mama ma 85 lat. Ja I siostra mieszkamy w Nowej Zelandi. Mamy rodziny (w tym ojca wymagajacego pomocy) Podroz bardzo daleka (I oczywidcie droga). Przyjezdzamy na miesiac na rok Mama nie chciala z nami byc i wrocila do Polski w wieku 60 lat. Obecnie mamy problem, bo nie moze juz sama byc, to znaczy z kims musi chodzic na spacery, miec zrobione zakupy, posprzatane I ugotowane posilki. Taka pomoc na 24 godziny (a raczej obecnosc innej osoby). Dom starszych odpada raczej bo mama ma umysl wzglednie jasny, a z tego co widzialam to mieszkancy takich domow juz nie sa kontaktowi. Mama cos juz uslyszala o takim domu i jest w rozpaczy, mowi, ze pojdzie i sie polozy na cmentarzu. Gdyby miala demencje rozwinieta to dom (jakis dobry) bylby rozwiazaniem. Jezeli by byla opiekunka, to tez ktos by musial tu byc by zarzadzac finansami. A co jezeli taka opiekunka zachowuje, bo mama bedzie sama. Powoli wysiadam bo jestem z mama, ale co potem? Tak naprawde to juz i zycie mi niemile
    • smuti26 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 17:08
      Nie masz dalszej rodziny/zaufanej sąsiadki, znajomych mieszkających w pobliżu mamy, którzy mogli by np raz w tyg wpaść, zapytać czy wszystko ok i sprawdzić jakąś wynajętą panią? Może z mamą zamieszkać jakaś zaufana strasza osoba, żeby babcia miała kogoś na pogaduchy i do pomocy
      • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 17:28

        To bardzo dobry pomsyl, ale rodzina jest w innym miescie
        Jest bardzo dobra sasiadka, ale ma juz ponad 70 lat to nie chce ja obciazac
    • doctor.no.1 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 18:14
      W tzw domach starosci są nie tylko ludzie wymagający opieki. Są różne domy i różni mieszkancy takich domów. Ja bym Ci proponowała rajd po wszystkich okolicznych domach - na pewno znalazłabys taki, w którym mamie się może spodobać.
      • tully.makker Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 20:16
        Ale matka, nawet starsza, nie jest przedmiotem ktory mozna zdeponowac w dowolnym miejscu wbrew jej woli.
    • kota_marcowa Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 21:48
      Najważniejsze - nie daj się wpędzić w poczucie winy.
      Wiem jak to jest bo opiekowałam się swoją babcią, która nie nie nadawała się do samodzielnego mieszkania ale nie chciała w żaden sposób się dogadać. Mama i ciotka mieszkały 200km od babci, a ta oczekiwała, że rzucą swoje rodziny, pracę żeby z nią zamieszkać. W końcu babcia zgodziła się mieszkać na zmianę u mamy i ciotki, to był koszmar. Na początku była na chodzie to było ok ale potem demencja postępowała, zaczęły się ucieczki, smarowanie ścian odchodami itp. ktoś musiał z nią siedzieć 24h na dobę. Babcia była najbliższą mi osobą, kochałam ją bardziej od własnej matki, a były momenty, w których życzyłam jej śmierci, potem oczywiście straszne wyrzuty sumienia. Straszne jest patrzenie na cierpienie bliskiej osoby, potrzebny jest ktoś kto potrafi się zdystansować albo dom opieki albo opiekunka na stałe. No i były problemy z głupią pocztą czy opłatami za mieszkanie bo niestety trzeba mieć na wszystko upoważnienie, a babcia już nie była świadoma.
      Cokolwiek zadecydujesz to będzie Twoja decyzja i nikt nie ma prawa Cię potępiać niezależnie od tego co postanowisz. Dobrze przemyśl swoją decyzję, najlepiej porozmawiaj z kimś kto opiekował się starszym członkiem swojej rodziny i wtedy zdecyduj czy dasz radę czy nie.
      • verdana Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 26.09.10, 22:59
        Tak, ale ta babcia nie ma jeszcze demencji, a już traktuje się ja, jakby jej zdanie kompletnie sie nie liczyło.
        Czy nie można by za wspólnie zebrane pieniądze wynająć babci kogos do opieki? Tak funkcjonowali moi dziadkowie i bardzo to dobrze sie sprawdziło.
        • kochamkotyijuz Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 07:40
          Jest sporo jurnych 60letnich kobiet ktore z chcecia w ten sposob dorabiaja sobie do emeryturki.Matka znajomej jezdzi do Niemiec opiekowac sie straszymi ludzmi a moja ciocia u siebie w domu zajmuje sie trzylatkiem.Obie zadowolone i bardzo zaangazowane.
          Mysle ,ze warto zatrudnic taka pania-taka kobieta nie dosc ,ze posprzata,ugotuje ,zakupy zrobi to swietnie nadaje sie na kompana do rozmowy.
        • kota_marcowa Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 09:08
          Babcia na razie jest na chodzie ale autorka pisała, że rodzina mieszka daleko i nie garnie się do opieki, a mama potrezbuje kogoś na 24h. Można oczywiście kogoś wynająć ale to nie jest rozwiązanie długoterminowe. Jeżeli stan zdrowia mamy nagle się pogorszy, a w tym wieku to się zdarza często, to będzie problem. Pamiętajcie, że tu w grę jeszcze wchodzi ogromna odległość. Lepiej przygotować się wcześniej na wszystkie możliwe opcje. Podejrzewam, że największym problemem jest tu upór mamy, która pewnie by chciała żeby któraś córka albo obie przeprowadziły się do niej. Pamiętajcie, że teksty typu "położę się na cmentarzu" itp. to szntaż emocjonalny. Dlatego pisałam, żeby autorka nie dała się wpędzić w poczucie winy, bo wnioskuję z jej wypowiedzi, że cokolwiek nie zrobi to i tak będzie źle bo nie tak jak mama sobie wymyśliła.
        • kolezanka_filizanka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 09.10.10, 12:25
          ale powiedz mi, czy 85l. człowiek jest w stanie sam się sobą zająć? Skoro wymaga opieki to ktoś musi jej ją zapewnić - ale jeśli sama się nie zdecyduje no to co z nią zrobić? Ja bym usilnie przekonywała - albo dom starców albo Nowa Zelandia i koniec.. nie da rady innego rozwiązania wymyślić.. bo nikt nie zrezygnuje z własnego życia bo kobieta się uparła
          • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 09.10.10, 12:44
            > ale powiedz mi, czy 85l. człowiek jest w stanie sam się sobą zająć? Skoro wymag
            > a opieki to ktoś musi jej ją zapewnić - ale jeśli sama się nie zdecyduje no to
            > co z nią zrobić?

            W tym przypadku nie wiem.
            ale wiem,ze w wielu wypadkach jest tak "matka Cię urodziła i wychowała-to teraz Twoja kolej na poświęcenie dla niej-masz rzucić wszystko i się nią opiekować, bo to Twój obowiązek"
            Takie podejście prezentuje wielu rodziców w Polsce.

            Nie mówię,ze ono jest słuszne-ale nie oczekiwałabym po matce lat 85, że będzie myśleć o innych-pomyśli co dla niej jest lepsze, bez oglądania się na reszte spraw.
            Nie chcę wywoływać tym postem burzy-prawda jest taka "jak się chciało dziecko, to trzeba ponieść tego konsekwencje", dzieci nie pojawiają się na świecie, bo taką miały wolę-ktoś za nich wybrał-rodzice.
            A matce należy pomóc -bo pomocy potrzebuje.
    • alba27 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 08:33
      Ja bym poprosiła rodzinę żeby rozejrzeli się w okolicy, może porozwieszali ogłoszenia o zatrudnieniu jakiejś pomocy na 5-6 godzin dziennie, myślę że jest wiele kobiet 50-60 letnich sprawnych, które chciały by sobie dorobić, taka osoba mogłaby zrobić zakupy, pójść z mamą na spacer czy do lekarza, znam osoby, które tak właśnie dorabiają.
      Lub inna opcja, ale bardziej ryzykowna, wynająć pokój samotnej kobiecie w zamian za opiekę, czyli sprzątanie, zakupy itp.
    • blue_romka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 08:59
      Moim zdaniem wynajmowanie pani do opieki jest baaardzo ryzykowne. Moja mama jest pielęgniarką socjalną i wielokrotnie spotykała się ze starszymi ludźmi skrzywdzonymi przez takie opiekunki. Od zaprzestania przychodzenia bez powiadomienia (starsza pani leżała w łóżku i robiła pod siebie przez tydzień, zanim się ktoś zorientował, że opiekunka nie przychodzi) przez kradzież do bicia włącznie. Jeśli, jak w Twoim przypadku, nikt nie będzie nadzorował takiej opieki, to wszystko się może zdarzyć. Sprawy finansowe naprawdę schodzą tu na dalszy plan.
      Twoje przekonanie, że wszyscy w domach opieki są niekontaktowi jest niemądre. Są tam naprawdę różni ludzie. Może zbierzesz opinie o dobrych domach i odwiedzisz z matką kilka, żeby przekonać i siebie, i ją.
      Inna sprawa, że mama nie chce tam iść, a trudno ją zmuszać. Pytałaś ją, jak w takim razie wyobraża sobie przyszłość, skoro sama funkcjonować nie może?
      • kota_marcowa Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 09:19
        Blue_romka trafiłaś w samo sedno.
        Trudno z Nowej Zelandii kontrolować taką panią, a jak rzuci pracę z dnia na dzień to co wtedy? Jak mama dostanie np. udaru nie będzie osoby upoważnionej która mogłaby zadbać o jej sprawy. Inna sprawa, że na dom opieki mama musi wyrazić zgodę.
        A może spróbujcie namówić mamę na razie na dłuższe odwiedziny u was w NZ, a potem może da się przekonać żeby zostać na stałe.
        • doctor.no.1 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 11:13
          Żeby mama wyraziła zgodę na dom opieki najpierw musisz wykonać pracę sama, by odpowiedni ośrodek znaleźć. Może jak zobaczy jak to wygląda będzie miała inne nastawienie... A może się nie zgodzi, jednak warto byś Ty miała rozeznanie w temacie.

          Pani do opieki - ze względu na powyższe - też wydaje mi się ryzykowna. Aczkolwiek - dopóki mama myśli jasno, też jest w stanie sama zobaczyć, czy taka opieka jej odpowiada i czy jest wykonywana należycie.
          • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 13:14
            Dziekuje, bardzo pomocne sa odpowiedzi.
            Chce tylko napisac, ze nasze rodzina wlasnie ofiarowala jej pobyt z nami , ale mama nie chciala.

            Co do wyjazdu(by to bylo wyjscie), mama nie chce, ale tez linie lotnicze nie wezma starsza osobe tak schorowana.
            Zawsze chca gwarancji od lekarza, ze jest w stanie podrozowac. Nawet jek by dostala (w co watpie, to podroz jest makabryczna i dluga z paroma przesiadkami).

            Mama ma bliska rodzine w innym miescie, ale nie zaofiarowali pomocy, a my nie chcemy sie narzucac. Truno z tym poczuciem winy, bo to chyba najgorsze; Bedac tutaj doprowadzilam ja do bardzo dobrego stanu: ma duzy apetyt, chodzi i jest zadowolona z zycia (i w glowie wierzy ze ja zostane). Sasiedzi tez tak jej mowia.

            Siostra twierdzi, ze wlasnie opiekunka moze ja zle traktowac, a w takim dobrym domu to jest mniej prawdopodobne bo jest inny personel. Jezeli by juz to bylby prywatny dom (z finansami tez nielatwo, ale to juz mozna przebolec). Ale nie mam odwagi jej powiedziec, pokazalam jej na internecie taki dom i sie podobalo, ale jej reakcje sa b. zmienne.

            To taki moj monolog bo nie mam sie gdzie wyzalic, a odpowiedzi naprawde pomocne sa.

            • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 16:19
              Najlepiej byłoby, gdybys poprosiła jakichś znajomych, żeby zorientowali się lokalnie jakie sa możliwości załatwienia domu opieki, albo dochodzącej opiekunki.
              I sprawdziła osobiście warunki, kiedy będziesz z wizytą w Polsce. Musisz mieć taką opcję opracowaną na wszelki wypadek- nawet jeśli dziś mama się jeszcze na to nie pisze, to sytuacja zdrowotna w tym wieku potrafi zmienić się radykalnie w tydzień.

              Próbowałabym szukać takiego rozwiązania, które byłoby akceptowalne dla mamy - ale przede wszystkim które gwarantowałoby jej bezpieczeństwo. Jeśli opiekunka - to z założeniem, że będzie to tymczasowe rozwiązanie, póki mama jest jeszcze w formie. I że tylko wtedy, jeśli byłby to ktoś polecony, i że byłby ktoś zaufany, kto by czasem zajrzał i skontrolował sytuację. Jeśli nie ma nikogo takiego - to lepiej poszukać prywatnego domu opieki.
              • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 27.09.10, 21:21
                Tak, bezpieczenstwo jest najwazniejsze.
                Ja myslalam nawet o organizaji opieki, to jakby jedna pani nie mogla przyjsc to by zorganizowali druga. Tez trzeba zostawic pieniadze na utrzymanie mamy (i tej pani).
                Siostra natomiast jest za domem.
                • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 16:01
                  srednia.corka napisała:

                  > Tez trzeba zostawic pieniadze na utrzymanie mamy (i tej pani).

                  To nie jest dobry pomysł - raczej zasilanie konta, a nie dostęp do pieniędzy zostawionych na parę miesięcy.

                  > Siostra natomiast jest za domem.

                  A za jakim rozwiązaniem jest mama?
                  usiądźcie całą rodziną i zróbcie bilans - wypisując za i przeciw.
                  Za domem przemawia najbardziej:
                  - opieka 24 h (żadna pani nie będzie przy mamie non stop)
                  - w porządnych (również tych z NFZ) - na miejscu lekarz, i co równie ważne - rehabilitanci
                  - zorganizowane zajęcia
                  - w ośrodkach NFZ pokoje dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych (duże ułatwienie higieniczne)
                  - łatwiejsze rozwiązanie kwestii finansowych (tzn. opłat). Nie martwisz się czy w połowie miesiąca nie zabrakło. Nie będziesz w stanie kontrolować wydatków opiekunki.

                  Opiekunka to pozostawienie mamy na swoich śmieciach i jej większy komfort psychiczny, ale
                  będziecie się zamartwiać, czy mama np. nie przewróciła się po wyjściu opiekunki.


                  • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 16:42
                    Opiekunka 65letnia zniknela nagle. Dawala mamie tez podwojna dawke tabletek na spanie.
                    Poznikaly rzeczy z domu. Nie chciala podac swojego adresu i telefonu domowego bo
                    pytala po co nam to i czy ja podamy do Urzedu Skarbowego (dziwna obawa). Po zniknieciu juz
                    nie kontaktowalysmy jej.
                    Dom faktycznie ma dobre strony, ale jedna ze zlych jest to ze sasiedzi nas osadza;
                    a tego mi nie potrzeba, bo i tak zle bym sie z tym wyborem czula.
                    • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 17:23
                      Nie chciala podac swojego adresu i telefonu domowego b
                      > o
                      > pytala po co nam to i czy ja podamy do Urzedu Skarbowego (dziwna obawa). Po zn
                      > iknieciu juz
                      > nie kontaktowalysmy jej.
                      > Dom faktycznie ma dobre strony, ale jedna ze zlych jest to ze sasiedzi nas osad
                      > za;
                      > a tego mi nie potrzeba, bo i tak zle bym sie z tym wyborem czula.


                      nie mogę normalnie-albo troll albo żart
                      • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 21:37
                        niestety to nie jest zart!
                        • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 21:45
                          No nie wiem. Jak można nie spisać danych opiekunki np., lub nie podziękować od razu takiej, która nie chce podać danych...
                          Po drugie-jeśli zamierzasz wrócić do Nowej Zelandii i umieścić matkę w domu pogodnej starości-to co Cię obchodzi osąd sąsiadów?
                          Mnie się wydawało,ze pytasz co zrobić , aby było najlepiej dla Twojej matki.
                          Albo zbierasz materiały do jakiejś pracy np. i dlatego prowokujesz dyskusje pt." co rodziny robią ze starszymi ludźmi, kiedy jest problem".
                          Opcja druga to trolling.

                    • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 29.09.10, 12:25
                      srednia.corka napisała:

                      > ale jedna ze zlych jest to ze sasiedzi nas osadza;
                      > a tego mi nie potrzeba, bo i tak zle bym sie z tym wyborem czula.

                      Nie bądź śmieszna. Mieszkasz na 2 końcu świata, co cię obchodzi opinia obcych ludzi?
                      Poza tym nikt nie mówi, że to super wyjście - po prostu jedyne sensowne w tej konkretnej sytuacji.
            • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 28.09.10, 09:45

              Bedac tutaj doprowadzilam ja do bardzo dobrego stanu: ma duzy apetyt, chodzi i jest zadowolona z zycia (i w glowie wierzy ze ja zostane). Sasiedzi tez tak jej mowia.

              Zapytaj jej jak ona to widzi. Jeśli nie zamierzasz zostać to jej o tym powiedz-wydaje mi się,ze matka wierzy,ze zostaniesz więc nie chce słyszeć o domu ani o opiekunce, bo opiekunkę już ma-Ciebie.

              Jeśli nie zostaniesz, a ona nie zamierza z Tobą wracać-to zostaje raczej opiekunka, bo trudno zmuszać mamę do zmiany miejsca zamieszkania-ona ma prawo zostać w swoim domu.
              • kochamkotyijuz Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 29.09.10, 04:32
                Bedziesz musiala cos postanowic.Najbezpieczniejszy jest dom wesolej starosci-to zdecydowanie najlepsze rozwiazanie i dla mamy(opieka 24h) i dla ciebie(komfort psychiczny).No ,ale mamy tu zasadnicze ALE-matka nie chce!
                Wydaje mi sie ,ze swojej matki nie przekonasz.Starzy ludzie uwazaja ,ze ci ktorzy laduja w domu starcow to osoby samotne,niechciane i niekochane.Mysle ,ze dlatego twoja mama woli isc na cmentarz polozyc sie i umrzec(szantaz w rozpaczy),niz zgodzic sie na proponowane przez ciebie rozwiazanie -2 corki odchowala a na starosc przyszlo jej umierac samotnie.

                Z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego matka tak liczy ze zostaniesz przy niej???Musi mnie jakies podstawy ,zeby miec taka nadzieje.Albo jestes bezdzietna,albo masz juz dzieci odchowane i prace niezobowiazujaca-nie wiem.Nowa Zelandia to twoj dom-rozumiem to ,ale matka ma 84 lata i nie wiadomo ile jeszcze pozyje.Moze warto rozwazyc przeprowadzke do polski na jakis czas.Twoja matka chyba takiej decyzji od ciebie oczekuje.Naprawde wspolczuje ci bo masz twardy orzech do zgryzienia.

                A w tej calej sytuacji najmniej przejmowalabym sie opinia sasiadow!
                • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 29.09.10, 05:41
                  Ona liczy ze beda z nia, bo tez ma nadzieje ze i cala rodzina bedzie razem.
                  ja mam prace i dlugi i dzieci, tez ojca ktory wymaga opieki podobnie jak ona.
                  Widzialam taki dom czysty zadbany, ale ludzie w nim byli otepiali (z demencja)
                  Mama ma umysl niezly, chodzi i ubiera sie sama.
                  Zobacze czy moze sa takie domy dla ludzi bardiej sprawnych.

                  • figlarna.dama Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 29.09.10, 12:34
                    No ,ale co tzn,ze zamierzasz matke wyslac do domu starcow wbrew jej woli??? A jednak juz postanowilas tylko szukasz odpowiedniego miejsca?
                  • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 29.09.10, 12:35
                    srednia.corka napisała:

                    > Ona liczy ze beda z nia, bo tez ma nadzieje ze i cala rodzina bedzie razem.

                    Należałoby jej szczerze powiedzieć, że takiej opcji nie ma. Przeprowadzka do Polski nie rozwiąże sytuacji, bo będziesz musiała pracować, więc i tak matką ktoś będzie się musiał w tym czasie zająć. A ty nie zarobisz tyle, żeby zostało ci na opłacenie opiekunki. Mama ma 84 lata - więc ta przeprowadzka nie byłaby na chwilę, a być może nawet na 10 lat.

                    > > Mama ma umysl niezly, chodzi i ubiera sie sama.
                    > Zobacze czy moze sa takie domy dla ludzi bardiej sprawnych.

                    Jak ktoś jest bardziej sprawny, to mu całodobowa opieka niepotrzebna.
                    W większości domów pensjonariusze są w różnej formie, nie ma selekcji, część osób ma schorzenia fizyczne, niedowłady itd, część - psychiczne, niektórzy obie formy. Stan osób w tym wieku dynamicznie się zmienia, na niekorzyść, i nawet ci sprawniejsi za pół roku mogą mieć rozkwit demencji.
                    • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 01.10.10, 05:39
                      'Bylam w takim domu o dobrej opini (od dwoch osob). Ludzie tam wygladali bardzo smutnie
                      Pielegniarka mowila ze osobie zajmuje od paru tygodni do paru miesiecy przyzwyczaic sie
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 06.10.10, 09:50
      Niestety decyzja w opisanej przez Panią sytuacji należy już do Pani i pozostałych dzieci. Mama, mimo, że dobrze sobie radzi i w jakimś zakresie jest samodzielna, to chyba nie jest już w stanie podejmować długofalowych decyzji, oceniać swoją sytuację racjonalnie i umieć zdabac o swoje interesy i relacje. Smutne to, ale też realne i związne z wiekiem.
      Musicie Państwo podjąć decyzję uwzględniając interesy wszytkich osób. Przedstawić ją mamie i zacząc ją przygotowywać do niej. I na to warto poświęcić obecny czas . Musi się Pani liczyć z oporem mamy, bo czeka ją zmiana a ludzie starsi źle to znoszą, nie są już elastyczni, bwają uparci no i po prostu boja się. Cały czas należy podkreślać troskę o jej bezpieczeństwo, być wyrozumiałą dla jej uczuć i zachowań. Chyba lepszym pomysłem jest dom opieki, dający jednak kompleksową opieką na różne okoliczności. Choć niektóre decyzje będą wydawały drastyczne dla mamy, są podyktowane troską o jej bezpieczeństwo i zdrowie. Ten motyw powinien być istotny równiez dla Pani i zmniejszać niewątpliwie pojawiające poczucie winy. Trzeba pamiętać, że mama także w swoim czasie podjęła swoje własne decyzje, które teraz mają wpływ na jej sytuację. Nie można tego nie brać pod uwagę. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 07.10.10, 17:35
        Dziekuje Pani, Pani Agnieszko, bardzo pomogla mi Pani
        • verdana Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 09.10.10, 18:38
          Ale mamie nie pomogła - Pani Agnieszka napisała bowiem "Z opinia starszego człowieka na temat jego własnego życia liczyć się nie trzeba.".
          Świetnie rozumiem, ze czasem dom opieki jest jedynym wyjsciem z sytuacji, ale bez zgody matki , ktora nie ma demencji raczej jej tam nie przeniesiecie.
          • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 09.10.10, 18:57
            > Ale mamie nie pomogła - Pani Agnieszka napisała bowiem "Z opinia starszego czło
            > wieka na temat jego własnego życia liczyć się nie trzeba.".


            Dla mnie osobiście taka nauka na przyszłość: zostanę usunięta ze swojego domu-bez swojej woli, kiedy będę już stara i niepotrzebna-smutne to.
            • verdana Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 09.10.10, 20:18
              Własnie. Matka nie chce - trudno, nie ma prawa już o sobie decydować, dzieci zadecydują tak, jak im najwygodniej. Matką się zaopiekuja w domu opieki, dzieci nawet nie będą odwiedzaly, bo daleko. Matka pozyje sobie dłużej, głeboko nieszczęśliwa, praktycznie uwięziona. Bo jak stara, to przecież nie może decydować, gdzie chce być.
              • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 10:23
                przyznaję, że i dla mnie opinia hm eksperta, jest bardzo trudna do przyjęcia. Dorosły człowiek nie będzie mieć nic do powiedzenia na temat swojego życia...
                • purpurowa_komnata Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 10:33
                  D
                  > orosły człowiek nie będzie mieć nic do powiedzenia na temat swojego życia...

                  Ja rozumiem,ze nie należy dać się sterroryzować szantażem emocjonalnym i zostać przy matce, jeśli nie jest to możliwe. Nie rozumiem jednak,że dorosły i sprawny człowiek ma zmusić inną osobę do czegoś, czego nie chce ten stary człowiek, sprawny umysłowo zresztą.
                  To jest tylko pozbycie się problemu.
                  • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 11:46
                    > Ja rozumiem,ze nie należy dać się sterroryzować szantażem emocjonalnym i zostać
                    > przy matce, jeśli nie jest to możliwe.

                    ano dokładnie tak, czym innym jest nie dać się samemu do czegoś zmusić przez matkę, a czym innym w pseudoobronie zmuszać tę matkę do zaprzestania decydowania o sobie.


                    > To jest tylko pozbycie się problemu.

                    problem zostanie, ale w innej formie.
                • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 12:48
                  Doszukujecie się drugiego dna, bo w wypowiedzi nie było ani słowa wskazującego, że mama nie ma nic do powiedzenia. Pani ekspert powiedziała tyle, że mamie trzeba przedstawić realnie sytuację - i przekonać, że to najlepsza opcja. Nikt na siłę nie przenosi rodziców do domu opieki.

                  Pani ekspert podkreśliła, że w tym wieku występuje duży opór przed zmianami - i trzeba drążyć temat, a nie ustępować, bo starsi ludzie nie oceniają sytuacji racjonalnie. Jak czułaby się autorka ustępując matce i np. opłacając opiekunkę, jeśliby matce coś się stało w nocy? tak było u mnie w rodzinie, starsza osoba miała opiekę w ciągu dnia, w nocy wstała po coś, upadła, złamała biodro i leżała całą noc, z nerwów i wysiłku dostała zawału. Tu nie ma opcji wspólnego mieszkania, więc jedyną możliwością zapewnienia opieki 24h/dobę jest placówka.
                  • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 13:02
                    a co zaproponujesz, jeżeli mama uparcie będzie odmawiać przeniesienia do domu opieki?
                    • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 14:06
                      Opiekunkę na dochodne i zintensyfikowane drążenie tematu, że to nie rozwiązuje sprawy i dla jej własnego bezpieczeństwa lepiej by było gdyby miała opiekę całodobową. Problem w tym, że mama żyje złudzeniami, że córka jednak rzuci wszystko i wróci do kraju, poza tym uważa że da sobie radę.
                      • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 14:51
                        w pełni popieram, jednak uważam, ze o ile z opiekunką się uda, o tyle z domem opieki nie musi.
                        Dlatego uważam za konieczne informowanie matki, że samemu się nie da rady nią opiekować i jednak pozostawienie jej wyboru - opiekunka, dom opieki lub nic. Ale nie nastawienie się jednak na ten dom. Bo matka wcale nie musi się na to godzić...

                        A usilne drążenie tematu może spowodować upacie się matki jeszcze większe na ten sposób opieki i jej przekonanie, że córka chce na siłę ją tam wsadzić...
                        • verdana Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 15:42
                          Założenie, ze wszyscy starsi ludzie nie potrafią mysleć racjonalnie jest dyskryminacja, ktora doczekała się już nazwy - ageism.
                          Zaręczam Wam, ze mój ojciec lat osiemdziesiąt, nadal czynny zawodowo, pracujący na pełen etat, na pewno potrafi mysleć perspektywicznie i to znacznie sprawniej niż ja - do tego stopnia, ze wnuki lat dwadzieścia parę chodzą do niego po poradę.
                          Moja teściowa lat 79 ma umysł jak brzytwa. Moja matka lat 78 nadal publikuje. teść zna się na komputerach lepiej niż ja (teść 84).
                          A tu jakze proste rozwiazanie - jesteś stary , to znaczy, ze jesteś niesprawny umysłowo i nie możesz racjonalnie decydować o sobie.
                          Pewnie,z e tak bywa, ale takiego założenia tylko z powodu wieku przyjmować nie wolno.
                        • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 15:52
                          Nie wiem czy mama ma demencje; ale zapomniala duzo z zycia. Musiala sobie przypomniec ile ma dzieci, jak sie nazywaja itd. Glownie pamieta swoja rodzine z czasow panienskich. Zapomina slowa itd. Ale jest swiadoma co sie dzieje ale tez wstaje rano o 3 i idzie kupic chleb Moze ma demencje ale nie zaawansowana?
                          W kazdym razie zgodzila sie pojsc zobaczyc ten dom (o bardzo dobrej reputacji, widzialam go i jest swietny). Pojechalysmy daleko, przed domem odmowila wejscia, mimo ze mowilam ze to tylko zobaczyc. Obawiam sie, ze nawet jak sie zgodzi, to bedzie tymczasowe, spakujemy ja, zjawimy sie przed domem, a ona nie wejdzie. Slyszalam, ze do prywatnego domu nie trzeba sie zgodzic (trudno mi uwierzyc w to bo przeciez na sile osoby nie wezma). Zastanawiam sie jak te starsze osoby sie wziely w domu seniora jezeli chyba nikt nie chce tam byc(?). W kazdym razie dom odpada chyba? bo raz mam sie zgadza, raz nie. Juz dwa razy ofiarowano miejsce i dwa razy musialam zrezygnowac; obawiam sie, ze juz nie zaofiaruja jezeli mama bedzie w takim stanie ze bedzie potrzebowala tam pojsc.
                          • verdana Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 16:26
                            Zdecydowanie Twoja mama ma problemy, związane z wiekiem. I Twoja sytuacja jest nie do pozazdroszczenia - wszystko to, co napisalam odnosi się do rady eksperta, w ktorej arbitralnie stwierdzono, ze starszy człowiek z zasady nie umie już o sobie sam zadecydować.
                            Wcale nie neguję, ze być może w waszej sytuacji dom opieki jest jedynym możliwym rozwiazaniem - protestuje tylko przeciw uznaniu , że za kazdego starszego człowieka mają prawo decydować inni.
                          • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 16:40
                            > Zastanawiam sie jak te starsze osoby si
                            > e wziely w domu seniora jezeli chyba nikt nie chce tam byc(?).

                            osobiście znam kilka osób, które CHCIAŁY być w domu opieki. W pełni sprawna 80-letnia babcia jednego z kuzynów. Nie chciała mieszkać z żadną z córek, chciała do domu. Córki wręcz obrazone były na nią, że nie chciały z rodziną, a osobno.

                            ruga to babcia koleżani, która się odnalazła w państwowym domu opieki, chętnie święta spędza z rodziną, a potem, jak mówi, wraca do siebie, do domu.

                            Czyli niektrzy chcą.

                            U Twojej mamy to inna sytuacja, raz mama chce, raz nie. Zapomina. Na pewno lepiej by jej było z całodobową opieką.

                            Ale podpisuję się pod Verdaną, wypowiadałam się na temat opinii eksperckiej, o sytuacji, gdzie starsze osoby ekspertka pozbawiła zdolności rozumienia tylko ze względu na wiek.
                            • srednia.corka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 10.10.10, 17:54
                              Mysle, ze w domu seniora by byla bezpieczniejsza, ale w tej sytuacji
                              trzeba bedzie calodobowa opieke zalatwic. Nie wiem jak finansowo to bedzie bo w sumie wyjdzie duzo drozej . Bede musiala szukac dodatkowej pracy (splacam tez pozyczke).
                            • falka32 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 00:06
                              > Ale podpisuję się pod Verdaną, wypowiadałam się na temat opinii eksperckiej, o
                              > sytuacji, gdzie starsze osoby ekspertka pozbawiła zdolności rozumienia tylko ze
                              > względu na wiek.

                              Ja z kolei nie rozumiem, do czego się przyczepiła Verdana. Słowa eksperta: "Mama, mimo, że dobrze sobie radzi i w jakimś zakresie jest samodzielna, to chyba nie jest już w stanie podejmować długofalowych decyzji, oceniać swoją sytuację racjonalnie i umieć zdabac o swoje interesy i relacje. Smutne to, ale też realne i związne z wiekiem."

                              Gdzie tutaj jest cokolwiek ogólnie o wszystkich starszych ludziach? Ja tutaj czytam opinię o aktualnych możliwościach tej konkretnej mamy. I to można wywnioskować z tego, co pisze autorka wątku o tej konkretnej mamie.
                              Ogólnie o starszych ludziach jest tylko to, że z wiekiem jest związana mniejsza elastyczność i opór przed zmianami. Co ogólnie statystycznie jest prawdą.
                              • hamerykanka Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 04:07
                                Rowniez sie zgadzam.
                                Matka nie powinna wymagac aby corka dla jej wygody miala porzucic kraj w ktorym zyje i pracuje. A co z jej rodzina? dziecmi? Tez maja sie przeprowadzac do nowych szkol, przyzwyczajac do innego jezyka? Poza tym w Polsce nie jest tak latwo szukac prace, a zreszta obciazona opieka corka pewnie nie mogalaby pojsc do pracy.
                                Ja mamie dalabym ultimatum: dom opieki lub przeprowadzka do NZ.
                                Przyznam ze sama zaczynam sie zastanawiac co bedzie z moimi rodzicami. I prawdopodobnie dam im podobna propozycje. Nie moge przeprowadzic sie z powrotem do Polski, tu mam dom, meza i dziecko, nie bede ich przeszczepiac bo w tej chwili mama ma focha. Brutalne ale szczere. Kocham rodzicow ale mam swoje zycie.
                                • nchyb Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 09:12
                                  > Matka nie powinna wymagac aby corka dla jej wygody miala porzucic kraj w ktorym
                                  > zyje i pracuje

                                  > Ja mamie dalabym ultimatum: dom opieki lub przeprowadzka do NZ

                                  no właśnie Twojej postawy ja nie rozumiem.
                                  Matka nie ma prawa, tylko córka je ma?

                                  Zabrakło mi dwóch jeszcze wersji: zostaje gdzie chce z opiekunką, zostaje gdzie chce bez opiekunki.

                                  Matka nie jest ubezwłasnowolniona i ma prawo zostać, gdzie sama chce.
                                  • velluto Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 11:22
                                    nchyb napisała:

                                    > Matka nie jest ubezwłasnowolniona i ma prawo zostać, gdzie sama chce.

                                    Zasadniczo zgoda, ale w przypadku kogoś z postępującą demencją jest coś takiego, jak odpowiedzialność. Nieco podobna jak w przypadku dzieci, bo tu matka też nie do końca ma świadomość ryzyka. I podobnie jak z dziećmi - trzeba czasem forsować rozwiązania, które jej się nie podobają, bo tego wymaga jej własne bezpieczeństwo. Nie na siłę - ale ustawiczną perswazją i tłumaczeniem.

                                    Skutki tej decyzji nie dotyczą tylko mamy ale i pośrednio jej dzieci. Bo to one będą się przez najbliższe lata denerwować, czy z matką wszystko w porządku, czy opiekunka nie wzięła kasy i nie poszła na plotki, zostawiając ją samą. Poza tym opieka całodobowa to naprawdę ogromne koszty, o wiele wyższe niż prywatny dom, a autorce finansowo i tak nielekko.

                                    Dlatego warto zostawić to na koniec jak już nie będzie innego wyjścia, nie lansować teraz wersji mniej bezpiecznej, bo mama chętniej ją podchwyci wbrew zdrowemu rozsądkowi jako mniej "inwazyjną" - a ona nie rozwiąże problemu.
                                    • falka32 Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 13:31
                                      > > Matka nie jest ubezwłasnowolniona i ma prawo zostać, gdzie sama chce.

                                      z tym, że matka nie ma prawa oczekiwać, że córka, która ma swoje życie, dzieci i zobowiązania gdzie indziej, rzuci to wszystko i również zostanie tam, gdzie chce matka, zaś jeżeli nie zostanie, to będzie potępiona jako ta, która nie dopilnowała opieki nad matką.
                              • menodo Re: dylemat ze starsza matka wymagajaca opieki 11.10.10, 11:40
                                "Ja z kolei nie rozumiem, do czego się przyczepiła Verdana."

                                Ja tez nie rozumiem.
                                Ale Verdana w swojej pasji polemicznej czesto ma w zwyczaju przypisywac komus jakis poglad a nastepnie z nim dyskutowac:)
      • tully.makker Kolejna wpadka expertki od 7 bolesci 11.10.10, 16:39
        Jak mozna udzielac porady dotyczacej nieliczenia sie z wola doroslego czlowieka?
        • falka32 Re: Kolejna wpadka expertki od 7 bolesci 11.10.10, 16:53
          porada dotyczy konfliktu interesów i woli dwojga dorosłych ludzi.
          • hamerykanka Re: Kolejna wpadka expertki od 7 bolesci 11.10.10, 19:18
            dokladnie. Poza tym autorka ma zobowiazania, ktorych jej matka nie ma i szczerze mowiac uwazam, ze w tym momencie matka ma wybor o ktorym pisalam. Bo nawet jesli ma lekka demencje teraz, nie znaczy ze w ciagu nawet miesiecy sie nie pogorszy. A opieka calodobowa jest zbyt kosztowna.
            Z rodzicami meza (kolo 70), Amerykanami mam ten psychiczny komfort ze sami zadbali o swoja przyszlosc. Maja juz wybrany dom opieki, fundusz, ktory go oplaci, testamenty u prawnika aktualizowane co roku. W tej chwili maja opiekunke ktora przychodzi kilka razy w tygodniu pomoc meza mamie przy kapieli (osoba z silnie posunieta demencja i roznymi problemami), posprzata, dotrzyma towarzystwa. I dla nich taka kolej rzeczy jest naturalna. Podziwiam to. Zwlaszcza ze u nas dalejj pokutuje ze dzieci musza sie poswiecic, zrezygnowac ze swojego zycia by zaopiekowac sie rodzicami czy dziadkami, bo przeciez to ich obowiazek, bo nie wypada inaczej. I jest OK ze matka pada na nos probujac pogodzic opieke nad swoimi rodzicami z opieka nad swoimi dziecmi i mezem. Ze cale zycie uplywa jej na harowce , czesto bez wdziecznosci, bo obie strony uwazaja ze nie poswieca sie im wystarczajaco. A co jesli osoba starsza zaczyna miec tak posunieta demencje i problemy zdrowotne ze wymaga opieki non stop? Zrezygnowac z pracy? A co z jej wlasna staroscia? jak zebrac cokolwiek na starosc, czy emeryture czy cokolwiek na koncie, jesli tylko jedna osoba musi utrzymac wszystkich?
            W tym momencie jestem za zdrowym egoizmem. Albo mama bedzie ze mna gdzie ja mieszkam, albo wybierzemy jej dom opieki. Nie bede wymagac od meza by rzucil swoja kariere i wyjechal do kraju gdzie nie zna jezyka, aby szukal pracy. ie zrobie tego mojemu dziecku. Przykre ale prawdziwe. Opiekunka nie jest opcja na dlugo, zwlaszcza jesli nikt na miejscu jej nie kontroluje.
            Jestem za zd
            • srednia.corka Re: Kolejna wpadka expertki od 7 bolesci 11.10.10, 21:56
              Mysmy wybraly taki naprawde mily dom opieki na malo pacjentow i z dobra atmosfera.
              Ja z mama rozmawialam; nawet mowilam jej ze zrobimy taki probny okres na 6 miesiecy.
              Ona zgadza sie, pakuje, a za godzine placze, ze sie ja z domu wyrzuca. W takiej sytuacji my nie mozemy ja dac do domu opieki, bo na sile nie mozna.



              • hamerykanka Re: Kolejna wpadka expertki od 7 bolesci 11.10.10, 23:38
                Wtedy chyba brutalnie bym musiala mamie w oczy powiedziec ze nie zostawie jej samej w domu i albo jedzie ze mna albo dom opieki.
                A co z reszta rodziny? jest szansa ze monitorowaliby opiekunke?
                Szczerze mowiac moim zdaniem Twoja rodzina (wnioskuje ze masz wiecej rodzenstwa niz ta siostra w NZ) po prostu wymiksowuje sie z opieki. Bo jest w innym miescie? ale ty jestes w innym kraju. Mam niejasne wrazenie ze tej rodzinie ktora nie chce sie angazowac w opieke chodzi o taka zawisc, ze ty sobie ulozylas zycie na obczyznie, teraz wg nich masz kupe kasy wiec to twoj problem co zrobic z mama. Popraw mnie jesli sie myle...
                • srednia.corka co do dalszej rodziny w innym miescie 12.10.10, 16:08
                  Ta inna rodzina w innym polskim miescie to ze strony mamy, a wiec: jej mlodsza siostra(ciocia moja), brat (wujek moj dosc mlody) i duzo mamy bratankow i siostrzeniec.

                  Mama nawet by chciala z nimi byc. My sie im nie narzucamy ale w tamtym polskim miescie by bylo dobrze w domu seniora bo by mame rodzina ja odwiedzala tam. Ale z ich strony nie ma zadnej rady/pomocy, tylko dzwonia by sprawdzic co my robimy. Czasem mowia mamie ze jej dziecko powinno wrocic z zagranicy i z nia byc. Im sie dobrze powodzi, ale czasem mowia ze niby mamy dobrze bo jestesmy zagranica (co oczywiscie jest mitem)
                  • hamerykanka Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 12.10.10, 17:34
                    No wlasnie ...tak jak myslalam. To jest chore, taka satysfakcja ze ty stajesz na glowie aby pomoc, bo tobie jest za dobrze za granica. Egoizm. Aby wam nie bylo lepiej.
                    Moze sprobuj postawic im ultimatum, ze bedziesz oplacac opiekunke jesli beda miec na nia oko. W sumie nie tylko ty i toja siostra jestescie dla mamy rodzina, prawda?
                    Z mama porozmawialabym jeszcze raz. Zeby nie miala zludzen ze nie zostaniesz dla niej w Polsce i nie przemodelujesz calego zycia. Ma do wyboru opcje, albo- albo.
                    Tak sobie mysle, ze zwolenniczki traktowania mamy jako samodzielnej i odpowiedzialnej osoby nie musza stac przed tak trudna decyzja, bo zwykle w najgorszym przypadku sa w innym miescie, nie w innym kraju.Poza tym jesli juz traktowac mame bez 'ageizmu' to mozna ja posadzic o samolubstwo, o nie dbanie o potrzeby i problemy corki a jedynie o wlasna wyfgode. Natomiast jesli traktowac mame jako osobe nie calkiem odpowiedzialna za wlasne decyzje, z powodu wieku i chorob, to niestety trzeba zrobic co sie uwaza za najlepsze dla niej. Bo osoba z demencja, przynajmniej dla mnie, nie jest rownym partnerem do negocjacji, a przynajmniej negocjacji dotyczacych tez mojego zycia i mojej przyszlosci.
                    Nie chce pisac calkiem otwarcie bo zaraz mnie tu zjedza:)
                    • purpurowa_komnata Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 12.10.10, 18:39
                      > Z mama porozmawialabym jeszcze raz. Zeby nie miala zludzen ze nie zostaniesz dl
                      > a niej w Polsce i nie przemodelujesz calego zycia. Ma do wyboru opcje, albo- al
                      > bo.


                      o tym pisałam już dawno w wątku
                      > Tak sobie mysle, ze zwolenniczki traktowania mamy jako samodzielnej i odpowiedz
                      > ialnej osoby nie musza stac przed tak trudna decyzja, bo zwykle w najgorszym pr
                      > zypadku sa w innym miescie, nie w innym kraju.Poza tym jesli juz traktowac mame
                      > bez 'ageizmu' to mozna ja posadzic o samolubstwo, o nie dbanie o potrzeby i pr
                      > oblemy corki a jedynie o wlasna wyfgode. Natomiast jesli traktowac mame jako os
                      > obe nie calkiem odpowiedzialna za wlasne decyzje, z powodu wieku i chorob, to n
                      > iestety trzeba zrobic co sie uwaza za najlepsze dla niej. Bo osoba z demencja,
                      > przynajmniej dla mnie, nie jest rownym partnerem do negocjacji, a przynajmniej
                      > negocjacji dotyczacych tez mojego zycia i mojej przyszlosci.


                      nie o to chodzi-pisałam również, że jest takie parcie na dom starości-bo by to było poprostu wygodne dla reszty rodziny, pozbycie się problemu

                      po trzecie nie wymagajmy aby matka brała pod uwagę potrzeby córki i wszystkie trudne aspekty opieki - ale brak zgody na dom opieki przez matkę jest aspektem, który powiniem być jednak uszanowany

                      W tym konkretnym wypadku ja bym:
                      1. wyraźnie powiedziała,ze nie ma możliwości aby córka pozostała w Polsce
                      2 podała rozwiązania: albo matka wyjeżdza z córką do NZ albo dom opieki-z troski o bezpieczeństwo matki


                      3. gdyby ta upierała się na opiekunkę-dostałaby informację: przeprowadzamy badania lekarskie, które mają potwierdzić lub wykluczyć możliwość zatrudnienia opiekunki

                      oczywiście cały czas bym podkkreślała,ze to z troski o nią
                  • mruwa9 Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 12.10.10, 23:48
                    Jesli Twoja mama nie pamieta liczby i imion dzieci, to ma raczej dosc mocno zaawansowana demencje, a nie jej poczatki. To, ze chodzi codziennie po chleb, jest zapamietanym przez lata powtarzanym rytualem, ktory wcale nie musi swiadczyc przeciw demencji (wlasciwie wprost przeciwnie). W swoim znanym srodowisku jeszcze sobie mama jakos radzi, ale przy probie jego zmiany, przeprowadzki, zobaczylabys, jak szybko sie posypie, bo mama straci ostatni punkt zakotwiczenia swojej rzeczywistosci (mieszkanie, sklep). I z tego powodu z jednej strony korzystne byloby umozliwienie mamie jak najdluzsze mieszkanie we wlasnym domu, bo to ja jeszcze jakos trzyma w kupie, ale z drugiej strony starosc i demencja to zjazd w dol po rowni pochylej, lepiej nie bedzie, bedzie tylko gorzej i moment, gdy mama nie bedzie w stanie samodzielnie mieszkac, pewnie wczesniej czy pozniej nastapi. Ciezkie decyzje i chwile przed Toba.
                    • srednia.corka Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 13.10.10, 22:59
                      Organizujemy mamie opiekunke calodobowa, nie bedzie latwo z wielu wzgledow,
                      Zobaczymy jak pojdzie przez jakis czas; Mam nadzieje, ze jezeli demencja sie posunie to
                      opiekunka da rade.

                      Mamy rodzina dzwoni do nas by sie dowiedziec co robimy dla mamy.
                      Kiedys czesto przyjezdzali do mamy na wakacje bo mieszka w ladnym turystycznym miescie.
                      Skonczylo sie to odrazu jak mama zaczela wymagac troche opieki.Moja siostra myslala zeby spytac czy moga w jakis sposob pomoc, ale ja jestem zdania ze jezeli z tym sami nie wyszli to nie ma co. Ja bym chciala nie dzwonili do nas, ale jestem tchorz i nie wiem jak im powiedziec ze nie mam ochoty z nimi gadac.

                      • ssnn Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 14.10.10, 00:02
                        Co powiesz na takie opcje:
                        - ktoś z bratanków/siostrzenic zamieszka z mamą w zamian za mieszkanie?
                        - zaklepujesz miejsce w Domu Opieki i przywozisz do mamy na spotkanie zapoznawcze zadowoloną z Domu Opieki potencjalną współlokatorkę?
                        • kanoka Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 17.10.10, 12:46
                          Tu nie ma dobrych rozwiązań, bo starość, bezradność i demencja są złe. Trzeba więc wybrać mniejsze zło. Verdana pisze o ageizmie - tak ogólnie, to zgoda, ale to chyba nie ten przypadek. Nie mówimy tu o sprawnych intelektualnie (to najważniejsze!) i fizycznie seniorach. Z tego, co pisze autorka wątku, jej mama nie nadaje się już do samodzielnego życia. Ten problem dotknie każdego, kogo nagła śmierć nie powali w jakiej takiej kondycji umysłowej i fizycznej - najlepiej, w tz "pięknym wieku" :). A wtedy wszyscy wokół mówią, że śmierć przyszła przedwcześnie. I rozpaczają. Niestety, na autorkę wątku, spada decyzja i wybór tego mniejszego zła - jej mama nie jest już zdolna do takich wyborów - jak ktoś napisał - jak małe dziecko.
                          Opcje są trzy:
                          1. Dom opieki w Polsce
                          2. Zabranie mamy(po uzyskaniu stosownych zaświadczeń lekarskich - o ile jest to możliwe) do NZ i tam organizowanie opieki
                          3. Jak napisała ssnn
                          > - ktoś z bratanków/siostrzenic zamieszka z mamą w zamian za mieszkanie? Pomimo, że w rodzinie, dobrze jest w takim wypadku spisać umowę notarialną.

                          Co nie zostanie wybrane, mama nie będzie zadowolona z wyboru :(
                          • mruwa9 Re: co do dalszej rodziny w innym miescie 17.10.10, 12:55
                            Tylko, ze wyboru nie ma. Jesli dana osoba nie jest w stanie samodzielnie funkcjonowac i wymaga calodobowej opieki, to nie moze sama mieszkac, bez wzgledu na to, czy jej sie to podoba, czy nie. A oczekiwanie, ze w takim ukladzie dzieci rzuca swoje domy, prace, rodziny, dzieci i popedza, zeby calodobowo zmieniac mamie pampersy- sorry, badzmy realistami.
                            nie jest to ani latwa, ani przyjemna decyzja, ale czasem po prostu innego wyjscia nie ma. Nie ma i tyle.
                            • srednia.corka Re: Problem podwojny 19.10.10, 12:40
                              Niestety teraz sie dowiedzialam, ze ojciec zagranica tez nagle podupadl i bedzie potrzebowal stalej opieki. Po zalatwieniu rozwiazania dla mamy, wracam do NZ zeby zajac sie ojcem.
                              Z deszczu pod rynne. Mysle, ze zamoznym faktycznie latwiej, bo jest wiecej opcji. Opiekunka 24 godzin w Polsce to bardzo duzy wydatek., a zagranica to ceny astronomiczne. Mama nadzieje
                              ze jakos to sie rozwiaze. Podobno w skandynawskich krajach ludzie chetnie ida do takich domow bo chca miec towarzystwo, w Polsce jescze tak nie jest, mama na to patrzy ze dom seniora=
                              wyrzucanie jej z domu,
                              • hamerykanka Re: Problem podwojny 19.10.10, 17:32
                                Wspolczuje bardzo.
                                A nie dalo by sie (mowie o przyszlosci) sprowadzic matke do NZ i jedna opiekunka opiekowalaby sie twoimi rodzicami?
                                Bo jednak zostawianie jej z opiekunka ktorej nikt nie nadzoruje to wg mnie rozwiazanie tymczasowe...
                                • mruwa9 Re: Problem podwojny 19.10.10, 21:34
                                  fajnie..a jak rozwiazac sprawe prawa pobytu, ubezpieczenia zdrowotnego, spolecznego babci z demencja? Tak fajnei sie mowi: sprowadzic na antypody...
                                • srednia.corka Re: Problem podwojny 20.10.10, 06:11
                                  Jedna opiekunka do dwojga tez by nie pomoglo, bo rodzice sie wprost nie znosza.
                                  Nie mogli by zyc pod jednym dachem.
                                  a co do opiekunki w Polsce, to taka opiekunka tez musi miec dzien wolny i pare godzin dla siebie codzien;
                              • mruwa9 Re: Problem podwojny 19.10.10, 21:37
                                Nie, w Skandynawii starsi ludzie, chetnie czy niechetnie, ale ida do takich domow, bo maja swiadomosc, ze inaczej sie nie da i nie moga wisiec na dzieciach, obarczonych wlasnymi obowiazkami rodzinnymi i zawodowymi. Bo jest to obyczaj ogolnie przyjety, bo starsi ludzie po prostu sie przeprowadzaja, a nie "zostaja oddani do domu opieki". W Polsce nawet samo okreslenie ma zabarwienie pejoratywne.
                                • srednia.corka Re: Problem podwojny 20.10.10, 06:13
                                  Co do Skandynawii slyszalam(nie wiem czy dobrze) ze starsi ludzie tylko tylko oddaja swoje emerytury i maja zapewnione bardzo dobre miejsce w panstwowym domu w bardzo dobrych warunkach.
                                  • mruwa9 Re: Problem podwojny 20.10.10, 08:14
                                    Domy opieki sa rozne, mieszkancy oczywiscie placa za pobyt ( na pewno kwestie finansowe sa sprecyzowane). Zdarzaja sie rozne kwiatki, jak jeden glosny u nas ostatnio, gdy rozdzielono malzonkow, ktorzy przezyli ze soba kilkadziesiat lat, dopiero afera w mediach doprowadzila do rozwiazania problemu i ponownego wspolnego zamieszkania malzonkow. Ale sama widzisz, ze nie ma byka, utrzymywanie opiekunki calodobowo zrujnuje budzet i wcale nie da gwarancji najlepszej/optymalnej opieki, bo z perspektywy antypodow nie masz szansy na zweryfikowanie i kontrole tego, co sie dzieje z mama i pieniedzmi, ktore placisz za opieke nad nia. Zreszta w przypadku domu opieki jest podobnie i tu jednak Skandynawia ma przewage, bo w instytucji, gdzie jest wiele osob zatrudnionych, latwiej skontrolowac jakosc swiadczen i bezpieczenstwo mieszkancow, choc wpadki zdarzaja sie wszedzie. Niemniej latwiej jest uregulowac prawnie zasady funkcjonowania oraz zakres praw mieszkancow i obowiazkow personelu. Zadne wyjscie nie jest idealne, ale wydaje mi sie, ze jednak dom opieki wydaje sie lepszym wyjsciem. Racjonalnie mozna to sobie-i mamie- wytlumaczyc, ze jesli czlowiek jest chory, wymaga czasem pobytu w szpitalu i wiekszosc starszych ludzi to akceptuje, koniecznosc deprywacji i pobytu na wieloosobowej sali. Podobnie jest z codziennym zyciem, jesli stan zdrowia i kondycja uniemozliwia samodzielna egzystencje , to nie ma byka i nie ma wyjscia. Twoja mama zjezdza po rowni pochylej i nie bedzie juz ani zdrowsza, ani mlodsza, ani sprawniejsza. Smutna rzeczywistosc.
                                    • srednia.corka Re: Problem podwojny 21.10.10, 13:21
                                      No mama odrzuca oferte pojechania za granice, do domu seniora tez i mowi ze nie chce obcej osoby w domu u niej. Teraz widzimy ze dom seniora to najlepsze rozwiazanie, bo ona zawsze bedzie niezadowolona. Podobno do prywatnego domu takiego nie potrzebna zgody mamy, no ale na sile jej nie zaciagniemy (a perswazje nie pomagaja) chyba ze srodki uspakajajace
                                      (ale z tym tez moze byc problem legalnie?)
                                      • purpurowa_komnata Re: Problem podwojny 21.10.10, 13:48
                                        > No mama odrzuca oferte pojechania za granice, do domu seniora tez i mowi ze nie
                                        > chce obcej osoby w domu u niej
                                        Mama najwyraźniej uważa,ze Ty masz z Nią zostac i koniec.
                                      • mruwa9 Re: Problem podwojny 21.10.10, 14:34
                                        To spytaj sie mamy, jak sobie wyobraza dalsza egzystencje. Jak mysli, co sie bedzie dzialo, jesli sie np. przewroci i nie bedzie w stanie podniesc, lezac przytomna lub nie, dowolnie dlugo, wiele godzin albo wiele dni, az do smierci. Jak sobie wyobraza robienie zakupow, jesli nie bedzie w stanie sama wyjsc do sklepu i z gory odrzuca pomoc,. To samo z praniem, gotowaniem, sprzataniem. Jak sobie wyobraza zycie, gdy nie bedzie miala sil dojsc do ubikacji czy wejsc do wanny. Ty nie mozesz porzucic wszystkich swoich obowiazkow, przeprowadzic na drugi koniec swiata, zeby biegac mamie po chleb. Niech przedstawi swoja koncepcje dalszego zycia. Tu nie chodzi o "oddanie mamy do domu starcow", chodzi o zapewnienie jej opieki, pomocy i bezpieczenstwa.
                                        • evee1 Re: Problem podwojny 22.10.10, 07:08
                                          Wlasnie, jak sobie mama wyobraza jej dalsza egzystencje? Chociaz moze sie okazac, ze mama chca Cie ukarac za to, ze nie chcesz wrocic do Polski, zeby sie nia opiekowac i moze dramatycznie stwierdzic, ze jej jest wszystko jedno, tak samo jak z tym kladzeniem sie na cmentarzu. Ja uwazam, ze Twoja mama ponosi teraz konsekwencje swojego powrotu do Polski. Sama sie na to zdecydowala podczas gdy jej dzieci zostaly w NZ. Oczywiscie jest to zbyt wielkie dzialo do wyciagania w tej dyskusji ;-).
                                          Moim zdaniem Twoja mama sie po prostu boi zmian, porzucenia i samotnosci, a przede wszystkim tego, ze z czasem przestaje byc samowystarczalna i staje sie coraz bardziej niedolezna. Trudno ja za to winic, bo to sa raczej normalne odczucia. Byc moze ona sama nawet boi sie sama przed soba przyznac, a tym bardziej przed Wami. Jak jeszcze jest na swoich smieciach, to - jak juz ktos napisal - przynajmniej czuje sie pewniej. Jest w znanym otoczeniu, we wlasnym domu, jest tam pania i ma poczucie kontroli. Idac do domu opieki musialaby sie przyznac do swojej niedoleznosci i pogodzic z tym, ze nie ma juz pelnej kontroli nad swoim zyciem, a to przeciez dla nikogo nie jest latwe. Nie wiem jaka jest twoja mama, ale byc moze musisz o tym wlasnie z nia porozmawiac. Zeby ona byla wzglednie zadowolona i zebys Ty nie miala wyrzutow sumienia musisz chyba trcohe popracowac nad mamy psychika, tak zeby przeprowadzka do domu opieki nie oznaczala dla niej poddaniem sie i czekania na koniec. Jezeli mama jest wzglednie zdrowa fizycznie, to prawdopodobnie jest przed nia jeszcze wiele lat zycia i dobrze byloby, zeby te lata spedzila we wzglednym bezpieczenstwie i wygodzie. Przeciez tak naprawde to jej sytuacja, jezeli chodzi o odwiedziny i spotkania z rodzina czy znajomymi wcale nie musi sie zmienic wraz z przeprowadzka do domu opieki.
                                          A, jezeli uda Ci sie namowic jednak mame na przeprowadzke do domu opieki, to moze udaloby Ci sie zostac w Polsce z mama w pierwszym okresie pobytu w domu, tak zeby miala wsparcie kogos bliskiego w okresie adaptacji.

                                          Rozumiem Twoje rozterki, chociaz ja chyba takich nie bede takich miec. Tez mieszkam na stale za granica, ale moja mama jest ze mna i mimo, ze byc moze nie jest tutaj najszczesliwsza, to jednak do kraju nie wraca, bo zdaje sobie sprawe, ze ja jestem tutaj i w razie czego ma we mnie oparcie. Co do oddania do domu, to jednak tutaj (mieszkam po sasiedzku, w Australii) spoleczna percepcja domow opieki jest zuplenie inna, choaiz ich poziom wcale nie musi sie roznic. Ale w Polsce nadal oddanie do domu opieki jest rownoznaczne z porzuceniem starych i niedoleznych rodzicow i pozbyciem sie problemu. Tutaj jednak jest nieco inaczej i nie jest to tak postrzegane i starsi ludzie tez inaczej to traktuja. Moja mama to nawet sama twierdzi, ze zamiast siedziec sama jak palec w domu, to wolalaby pojsc do takiego domu. Teraz jeszcze na to nie czas, bo nic jej nie dolega i jest super niezalezna, ale byc moze kiedys w przyszlosci trzeba bedzie taka ewentualnosc rozwazyc.
                                          • srednia.corka Re: Problem podwojny 22.10.10, 20:11
                                            Dziekuje Evee1, tyle napisalac ciekawych rzeczy
                                            Ja slyszalam, ze w Australii panstwowe domy nie sa dobre, a na prywatny trzeba wplacic na poczatek kilkaset dolarow (ale seniorzy maja te pieniadze ze sprzedazy domo swojego).
                                        • srednia.corka Re: Problem podwojny 23.10.10, 09:27
                                          Mama mysli ze sobie da rade. Mowi ze kogos poprosi z sasiadow o zakupy, umie sie sama troche umyc itd

                                          Mama tez mieszka w ogromnym mieszkaniu (my je oplecamy), a my skromnie zagranica.
                                          Poprostu nie ma kompromisu z jej strony. Chcialabym zeby czasem pomyslala, ze nie ma idealnego rozwiazani i wziela pod uwage cala rodzine. Latwiej by nam bylo jakby brala pod uwage inne opcje.
                                          Widzi ze szukamy opiekunki (musialam zostac dluzej na bezpletnym urlopie), to czasem mowi ze z obca osoba niewiadomo jak bedzie. Szkoda ze nie moze chociaz dac cos z siebie i docenic co robimy i postanowic pozytywnie sie ustawic. Pewnie i moze by sie udalo z domem opieki, ale jezeli ona zrobi to z niechecia to nam (szczegolnie mnie) pozostanie ogromne poczucie winy, a z tym zyc jest najgorsze. Juz teraz mowi, ze z jakiej racji by sie wyrzucalo ja z domu. Ale nawet nie chciala zobaczyc jak ten dom wyglada wsrodku.
                                          Wlasnie to poczucie winy gdy ja zapamietam, ze ona jest nieszczesliwa i ma do nas zal.
                                          (a lekarka dzwonila do nas jakis czas temu zagranice i mowila ze mam musi byc w domu opieki,
                                          mama przestala jesc i pic mimo ze byla dogladana)

                                          • mruwa9 Re: Problem podwojny 23.10.10, 09:55
                                            Z jednej strony mama ma prawo odrzucic pomoc, a drugiej -ryzykuje, ze jesli np. przewroci sie w domu i nie bedzie w stanie sie podniesc, bedzie lezala zupelnie sama, bo nikt jej nie pomoze. I moze tak lezec dowolnie dlugo, do smierci wlacznie. Czy tego chce? A ze jest nieszczesliwa? Wielu ludzi jest nieszczesliwych, zwlaszcza starszych, schorowanych, coz, starosc sie Panu Bogu nie udala. Twoja mama bedzie nieszczesliwa zarowno we wlasnym domu, jak i w domu opieki, wiec wyzbadz sie poczucia winy i odpowiedzialnosci za samopoczucie mamy. Nie pozwoli sobie pomoc, to trudno. Moze da sie umowic z sasiadami, zeby trzymali komplet kluczy do domu mamy i upowaznic ich do zagladania do niej, jesli np. zajdzie podejrzenie, ze cos sie moglo stac? No i jednak niech sie mama nastawia pomalu na przeprowadzke (szczescie w nieszczesciu,w przypadku demencji, ze od pewnego momentu taka osoba nie zdaje sobie juz sprawy, czy mieszka we wlasnym domu, czy gdzie indziej)
                                          • purpurowa_komnata Re: Problem pozans na dwojny 23.10.10, 10:00
                                            > Poprostu nie ma kompromisu z jej strony. Chcialabym zeby czasem pomyslala, ze n
                                            > ie ma idealnego rozwiazani i wziela pod uwage cala rodzine. Latwiej by nam bylo
                                            > jakby brala pod uwage inne opcje.

                                            Zrozum jedno matka lat 85-jak wynika z opisu już z demencją - nie weźmie pod uwagę całej rodziny. Jeśli weźmie coś pod uwagę to tylko siebie.
                                            Reasumując-jeśli nie ma szans na wykonanie jej pomysłu, to Ty musisz podjąć w trosce o Jej bezpieczeństwo.
Pełna wersja