Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioowej

26.09.10, 20:40
Witam nie wiem czy to dobry wątek jaki wybrałam ale mam już dość swojej teściowej a niestety na swoją niekorzyść jestem zmuszona u niej mieszkać. Jestem po ślubie półtora roku. Mieszkam nadal u teściów bo brakuje nam kasy na nasze mieszkanie tylko we dwoje. czy jest może jakaś możliwość mieszkania komunalnego czy socjalnego?? Nie wiem jak to można osiągnąć. Moja teściowa narzuca swoje zdanie we wszystkim nawet w takich banalnych kwestiach jak ubieranie czy sprzątanie. po zatym zarówno teściowej jak i teściowi przeszkadza to że nastawiam pranie w pralce raz w tygodniu ale skoro obydwoje z mężem dbamy o higienę i czystość to chyba normalne że pranie się zbiera i pierze. ale to nie wszystko mój mąż ma siostrę która ma dziecko w wieku 5 lat i non stop dzień w dzień przyjeżdża je u nas obiad i jeszcze przychodzi rozwala się u nas w pokoju na łóżku lub fotelu i wszyscy robią schadzkę rodzinną mimo że nikogo nie zapraszaliśmy i ciągle przez nich muszę sprzątać. Mieszkamy w bloku i mamy 3 pokoje i kuchnię. jak można starać się o mieszkanie?? A i jeszcze jak zrobimy coś nie po teściowej myśli albo zwrócimy jej córce uwagę to wielce obrażona i chodzi nabzdyczona.
    • marzeka1 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 20:47
      Z tego co wiem, to są jakieś mega długie listy na mieszkania komunalne czy socjalne,na pewno nie dadzą go młodemu małżeństwu, które nie może wytrzymać z teściową.
      Dlaczego nie wyprowadzicie się nawet na wynajętą kawalerkę? NIEZALEŻNOŚĆ gdy jest się dorosłym, jest bezcenna, teściowie są u siebie, mają swoje przyzwyczajenia, a ciebie potraktowali jako kolejne dziecko, które doszło do ich rodziny.
      • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:00
        ale teściowa wtrąca się we wszystko, nie mamy swojej prywatności mimo że wszystko co mamy w pokoju zakupiliśmy za własne pieniądze teście nie dołożyli nam ani 1 złotówk
        • verdana Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:01
          Jedyna rada - wynająć kawalerke w najtańszej dzielnucy, albo wręcz poza miastem i wyprowadzić się.
    • blue_romka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:15
      Na żadne mieszkanie komunalne/socjalne nie macie szans. Nie możecie wziąć kredytu? Albo wynająć czegoś? Nie ma innej rady, jak wyprowadzka, teściowie się nie zmienią.
      • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:18
        jedynie w grę wchodzi wynajęcie bo na kredyt nas nie stać.
        • marzeka1 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:24
          To wynajmijcie, nic, po prostu nic nie jest warte znoszenia czegoś takiego, jak jak opisujesz. I nie licz, teściowa się nie zmieni, bo niby dlaczego? Dlatego tylko wyprowadzka ma sens.
          • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:42
            dziś sytuacja codzienna siedzimy z mężem ogląamy film przyjeżdża jaj ukochana córeczka z dzieckiem i mężem i na hama włażą do pokoju i się rozsiadają gwar w pokoju z telewizji nic nie słychać zwaracam uwagę że proszę o ciszę bo nie słyszę i wilka pretensja jak ja mogłam tak powiedzieć. Albo dziś teściowa zapytała czy idziemy do kościoła bo córeczka jej nie wzieła my że nie idziemy bo jedziemy do moich rodziców już problem ale jak wracaliśmy to po drodze podjechaliśmy pod kościół aby ich zabrać ale zaostaliśmy potraktowani jak śmieci jak nas zobaczyła spojrzała się w naszą strone ale udała że nas nie widzi a jak mąż zawołał ją to machneła ręką że sama sobie pójdzie i się nie odzywa a jutro z rana będzie normalnie rozmawiać jak gdyby nigdy nic.
            • grandan Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:51
              Dorośli ludzie nie mieszkają z rodzicami. Choćby na najmniejszy metraż, ale wyprowadzcie się na wynajmowane. Innej rady nie ma. I nie będzie. Coś za coś, niestety.
            • marzeka1 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 21:56
              Słuchaj, możesz przytaczać jeszcze milion sto takich opowieści, jak to ta okropna teściowa was traktuje, ale pytanie brzmi: CO WY ZAMIERZACIE z tym zrobić? Żyć w blokowym mieszkaniu kolejne lata?
              U mnie w rodzinie przy takim mieszkaniu rozpadło się małżeństwo kuzynki, gdy wychodziła za mąż po raz drugi, juz tego błędu nie powtórzyła- wyprowadzili się od razu.
              • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 22:21
                i tu właśnie tkwi problem bo ja bardzo chętnie bym się wyprowadziła i miała święty spokój ale maż twierdzi że jak bedziemy wynajmować to w ten sposób nie uzbieramy na własne mieszkanie ale to jest bardzo głupie myślenie bo aby uzbierać potrzeba nam minimum 10 lat. a jak to jest z wynajmowaniem bo nigdy nie wynajmowałam to spisuje się jakoś umowę i mozna sobie wynajmować ile się chce czasu?? boję się sytuacji że jeżeli już zdecydujemy się na wynajmowanie i ktoś nam powie że nie chce juz wynajmować i teściowa bedzie miała ogromną satysfakcję jak będziemy chcieli do niej wrócić jak nie bedziemy mieli gdzie mieszkać a do moich rodziców nie da rady mieszkają w mieszkaniu 4 pokoje i 2 kuchnie ale mieszka z nimi babcia, brat i mojej mamy siostra z mężem i 2 dzieci także odpada napewno opcja moich rodziców.
                • serendepity Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 15:22
                  Jak dostaniesz wymowienie w jednym mieszkaniu to przeprowadzisz sie innego. Myslisz, ze wszyscy ludzie wracaja mieszkac do rodzicow, jak zakonczy im sie umowa wynajmu?

                  Czy Ty jestes w ogole przygotowana do doroslego zycia?
                  • kotka.zielonooka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 29.09.10, 23:04
                    Powiem szczerze - jak by mi ktos w MOIM domu kazał byc cicho i strofował MOJE dziecko - to bym taka osobe wykopała z miejsca za drzwi! A jestem raczej w wieku autorki niz tej tesciowej :)

                    Wyprowadz sie na swoje i żądz sie po swojemu to nikt ci w ogladaniu TV przeszkadzał nie bedzie - a twoja tesciowa ma prawo w swoim domu zachowywac sie tak jak jej się żywnie podoba ,a takze nie zyczyc sobie jak ktoś zwracasz uwage jej córce która przyjechała w gosciach.
                    • helusia007 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 29.09.10, 23:23
                      Zanim zaczniesz wykopywac ludzi za drzwi, przeczytaj watek. Corka instaluje sie bez zaproszenia i bez pytania w pokoju, ktory autorka i jej maz 'dostali' od tesciowej i urzadzili dla siebie. Nie ogladali telewizji w 'ogolnym' pokoju domownikow albo tesciowej, lecz 'w swoim'. Kazdy czlowiek ma prawo do prywatnosci, nawet jak mieszka u tesciowej. A gdyby corka z wnuczka wprosila sie do ich pokoju nie w trakcie ogladania telewizji, lecz w trakcie bardziej intymnej aktywnosci? Zachowanie tesciowej i jej corki jest chamskie.
                • a.b1 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 30.09.10, 21:59
                  ja jestem włascicielką mieszkania które wynajmuje
                  wyglada to tak
                  mam umowę na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia, to znaczy, ze jesli będę chciała wrócić do mojego mieszkania, mój lokator ma miesiąc na znalezienie sobie mieszkania, lub jeśli znajdzie coś innego musi mi o tym miesiąc wczesniej powiedzieć
                  Mam tez zapis, że jeśli lokator robi coś nie zgodnego z umową to dostaje natychmiastowego buta...
                  Lokator płaci mi co miesiac za wynajem i media. Przy podpisywaniu umowy kasuje kaucje, która jest zabezpieczeniem gdyby lokator coś uszkodził lub nie płacił
                  Jak widzisz wynajem nie jest trudny, warto poczytać jak to wygląda, jaką umowę macie podpisać, na co zwarcać uwage przy wynajmie
                  Najtrudniej jest znaleźć mieszkanie w odpowiedniej cenie
                  Jeśli znajdziecie takie to długo się nie zastanawiajcie, do wyboru macie samodzielność albo rozwód, bo zazwyczaj tak to sie kończy
                  No i najważniejsze, życie płynie....to znaczy, ze może za pare miesięcy zmienicie prace i bedzie was stac na kredyt....należy myśleć pozytywnie
    • bablara Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 22:24
      Wiesz co mam dwoch synow i z kazdym takim opiesem wiem ,ze nigdy nie pozwole po slubie mieszkac, ktoremus z nich z nami. Kobieto , czego sie spodziewalas, przeciez nie jestes u siebie. To nie tresciwoe do Ciebie, ale Ty do nich powinnas sie dostosowyac i wcale sie nie dziwie , ze ich corka jest dla nich wazniejsza niz synowa. Nie podoba Ci sie to sie wyprowadz, ale jak znam zycie to pewnie nawet sie nie dokladacie do mieszkania , a macie tylko wymagania.
      • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 22:30
        spodziewałam się tego że skoro proponują nam mieszkanie i za swoją kase romontujemy pokój który uznali że będzie nasz to w tym pokoju po prostu będziemy mieli swoją prywatność. i wyprowadzimy się bo ja nie mam zamiaru dokarmiać jej córki z mężem i dziaciakiem oraz być gratisowo nianio. chyba pani nie rozumie o co dokładnie chodzi.
        • violka00 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 22:53
          Ale czego chcesz/ Oczekujesz, ze powiem: tak tesciowa to paskudne babsko, nie szanujace prywatnosci innych? No wiem uwazamy, ze masz racje. Racja lezy po towej stronie. Zgadzamy sie z toba na 100%. Kiwamy potakująco glowami...

          60 letniego czloweika nie zmienisz. Nawet jakbys im miekszanie oddluzyla, wyremontowala i budde ze zlotap ostawil, to bedzie nadal ICH miekszanie. Bo oni w nim byli przed wami, i wlasciwie DOSZLAS TYLKO TY, do tego wszystkiego... Ich rzeczywistosc zmienila sie o ciebie,, chocibys nawet ze 100 slubow wzięła.
          Jezlei chodzi o wynajem, to Twoj maz ma racje; nie zaoszczedzicie kasy wynajmując.... ale zaoszczedzicie swoje małżeństwo.. 10 lat miekszania z tesciowa, jje corkami, mezami, goscimi to zmora. Wiecm usisz sie na cos zdecydowac.. nawet jezlei najemca bedzie Wam wymwial 10 razy lokal i bedzie to gorzilo czestym wyprowadzaniem sie.. ALbo - albo
          • violka00 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 26.09.10, 22:55
            a moze liczysz na msierc tesciowej...??

            a gdzie mieksza jej corka?
    • an-nna Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 00:24
      No to jedyna opcja wynająć kawalerkę. Ale gratuluję przemyślenia faktu mieszkania przed ślubem! Jak można świadomie wprowadzić się do pokojowego mieszkania teściowej i liczyć, że wszytko będzie po Twojej myśli?
    • sueellen Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 00:52
      Aż chce się powiedzieć - masz, co chcialaś. Naprawdę, nie rozumiem, nie rozumiem jak można wchodzić w zwiazek małżeński i mieszkać u rodziców. Dorośli ludzie a jak dzieci.
    • hamerykanka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 05:11
      Po kolei: mieszkanie jest tesciowej, wy mieszkacie u niej katem. To ona dyktuje warunki.
      Siostra meza przyjezdza do matki i ma takie same prawo tam przebywac jak wy. Piszesz,ze siedzieliscie w pokoju i ogladaliscie TV, a ona sie wladowala z rodzina. Podejrzewam, ze ogladaliscie w pokoju ogolnym. To gdzie matka miala przyjac gosci, bo wam sie to nie podobalo. Na klatce schodowej? Sadze ze nie tyle siostra meza chodzi nabzdyczona, tylko ty.
      I po trzecie. Nigdzie nie jest powiedziane ze kazdy musi miec dom czy mieszkanie na wlasnosc. Nie stac was na kredyt, nie bedziecie mieli wlasnego i tyle. Ludzie wynajmuja cale zycie.
      Tak jak prawie wszyscy przede mna uwazam, ze jestes roszczeniowa i powinnas wynajac mieszkanie , nawet kawalerke i wyprowadzic sie.
      • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 16:20
        o to chodzi że nie w ogólnym oglądaliśmy u siebie w pokoju, pokoje są 3 i kuchnia 1 jest nasz a reszta jest teściowej. I chodzi o to że sobie przyłażą kiedy chcą kto chce a nieraz to nawet teściowa potrafi przyjść z jakoś koleżanką bo akurat u siebie nie zdąrzy posprzątać czy coś w tym stylu.
    • demonsbaby powielę 27.09.10, 05:23
      większość opinii, a pod tym co napisała hamerykanka podpiszę wszystkimi kończynami.
      Przede wszystkim, nie teściowa, a ty się musisz dostosować do warunków bytowych w jej domu, w tym poszanowania i prywatności i trybu przyjmowania gości - jej córka z mężem i dzieckiem nie została przecież zaproszona do waszej sypialni, kiedy uprawialiście sex, prawda?
      Nie starczy wam na wynajem skromnego mieszkania? A oboje pracujecie zawodowo i otrzymujecie wynagrodzenie za pracę? Jeśli pracuje jedno z was - bezrobotne zaczyna usilnie szukać pracę (będzie na wynajem i opłaty czynszowe), jeśli pracujecie oboje i mimo to was nie stać - należy wykonać własny budżet domowy i zaplanować wydatki inaczej (pozbyć się zbędnych) , a także przekalkulować możliwość podjęcia pracy dodatkowej.
      • ledzeppelin3 Re: powielę 28.09.10, 19:39
        Hamerykanka i demonsbaby, żartujecie?
        Autorka wątku jest dziecinna z jej ufnością, że po_ślubie_będzie_dobrze_wszystko_jedno_gdzie, ale to nie znaczy, że teściowa W SWOIM DOMU może nasr... na środku pokoju, w którym pozwala mieszkać synowi i jego żonie.
        Kazdego obowiązuja zasady elementarnej kultury.
        Dlaczego Waszym zdaniem właścicielka mieszkania jest ponad takie drobiazgi?
        Ach, te polskie wolnoć tomku w swoim domku....
        MOJ DOM, więc mogę wszystko. Reszta niech schowa mordy w kubeł.
        A co z takim drobiazgiem jak szacunek do drugiego człowieka? Obowiązuje tylko w jedną stronę? Kto ma kasę i władzę, ten pan? To jest, za przeproszeniem, myślenie mocno schematyczne i typowe dla niższych warstw społecznych, np. dla członków gangów.
    • lawenda1610 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 09:27
      Sytuacja nie do pozazdroszczenia...ale musicie zrozumieć,że nie jesteście u siebie,więc to teściowa dyktuje warunki.Nie napisałaś czy dokładacie się do rachunków,jedzenia,czy oboje pracujecie...
      Sprawdzałaś czy nie dostaniecie kredytu na kawalerkę,czy mówisz to w ciemno?
      Rata takiego kredytu to około 500 złotych(piszę z własnego doświadczenia).
      Zawsze możecie dostać kredyt dla młodych małżeństw Rodzina na swoim,gdzie połowę odsetek przez 8 lat płaci państwo.

      Zawsze możecie też wynająć mieszkanie.Sprawdzałaś ceny wynajmu w Waszej okolicy???

      Pamiętaj,że jest to dom rodzinny siostry Twojego męża,i ona zawsze będzie się tam czuła jak u siebie,a Ty będziesz ta obca...
      Dziewczyno weźcie kredyt(dopóki nie macie dzieci Wasza zdolność kredytowa jest dużo wyższa),wynajmijcie choćby pokój u kogoś,ale obcego,jeżeli nie mieszkanie,ale nie pozwólcie zniszczyć swojego małżeństwa...Ratuj się jak możesz i uciekaj od teściowej.
      A dla kogo ma być przepisany dom???
      • mamakacperka-pl Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 10:07
        Nie wiem skąd pochodzisz,ale ja bym rozważyła jednak wzięcie kredytu i kupienie własnego choćby 2 pokojowego mieszkanka(nie ma co się pchać w kawalerke,jeśli np niedługo będzie dziecko). U nas na przykład w Lesznie(niedaleko mnie) woj.WLKP. można znaleźć mieszkanie 2-3 pokojowe do 100 tyś. Rata takiego kredytu wyniesie mniej więcej tyle samo co obecnie wynajm mieszkania. Więc jeśli pracujecie to wzięcie kredytu jest lepszym rozwiązaniem bo będziecie spłacać własne mieszkanie a nie nabijać kieszeń wynajmującemu!. Pozdrawiam
        • wielbicielnaruto zaczynaliśmy od wypożyczenia pokoju 27.09.10, 11:13
          a nie mieszkania. Obecnie pokoje chodzą od 300 do 900 zł w zależności od miasta. Są rentierzy, którzy z tego żyją, czyli pokoje są oddzialne, wspólna jest łazienka. My mieliśmy nawet mały zlewik i kibelek zapasowy, tak więc było całkiem fajnie. Zarobicie więcej, pomyślecie o M2 lub M3 ale na poczatek pokój wystarczy.
          • roz.maryn Re: zaczynaliśmy od wypożyczenia pokoju 27.09.10, 16:02
            Jest wam przej...ne, ale przestań się nad sobą użalać!!!! To oprócz szarpania nerwów nic nie da a kolejne historyjki opowiadane przez Ciebie powodują tylko frustrację. Rady dostałaś-wynająć mieszkanie i zapomnieć o teściach. Teksty o tym że nie uzbieracie na mieszkanie przy wynajmie są uzasadnione tylko pod warunkiem, że macie stalowe nerwy i jesteście nieprzemakalni.
            A co do kredytu-moje zdanie jest takie: jeśli miałbym do wyboru: wynajmować bądź wziąć kredyt--zdecydowanie bym wynajmował. Gadki typu: "pchać w dupę komuś co i tak nie będzie twoje" na mnie nie działają. Kredyt bym spłacał przez powiedzmy 25 lat. 25 lat co miesiąc oddawać bankowi kilkaset bądź kilkanaście tys zł. Wystarczy mała zawierucha na rynku, załamanie koniunktury, albo zwykłe podwinięcie się nogi i ląduję pod mostem, licytacja mieszkania nie wystarczy na spłate zaległosci. A bank będzie miał w dupie że będę mieszkał z dziećmi pod mostem.
            To tylko moje zdanie.
      • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 16:29
        to jest mieszkanie w bloku. na męża i jego siostrę po połowie. Ale jego siostra ma swoje mieszkanie własnościowe w tej samej miejscowości. Dokładać się dokładamy. u nas ceny się wachają około 1000 zł za m3. ale wynajmniemy coś przymusowo bo nasze małżeństwo się rozpadnie jak tego nie zrobimy bo mam już dość. a nie dostaniemy kredytu bo obydwoje mamy umowo zlecenie co miesiąc może od stycznia będzie to umowa co roku więc zobaczę czy zmienią się wtedy możliwości
        • smuti26 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 17:10
          No cóż śmiesznie się czyta nasz pokój i reszta teściowej bo on jest taki wasz jak znak na drodze. Jak ceny za m2/a nie m3/ ;-) bo akwarium nie kupujesz/ jest 1000 to co wy się zastanawiacie? To jest tanio nawet jak na małą miejscowość. U mnie miasto 17tyś ceny około 2,500-2,900 za metr. Skoro pracujesz i mąż pracuje to nie dostaniecie kredytu 40tys? Słuchaj mój TŻ ost myślał nad zakupem mieszkania i wynajęciem go i kredyt sam by uzyskał... A tam ceny są z kosmosu. Wiem, że to zależy od zarobków ale jako młodzi ludzie chyba dali byście razem spłacać np kredyt RODZINA NA SWOIM
          • an-nna Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 19:06
            Myślę, że autorka pisząc 1000zł miała na myśli koszt wynajmu nie m2 nowego mieszkania :)
            • verdana Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 19:38
              O ile zgodzę się, ze mieszkają u teściowej, że to nie ich mieszkanie, ze powinni zwiewać - to jednak nie zgodzę się, zę teściowa ma prawo wchodzić do ich pokoju, kiedy chce, ze siostra ma prawo po prostu wlazić i gadać do pokoju brata z żoną.
              Nawet we wspólnym mieszkaniu nie każdy pokój jest pokojem wspólnym. Goscie mojego dziecka nie siedza u mnie w pokoju, ja z przyjaciółka nie idziemy plotkować do nastolatka odrabiającego lekcje. To, co robi teściowa, to zwykle chamstwo.
              • pomponinka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 20:00
                skoro mieszkanie stoi na meza i ma jego siotre, to co do cholery robi w nim tesciowa?
                • smuti26 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 27.09.10, 21:01
                  No pewnie wywalić ją z jej chałupy!! No przecież to mieszkanie jest jej/teściowej/ i na bank przepisane jest na dzieci w stosunku 50 na 50
    • daga_1 Re: Wielu pisze, ze tesciowa jest na swoim i może 28.09.10, 15:40
      robic co chce, a oni mają się dostosować. Otóż uważam, z punktu widzenia teściowej, bo nią jestem, że skoro zgodziłam się na zamieszkanie syna z synową u siebie, dałam im pokój, to wara mi od nich i pokoju, zajmowanego przez nich. Córka, która przychodzi nie ma wstępu do pokoju, bo nie jest on już jej. Tylko i wyłącznie na zaproszenie, brata lub bratowej. Jeśli tak nie jest, uciekaj dziewczyno za wszelką cenę, zanim ten chory układ zniszczy Ci życie. A mąż nie ma nic do powiedzenia? Bo myslę, że mój syn albo córka walczyli by jak lwy, o prywatność w swoim pokoju.
      • o_n_a_6 Re: Wielu pisze, ze tesciowa jest na swoim i może 28.09.10, 18:35
        o to chodzi że mąż po prostu siedzi i milczy i przeważnie to ja zwracam uwagę. Nie wiem może mam złe odczucie ale mąż tak jak by się bał swojej siostry. ona jest taka że wszystkimi by chciała rządzić. Wogóle dzwoni do teściowej zaraz przywioze ci dziecko do pilnowania bo jadę na zakupy albo do kosmetyczki lub gdzieś i tak jest codziennie. szukam mieszkania do wynajęcia i trudno będzie mi ciężej bo miesięcznie wydamy więcej niż 600 zł na mieszkanie ale myśle że 1000 zł razem z opłatami powinien wystarczyć. zaciśniemy pasa i damy radę. ale mam obawy co do nagminnych wizyt teściowej bo ona lubi się wtrącać. Nawet jak pojedziemy gdziekolwiek to wydzwania o której wrócimy i albo że ciemno albo że ślisko albo jeszcze coś tam wymyśli że sie przeziębimy lub coś innego jest nadopiekuńcza poprostu.
        • serendepity Re: Wielu pisze, ze tesciowa jest na swoim i może 30.09.10, 16:21
          Zawsze mozesz wynajac mieszkanie w takiej lokalizacji, zeby tesciowej bylo nie po drodze. Poza tym nie musisz jej wpuszczac do swojego mieszkania. Tak samo z telefonami. Nie musisz ich odbierac.
    • vvrotka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 29.09.10, 13:56
      Faktem jest, że mieszkanie z rodzicami nigdy nie służy żadnemu małżeństwu, ale przepraszam bardzo teksty, że teściowie są u siebie i mogą robić co chcą i mieszkający tam muszą się dostosować są na poziomie tejże właśnie teściowej. Osoba z odrobiną inteligencji i kultury, która udostępnia małżeństwu pokój nie powinna w tymże pokoju naruszać prywatności. Idąc za tokiem rozumowania niektórych wypowiedzi, jak moje mogę wszystko, czyli co jak jestem właścicielką np. pensjonatu, to mogę włazić do pokoju gości kiedy chce wpuszczać tam innych ludzi etc.??? I nie ważny jest fakt, że oni płacą i są obcy, to nie ma najmniejszego znaczenia. Obie strony powinny dojść do porozumienia, jeśli się komuś coś ofiarowuje, tutaj pokój do mieszkania, to nie można dać tylko trochę, trzeba szanować drugiego człowieka. Moja kuzynka spotkała się z bardzo wyjątkową sytuacją teściów, kiedy musieli zamieszkać z mężem, otóż teść kupił zamek do drzwi ich pokoju i wręczył im klucz we wspólnym mieszkaniu, to jest wyraz zrozumienia i mądrości. Mieszkali 3 lata i w szacunku i poszanowaniu prywatności dotrwali do własnego m. Czasami jednak są sytuacje szczególnie w naszym cudownym kraju, że rodzice przyjmują dzieci pod swój dach, a tak być nie powinno ale jest. Nie piszcie więc, że teściowej mogą robić co chcą bo są u siebie, bo to objaw ignorancji i chamstwa.

      • burza4 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 30.09.10, 14:30
        vrotka napisała:

        > Faktem jest, że mieszkanie z rodzicami nigdy nie służy żadnemu małżeństwu, ale
        > przepraszam bardzo teksty, że teściowie są u siebie i mogą robić co chcą i mies
        > zkający tam muszą się dostosować są na poziomie tejże właśnie teściowej. Osoba
        > z odrobiną inteligencji i kultury, która udostępnia małżeństwu pokój nie powinn
        > a w tymże pokoju naruszać prywatności.

        Oczywiście, że powinien - tylko co z tego, skoro tego nie robi? 60-letniej teściowej nie wychowasz, nie ma się co łudzić. Opcje są 2 - albo się dostosować, albo wyprowadzić, 3 drogi nie ma. I o to tu chodzi, a nie o to, że teściowa ma rację, bo jest u siebie.
        • vvrotka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 01.10.10, 12:19
          O co by nie chodziło konflikt pokoleń był i będzie, a ja napisałam odnośnie postów "pouczających" autorkę wątku, że teściowa dobrze się zachowuje bo jest u siebie.
    • o_n_a_6 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 29.09.10, 20:56
      Jestem na etapie poszukiwań czegoś do wynajęcia, a dopóki nic nie wynajmę nie wiem już sama jak mam się zachowywać moja teściowa po tym jak jej ostatnio zwróciłam uwagę ignoruje mnie i się nie odzywa zachowuje się tak jak by mnie nie było. Mąż nie wyraża chęci wyprowadzenia się. Nie wiem już co ja mam zrobić, pomóżcie bo chyba mąż też powinien do tego dążyć żeby się ze mną szukać czegoś do wynajęcia, a on zachowuje się tak aby tylko mamusi nie urazić i jeszcze mi robi wymówki o to że nie przeprosiłam jego matki. mam już dość. zachowanie teściowej odbieram tak jak by chciała abyśmy się rozstali z mężem i chyba jej się uda bo już nie daje rady tego dalej ciągnąć
      • lawenda1610 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 30.09.10, 14:49
        Dziewczyno wyszłaś za maminsynka...Postaw mu ultimatum:albo coś wynajmujecie teraz albo Ty składasz pozew o rozwód!!!!Przecież ona już Wam wchodzi do łózka....to jest niedopuszczalne!!!!Chyba,że syneczkowi tak właśnie pasuje...Ale dlaczego Ty masz być tego ofiara???Napisz co dalej,trzymam kciuki,spróbuj się nie przejmować teściową...
      • mama_nikodemka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 30.09.10, 16:00
        o_n_a_6 napisała:

        . Mąż nie wyraża chęci wyprowadzenia się.

        bo to jego mama i pewnie on nie widzi w niczym problemu, moze jego mama zawsze tak wpadala bez pukania do pokoju jak on mial gosci i dla niego to normalne, tym bardziej wydaje mi sie ze nie powinnas ulegac, znajdz mieszkanie i postaw go przed faktem dokonanym

        zachowanie teściowej
        > odbieram tak jak by chciała abyśmy się rozstali z mężem i chyba jej się uda bo
        > już nie daje rady tego dalej ciągnąć

        trafila ci sie tesciowa z najgorszych snow..wspolczuje..nie mysl juz o tesciowej tylko o swoim malzenstwie, jak najszybciej sie stamtad wyprowadzcie!
    • mama_nikodemka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 30.09.10, 15:54
      nie doczytalam do konca wszystkich postow ale nie zgadzam sie z tymi co przeczytalam, ja tez mieszkam z rodzicami (moimi), z mezem i 2-letnim synkiem,mamy dla siebie gore, rodzice dol plus wspolna kuchnia na dole, mieszkamy narazie razem ale mamy plany na przyszlosc i byc moze juz na wiosne, najdalej w lato bedziemy mieszkac oddzielnie, moi rodzice akurat akceptuja nasza prywatnosc i tak jest ze jak nie musza to nawet nie wchodza na gore, a jak wejda to zapukaja nawet jak drzwi sa otwarte, zazwyczaj wolaja ktores z nas z dolu jak maja jakas sprawe, nie wyobrazam sobie zeby wchodzili bez pukania jak gdyby nigdy nic, to ze mieszkam u rodzicow nie oznacza ze maja nie szanowac naszej prywatnosci, tylko my nie musielismy ustalac zadnych warunkow, my szanujemy ich, oni nas i jest ok chociaz pewnie ze wolalabym mieszkac oddzielnie ale zarowno jedna jak i druga strona umie wspolpracowac i szanowac druga i zachowujemy sie tak zeby wszystkim dobrze sie mieszkalo, to jak zachowuje sie tesiowa autorki watki jest dla mnie wstretne, chamskie i wrecz dziecinne, tak jakby chciala pokazac kto tu rzadzi, mogla sie zwyczajnie nie zgodzic na wspolne mieszkanie z synem i jeo zona a jak sie zgodzila to niech sie zachowuje jak dorosly czlowiek, skoro dala im jeden pokoj to ten pokoj jest ICH prywatnoscia i ona nie powinna go traktowac jako salonu do przyjmowania gosci, wydaje mi sie ze za wszelka cene chce pokazac ze syn i synowa nie maja w tym domu nic do powiedzenia, moja siostra i moj brat tez przez jakis czas po slubie mieszkali razem z rodzicami i przez jakis czas nawet tak ze na dole rodzice a oni na gorze mieli po jednym pokoju i jak gdzies wyjezdzali to zamykali drzwi i nikt nawet tam nie wchodzil wiec dla mnie to jest normalne ze ceni sie i szanuje czyjas prywatnosc i to nie wazne czy sie mieszka katem u rodzicow bo rodzice tez powinni to uszanowac, zarowno jedna jak i druga strona powinna szanowac sie nawzajem, ja nie mowie ze rodzice musza sie dostosowac do tego ze nagle synowa postawi szklanki gdzie indziej ale ich pokoj jest och pokojem i nie powie mi nikt ze to jest normalne ze tesciowa wpada bez pukania i przyjmuje tam gosci bo moja mama nawet sie tak nie zachwywala jak bylam w liceum i kolezanka do mnie przyszla

      do autorki watku: zrobilabym wszystko zeby mama nakryla was podczas uprawiania seksu, moze juz wiecej bez pukania by nie weszla, a po drugie, nie zostaje wam nic innego jak wyprowadzka, niestety takiego typu czlowieka nie zmienisz, zrobcie cos dopuki ta sytuacja was nie rozni bo potem zaczniecie sie klocic bo ilez mozna zyc w takich warunkach
      • velluto Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 01.10.10, 15:07
        mama_nikodemka napisała:
        > do autorki watku: zrobilabym wszystko zeby mama nakryla was podczas uprawiania
        > seksu, moze juz wiecej bez pukania by nie weszla

        Ta, najlepiej jak zaliczą stół w kuchni. Powinno poskutkować od razu.
        • mama_nikodemka Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 02.10.10, 12:16
          velluto napisała:


          >
          > Ta, najlepiej jak zaliczą stół w kuchni. Powinno poskutkować od razu.

          nie, nie stol w kuchni tylko lozko w SWOIM pokoju gdzie maja prawo do prywatnosci i intymnosci
          • baszi Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 06.10.10, 13:58
            a ja powiem tak wolnosc tomku w swoim domku, tak to juz jest ze mieszkanie tesciowej i ona ma prawo ustalac zasady a ty albo je przyjmujesz albo nie, owszem zgadzam sie ze jesli rodzice proponuja czy zgadzaja sie na takie wspolne mieszkanie powinni zachowywac sie jak ludzie i z szacunkiem ale zycie nieraz okazuje sie zupelnie inne od poczatkowych ustalen czy poboznych zyczen

            troszke mnie rozwla takt nie stac nas na swoje mieszkanie, nie dostaniemy kredytu, mozna wynajac, no przepraszam bardzo ale albo albo nie mozna zjesc ciasteczko i miec ciasteczko, wynajmujac mieszkanie tez mozna odkladac troche grosza a za pare lat postarac sie o kredyt, wiekszosc moich znajomych meczy sie , narzeka natesciow ale gniazdka nie opusci bo za ta jedna wyplate czy spora czesc wyplaty ktora poszlaby na wynajem kupi sobie co miesiac porzadny ciuch, dwa razy do roku na wycieczke pojedzie, ugotowane ma , wyprane czesto tez, ba tesciowa pod reka dzieckiem sie zajmie kilka razy w tygodniu, ale to zla kobieta bo sie wtraca, bo ustawia, cos za cos
            ja tam wole zyc skromnie ale na wlasnym garnuszku, w wynajmowanym mieszkaniu ale zachowuje prywatnosc i nie musze nadawac na tesciowa

            co innego problem, bezrobocie itp. ale dwoje mlodych zdrowych ludzi bez dzieci.......
    • madziula2121 Re: Co ja mam zrobić problem mieszkania i teścioo 15.10.10, 22:04
      Na dobry poczatek -uśmiechnąc sie sama do siebie. Z mojego doświadczenia, one sie niezmieniają. W kwietniu jak były pogrzeby tych z katastrofy wparadowała do pokoju o 8.00 i siedziała cały dzień i oglądała telewizor bo ona nie ma bo oszczędza. A mamy jeden pokój a obok mieszka siostra z męzem i synem. Co do prania to kupiliśmy pralke automat bo powiedziałm  ze nie bede prac bedąc w ciąży męża jensów we frani i mam to gdzieś co tam teraz myśli. Nie jest to opcja ostateczna i w sumie nie musze z nią mieszkać, zrobiłam to dla męza i a jej nie znałam tak do końca. Troche to był bład ale miałam małe problemy w domu i tak wyszło. W lecie moja t robi pranie w deszczówce, myje podłogi brudną woda dla oszczędnosci. Czasem bywa że t są fajne. Każdy ma jakieś gorsze czy lepsze strony. Jak mnie zdenerwuje to wyżywam sie na mężu-wiem, ze to źle ale on raczej jej nigdy nie zwróci uwagi. Myśl pozytywnie, bądzcie z męzem jak najwięcej razem. Olej jego rodziców. Nie zadręczaj sie. Starajcie sie miec własny malutki swiat. Takie jest moje zdanie ale naprawde bywają chwile zwątpienia.
Pełna wersja