obiekt.uporczywy
30.09.10, 09:48
W mojej rodzinie dwie osoby mają problem "ja wiem lepiej". Pierwsza to moja mama (kobieta lat ok. 55, wykształcenie wyższe, pracuje). Teraz już problem ma mniejsze nasilenie, chociaż istnieje nadal. Dawniej co bym nie powiedział, o czymś opowiadał, to mama od razu odpowiadała jak ja powinienem w opisywanej sytuacji postąpić lepiej (według niej). Zacząłem uświadamiać ją, że co bym nie powiedział, to ona od razu wie lepiej. No i jak najbardziej, mama upierała się, że to prawda - ona wie lepiej. Także monolit, walenie głową w mur.
Podobny problem ma mój dziadek (mama ma to po nim jak widać). Też co bym nie powiedział - dziadek wie lepiej. Była rozmowa o układzie pomiaru temperatury, który działa u mnie w domu - dziadek od razu stwierdził, że jego termometr zaokienny jest lepszy.
Nie wiem co zrobić. Nie potrafię jednym uchem wpuścić a drugim wypuścić...