Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo?

30.09.10, 13:26
Czy mogę oczekiwać od babci, która opiekuje się moimi dwoma synami (7 i 9 lat) aby egzekwowała od nich kary, które na nich nałożyliśmy?
Może będzie łatwiej mnie zrozumieć na przykładzie. Mój starszy syn doznał urazu nogi co zakończyło się włożeniem jej w gips. W związku z tym ponad dwa tygodnie siedzi w domu z babcią. Żeby jej było łatwiej i jemu tak bardzo się nie nudziło odwiesiłam wcześniejszą karę na komputer. Jednocześnie miał tez obowiązki czyli czytanie książki oraz odrabianie lekcji, które na bieżącą dostawał od nauczyciela.
No i się zaczęło ...lekcje nieodrobione (zapomniałem) , książka przeczytana ale przez babcię na głos (a miało być samodzielnie) tylko o grach kop. nie zapomniał...
W konsekwencji ponownie otrzymał karę na komputer ...i tu się zaczyna... Gdy jesteśmy w pracy babcia pozwała mu go włączać...pod warunkiem, ze nie powie rodzicom...co oczywiście i tak się wydaje ( tak jak było z czytaniem ksiązki). Gdy zarzucam mamie, ze tak nie powinna robić to mówi mi, ze to my jesteśmy od wychowywania dzieci a ona nie będzie się z nimi szarpała...jak chce włączyć to nie włącza....Syn oczywiści cwaniaczkiem jest, powierci babci dziurę wbrzuch i ta w końcu ulega...
No i teraz moje pytania: czy babcia powinna egzekwowć nasze kary? Czy powinniśmy je dawać wiedząc, ze to na nią głównie spadnie ich egzekwowanie? Czy takie zachowanie "tylko nie mów rodzicom" jest elementem więzi babcia - wnuczek czy przekracza te granice...?

Liczę, że znajdę tu pomoc bo nie mam się do kogo zwrócić....

    • blue_romka Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 13:33
      Teoretycznie powinna egzekwować, choćby po to, żeby dziecko miało świadomość jednego frontu w postępowaniu wobec niego. Tylko że najczęściej babcie mają własne wizje wychowania i niezmiernie trudno je przekonać do ich zmiany. Próbowaliście rozmawiać, dlaczego babcia nie chce wyegzekwować Waszych warunków? Neguje je, czy też tak jej łatwej? Moim zdaniem jeśli z babcią nie można się porozumieć w tej kwestii, to nie powinna zajmować się wychowaniem, innego wyjścia nie ma. Tym bardziej, że o ile drobne rozpieszczanie jest dopuszczalne, o tyle za szkodliwe uważam pozwalanie wnukowi na coś pod warunkiem, że nie powie rodzicom.
      • morekac Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 13:48
        dlaczego babcia nie chce wyegzekwować Waszych warunków?
        A może nie może: bo młody w gipsie (biedactwo), a jeszcze pewnie umiejętnie zmiękcza babcię.Albo ona robu to dla świętego spokoju.
        Możesz albo poszukać innej opieki dla syna - albo zahasłować komputer tak, aby ani babcia, ani młody nie mogli z niego skorzystać.
      • corneliss Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 13:51
        babcia sie nie stosuje i ma wlasna wizje wychowawcza i cichy pakt z twoim dzieckiem na gry komputerowe?
        zaloz haslo nieznane dla dziecka i nie bedzie mogl go nawet wlaczyc
      • magdalodz Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 13:55
        Babcia nie chce egzekwowć naszych zakazów bo chce mieć spokój. Pomimo tego iż syn jest świadomy kary, podchodzi ją cały dzień a ona dla świętago spokoju się zgadza...Jest bardzo uległa ale wynika to bardziej z chęci świętego spokoju niż słabości do ukochanego wnuczka...Tylko czy w związku z tym, ze jej pomoc jest mi potrzebna (i ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę) nie powinnam zastosować jej zasad, które bardzo stoją w opozycji z moimi (bardzo!!!) Prosty mechanizm "coś za coś" - bębę ci pomagać ale na moch zasadach.

        Rozmowy z mamą wydają mi się bezcelowe ponieważ jej metody wychowawcze to metody "odchowawcze"...czyli dziecko ma być czyste i najedzone i ma nie wypaść z okna. Nie muszę więc pisać jak reaguje gdy mówię o kolejnych zajęciach dodatkowych czy o zgrozo o jakiś konsekwencjach!!
        • morekac Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 14:23
          Zahasłuj ten komputer i daj babci spokój. BTW: co do nieodrobienia zadanych lekcji - młody może potrzebować waszej pomocy. Po powrocie z pracu usiądź z młodym i zróbcie te lekcje.
        • blue_romka Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 14:28
          Dokładnie tak jest: chcesz by babcia się zajmowała wnukiem, musisz przystać na jej zasady. Proste.
      • radola1 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 13:58
        Po pierwsze zablokowac komputer. Po drugie konsekwentnie przedłuzac karę o jeden dzień za każde niewykonanie obowiazków i zawieszać ją np. na godzinkę jeżeli zachowa sie zgodnie z waszymi "przykazaniami". /Musi byc nagroda za dobre zachowanie./
        Jeżeli babcia przeczytała ksiazkę na głos niech i on przeczyta ją wam na głos. Musi zrozumieć że jezeli cos wytarguje u babci /a mial zabronione/ to straci u was. Jeżeli babcia tak lubi czytać wnukom to niech im czyta inne książki, czym zajmie czas chorego.
        • morekac Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 14:21
          Po drugie konsekwentnie przedłuzac karę o jede
          > n dzień za każde niewykonanie obowiazków i zawieszać ją np. na godzinkę jeżeli
          > zachowa sie zgodnie z waszymi "przykazaniami".
          To niesprawiedliwe: kara - 1 dzień, a nagroda godzinka? Ja bym się nie starała... ;-)

          > Jeżeli babcia przeczytała ksiazkę na głos niech i on przeczyta ją wam na głos.
          Moim zdaniem; bez sensu. To jest czytanie książki za karę. A dlugie czytanie na głos przez 9-latki jest średnio wskazane. Głośno czyta się wolniej, trudno się skupić na rozumieniu treści i ogolnie może to bardzo zniechęcić do czytania.
          • verdana Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 14:27
            Cóż, jesli babcia nie stosuje się do Waszych zaleceń, a syn to wykorzystuje, to należy reedukować syna, nie babcię. Problem w tym, ze babci się nie chce, a to beznadziejna sprawa.
            Po pierwsze - wyznaczałabym kary, gdzie babcia nie moze sie wrtącać - czyli "ma robic", a nie "ma nie robić". Jesli za karę będzie musiał przepisać coś, to babcia tego nie zrobi. Pogadajcie z synem, powiedzcie mu, ze jesli robi cos, czego mu zakazaliście, to znaczy, ze Was oszukuje - że nie mozecie tego tolerować. Oszustwa będa karane. Jesli nie rpzeczyta książki - bedzie musiał przeczytać inną. jeśli będzie grał - założycie blokadę na komputer.
            • santo_inc Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 17:31
              > Cóż, jesli babcia nie stosuje się do Waszych zaleceń, a syn to wykorzystuje, to
              > należy reedukować syna, nie babcię. Problem w tym, ze babci się nie chce, a t
              > o beznadziejna sprawa.

              Chciałem tylko dodać, że mądrzy ludzie uważają, że dzieci w ten właśnie sposób dostają jedną z najlepszych lekcji w życiu. W ten właśnie sposób uczą się wykorzystywać słabości innych ludzi do swoich celów po to, by później w dorosłym życiu móc np. efektywnie negocjować.
              • mgla_jedwabna Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 23:44
                Jeśli dla ciebie cwaniactwo w spełnianiu swoich zachcianek ma być wartością, którą warto wpajać dzieciom zamiast porządnej edukacji...
    • doctor.no.1 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 14:58
      Rodzice sa od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania! Koniec i kropka :)
      • verdana Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 15:06
        Rozpuszczanie - ok, demoralizacja - nie.
        W tym wypadku jednak zachowania babci są na pograniczu.
    • magdalodz Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 15:39
      Co do blokowania komputera hasłem to mój mąż wymyślił coś bardziej łopatologicznego, mianowicie, że myszkę do pracy zabierze:)
      Tylko, że ja chciałam, żeby syn czuł respekt do nas i szanował zakaz korzystania z komputera mimo, że ten jest w zasięgu ręki . Gdybym chciała, żeby nie wychodził na dwór i nie liczyła, że mnie posłucha to powinnam przykuć go łańcuchem do kaloryfera...nie chcę tak ale to chyba utopia...
      Nie wiem czy też tak macie ale jak dam im jakąś karę to i tak za chwilkę przyjdą i miauczą...mamo...proszę...takie wiercenie dziury w brzuchu...ręcę opadają (tylko ja nie ustępuję) ...więc poniekąd rozumiem moją mamę tylko, że ja patrzę trochę dalej i boję się, że jak będą nastolatkami to zupełnie sobie z nimi nie poradzę...
      Czy może działa taki mechanizm, że dzieci wiedzą jakie zachowanie jest dobre a jakie złe i przy kim i na co mogą sobie pozwolić....takie małe manipultorki...ale w konsekwencji naukę dobrą z domu wyniosą....
      Reasumując, chcę nauczyć moje dzieci aby wiedziały co jest dobre a co złe, zeby wiedziały, ze najpierw są obowiązki później przyjemności, ze rodziców należy szanować i najważniejsze w tym temacie, że to na co pozwalają sobie z babcią działa ale tylko z nią.
      Zgadzam się z tym, ze dziadkowie są do rozpieszczania tylko jeśli zostawiłabym synów z babcią np. na dwa miesiące wakacji to na bank wracają z próchnicą. Czyli gdzieś ta granica jest tylko gdzie przebiega w moim przypadku?


      • morekac Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 15:52
        Zabieranie myszki do kitu. Nie jest to zresztą niezbędne do uruchomienia reszty sprzętu. Młody wyśle babcię po nową - to grosze kosztuje. Znam przypadek, że mama nosiła do pracy kabelki, a dzieciaki zakupiły z kieszonkowego stosowne okablowanie... ;-)

        Czy może działa taki mechanizm, że dzieci wiedzą jakie zachowanie jest dobre a
        > jakie złe i przy kim i na co mogą sobie pozwolić....takie małe manipultorki...
        działa ;-)

        Reasumując, chcę nauczyć moje dzieci aby wiedziały co jest dobre a co złe, zeb
        > y wiedziały, ze najpierw są obowiązki później przyjemności, ze rodziców należy
        > szanować i najważniejsze w tym temacie, że to na co pozwalają sobie z babcią dz
        > iała ale tylko z nią.
        Z mlodymi możesz jeszcze próbować, ale z babcią to już chyba za późno... Musisz uniemożliwić jej uleganie młodym...

        tylko jeśli zostawiłabym
        > synów z babcią np. na dwa miesiące wakacji to na bank wracają z próchnicą
        Bez przesady. Konieczność mycia zębów uznają nawet najbardziej rozpuszczające babcie. Poza tym możesz ich nie wysyłać z babcią.
    • doctor.no.1 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 16:45
      eee verdana - bez przesady z tą demoralizacją :) nie widzę przykładu, by babcia demoralizowała dzieci. To normalne, że np. mama nie pozwala zjeść przysłowiowego lizaka, a babcia ukradkiem wnusi czy wnusiowi lizaka wręcza :)
      Ja pamiętam, że uwielbiałam nocować u babci, bo nie musiałam się myć wieczorem hihi :)
      Ale nie spowodowało to, że dzisiaj, będąc dorosła się nie myję. Po prostu miło wspominam wszystko, na co mi babcia pozwalała. Osobiście uważam, że dziadkowie są wspaniałym wynalazkiem. Właśnie oni są do rozpieszczania wnuków. Swoje dzieci już wychowali. Teraz mogą maluchom pozwalać broić.
      • tuuska1 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 16:59
        Od bardzo dawna wiadomo że rodzice są od wychowywania a babcia od kochania.
        I tak powinno zostać.
      • verdana Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 17:24
        babcia umożliwiająca dzieciom oszukiwanie rodziców i pozwalająca dzieciom na robienie tego, co mają zakazane - to naprawde nie jest dobre.
        czym innym jest babcia, ktora pozwala na wszystko, którą można namowić na dodatkową czekoladę i póxne pójscie spać - nie mam nic przeciwko.
        A zupełnie co innego - babcia, ktora świadomie popiera nieposłuszeństwo wobec rodziców i pozwala robić dzieciom coś, o czym wiedzą,z e rodzice im tego zakazali za karę. To jest uczenie dzieci klamstwa i oszukiwania. Nie, to nie jest po prostu rozpuszczanie wnuków.
        • doctor.no.1 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 01.10.10, 09:52
          Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której mojej babcie miałyby egzekwować kary nakładane przez rodziców. Nie jest to babci rolą po prostu! Ani dziadka.

          Tajemnice z babcią czy dziadkiem przed rodzicami to normalka :) W ogóle posiadanie tajemnic i oszukiwanie upierdliwych starych to norma. Dzieciak nie robot a człowiek. Tak samo babcia.

          Babci obowiązkiem jest by dziecku nie stała się krzywda, by sobie zjadło, i babcia ma przeciwdziałać wcielaniu w szyn tych najbardziej szlonych pomysłów, typu sprawdznie właściwości eksplozyjnych cieczy chemicznych (autentyk! a efektem były zburzone ściany w łazience). A takie rzeczy jak gra na komputerze... :) Czy pilnowanie by dziecko odrobiło lekcje. Nie i nie! Nie od tego są babcie
    • kajda28 Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 30.09.10, 19:20
      Ja jak daje moim dzieciom karę to tak aby nie obciążać nią dziadków. Czyli np. zakaz komputera za 2 dni jak ja mam wolne. Ewentualnie ma zakaz wychodzenia na dwór, to wtedy babci nie przeszkadza bo sobie gra na kompie cały dzień.
      Może spróbuj wymyślać inne kary, jak coś wymyślisz to daj znać, bo mi osobiście nic nie przychodzi do głowy :(
      • kklekss Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 01.10.10, 08:42
        Zatrudnij opiekunke do dzieci .Babci należy się odpoczynek , swoje dzieci juz wychowała .
    • magdalodz Re: Babcia z dzieckiem. Czy wymagam zbyt dużo? 04.10.10, 11:10
      Witam, dziękuje bardzo za rady. Kilka z nich wcielę w życie. Przemyślałam sobie wszystko i nadal uważam, że babcia nie robiła dobrze ale rozwiążę ten problem obchodząc go z drugiej strony. Kary będą nadal (oczywiście w miarę potrzeb) ale takie, które nie będą obciażały mojej mamy. Podobał mi się wasz pomysł z karami, które nie zabraniają czegoś a dokładają obowiązków. Zgadzam się również, że dziadkowie są do rozpieszczania a nie wychowywania ale tu taż są pewne granice...długo by pisać....

      No i jeszcze! Mimo oporów z mojej strony co do tej metody, komputer został zablokowany hasłem.

      Jeszcze raz dziękuję!
Pełna wersja