Dodaj do ulubionych

skandal z obecną żona męża - długie.

30.09.10, 13:54
Witam,
proszę o poradę w sprawie skandalicznego moim zdaniem zachowania obecnej żony mojego byłego męża. O sytuacji kiedyś pisałam. zostawił mnie jak byliśmy biedni, potem zrobił karierę, żyją bardzo bogato. Ja zostałam w małym mieście, skończyłam zaocznie studia, mam prace ale żyję biednie. Oni mają swoje dzieci, mieszka z nimi mój syn najstarszy - student. Mnie nie stać, żeby mu coś wysyłać, oni go utrzymują, płacą za bilety, książki, mnie za to - bez wyroku sądu - zaprzestali wysyłać na niego alimenty - chociaż dla nich te pieniądze to żaden wydatek, pewnie na lody więcej wydają... No ale nie o tym. Obecna żona mojego byłego nie pracuje - przerwała karierę dla dobra dzieci podobno, bo matki nie widziały ani ojca, oboje pracowali b. dużo., syn mówi, że się tak umówili z moim byłym, że ona nie pracuje a żeby nie zgłupieć to się "rozwija" na koszt mojego byłego - a to kurs hiszpańskiego, a to fotografii, a to gotowania. Wiem, bo syn z zachwytem opowiada jaka to wspaniała osoba, a mnie serce ściska bo ja na to czasu nie mam ani kasy, a mnie alimentów na starszego nie płaci a na młodszego nie za dużo... Oprócz tego ma w domu całodobowa nianio-gosposię, więc nie sprząta, nie gotuje, nie prasuje, do cięższych zakupów i koszenia wykorzystuje mojego syna, no życie jak bajka. A oni w nią wpatrzeni, jaka mądra, dobra, jak się poświęca bo kariery nie robi. Teraz bomba wybuchła jak chciałam żeby syn przyjechał do mnie na weekend w październiku. Okazało się, że nie może bo ona wyjeżdża na wakacje nurkować, a mój były ma w tym czasie zagraniczną delegację i nie będzie ich obydwojga- jego ponad tydzień a jej dwa. Zapytałam syna dlaczego ona jedzie sama, jak już byli chyba na czterech urlopach w tym roku, to mi powiedział, że odpocząć. Zatkał mnie. Niby od czego? Od niepracowania?! Mówił, że jest znużona i nurkować będzie, jakieś stopnie dodatkowe czy uprawnienia robić - kobieta! He He. Do Egiptu podobno jedzie to pewnie na podryw. A syn się żachnął i prawie obraził, że tak mówie. No więc ich nie będzie a on z tą niańką ma dzieci pilnować (6 i 9 lat) i nie przyjedzie. I mam pytanie - czy tak można dzieci bez opieki zostawić i na urlopy gzić się jeździć? Co to za matka? Mojego syna tak wykorzystuje. Rozmawiałam z byłą teściową to mi powiedziała, że ją też to oburza wszystko ale na syna wpływu nie ma a tamta z nią nie rozmawia, nawet telefonów nie odbiera. I teraz pytanie do eksperta: zastanawiam się czy mogę opiekę zawiadomić albo policję, czy mogą zainterweniować. Jakby im dzieci do izby dziecka zabrali toby się może nauczyli. I ostatnie pytanie czy mogę zadzwonić anonimowo?
Obserwuj wątek
      • 3-mamuska A pomyslalyscie baby.... 03.10.10, 19:07
        Ze gdy maz zostawial ja z dziecmi,to ona odwalila cala robote za niego.A pan mial czas na rozkrecanie firmy czy ksztalcenie.Gdyby on zabral dzieci to matka mialaby czas na swoja firme i zycie.Mysle ze powinnien jej placic za to ze chowala rowniez jego dzieci.
        Gdyby pan zabral dzieci, ze soba moze dzis matka bylby bogata,a on nie mialby czasu na firme i robienie nowych dzieci.
        Prawda jest taka ze jak ojciec odchodzi to wpada raz na jakis czas,a na matke spada wszystko choroby lekcje ,poswieca siebie dla dzieci bo nie ma innego wyjscia.
        Ok moze sie nie posiwecac tylo co wtedy dom diecka bo tatus ma gdzies.Sama sobie dzieci nie zrobila,a chowac musi sama,bo tatusiowi znudzilo sie bycie mezem i ojcem.

        Do autorki:pomysl syn jest dorosly gdyby mial juz zone czy dzieci to tez bys go moze nie widywala.Chodz tatus "super moze sie pochwalic odchowanym synem"
        Do tego moze zadzwon do niego i powiedz, ze juz nie bedziesz rozmawiac z nim na temat jego ojca, ze chcesz z nim czas spedzic.Do tego masz racje ze musi placic alimenty, ktore sad wyznaczyl,ale prawda jest taka ze jesli syn mieszka z nim to logicze jest ze nie placi tobie.Mogabys isc z tym do sadu ,ale pewnie wtedy ty bedziesz placic alimenty synowi.
        Jesli maz placi za malo na mlodszego to niech mlodzszy z nim pogada, zeby tez u cos sfinansowal, kurs czy wycieczke.Ale jesli facet nie chce dac mu wiecej kasy bo mieszka z toba,a jak przeprowadzi sie do niego to bedzie mial wszystko,to oznacze ze z ojca kawal surwysyna,i pieniedzmi chce zmusic syna do uleglosc i przeprowadzki.
        • 3-mamuska Re: A pomyslalyscie baby.... 03.10.10, 19:57
          A i jeszcze 500zl na nastolatka to smieszna kasa i tyle.Szkoda ze zonie funduje nurkowanie a wlasnemu synowi szkoda dac 200-400zl wiecej.
          Do tego z poprzedniego watku ,ze jak matka zglosi sie o podwyzszenie alimentow to juz nic dzieciom nie kupi ,kutas i tyle z tego faceta,stac go to mogby dac dobrowonie wiecej kasy,bo utrzymanie studenta wecej kosztuje niz te 500zl. A strszy to darmowa niania,wiec by sie wstydzil bo traktuje synow nierowno tylko dlatego je jeden woli mieszkac z mama.Moze sie msci ze syn woli mame.
          Pozatym mogly pomoc w remoncie mieszkania nie dla bylej zony ale syna,ja bym pomogla dla dziecka ,ale to ja i nie umiem grac dzieckiem,bo moze chlopakowi wstyd zaprosic kolege do domu.

          Pomysl z policja wzial sie z frustracji i zazdrosci,a moze proba odegrania sie na mezu za krywdy.
          Tyklo pamietaj ze szkoda dzieci,to male dzieciaki i naprawde przezycie straszne do konca zycie.A jesli oni wyjada to moze ty jedz do syna,jak bedzie sam z tamtymi dziecmi,przeciez mozesz tez go odwiedzic.
        • smuti26 Normalne jesteście?????? 03.10.10, 20:21
          Chyba coś z niektórymi nie tak... Facet ma płacić na nią bo chowała dzieci???????? Chyba nie tylko on ich chciał!!! JAJA SOBIE ROBICIE??? Z postu wynika, że są po rozwodzie około 10lat bo najstarsze dziecko z jego nowego związku ma 9 /wiadomo że odszedł nie do niej od razu i czas na zrobienie to jakaś dycha lub wiecej/
          Dlaczego mam głaskać po głowie kogoś kto postępuje moim zdaniem żle??
          Dlaczego mam żałować kogoś kogo przepełnia żółć??
          Ja też zostałam sama z dzieckiem i no trudno nie wyszło, żyje się dalej próbowałam to sobie sklecić i obecnie jestem w nowym zwiazku i oczekuję 2dziecka.
          Nie siedziałam w domu i nie zastanawiałam się co robi ex
          Zobaczcie jak autorka się zaplątała
          Ona żyje ich życiem
          Ona im nie daje żyć
          Ja współczuje tej drugiej rodzinie
          Facet świnia?? Może wina była po jej stronie-ma skłonności dziwnie sie zachowywać i irracjonalnie myśleć więc może facet miał dość?? Może wykańczała go psychicznie?? JA TEŻ ODESZŁAM BO BYŁO MI ŻLE I CO JESTEM ZŁYM CZŁOWIEKIEM BO MAM PRAWO BYĆ SZCZĘŚLIWA?? Jak dzieci tak jej bardzo przeszkadzały to trzeba było oddać je do domu dziecka proste i logiczne . Nie zrobiła tego wiec świadomie zdecydowała się je wychować
          Za co mamy ją żałować i utwierdzać w postanowieniach jakie zawarła??
          Syn nie chce mieć z nią nic wspólnego nie dlatego że go kupili tylko, że matka non stop gada o Dorocie itp
          Jak można powiedzieć 20latkowi, żeby jej dawał pieniądze które dostaje od ojca??? Ona ma 2,5tyś wyplaty /to z 2008 teraz na bank wiecej/plus 500 alimentów 3tyś na 2osoby i głoduje???? Zostawił jej dom, samochód LUDZIE JA BYM TAK CHCIAŁA!!!! Ojciec mojego dziecka zarabia bardzo dużo/min 10tyś na mies/ dostaje 350zł to nielegalny zarobek mogła bym go zgłosić bo łamie prawo/nie dlatego ze jest niezarejestrowany ;-)/ ale mnie to nie interesuje KIEDY SIĘ Z NIM ROZSTAŁAM WIEDZIAŁAM ZE PRZESTAJE BYC CZESCIA O MOJEGO ZYCIA
          • 3-mamuska Re: Normalne jesteście?????? 03.10.10, 22:26
            smuti26 napisała:Jak dzieci tak jej bardzo przeszkadzały to trzeba było oddać
            > je do domu dziecka proste i logiczne
            Ale ty glupia baba jestes,facet to moze sobie odejsc i byc szczesliwy a dzieci zostawic kobiecie,a ona ma je oddac do domu dziecka wez sie pie...ij w glowe.

            Nie zrobiła tego wiec świadomie zdecydo
            > wała się je wychować
            A facet robiac dzieci to nie zdecydowal sie swiadomie na dzieci i ich wychowywanie.
            Ja czytam takie farazony to mi sie niedobrze robi jak kobieta w tej samej sytlacji moze miec tyle jadu.
            Ja przeczytala poprzedni watek i to on chcial zeby ona byla w domu z dziecmi,on ja zdradzal jeszcze jak w ciazy byla,szantazuje ja ze jesli bedzie chciala podniesc alimenty to nawet cukierka im nie kupi tylko suche alimenty.
            A to ze kobieta spedza czas dzieckiem jak chore odrabia lekcje a facet wpadnie w niedziele z lodem i swietny tatus.
            To ze kobieta troche ponioslo to fakt zwlaszcza z tym donosem,ale nie dziwie sie jej.
            A czemu ojciec nie wzial chlopcow do siebie ,BO MU PRZESZKADZALI to czemu on nie oddal ich do domu dziecka.
            On byl wygodny i zostawil jej problem i tyle.A samochod i mieszkanie zostawil jej, bo chcial szybciej rozwod,A POZATYM ZOSTAWIL MIESZKANIE SWOIM DZIECIOm,nikomu obcemu.
            Popatrz uczciwie ,jak facet odchodzi to odpowiedzialnosc spada na matke i ona nie moze robic tego co by chciala, gdzyby byla sama,a on moze wszystko.Chodz babka i tak konczyla studia starala sie jak mogla.
            Ja powiedziala mezowi ze jak bedzie chcial odejsc to zabiera dzieci ze soba,a nie bedzie kawaler z odzysku,wolny i swawolny, a ja bede sie uzerac z dziecmi sama i jeszcze o nogach calowac ze daje alimenty.
            Faktem jest ze facet idzie i ma czas na wszystko a kobieta zeby isc do lekarz/fryzjera/kometyczi/szkoly musi szukac opieki nad dzieckiem,on nie musi bo jego odpowiedzialnosc konczy sie z chwila przelewu kasy.
            Dodam ze mam 3 dzieci najmlodsze ma autyzm,ani chwili nie moze bys sam ,ma terapie na ktore trzeba chodzic,i wymieniamy sie bo psychicznie ciezko.Sama sobie nie zrobilam dzieci,a nawet jak facet pracuje to 8 godzinn dziennie,na prerwy na objad i wakacje,a potem na wolne, rola matki nie konczy sie po 8 godzinach,to 24 godziny na dobe, 365 dni w roku,nie ma urlopu od bycia ojcem/matka.
            A facet ktory odchodzi robi sobie wakacje od dzieci i to dlugo dystansowe.A i jest takie prawo ze kobieta moze zadac alimentow zwlaszcza, ze to nie ona byla powodem rozpadu malzenstwa.

            JA TEŻ ODESZŁAM BO BYŁO MI ŻLE I CO JESTEM ZŁYM CZŁOWIEKIEM BO MAM PRAW
            > O BYĆ SZCZĘŚLIWA??
            tak ale to ty odeszlas inaczej bys gadala jakby cie facet zostawil,a kazdy ma byc prawo szczesliwy,tylko ze kobiecie obarczonej dziecmi trudniej znalesc szczescie jak same klopoty i ciezej znalesc mezczyzne ktory wezmie kobiete z 2 dzieci.
            A specjalnie uzylam takich slow:uzerac sie,obarczonej dziecmi itp.
            • 3-mamuska Re: Normalne jesteście?????? 03.10.10, 22:37
              A i jeszcze jedno swoja wypowiedzia chialam podkreslic to co w polsce jest typowym mysleniem.
              JAk kobieta zostawia ojca i dzieci to ku...a i su...a i jeszcze gorsze ,a jak facet odchodzi czesto gesto do innej to juz on mogl odejsc, bo przeciez ma prawo byc SZCZESLIWY,i pewnie sex byl do dupy, pani za slobo sie starala i zaniedbala sie po dzieciach,i biedy pan Mis musial osbie poszukac lepszej.
              • eastern-strix zgadzam sie z mamuska 03.10.10, 23:55
                jasne,ze od zwyklejmamy bije zolc i gorycz, jasne,ze taka koncentracja na zyciu Dorotki i pomysl z donosem sa nie do przyjecia.

                i zgadzamy sie,ze widac tu zgorzknienie i zawisc i sporo nieprzemyslanych decyzji.

                ale to nie zmienia faktu,ze Dorotce wystaje sloma z butow (w poprzednim watku sa przyklady jej zachowania) i ze zwyklamama ma prawo sie czuc dotknieta. bo ojciec uzywa pieniedzy nie po to,zeby wspolnie ze zwyklamama wychowywac ich wspolne dzieci,ale po to,zeby im dobitnie pokazac, jak to u ojca jest lepiej.

                smuti, tak sie spieszysz do oceniania innych w ostrych slowach a sama wlasnej matce nie umiesz w cztery oczy powiedziec jak sie czujesz. mam wrazenie,ze uzywasz tego watku zeby sobie zrobic dobrze i usprawiedliwic wlasne odejscie. ale Ty nikogo z dwojgiem dzieci nie zostawilas, nie?
              • menodo Re: Normalne jesteście?????? 04.10.10, 00:37
                > A i jeszcze jedno swoja wypowiedzia chialam podkreslic to co w polsce jest typo
                > wym mysleniem.
                > JAk kobieta zostawia ojca i dzieci to ku...a i su...a i jeszcze gorsze ,a jak f
                > acet odchodzi czesto gesto do innej to juz on mogl odejsc, bo przeciez ma prawo
                > byc SZCZESLIWY,i pewnie sex byl do dupy, pani za slobo sie starala i zaniedbal
                > a sie po dzieciach,i biedy pan Mis musial osbie poszukac lepszej."

                Tak, bo w Polsce dominuje wciaz myslenie, ze:
                1. Mezczyzna "MUSI" (patrz-kary za gwalt)
                2. W LOS kobiety, matki zwlaszcza, a samotnej matki przede wszystkim - wpisane jest cierpienie.

                Polskie kobiety, ktore probuja to kwestionowac spotykaja sie z brakiem wsparcia nie tylko innych mezczyzn, ale takze wielu kobiet. I to jest przerazajace.





                • smuti26 Re: Normalne jesteście?????? 04.10.10, 09:03
                  Dlaczego przy braku argumentów nawiązujecie do byłych wątków?? NIE CHCE MI SIĘ JAK NIEKTÓRYM ZAKŁADAĆ NOWYCH NICKÓW ŻEBY COŚ NAPISAĆ BO TO BEZSENS A JAK KOŃCZĄ SIĘ ARGUMENTY TRZEBA WG NIEKTÓRYCH NAWIĄZAĆ DO INNYCH WĄTKÓW. Brak słów... Jesli chodzi o mnie odeszłam choć bardzo kochałam to się zdarza i nie żaluję. Nikt nie pomyślał że ten facet nie wytrzymał z nia psychicznie??? Miał sie męczyć do końca życia bo są dzieci??
                  A teraz z innej beczki KOBIETA/I MĘŻCZYZNA TEŻ/ NIC NIE MUSI /TO MOJA ULUBIONA ZASADA PSYCHOLOGII WPOJONA PRZEZ PANIA DOKTOR NA ZAJĘCIACH PARĘ LAT TEMU/
                  Nie musi chodzić do pracy, nie musi wychowywać swoich dzieci i jeśli jej tak przeszkadzały bo jak twierdzi nie dojadała, nie stać jej było na wycieczki itp a teraz to wypomina TO TREZBA BYŁO DZIECI ODDAĆ
                  Ja nie popieram postawy ojca dla mnie to tchórz i tyle
                  Ale robienie z siebie męczennicy i bohatera wojennego, któremu powinno się płacic dożywotnią rentę to dla mnie śmiech na sali
                  A MIESZKANIE ZOSTAWIŁ JEJ BO TO ONA BĘDZIE TAM MIESZKAĆ PO OPUSZCZENIU PRZEZ SYNÓW DOMU
                  ONI TO TYLKO ŁADNIE NAZWĘ TERMINOWO UŻYTKOWALI
                  • eastern-strix Re: Normalne jesteście?????? 04.10.10, 10:13
                    Rozwod to sie bierze z zona/mezem a nie z dziecmi. Facet zrobil sobie wakacje od ojcostwa a terz mu zad d*** sciska i chce synkom pokazac, jaki to jest lepszy od mamusi.

                    Mamusia w tym czasie zgorzkniala i trudno jej sie dziwic.

                    I prosze, smuti, nie uzywaj wielkich liter bo wydzieranie sie na forum jest w zlym guscie. Swoja energie skieruj na rozwiazanie wlasnych problemow.

                    A co do bylych watkow to oczywiscie,ze sa istotone, bo pozwalaja na ocene calej sytuacji.
                      • eastern-strix Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 11:07
                        gdybys przeczytala moje wczesniejsze posty wiedzialabys,ze daleka jestem od pochwalania czegokolwiek.

                        nie dziwie sie synowi,ze woli towarzystwo ojca od takiej zgorzknialej matki. ale fakt pozostaje faktem,ze cos z tym panem jest nie tak, skoro sie ulotnil na 10 lat a na mlodszego syna daje 500zl chociaz zarabia dziesiatki tysiecy miesiecznie. wyglada to tak,jakby mu mowil,ze dopoki mieszka u matki to bedzie biedny a jak chce wiecej to ma sie przeprowadzic. mysle, ze ojciec tak sobie radz z wlasnym poczuciem winy. czyli, nikt tu nie jest krysztalowy, ani on ani ona.

                        zycie nie jest czarno-biale a Twoja emocjonalna wypowiedz swiadczy o tym,ze szybka jestes w ferowaniu wyrokow. podobnie jak mamusia chyba?

                        jest taka zasada- nie czyn drugiemu co Tobie niemile. takie czarno-biale upraszczanie sytuacji niczemu nie sluzy, bo zycie nie jest tak spolaryzowane.
                        • eastern-strix a co do demokracji... 04.10.10, 11:09
                          ...to widac,ze nie rozumiesz tego slowa. demokracja to nie 'rzady wiekszosci' ale 'rzady ludu' czyli poszanowanie mniejszosci.

                          poza tym, w Iranie wiekszosc opowiada sie za ukamieniowaniem, a 150 lat temu oswiecona Europa nie dawala kobietom prawa glosu sila owej 'wiekszosci' wlasnie. tak wiec radze sie doksztalcic i nie uzywac slownictwa nie pasujacego do sytuacji.
                          • smuti26 Re: a co do demokracji... 04.10.10, 12:17
                            he he musiałaś sprawdzać w wikipedii ;-) Demos-kratos władza ludu i tak jeszcze pare lat temu to określali powodzenia tobie i przyjacielowi google ;-)

                            Demokracja ze statystyką ma bardzo dużo wspólnego i jest nierozłączna ja wiem, ze może nie nadążasz za moim tokiem myślenia, ale proponuję wtedy przeczytać 2x moje posty
                            • eastern-strix Re: a co do demokracji... 04.10.10, 13:25
                              moja kochana, ja nie uzywam wikipedii. i Tobie tez nie polecam, jako nauczycielce.... mysle,ze moje wyksztalcenie wystarczy,zeby znac tak elementarne fakty.

                              a co do laciny i greki to owszem,znam i wiem, co to slowo oznacza :)

                              zas os tatystyce powiem tak: jesli masz dwoch mieszkancow wyspy i jeden ma 60 lat a drugi 10, to srednia wieku mieszkancow wynosi 35 lat, co nijak ma sie do rzeczywistosci. ze statystyka jest podobnie. trzeba umiec 1. zastosowac odpowiednuie narzedzie 2. umiejetnie czytac fakty. widze,ze z tym u |Ciebie problem.

                              jesli plyniecie z pradem i podazanie za tlumem nazywasz demokracja, to proponuje usiasc w szkole po drugiej stronie biurka i posluchac madrzejszych.
                            • eastern-strix Re: a co do demokracji... 04.10.10, 13:34
                              Akurat tak sie sklada,ze znam greke i lacine i nie potrzebuje wikipedii :)

                              Mam tez nadzieje,ze Ty jej nie uzywasz w pracy, bo robisz uczniom krzywde.

                              Ze statystyka jest jak ze srednia - trzeba umiec stosowac odpowiednie narzedzia i czytac wyniki. Inaczej, jesli wyspe zamieszkuje 2 mieszkancow, jeden ma 60 lat drugi 10, to srednia wynosi 35 lat, a jak to sie ma do rzeczywoistosci, kazdy widzi.

                              Jesli slepe podporzadkowanie sie tlumowi i podazanie z pradem nazywasz demokracja, to rzeczywiscie Twoj tok myslenia jest...hm... specyficzny.

                              • smuti26 Re: a co do demokracji... 04.10.10, 14:13
                                Ślepe podążanie za pradem jak to nazwałas to bardziej wilczy pęd /ale to juz ekonomiczne podejście ;-)/ Mam takie a nie inne zdanie w tym temacie, uważam że destrukcyjny wpływ matki jest gorszy niż nieobecnego ojca i tyle
                                    • eastern-strix Re: eastern-strix nie znasz się 04.10.10, 16:08
                                      Coz, wiedze,ze jak grochem o sciane....

                                      Demokracja i mechanizmy spoleczne to zagadnienia z zakresu socjologii, zas owczy ped jest zwiazkiem frazeologicznym opisujacym pewnien mechanizm spoleczny.

                                      Jesli terminologie z dziedziny ekonomii probujesz zastosowac do socjologii, to tak jakbys puszke tunczyka otwierala lomem - po prostu stosujesz nieadekwatne narzedzia.

                                      Ale widze, ze rownie nieskuteczne sa proby wytlumaczenia Ci innych niz Twoj punktow widzenia i mechanizmow spolecznych.
                                      • smuti26 Re: eastern-strix nie znasz się 04.10.10, 16:16
                                        Napisałam ci już w 1 poście że jest to terminologia z ekonomii kiedy nie kupujesz tego co ci się podoba/jest przydatne/praktyczne a jedynie co kupują inni. Widzisz jakoś mi sie z tym skojarzyło i mam nadzieję, że teraz już wiesz dlaczego akurat do tego nawiązałam
                                        Ok nie mam ochoty na przepychanki słowne ja w tym temacie powiedziałam wszystko dziękuje i tobie i innym za dyskusję gorącą ale miłą ;-)
                                          • eastern-strix Re: eastern-strix nie znasz się 04.10.10, 16:38
                                            dodam jeszcze,ze Leibenstein zauwazyl,ze jest to wybor dokonywany pod wplywem innych a nie wynikajacy z samodzielnej oceny faktow. tak wiec jest to raczej zjawisko negatywne i nie ma wiele wspolnego z demokracja.

                                            nie ma co pisac, tak jak Ty to zrobilas, ze ilosc negatywnych komentarzy wynikajaca z owczego pedu swiadczy, w imie zasad demokracji, ze autorka jest do d***y i tyle.

                                            mieszasz pojecia i to masakrycznie.
                                              • eastern-strix Re: eastern-strix nie znasz się 04.10.10, 18:35
                                                skoro to jedyne zrodlo,jakie potrafisz podac, to musze z przykroscia stwierdzic, ze mnie to nie przekonuje. widocznie albo ktos sie pomylil na wykladzie, albo Ty zle zanotowalas, a ze widocznie na studiach nie mialas w zwyczaju weryfikowac informacji i zdobywac wiedzy na wlasna reke (na przyklad w czytelni) to tak juz zostalo.

                                                I niestety, jak spora czesc ciala pedagogicznego w polsce, nie potrafisz przyznac sie do bledu.

                                                Poza tym, masz racje, to Ty napisalas, ze dziekujesz za dyskusje, nie ja. Jak ja sie znudze, to sama podejme decyzje o tym,zeby sie zamknac. Poki co, to Ty taka decyzje podjelas za siebie i radze wytrwac w tym postanowieniu, wtedy dyskusja zakonczy sie samoistnie :)
                                    • menodo Re: eastern-strix nie znasz się 04.10.10, 19:04
                                      smuti26 napisała:

                                      > Wilczy pęd to pojęcie z ekonomii napisałam ci o tym wcześniej ech nie błysnęłaś
                                      > inteligencją ;-) akurat poza pedagogiką kończyłam też ekonomię ;-))

                                      To Ty smuti naprawde jestes naprawde super wyksztalcona, az Cie szkoda do tego gimnazjum!
                                      Ale co do "wilczego pedu".... moze pomylil Ci sie z "wilczym apetytem"?
                        • smuti26 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 12:09
                          Tak, jestem pisałam już kiedyś czym się zajmuję ;-) Pytasz, bo czasem zrobię błąd czy nie postawię przecinka?? No zobacz jestem tylko człowiekiem. Może nie koniecznie polonistką, ale też nauczycielem ;-)
                          A co do koleżanki Ester coś tam ;-) no wiesz twój poziom w tym poście stał się już podłogowy jeszcze trochę i do piwnicy trafisz. Nie dyskutuje zwykle z ludżmi którzy chcą dofasolić bez podania argumentów
                          Ja ci mojej podałam ty w zamian powiedziałaś że jestem podobna do mojej matki gratuluję samopoczucia i chęci dowartościowania niskiej samooceny takim czymś. Argumenty kobieto nie przepychanki pozdrawiam
                          • eastern-strix Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 13:30
                            >>>>>Tak, jestem pisałam już kiedyś czym się zajmuję ;-) <<<<

                            Odezwala sie przeciwniczka czytania starych postow ;)

                            >>>>>>> Może nie koniecznie polonistką, ale też nauczycielem ;-)
                            A co do koleżanki Ester coś tam ;-) <<<<<<<<<

                            no, anglistka to tez na pewno nie jestes. ;)

                            .>>>>>>>>>>no wiesz twój poziom w tym poście stał się już podłogowy jeszcze trochę i do piwnicy trafisz. >>>>>>>>>>

                            Zeby byc ironicznym, trzeba takze byc w dyskusji inteligentnym. Inaczej brzmi to dosc zalosnie. Mam nadzieje,ze swoim uczniom nie serwujesz takich madrosci.

                            >>>>>>>>Nie dyskutuje zwykle z ludżmi którzy chcą dofasolić bez podania argumentów
                            Ja ci mojej podałam ty w zamian powiedziałaś że jestem podobna do mojej matki gratuluję samopoczucia i chęci dowartościowania niskiej samooceny takim czymś. Argumenty kobieto nie przepychanki pozdrawiam>>>>>>

                            Nie powiedzialam,ze jestes podobna do matki, tylko,ze podobnie jak swoja matka, ktorej zachowanie nam opisalas w jednym z watkow, zabierasz sie za krzywdzace i jednowymiarowe ocenianie innych.

                            Co do argumentow, to jesli uzywanie wielkich liter nazywasz argumentacja to juz Twoja sprawa. Ja sie wole skupic na faktach, a fakty w sytuacji opisanej przez zwyklamame swiadcza o tym,ze obydwoje, ona i jej byly maz maja sporo za uszami.
                          • menodo Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 13:41
                            wybacz, chyba mnie z kims mylisz. Niemniej, moja corka niedawno konczyla gimnazjum i wyobrazenie, ze jej los zalezal od kogos zblizonego chocby na milimetr od Twojego poziomu intelektualnego, a zwlaszcza moralnego, napawa mnie
                            zwielokrotnionym lekiem.
                            Moja corka , zanim dostala sie do swietnego liceum, miala naprawde wielu slabych nauczycieli, ale wydaje mi sie, ze nawet jej najslabsze nauczycielki od wuefu byly na wyzszym poziomie od Ciebie.

                            • smuti26 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 14:18
                              Widzisz, tak to juz jest kiedy rodzice oczekują mega inteligencji od nauczycieli a sami są kretynami pozdrawiam. Dawno już szkoła przestała wychowywać. Ja w dużej mierze również się od tego odcinam. Od wychowywania i wpajania ideałów są rodzice więc poziom mentalności nauczycieli twojej córki nie ma tu nic do rzeczy. To ty masz ja wychowywać a nie oczekiwać tego od nas
                              • joanna35 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 14:42
                                Smuti to czego mozna oczekiwać/wymagać, skoro nauczanie(przekazywanie wiedzy) też pozostawia wiele do życzenia? Za moich szkolnych czasów szkoła pełniła funkcje dydaktyczno - wychowawcze, kiedy zrezygnowała z tych drugich?
                                • smuti26 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 15:17
                                  Widzisz, od pewnego czasu choć jest to w statucie szkoła odcina się od funkcji wychowawczej np nauczyciel matematyki jako autorytet moralny
                                  Nie mylmy pojęć w szkole nadal są religia/etyka i różne zajęcia w których wiele się młodemu pokoleniu przekazuje jednak nauczyciel-moralista to ja się odcinam. Głośna była ost sprawa P. Marty, która jako zdeklarowana lesbijka była szykanowana w pracy. Czy to jest ok? Nie bo nauczyciel nie ma byś ideałem cnót. To najnormalniejszy człowiek. Ja nie mówię głośno o swoich przekonaniach w pracy bo na tym ona nie polega ;-)
                                  • joanna35 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 16:07
                                    Dlaczego szkoła odcina się od funkcji wychowawczej? Dlaczego ja mam reagować na coś co dzieje się w szkole - bo nauczyciel sobie nie radzi, bo mu się nie chce? Jak ja mam z dzieckiem problem w domu to nie zawracam głowy nauczycielce tylko go rozwiązuję.
                                    • eastern-strix Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 16:14
                                      taka postawa jak smuti powoduje,ze nauczyciele laduja z kublem na glowie.

                                      nauczyciel,jak lekarz jest zawodem oraz powolaniem. problem w tym,ze w Polsce jest selekcja negatywna i czesc nauczycieli to niestety osoby, ktore do szkol trafily, bo sobie nie poradzily z robieniem tzw' kariery w zawodzie'. wiem, bo sama konczylam kierunek, na ktorym byla specjalizacja pedagogiczna i widzialam, co sie tam wyprawialo i jakie sady formuowali przyszli nauczyciele i nauczycielki....

                                      oczywiscie,ze szkola powinna pelnic funcje wychowawcza, bo mlody czlowiek spedza w szkole polowe swojego mlodego zycia! natomiast osoby takie jak smuti sa dobrym przykladem tego, ze w Polsce kadra nauczycielska jest czesto niekompetentna, nie ma przygotowania i 'nie chce jej sie'.

                                      • nowy99 Re: Zobacz ile jest antypostów 05.10.10, 13:44
                                        eastern-strix napisała:

                                        - taka postawa jak smuti powoduje,ze nauczyciele laduja z kublem na glowie.

                                        Myślę, że postawa smuti26 nie spowodowałaby takiej agresji. Ten nauczyciel otrzymał kubeł dlatego, że olewał narastającą wobec niego bezczelność i agresję, nie stłumił jej wcześniej - wiem to z pierwszej ręki, bo moja teściowa jak kurator rozpatrywała tę sprawę i dokładnie wie co było powodem - powiedziała nam, że ten nauczyciel niestety był winien tej sytuacji, bo pozwolił na narastanie agresji. Chyba nawet przyłożyła rękę do usunięcia jego ze szkoły.
                                        • ina2012 Re: Zobacz ile jest antypostów 08.10.10, 16:20
                                          > e stłumił jej wcześniej - wiem to z pierwszej ręki, bo moja teściowa jak kurato
                                          > r rozpatrywała tę sprawę i dokładnie wie co było powodem - powiedziała nam, że
                                          > ten nauczyciel niestety był winien tej sytuacji, bo pozwolił na narastanie agre
                                          > sji. Chyba nawet przyłożyła rękę do usunięcia jego ze szkoły.
                                          Cóż za mądra pani kurator! Pogratulować znajomości z taką osobą. Mam jednak pytanie: dała po wszystkim uczniom nagrodę za nałożenie tego kubła i wykrycie wrażliwego nauczyciela?
                                          p.s. Większość nauczycieli, których do dziś szanuję, nie miałoby co robić w obecnej szkole, bo to byli ludzie bardzo łagodni, którzy nie wiedzieliby jak radzić sobie z chamstwem i agresją młodych ludzi. Cóż z tego, ze mają wiedzę, skoro jednocześnie nie są psychologami szkolnymi?
                                          • demonsbaby moment 09.10.10, 07:45
                                            Faktem jest, że przy "trudnej" młodzieży, a chyba środowisko 16latków czy około-16latków takim jest, autorytet budować można jedynie na dyscyplinie i nie ma inaczej. Gówniarzowi, któremu imponuje "umcyk, umcyk" krzewienie wartości czysto patriotycznych czy związanych z literaturą piękną, albo przydatnością jeżyka obcego tudzież działań matematycznych pozostawi wiele do życzenia bez postawienia granic. Takich ten akurat nauczyciel nie postawił. Nie jestem pedagogiem, nie mogę pokusić się o obiektywną ocenę nauczania młodzieży, sądzę jednak, że ta sytuacja mogłaby wyglądać inaczej, gdyby na każdych swoich zajęciach oferował każdemu oceny niekwalifikujące do przejścia do kolejnej klasy przy tym jazgocie i uprzedzał o konsekwencjach - takiej sytuacji by uniknął.
                                            Co do zachowań tychże gó...arzy i skali agresji nie mam do powiedzenia nic, poza wyrazem bezsilności i dezaprobaty oczywiście. Przy czym i tak ciśnie mi się na usta niecenzuralne słownictwo.
                                            • ina2012 Re: moment 09.10.10, 12:25
                                              Faktem jest też, że nad agresją uczniów powinni panować: dyrektor szkoły i pedagog szkolny (czy jak tam się ta funkcja nazywa). Od tego oni są, by porządek w szkole był, gdyż może się zdarzyć, że świetny nauczyciel nie będzie sobie dawał rady z agresywnymi uczniami, na których żadna groźba nie działa.
                                              Ja jestem przerażona tym, co tu wyczytałam. Nauczyciel został publicznie upokorzony przez głupków, a kuratorium rozwiązuje problem zwalniając tego nauczyciela. No ludzie! Jaki to przykład dla innych uczniów w tej szkole?
                                              • nowy99 Re: moment 09.10.10, 22:19
                                                Uwierz na słowo, że były poważne zarzuty do nauczyciela z koszem - też początkowo zaperzyłam się na teściową, ale ona powoli wszystko mi objawiła: jak to nauczyciel był prowokowany i udawał, że tego w ogóle nie widzi, chłopcy coraz agresywniej poczynali sobie na jego kolejnych lekcjach, okazało się w toku dochodzenia kuratorium, że nauczyciel nie dość że nie reagował na zaczepki, to jeszcze nikomu nie zgłosił tego, nikt o tym z grona pedagogów nie wiedział, dyrektor też nie. A wiadomo, w wieku tych młodych to woda sodowa uderza do łba, popisówa i zero granic - i ten nauczyciel ponoć im tych granic w ogóle nie objawił, ponoć sam się do tego normalnie przyznał - teściowa osobiście z nim rozmawiała, i to on zaprowadził tych młodych na takie dno, że groziły im poważne sancje typu poprawczak - czyli przez ignorancję gościa mało by znaleźli się w przedsionku więzienia, za głupi wiek i brak granic postawionych przez wychowujących dorosłych.
                                                • kkokos Re: moment 10.10.10, 19:53
                                                  i to
                                                  > on zaprowadził tych młodych na takie dno, że groziły im poważne sancje typu pop
                                                  > rawczak - czyli przez ignorancję gościa mało by znaleźli się w przedsionku więz
                                                  > ienia, za głupi wiek i brak granic postawionych przez wychowujących dorosłych.

                                                  a ty się dobrze czujesz?????

                                                  biedniutkie niewiniątka, takie głuptaski, co to nie wiedzą, że kosza na głowę wkładać nie wolno, bo UWAGA - ten z głową w koszu ich nie ostrzegł, że nie wolno. inni nauczyciele ostrzegali, to sierotki wiedziały, że nie wolno, że są granice, których normalny człowiek nie przekracza. a ten nauczyciel nie wychowywał, to i dostał za swoje - bo wszak skąd sierotki bidulki, pewnie bez rodziców wszystkie, mają wiedzieć, że tych granic normalny człowiek nie przekracza nigdy.

                                                  stwierdzenie, że to ten nauczyciel zaciągnął (!) te biedniutkie niewiniątka do przedsionka więzienia, jest wyjątkowo kretyńskie. i świadczy o parszywej obłudzie - tak szkoły, jak i teściowej. bo lepiej uznać, ze sam sobie facet winien, niż przyznać, ze błąd popełniła także dyrekcja i także kuratorium (szlachetna teściowa) jako organ nadzorujący.

                                                  co nie znaczy, że uważam, ze facet na nauczyciela się nadawał - nie, nie nadawał się.
                                                  ale czytając tyle o tym, jak to pokój nauczycielski bywa gniazdem os i jak nauczyciele (zwłaszcza -lki, niestety) nawzajem podkładają sobie świnie i jak dyrekcja potrafi dzielić i rządzić (twoja przemądra teściowa pewnie powie, że to mit) to się wcale nie dziwię, że się facet bał przyznać, ze sobie nie radzi.

                                                  • nowy99 Re: moment 15.10.10, 22:53
                                                    Łaskawie zejdź ze mnie.
                                                    I z mojej teściowej też.

                                                    Jeśliś taka ferująca wyroki na obcych ci osobach, to wyjaśnię ci może że teściowa moja zawsze jest antydyrektorska, antyklanowa - w tej sprawie dyrektorka też została ukarana, ale jej nie zdjęli. Ta szkoła została gruntownie przez kuratorium przetrzepana, było mnóstwo rozmów, ankiet anonimowych z uczniami. Dużo się teściowa dowiedziała.
                                                    Faktem jest, że generalnie teściowa jest prouczniowska, zawsze twierdzi, że dorośli są winni takich a nie innych działań młodych ludzi - do młodych ma niespotykanie dużo szacunku. I tak też, w przyjaznej atmosferze wychowywała swoich synów. I tu ją podziwiam, bo mój mąż, jak i jego młodszy brat są naprawdę fajnymi i wartościowymi facetami. A to chyba o czymś świadczy.
                                                    Po prostu dorośli, czy to rodzice, czy sąsiedzi, czy nauczyciele zawsze powinni REAGOWAĆ na zło w działaniu młodych i odpowiednio im to oznajmiać, stosownie do sytuacji. Bo dzieci, młodzież - oni potrzebują ciągłego pokazywania co jest normą a co już przegięciem - mówiąc kolokwialnym skrótem.
                                • nowy99 Re: Zobacz ile jest antypostów 05.10.10, 13:38
                                  Joanno35 - myślę, że szoła wycofała się z pełnienia wychowawczej funkcji z powodu "mądrych" szumiących w szkole rodziców, którzy jęli ustawiać pedagogów na co mogą sobie wobec ich dzieci "pozwolić". Inna rzecz, że nie ustawili jednocześnie swoich dzieci na co te mogą sobie pozwolić wobec nauczycieli - tu gama zachowań jest pełna i wszystko w mniemaniu tych rodziców jest dozwolone.
                                  Nie cieprię takich co to przychodzą do szkoły i robią "porządek" z wymagającymi czegokolwiek poza minimum pedagogami, miast cieszyć się , że ci tak naprawdę pomagają im w ogarnięciu niesfornych dzieciarów.
                                  • eastern-strix Re: Zobacz ile jest antypostów 05.10.10, 17:47
                                    ja bym sie cieszyla, gdyby wymagali i gdyby mogli zaimponowac wiedza... ale czytajac post smuti odnioslam wrazenie,ze jej juz wszystko powiewa, byleby dzwonek zadzwonil. za olewactwo mozna byc zwolnionym z pracy, nauczyciele stanowia tu, obok politykow, niechlubny wyjatek.
                              • menodo Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 18:40
                                smuti26 napisała:

                                > Widzisz, tak to juz jest kiedy rodzice oczekują mega inteligencji od nauczyciel
                                > i a sami są kretynami pozdrawiam. Dawno już szkoła przestała wychowywać. Ja w d
                                > użej mierze również się od tego odcinam. Od wychowywania i wpajania ideałów są
                                > rodzice więc poziom mentalności nauczycieli twojej córki nie ma tu nic do rzecz
                                > y. To ty masz ja wychowywać a nie oczekiwać tego od nas "

                                Mam nadzieje, ze jednak nie jestes nauczycielka.
                                • smuti26 Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 15:21
                                  Wiesz Doda ma 153 bo akurat sprawdziłam w google nie wiesz nie gadaj bzdur tak jak w sytuacji wilczego pędu /bo właśnie o taki chodził/
                                  Ja nie pokazuję ci, ze jestem nie omylna jestem tylko człowiekiem a ty chyba siedzisz i dogłębnie analizujesz każdy z moich postów i myślisz jak by się doczepić. Wyluzuj persen weż. To tylko dyskusja
                                  • eastern-strix Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 16:16
                                    No wlasnie, to tylko dyskusja :) A z tego,co pamietam, to ty sie tutaj wydzierasz wielkimi literami, wykrzyknikami i polaryzujesz sytuacje. i jeszcze stosujesz wycieczki personalne zarzucajace mi brak inteligencji i brak umiejetnosci czytania ze zrozumieniem tylko dlatego, ze uwazam, ze Twoja ocen sytuacji malo ma wspolnego z rzeczywistoscia przedstawiona przez autorke watku.

                                    zrozum,ze to nie jest historia spod znaku policjanci i zlodzieje. to,ze zwyklamama sporo naknocila nie robi z ojca dzieci bohatera.

                              • menodo Re: Zobacz ile jest antypostów 04.10.10, 20:51
                                smuti26 napisała:

                                > A i jesli chodzi o inteligencje mam 163 poświadczone testem Mensy więc jeśli ch
                                > odzi o moje IQ nie mamy o czym dyskutować ;-)

                                Jestem pod wrazeniem.
                                Wiec Ty smuti daruj sobie te dyskusje w necie i robote w gimnazjum, tylko staraj sie o Nobla -najlepiej w ekonomii, bo w dziedzinie pedagogiki niestety Nobel nie jest przyznawany, a szkoda, bo masz talent!
                          • urana smuti 06.11.10, 21:48
                            smuti26 napisała:

                            > Tak, jestem pisałam już kiedyś czym się zajmuję ;-) Pytasz, bo czasem zrobię bł
                            > ąd czy nie postawię przecinka?? No zobacz jestem tylko człowiekiem. Może nie ko
                            > niecznie polonistką, ale też nauczycielem ;-)

                            Hehehe, już to gdzieś widziałam. To Twój jedyny nick? Jak Ci nie wstyd przyznawać się, że jesteś nauczycielem i jeszcze swoje błędy argumentować tym, iż nie jesteś polonistką (!!!) Żenada i niedopuszczalne! Poziom nauczycieli w tym kraju jest doprawdy żenujący. Co to wróży na przyszłość, strach się bać...:(
                • smuti26 Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 09:51
                  Dzięki wreszcie jakieś głosy rozsądku, bo po tym dziwnym kółeczku wzajemnej adoracji pt "zwykłamama to mój idol" i nie robi nic złego to tamta rodzina jest bee, myślałam, ze coś ze mną nie tak
                  A co do P.Agnieszki dobrze wiemy dlaczego była taka dyplomatyczna odpowiedz
                  • menodo Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 10:14
                    smuti26 napisała:

                    > Dzięki wreszcie jakieś głosy rozsądku, bo po tym dziwnym kółeczku wzajemnej ado
                    > racji pt "zwykłamama to mój idol" i nie robi nic złego to tamta rodzina jest be
                    > e, myślałam, ze coś ze mną nie tak"

                    Tak, zwlaszcza wypowiedz, ze " zal jej dupsko sciska i zwyczajnie im zazdrosci " to wyjatkowy glos rozsadku, ktory jak rozumiem zachecil Cie do dalszych, jeszcze bardziej poglebionych studiow psychologicznych na tym forum.
                    • lusitania2 Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 10:22
                      menodo napisała:

                      > Tak, zwlaszcza wypowiedz, ze " zal jej dupsko sciska i zwyczajnie im zazdrosci
                      > "

                      żaden wyjątkowy głos rozsądku, tylko zwięzły i wyczerpujący komentarz do zachowania zwykłejmamy. Autorka wątku ma ogromne problemy ZE SOBĄ i powinna jak najszybciej podjąć terapię u dobrego psychologa. Via forum tego się nie da załatwić.
                      • menodo Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 10:41

                        "Autorka wątku ma ogromne problemy ZE SOBĄ i powinna jak najs
                        > zybciej podjąć terapię u dobrego psychologa. Via forum tego się nie da załatwić"

                        To prawda.
                        Trafila jednak na "forum eksperckie", od ktorego miala chyba prawo oczekiwac jakiejs pomocy, a nie obrzydliwej nagonki.




                          • menodo Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 11:28
                            smuti26 napisała:

                            > Nie myl pojęć bo np Ty odpowiadasz w wątkach, dajesz rady a koło sali z wykład
                            > ami z psychologi nawet i nie stałaś, wiec to nie jest forum eksperckie"

                            JEST eksperckie w takim znaczeniu, ze wypowiada sie na nim ekspert (patrz katalog forow); niektorych moze wprowadzic w blad, bo "rzezie" tu sie odbywaja wieksze niz na emamie.

                            Co do mojej forumowej aktywnosci - raczej nie zamierzam jej rozwijac; nie zamierzam tez nikogo informowac kolo ktorej sali z wykladami stalam albo stoje, bo spedzam tu swoj czas prywatny i odpowiada mi status osoby anonimowej.



                      • smuti26 Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 10:49
                        Powiem tak memodo wiecej złego może wyrzadzić twoja wyrozumiała postawa niż moja negacja
                        A co do wypowiedzi, ze zal jej dupsko sciska i zwyczajnie im zazdrosci -
                        można powiedzieć idę do toalety i można powiedzieć kolokwialnie i wulgarnie idę się wysr... a znaczenie takie samo ;-)
                        I memodo nie nie używam tego 2, ale w slangu więziennym/nie nie byłam w więzieniu to też pisze jak byś się przyczepiła / tego używają i jeszcze wiem nie chcesz zeby twoje dzieci miały z takimi nauczycielami o takim nikłym poziomie inteligencji jak ja doczynienia ;-) coż tym sarkastycznym wywodem kończę bo idę na zakupy pozdrawiam
                        • menodo Re: Normalne jesteście?????? 07.10.10, 17:48
                          i jeszcze wiem nie chces
                          > z zeby twoje dzieci miały z takimi nauczycielami o takim nikłym poziomie inteli
                          > gencji jak ja doczynienia ;-) coż tym sarkastycznym wywodem kończę bo idę na za
                          > kupy pozdrawiam"

                          smuti, moje starsze dziecko jest w mniej wiecej Twoim wieku, mlodsza corka po wielkiej porazce w gimnazjum chodzi do swietnego liceum...Ogolnie to Ci wspolczuje, ale rzeczywiscie ciesze sie, ze nie uczylas moich dzieci, bo jak rozumiem masz inne sprawy na glowie itd. a moje dzieci wymagaly bardzo dobrej opieki ; bez obrazy jednak.
        • demonsbaby zaraz, zaraz ... 04.10.10, 09:13
          1. kwestia finansowa i realia samotnego rodzica
          Matka podjęła świadomą decyzję o przyznaniu opieki nad dziećmi (dwójką), na poczet, których sąd na podstawie przedstawionych przez matkę (opiekuna wnoszącego o opiekę) i ówcześnie panujące realia oraz argumentację ojca - zasądził taką a nie inną kwotę rent alimentacyjnych na dwójkę dzieci.
          Ok, kierowana również doświadczeniem, twierdzę, że niestety matki często wchodząc w tą nierówną walkę o zabezpieczenie dobra dzieci, nie są dobrze przygotowane pod kątem argumentacji przed sądem, jeśli idzie o uzyskanie realnej kwoty alimentów z przyjęciem wysokości dochodów za ostatnie 3 miesiące przedstawiane przed sądem. Zasadą jest,w oparciu KRiO, że obowiązek alimentacyjny ciąży na obojgu rodziców wobec dziecka, gdzie formę nakazu płatniczego przyznaje się opiekunowi nie pełniącego wyłącznej opieki. Zatem zwyczaj stosowany przy wstępnym oszacowaniu wielkości renty jest tzw. "pół na pół" na rentę. Tyle, że ten "sprawiedliwy" podział obowiązku finansowego ma się jeszcze opierać w rzeczywistości opisywanej przez opiekuna pełniącego wyłączną opiekę nad dziećmi. Logiczne jest, że utrzymywanie siebie samego (pod kątem bytowym, wyżywienia) jest zawsze niższy niż mając jeszcze na utrzymaniu dziecko / dzieci. Nie bez znaczenia zatem pozostaje cały przewód dowodowy, w którym rodzic sprawujący opiekę przedstawia: NIE KOSZTY UTRZYMANIA DZIECKA - ale koszty utrzymania domu, siebie i dziecka, w stosunku do własnych dochodów. Wówczas zwyczaj "pół na pół" przestaje być sprawiedliwy. I tutaj sąd ma za zadanie rentę alimentacyjną ustalić taką, aby dziecko / dzieci nie ponosiły szkody tyt. dochodów rodzica nie wystarczających do godnego utrzymania. Najczęściej należy dowieść (przypominam, że na okoliczność składanych oświadczeń pod przysięgą nie ma obowiązku wykazywania się papierologią - chyba, że strona pozwana zaprzecza, wówczas sąd może skierować wniosek o udokumentowanie takich wydatków), że wydatki ogółem w skali miesiąca równają się lub nawet przekraczają dochody. Wówczas sąd w oparciu o dochody osoby pozwanej będzie dokonywał uzasadnienia wnoszonej kwoty alimentacyjnej, kierując się również doświadczeniem, czy taka kwota wystarcza do pokrycia kosztów utrzymania dziecka / dzieci.
          Kwestia alimentacyjna dorosłego dziecka jest tutaj pomijana - ojciec formalnie ma obowiązek tyt. prawomocnego orzeczenia płacić na utrzymanie dorosłego dziecka, matka również ten obowiązek ponosi.
          Pozostaje syn nieletni na utrzymaniu kobiety z rentą o wysokości 500zł, który realnie w oparciu o czasowe, okazjonalne , ale nie comiesięczne, zaspokajanie potrzeb nieletniego, w formie: ubrań, wyjazdów, itp. do pokrycia zapotrzebowania na utrzymanie nastolatka w skali miesiąca wystarczające nie jest.
          Wniosek jest prosty: złożenie pozwu o podwyższenie renty alimentacyjnej na nastoletniego syna, pozostającego pod opieką matki.

          2. Kwestia emocjonalna a rzeczywistość samotnego rodzica
          Niestety, autorka działa sama na swoją szkodę, kierowana emocjami, które mimo tylu lat i wyrzeczeń oraz uporu w jakim trwała chcąc dzieciom zapewnić lepszy byt - nie zostały uporządkowane, a szala goryczy przelała się na tyle, że stała się obsesją i to co się dzieje między nawet relacjami w linii matka - dzieci jest chore.
          Jako samotni rodzice / rodzice rozwiedzenie, stajemy przed ciężkim zadaniem, mianowicie pozwolić dzieciom na dokonanie samodzielnej oceny stanu zaistniałego. Niestety równie często się okazuje, że rodzice do tego etapu nie są w stanie dorosnąć, a dzieci stają się pionkami w rozgrywkach pomiędzy rodzicami - pomimo rozwodu - trwa to nadal. Tak też jest tutaj - tyt. goryczy, matka nie potrafiła dorosnąć do bojowego zadania "pozostawania na poziomie" rodzica, który swojego dziecka nie traktuje jak pionka i pozwala na dorastanie i próby włąsnej oceny postępowania i matki i ojca. Ta ocena została narzucona: "ja wiecznie poświęcająca się matka walcząca o byt i ten ojciec qtas pozostawiający mnie na lodzie szmaciarz, który ma swoje dzieci (was) w dupie, a tylko rzuca kasą, żeby was kupić." To nie jest tok myślenia dziecka, nastolatka i człowieka wkraczającego w dorosłość.
          Niebywale rzadko, jednak zdarza się, że rodzice po rozwodzie okazują sobie należny szacunek, żeby uczyć o poszanowaniu rodzica własne dziecko. Innymi słowy: "my się nie kochamy, ale kochamy dziecko, my się różnimy i dochodziło do krzywd w naszym małżeństwie, ale nie chcemy krzywdzić dziecka". Dziecko, nastolatek, a z czasem człowiek dorosły potrafi dokonać samodzielnej oceny, niezależnie od statusu materialnego rodzica. Pozostała mu swoboda oceny. Przy dzieciach - pionkach jest to trudne. Czy matka słusznie się obawia, że traci dzieci - tak, moim zdaniem słusznie. Sama pozwoliła i doprowadziła do tego, że stały się pionkami na polu walki z byłym mężem. Sama się postarała o to, że każdy z nich ma dość obrzucania błotem ojca, który w ich oczach jawi się w krzywym zwierciadle, ale imponuje tyt. standardu życia, wyluzowania, zapewne radości czerpanej z życia, a jest to o niebo atrakcyjniejsze niż dom matki spowity wieczną żałobą, laleczkami voo-doo, rwaniem włosów z głowy, manifestowaniem wypruwania sobie żył dla dobra dziecka i wiecznym pluciem na "dobrobyt" ojca ... Które dziecko / nastolatek / młody człowiek wkraczający w dorosłość jest w stanie to wytrzymać? Wierzę, że żaden.
        • aagnie.szkaa Re: A pomyslalyscie baby.... 04.10.10, 15:27
          3-mamuska napisała:

          > Ze gdy maz zostawial ja z dziecmi,to ona odwalila cala robote za niego.A pan mi
          > al czas na rozkrecanie firmy czy ksztalcenie.Gdyby on zabral dzieci to matka mi
          > alaby czas na swoja firme i zycie.Mysle ze powinnien jej placic za to ze chowal
          > a rowniez jego dzieci.
          > Gdyby pan zabral dzieci, ze soba moze dzis matka bylby bogata,a on nie mialby c
          > zasu na firme i robienie nowych dzieci.

          Pan zwyklamame opuscil 12 lat temu, z Dorotka maja dzieci w wieku 9 i 6 lat. Z tego mozemy wnioskowac, ze jako 'wolny strzelec-kawaler' zyl rok-moze dwa, potem juz jako slubny Doroty.
          Firmy nie zakladal, a po prostu awansowal w tej w ktorej byl podczas zwiazku ze zwyklamama takze.

          cytat zwylkejmamy z 15.05.2008:

          '' Zarabiam obecnie około 2,5tys.
          brutto. Mąż też jednak awansował i to znacznie. Wspinał się na kolejne
          szczeble kariery, osiągnął zawodowy sukces na ogromną skalę. Jego obecna żona
          też robi ogromną karierę. Ich wspólne dochody sięgają kilkudziesięciu tysięcy
          złotych miesięcznie. Na dzieci wciąż płaci po 500zł. - starszemu do ręki
          (studiuje w innym mieście), młodszemu do moich rąk. Bywają u niego i jego
          nowej rodziny regularnie, dostają tam prezenty, ubranie, gadżety, nawet
          jedzenie na takim poziomie, na który mnie nigdy nie będzie stać. Na wakacje
          też wyjeżdżają z nową rodziną ojca - alpy francuskie, Malediwy, Dominikana,
          czy weekendy w luksusowych hotelach w Polsce czy w Europie.''

          Duzo jest o tym w tamtym watku, ze synowie spedzaja u ojca nie tylko wakacje, ale i niemal kazdy weekend. Z tego wnioskuje, ze to nie jest tak, ze ojciec na 10 lat o dzieciakach zapomnial, i raptem teraz sobie przypomnial, ale jednak mniej lub bardziej w ich zyciu zawsze byl.
          I zdecydowanie, to nie dlatego, ze porzucil rodzine, i dzieci, zrobil zawrotna kariere. Krotko po rozstaniu ze zwyklamama zalozyl rodzine z Dorota, i zostal ponownie ojcem.

    • burza4 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:14
      Żal ci tyłek ściska, że żyją bogato, a ty dziadujesz. Nie twój zakichany interes, na co wydają.
      Alimenty ci mieli wysyłać na syna, który mieszka z nimi? no szczyt.
      A tobie nie przyszło do głowy, że powinnaś im płacić na jego utrzymanie?
      Twój syn mieszka z nimi, stanowią rodzinę - to nie hotel, ma też obowiązki, jak to w normalnej rodzinie bywa. Co w tym dziwnego, że pomaga przy przyrodnim rodzeństwie?
        • zwyklamama Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:37
          Nie jestem trollem, pisałam już tutaj, to nie jest mój pierwszy post w tej sprawie. Tyle, że sytuacja się zmieniła. Pani Dorotka już nie pracuje. Ona mówi, że dla dobra dzieci a ja mysle, że ją wylali. I teorie dorabia. A ja się pytam, czy zawiadomienie opieki coś da? Czy można zostawiać dzieci bez opieki i sobie wyjeżdżać. Młodszy syn jest na szczęście po mojej stronie ale starszy to już przepadł chyba go kupili. I nie zarzucajcie mi kłamstwa, ja wiem, że takich ludzi spotkać to porażka, a mi się juz czasami żyć nie chce.
          • karolina.chonly Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:47
            Tak calkiem to ja sie nie znam, ale nawet logicznie myslac to po kiego Ty chcesz opieke informowac. Piszesz, ze Twoj syn to student wiec chyba dorosly jest co nie? No i jakby nie patrzec to ich brat, nawet jesli przyrodni. Jest z nimi caly czas, jest tez calodobowa opiekunka wiec w czym rzecz? Jakby twoj ex i jego obecna zona calymi dniami pracowali i by ich w domu nie bylo, tez bys zglosila, bo dzieci "bez opieki" siedza? Smieszne po prostu.

            Druga sprawa - alimenty. Ty sie ciesz, ze faktycznie jak ktos juz napisal byly nie pozwie Ciebie o to, ze masz placic, bo moglby to zrobic. Z jakiej paki masz cos dostawac, jak dziecko od nich ma wszystko??

            Jasne, ze to przykre, ze syn jest tam, a nie z Toba, ale popatrz na to z innej strony - ze ma tam wszystko, moze sie ksztalcic itp. Jest dorosly i wybral - teraz dbaj tez o relacje z nim a nie jakies chore podjazdy rob...
          • zwyklamama Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:47
            A mnie się już niedobrze robi .Prosiłam żeby przyjechał już od czerwca. Ciągle nie. Nie bo domu pilnuje, Dorotka z dziećmi nad morzem, klimat im zmienia, jaka dobra mamusia, tak się tam z nimi męczy, no ale to dla ich zdrowia, potem nie, bo jadą na rodzinne wakacje, potem jemu obóz językowy wykupili, potem sesja poprawkowa. I co z nim rozmawiam to cały nimi zachwycony. We wrześniu miał przyjechać to mu wykupili tydzień wakacji - też niby nurkowanie. A cały październik znów nie. Syna nie widuję, a oni jego i moim kosztem żyją. To co mam robić?
            • ssnn Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:00
              zwyklamama napisała:

              > Syna nie widuję, a oni jego i moim kosztem żyją. To co mam robić?

              Jakim Twoim kosztem?
              Ciekawe, ile młodszy syn z Tobą wytrzyma, jak będziesz tak tym jadem ociekać.
              A pomysłem wzywania służb do 'porzuconych' pod opiekę niań i dorosłego brata przeszłaś samą siebie.

              Ok, nie wyszło Ci życie tak, jakbyś chciała. Ale coś mi się zdaje, że nie to Cię boli. Spokoju zaznałabyś dopiero, jakby Twojemu ex NIC NIE WYSZŁO.
            • mgla_jedwabna Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 22:45
              Wiesz, co? Jak dorosły facet chce gdzieś jechać, to pojedzie, choćbyś go do kaloryfera przykuła. A że obóz językowy i sesja poprawkowa, a nawet wakacje w towarzystwie pozostałych członków rodziny są dużo atrakcyjniejsze niż kaloryfer, to nic dziwnego, że młody nie wyrywa się do mamusi, która rozdziela synków na strony ("młodszy jeszcze po twojej").

              A już najbardziej absurdalne jest stwierdzenie, że oni jego kosztem żyją. Gdzie ty widzisz te jego koszty, a ich zysk? W tym, że młody za ich pieniądze żyje jak pączek w maśle?
          • chloe30 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:48
            zwyklamama napisała:

            > Pani Dorotka już nie pracuje. Ona mówi, że
            > dla dobra dzieci a ja mysle, że ją wylali. I teorie dorabia.
            A Tobie g... do tego

            A ja się pytam, c
            > zy zawiadomienie opieki coś da? Czy można zostawiać dzieci bez opieki i sobie w
            > yjeżdżać.
            Nie sa bez opieki tylko z niania i dorosłym bratem.

            Młodszy syn jest na szczęście po mojej stronie ale starszy to już prz
            > epadł chyba go kupili. I nie zarzucajcie mi kłamstwa, ja wiem, że takich ludzi
            > spotkać to porażka, a mi się juz czasami żyć nie chce.

            Odnosząc sie do pierwszego postu - alimenty TY powinnaś płacic na starszego, a nie oni Tobie, smiech na sali.
          • smuti26 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 14:49
            Dobra skoro to prawda kobieto posłuchaj
            Czy Ciebie Bóg opuścił???
            Oni są osobną rodziną. Mają to i twój syna ma. Powiedz dlaczego mają Ci płacić alimenty na dziecko, które z nimi mieszka?? Ty się ciesz bo na takiego studenta Ty powinnaś placić bo i książki i inne pierdoły kosztują . Co ci do tego, ze się dorobili?? Jesteś pies ogrodnika-sama nie masz i komuś nie dasz?? Kobieto ojciec mojego dziecka obraca na swoje przyjemności kasą około 5000mies a ja mam 300 i w duszy z tym kasa jest lewa niech sobie robi co chce.
            Po cholerę chcesz zawiadamiać opiekę , policję??
            PRZECIEŻ JEST NIANIA KTÓRA JEST PEŁNOLETNIA I TWÓJ SYN /NIE MASZ PODSTAWY PRAWNEJ MÓWIĘ CI JAKO NAUCZYCIEL/ Poza tym, ze nastawisz cały "bogaty" dom przeciwko sobie bo od razu będzie wiadomo co za mądra to zrobiła to nastawisz swojego syna.
            Nigdy nie widziałam tyle zazdrości jak u ciebie.. MOŻE ONI TOBIE MAJĄ PŁACIĆ NP 1000ZŁ OD TAK? Ja cię proszę bądz poważna. Słyszałam kiedyś o dziewczynie która miała dziecko i co chwila zgłaszała coś na swojego ex, podwyższała alimenty itp Ona mi sie mało normalna wydała SORRY JAK I TY TEZ
          • melani73 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 04.10.10, 09:52
            Kobieto! ocknij się!!!
            syn jest z tego co piszesz dorosły-więc o jakim dziecku pozostawionym "samym" piszesz??
            poza tym-jakie alimenty? - przecież syn, dorosły człowiek mieszka z ojcem-więc z jakiego tytułu chcesz na niego alimenty?
            co cię obchodzi co i za ile funduje sobie obecna zona twojego EX meża? przecież to tylko i wyłącznie ich sprawa.
            wyjazd do Egiptu?- cudowna sprawa-a tobie nic do tego :)
            sama tam byłam, i zaamierzam znów pojechć ( również nurkuję)- i wypraszam sobie denne teksty o hmm jak to było??-"podrywach"?? :):):)
            ty po prostu zacznij żyć swoim zyciem.
      • zwyklamama Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:14
        Moim kosztem żyją (częściowo) bo na jednego syna alimentów w ogóle zaprzestali łożyć (a w wyroku jest wyraźnie do rąk matki) a na drugiego dają grosze. Dla nich to nic a dla mnie duże sumy. No i syna praktycznie nie mam. Za to pani Dorotka ma bezpłatnego parobka - do koszenia, do zakupów noszenia, do odśnieżania. I jeszcze cały czas jak dzwonię to słyszę jaka ona fantastyczna, jaki z ojcem fajny team tworzą, jak się dzięki jej poświęceniu klimat w domu poprawił, a mnie się niedobrze robi. Jak się baby ustawiają - nie dość, że nie pracuje, to jeszcze jej współczuć trzeba. Mnie nigdy nikt nie współczuł jak mnie drań z dziećmi malutkimi zostawił, jak się sama musiałam ze wszystkim obrobić, synów chować a teraz od syna słyszę, że ona odpocząć musi bo znużona, a ja jak bym chciała na weekend wyjechać to już syna młodszego ze starszym nie zostawię bo ta baba "nurkuje". He he ciekawe w czym.
    • doctor.no.1 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:04
      Zwykłamamo - niestety nie masz absolutnie racji w Twoim toku rozumowania. Powinnaś zajaąć się sobą i swoim życiem, a nie syna i teściową wypytywać, jak żyje Twój mąż a ZWŁASZCZA jego obecna żona. Nikt nie działa wbrew Tobie i skoro syn mieszka u ojca, to z jakiego powodu ty miałabyś otrzymywać alimenty????

      Żyją jak chcą i dzieci wychowują jak chcą. Z tego co piszesz krzywda nikomu się nie dzieje. Odpuść im, to Tobie będzie lepiej. Zajmij się sobą, może zadbaj o siebie to poznasz kogoś fajnego. Poszukaj sobie pasji albo dodatkowego źródła zarobkowania. Wtedy i Ciebie na Egipt stać będzie.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za spokój Twojego ducha.


      • margo_kozak Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:14
        mi sie wydaje ze ty zyjesz tylko ich zyciem, rozpamietujesz, zazdroscisz.
        skad masz tyle info na temat bylej? dzwonisz wypytujesz? a moze twoj syn juz sie zmeczyl ta sytuacja i wysluchiwaniem jaka to dorotka jest beee

        skup sie na swoim zyciu, bo od tej zawisci mozesz stracic dzieci a zyskasz wielkie zero!!
    • lawenda1610 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:10
      A co Tobie do tego jak oni żyją.Zajmij się swoim życiem i odczep się od tej kobiety!!!Stać ją to wyjeżdża na urlop co miesiąc.Twój syn ma zagraniczne wakacje kursy językowe i studia więc Ty powinnaś się z tego cieszyć i nogi im całować jej takżę!!!!
      Niech kobieta wyjeżdża jak ją na to stać.Ciebie po prostu krew zalewa z zazdrości,że to nie Ty z nim jesteś i żyjesz w luksusie tylko ona...Ciesz się,żę nie każą Tobie płacić alimentów na starszego syna!!!
      Ten post mnie po prostu rozwalił!!!!
      Zajmij się swoim życiem i daj żyć innym!!!!
      • zwyklamama Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:19
        A mój syn nie jest opiekunem prawnym tamtych dzieci, a niania pewnie na czarno więc w sumie obca kobieta nie? Można tak z obcym dzieci zostawiać? Boli mnie, że można bezkarnie dzieci zostawiać dla własnej wygody i kosztem mojego syna. A do syna tez mam żal straszny, że go kupili, może jakby policja zastukała i opieka i izbę dzieska by zaliczyli, to by wyszło szydło z worka i by na oczy przejrzał, kto tu jest dobry a kto patologia.
        • morekac Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:33
          Syn jest ich bratem. Nie jest obcą osobą. A dzieciom z powodu tygodniowego wyjazdu rodziców nie dzieje się krzywda - chyba że są w tym czasie bez opieki/pod złą opieką.
          BTW: jeśli jest taka możliwość, to policja po interwencji u zapitych meneli oddaje dzieci nie do izby dziecka, a pod opiekę pełnoletnich,acz trzeżwych członków rodziny. Czy wiesz, ile dzieci jest pod opieką cioć, wujków, babć, bo rodzice pracują za granicą?

          i by na oczy przejr
          > zał, kto tu jest dobry a kto patologia.

          Mam wrażenie, że ciebie boli to, że syn cię olał. Ale przy tym sposobie działania to raczej bym się nie spodziewała cudów.
        • fantamara Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:34
          a jak wyjeżdżasz na urlop i zostawiasz dziecko z babcią to jest ok? Przecież ona też nie jest prawnym opiekunem...

          Powiem tak - zawiadomienie nic nie da i nie łudź się - nikt dzieci do izby dziecka nie weźmie. Nie ma ku temu jakichkolwiek podstaw. Mało tego - nikt cię poważnie nie potraktuje, a jak się twój syn o tym dowie to nie będzie chciał już mieć z tobą kontaktu

          Druga sprawa - alimenty płaci się NA UTRZYMANIE DZIECKA. Ty dziecka nie utrzymujesz, bo mieszka z ojcem więc nic ci nie przysługuje.

          Co do rzekomego wykorzystywania do pracy twojego syna, to zauważ, że jest to osoba dorosła więc nie ma tu mowy o wykorzystywaniu. Poza tym, jak ktoś słusznie zauważył, łożą na jego utrzymanie więc mają prawo oczekiwać że będzie miał jakieś domowe obowiązki
        • ruda110 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:35
          Kobieto Twoja motywacja do tego pomysłu jest podła!!!!!!!!!!! Gdyby rzeczywiście stało się tak, że te dzieci "zaliczyłyby izbę dziecka" z powodu Twojej inicjatywy to wyrządziłąbyś im ogromną krzywdę. Zemściłabyś się nie tylko na rodzicach, ale przede wszystkim na dwojgu małych dzieci. Opanuj się!!!
        • smuti26 Ty jesteś chora moim zdaniem 30.09.10, 16:31
          Nie masz podstawy prawnej opiekunką może być znajoma która nie musi być zarejestrowana. Ty jesteś chora moim zdaniem
          Wiesz moze to zabrzmi brutalnie, ale chyba większość ma odpowiedz dlaczego on ułożył sobie życie z nową panią
    • ruda110 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 15:29
      Odpowiadając na twoje pytanie czy możesz zadzwonić do opieki uważam, że oczywiście możesz, chociaż nie wiem po co? Dzieci pozostaną pod opieką dwojga dorosłych ludzi, a nie jak piszesz "bez opieki". Poza tym odpowiedz sobie na pytanie: co Tobą kieruje? Myślę, że nie dobro tych dzieciaków, bo one najpewniej są w swojej rodzinie szczęśliwe. Wydajesz mi się osobą, która nie poradziła sobie z krzywdą (rzeczywistą albo subiektywną) i wciąż jątrzy ranę. Zastanów się po co tracić energię i inwestować tyle emocji w jakąś tam rodzinę, którą Twoja osoba niewiele juź obchodzi. Nie walcz z miłością syna do kobiety, która go utzrymuje razem z jego ojcem, bo jak sama widzisz Ty tracisz na swej złości najbardziej. Zajmij się sobą, tamten dom to nie twoja juź bajka. Może ktoś pomoże ci odbudować relacje ze starszym synem i pokaże drogę do tego jak być szczęśliwą nawet, gdy innym powodzi się lepiej. Pomyśl o swoim młodszym dziecku i atmosferze Waszego domu.
      A to, że uważasz, że mąż powinien płacić alimenty na dziecko, które z nim mieszka jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. To co, że ma pieniądze? Ma i z tego co piszesz "inwestuje" je także w syna studia, wakacje, przyjemności itp. Zaplątałaś się według mnie w żalu i tracisz swoje życie na utrzymywaniu w sobie tej goryczy. A może zwyczajnie nie możesz przeżyć, że Twój mąż ułożył sobie życie i jest szczęśliwy? Po co Ty kobieto omawiasz jakieś sprawy z byłą teściową i karmisz to co Cię zatruwa? Obudź się!
    • demonsbaby zamarłam.. to jest chore 30.09.10, 16:38
      tekst z alimentami to kolejny hit roku, który będę długo pamiętać ... Ja naprawdę nie wierzę, że tacy ludzie istnieją ...

      Zwykłamamo nie wiem co logicznego odpowiedzieć na tak bezpodstawne zarzuty... Z chorobliwej zazdrości można się leczyć, z głupoty raczej nie, ale na nic nie jest za późno w sumie... choć nie wiem - jednak psychiatra wskazany bo to jest chyba jakiś zespół urojeń.

      Ciężko mi się odnieść do czegokolwiek o czym napisałaś, a już w szczególności nie mogę się zdobyć na to, żeby zrozumieć co Tobą kieruje... Co ty? Toksyczna jakaś jesteś?
      "Obecna żona męża", no chyba już jakiś czas minął, żeby nie widzieć go mężem ... no chyba wiedział co robi skoro na nowo ułożył sobie życie. Dlaczego ty się tam próbujesz dostać z brudnymi butami? Jego życie ani życie jego obecnej żony nie leży w żadnej mierze w twoim polu zainteresowania? Syn - student? Troszczysz się o jego dobro? Przecież to dorosły człowiek, nie musi tam mieszkać, ale wyprowadzić się do akademika czy na stancję i ojciec będzie musiał SYNOWI nie tobie płacić alimenty ... Nie dostajesz więcej na drugie dziecko? To kierunek SĄD i złożenie pozwu o wyższą rentę - skoro ma to uzasadnienie.
      NUDZI CI SIĘ? Czy żal doopsko ściska, że anonimowo chcesz opiekę społeczna / policję informować o nieprawidłowej opiece nad małoletnimi dziećmi byłego męża. TO JUŻ, NAPRZÓD! Wiesz co znaczy odpowiedzialność karna za składanie fałszywych zeznań i wszczynanie postępowania na fałszywym oświadczeniu? Dzieci nie mają opieki? Jak to nie mają? Twój syna ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych albo kobieta zatrudniona jako niania? Uważaj, żeby zasadnością twojej opieki nad drugim dzieckiem sąd się nie zajął jak twój syn ojcu przekaże rewelacje w jakich toksycznych warunkach żyje młodszy syn.
      Ty już przechodziłaś kompletne badania psychiatryczne, bo najwyraźniej żyjesz urojeniami?
    • any.key Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 16:38
      W sumie ta zwylkamama nie jest taka najgorsza ( nie żartuję !)

      Pozwala dziecku mieszkac u taty i wyjezdzac na wakacje i swieta ( jak przeczytalam w postach z 2008).
      Byla zona mojego obecnego meza,jako protest przeciwko nie dawaniu wiecej pieniedzy niz 1200 PLN na 1 dziecko i stwierdzenie, że: jak chce dodatkowej kasy na cos, to niech powie na co i maz to kupi. Powiedziała:
      ja sie prosic nie bede, ja mam dostac poieniądze.
      I dziecko od 6 lat nie jezdzi z nami na wakacje, nie jezdzi na nartach, nie bywa na swieta itp.
      Mama zabroniła.


      Zwylkamama calkiem uprzejma...
    • blue_romka myślę, że mogę Ci pomóc 30.09.10, 17:33
      Masz rację, to wszystko skandal. Mąż powinien połowę dochodów przesyłać Tobie, w końcu urodziłaś mu dwóch synów, należy Ci się. Zażądaj też, żeby Ci wyremontował mieszkanie i kupił nowy samochód. W razie odmowy wystąp do sądu.
      Paniusia ma pomoc domową? Ach, wstrętny babsztyl! Wyjeżdża do Egiptu nurkować? Noo, to już przesada! Zostawia dzieci z nianią, która jest obcą kobietą?! Jak mogła, przecież wszystkie nianie są zawsze spokrewnione z podopiecznymi! Obawiam się jednak, że ani pomoc społeczna ani policja nic tu nie pomogą. Proponuję, żebyś zadzwoniła po karetkę do szpitala dla psychicznie chorych. Tylko nie zapomnij podać swojego adresu.
    • santo_inc Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 17:33
      > o utrzymują, płacą za bilety, książki, mnie za to - bez wyroku sądu - zaprzesta
      > li wysyłać na niego alimenty - chociaż dla nich te pieniądze to żaden wydatek,
      > pewnie na lody więcej wydają... No ale nie o tym.

      Skandalem to jest to, że domagasz się alimentów na utrzymanie syna, podczas gdy nie ponosisz żadnych tego kosztów.
    • toyotajaris Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 17:34
      zwyklamama napisała:

      . Mnie nie stać, żeby mu coś wysyłać, oni g
      > o utrzymują, płacą za bilety, książki, mnie za to - bez wyroku sądu - zaprzesta
      > li wysyłać na niego alimenty

      A tu masz racje - bez wyroku sadu nie moga przestać placic alimentów!
      Ale wiesz... lepiej jak oddasz sprawe do komornika, to wtedy nawet jak Ci nie palca na syna, to im dlugi rosną........ Z drugiej strony, jak oddasz sprawe do komornika, to oni od razu wystapia do sadu o zniesienie obowiazku alimentacyjnego, ale - uwaga- od dnia wniesienia powdoztwa, tak wiec oplaca Ci sie lepiej ten komornik.
      • zwyklamama Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 18:33
        Zastanawiałam się długo czego chcę. Chcę żeby była sprawiedliwość. Żeby mąż płacił uczciwe pieniądze na synów, żebym ja też trochę odetchnęła a nie tylko jak do pierwszego przetrwać myślała. Chcę żeby lenistwo i nieróbstwo nie nazywało się poświęceniem dla dobra rodziny. Jak kogoś z pracy wywalą albo się zwolni to nowej szuka albo domem się zajmuje (sprząta itd) a nie pod pozorem troski o rozwój emocjonalny i intelektualny dzieci i spajanie rodziny dupą do góry leży i jeszcze pokłonów za poświecenie się domaga i prawa do odpoczynku bo znużony. Moje dzieci są dobrze rozwinięte a jako samotna porzucona matka studiowałam, pracowałam i sprzątałam i gotowałam i prałam i jakoś dałam radę i nikt mi urlopów nie proponował, a teraz syn się obraża, że mnie takie pasożytnictwo wkurza. I słowa nie da na tę leliję powiedzieć, przede mną jej broni, a ja go chowałam i pomocy nie miałam.
        Odwrócenie wartości mnie wkurza, tamta ma czas na kursy, kosmetyczki, urlopy, dzieci nad morze na hartowanie zabiera i jeszcze ją mój syn podziwia... Na oczy niech przejrzy, tego chcę, że go z pieniędzy ojca ta baba okrada. I młodszego też. Przedtem pracowała to niby dokładali po równo, a teraz to nie swoim się rządzi i jeszcze jej współczują, że taka dobra matka i dalekowzroczna i mój syn też się w to wpisuje. Była Teściowa tylko mnie popiera ale z mężem ani jego obecną żona się nie umie sie dogadać, raz wyjechał z pytaniem po co im gosposia skoro Dorota już kariery nie robi to się obrazili. I chcę żeby syn pamiętał kto go wychował, kto się dla niego poświęcał, żeby docenił.
        • demonsbaby Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 18:41
          zwyklamama napisała:

          > Zastanawiałam się długo czego chcę. Chcę żeby była sprawiedliwość. Żeby mąż pła
          > cił uczciwe pieniądze na synów,
          JEŻELI JUŻ TO NA 1 SYNA POZOSTAJĄCEGO POD TWOJĄ OPIEKĄ.

          żebym ja też trochę odetchnęła a nie tylko jak
          > do pierwszego przetrwać myślała.
          TO TWÓJ PROBLEM ZA CO TY MASZ ŻYĆ A NIE BYŁEGO MĘŻA. JEGO DOTYCZY OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY WOBEC DZIECKA, KTÓRE POZOSTAJE POD TWOJĄ OPIEKĄ.

          Chcę żeby lenistwo i nieróbstwo nie nazywało s
          > ię poświęceniem dla dobra rodziny.
          TO WEŹ SIĘ DO ROBOTY JAK BYŁY MĄŻ TY LENIU, A NIE MASZ PRETENSJE DO WSZYSTKICH.

          Przedtem pracowała to niby dokładali po równo, a teraz to nie swoim się rzą
          > dzi i jeszcze jej współczują, że taka dobra matka
          NIE TWÓJ CYRK NIE TWOJE MAŁPY.



          > ż się w to wpisuje. Była Teściowa tylko mnie popiera ale z mężem ani jego obecn
          > ą żona się nie umie sie dogadać, raz wyjechał z pytaniem po co im gosposia skor
          > o Dorota już kariery nie robi to się obrazili. I chcę żeby syn pamiętał kto go
          > wychował, kto się dla niego poświęcał, żeby docenił.
          HAHAHAHAHAHA!!!!! CHORA KOBIETO Z ZAZDROŚCI - PSYCHIATRA TO LEK NA TWOJE UROJENIA.
        • eastern-strix Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 18:41
          widze,ze Ty mu na pewno nie dasz zapomniec, kto sie poswiecal...

          zazdosna jestes,ze lubi te kobiete, chcialabys,zeby jej nienawidzil.

          trudno, pogodz sie z tym,ze skoro im sie powodzi,to maja kase na wiele rzeczy, na ktore wiekszosci z nas (nie tylko Ciebie) nie stac. takie jest zycie.

          mysle,ze Twoj syn jej nie lubi dlatego,ze ona ma kase, ale dlatego,ze jst pogodna osoba.

          poza tym, kazdy zyje jak chce. jesli ona nie musi i nie chce pracowac, to jej sprawa. pod wieloma wzgledami to jest nawet rozsadne,skoro maja dzieci.

          mysle,ze Ty po prostu zazdroscisz im pieniedzy, bo Ciebie zycie nie piescilo. szkoda na to nerwow.
        • smuti26 tuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 30.09.10, 19:53
          zwyklamama napisała:

          Żeby mąż płacił uczciwe pieniądze na synów,------> NA JEDNEGO BO JEDEN Z NIM MIESZKA!!!!!!!!

          Chcę żeby lenistwo i nieróbstwo nie nazywało s
          > ię poświęceniem dla dobra rodziny. Jak kogoś z pracy wywalą albo się zwolni to
          > nowej szuka albo domem się zajmuje (sprząta itd) a nie pod pozorem troski o roz
          > wój emocjonalny i intelektualny dzieci i spajanie rodziny dupą do góry leży i j
          > eszcze pokłonów za poświecenie się domaga i prawa do odpoczynku bo znużony
          ---------------> Kobieto, ALE SKORO IM TAK DOBRZE TO CO TOBIE DO TEGO?? CO CIĘ INTERESUJE JAK KOWALSKI ZZA ROGU BIERZE SWOJA BAŚKĘ ??? TO ICH SPRAWA

          Moj
          > e dzieci są dobrze rozwinięte a jako samotna porzucona matka studiowałam, prac
          > owałam i sprzątałam i gotowałam i prałam i jakoś dałam radę i nikt mi urlopów n
          > ie proponował
          -------------------------------> ja też i co z tego?? MUSIAŁAM DAĆ SOBIĘ RADĘ I MOJE TEŻ BRUDNE I GŁODNE NIE CHODZIŁO A CZASEM NA RYJEK PADAŁAM

          Odwrócenie wartości mnie wkurza, tamta ma czas na kursy, kosmetyczki, urlopy, d
          > zieci nad morze na hartowanie zabiera i jeszcze ją mój syn podziwia... Na oczy
          > niech przejrzy, tego chcę, że go z pieniędzy ojca ta baba okrada. I młodszego t
          > eż. Przedtem pracowała to niby dokładali po równo, a teraz to nie swoim się rzą
          > dzi -----------------------------------------------------> TO SĄ ICH WSPÓLNE PIENIĄDZE I ONA NIKOGO NIE OKRADA JEST ŻONĄ TEGO PANA I MA DO PIENIEDZY PEŁNE PRAWO I RZĄDZ SIĘ SWOIM TY BYŚ MOGŁA MIEC JAKIŚ ALE KIEDY ONA NIE CHCIAŁĄ PRZEZNACZYĆ NA TWOJE DZIECI ANI ZŁOTÓWKI A ONA NIE MA Z TYM PROBLEMU



          Była Teściowa tylko mnie popiera ale z mężem ani jego obecn
          > ą żona się nie umie sie dogadać, raz wyjechał z pytaniem po co im gosposia skor
          > o Dorota już kariery nie robi to się obrazili.---------------------------> AA CO CIĘ TO INTERESUJE JAKI KOLOR ŚCIAN MAJĄ W DOMU? CZY MAJĄ GOSPOSIE CZY NIE, CZY ONA PRACUJE CZY NIE KOBIETO TY SIĘ PYTASZ JAK ONI TO ROBIĄ?? JAK POWIEDZĄ, ZE GASZĄ ŚWIATŁO TO BĘDZIESZ SIĘ TEGO CZEPIAĆ????? TO ICH SPRAWA NIE TWOJA.



          REASUMUJĄC ONI I TAK SĄ ZŁOTYMI LUDZMI ŻE CIEBIE TOLERUJĄ JA BYM CIE DAWNO WYKOPAŁA SORRY
          MNIE I MOJEGO EX POZA DZIECKIEM NIC NIE ŁĄCZY MNIE NIE INTERESUJE CO ON ROBI A NA TO SĄ PARAGRAFY-ALE TO JEGO SPRAWA, NIE JESTEŚMY RAZEM, ALE TO NIE ZNACZY ŻE MAMY SOBIE WCHODZIĆ W PARADĘ
        • nowy99 Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 21:51
          No właśnie, jak pisałam w innym wątku, dziecko z pierwszego związku przebywające w drugim - staje się WTYCZKĄ. Wówczas to wszystkie się na mnie prawie rzuciły myśląc, że chcę dokuczyć biednemu dziecku... A mnie chodziło tylko o fakty jak to w życiu potem jest...

          Gdyby jeden z synów nie przebywał w domu ojca, to była żona nie wiedziałaby czy obecna jeździ ferrari, czy pracuje, czy na śniadanie zjada 3 avocado i popija kozim mlekiem, czy odpoczywa w Egipcie czy na Dominikanie.
          Tak to właśnie obecna żona została odarta z reszty "przyzwoitości" na jakimś forum, i wszyscy czytają co i jak i gdzie ona robi. Mam nadzieję, że choć zauważyliśmy jej wielkoduszność w postaci ZGODY na zamieszkiwanie obcego jej dziecka w jej domu (tym samym wyraziła niechcący zgodę na "wynoszenie" nawet niecelowe wszelkich osobistych danych o stylu jej życia, planach).
          Mamuśka, miast jej podziękować z opiekę, to jeszcze żre się o kasę (alimenty), które powinny iść w drugą stronę - jeśli kawaler jeszcze się uczy.
          Domyślam się, że syn jej ma dość napastliwości jej na obecną żonę i zaczyna troszkę izolować się od niej. Może czuje się wykorzystywany jako wtyczka i to mu nie pasuje - wszak ma swoje lata i rozum dojrzał, by widzieć matczyne zło.
        • velluto Re: skandal z obecną żona męża - długie. 01.10.10, 14:39
          zwyklamama napisała:

          > Zastanawiałam się długo czego chcę. Chcę żeby była sprawiedliwość. Żeby mąż pła
          > cił uczciwe pieniądze na synów, żebym ja też trochę odetchnęła a nie tylko jak
          > do pierwszego przetrwać myślała.

          To weź się do roboty i zarób na siebie. Mąż utrzymuje w pełni jednego syna, na drugiego wysyła 500 zł. Co zrobiłaś przez te lata, żeby podnieść sobie komfort życia? bronił ci ktoś zarabiać 10 tysięcy?

          Jak kogoś z pracy wywalą albo się zwolni to
          > nowej szuka albo domem się zajmuje (sprząta itd) a nie pod pozorem troski o roz
          > wój emocjonalny i intelektualny dzieci i spajanie rodziny dupą do góry leży i j
          > eszcze pokłonów za poświecenie się domaga i prawa do odpoczynku bo znużony.

          To nie twój zakichany interes co OBCY ludzie robią za SWOJE pieniądze. Mało się nie skichałaś z zawiści.

          I słowa nie da na tę leliję powiedzieć, przede mną jej broni, a ja go chowałam i po
          > mocy nie miałam.

          Syn dorósł, oczy mu się otworzyły i widzi, że matka jest po prostu tępym, zawistnym babsztylem, i zwyczajnie wstyd mu za kogoś takiego.
          To co robiłaś, to żadne poświęcenie, żadna łaska, normalna kolej rzeczy.

          Przegrałaś życie, królewno, a pretensje możesz mieć tylko do siebie. Trzeba było ruszyć głową, zakasać rękawy - i też zarobić sobie na kosmetyczkę.

      • kochamkotyijuz Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 19:10
        Zwyklamamo!
        Bardzo szczerze radze-zamiast koncentrowac sie na zyciu bylego meza i jego zony zwrocic sie jak najszybciej o pomoc do psychiatry na dlugoterminowe leczenie.Zawisc i obsesja zawladnely toba-ty juz swoich zachowan nie kontrolujesz,nie potrafisz logicznie myslec i analizowac.Starszy syn od ciebie uciekl ,teraz tylko czekac az mlodszy pojdzie w jego slady.Zamiast zastanowic sie dlaczego syn nie chce,unika,nie odczuwa potrzeby spotykac sie z toba,ty z uporem maniaka we wszystkim i we wszystkich doszukujesz sie winy tylko nie w sobie-a od siebie powinnas zaczac!Moze male dziecko da sie kupic,ale nie doroslego mezczyzne.Pani Dorotka twojego syna sila nie zmusza, batem go nie leje zeby wszstkim rozpowiadal jaka jest cudowna.On ja po prostu lubi-i tu cie sciska-doprowadzilas do tego ,ze lepiej rozumie sie z macocha niz z wlasna matka.
        I juz na koniec ci powiem -nigdzie nie dzwon,na nikogo nie donos,racji nie masz wyda sie ,ze to ty i zrobisz z siebie posmiewisko.Narobisz zamieszania,spierdzielisz wszystkim plany,nawprowadzasz fermentu i co ci to da????Dzika satysfakcje???Ciekawe na jak dlugo??
        Nic wiecej nie osiagniesz jedyne same straty bo starszy syn z pewnoscia sie od ciebie odsunie bo po prostu bedzie mu wstyd matki psycholki.

        Byc moze w przeszlosci bardzo zostalas skrzywdzona przez bylego meza ,ale to bylo dawno i nalezy sie z tym faktem pogodzic a takze z tym ,ze maz ma n
      • mgla_jedwabna Re: skandal z obecną żona męża - długie. 30.09.10, 22:58
        Z tym, że starszy syn jest pełnoletni - więc ojciec ma prawo płacić alimenty nie na ręce matki, lecz bezpośrednio synowi. I jeśli syn się z nim umówi, że akceptuje zamiast tego łożenie na utrzymanie w naturze (mieszkanie, jedzenie, ubranie, książki itd.) bądź też pokrywanie opłat za dojazdy na uczelnię/obóz językowy/kurs nurkowania, to jest jego sprawa.
    • eastern-strix brak slow... 30.09.10, 18:26
      ...naprawde..az bym chciala zebys, Zwyklamamo, byla trollem!

      Jasne, jesli syn mieszkalby z Toba to oczywiscie, alimenty sie naleza. Mozesz oczywiscie zaalarmowac sad,ze alimenty nie sa placone,ale uwazaj, bo to jest bron obosieczna. Twoj byly i jego zona maja argumenty na swoja obrone - syn mieszka z nimi i zaspokajaja jego wszelkie potrzeby = ponosza calkowite koszty jego utrzymania.

      Poza tym, jesli to zrobisz, mozesz stracic syna. Wyglada na to,ze on ma dosc Twojego jadu i wiecznego gledzenia o pani Dorotce itp. Nie chce byc Twoja 'wtyczka' i wysluchiwac Twoich zali,wiec przestal przyjezdzac. To nie jest wina p. Dorotki ale swiadomy wybor Twojego doroslego syna.

      Martwie sie o Twojego mlodszego syna. Twierdzisz, ze 'on jest po twojej stroie'. Takie ustawianie dzieci przeciw ich rodzicom jest podle i jesli ktos tu ma wzywac opieke i pedagoga, to chyba do Twojego mlodszego syna, bo takie napiecie i rozgrywki to on wczesniej czy pozniej przyplaci sporymi problemami.

      Ok, az Cie zostawil wiele lat temu i masz o to zal. Ok. ale to nie jest wina p. Dorotki i tego,ze ona jezdzi nurkowac. To byl Wasz zwiazek i nie wierze, ze Ty bylas krysztalowa. Po prostu cos nie wyszlo, moze za wczesnie sie zdecydowaliscie na dzieci, nie wiem.

      Facet ma nowa rodzine, finansowo mu sie powodzi,wiec wzial na swoje barki opieke nad synem studentem. I dobrze, bo student jest drogi a ojciec ma szance pokazac,ze jednak mu zalezy.

      Co do ich dzieci to skoro jest niania i dorosly brat, nie widze problemu. System rodzinny to niekoniecznie 2+2, jesli rodzice sie rozwodza, wciaz sa rodzicami i skoro syn mieszka z ojcem i jego nowa zona, to tworza tam gospodarstwo domowe. Syn ma obowiazki, to normalne.

      ale mysle, ze gdyby syn tak baaaardzo chcial z Toba pobyc, to by przyjechal a pani Dorotka zaplacilaby za dwie nianie. Mysle,ze problem w tym,ze Twoj syn nie chce spedzac z Toba czasu z powodow wielorotnie juz tu przytaczanych przez innych uzytkownikow i przeze mnie.

      Mysle,ze zazdroscisz Dorotce, bo myslisz,ze to Ty powinns byc na jej miejscu. Nie wiem, dlaczego rozpadl sie Twoj zwiazek z bylym,ale pogodz sie z tym i zacznij zyc wlasnym zyciem.
      • toyotajaris Re: brak slow... 30.09.10, 18:41
        Uważam, ze jak będziesz wierzgała kopytkami, to pozwą cię i tak sie skończy, to głupie gadanie. Możesz sobie narzekać itd.. ale w tej chwili obca baba łoży na utrzymanie twojego syna, a to ty powinnaś na nie łożyć!!
        Mam nadzieje, ze jesteś taka harda, tylko na forum..
        • eastern-strix Re: brak slow... 30.09.10, 18:53
          przeczytalam poprzedni post Zwyklejmamy i pisze,ze na mlodszego syna daja tylko 500 zl miesiecznie. to rzeczywiscie malo, jesli syn jest nastolatkiem. ale na podwyzszenie alimentow sa inne sposoby. moze sie dogadajcie,zeby daali wiecej. w koncu mozesz im wytlumaczyc,ze mlody ma swoje potrzeby takze w domu, gdzie mieszka na stale. a jak nie, to chyba trzeba sie poradzic prawnika.
          • smuti26 Re: brak slow... 30.09.10, 19:04
            A doczytałaś że poza tym kupuje im ubrania, jakiś zabawki /b.drogie/ i inne pierdołki? Ja mam 300zł i nic poza tym a muszę zapłacić za przedszkole i inne przyjemności, buty, ubrania itp
            500zł i dodatki to nie jest mało...
          • lilyrush Re: brak slow... 01.10.10, 15:09
            Tylko pamiętaj, ze alimenty od jednej strony maja pokryć POŁOWĘ kosztów utrzymania dziecka. Jeśli Zwykłamama chce podwyższenia alimentów to musi udowodnić w sadzie, ze ponoszona przez nią połowa kosztów jest wyższa niz to 500 zl. A nie sadze....
            • laura_fairlie Re: brak slow... 01.10.10, 15:25
              Tylko pamiętaj, ze alimenty od jednej strony maja pokryć POŁOWĘ kosztów utrzyma
              > nia dziecka.
              nie jest to prawda. Dziecko ma mieć standard mniej więcej taki, jaki miałoby żyjąc w pelnej rodzinie. A w pelnej rodzinie mama zarabiajaca 2 000 zł i tata zarabiający 20 000 zł nie dokładają się po połowie.
            • laura_fairlie Re: brak slow... 01.10.10, 15:32
              A jeśli chodzi o studentów - rodzice mogą być zwolnieni z alimentacji pelnoletnich dzieci, jeśli jest to dla nich zbytni uszczerbek finansowy. Więc tata może utrzymywać dorosłego, studiujacego syna, bo jest w dobrej sytuacji finansowej, stać go na to, chce to robić (a syn się uczy), ale sąd może zwolnić z tego obowiązku słabo zarabiającą mame.
              Nie mówiąc o tym, że to syn powinien wtedy pozwać mamę o alimenty, a nie jego ojciec - to tak, gdyby wpadło ci do głowy napisać o konieczności alimentowania syna studenta i płacenia ojcu połowy kosztów jego utrzymania.
      • any.key Re: brak slow... 30.09.10, 19:04
        Mysle,ze zazdroscisz Dorotce, bo myslisz,ze to Ty powinns byc na jej miejscu. Nie wiem, dlaczego rozpadl sie Twoj zwiazek z bylym.


        Moim zdaniem trafiłaś w sedno- to zwyklejmamie należy się cala kasa i komfort życia przy mężu oraz zachwyty i nurkowanie... nieprawdaż zwyklamamo?...
        opowiem za swojego doświadczenia;
        Pierwsza zona mojego obecnego miała rożne cechy - w tym umiejętność wydawania KAŻDEJ ilości zarobionych pieniędzy na ROŻNE rzeczy: garnki za 4 tysiące( bo zdrowe) , unikalna makatka, chusta itp ( bo zabytkowa i oryginalna ) , garnki się w domu pogubiły, makatka podarła, kasy nie było.
        Ponadto jej wówczas maż miał obowiązki : zawieźć żonę o 12 do sklepu, odwieźć mamę żony o 13;45 od fryzjera, przywieźć babcię zony o 17 do kuzynki... i tak na okrągło. Ponadto zawieźć dziecko do przedszkola, odebrać dziecko od teściowej, pojechać do kuzynki po pasztetowa... Nie, nie był taksówkarzem, zupełnie inny zawód... na szczęście nienormowany czas pracy, więc jakoś to szlo ( sama to na własne oczy widziałam, a nie że jakieś opowieści!).

        Po rozwodzie okazało się, że 24h na dobę to mnóstwo czasu i można zając się pracą i karierą. Co tez uczynił. Przyznać muszę, że z moja niewielka pomocą ( bo może się ze mną pokazać w towarzystwie bo np. znam 2 języki obce a poprzednia nie ). I myślę, że ten stan posiadania jaki mamy teraz jest wynikiem tego , ze to własnie my razem. I myślę, ze oprócz innych rzeczy, takie uniemożliwianie pracy na miarę możliwości było jedna z przyczyn ich rozstania.
        I chyba to najbardziej boli zwyklamamę.
        To również zasługa Dorotki, że jest miła i uśmiechnięta , aż się facetowi CHCE dla niej pracować, żeby sobie do Egiptu mogła pojechać...


        • verdana Re: brak slow... 30.09.10, 19:43
          A ja myslę, ze Twój syn doskonale pamieta, kto go wychował, jak bardzo sie poświęcał, co mu wpajał i z nim był.
          I dlatego robi co moze, aby tego kogos wyrzucić ze swojego życia i wiecej matki na oczy nie widzieć. Mąż uciekł - to jeszcze norma, ale gdy ucieka syn i wybiera macochę zamiast matki - warto zastanowić się, co jest t6akiego, ze nikt nie chce z Tobą być. Bo za pare lat zwieje i młodszy syn.
          I będzie mial rację.