Demonsbaby proszę odpisz!!!

07.10.10, 16:11
Mam wielki problem pomyślałam o Tobie a może inna z dziewczyn zna odpowiedz więc niech śmiało pisze
Moje 1 dziecko nie ma w akcie nazwiska ojca /on nie ma praw do małej długo by tłumaczyc.... alkohol, narkotyki, wyroki itp/
Co miesiąc ojciec daje lub nie daje pieniądze na dziecko
Dziś przyszedł z pismem że od dnia tego i tego płaci mi alimenty i żebym podpisała-nie zrobiłam tego od razu wiedziałam, ze chce sprawę skierować do sądu o prawa rodzicielskie /a ja myślałam, ze my mamy ok kontakty ech ;-/)
Teraz moje pytanie mój partner chce przysposobić po ślubie moje dziecko wiem, ze nie jest to możliwe jeśli prawnie ojciec będzie miał prawa
Czy jest możliwe bym powiedziała w sadzie, ze on na prawdę nie jest ojcem?? /Tak szerze po co dziecku ojciec gangster??/ Jego zawodem jest wymuszanie haraczy, przemyt i takie tam
Na pewno po moim wyjedzie nie bedzie wiedział gdzie mieszkamy wiec chyba mnie nie znajdzie...
Była już sprawa o zastraszenia, grożby karalne, naruszenie mienia, zakaz zblizania ale została przeze mnie zawieszona choc prokurator wrecz prosił bym nie wycofywała bo wiem co to za człowiek...
Czy jest jakiś sposób aby on nie dostał do niej praw?? Nie pozbawie go tych praw jak je dostanie bo nie mam dowodów JESLI POWIEM ŻE KTOŚ INNY JEST OJCEM SĄD MI UWIERZY??
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 16:51
      Czesc, czytalam twoje watki i z tego co pamietam dziecko ma z 6-7 lat (popraw mnie jesli sie myle).

      Co z tym zrobisz twoja sprawa. Nie wiem na ile ojciec sie interesuje dzieckiem, czy sie z nim spotyka itp.

      Mam w rodzinie sytuacje gdzie dziecko 7-letnie nie ma ojca w papierach i w rzeczywistosci, bo nie byl zainteresowany od samego poczatku tj. od momentu gdy uslyszal o ciazy. Dziecko wychowuje matka, ma nazwisko matki, ojca nigdy nie widzialo. Sytuacja jest jedenak inna niz twoja poniewaz dziecko ani matka nigdy nic nie dostaly od ojca. Ojciec nigdy tez nie wykazal zainteresowania dzieckiem.
      Do rzeczy, matka dziecka powiedzila mi ze wg prawa jezeli nie interesowal sie dzieckiem, nie probowal ustalic ojcostwa stracil sznse na to gdy dzieko ukonczylo 3 lata, wiec wg prawa nie moze ten facet nic zrobic w sytuacji gdyby nagle przypomnial sobie o dziecku - prawnie ma zwiazane rece i jest zalezny od decyzji matki dziecka, ktora jako jedyna ma prawa rodzicielskie.

      Dodam ze matka nie zamierza ukrywac przed dzieckiem kto jest ojcem i gdy dziecko w przyszlosci wykaze taka wole ma zamiar dziecku pomoc odszukac ojca (co nie bedzie trudne).

      Jednak powyzsza sytuacja jest inna niz twoja bo piszesz ze dostawalas czasem pieniadze na dziecko, podejrzewam tez ze ojciec byl obecny w zyciu dziecka gdy bylo male. Na twoim miejscu udalabym sie po porade prawna.
      Co do stwierdzenia po co dziecku ojciec gangster nie chce sie wypowiadac bo nie wiem na ile on wykazuje zainteresowanie (czy ja zna? wiemy ze w koncy daje ci jakies pieniadze na nia). Co do przysposobienia przez nowego partnera nie spieszylabym sie z tym zwlaszcza ze razem nie mieszkaliscie jak rowniez dlatego ze wkrotce urodzisz biologiczne dziecko partnerowi i nie wiadomo jak bedzie wygladala jego relacja z twoja corka, a zycie pokazuje ze bywa z tym roznie. Nie ma sie co spieszyc. Moja kolezanke ojczym adoptowal gdy miala 16-17 lat a z jej matka spotykal sie odkad miala 9 a gdy miala z 12-13 pobrali sie i mieli kolejne dzieci. Gdy kolezanka skonczyla 18 lat przyjela nazwisko ojczyma tak aby wszystkie siostry nawywaly sie tak samo. Byla to jej decyzja. Jak mozna sie domyslac relacje rodzinne u nich ukladaja sie bardzo dobrze.
      • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 16:59
        dzięki za odp
        Tak ma kontakt z ojcem tego nie mogę zaprzeczyć. Ja nie robię mu problemów kiedy chce go zabrać rozumiem to. Ja po prostu nie chce by dziecko miało jego nazwisko i żeby on miał prawa jak nie chce to niech nie placi
        A co przysposobienia to nastąpiło by to dopiero po ślubie
        • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:01
          I nie rozpatruje aspektu moralnego, bo wiem,zę dobrze robię i tak bedzie lepiej za dużo widziałam...
          Rozpatruję jedynie aspekt prawny
          • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:21
            Wg mnie w tej sytuacji nie da sie nie rozpatrywac aspektu moralnego, skoro sie z dzieckiem spotyka i dziecko, ktore w koncu nie jest takie male, ma swiadomosc tego kto jest jego ojcem. Bardzo latwo zrobic swinstwo dziecku i ojcu. Przyklad kolezanki aoptowanej jako nastolatka przez ojczyma dalam aby pokazac ze na adopcje zawsze jest czas. Nie chce oceniac bo znam twoja sprawe jedynie z tego co piszesz a zapewne jest wiecej faktow, ktore zarowno ty jak i ojciec dziecka moglibyscie przedstawic.

            Tak czy siak, skorzystalabym z porady prawnika.

            Dla mnie sprawa jest o tyle trudna ze dziecko zna ojca, jak rowniez ojciec interesuje sie dzieckiem tj spotyka sie i placi (choc nieregularnie). W tej sytuacji mysle ze wypadaloby byc fair w stosunku do dziecka niezaleznie od tego co sadzisz o ojcu. A na pytanie co jest fair w stosunku do twojego dziecka powinnas odpowiedziec sobie sama. Poza tym zastanawiam sie jak zamierzasz 6 latniemu dziecku wytlumaczyc ze od dzis ma nowego tate i nowe nazwisko, i co dziecko bedzie mialo na ten temat do powiedzenia tobie gdy bedzie nastolatkiem/doroslym czlowiekiem.

            A z zycia to znam wiele sytuacji gdy ojczym/macocha okazali sie byc swietnymi rodzicami, ale niestety znam tez wiele gdy bylo zupelnie odwrotnie. Wiec nie raczej nie dzialaj pochopnie.

            A klamanie w sadzie w sytuacji gdy dla ciebie, dziecka, nowego partnera i ojca i pewnie calej rodziny i znajomych jasnym jest kto jest ojcem bedzie strzalem we wlasna stope. To jezeli chodzi o aspekt prawny. Bo o ten moralny, o ktorym wolalabys zapomniec, to niestety, przemysl czy sie to wam wszystkim oplaci za pare lat.
            • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:28
              Wiesz, jak by ci kiedyś grupka karków wpadła do domu i mierzyła do ciebie i dziecka to byś inaczej mówiła... Ja jestem ostatnia osobą, która chce skrzywdzić moje dziecko i wiem że tak bedzie lepiej
              • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:37
                Dlatego napisalam ze zapewne jest wiecej faktow niz to o czym piszesz i nie chce wydawac tu sadow.

                Natomiast faktem jest ze dziecko duze, ojca zna, nie wymusisz zeby nagle uznalo nowego partnera za tate bo to tak nie dziala, a klamstwo w sadzie w tej sytuacji bardzo latwo wykryc.

                Moja rada idz do prawnika, zaplac za porade, przedstaw prawnikowi swoja sytuacje i dowiesz sie jakie masz pole manewru i co mozesz osiagnac. Mysle ze beda to dobrze wydane pieniadze, a porada bedzie lepsza niz na forum.
                • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:43
                  Ale ja nie mam nic przeciwko żeby oni się widywali ja chce żeby prawnie nie mieli nic ze sobą wspólnego
                  • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:48
                    Bardzo trudno sie z toba rozmawia. Twoje "chcenie" nie ma tu znaczenia w sytuacji jezeli cos jest niezgodne z prawem. I tyle. Zupelnie zyczliwie pisze idz do prawnika dowiesz sie co i jak. Chyba ze wolisz gdybac na forum i dzialac na oslep.
                    • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:57
                      Pójdę, ale niestety muszę jechać do innego miasta u nas niestety nie ma więc załatwie to najszybciej w nastepnym tyg/zapisałam się na uzupełniające i mam zjazd/ a jestem w ciązy i strasznie się denerwuję
                      • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:04
                        Spokojnie. Sprawdz rozne kancelarie, popytaj moze ktos ci kogos poleci. Zorganizuj sobie troche czasu, zadzwon umow sie na wizyte, wez ze soba wszystkie dokumenty. Wg mnie w twojej sytuacji takie gdybanie na forum i szukanie rozwiazan po omacku nie ma sensu.
                        • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:07
                          Ja po prostu chce wiedzieć jak to wygląda prawnie choć tak ogólnikowo
                          • dama_z_kawa_i_papierosem Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:10
                            Ogolnikowo - to przeczytaj kodeks. A jak chcesz cos zdzialac to spytaj specjaliste. Dalej twierdze ze trudno sie z toba rozmawia, chyba lubisz walkowac temat, tyle ze to do niczego nie prowadzi. Zamiast rozmyslac dzialaj! Powodzenia
    • demonsbaby Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:20
      No to "głupiaś", że się z zawiadomienia wycofałaś...
      Co do ojca biologicznego, rozumiem, że ty masz prawa do opieki, a on ma prawa do decydowania o rzeczach ważnych. A jak wyglądają kontakty z dzieckiem uregulowane sądownie?
      • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:25
        Nic nie jest uregulowane sądownie. On w świetle prawa nigdy nie był z nią powiązany
        • demonsbaby Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:35
          smuti bo mi ciężko zrozumieć o co chodzi.
          1. dziecko ma twoje nazwisko, a prawnie ojca nie ma, tak?
          2. sądownie kiedy zapadł wyrok o nakazie zbliżania?
          3. ktoś występował (ojciec) o uznanie ojcostwa?
          • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 17:42
            demonsbaby napisała:

            > smuti bo mi ciężko zrozumieć o co chodzi.
            > 1. dziecko ma twoje nazwisko, a prawnie ojca nie ma, tak?---------TAK
            > 2. sądownie kiedy zapadł wyrok o nakazie zbliżania?-----------WNIOSEK BYŁ, CO TU DUŻO MÓWIĆ STCHÓRZYŁAM I WYCOFAŁAM, PROKURATOR CHCIAŁ SIĘ MNĄ POSŁUŻYĆ ŻEBYM BYŁA SWIADKIEM PRZECIW GRUPIE PRZESTĘPCZEJ I BARDZIEJ TO GO INTERESOWAŁO NIŻ MOJA SPRAWA WIĘC WYROKU NIE BYŁO ALE SPRAWA NADAL JEST ZAWIESZONA
            > 3. ktoś występował (ojciec) o uznanie ojcostwa?------
            • demonsbaby Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:00
              smuti26 napisała:

              Na uznanie dziecka małoletniego potrzebna jest zgoda matki... Generalnie nie bardzo wiem, gdzie tu następuje wzruszenie prawa, skoro prawnie dziecko ojca nie ma.
              Masz trzy sposoby wg KRiO do uznania / ustalenia ojcostwa:
              1. domniemanie pochodzenia ojca od męża matki
              2. uznanie dziecka przez ojca
              3. sadowe ustalenie ojcostwa
              Zatem zachodzi tu przypadek 2, przy dziecku pozamałżeńskim. I teraz nie wiem czy to powództwo, podobnie jak przy zaprzeczeniu po ustawowym terminie, należy wnosić przez prokuratora - ale co do zasady, pewności nie mam.
              Co do zasady ojcostwo można ustalić:
              1. przez dobrowolne uznanie;
              2. sądowne ustalenie
              przy czym pkt. 1 zachodzi przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego za zgodą matki, a w razie jej śmierci / ubezwłasnowolnienia, prawnego opiekuna. W przypadku braku zgody matki na uznanie dziecka ustalenie ojcostwa następuje na drodze sądowej.

              Zatem, czy pan ojciec, przyszedł z rewelacjami, że sądownie ustala ojcostwo?
              • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:06
                Tak wnioskuje o ustalenie ojcostwa i nadanie dziecku swojego nazwiska. A teraz podstawowe pytanie czy on to może zrobić bez mojej zgody?? Ja powiem w sądzie, ze on nie jest ojcem i tak się przeprowadzam nie mam nic do stracenia może mnie nie znajdzie...
                • demonsbaby Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:13
                  Bez twojej zgody nie może. To oznacza, kolejne procesy, twoje zaprzeczanie będzie stanowić o składaniu zeznań pod przysięgą i wzruszeniu prawa przy tym, że jest on ojcem dziecka poprzez m.in. grupowe badanie krwi, a głownie badanie DNA którego skuteczność wynosi 99,9% co w prawie nie pozostawia żadnych wątpliwości, ale także dowód z opinii biegłego co do stopnia rozwoju dziecka z terminem obcowania (na którą to okoliczność ojciec powołać może świadków, co do zasady - nie musieli widzieć was w łóżku, ale znali was jako tworzących związek partnerski).
                  Zatem koszty pełnomocnictwa / sądowe, przy twoim zaprzeczeniu i braku zgody, a wykazaniu, że ojcem biologicznym jest, będą skutkować zasądzeniem kosztów (w tym badań DNA na twoją niekorzyść). Teraz możesz przyjąć linię, że NIE WIESZ CZY ON, BO WSPÓŁŻYŁAŚ Z WIELOMA CHŁOPAMI, w tym czasie.
                  Posłuży to jedynie do przedłużenia procesu, podziałowi kosztów na pół, ale nie samego wyniku badań.
                  Pytanie: czy ty to przemyślałaś?
                • demonsbaby dwa 07.10.10, 18:15
                  na ile możesz reaktywować udział w zaszkodzeniu panu przez prokuratora / złożenie doniesienia o nękaniu, tudzież subiektywnego poczucia zagrożenia przez byłego partnera i uzyskania sądowego zakazu zbliżania?
                • laura_fairlie Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 08.10.10, 08:43
                  Jak będzie chciał, to cię znajdzie. Sama pisałaś, że to kark i mafioso...
    • ladyjay Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:11
      Wydaje mi sie ze jesli ojciec bedzie chcial ustalic ojcostwo na drodze sadowej, sad bedzie patrzyl na badania DNA. Wiec twoje twierdzenie ze ojcem jest ktos inny na niewiele sie zda.
      • smuti26 Ale czy ja musze wyrazić zgodę na DNA? 07.10.10, 18:20
        Czy mogą to zrobić bez mojej zgody?? Chyba nie... Co do tej sprawy wiesz, ja chce jeszcze trochę pożyć... ech szkoda gadać
        • demonsbaby Re: Ale czy ja musze wyrazić zgodę na DNA? 07.10.10, 18:26
          podobnie jak przy zaprzeczeniu ojcostwa, ten wniosek następuje jako "wzruszenie prawa". czyli zgody wydawać nie musisz.
          • smuti26 Re: Ale czy ja musze wyrazić zgodę na DNA? 07.10.10, 18:35
            Dziękuje Ci za odpowiedz
    • eastern-strix Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:33
      Dziecko ma prawo miec ojca i o ile dzialania ojca nie stwarzaja dla dziecka niebezpieczenstwa, ucinanie wiezi, ktora juz istnieje moze miec powazne konsekwencje.

      Co do przysposabiania, to mam mieszanie uczucia. Czy dziecko tego chce? Bo nie mozna udawac,ze ktos inny jest tatusiem. Dla dziecka Twoj partner a potem maz nigdy nie bedzie mial takiego autorytetu jaki masz Ty jako matka. I nie nalezy pozwalac partnerowi tego autorytetu sztucznie tworzyc, wymagac, nakazywac, egzekwowac. Zlota zasada wspolczesnej psychologii jest taka, ze nie da sie wiezi stworzyc sztucznie i ze ojczymowie/macochy nie moga zastepowac rodzicow, poniewaz dziecko ma dla nich inne, odrebne, specjalne miejsce.

      Wiem,ze daleko odbieglam od kwestii prawnej, wybaczcie.
      • demonsbaby chyba nie 07.10.10, 18:37
        eastern-strix napisała:

        >
        > Wiem,ze daleko odbieglam od kwestii prawnej, wybaczcie.
        właściwie to wcale niedaleko. sąd indywidualnie rozpatruje "dobro dziecka" i takim ma się kierować, a nie chęciami rodziców / przysposobionych.
      • verdana Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:39
        Prawo prawem, ale czy wzięłąś pod uwagę np. chorobe dziecka i konieczność przeszczepu? I co powiedz dziecku, gdy Ty bedziesz twierdzila, ze ojciec nie jest ojcem, a on udowodni, ze jest? To nie jest niemowlę, moze się okazać, ze przestanie Ci wierzyć.
        • smuti26 Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 18:57
          Ale ja nie chce dziecku motać w głowie niech oni nadal się spotykają. Nawet jesli mój partner stał by się ojcem prawnie nie oczekwała bym mówienia mu tato. On tatę ma...Ja po prostu chce tylko żeby on nie mógł o nim stanowić. Wiem co mówię i mam ku temu przesłanki po co kiedyś ma być z nim kojarzony np z nazwiska?? To nie jest ktoś normalny uwierzcie... Oni mogą się spotykać ja nie mam nic przeciwko..
          • sabciasal Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 07.10.10, 19:30
            wydaje mi się, ze jeżeli facet wystąpi o ustalenie ojcostwa, masz niewielkie szanse, badania DNA i zeznania świadków wystarczą. Ale:
            dziecko nie musi miec jego nazwiska,
            mozesz wystąpić (i pewnie wygrasz) o pełnie władzy i alimenty. sąd weźmie pod uwagę jego tryb życia, ale tez zwiazek z córką.

            chyba nie uda Ci się taki myk, że facet kontaktuje sie z dzieckiem, mała wie ze to ojciec, a ty zaprzeczasz w sądzie faktom. a mówienie publicznie, ze go zdradzałaś (i świadomość ze badania wykazą ojcostwo)- chyba nie radziłabym w zadnym przypadku, nawet w towarzystwie niezwiązanym z mafią.
            zostaje jeszcze jedna mozliwość - uświadomienie facetowi, ze oficjalne uznanie dziecka naraża je na niebiezpieczeństwo. on wykazuje w tym wypadku normalne ojcowskie uczucia, moze to zadziała?

          • laura_fairlie Re: Demonsbaby proszę odpisz!!! 08.10.10, 08:49
            Jak taki zły facet, to dlaczego pozwalasz na kontakty dziecka z nim?

            po co kiedyś ma być z nim kojarzony np z nazwiska
            > ??
            niejednemu psu ma imię Burek...
    • demonsbaby generalnie 07.10.10, 18:58
      facet postępowaniem sądowym ciebie może udupić kosztami. Tak czy inaczej, jeśli wniesie wniosek o ustalenie, rozumiem, że jednocześnie o alimentację w kwestii dziecka .. no bo jak? A jeśli nie, ty składasz kontr-pozew, w którym składasz o alimentację i ograniczenie praw lub kusisz się o ich pozbawienie, uzbrojona w ewentualny rejestr odsiadek / twoich zeznań na prokuraturze, etc ...
      Masz w sumie trzy wyjścia:
      1. grać na zwłokę i czekać aż się złoży wniosek - a w sądzie przychylić się z kontr-pozwem (koszty procesowe na pół), w międzyczasie mając nadzieję, że zdążysz się wyprowadzić i nie powiadomisz go o swoim nowym miejscu zamieszkania (nie masz takiego obowiązku);
      2. dobrowolnie pójść z nim do USC z aktem urodzenia dziecka, swoim aktem urodzenia i chyba dowodami osobistymi rodziców (jeśli nadal jesteś panną), tam niech złoży oświadczenie, po czym składasz pozew o alimenty i dalej ustalenie sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej lub jej pozbawienia.

      Powiem, że mając na uwadze jego pobudki w stosunku do opisywanych przez ciebie rewelacji, absolutnie rozumiem twoje obawy o dziecko.
      • demonsbaby Re: generalnie 07.10.10, 18:59
        i wyjście 3.
        idziesz w zaparte, a potem słono płacisz za imprezę w sądzie.
      • demonsbaby Re: generalnie 07.10.10, 19:00
        a i przede wszystkim, W JAK NAJSZYBSZYM TEMPIE - kierunek - KANCELARIA ADWOKACKA - i to z dobrym doświadczeniem rodzinnym, mającym na koncie ochronę nie jednej samotnej matki.
        • smuti26 Re: generalnie 07.10.10, 19:05
          Dziękuje tak zrobię jeszcze jedno czy jest możliwość aby nie zmieniać dziecku nazwiska jeśli już by dostał te prawa?/i wnioskował by o to aby zmienić/
          • demonsbaby co do nazwiska 07.10.10, 19:12
            może zostać przy twoim, przy założeniu, że ojciec na to wyraża zgodę. Przy braku waszej zgody co do noszenia nazwiska przez dziecko musi rozstrzygać sąd (tak myślę), bo art. 89 z KRiO brzmi tak:
            Art. 89. § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie dziecka, dziecko nosi nazwisko ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda jest potrzebna do ważności uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie, że nosić ono będzie nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło już trzynasty rok życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.

            Zgoda osób, których zgoda jest potrzebna do ważności uznania = ty
            • demonsbaby Re: co do nazwiska 07.10.10, 19:20
              i chyba "kłamię" bo ten wstępny zapis "Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie dziecka, dziecko nosi nazwisko ojca"- jest z mocy prawa. Zatem nie mam pewności, czy twoja zgoda jest wymagana, bo nie ma tutaj określonego warunku. Stąd - kierunek: prawnik.
            • smuti26 Dziękuje jeszcze raz 07.10.10, 19:23
              Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Wiem na czym stoję, załatwie jeszcze tego prawnika mam nadzieje, że będzie dobrze
              • nowy99 Re: Dziękuje jeszcze raz 07.10.10, 21:37
                Ja wiem taką rzecz, że jeśli dziecko nie jest z małżeństwa, to jedynym prawnym opiekunem jest matka dziecka. I gdybyś np. wyciągnęła kopytka, to on dostałby to dziecko (swoje- czyli uznane przez niego np. w akcie urodzenia, czyli, że jest ojcem) dopiero w toku sądowej sprawy adopcyjnej.
                Myślę więc, że nie ma paniki...
                A poza tym zawsze masz wór argumentów na to, że nie jest on dobrym wzorcem dla dziecka, ma b. złe doświadczenia za sobą... A poza tym musiałby udowodnić przed sądem, zę będzie lepszym opiekunem niż ty. A jak znam cię z forum, to takich powodów absolutnie się nie dopatrzyłam. Poza tym będziesz miała drugie dziecko, to rodzeństwo powinno być razem - i to też jest b.mocny argument broniący dziecka u ciebie.
                • nowy99 Ech, źle odczytałam, pomyłka i zgłosiłam do usunię 07.10.10, 21:47
                  nowy99 napisał:

                  > Ja wiem taką rzecz, że jeśli dziecko nie jest z małżeństwa, to jedynym prawnym
                  > opiekunem jest matka dziecka. I gdybyś np. wyciągnęła kopytka, to on dostałby t
                  > o dziecko (swoje- czyli uznane przez niego np. w akcie urodzenia, czyli, że jes
                  > t ojcem) dopiero w toku sądowej sprawy adopcyjnej.
                  > Myślę więc, że nie ma paniki...
                  > A poza tym zawsze masz wór argumentów na to, że nie jest on dobrym wzorcem dla
                  > dziecka, ma b. złe doświadczenia za sobą... A poza tym musiałby udowodnić przed
                  > sądem, zę będzie lepszym opiekunem niż ty. A jak znam cię z forum, to takich p
                  > owodów absolutnie się nie dopatrzyłam. Poza tym będziesz miała drugie dziecko,
                  > to rodzeństwo powinno być razem - i to też jest b.mocny argument broniący dziec
                  > ka u ciebie.
                  • baszi Re: Ech, źle odczytałam, pomyłka i zgłosiłam do u 07.10.10, 22:01
                    radze do prawnika, dostalas sporo sprzecznych informacji
                    nie zaprzeczaj ze jest biologicznym ojcem, bo beda robione badania dna, wszystko wyjdzie a ty zostaniesz obarczona kosztami a do tego stracisz wiarygodnosc w oczach sadu!
                    to nie jest tak ze ojciec sobie przypomni po kilku latach ze jest ojcem i chce uznac prawnie dziecko a sad tak zrobi. zdaje sie ze po jakims czasie nie jest to mozliwe jesli matka zgody nie wyrazi, a nawet jesli jest to mozliwe sad bierze pod uwage wiele okolicznosci i nawet jesli on jest ojcem sad nie musi mu nadawac praw do dziecka

                    ostatnio ogladalam jakis reportaz, facet chcial uznac dziecko zaraz po urodzeniu, a babka sie nie zgadza, wrocila do bylego, prawdopodobnie zrobila sobie dziecko bo jej byly nie mog miec dzieci, facet placi regularnie spore sumy, chodzi po sadach ale sad ze wzgledu na dobro dziecka nie dal mu do niego praw, wiec raczej mozesz byc spokojna, ale fachowa porada jak najbardziej wskazana
    • blue_ula nie wiem czy dobrze cię rozumiem 07.10.10, 22:41
      1. ojciec chce dobrowolnie uznać dziecko - wtedy potrzebna jest twoja zgoda
      2. ojciec liczy się z tym, że nie zgodzisz się na uznanie dziecka, więc wytoczy tobie i dziecku proces o ustalenie ojcostwa - tu nie masz nic do gadania.
      W przypadku sądowego ustalenia ojcostwa władza rodzicielska przysługuje ojcu tylko wtedy, gdy przyzna mu ją sąd w wyroku ustalającym ojcostwo. Sąd może przyznać ojcu władzę rodzicielską w okresie późniejszym (art. 93 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego).
      Tutaj masz link do szczegółów.
      www.brpo.gov.pl/index.php?md=1024&s=1
      Swoją drogą, to nie upierałabym się tak bardzo przy prawnym odseparowaniu dziecka od ojca (no, może z wyjątkiem praw rodzicielskich). W przyszłości dziecko może mieć do ciebie pretensje, jeśli np. po śmierci ojca nie będzie mogło odziedziczyć jego majątku!
      A skoro jest gangsterem, to będzie co dziedziczyć!
      • ki_czort Re: nie wiem czy dobrze cię rozumiem 08.10.10, 00:58
        O tak, dziedziczenie kasy zdobytej na haraczach i wymuszeniach... to dopiero bajkowa spuścizna. W zasadzie to pogratulować takiego rzutkiego ojca, w końcu dzieciak będzie miał co odziedziczyć; fakt, że matka nawet jego nazwiska nie chce dzieciakowi dać, to już inna sprawa. Śmierdzące to wszystko, ot co.
    • demonsbaby co by się długo i niepotrzebnie 08.10.10, 08:22
      rozwodzić ...

      ustalenie / uznanie / domniemanie ojcostwa ma trzy podstawowe formy w KRiO, gdzie u ciebie zachodzą dwie z nich, jako, że dziecko jest pozamałżeńskie i kwestia domniemania klasycznego zachodzi tylko w związkach małżeńskich (jeszcze jest powództwo matki o ustalenie ojcostwa na podstawie domniemania, co wiąże się z ewentualnym wzruszeniem prawa przez ojca na mocy podobieństwa - czyli badań DNA i wykluczenia ojcostwa).

      zatem zostaje zgodnie z KRiO uznanie przed właściwym organem za zgodnym oświadczeniem lub uznanie sądowne przy niezgodnych oświadczeniach. I tu jest oczywiście kwestia - kosztów procesowych (co przy badaniach DNA tą sumę wielokrotnie zwiększa) oraz ewentualnego pełnomocnictwa. Co do nazwiska - nie jestem pewna - czy to nie jest nadawane z mocy prawa (stąd obowiązkowo należy ustalić) - przykładem "mocy prawa" jest choćby uznanie przez domniemanie, kiedy dziecko pochodzi ze związku małżeńskiego, ale ojcem nie jest małżonek, mimo złożenia świadczenia, że nim nie jest i potwierdzenia przez rodziców biologicznych z mocy prawa dziecko jest uznane przez małżonka niebędącego ojcem, a dopiero sądowne zaprzeczenie ojcostwa "pozbawia" go dziecka. Zatem sądzę, że ten przypadek może mieć podobne odzwierciedlenie tutaj (powtarzam: pewności nie mam, sugeruje mi to bezwarunkowy zapis art. 89 par.1). Zatem przy braku jego zgody, że dziecko pozostaje przy twoim nazwisku możliwe jest postępowanie sądowne do rozstrzygnięcia.

      Przeszłość / wyczyny ojca biologicznego twojego dziecka będą z pewnością ciążyć niekorzyścią dla niego pod kątem "dobra dziecka" rozpatrywanego przez sąd. warto zatem uzbroić się w papierologię, świadków na okres jego wyczynów.

      Teraz kwestia pozbawienia praw (dożywotnio) - nie jest taka prosta. Poza tym pamiętaj, że pozbawienie praw rodzicielskich nie pozbawia praw do widzenia, a najważniejsze z punktu widzenia utrzymania dziecka, nie pozbawia obowiązku alimentacyjnego.


      I teraz przy ewentualnym przysposobieniu - ten obowiązek automatycznie przejdzie na rodzica przysposobionego i odwrotnie (przy pełnej adopcji).
      "Jeżeli jeden z małżonków przysposobił dziecko (pasierb) drugiego małżonka, przysposobienie nie ma wpływu na obowiązek alimentacyjny między przysposobionym a dotychczasowym rodzicem i jego krewnymi. Taka sytuacja ma jednak wpływa na obowiązek alimentacyjny między małżonkiem przysposabiającym (macochą, ojczymem) a przysposobionym. Tu musimy wyróżnić dwie sytuacje.

      1. Adopcja pełna

      Skutkiem takiego przysposobienia jest nawiązanie więzów pokrewieństwa między adoptowanym i rodziną adoptującego oraz zerwanie tych więzów między adoptowanym a byłą rodziną. Zerwanie tych więzi nie dotyczy współmałżonka którego dziecko jest przysposabiane.

      W tym przypadku ustaje obowiązek alimentacyjny pomiędzy naturalnym rodzicem dziecka który nie jest małżonkiem przysposabiającego oraz jego krewnymi.

      Przykład: Katarzyna J. posiada z poprzedniego związku z Janem O. syna Marka. Aktualny jej małżonek Adrian J. adoptuje Marka. W związku z powyższym między Adrianem J. a Markiem powstaje więź jak między rodzicem i dzieckiem. Ustaje więc obowiązek alimentacyjny Jana O. i jego krewnych wobec Marka ale jednocześnie obowiązek taki obciąża Adriana O.

      Powstaje za to obowiązek alimentacyjny małżonka który przysposabia dziecko oraz jego krewnych. Do alimentowania przysposobionego będą w tej sytuacji zobowiązani kolejno

      * przysposabiający i jego małżonek
      * krewni tych osób
      * rodzeństwo (w tym dzieci przysposabiającego)

      2. Adopcja niepełna

      Powstaje także obowiązek alimentacyjny między przysposobionym a przysposabiającym ale nie zostają rozerwane całkowicie więzy z rodzicem nie będący małżonkiem przysposabiającego i krewnymi tego rodzica. W tej sytuacji rządzą następujące zasady:

      * przysposobiony jest zobowiązany do alimentacji przysposabiającego na tych samych zasadach jak jego dzieci
      * przysposobiony jest zobowiązany do alimentacji swojego biologicznego rodzica który jest małżonkiem przysposabiającego, i jego krewnych na zasadach ogólnych zaś do alimentacji rodzica biologicznego i jego krewnych zobowiązany jest w ostatniej kolejności.
      * przysposabiający i jego małżonek są zobowiązani do alimentów względem przysposobionego w tej samej kolejności, obowiązek ten wyprzedza obowiązek alimentacyjny drugiego rodzica.
      "
Pełna wersja