Znów ojciec mojego dziecka... pomocy mam dość

15.10.10, 10:55
Znów wynikła sytuacja z ojcem mojego 1 dziecka. Wziął wczoraj małego i nakład mu do głowy, ze tata bedzie płakał jak on się wyprowadzi, ze mu nie wolno się wyprowdzać, że tatusiowi pęknie serduszko. Mały całą noc płakał mam dosć. Wyprowadzamy się 120km za miesiac. O n mnie nęka że nie pozwoli mi go zabrać itp Wiem , ze gadać może. Byłam u prawnika wiem na czym stoję ale o tym nie wspomniałam /a zdarzyło się któryś raz/ jego chora matka lecząca się psychiatrycznie też mu takie rzeczy wkładac zaczęła do głowy.
Mały całą noc dziś płakał, nie spał że tata będzie płakał jak on wyjedzie, ze on chyba z nim zostanie jak ja obiecam, że nie będę płakać bo on nie wie co zrobić
JA TEŻ JUŻ NIEWIEM...
Postanowiłam, ze nie pozwolę aby on go brał bo robi mu krzywdę ale co? Wizyty u mnie? Nie chce przebywać z nim w jednym pokoju sam na sam
Może zgłosić się do psychologa z małym nie wiem już sama...
Co ja mogę zrobić?
MAM DOŚĆ JESTEM W 4MIES CIĄŻY A TEN DUPEK MNIE NISZCZY...
    • demonsbaby Re: Znów ojciec mojego dziecka... pomocy mam dość 15.10.10, 11:08
      Powiedz tatusiowi, że możesz sobie przypadkiem pamięć odświeżyć w kwestii karnej i przejść się na prokuraturę. To raz.
      Dwa. Z dzieckiem musisz bardzo szczerze porozmawiać, przede wszystkim czego ty się boisz, jak ty się czujesz, ale nie wieszaj psów na ojcu. Psycholog - w tym ty i dziecko nie jest złym pomysłem. Oczywiście, żebym poszła na twoim miejscu - choć po to, żeby dowiedzieć się jak z dzieckiem o tak trudnej sytuacji porozmawiać. W tym również nie omijać tematu nowego partnera i kolejnego dziecka.
      Co się prawnie dowiedziałaś? Jakie są ruchy głąba?
      • smuti26 Re: Znów ojciec mojego dziecka... pomocy mam dość 15.10.10, 11:17
        Mam czekać na jego posunięcie
        Adwokat przekonuje mnie o pozbawienie praw jeśli on założy sprawę, bo są ku temu przesłanki. Min sprawa o gwałt, pobicia i inne
        Powiedział, zeby być dobrej myśli.
        Jeśli złoży sprawę o nadanie nazwiska przesłankami do negacji będzie min dobro dziecka tzn kwestia psychiczna, aby nazywać sie tak jak my/
        Co jeszcze? A i jak złoży dok o ustalenie ojcostwa to nie ma sensu, aby negować i np mówić ze nie wiem kto jest ojcem bo to będzie działąć na moją niekorzyść /opinia/ a od razu przystąpimy o pozbawienie praw
        Myślę, ze będzie dobrze z tym choć bardziej mnie martwi jak on psychicznie wpływa na małego
      • scibor3 Re: Znów ojciec mojego dziecka... pomocy mam dość 15.10.10, 11:33
        > Powiedz tatusiowi, że możesz sobie przypadkiem pamięć odświeżyć w kwestii karne
        > j i przejść się na prokuraturę. To raz.

        Demonem to ty może jesteś ale głupoty. ten prokurator to pod jakim względem. Ze powiedział dziecku, że mu będzie smutno jak nie będą mieszkali? A może, że tydzień temu śmieci nie wyrzucił? To raz.

        Dwa i tu już do kochanej mamusi, co ma trudności z trzymaniem nóg razem. Zmień prawnika, bo cię oszukuje. Miejscem pobytu dziecka jest jego miejsce zameldowania, do czasu aż sąd nie postanowi inaczej, a ty nie jesteś właścicielką dziecka. Jeżeli by to tyczyło mojej osoby to dzień po twojej wyprowadzce zjawiłbym się z własnym prawnikiem i asystą policji.
        • demonsbaby hamuj piętą 15.10.10, 11:39
          scibor3 napisał:


          >
          > Demonem to ty może jesteś ale głupoty. ten prokurator to pod jakim względem. Ze
          > powiedział dziecku, że mu będzie smutno jak nie będą mieszkali? A może, że tyd
          > zień temu śmieci nie wyrzucił? To raz.

          Hamuj piętą, albo podyskutuj o gofrach. Smuti wcześniej pisała (poczytaj wątki) , że wycofała się od złożenia doniesienia na prokuraturę i nakazu zbliżania do niej samej - jako, że tatuś to gangsterka. Ma na koncie dziesiony i gwałty - pytania?


          > . Jeżeli by to tyczyło mojej osoby to dzień po twojej wyprowadzce zjawiłbym się
          > z własnym prawnikiem i asystą policji.

          W świetle prawa - tatuś nawet nie jest biologiczny, bo w akcie urodzenia nie figuruje, pytania?
        • annb wyszukiwarka nie gryzie 15.10.10, 11:41
          polecam najpierw przeczytać

          forum.gazeta.pl/forum/w,898,117313356,117313356,Demonsbaby_prosze_odpisz_.html

          a pozniej zabierać głos
        • smuti26 Zabawny jestes 15.10.10, 11:44
          Widzisz tak to już jest jak ktoś nie grzeszy rozumem jak ty
          Dziecko ma moje nazwisko, ojciec nie ma do niego żadnych praw. Nawet na akcie urodzenia nie ma jego nazwiska
          Co do stwierdzenia, ze zjawił bys sie w asyście policji-dobre bo co? Pojechałam gdzieś np na wczasy? On nawet nie będzie znał adresu więc znów mijasz sie z prawdą /a zameldowany jest u mnie, na moim mieszkaniu nie jego/
          Next
          Do prokuratur owszem Demon.. ma racje mogę np być świadkiem w grupie zorganizowanej i i innch ciekawych rzeczach
          No fakt nóg nie umiem trzymać razem bo mam 26lat i bede miała 2dziecko
          Wiem ,ze twój post miał mi zepsuć humor, ale odwrotnie bardzo mi poprawił i dziękuję ci za niego bo teraz rozumiem, ze tacy idioci jak mój ex się zdarzają i trzeba nauczyć się żyć obok nich
    • blue_romka Re: Znów ojciec mojego dziecka... pomocy mam dość 15.10.10, 11:10
      Spokojnie, to tylko miesiąc, wytrzymasz.
      Spróbuj ograniczyć spotkania z ojcem, najlepiej uciekając się do jakichś pretekstów (a to mały przeziębiony, a to musicie coś załatwić)- może się uda przeciągnąć sprawę. Jak ojciec będzie bardziej nalegał, to rzeczywiście lepiej u Ciebie w domu, mimo że nie masz ochoty na spotkania z eksem, to tak będzie lepiej dla synka.
      A z psychologiem na razie się nie spiesz, myślę, że nie dzieje się nic aż tak poważnego. Może będzie potrzebny później, jak się przeprowadzicie, a może wcale.
Pełna wersja