smuti26
15.10.10, 10:55
Znów wynikła sytuacja z ojcem mojego 1 dziecka. Wziął wczoraj małego i nakład mu do głowy, ze tata bedzie płakał jak on się wyprowadzi, ze mu nie wolno się wyprowdzać, że tatusiowi pęknie serduszko. Mały całą noc płakał mam dosć. Wyprowadzamy się 120km za miesiac. O n mnie nęka że nie pozwoli mi go zabrać itp Wiem , ze gadać może. Byłam u prawnika wiem na czym stoję ale o tym nie wspomniałam /a zdarzyło się któryś raz/ jego chora matka lecząca się psychiatrycznie też mu takie rzeczy wkładac zaczęła do głowy.
Mały całą noc dziś płakał, nie spał że tata będzie płakał jak on wyjedzie, ze on chyba z nim zostanie jak ja obiecam, że nie będę płakać bo on nie wie co zrobić
JA TEŻ JUŻ NIEWIEM...
Postanowiłam, ze nie pozwolę aby on go brał bo robi mu krzywdę ale co? Wizyty u mnie? Nie chce przebywać z nim w jednym pokoju sam na sam
Może zgłosić się do psychologa z małym nie wiem już sama...
Co ja mogę zrobić?
MAM DOŚĆ JESTEM W 4MIES CIĄŻY A TEN DUPEK MNIE NISZCZY...