odbieranie telefonów podczas spotkania

25.10.10, 08:12
Mam przyjaciółkę, taką jeszcze od podstawówki. Do niedawna spotykałyśmy się dosyć często, co drugi, trzeci dzień. Ja od 3 miesięcy jestem mamą, w związku z czym wiadomo, że nie mogę już poświęcać jej tyle czasu co wcześniej. No ale tak raz na tydzień mniej więcej uda nam się wyskoczyć na jakąś kawę czy coś, z tym, że nie są to już kilkugodzinne posiadówy i ploty jak kiedyś. Dlatego właśnie, że nie ma go za wiele, ten czas jest dla mnie tak cenny, kiedyś gadałyśmy o wszystkim, teraz o sprawach najważniejszych bo po prostu tylko na to starcza nam czasu. Chociaż nie zawsze. Moja przyjaciółka ma bardzo irytujący mnie zwyczaj. Otóż, jak ktoś zadzwoni do niej podczas naszego spotkania ona nie potrafi powiedzieć "teraz nie mogę rozmawiać, oddzwonię później" tylko gada, gada i gada....10, 15, 20 minut.... o dupie Maryni itp. A ja jak ten debil siedzę i słucham. Obojętnie kto to jest, ojciec, siostra, koleżanka ze studiów czy ostatnio nawet pani od operatora sieci komórkowej! Po tym ostatnim powiedziałam jej, że nie jest mi miło, że kiedy ja przebieram nogami bo może dziecko w domu płacze czy coś a ona sobie ustala nowy plan taryfowy, przecież mogła poprosić tę kobietę żeby zadzwoniła za godzinę czy wieczorem czy coś... I tak jest zawsze, nie wiem jak jej wytłumaczyć, że jest mi przykro, że czas który czasem naprawdę z trudem uda mi się wygospodarować na spotkanie z nią ona poświęca na rozmowy które naprawdę mogłyby poczekać. A potem jest zdziwiona, że muszę już lecieć do domu. Do tego zawsze się spóźnia, zawsze! Czuję się lekceważona, tak jakby ona nie szanowała mnie i mojego czasu. Ostatnio miałam ochotę po prostu wyjść z kawiarni bez słowa, ani nic, ale za bardzo zależy mi na tej przyjaźni.
    • nick_ze_hej Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 08:35
      I to jest wątek dotyczący zycia rodzinnego? Jeśli już, to chyba bardzo posrednio. Napisz na forum savoir vivre.
      forum.gazeta.pl/forum/f,10226,Savoir_vivre.html
      • anka_1234567 Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 08:40
        Wiesz, tez tak pomyślałam, ale nie bardzo wiedziałam gdzie go umieścić, a ona dla mnie to prawie jak rodzina... :)
    • blue_romka Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 09:55
      No cóż, koleżanka prawdopodobnie się nie zmieni. Ma taki charakter, takie wyznaje zasady, to co Tobie przeszkadza, dla niej nie jest problemem. Możesz albo ją zaakceptować taką, jaka jest, albo zerwać znajomość.
      Moja mama zerwała znajomość z koleżanką, która notorycznie się spóźniała, a kiedyś zaprosiwszy gości (w tym moją mamę) na imieniny, w momencie ich przyjścia była jeszcze w szlafroku i papilotach i dopiero wkładała ciasto do piekarnika. Mamę drażniło to wszystko tak bardzo, że nie dała rady i zrezygnowała ze znajomości.
      Decyzja należy do Ciebie.
    • doctor.no.1 Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 10:12
      :) też mam taką przyjaciółkę :) która łączy w sobie oba zachowania. Zapraszała na obiad, a jak przychodziłam, to miałam zabrać się do pomocy w przygotowaniu, bo ona zawsze spóźniona. Rozwiązanie znalazałam takie, że albo umawiam się na WSPÓLNe przygotowanie obiadów (aczkolwiek niechętnie) albo programowo spóźniam się godzinę, ale o umówionej dzwonię i mówię, jeszcze nie wyszłam z domu i trochę się spóźnię. Zawsze słysze, że nic nie szkodzi, bo jeszcze to, tamto i siamto.

      Z rozmowami telefonicznymi nie poradziłam sobie. Czekam aż skończy pogaduchy...
      • baszi Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 12:17
        a ja bym poprosila zeby wylaczyla telefon :D
        • kochamkotyijuz Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 16:53
          Nie toleruje spoznialstwa-dla mnie to brak szacunku dla drugiej osoby.Mialam przyjaciolke ,teraz jest powiedzmy dobra kolezanka, ktorej juz nie traktuje serio.Sama do tego doprowadzila.Wiele razy mnie zawiodla,przykladow na peczki.Potrafila sie spozniac nawet do 2 godzin.Momentem przelomowym byla sytucja w ktorej moja "przyjaciolka"umowila sie ze mna u niej w domu i spoznila sie ponad godzine a ja zmuszona bylam czekac pod drzwiami na schodach.Wtedy dotarlo do mnie ,ze ona sie nie zmieni a ja tego juz dluzej tolerowac nie potrafie.
          A jesli chodzi o gadulstwo to czasem moj maz podczas spaceru tylko we dwoje albo np w restauracji tylko we dwoje odbierze jakis telefon i nawija pol godz.Szlag mnie trafia!!!bo slysze ,ze rozmowa choc moze z pozoru i wazna rownie dobrze moglaby byc przeprowadzona w innym terminie.No ,ale on ma mnie na codzien ; )))
          Jesli chodzi o spotkania z przyjaciolkami to pogaduchy sa na tyle wciagajace ,ze nasze komory siedza gdzies gleboko w torbie pod stolem i nawet nie slyszymy ze dzwonia tak jestesmy pochloniete rozmowa.Jesli mamy tylko godzine lub dwie wykorzystujemy kazda minute bo obu nam na tym zalezy.Nie wyobrazam sobie ,zeby moja przyjaciolka podczas takich spotkan miala sobie plotkowac przez telefon o glupotach olewajac mnie przy tym.Mysle ,ze poczulabym sie zlekcewazona i z czasem stracilabym ochote do wspolnych spotkan.
    • doczegotopodobne Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 25.10.10, 21:29
      Powiedz wprost przyjaciółce, co jest dla Ciebie problemem i o co ja prosisz. I tak kilka razy, może dotrze. A jak po iluś razach sytuacja się powtórzy, to po prostu wyjdź z kawiarni(?) w trakcie jej rozmowy.
      • hanna26 Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 26.10.10, 23:49
        Co do telefonów, to nie będzie z tym chyba większego problemu. Po prostu pokaż na migi koleżance, że musisz już wychodzić, to szybko skończy rozmowę. I tak za każdym razem. Myślę, że w końcu się nauczy.
        Natomiast jeśli chodzi o spóźnialstwo, to na to nic ci już nie poradzę. Nie poradzę, ponieważ sama mam męża - wiecznego spóźnialskiego. Mój M nie ma kompletnie poczucia czasu, nie potrafi się spieszyć i znany jest ogólnie z tego, że zawsze ma "godzinkę luzu". Tak już jest, wszyscy się przyzwyczaili - a że poza tym jest cudownym człowiekiem, na którego zawsze warto czekać - więc czekają. I ja też zaakceptowałam tę jego wadę i kocham go pomimo niej - ostatecznie każdy ma jakąś, a ta nie jest jeszcze najstraszniejsza.
        Dlatego, jeżeli koleżanka jest z natury osobą spóźnialską - będzie się spóźniać, i nic już na to nie poradzisz. Pozostaje ci albo to zaakceptować, albo przestać się spotykać.
        • roz.maryn Re: odbieranie telefonów podczas spotkania 27.10.10, 09:47
          To nie przyjaźń. Przyjaciel tak nie postępuje
Pełna wersja