Sytuacja rodzinna po rozwodzie

30.10.10, 12:03
Problem dotyczy mojego przyjaciela. Jego rodzina się rozpadła, po 20 latach małżeństwa.Nie było drastycznych epizodów, nikt nikogo nie bił, nie zdradzał, nie było alkoholizmu itp. Po prostu uczucia i wspólnota zanikła, nic ich nie łączyło, działali sobie na nerwy, więc postanowili się rozejść. W zgodzie, bez szarpaniny.Odczekali aż ich wspólna jedyna córka skończy 18 lat , podzielili majątek i wzięli rozwód.On znalazł nową partnerkę, ona nie. Córka mieszka z matką.I tu zaczął się problem.Do niedawna kontakt ojca z córką (i przez cały czas) był bardzo dobry, teraz pod wpływem matki córka znienawidziła ojca, nie chce go znać, zerwała z nim wszelkie kontakty, z jego rodziną (dziadkowie) też. Oświadczyła że go nienawidzi, że zniszczył jej matce i jej życie , że jest złym, podłym człowiekiem i że ona nie chce mieć już nigdy z nim nic do czynienia.Facet cierpi, próbował już wszystkiego by córkę odzyskać. Ona nie chce z nim nawet rozmawiać, blokuje wszelkie próby kontaktu.Również jego rodzice nic nie wskórali, też z nimi nie chce rozmawiać. Skreśliła ich z życia.On nie chce pogodzić się z tą sytuacją, kocha córkę, zależy mu bardzo na niej. Rozmowy z jej matką, nie przyniosły nic, ona ma chorą satysfakcję że tak się stało.Co można jeszcze w takiej sytuacji zrobić? Ja nie wiem co mu poradzić?!
    • marzeka1 Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 12:51
      Na razie nic, tak po prostu, bo sprawa jest zbyt świeża.
      • mister_yeasy Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 13:11
        taka sytuacja trwa już ponad rok czasu
        • demonsbaby niestety czekać ... 30.10.10, 14:19
          aż córka dorośnie do nawiązania normalnych relacji z ojcem. Oczywiście, jeśli to matka stoi za mieszaniem w głowie córce, to jest to tylko godne pożałowania i krytyki. Jednak mogę zapewnić, że z czasem wszystko się obróci przeciwko matce, która toczy jad.
          Ojcu doradziłabym kontakt jakikolwiek z córką (nawet listowny), żeby ją zapewnił o swoich uczuciach i kochaniu, że nigdy nie przestanie być częścią jego życia, a kiedy będzie gotowa to jego dom dla niej zawsze stoi otworem. Przekonywanie na siłę do siebie, nachalność w kontaktach przy takim nastawieniu córki też nie jest dobre. Po prostu niech zapewni ją, że jest jej prawdziwym przyjacielem, na którego zawsze może liczyć. Tym samym, dla dobra córki, niech z matki nie robi potwora.
          • verdana Re: niestety czekać ... 30.10.10, 14:44
            17-nasto czy 18-nasto latka to nie osmiolatka, ktorej mamusia może wmowić wszystko. mam wrażenie, ze musi się za tym kryć coś jeszcze, a nie tylko nastawianie matki przeciw corce.
            Może kolega, zamiast przyjąć tezę - to wszystko przez ex, zastanowiłby się, czy sam czegoś niechcący nie zrobił takiego, że corka ma dość?
            • burza4 Re: niestety czekać ... 30.10.10, 15:54
              verdana napisała:

              > 17-nasto czy 18-nasto latka to nie osmiolatka, ktorej mamusia może wmowić wszys
              > tko. mam wrażenie, ze musi się za tym kryć coś jeszcze, a nie tylko nastawianie
              > matki przeciw corce.

              Dokładnie. Mojej córce w tym wieku otworzyły się oczy na wady ojca, i to znacznie pogorszyło ich relację.

              Bardzo łatwo zwalić wszystko na złą eks żonę, elegancko wybielić siebie i skrzętnie unikać zastanowienia się nad sobą. Mam taki przypadek w rodzinie, do faceta po 30 latach nadal nie dotarło, że dzieci nie chcą go znać nie dlatego, że matka je źle nastawiła, tylko dlatego, że on sam jest zaburzony i toksyczny.
            • marc.el Re: niestety czekać ... 02.11.10, 12:29
              verdana napisała:

              > 17-nasto czy 18-nasto latka to nie osmiolatka, ktorej mamusia może wmowić wszys
              > tko. mam wrażenie, ze musi się za tym kryć coś jeszcze, a nie tylko nastawianie
              > matki przeciw corce.
              hmm znam dziewczynę 24-lata, matka rozwiedziona od "zawsze" i od "zawsze" twierdzi, ze faceci to bydło i zło ...
              Ta młoda kobieta powtarza słowa matki jak mantre ..... acha , nigdy nie miała chłopaka.
              i tu mam na myśli chłopaka TYLKO DO CHODZENIA za rękę, noooooo może TYLKO buzi ;-P


              > Może kolega, zamiast przyjąć tezę - to wszystko przez ex, zastanowiłby się, czy
              > sam czegoś niechcący nie zrobił takiego, że corka ma dość?

              A i owszem też to może być ....
              • morekac Re: niestety czekać ... 02.11.10, 12:40
                No, ale to było od zawsze. Tu mamy do czynienie z dziewczyną, która przez lat 16 czy 17 miała niezakłócony z ojcem kontakt...
    • nutka07 Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 15:20
      A Ty jestes nowa przyjaciolka taty?

      Dziewczyna nie jest dzieckiem, swoje widziala i widzi. Moze to Ty nie wiesz wszystkiego.
    • falka32 Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 15:53
      Odczekali aż ich wspólna jedyna córka skończy 18 lat , podzielili majątek
      > i wzięli rozwód.On znalazł nową partnerkę, ona nie.

      Moja pierwsza myśl dotyczy tego wątku.
      Odczekali wspólnie, aż matka osiągnie wiek, kiedy w zasadzie wiele kobiet wypada z rynku randkowego a faceci jeszcze nie. W każdym bądź razie - statystycznie tak to wygląda. On ma partnerkę, ona nie. Ja na miejscu córki mogłabym mieć pomysł taki, żeby mieć żal do ojca, że "wpędził matkę w lata" i tym samym przekreślił jej szansę na ułożenie sobie jeszcze życia z kimś innym, może nawet urodzenie następne dzieci. A że pretekstem była osoba córki, tym bardziej córka może nie chcieć czuć się winna i obwiniać ojca.
      • marc.el Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 02.11.10, 12:32
        falka32 napisała:

        > Odczekali aż ich wspólna jedyna córka skończy 18 lat , podzielili majątek
        > > i wzięli rozwód.On znalazł nową partnerkę, ona nie.
        > że pretekstem była osoba córki, tym bardziej córka może
        > nie chcieć czuć się winna i obwiniać ojca.
        hmm , jeśli jej o tym powiedzieli, to tak , al eto musiala by autorka wątku powiedziec ..
        • falka32 Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 02.11.10, 22:46
          Jeżeli nie powiedzieli, to nastolatka widząc sytuację, może dośpiewać sobie jeszcze mocniejszą wersję, że ojciec zrobił to z premedytacja, tzn przetrzymał matkę i "wbił ją w lata" po czym odfrunął.
    • eastern-strix Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 17:31
      Corka identyfikuje sie z matka (i trudno jej sie dziwic). Widocznie byc moze w domu dzialy sie rozne rzeczy, moze rzeczywiscie pan maz 'zarzadzil',ze maja zostac razem az corka bedzie dorosla. Zona, jesli byla finansowo zalezna od meza, pewnie sie zgodzila i dalej zasuwala (bo domyslam sie,ze maz nie byl tzw. 'kurem domowym'). No i corka sobie uswiadomila,ze dorosla w domu bez milosci, za to byc moze z matka-sluzka, bo panu ojcu tak bylo wygodnie.

      Nie mowie,ze tak jest,ale jesli to prawda, to moze tu trzeba szukac przyczyny.

      18-latka to ciagle jeszcze mloda osoba,moze po prostu szuka wytlumaczenia tej sytuacji, a znalezienie winnych zawsze pomaga, to mechanizm znany jak swiat (popatrz na politykow ;)

      Jednak uwazam,ze jesli matka 'miesza corce w glowie' to zle robi. Niektore osiemnastolatki sa jeszcze zupelnie 'zielone' i daja sie zlapac.
    • triss_merigold6 Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 18:05
      Nie podniecaj się tak rzekomą krzywdą przyjaciela, jeśli dotąd osiemnastolatka miała dobry kontakt z ojcem to tylko z powodu rozwodu nagle się od tatusia nie odwróci. Coś jeszcze musialo byc grane.
      • mister_yeasy Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 18:24
        nutka07 30.10.10, 15:20 Odpowiedz
        >A Ty jestes nowa przyjaciolka taty?

        Nie jestem, z tego prostego powodu że jestem płci męskiej.

        Oczywiście nie znam sytuacji tak jak znają ją sami zainteresowani. On nie twierdzi że jest bez winy, na pewno też popełnił sporo błędów. Czasu cofnąć się nie da, ale on by chciał na przyszłość uniknąć następnych i chciałby wiedzieć co sprawiło że córka nagle się od niego odwróciła. A ona nie chce rozmawiać.
    • enith Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 18:45
      Nie zgadzam się z opinią, że 18-latki nie da się zmanipulować i nastawić przeciwko ojcu. Da się, jeśli tylko wie się jak, a któż miałby lepiej to wiedzieć jak, niż matka, która to dziecko wychowała? Zmanipulować można nawet osobę starszą, czego jestem świadkiem w mojej własnej rodzinie, przy czym chodzi o syna ponad dwudziestoletniego, którego rozwiedziona i rozgoryczona matka nastawia przeciwko swojej eks teściowej, a babci tego syna (z którą ten po rozwodzie rodziców zamieszkał). Chłopak nie jest głupi, jest rozsądnym i trzeźwo myślącym młodym mężczyzną. Mama jego, równie niegłupia, jest za to doskonałą manipulantką i intrygantką, która w parę raptem lat po rozwodzie zmieniła kochającego wnuka w nabzdyczonego, buntującego się przeciw dziadkom i ich porządkom człowieka. Po każdej wizycie u matki chłopak wraca naburmuszony i zły, a wściekłość odreagowuje na dziadkach, co fatalnie wpływa na ich, i tak już napięte stosunki.
      Co do córki twojego przyjaciela, jeśli ona nie chce kontaktu, trzeba to uszanować. Nie pozostaje nic innego, niż uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję, że jeśli bunt córki wynika z działań matki, a nie faktycznych zaniedbań ojca, to córka, prędzej czy później, nawiąże z ojcem nowe kontakty. Teraz zmuszać ją do nich jest bez sensu i przynieść może więcj szkody, niż pożytku.
      • 3-mamuska Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 30.10.10, 19:05
        Ja ci powiem z wlasnego doswiadczenia.
        Ojciec nic nie zrobi,tak jak moja matka nie byla nic w stanie zrobic.
        MOja mama wstapila o rozwod,ja w wieku 14 na szczescie moglam decydowac co chce zrobic,i zostalam z ojcem,matki przez dlugi okres nie widzialam ,tato nigdy o niej zle nie mowil,naklanial do zejscia sie.
        Po wielu latach ja nadal mam sporodyczny kontakt z matka,mam do niej zal,bo ojciec bardzo sie zestarzal jak odeszla,potem w koncu umarl jako mlody 45 letni facet.Bo przestal dbac o siebie zaniedbal lekarza nie mial tej radosci zycia.
        Moze corka nie ma zalu o rozwod ,a o nowa kobiete,moze czuje sie "zdradzona" przez ojca ze juz nie jest dla niego wazna.
        Zamienil corke i byla zone na nowa rodzine i nie moze oczekiwac od corki, ze bedzie chcetnie czascia jego nowego zycia.Moze kiedys dziewczyna kiedys zmieni zdanie a moze nigdy.
    • tully.makker Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 05.11.10, 10:57
      Nie tylko 18 latka, ale i intelignetnego 8 latka trudno jest urobic w jakims kierunku.

      Ale o wiele przyjemnisj jest myslec, ze brak wiezi to cudza wina, a nie wlasna.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Sytuacja rodzinna po rozwodzie 07.11.10, 19:59
      Być może córka postanowiła ukarać ojca z rozwód. Po swojemu przelała na niego całą winę za rozstanie i za rozpad rodziny na której jej może zależało. Do tego może dochodzić specyfika wieku.
      Wspierać przyjaciela w trudnej sytuacji i zachęcać do podejmowania kontaktu z córką , niezrażania się jej zachowaniami i trwania na pozycji ojca. W żadnym razie ojciec nie powinien podejmować działań odwetowych typu obrażanie się, zerwanie kontaktów. Dzięki temu sprawa może skończyć się szybki.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja