pierwsze święta po....

07.11.10, 15:50
dzisiaj córka zapytała jak bedziemy spędzac święta w tym roku...
młodszy syn pisze listy do mikołaja.
a ja najchetniej przespałabym ten okres i obudziła się już w nowym roku....
ale dla dzieci cos urządzić trzeba, choinke ubrac, prezenty kupic i tylko wieczorem bede sobie mogła poryczec w poduszkę ....
jestem tu nowa, mój mąz zmarł nagle 2 mies temu.
zostałam z dwójką dzieci.
jakos sie trzymam...podobno....
płacze wieczorem jak dzieciaki śpią albo pod prysznicem gdy nie słyszą....
ciężko strasznie.... ale wiem że nie tylko mi w tej sytuacji...
pozdrawiam
    • proy0311 Re: pierwsze święta po.... 07.11.10, 19:49
      Witam. Ja już trochę tu piszę bo wtedy lżej. Choć minęły 73 dni .Dla naszej rodziny to też będą pierwsze święta bez...nie wyobrazam ich sobie. Wszystko jedno czy nas ktoś zaprosi czy do nas przyjedzie...i tak...pustka.Moje dzieci mają 11 i 19 lat. Już czuję te łzy.
    • luccio1 Re: pierwsze święta po.... 07.11.10, 22:29
      Spróbuj zrobić tak:
      drzewko ozdobić w tym roku tylko światełkami (ew. dodaj gwiazdę na szczyt) -

      a potem co rok dokładaj po kilka ozdób.

      A może uda Ci się sprawić, żeby te światła na drzewku stały się na nowo światłem żywych świeczek?
    • black_fenix Re: pierwsze święta po.... 07.11.10, 23:54
      Jak ja Cie dskonale rozumiem......:(
      Dla mnie i mojej dwojki dzieci to tez pierwsze samotne Swieta. Moj maz zmarl nagle 108 dni temu. Nawet nie chce o tych swietach myslec!!!
      Jedziemy na cale dwa tygodnie do moich rodzicow. Nie wiem jak ja wytrwam.
      Ja tez ponoc sie trzymam. Ponoc, bo na zewnatrz tak to chyba wyglada a w srodku- ruina. Staram sie byc silna i dzielna dla dzieci ale jak dlugo dam rade to nie wiem. Bo z kazdym mijajacym dniem jest mi gorzej.....
      Pozdrawiam!
      • smutna_26 Re: pierwsze święta po.... 08.11.10, 00:22
        Dla mnie to drugie święta bez M. Najchętniej spakowałabym siebie i dzieci i już teraz wyjechała gdzieś gdzie świąt nie ma. Kiedyś bardzo lubiłam święta i czekałam na nie a teraz je wręcz nienawidzę. Dla mnie mogłyby nie istnieć. Wogóle mam ogromny kryzys wiary i już chyba w nic nie wierzę i dopóki ktoś nie nada na nowo sensu mojemu życiu to to się nie zmieni. Nigdy nie pomyślałabym że dojdę w życiu do takiego etapu. Przykre to ale niestety prawdziwe.
        • kasik2222 Re: pierwsze święta po.... 08.11.10, 08:44
          moje święta bez męża będą już czwarte. Jeszcze ani razu nie ubrałam choinki. Mąż zmarł 25 listopada, więc pierwsze świeta to był koszmar.
          A W tym roku muszę już choinkę ubrać , córeczka ma 4 lata i już się dopomina, wcześniej nie rozumiała. Ale nie wiem - jakoś dla mnie ta choinka to symbol szczęścia, jakoś cięzko mi się przełamać... żeby nie było że już Go nie pamiętam...
          • magdatysz Re: pierwsze święta po.... 08.11.10, 11:00
            Co znaczy MUSISZ ubrac choinkę? Wcale nie musisz, bo jak bedziesz MUSIAŁA to będziesz nieszczęśliwa i twoje dziecko tez cieszyć się nie bedzie bo ubieranie choinki skojarzy jej się ze smutnym wydarzaniem. A więc ty z tego strojenia drzewka uczyń święta. Po piwrwsze skor mała ma 4 lata to zacznij z nią już robić ozdoby choinkowe - i składaj do pudełaka. kup nowe lampki po to zeby satrych nnie wyciągac bo znowu będziesz miała jakies skojarzenia. Na końcu z małą idż po tą choinkę nie musi być ogrmona - niech córcia wybierze taką jaka jej sie będzie podobała - a potem ją wspólnie ubierajcie w te zrobione przez was rzeczy. Zobaczysz ile z tego wszystkiego będzie płynęło dziecięcej radości i jak inaczej do tego podejdziesz.
            Pozdr.
            M.
    • mar-y88 Re: pierwsze święta po.... 08.11.10, 18:04
      Dla mnie to 2 święta bez mojego ukochanego, poprzednie też były bez choinki. Moja córka ma 2,5 roku także mam nadzieję że jeszcze nie upomni się o choinkę, jakoś nie sądzę abym była na to gotowa... najgorsze jest to że tą cholerną, pieprzoną choinkę wspólnie z moim ukochanym ubrałam tylko raz... byliśmy, młodzi, mieszkaliśmy ze znajomymi, choinkę mieliśmy gdzieś, a teraz tak bardzo bym chciała cofnąć czas i ubrać to przeklęte drzewko RAZEM Z NIM. ja także marzę tylko o tym aby święta przespać...
      • mariola008 Re: pierwsze święta po.... 08.11.10, 20:47
        Trzecie święta bez ukochanego. Każde jakoś przeżyte. Jakoś...
        Bez radości i bez emocji no ale i mały czeka więc znowu założę "maskę ". Ubierzemy choinkę , będą prezenty . Nienawidzę życzeń ,bo bolą najbardziej.
    • agni-123 Re: pierwsze święta po.... 11.11.10, 00:58
      Mój mąż zginął nagle 2 lata temu w listopadzie i te pierwsze święta były okropne. Mimo, że mieszkam z rodzicami i był jeszcze mój brat w domu, zaprosiliśmy kuzynki na wigilię, żeby nie być samym.Choinkę ubrałam dla córek chociaż nie miałam ochoty, bo tradycją było, że to mąż zawsze ubierał ją z córkami. Wtedy razem ją ubierałyśmy, płacząc i wspomnając. Prezent pod choinkę był taki jak ustaliliśmy jeszcze z mężem. Teraz to już trzecie święta bez Niego i każde są i będą inne niż te przed. Ale te pierwsze są najgorsze i najbardziej pamiętliwe.
      • abi-23 Re: pierwsze święta po.... 17.11.10, 13:55
        u mnie też to będą drugie święta, pierwszych nie pamiętam zupełnie, leczenie mąż siostry w szpitalu po tym samym wypadku, mam fantastycznych rodziców i przetrwałam tylko dzięki nim, tak samo będzie w tym roku, a choinka.....każdy musi sam to przetrawić, nie ma cudownej rady
        wszystkim spokoju mimo wszystko
    • grosz-ek Re: pierwsze święta po.... 11.11.10, 20:48
      Wolę nie ryzykować świąt w domu - zwłaszcza, że jako facet nie mam najlepszego w tej materii przygotowania. Pewnie ubierzemy choinkę przed świętami, ale na nie same wyjedziemy do rodziców żony. Przy stole wigilijnym, to tradycyjne puste nakrycie będzie tym razem dla Niej. Niech w ten szczególny wieczór przyjdzie i spędzi go z nami.
      • grosz-ek Re: pierwsze święta po.... 17.11.10, 23:51
        No i mam problem. Córka obraziła uczucia babci, nie rozmawiają ze sobą, nie dzwonią do siebie. A ja nie wiem co mam robić. Takimi rzeczami zajmowała się żona. A teraz mam ja wchodzić między córkę a teściową ?
    • marzkaf Re: pierwsze święta po.... 19.11.10, 21:43
      To będą moje/nasze pierwsze święta bez Niego.

      Nie chcę ich, nie chcę życzeń i prezentów. Chcę to przespać, przeczekać.
      Ze względu na dzieci muszę jednak trzymać emocje na wodzy i jakoś przez ten banał przejść.
      Wyjadę do rodziców, tak będzie chyba łatwiej, choć nie mam co do tego pewności, bo rodzice nie rozumieją mojego żalu i niechęci do boga, wiary i całej tej szopki. Przykre to, ale nie mam do nich pretensji, takich jak oni mają o to do mnie. I jedynie teściowa rozumie mnie doskonale...ale ona chce być w te święta sama. Zresztą powiedziała, że w tym roku nie ma dla niej świąt.
      Dzieci są jeszcze małe, więc należy się im odrobina beztroski i szczęścia. Choć to co najważniejsze stracili w połowie....

      Pozdrawiam Was wszystkie/ich serdecznie. Smutno mi bardzo, że jest nas aż tyle/u.
      • grosz-ek Re: pierwsze święta po.... 19.11.10, 23:44
        > Pozdrawiam Was wszystkie/ich serdecznie. Smutno mi bardzo, że jest nas aż tyle/
        > u.

        Z jednej strony - tak. Ale z drugiej - nie jesteś w swoim nieszczęściu sama. Są ludzie, którzy doskonale rozumieją Ciebie, bo są dokładnie w takiej samej sytuacji. Też mają listopad w sercu ...
        • beattrix120309 Re: pierwsze święta po.... 25.11.10, 23:29
          Moje to drugie święta bez męża....z pierwszych mało co pamiętam, byłyśmy z córeczką u mojej siostry. Nie chciałam nigdzie jechać ...chciałam byc w domu ale ze względu na małą nie mogłam. Tam były dzieci a ja spokojnie po wigilii mogłam uciec na chwilkę żeby sie wypłakać. Choinkę jakoś tam ubrałyśmy.
          W tym roku mieszkamy już w nowym mieszkaniu i mamy zamiar zaprosić do siebie gości, mała zażyczyła sobie żywą choinkę i pieczenie pierników. Nie będą to radosne święta , będzie kolejny pusty talerz, ja radosnych świat już nie pamiętam jak byłam panienka zmarła moja mama( tato wychowywał nas samę a byłyśmy trzy kobiety) i zawsze łzy płyną przy stole a serduszko ściska.....w tym roku znów mocniej..(((
          Mimo wszytko chcę żeby te święta były radosne dla mojej córeczki...żeby jej buzia była uśmiechnięta a ona radosna ...mimo że ma tylko mamę.
          Wszystkim życze iskierki radości i wytrwania.
    • lynka81 Re: pierwsze święta po.... 30.11.10, 22:53
      u mnie również to będą pierwsze święta.
      mój mąż snuł plany już na te święta po zeszłych świętach bo cieszył się na naszą powiększającą się rodzinkę i nowy dom. wcześniej on sam miał smutne święta przez wiele lat bo zginęła tragicznie jego mama. a teraz ja będę mieć smutne święta. nie chcę ich w żaden sposób obchodzić, moje dzieci są małe. najbardziej chciałabym wyjechać gdzieś daleko, gdzie jest słońce i 25 stopni i nie ma atmosfery świątecznej.niestety z różnych względów to mało możliwe.
      nie chcę też żadnych życzeń. chciałabym by te 3 dni były zwykłymi pracującymi dniami.
      moi rodzice bardzo mi pomagają, są kochani, ale mają naturę powinnościową, że muszą, trzeba, wypada. i ja czuję się przez to egoistką, że nie chcę uczestniczyć w świetach, nie chcę nic przygotowywać, dawać prezentów, jeść wigilinych potraw itd.
      naprawdę nie wiem jak to zniosę.
      Pozdrawiam Wszystkich
Pełna wersja