barbra25
08.11.10, 20:24
Kochane baby, babsztyle, nygusy i brudasy! Może to żałosne co teraz będę wypisywać, możecie mnie krytykować, jestem przyzwyczajona do krytyki, więc przeżyję.
Mojego męża uważałam za totalnie podporządkowanego swojej matce ale dzisiaj fajnie zareagował na jej docinki w moim kierunku. Ja byłam w drugim pokoju więc można powiedzieć, że nie uczestniczyłam w dyskusjach na mój temat, szczerze to starałam się nie słyszeć za dużo bo potem tylko niepotrzebnie się przejmuję ale wiem, że matka mojego męża miała jakieś pretensje o to, że pominęłam ją w swoich planach, a mąż wychodząc spokojnie odparł do niej: "to napisz do świętego mikołaja albo czerwonego kapturka"... Uśmiałam się.
Może to nie ładne, że tak niestosownie potraktował matkę, nie wiem...