Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę.

14.11.10, 21:37
Jestem z mężem 12 lat, 6 lat po ślubie. Mamy 2 córeczki. 3 tygodnie temu dowiedziałam się, że w naszym życiu jest ta trzecia. Nie ma seksu, romansu, ale jest jakieś uczucie, podniecenie, fascynacja, bratnia dusza. To z jego strony. Z jej strony jest miłość. Ta wiadomość spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Ona ma 3 letniego synka i męża, z którym jest w trakcie rozwodu. Odeszła od niego mając nadzieję, że mój mąż od nas odejdzie do niej. Na razie nie odszedł. Pogubił się. Ja tkwię w tym chorym trójkącie mając nadzieję że wszystko będzie dobrze. Jestem opoką dla męża mimo iż w sercu mam ogromny żal i strach. Mój mąż nie wyobraża sobie że od nas odejdzie, ale też chce utrzymywać tamtą przyjaźń. Ja również staram się być dla męża przyjaciółką. Wysłuchuję wszystkich jego rozterek zaciskając zęby, nie pokazując złości i rozgoryczenia. Najgorsze jest to, że Ona wplątała go w swoją sieć niczym pajęczyca. To co męża odtrąca ode mnie, u niej go fascynuje. Mój mężczyzna zawsze niezależny, mający swoje zdanie, nieugięty, wielki indywidualista, daje się jej sterować niczym marionetka. Totalnie go zmanipulowała. To ma być przyjaźń, ale gdy mąż mial wczoraj bardzo zły dzień, ona się na niego wypięła. To mi się wypłakał w ramię. A dziś jak potulny piesek do niej poleciał. Najlepsze jest to, że on ma świadomość tego wszystkiego, ale nie potrafi (nie chce) się z tego wyplątać. W jednej sprawie mam nad nią przewagę. Mi ufa i jest mnie całkowicie pewny. Jej nie jest, do końca jej nie ufa. Dziś mi powiedział, że daję mu szczęście, pewność i stabilizację. Ale jestem nudna. A ona daje mu TYLKO nerwy, ale i tym samym adrenalinę. Są tacy sami, mają takie same poglądy i charaktery. I to go w niej fascynuje. Utkwił w tym po uszy, wie że źle robi, bo krzywdzi mnie, ale chce to ciągnąć dalej. Nie potrafię mu postawić ultimatum bo boję się, że wybierze ją. A tego nie chcę. Ja równiez w tym utkwiłam, bo wolę być z nim i się męczyć i być nieszczęsliwą aniżeli miałabym żyć bez niego. Powoli opadam z sił.
    • blue_romka Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 14.11.10, 21:50
      Jeśli, jak piszesz "wolę być z nim i się męczyć i być nieszczęsliwą aniżeli miałabym żyć bez niego", to poproś administratora o skasowanie Twojego postu i nie zawracaj głowy.
      • kaz-oo Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 14.11.10, 22:09
        Albo zmień tytuł wątku na "To ja wpadłam w uczuciową pułapkę".
        I nie pisz o biednym zmanipulowanym mężu. To ty jesteś zmanipulowana przez niego!
    • red.sarah Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 14.11.10, 22:47
      Wypie... go z hukiem z domu, to może mu sie podniesie poziom adrenaliny,co za palant.
      • istota Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 14.11.10, 23:17
        jest dosc oczywiste, ze ta trzecia nie jest dla meza tylko przyjaciolka. Jaki on ma plan? bo na moje oko nie wyglada zeby obecny stan rzeczy sie utrzymal na dluzsza mete.
        Wiec albo trzecia zostanie jego kochanka i bedziecie sobie szczeslwie zyli w trojke
        albo on zdecyduje ze ja kocha i zostawi Cie dla niej
        albo mu w koncu przejdzie i potulnie wroci na lono rodziny zostawiajac trzecia

        pytanie czy chcesz sie nim dzielic z nadzieja, ze kiedys mu przejdzie

        ps. ciekawe co bym zrobila jakby mi maz powiedzial ze jestem nudna. Moze jak bedziesz mniej wyrozumiala to bedziesz mniej nudna?
    • grosz-ek Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 00:14
      Ja jako facet mogę to chyba zaproponować - wystaw facetowi walizkę z jego rzeczami. I albo spada do swojej nowej, albo całkowicie z nią zrywa - najlepiej przy Tobie ma do niej zadzwonić i jej o tym powiedzieć. Żadne półśrodki nie zadziałają. Wóz albo przewóz. A jak zadzwoni do niej, że zrywa, to zrób mu wieczór życia - w końcu jednak wybrał Ciebie. Niech ten jeden raz zabolą go jądra od nadmiaru seksu. Następnie zapomnij o całej sprawie, ale wnioski wyciągnij. 90% mężatek jest zadowolonych z intensywności pożycia, a tylko 30% żonatych. Cóż, widocznie Twój mężczyzna należy do tej większości, co chciałaby bardziej, więc szuka tam, gdzie nie powinien. To kobiety decydują, jak wygląda pożycie małżeńskie. Zadbaj więc bardziej o swego mężczyznę. Może to Ty pisz do niego gorące SMS-y? Może wyślij do niego swoje frywolne fotki MMS? Może załóż dla niego niekompletny strój i w rozmowie telefonicznej opisz, że tak robisz dla niego obiad? Możliwości jest wiele - wybierz te, które Ciebie bawią, a jego będą kręcić. Może przestaw się na myślenie "mój mężczyzna" zamiast "mój mąż"? "Mój mężczyzna do użytku codziennego" ...

      PS. List jest kopią mojego listu z innego, ale bardzo podobnego wątku.
      • aadzia21 off topic do grosz-ek 15.11.10, 09:06
        Rzadko się wypowiadam, ale czytam na tyle często, żeby zauważyć, że grosz-ek ma dla wszytkich jeden tekst i jedną radę. Facet, Ty się normalnie posługujesz szablonem! Jeśli Cię seksualnie skrzywdziła jakaś kobieta, to idź na terapię, jak masz seksualne braki, to sobie je wyrównaj w wiadomy sposób. Te Twoje 90 i 30% już nawet śmieszne nie są.
        • grosz-ek Re: off topic do grosz-ek 15.11.10, 10:03
          > Rzadko się wypowiadam, ale czytam na tyle często, żeby zauważyć, że grosz-ek ma
          > dla wszytkich jeden tekst i jedną radę. Facet, Ty się normalnie posługujesz sz
          > ablonem! Jeśli Cię seksualnie skrzywdziła jakaś kobieta, to idź na terapię, jak
          > masz seksualne braki, to sobie je wyrównaj w wiadomy sposób. Te Twoje 90 i 30%
          > już nawet śmieszne nie są.

          Cóż, skoro ten szablon działa. Ile znasz małżeństw, które rozpadły się od nadmiaru seksu między małżonkami? A ile, które się rozpadły, bo było go za mało?
    • amb25 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 09:03
      Witaj. Zgadzam sie z grosz-kiem.
      On nie ma prawa obarczac cie swoimi problemami. Wiem, niestety z doswiadczenia. Po smierci ojca (matka zmarla wczesniej), mojemu mezowi "odbilo" i wrocila mu jakas milosc do dawnej znajomej. I jeszcze on mi o niej chcial opowiadac. Na poczatku wysluchalam, ale potem sie zdenerwowalam i powiedzialam mu jasno - niech sobie do niej wyp..... a jak nie chce to ma mi nie zawracac glowy, bo to nie moj problem. A jak sobie z tym nie radzi to na terapie. Po paru wizytach mu przeszlo.
      Gdybym mu nie wystawila tych waliz to by pewnie do dzisiaj wydzwanial do niej i mi o niej opowiadal. No ale oczywiscie to bylo ryzyko, bo mogl sie wyprowadzic, a ja nie lubie byc to druga.
      Wiec jeli sie nie boisz to zaryzykuj. Albo wszystko zyskasz albo stracisz, ale sytuacja przynajmniej sie wyjasni. I bedziesz miala spokoj.
    • swinka-morska Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 09:43
      > dowiedziałam się, że w naszym życiu jest ta trzecia. Nie ma seksu, romansu,

      Aha, terefere kuku.
      Pewnie siedzą razem i patrzą się w gwiazdy.

      > Wysłuchuję wszystkich jego rozterek
      > zaciskając zęby, nie pokazując złości i rozgoryczenia.

      Grzeczna dziewczynka, grzeczna.
      Tylko uważaj, bo od grzeczności można walnąć na zawał.

      > Najgorsze jest to, że O
      > na wplątała go w swoją sieć niczym pajęczyca.

      No tak, wredna sucz zasadziła się na niewinnego misiaczka.
    • whiteczeremcha Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 10:08
      Piszesz , że wplątała go w swoją sieć , a przecież od wieków wiadomo ,że do tanga trzeba dwojga. Nie usprawiedliwiaj męża bo jest draniem ,tyle w temacie, a Tobie życzę siły , wez się w garść i nie daj sobą manipulować !
    • azalia21 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 10:23
      To już kolejny tego typu wątek na forum. Usilnie się zastanawiam i głowę sobie łamię nad tym, skąd się w kobietach bierze przyzwolenie na takie traktowanie przez facetów. Mąż z samej definicji to osoba, dla której Ty powinnaś być najważniejsza, Ty powinnaś być przyjaciółką. Gadka o pogubieniu się i manipulowaniu przez tę trzecią jest tak żałosna, że chyba tylko największa idiotka (przepraszam) mogłaby łyknąć coś takiego. Czemu tak łatwo schowałaś swoją godność do kieszeni? W imię czego? On Ci się zwierza z miłości do innej kobiety? Czy Ty w ogóle słyszysz, jak to brzmi? Wiesz co, myśle, że "mąż" nabrałby do Ciebie szacunku, gdybyś nie żebrała o jego miłość, tylko postawiła sprawę jasno- albo Ty, albo ona. Jeśli ja byłabym na Twoim miejscu, nie dałabym nawet tego wyboru, bo nie umiałabym żyć z kimś, dla kogo już nie jestem tą jedyną.
    • daniela11 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 12:49
      Cierpisz na własne życzenie. Ot co.
      A sprytny mężuś to umiejętnie wykorzystuje, gdyż wie, że panicznie boisz się, że odejdzie i wybierze tamtą. Dlatego godzisz się żyć w takim chorym układzie.
      Rozwiązania są dwa: albo nadal będziesz się bała i będziesz tkwić w takiej sytuacji.
      Albo jak pisze groszek spakujesz walizki i wystawisz za drzwi. Wówczas pan mąż będzie musiał wybrać.
    • nowy99 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 13:47
      No to nie bądź nudna i postaw ultimatum skreśleniaprzyjaciółki z jego życia natychmiast!!!!!
      Daj mu na to godzinę.
      I zobaczysz wtedy jak mu skoczy adrenalina!
      I natychmiast przestaniesz być nudna.
      I wróci do Ciebie.

      A jeśli nie pójdzie tak sprawnie, to wykonaj konsekwencje niedostosowania się do warunku ultimatum i zacznij żyć w absolutnej separacji. I złóż pozew o rozwód - nie mów nic. Zobaczysz jak to nim wstrząśnie i pozwoli mu podjąć dobrą decyzję, jak odbierze polecony z pozwem i wezwaniem do sądu.

      Przeca ten gość tobą kręci jak długopiem w dłoni, i to go nudzi i wkurza, że Ty go nie zaskoczysz i nie pokażesz, gdzie zimują te raki, i że nie nauczysz go do siebie szacunku.
      On robi Wam z domu psychiczny kołchoz - a Ty musisz funkcjonować dla dzieci, by te w tym wszystkim nie zwariowały. A on Ci jeszcze dolewa.
      Wybudź się z tego koszmaru. I nie żebraj o miłość o powrót, a wszystko samo powróci.
      Ludzie cenią tylko wtedy, gdy sami się cenimy i pokazujemy swą wartość, a o kobiety mężczyźni potrzebują walczyć.
    • sheer.chance Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 19:52
      1) Wywalic go nie chcesz, bo nie chcesz byc sama,
      2) Ultimatum mu dac tez nie chcesz, bo pewnie pojdzie, a jak wyzej,

      no to pozostaje ci zakupic worek Kalmsa i melise do popijania, zeby cie szlag za szybko nie trafil...

      Mam wrazenie, ze jedyne co chcialas uslyszec, to jaka ty wspaniala, mezus biedny i oczywiscie niewinny, a ta wredna suka nadaje sie do odstrzalu.
      • asocial Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 20:23
        straszna ciota z tego meza. Bylam w podobnej sytuacji (z drugiej str) majac lat nascie: P. I trudno mi to sobie wyobrazic miedzy doroslymi. Ale na mnie dosc porzadnie podzialalo, kiedy ten facet, na ktorego ramieniu plakalam mnie wreszcie olal. Zamiast wysluchiwac moich zali odnosnie innego kolesia, po kilku tygodniach rzucil mi wiazanke wujka staszka i tyle. Inna sprawa to taka, ze mnie pobolalo troszke i szybko rzucilam sie w ramione tego drugiego-.
        • asocial Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 20:24
          aaha i jedno jest pewne. Twoj maz nie wpadl w zadna pulapke. Nie tlumacz go, jest rownie winny. A nawet jest tutaj jedynym winym, w koncu ta babka tobie nic nie przysiegala, prawda?
    • marzeka1 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 15.11.10, 21:40
      " Wysłuchuję wszystkich jego rozterek zaciskając zęby, nie pokazując złości i rozgoryczenia. "-

      - przepraszam bardzo, ale czy ty jesteś masochistką???? Zarzuca ci, że jesteś nudna, po takich zwierzeniach o porywach serca żonatego ojca 2 dzieci wobec własnej żony, zdecydowanie podniosłabym adrenalinę , o nudzie w zachowaniu nawet nie wspominając. Jak będzie "milusia kobietka" to wyjdziesz na tym jak Zabłocki na mydle.
      • baszi Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 16.11.10, 15:20
        jacy ci faceci sa biedni, tak sie dac zmanipulowac, tak wpasc w sidla, tacy sa bezbronni, slabi, jeszcze sie okaze zes sama sobie winna i go to tego popchnelas
        tylko twarde ultimatum daja wam jakas szanse, on musi cie szanowac i ty siebie tez musisz szanowac tutaj tego szacunku do samej siebie brak bo godzisz sie na takie ponizenie, a to na dobre nie wyjdzie i musisz o tym wiedziec, musisz nac swoja wartosc a on musi wiedziec ze moze stracic cos cennego
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 21.11.10, 19:40
      iwonag25 napisała:
      . Ja równiez w tym utkwiłam, bo wolę być z nim i się męczyć i być nieszczęsliwą aniżeli miałabym
      > żyć bez niego. Powoli opadam z sił.

      I tak będzie dalej, ponieważ nie ma Pani zgody na taki stan rzeczy, ale nie ma też chęci na ostateczne rozwiązanie, które by coś zmieniło. I może słusznie, bo sytuacja trwa raptem 3 tygodnie. Nie jest miła, nie powinna się zdarzyć w dobrym związku, ale jest też powszechnie znana. Na pewno wyniszcza i wycieńcza.
      Decyzja należy do Pani. Natomiast to co warto przyjąć w oglądzie tej sytuacji,to to, że mąż nie jest jednak drobną muszką wpadającą w pajęczą sieć. Tak jest w świecie zwierząt , że kierują się instynktem. Ludzie do tego dołączają swój rozum.
      Domyślam się, że taka wersja przynosi Pani ulgę i pozwala myśleć o mężu jako o kimś wiedzionym syrenim śpiewem czyli kimś kto rozum w jakieś części utracił. Nawet Pani mąż tak tego nie traktuje. Warto więc przyjąć rzeczywistość i z nią się zmierzyć. Ale tak jak napisałam. To Pani decyzja i Pani konsekwencje. Poza Pan cierpieniem i dylematami, nikt na niej nie ucierpi. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • marlena_mill Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 26.11.10, 15:48
      jak to przeczytałam to szczena mi opadła !!!
      to chyba jest jakaś ściema ??? nie wierzę, że kobieta może tak naprawdę myślec i postępować ?
      ..tak powstają trójkaty , a trójkat to taka figura stabilna u podstawy, trudno jest go przewrócić...
      a już napewno nie takiej kobiecie jak autorka postu, a koleś ma wszystko czego chce !
      a i jeszcze do tego... to przecież jest jej wina, bo nudna :(




      • herbatka.jasminowa Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 27.11.10, 17:46
        całkiem niedawno czytałam prawie identyczny post, tylko że tam kobieta była 45 latka i nie mieli dzieci, ale sens postu był ten sam, mężuś zaaferowny panią z dzieckiem czyżby trollice znów atakują?jak znajdę tamten dam wam poczytać
        • herbatka.jasminowa Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 27.11.10, 17:48
          forum.gazeta.pl/forum/w,898,118680418,118680418,Moj_maz_sie_zakochal.html
          iwonka zamieniła się w el.lene?
    • izabelllla24 Re: Mój mąż wpadł w uczuciową pułapkę. 29.11.10, 15:26
      Może przestań być nudna? Bądź Mniej pokorna, z inicjatywą, pewna siebie. Na początku daj mu ultimatum. Pokarzesz w ten sposób, ze tez masz rozum i uczucia i nie jesteś niczyją zabawką. teraz jesteś , bo ta chora sytuacja trwa i trwa a twój meżuś nawet z Tobą rozmawia o tej kobiecie. a ty jesteś jego psychoanalitykiem.... To chore!!!Raczej wybierze Ciebie, daj mu kilka dni ...powiedz mu, ze dasz mu też i dzieci, bo nie masz zamiaru tubyć samotną matką i się zapytaj jak jego ukochana na to i czy marzy jej się bycie matką już 3 dzieci i czy będą mić kolejne . Może też 3 ? Hehhe , postasz go... Zachowujesz się jakby dzieci były tylko twoje i tylko ty za nie odpowiadasz a facet co? Nie? Przypomnij mu też wasze miłe chwile? też na początku była chemia i miłość i fascynacja? Pewnie tak... w końcu jesteście razem. Powiedz, że to co przeżywa z tą szmatą przeżywał i z tobą i jak z nią zostanie tez bedzie monotonnia i życie codzienne bo tak już jest taka kolej rzeczy. Daje ci 3 argumenty, myśle że madre. Więcej pewnosci siebie na przyszłość !! Pamiętaj, ze on też jest rodzicem a nie tylko ty...Jak już się zejdziecie staraj sie urozmaicać czas jakos..Powodzenia
Pełna wersja