sierpniowa27
15.11.10, 22:07
Bardzo prosze o rade.Moj synek lat 3 od 3 miesiecy jest starszym bratem.W stosunku do siostry,zachowuje sie super,jest badzo opiekunczy i kochany.Nie mial zadnych objawow zazdrosci.Przynajmniej tej "jawnej".Jednoczesnie od wrzesnia jest przedszkolakiem,wiec zbieglo mu sie kilka spraw.I nie wiem czy wiazac obydwie sprawy ,ale od tego czasu strasznie sie zmienil.Do tej pory radosny,otwarty ,pelen zycia chlopiec teraz zachowuje sie zupelnie inaczej.pierwszy tydzien w przedszkolu to placz i smutek.W kolko mowil jak za nami teskni, szczegolnie za tata z ktorym jest strasznie zwiazany.Przez te dwa miesiace w przedszkolu byl w sumie miesiac.Przez ten czas juz nie plakal,ale jest tam smutny,wycofany,nie wchodzi w konatakty z dziecmi.Z relacji Pani wiem, ze jest obserwatorem, ciagle z boku, a jednoczesnie bardzo sie rpzejmuje jak w grupie cos sie zlego dzieje i natychmiast mowi to Pani. Wczul sie w role ich asystenta;-)W przedszkolu nic prawie nie je.Na zajeciach z rytmiki poki Pani Go nie wprowadzi z grupe,siedzi na lawce i obserwuje.Przychodze po niego po obiedzie i niewazne czy bede za pol godziny czy godzine zawsze juz czeka ze wszystkimi rzeczami typu rysunek ,recznik, na lawce i czeka na mnie.Musze tu zaznaczyc, ze synek ejst w grupie glownie czterolatkow,gadajacych,odwaznych .On jest namlodszy,najnizszy i do tego slabo mowi.Tu pewnie na pewno jest problem.W mlodszej grupie nie ma miejsca, a zasadniczo powinien do niej chodzic.Rozmawialam z Pania,mowi, ze jest niby coraz lepiej, ze powoli sie otwiera.Ale martwi mnie to, ze stal sie jakis taki przygaszony,smutny, ogolnie oslabiony.Do tej pory zakochany w dziadkach, teraz w ogole nie chce spedzac z nimi czasu.Caly czas tylko mowi, "mama, tata, dom"..Najchetniej caly czas by byl tylko w domu.Gdziekolwiek nie pojdziemy wtedy sie od razu pyta czy potem pojdziemy do domu.Na dodatek zaczal rysowac ciemnymi kolorami a szczegolnie czarnym.Do obcych i znajimych nie chce sie witac, zegnac, rozmawiac, a kiedys byl pierwszym rozmowca.Az czasem wstyd jaki jest opryskliwy.Nie wiem co sie dzieje.Dostalismy sie do publicznego przedszkola,ma fajne przedszkolanki,mialo to wygladac zupelnie inaczej.Nie wiem co robic z tym wszystkim..Strasznie sie martwie co sie dzieje z moim dotychczas szczesliwym dzieckiem...:(