mama303
25.11.10, 20:44
Moja koleżanka ma taki dylemat. Niedawno zmarł nagle jej teść. Teściowa została wdową, mieszka z drugim dorosłym synem ale cały czas wymaga pomocy od męża mojej koleżanki. Właściwie on bywa codziennie u mamy bo ona ma nagle mnóstwo rozmaitych problemów.
Problem mojej koleżanki jest taki że ona pracuje i ma dwójke małych dzieci i już nie wyrabia psychicznie i fizycznie. Co wieczór i weeeckendy zostaje sama bo mąż aż sie skręca żeby leciec do matki. Mówi że głupio jej robić awantury mężowi, który jest w żałobie ale już nie daje rady. Brakuje jej dawnego męża, dzieciom - taty. Dodatkowo Teściowa i teść /jak jeszcze żył/ nie garnęli sie nigdy do ich dzieci /swoich wnuków/. Moja koleżnka nie miała z nimi nigdy serdecznego kontaktu.
Doradzam, aby jednak przeprowadziła stanowczą rozmowę bo tak dłużej nie można ciągnąć i teściowa musi nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości. Jest dorosła.
Co o tym sądzicie? Co można poradzić w takiej sytuacji?