Zmiany w życiu małego dziecka

26.11.10, 09:00
Pani Agnieszko! Dziewczyny! Na przełomie lutego/marca czekają nas ogromne zmiany w życiu. Przeprowadzamy się do nowego mieszkania i na świat ma przyjść nasze drugie dziecko. Zastanawiam się jak przygotować do takiej rewolucji moje 3-letnie dziecko. Mała jest bardzo wrażliwa i boję się, że będzie to dla niej (bo dla nas na pewno) bardzo ciężki okres w życiu. Czy mogę ją do tego jakoś wcześniej przygotować? Jak pomóc jej przetrwać ten nerwowy okres wykańczania mieszkania, przeprowadzki i nowego dziecka w domu? Będę wdzięczna za wszystkie rady.
    • nick_ze_hej Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 09:35
      forum.gazeta.pl/forum/f,851,Wychowanie_bez_porazek.html
    • matka_karmiaca Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 09:40
      Polecam "Rodzeństwo bez rywalizacji" Adele Faber, Elaine Mazlish.

      3latka to już duża panna, rozmawiaj z nią, opowiadaj, co się wydarzy.

      Moja siostrzenica miała jeszcze taką książeczkę z serii "To nic strasznego" - "Będę mieć rodzeństwo", możesz ją córce poczytać.

      Na pewno broń Boże nie zaskakuj jej tymi zmianami.

      Przeprowadzka daleko? Związana z koleżankami z obecnego podwórka? Będzie na nowym miejscu coś atrakcyjnego (własny pokoik, duży plac zabaw), na co może czekać?
    • nat.wroclaw Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 09:49
      No to Cie przebiję :-) U nas w tym roku do tych samych zmian, co u Ciebie doszła jeszcze zmiana przedszkola. Wiek ten sam, roznica wieku tez ta sama.

      Powiem tak - spoko majonez - tez balam se, ze bedzie amba, mala dala rade, choc było bardzo ciezko zwlaszcza w zimie z dojazdami i wstawaniem kolo 6 rano (wyprowadzilismy sie za Wroclaw).

      Brata przyjela super, troche było smutkow, troche niegrzecznosci, ale bardzo mało, mysle, ze w miare sensowne rozlozenie czasu dla corki i maluszka oraz czas i powinno byc okej.

      "Basia i nowy braciszek" "Kamyczek i mala siostrzyczka" - walkowalismy przed urodzeniem młodego na potegę. Do tego gadanie do brzucha, malowanie na brzuchu, słuchanie ruchow młodego przez szklanke, cuuuda.

      A przeprowadzka, no coz, u nas byla budowa, na ktora córe zabieralismy czesto - ona traktowala budowe jako "swoj dom" "Tu bedzie moj pokoj" pokazywala wszystkim betonowy kawalek podlogi. Jakos to dzieki temu w miare łagodnie przszła.

      Zabierajcie ja do nowego miejsca, łaźcie po okolicy, niech sie oswoi PRZED przeprowadzka.

      Aha.. gdy kupicie wyprawke dla maluszka - pozwolcie corce polezec w jego łóżeczku, niech w wózku wozi sobie lalki, zawija micie w pieluchy, zaklada kaftaniki. Niech te "nowe rzeczy" stana sie czescia jej swiata takze.

      Do marca sporo czasu - zdarzycie malą oswoic i z nowym mieszkaniem / domem i z pespektywa zostania siostrą :)

      Powodzenia!
    • blue_romka Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 10:55
      No szkoda, ze polaczyliscie te dwa wydarzenia.
      Jesli chodzi o mieszkanie, to dobrze, zeby bylo w nim to samo lozeczko, przynajmniej na poczatku. Przestrzegajcie rytualow znanych dziecku, zeby jego plan dnia nie zostal zburzony. W ogole znajdzcie jak najwiecej stalych punktow w zyciu dziecka i kladzcie na nie nacisk tak, zeby nie czulo sie calkowicie oderwane od tego, co bylo przed przeprowadzka.
      A co do pojawienia sie rodzenstwa- nie ma zadnego sposobu. Warto duzo rozmawiac i tlumaczyc, ale nie liczyc, ze to duzo da. Dzieci czesto nawet zdaja sie cieszyc, ze pojawi sie rodzenstwo, ale tylko dlatego, ze kompletnie nie rozumieja, co to dla nich oznacza. Maja pewne wyobrazenie nowej sytuacji, jednak odbiega ono od rzeczywistosci, bo swoim skromnym zyciowym doswiadczeniem nie sa w stanie tego ogarnac. Duzo mozna zrobic jak juz sie dziecko pojawi, przede wszystkim okazujac pierwszenstwo starszakowi na kazdym kroku.
    • a.b1 Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 11:03
      warto od czasu do czasu zabierać Malutką, do nowego mieszkania, nawet jeśli jest tam brudno i remont w pełni, warto pokazać dziecku, że tu się teraz robi nowy domek. Pokaż jej gdzie będzie jej pokój, porozmawiaj co by chciała w tym pokoju
      Jeśli w pobliżu jest plac zabaw to jej go pokaż
      Jeśli przez kilka miesięcy Malutka będzie brała udział w tym całym remontowym zamieszaniu łatwiej zaakceptuje tą zmianę
      Nie pisze tu oczywiście o tym by dziecko cały dzień przebywało z robotnikami na placu budowy, chodzi mi bardziej o to by co jakiś czas 2-3 razy w tygodniu wpadać z nią na parę chwil
      Tak przynajmniej zrobili moi rodzice ;-)
      w kwestii przyzwyczajania do nowego domownika brak mi doświadczeń, więc nie doradzam
    • atenette Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 12:02
      Dziękuję za odpowiedzi. Te dwa wydarzenie zbiegły się w czasie, nie planowaliśmy, że tak będzie ;). Zaliczkę na mieszkanie wpłaciliśmy chyba jeszcze w kwietniu.
      Tak jak piszecie dużo rozmawiamy z Emilką o tym co ma się wydarzyć, staramy się ją nastawić bardzo pozytywnie. Mała gada do brzucha, przytula się do niego, razem z nami wybiera imię dla siostrzyczki. Na budowę również chodzimy, bawimy się na tamtym placu zabaw, razem z nią planujemy wystrój jej nowego pokoju (nawet zgodziłam się na różowy kolor ścian ;)). Część rzeczy przenosimy z obecnego mieszkania, m.in jej łóżko, stolik itp. Książeczki o narodzinach nowego dziecka w rodzinie też zakupione i mała jest na razie tak fajnie nastawiona, że nawet sama odkłada zabawki, którymi się nie bawi i ubrania, które są za małe dla siostry. Cały czas jednak boję się, że to za mało. Mam nadzieje, że tak jak niektóre z Was opisywały uda się to wszystko przejść w miarę bezboleśnie. Aha - przedszkole i koleżanki pozostają te same gdyż przeprowadzamy się zaledwie 10min od obecnego miejsca.
      • verdana Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 15:10
        Nie nastawiajcie jej za bardzo pozytywnie, bo się rozczaruje. Waro mowic też o tym, co niefajnego może się zdarzyć - nie za dużo oczywiście, ale trochę. Że niemowlę jest za małe do zabawy, ze jest absorbujące, ze płacze. Bo nastawione wyłącznie pozytywnie dziecko będzie miało prawo czuć się oszukane, mialo być miło, a jest okropnie, mama nie ma czasu, niemowle ryczy, a bawić się nie ma z kim. Ostudzilabym entuzjazm.
    • mruwa9 Re: Zmiany w życiu małego dziecka 26.11.10, 15:20
      EEE problem zwykle jest demonizowany przez rodziców, zwlaszcza kwestia przeprowadzki. Dziecko zobaczy nowy pokoj, swoje zabawki, lozko i juz bedzie u siebie. Daj jej tylko 10 minut. Co innego kwestia mlodszego rodzenstwa, ale ten temat jest walkowany nieustannie. Poszperaj na forum.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Zmiany w życiu małego dziecka 30.11.10, 12:01
      Z tego co Pani napisała starannie przygotowuje Pani do zmian swoją córkę. Taka pewność niech Pani wystarczy. Nie jest, bowiem, możliwe przewidzenie, a następnie zapobieżenie wszelkim zaskakującym czy nieprzyjemnym doznaniom małego dziecka. Nie jest Pani w stanie przewidzieć, że mimo przygotowań córce będzie trudno np: akceptować rodzeństwo. Bo do niego przeżywa się ambiwalentne uczucia. I miłości i niechęci. Córka może będzie musiała się z tym zmierzyć. Pani brzuch z siostrą w środku to nie to samo co żywe, absorbujace i nieznane z zachowania nowonarodzone dziecko.
      Proszę się więc oswoić z faktem, że mimo dołożonej staranności, coś Was zaskoczy. Każde dziecko musi przeżyć odrobinę frustracji i Pani najlepsze starania temu nie zpobiegną. Zresztą po co. Jest Pani przecież w stanie reagować na bieżąco.
      Wszelki próby stworzenia dziecku idealnego, puchowego świata są nieracjonalne i zakrawają na omnipotentne dążenie do doskonałości. To nie jest dobra postawa. Dla Pani może być wycieńczająca, dziecku nie przyniesie korzyści. Cieszcie się teraz nadchodzącymi zdarzeniami bo wyglądają na radosne. To będzie najlepsze co może Pani zrobić. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja