all.those.yesterdays
29.11.10, 09:42
Witam,
trochę się martwię o dziecko kuzynki.
Chłopczyk ma dwa lata, nie mówi,
na widok dalszych członków rodziny (którzy np. przyjeżdżają w odwiedziny co jakiś czas) dostaje histerii - wrzeszczy, płacze, ucieka - mimo, że nie jest tak, że widzi ich po raz pierwszy w życiu.
Dziecko od 5-6 miesiąca życia było sadzane na wiele godzin przed telewizorem, teraz też spędza przed ekranem stanowczo za dużo czasu - mimo sprzeciwów ze strony rodziny kuzynka uznała, że to jej dziecko i będzie robić, co chce. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że od miesiąca ma drugie dziecko, więc starszy siedzi przed telewizorem od rana do wieczora. Z dzieckiem nikt nie rozmawia, nie chodzi na spacery, mało czasu poświęca mu się na zabawę, choć w domu mieszkają 4 osoby (jeszcze mąż, który raczej się chłopcem nie zajmuje plus rodzice kuzynki) itd.
Martwię się, że dziecko ma objawy jakiejś choroby, albo jest po prostu źle wychowywane.
Jak delikatnie zwrócić uwagę kuzynce, by wszyscy spróbowali lepiej zająć się dzieckiem? wiem, że teraz ma jeszcze niemowlaka i na pewno nie jest jej łatwo. ale szkoda mi tego chłopca. może powinna pójść z dzieckiem do lekarza?
proszę o rady,
dzięki.