zolla78
05.12.10, 23:34
Sytuacja wygląda tak. Jego rodzina to babcia i mama i młodszy brat, którzy mieszkają w miejscowości niedaleko miasta gdzie my mieszkamy. Babcia ma jeszcze syna, ale ten mieszka z rodziną w Niemczech. Mama z babcią się nie znoszą (teściowa z synową:( Zatem od kilku lat jego wigilie wyglądają w ten sposób, że najpierw je kolację u babci, potem idzie do mamy, chyba że babcia spędza święta u syna lub on jest u niej. Obie są niezadowolone oczywiście z tego rozwiązania. U mnie wigilia to super sprawa. Jest mama, babcie x 2, siostra z dzieckiem i narzeczonym plus ciocia z kuzynem. Wszyscy mu znani, też z innych imprez rodzinnych. Jesteśmy razem już kilka lat. Jestem w 6 m-cu ciąży. Mieszkamy od roku razem. On jeszcze trochę też pomieszkuje u swojej babci. Trochę w związku z pracą, trochę z przyzwyczajenia, a trochę by nie czuła się samotna. W tym roku moja mama zaproponowała, że chętnie na Wigilię zaprosi i jego babcie i mamę z bratem. Na ten pomysł on rzucił coś, że nie, że równie dobrze ja mogę iść na wigilię do jego rodziny. Odpowiedziałam tylko, że owszem, ale po pierwsze nikt mnie nie zaprosił, a po drugie trudno nazwać rodzinną wigilią, coś co się robi z przymusu i nikomu nie sprawia tym radości. Na zaproszenie mojej mamy, babcia się nie zgodziła. Podobno powiedziała coś o tym, że woli być u siebie i że nie ma sensu jej najpierw zabierać, potem odwozić, co oczywiście żadnym problemem nie jest. Do syna nie chce jechać. Mamy nawet nie zapytał, od tygodnia okazji nie może znaleźć :( Mogłabym próbować jego mamę przekonać do pomysłu sama. Tylko jak mi się uda, to o ile babcia nie zmieni zdania, to będzie miał problem. I teraz pytanie. Czy w tej sytuacji przekonywać jego mamę do przyjścia na wigilię do mnie? Czy też skoro on nie znalazł okazji by nawet jej o to spytać, to sobie odpuścić. I czy nie mam racji, że biorąc pod uwagę, że jestem w ciąży i jego sytuację rodzinną, postawienie sprawy, że ja mogę iść na wigilię do nich z nim (bez zaproszenia od mamy lub babci) albo jak do tej pory spędzamy ją osobno - jest nie w porządku. Przesadzam?