Co zrobic z rodzina meza?

06.12.10, 01:12
Witam wszystkich. To moj pierwszy watek, wiec prosze o cierpliwosc. Jestem kilka lat po slubie z mezem wlasnie oczekujemy pierwszego dziecka. Jestesmy niezalezni finansowo, obydwoje pracujemy, powodzi nam sie dobrze. Problem? Rodzice meza. Wiem temat walkowany, ale nie wiem co zrobic. Przed slubem nie bylo z nimi problemow. Po slubie pytali czy mu dobrze gotuje, piore, sprzatam. Obowiazkami sie dzielimy - wg nich zle. Wszystko nagle robilam zle. I tak sie zaczelo. Moj tesc nalezy niestety do ludzi, ktorzy naduzywaja swojej sily. Bil zone i dzieci, dopoki dzieci nie byly silniejsze. Zwyzywac dla niego kobiete czy mezczyzne i zastraszyc jak mu sie cos nie podoba to pestka, zwlaszcza jak sie ma odwage po alkoholu. Tak wlasnie zostalam potraktowana. Moj maz stanal w mojej obronie. Sytuacje takie powtarzaly sie zawsze wzgledem innych czlonkow rodziny, ale zawsze rozchodzily sie, ze tak powiem po kosciach. W tej sytuacji tak nie bylo, poniewaz maz nic nie ukrywal i otwarcie stanal w mojej obronie. Zerwalismy kontakt, po licznych epitetach i wplataywaniu innych czlonkow rodziny w cala afere. Minelo kilka lat. Zaszlam w ciaze. To bedzie pierwszy potomek rodzaju meskiego z ich nazwiskiem, wiec teraz dzwonia, chca sie spotykac. Tylko, ze w tym wszystkim nikt mnie nadal za wyzwiska i grozby nie przeprosil (meza tak, mimo, ze bylo to jak rodzice jego byli pod wplywem). U nich panuje zasada: bylo minelo - doslownie. Rodzenstwo meza kwituje to zazwyczaj: "tata taki jest". Ja zostalam inaczej wychowana. Nigdy nie obrzucilam ich wyzwiskami. Na sama mysl, zaczynam sie denerwowac. Oni wykonczyli mnie psychicznie kilka lat temu telefonami i wiadomosciami jakie zostawiali, plotkowaniem na nas do rodziny i in.. Dostalam nerwicy, musialam brac tabletki. Moje malzenstwo prawie sie rozpadlo przez ich wtracanie sie. Teraz kiedy jestesmy szczesliwi i chcialabym pozostala czesc ciazy przejsc bezstresowo, zwlaszcza, ze mam komplikacje. Ale oni dzwonia do meza pytaja sie jak sie czuje i czy sie pogodzimy (od czasu kiedy sie dowiedzieli o ciazy). Z jednej strony rozumiem go, ze che by w koncu po kilku latach bylo miedzy nami, a nimi normalnie. To naturalne, w koncu to jego rodzice. Ale ja nie wiem czy potrafie. Zaraz zaczynam sie denerwowoac. I nie wiem czy sytuacja nadal sie nie bedzie powtarzala. Nie chce jeszcze raz przez to wszystko przechodzic. Tesciowa jeszcze jakos znioslabym, ale mojego meza ojca..... Oni najchetniej udaja, ze problemu nie ma. Jak z nimi rozmawiac? Czy wogole sie spotykac? Ustalic jakies reguly? Warunki? Najchetniej nie ogladalabym ich wogole...
    • hamerykanka Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 01:46
      Odpusc sobie kontakty. Nie sa warte twoich nerwowo i zdrowia. Aby miec czyste sumienei, mozesz przez meza przekazac ze nie zgadzasz sie na kontakty, dopokii nie zostaniesz osobiscie przeproszona przez tescia. Daje glowe ze jego reakcja bedzie'co jej sie ubzduralo" by nie powiedziec dosadniej , i odmowi. W tej sytuacji ty masz czyste sumienie i wytlumacznie dlaczego nie chcesz spotkania.
      Albo po prostu powiedziec wprost'nie, bo nie'. To dla bardziej asertywnych:)
      Moj ojciec jest dosc podobny. To jest przyczyna, ze zerwalam z nim kontakt, wyjechalam za granice> On nie chce sie zmienic, a ja nie widze powodu aby dalej cierpiec upokorzenia. Nie mam powodu by zadawac sie z toksycznym czlowiekiem, ktory nie chce zrozumiec ze robi zle. Jego nie zmienisz, mozesz jedynie zmienic siebie. nie dawaj sie ponizac, jesli to konieczne, bo tesc sie nie uczy na wlasnych bledach, zerwij kontakt.
      • trzepunka Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 07:39
        Zgadzam się z koleżanką powyżej, uważam, że dopóki Cię nie przeproszą, nic z tego nie będzie, zawsze w Tobie będzie siedzieć ta zadra. Naturalną rzeczą jest że powinni przeprosić. A jeżeli to dla nich nie do zrobienia-odpuść. Musi zależeć obydwu stronom. Oni się obudzili jak mają zostać dziadkami. jak zostali teściami to mogli Ci nawsadzać, a teraz to kochany dziadek i babcia?? Takie zakłamanie, ja również bym nie miała ochoty oglądać ich na oczy. Także, ja na Twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno (jeżeli już nie dla siebie to może chociaż trochę dla tego Maleństwa)jak mnie przeprosicie i obiecacie że takie zachowanie się nie powtórzy-ok, możemy spróbować odbudować kontakty. Jeżeli nie-nie mamy o czym mówić.
    • blue_romka Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 08:37
      Nie sądzę, żeby z teściami udało się ustalić jakieś zasady czy reguły. Raczej by nie zrozumieli o czym do nich mówisz. Natomiast to jednak rodzina, dla Twojego męża z pewnością ważna, dlatego warto im dać jeszcze jedną, być może ostatnią szansę. Będzie to możliwe prawdopodobnie tylko na zasadzie: zapominamy o wszystkim co było, zaczynamy od nowa. To duży gest z Twojej strony, ale uważam, że trzeba spróbować i nie warto zapiekać się w żalu.
      Nie będziesz w tej sytuacji bezbronna. Ostatnio sprawy zaszły za daleko, tym razem granicę powinnaś postawić dużo wcześniej. Czyli jak tylko zacznie się dziać coś nie tak- wycofujesz się i koniec dobroci.
    • tully.makker Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 09:37
      A jaki przepraszam jest sens utrzymywania kontaktow z agresywnym alkoholikiem?
      • annb Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 10:08
        sensu nie ma ale widocznie są tacy co lubią chore klimaty
        Po co wciągać w to dziecko?
    • eastern-strix Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 10:17
      Nie masz zadnego obowiazku tam jezdzic.

      Tesc zastosowal wobec Ciebie przemoc, na to sa paragrafy i w sumie powinien byc CXi wdzieczny,ze sprawy nie pociagnelas dalej.

      Mowiac wprost, to jest rodzina zaburzona. Poczytaj sobie 'Toksycznych rodzicow' Suzan Forward. Dowiesz sie, dlaczego wspolmalzonek i rodzenstwo zazwyczaj usprawiedliwia i bagatelizuje wyskoki tyrana. W skrocie: bo utrzymanie rownowagi w rodzinie jest najwazniejsze. Wiem,ze z zewnatrz wyglada to jak 'nierownowaga', ale w takiej rodzinie owe status quo to wlasnie rownowaga. Podobnie jak w rodzinach z problemem alkoholowym itp.

      Masz prawo odciac sie od takiego systemu. To,ze Twoj maz tam dorastal i ze nikt poza Toba nie chce przyjac problemu do wiadomosci, nie znaczy, ze go nie ma.

      Proponuje zakomunikowac mezowi,ze zachowanie tescia uwazasz za niedopuszczalne. Poniewaz wiesz,ze tesc ma przyzwolenie swoich bliskich na stosowanie przemocy, zmiana nie wchodzi w gre. Tak wiec odmawiasz dalszych kontaktow. maz moze sie z ojcem widywac sam, natomiast Ty nie bedziesz go odwiedzac ani zapraszac do Waszego domu. I radze sie tego trzymac. A to dlatego, ze nie Twoja rola jest zmiana zachowan tescia (jest to niewykonalne poniewaz on nie przejawia checi zmiany a rodzina utrzymuje go w tym przekonaniu).

      Proponuje sie odciac. Jestes dorosla, kontakty mozesz utrzymywac z kim chcesz.

      To sie takze tyczy swiat. jesli maz zarzuci Ci, ze 'rujnujesz swieta', radze spokojnie odpowiedziec,ze alkohol, przemoc werbalna, psychiczna i rekoczyny nie mieszcza sie w Twojej definicji rodzinnych swiat. Maz musi sie skonfrontowac z faktem, ze jego ojciec stosuje przemoc, co jest spolecznie nieakceptowalne. Ty nie musisz sie wpasowywac w chory system po to,zeby rodzina meza mogla czuc sie komfortowo.
      • velluto Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 11:39
        w 100% popieram powyższą wypowiedź, a ostatnie zdanie "nie musisz sie wpasowywac w chory system po to,zeby rodzina meza mogla czuc sie komfortowo" możesz sobie wydrukować boldem i powiesić na lodówce.
        • dragontatoo Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 11:55
          Samo słowo "przepraszam" w dodatku niewiele znaczy, jeżeli ktoś nie zmienia swojego sposobu myślenia i postępowania... Możliwe, że uzyskasz to wyduszone przepraszam, bo teść uzna, że Ci na tym zależy i co tam, najwyżej raz się do Ciebie przystosuje.
          Ale jeśli u nich to jest normą, bałabym się o własne bezpieczeństwo w ciąży i bezpieczeństwo dziecka. Wyobraź sobie - odwiedzasz np. teściów z maluchem, który już chodzi, grzebie w szufladach, coś ściąga z półek, a teściu na kacu spuszcza mu łomot.
          Obronisz dziecko przed popchnięciem, uderzeniem, wrzaskiem, wyzwiskami? Możesz nie zdążyć zareagować.
          Prawdę mówiąc, dziwię się mężowi, że w ogóle z tak chorymi ludźmi utrzymuje kontakty. To nie rodzice tak naprawdę, to oprawcy.
          • sunshine_83 Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 13:26
            Matka mojego meza nie jest jeszcze az tak zla, miewala swoje momenty. Co dziwne w tej rodzinie wystarczy zajsc w ciazy i jestes juz super synowa. Nie zrozumcie mnie zle. Maz byl bity jako dziecko, ale sie postawil. Co jest zadziwiajace? Tesc jest naprawde dobrym dziadkiem wobec wnukow, ktore juz posiada. Nigdy nie podniosl na nie reki. Bicie skonczylo sie jak synowie podrosli, powstrzymali go i powiedzieli: nie waz sie tego robic nigdy wiecej. Zastanawiam sie czy moje dziecko (skoro ze mna maja taki problem) byloby traktowane tak samo jak inne...
      • sunshine_83 Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 13:50
        Na swieta do nich nie chodzimy nigdy. Jesli sa na jakiejkolwiek innej imprezie u rodziny tez nas nie ma. Raz poszlam na poczatku i juz nigdy wiecej tego bledu nie popelnie. Ludzi bylo duzo ograniczyli sie tylko wiec do zawistnych spojrzen, co zauwazyli inni ludzie. Ja nie mam zamiaru sie nikomu tlumaczyc dlaczego. Nie ja tu zawinilam niech sie oni teraz tlumacza i wszystko odkrecaja. Takie mam podejscie. Maz bezemnie sam isc nie chce. Z moja rodzina zobaczyl jak to moze byc inaczej i szczerze mowiac jest zadowolony. Wie, ze zachowanie tescia bylo niedopuszczalne. Dlatego postawil sie "murem" za mna. Tylko teraz po latach chyba troszke emocje opadly mu, zwlaszcza jak mama poplacze w sluchawke, ze go nie widuje.
    • mruwa9 Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 13:14
      A maz nie moze sam odwiedzic rodzicow? Po tym co przeszlas z tesciami, masz pelne prawo nie chciec ani nie musiec sie z nimi spotykac czy komunikowac. Twoj maz, jesli chce spotkac rodzicow- prosze bardzo. Mozesz dziadkom w przyszlosci wyslac zdjecie wnuka, Twoj maz moze rodzicow odwiedzac z synem, jesli bedziecie pewni, ze nie bedzie to ze szkoda dla dziecka. ale Ty nie musisz sie upokarzac i utrzymywac kontaktow z ludzmi, z ktorych strony doznalas tyle przykrosci.
      Moze w ten sposob?
      • sunshine_83 Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 13:36
        Maz od czasu calej afery z rodzicami zerwal kontakt. Nie odbieral nawet telefonow. Widzial sie z nimi tylko raz. Nie bronie mu jezdzic, ani dzwonic na urodziny itp. Jego przeprosili. Dal im jasno do zrozumienia, ze mi przeprosiny sie bardziej naleza. Tylko jesli oni z tym wszystkim wychodza teraz, to mam wrazenie, ze to nie bedzie szczere, bo gdzie byli tyle lat? normalnie nie pisze watkow na forum. Tylko w tej sytuacji brak mi obiektywizmu.
        • eastern-strix Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 15:57
          Na pytanie, czy tesciowie zasluguja na druga szanse to my Ci niestety nie odpowiemy. Sama musisz podjac decyzje. I bardzo dobrze,ze brakuje Ci obiektywizmu, bo decyzje masz podjac ze swojego punktu widzenia. Tworzenie sztucznych zasad i regul, ktore maja sie sprawdzac w kazdej sytuacji jest szkodliwe. Sama musisz zadecydowac, co w Twojej sytuacji jest lepsze.

        • dragontatoo Re: Co zrobic z rodzina meza? 06.12.10, 21:02
          I masz rację, nie są szczerzy. Jak w ciąży, to super synowa... To chyba jakieś małomiasteczkowe oszołomstwo, no sorry.
          Postawa męża była konsekwentna, na Waszym miejscu olałabym tak paskudnych ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja