wykluczenie z rodziny.

08.12.10, 09:41
Nie wiem jak odnaleźć się w tej sytuacji. Nie sądziłam, że taki problem będzie dotyczył kiedykolwiek mojej rodziny. 3 miesiące temu zmarła moja babcia. Byłam z nią i z dziadkiem w bardzo bliskim relacjach. Nie żyje również mój ojciec - ich jedyne dziecko. Dziadek i babcia przeżyli ze sobą 64 lata, uchodzili za wzór małżeństwa. Wiedzieliśmy, że dziadek załamie się po śmierci babci, ale sprawy przybrały dziwny obrót. Otóż dziadek - nie mogąc znieść samotności (ja jeżdżę do niego co 2 tygodnie, ale nie ma mnie na codzień - mieszkam 300 km od niego, ale ma blisko synową i drugiego - dorosłego wnuka - zaglądali do niego co najmniej co drugi dzień) - wyprowadził się do jakiejś dalekiej niby-krewnej. Zrobił to nie zawiadamiając nas o tym i gdybyśmy przypadkiem nie mieli do niej telefonu - nawet nie wiedzielibyśmy gdzie przebywa. Żeby to jeszcze była wolna kobieta - jego życie, jego wybór. Ale ona ma męża - starego i wymygającego ciągłej opieki. A dziadek jest tam w charakterze...właściwie nie wiadomo jakim. Płaci kobiecie za utrzymanie, przestał jeździć na cmentarz do babci, a kilka dni temu powiedział,że zrywa z nami kontakt. Nie wiem jak odnaleźć się w tej sytuacji. Dodam, że dziadek ma ponad 80 lat, ale fizycznie jest w doskonałej formie. Może ktoś mi doradzi jak mamy się zachować w tej sytuacji? Kobiety nie znamy, nie wiemy jakie są jej intencje, ale trudno nam uwierzyć, że dobre...Żadne z nas nie ma warunków lokalowych na wzięcie dziadka do siebie, ale obiecałam mu, że mimo to jak przestanie być samodzielny - wezmę go do siebie. Ale on nie umie mieszkać sam. Woli zerwać z nami wszelki kontakt (chociaż nikt z nas nawet nie skrytykował otwarcie jego decycji). Świąt tez nie zamierza z nami spędzić. Woli być z nią. Jesteśmy zszokowani tą sytuacją.
    • alba27 Re: wykluczenie z rodziny. 08.12.10, 10:21
      Mam mieszane uczucia, z jednej strony uważam, że ludzie powinni mieć możliwość wyboru a twój dziadek wybrał ale z drugiej strony te zerwanie kontaktu jest dziwne.
      Powiem co co ja bym zrobiła, pojechałabym tam i powiedziała dziadkowi że bardzo go kocham i nie zgadzam sie na zerwanie więzi, że zawsze może na mnie liczyć i nadal bym go odwiedzała po to aby sprawdzić czy jest mu dobrze, może za jakiś czas gdybym była pewna że jest szczęścliwy i nadal nie chciałby mnie widzieć to dałabym spokój.
      Przyszła mi też inna myśl do głowy, może dziadek chce zerwać z wami kontakt aby zapomieć o babci? Różnie ludzie sobie radzą z żałobą.
    • blue_romka Re: wykluczenie z rodziny. 08.12.10, 12:01
      Dziadek jest doroslym człowiekiem i jak napisałas, sprawnym umysłowo. Ma prawo zrobić ze swoim życiem co chce. Rozumiem, że czujecie się zaniepokojeni, ale wydaje mi się że możecie się tylko dyskretnie przyglądać, żeby w razie jakiegoś realnego zagrożenia zadziałać i nic więcej.
Pełna wersja