Wigilia - czy wypada iść

17.12.10, 11:35
Witam.Kochani mam taki problem.Jest 4 lata od śmierci mojej mamy, tata poznał z pół roku temu Panią i ta osoba zaprosiła go na wigilię.Wigilię do tej pory robiliśmy u niego tzn. ja z siostrą, szykowałyśmy potrawy, tata też coś przygotował a póżniej szliśmy do teściów, ja do swoich i siostra do swoich, albo nieraz najpierw do teściów a póżniej do taty.Tata nigdy nie chciał z nami iść. Problem polega na tym że w tym roku ta Pani zaprosiła go do siebie, bo powiedziała ze nie będzie sam siedział i czekał na nas do siódmej aż przyjdziemy od teściów do niego na wigilię, no i tata powiedział chyba po uzgodnieniu z nią że my też tam mamy iść.Ja jakoś sobie tego nie wyobrażam, nie wiem czy pasuje pierwszy raz spotkać się z jej dziećmi na Wiglii, czy to jest odpowiedni zcas na poznawanie się.Rozmawiałam z siostrą ale ona ma taki charakter ze nie widzi problemu.Mówi ze robiła imieniny i ona też przyszła z tata, ale co innego na imieniny a co innego Wigilia i przyszła sama bez dzieci.
Tata stwierdził że jak my ni przyjdziemy do niej, to on też nie pójdzie.Przecież to jest jakaś paranoja.Pomóżcie mi, podpowiedzcie co zrobić, co byście Wy zrobili, moze ja robie problem, sama nie wiem.Czasu już jest mało, proszę.
    • tully.makker Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 12:35
      Zaproszenie moze malo zreczne, ale chyba z serca, wiec czemu nie isc?
      • kim5 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 12:59
        Myślę, że Wigilia to dobry czas na takie spotkanie, zwłaszcza, że nie poznali się wczoraj.
        • ania19771 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 13:05
          a wolisz żeby tato siedział sam i czekał na was...wy macie siebie a on...
          na siłę nic nie róbcie ale przemyśl to dobrze...
    • twoj_aniol_stroz Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 13:20
      Wiem, że zawsze od dziecka było tak, ze mama była na Wigilii, potem naturalną koleją rzeczy Wy z siostrą przejęłyście ten zwyczaj, ale tak czy siak wigilia była w domu, Twoim rodzinnym domu.Teraz jest potężna zmiana: nie dość, że nie w domu, a u kogoś kompletnie Tobie obcego to jeszcze ten ktoś zajmuje miejsce mamy... Bardzo trudny czas, ale pomyśl, że tata spotkał ją na drodze by nie być samotnym - może ta myśl pozwoli Ci łatwiej sobie z tym poradzić. Siostra nie widzi problemu i bardzo dobrze, a Ty powoli też się z ta myślą oswoisz zwłaszcza pamiętając, że dla taty ten czas jest piękną zmianą :)
    • eastern-strix Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 13:45
      Ale jaka paranoja? Bo sie rozbija swieta rodzine?

      Ojciec jest doroslym czlowiekiem i ma prawo spedzac Wigilie gdzie chce. Ja tez przezylam smierc rodzica i nie uwazam,zeby wspolmalzonek powinien byc mu dozgonnie wierny, to zalezy od odoby :)

      Wcale przeciez nie znaczy to, ze musicie isc tam na caly wieczor! Wpadnijcie na godzinke albo dwie, a potem mozecie isc do tesciow. Albo tak jak dotychczas, wpadnijcie po wigilii u tesciow, posiedzcie z godzinke i wroccie do tesciow.

      Przeciez nikt nie kaze Wam udawac rodziny, po prostu zlozcie zyczenia, zjedzcie barszcz i tyle.

      Ojciec jest dorosly i ma prawo do wlasnego zycia. Rozumiem,ze zmiana moze byc dla Ciebie malo komfortowa, ale jest nieodlaczna czescia zycia.
    • amb25 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 14:06
      TO Tesciowie sa dla Ciebie wazniejsi od Ojca? Bo tak to wyglada, ze on sie nie liczy.
      • verdana Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 14:36
        To zalezy. Jesli chcecie, aby ojciec był zadowolony - idzcie. Jeżeli przedw wszystkim ważne jest, abyscie Wy bawili sie dobrze w Wigilie, to pozwólcie ojcu czekać na Was samemu w domu - niech wie, ze nie akceptujecie jego nowej Pani i ze nie jest wazne, czego by chciał.
    • cherry_cola Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 16:18
      Moim zdaniem powinniście iść. Wigilia to bardzo odpowiedni czas na takie poznanie. Poza tym ojciec poczuje akceptację z Waszej strony. Inaczej będzie to wyglądało tak, jakbyś nie dopuszczała myśli o innej kobiecie przy ojcu.
    • enith Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 16:33
      Idźcie z siostrą na wigilię do nowej partnerki taty, tym samym udowadniając mu, że jego dobro i szczęście leży wam na sercu. Nie wiem, co złego ma być w poznawaniu nowych ludzi przy świątecznym stole, uważam wręcz, że to świetna okazja.
      • ewa9717 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 17:32
        Idź konieczie. Za jakiś czas sama docenisz, ile szczęsia miał tato, że po śmierci waszej mamy poznał kogoś kto sprawi, ze nie jest sam.
        • marzeka1 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 18:25
          Iść, jak najbardziej.
    • kol.3 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 18:38
      Oczywiście, że iść, nie rób problemu bo go nie ma.
      • ledzeppelin3 Re: Wigilia - czy wypada iść 17.12.10, 19:11
        Co za problem? Iść, jak macie ochotę, jak nie macie nie iść. Chyba dla ojca jest ważne, żebyście poszły, tak sądzę.
        • kochamkotyijuz Re: Wigilia - czy wypada iść 18.12.10, 07:13
          Po pierwsze, to wcale mnie nie dziwi ,ze twoj ojciec nie chcial spedzac swiat u twoich czy siostry tesciow.Nie wiem po co w ogole o tym wspomnialas??Takie usprawiedliwienie sie ,ze skoro on nie chcial wczesniej z wami chodzic to ty teraz tez nie musisz??
          Po drugie, widze ,ze bardziej liczy sie dla ciebie twoje samopoczucie przez gora 2 godzinki niz szczescie ojca.Sory moze nie napisalabym tak ostro gdyby nie fakt ,ze twoj ojciec poinformowal was (a wlasciwie glownie tu chodzi o ciebie bo siostra nie ma z tym problemu) ,ze jesli odmowicie to on tez nie pojdzie.Zrobisz jak uwazasz.Ja po uzyskaniu takiej informacji ,ze albo w komplecie albo w ogole decyzje podjelabym z automatu a nie rwala wlosy z glowy i pisala na forum.Twoj ojciec po utracie malzonki jakos pozbieral sie do kupy i odnalazl szczescie?czy choc przynajmniej sens dalszej egzystencji.Powinnas sie cieszyc dla niego bo moze na starosc jak bedziesz zabiegana w pracy i przy dziciach to wlasnie ta pani poda mu ta przyslowiowa szklanke wody i dotrzyma towarzystwa.A jesli chodzi o termin poznania dzieci przyjaciolki taty to swieta sa jak najbardziej ok,chyba ,ze sie nie chce to wtedy zaden termin nie bedzie dobry.
    • nchyb Re: Wigilia - czy wypada iść 18.12.10, 07:18
      > Tata stwierdził że jak my ni przyjdziemy do niej, to on też nie pójdzie.Przecie
      > ż to jest jakaś paranoja.

      masz rację, paranoja...

      więc odrzućtę paranoję i idź, poznaj panią i ciesz się szczęściem taty...
      • yazaman Re: Wigilia - czy wypada iść 18.12.10, 12:47
        Ja bym oczywiście poszła!
        Nie myśl tylko o sobie - jak JA się tam będę czuła - pomyśl o tacie, jak on będzie się czuł gdy odrzucisz zaproszenie jego partnerki.
        Wigilia jak i każdy zresztą inny dzień jest świetną okazją do poznania osób, które stają bliskie Twojemu tacie.
        Pamiętaj jednak, że to dzień, który z definicji spędzamy w radosnych nastrojach, jak masz zamiar iść i zrobić focha, nawet tego niewerbalnego to sobie daruj jednak tę wizytę.
        Wesołych Świąt :)
        • joanna9629 Re: Wigilia - czy wypada iść 20.12.10, 11:52
          Witam.Kochani dziekuje bardzo za wszystkie wypowiedzi.Może nie wszystko do końca wyjaśniłam.W końcu w sobotę pojechałam do taty ( bo tą informację jeśli można tak nazwać to tylko tata powiedział przez telefon) i zadzwoniłam po siostrę. Porozmawialismy i doszliśmy do wniosku że tata idzie z nami do teściów.Ja naprawde bardzo kocham swojego tatę ale on jest bardzo niezdecydowany.Sam stwierdził po tym wszystkim że jemu też sie tak wydawało ze nie pasuje iść tam w Wigilię i tak powiedział taj pani.On sobie w ogóle myślał jak się dowiedziałam w sobotę żebyśmy poszli póżnie tak po 19.00, a Wigilia u tej Pani od 18.00.Czyli co tak naprawdę to on chyba sam nie wiedział czy iść, a najlepiej jakby już połowa poszła do domu- zna syna tej Pani, córki jeszcze nie.Ja stwirdziłam ze to bez sensu, no bo co oni zaczną jeść kolację a my tak w połowie albo pod koniec - najlepiej żeby nikogo nie było.Ja naprwadę nic z tego nie rozumiem.Ja nie potrzebuję specjalnych zaproszeń ale jak tata z tą Panią nie wiedzą jak to powinno wyglądać to nie wiem czy my byśmy się tam dobrze czuli.Decyzja już zapadła a czy dobra to nie wiem.Powiedzielismy ze będzie jeszcze dużo okazji aby sie poznać - jakaś kolacja albo obiad, albo nawet zwykła herbatka.Podsumowując ta Pani jest bardzo miła i ja sie cieszę że tata ją poznał i życzę mu jak najlepiej, nie mam nic przeciwko ich spotykaniom i ze nie musi sam spędzać tych zimowych wieczorów.
          • joanna9629 Re: Wigilia - czy wypada iść 20.12.10, 22:26
            Myślicie, że dobrze zdecydowaliśmy w tej sytuacji? Ja się cały czas z tym gryzę bo większość z Was uważa że powinniśmy iść.Może gdyby to inaczej wygladało, ale ona nas nie zaprosiła, tata powiedział mi to przez telefon, siostra mieszka w jednym podwórku, więc był u niej.Ja spotkałam tą panią przypadkiem i ona pyta co z tą wigilią- i tu padło bo przecież ojciec nie będzie siedział sam i czekał na was na Wigilię i to było najbardziej dobijające- bo wychodzi na to że tata musiał tak powiedzieć i sami sobie to wszystko ustalili .
            • marzeka1 Re: Wigilia - czy wypada iść 20.12.10, 22:37
              "bo wychodzi na to że tata musiał tak powiedzieć i sami sobie to wszystko ustalili ."- a nie mogli sami tak postanowić? Ojciec nie jest ubezwłasnowolniony, prawda? A tu wygląda na to, że wy wiecie lepiej, co dla ojca dobre.
              Nie, myślę, że źle wybrałyście, ale cóż. Jak piszesz, pewnie będą inne okazje, oby tylko nie okazało się, że zawsze coś stoi na przeszkodzie.
              • dragontatoo Re: Wigilia - czy wypada iść 21.12.10, 00:18
                A kto miał to ustalać, skoro są parą?
                Ja mam dziwne wrażenie, że tata nie chce Wam zrobić przykrości, bo się już przyzwyczaił do wyczekiwania, aż łaskawie go w Wigilię odwiedzicie, przed lub po faktycznej imprezie z teściami.
                I teraz ma problem, bo pewnie chciałby być ze swoją kobietą, ale też nie chce czuć się odrzucony potem przez Ciebie.
                Nie wiem, czemu ten dzień akurat jest zły na nawiązanie relacji z tą panią i jej rodziną. A tak naprawdę, to namówiłabym ojca, żeby tam poszedł sam i spędził swobodnie cały wieczór - Wy i tak macie z kim obchodzić Wigilię.
            • amb25 Re: Wigilia - czy wypada iść 21.12.10, 09:11
              Ja mylse, ze Ojciec posiwecil sie dla Was, bo was kocha. Obydwoje byli niezdecydowani, bo nie wiedzieli jak sie zachowacie. A najbardziej niepewny byl wasz Ojciec, bo pewnie wiedzial, ze go olejecie a jednoczesnie chcial tez dobrze wypasc przed to Pania i dac jej do zrozumienia ze ja akceptujecie (co dla niej tez jest pewnie wazne). Teraz to wyglada tak: albo robisz to co my chcemy albo spadaj bo ta kobieta nam nie odpowiada.
              Dla niego jestescie wazniejsi Wy niz jego Pani. On jest gotow poswiecic te znajomosc dla Was, ciekawe co otrzyma w zamian? Samotnosc do konca zycia?
              Uwazam, ze powinniscie jakos zalagodzic te sprawe, bo pewnie dzialaja tutaj emocje (jak to ojciec z inna kobieta nie z matka) i doprowadzic do wigilii z ojcem i jego nowa Przyjaciolka (i jej dziecmi).
    • higieniczna Re: Wigilia - czy wypada iść 21.12.10, 01:52
      Kochasz ojca? Szanujesz go?
      dlaczego negujesz jego prawo do szczescia?

      Ta kobieta jest jego rowiesnicxa, sypiaja ze sboa? co z pamięcią o matce.

      Jestme psychologiem, pomagał ludziom. TutAJ tez wdize problem, kwestia tego czy chcesz go zlaeczyc czy wyleczyc.
      Na to pytanie odpowiedz sobie sama.

      Polecam sie.
      • kokoryczko Re: Wigilia - czy wypada iść 21.12.10, 13:13
        zrob przysluge światu i nie oferuj swoich usług
      • joanna9629 Re: Wigilia - czy wypada iść 21.12.10, 23:20
        Witam. Dziś spotkałam Panią z którą spotyka się mój tata i zaprosiła nas na obiad na drugi dzień świąt. Tata się nic nie odzywa w tym temacie nie widziałam się z nim.Zaproszenie przyjęte.Niestety ja to wszystko bardzo przeżywam, ale chyba musze trochę wrzucić na luz bo moja psychika tego nie wytrzymuje.Najlepiej niech wszystko toczy się swoim torem.Nie chcę już o niczym decydować, podejmować za kogoś decyzji. Dziekuję za wszystkie wypowiedzi.Dały mi one do myslenia ze za bardzo sie w to angażuję i za bardzo to przeżywam, chyba najbardziej z tych wszystkich osób, chciałabym aby dla wszystkich było dobrze , ale nie zawsze tak wychodzi.
Pełna wersja