joanna9629
17.12.10, 11:35
Witam.Kochani mam taki problem.Jest 4 lata od śmierci mojej mamy, tata poznał z pół roku temu Panią i ta osoba zaprosiła go na wigilię.Wigilię do tej pory robiliśmy u niego tzn. ja z siostrą, szykowałyśmy potrawy, tata też coś przygotował a póżniej szliśmy do teściów, ja do swoich i siostra do swoich, albo nieraz najpierw do teściów a póżniej do taty.Tata nigdy nie chciał z nami iść. Problem polega na tym że w tym roku ta Pani zaprosiła go do siebie, bo powiedziała ze nie będzie sam siedział i czekał na nas do siódmej aż przyjdziemy od teściów do niego na wigilię, no i tata powiedział chyba po uzgodnieniu z nią że my też tam mamy iść.Ja jakoś sobie tego nie wyobrażam, nie wiem czy pasuje pierwszy raz spotkać się z jej dziećmi na Wiglii, czy to jest odpowiedni zcas na poznawanie się.Rozmawiałam z siostrą ale ona ma taki charakter ze nie widzi problemu.Mówi ze robiła imieniny i ona też przyszła z tata, ale co innego na imieniny a co innego Wigilia i przyszła sama bez dzieci.
Tata stwierdził że jak my ni przyjdziemy do niej, to on też nie pójdzie.Przecież to jest jakaś paranoja.Pomóżcie mi, podpowiedzcie co zrobić, co byście Wy zrobili, moze ja robie problem, sama nie wiem.Czasu już jest mało, proszę.