marta2801
20.12.10, 13:43
witam! moim problemem jest to ze nie moge poradzic sobie z tym co nas spotkalo...Ola urodzila sie w 36tyg ciazy obecnie ma 8,5miesiaca, gdy miala 2tyg przeszla zapalenie opon mozgowo rdzeniowych,sepse, ma otworek w serduszku,nosila poduszke frejki, ma problemy z jedzeniem i przybieraniem na wadze, od 3miesiecy karmie ja sonda,istnieje podejrzenie MPD, jest rehabilitowana od 5miesiecy. ciagle zadaje sobie pytanie czemu my, czemu Olka musiala tyle przejsc i nadal miec trudnosci...najgorzej jest gdy patrze na inne dzieci, zdrowe dzieci ktorych pelno w mojej rodzinie i u znajomych...do tego jest miciezko podwojnie, bo maz jest kierowca tira i wiecznie go nie ma a gdy przyjezdza na kilka dni jest jakos malo zainteresowany problemem, zawsze ma cos do zalatwienia, a to spotkania z kolegami, z ojcem, do zrobienia cos przy aucie i wiecznie gada o swojej pracy...naprawde jest mi ciezko, nie radze sobie z tym, jestem placzliwa,zmeczona i powoli mam dosyc wszystkiego...