ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństwa

21.12.10, 11:22
mój mąż jest rozwodnikiem i ma z pierwszego małzeństwa dziecko. Była żona czesto utrudniała mu widzenia z córką ale po kilku latach jakos zaczęli się dogadywać i mała nawet bywala u nas, wyjeżdzalismy razem na wakacje itp. Piszę bywala bo już nie bywa z uwagi na to że jej matce znowu się cos odwidziało (tzn upatruję powodu w tym że matka dziewczynki nie ma obecnie partnera a kiedys miala i było jej na rekę że mała wyjeżdżała z domu i chata była wolna) Obecnie ex mojego męża znowu ma jakieś jazdy i ostro stawia warunki (dla mnie chore) co do odwiedzania córki przez ojca. ma byc wtedy i tylko wtedy np ma być o 7 rano (mimo że mieszkamy 250 km i mąż musi wyjeżdzać juz ok 4 rano aby dojechac na tą 7 i odporowadzic dziecko do szkoły bo tak sobie zażyczyla), ma byc z małą sam na sam (jak jadę z nim to sie z małą już nie może zobaczyć przez co mała cierpi) Mąz dla świetego spokoju zgadza się na te warunki ale ja uważam że nie powinien pomimo że dziewczynce zrobi sie czasem przykro. W końcu ex nie może dyktować ojcu w jaki sposób i gdzie ma spedzac czas z własnym dzieckiem! Apogeum nastapiło dzisiaj kiedy powiedział bylej gdzie chcemy ja zabrac na ferie. Miejsce jest super i nie w tym rzecz a w tym że mamy jechac razem (tzn ze mna i naszym dzieckiem). Matka dziewczynki woli aby dziecko nigdzie nie wyjechalo na ferie niz miałoby jechac w moim towarzystwie. Widze że mąż zaczął sie wahać. Nie chce robic przykrosci dziecku (w koncu bedą to ferie) ani mnie (włozyłam sporo wysiłku aby znaleźć fajny hotel z aquaparkiem i całym pakietem feryjnych imprez dla dzieci w wieku jego córki - nasze jest za małe na takie rozrywki więc nie robiłam tego pod niego) Poza tym w drugim tygodniu ferii mąż wyjeżdża służbowo za granicę i niedawno tez był (taka praca) więc nie chce znowu zostawiac mnie samą z naszym synkiem i wyjeżdżać z córką sam. Ja stoje miedzy młotem a kowadłem i nie wiem co robić. Z jednej strony rozumiem potrzeby męża jako ojca i tej dziewczynki, która bedzie z pewnościa zawiedziona. Byłabym skłonna powiedziec mu aby jechał z nią gdzies sam ale z drugiej nie uważam że zawsze mamy ulegac jakims chorym fanaberiom jego ex. Dziecku bedzie przykro ale powinno wiedzieć że intencje ojaca były takie a takie tylko matka sie nie zgodziła. mam wrazenie że matka dziecka manipuluje córką i traktuje ja jak karte w grze z bylym mężem chcąc pokazac mu że ciagle ma nad nim władze i może wpływac na jego zycie. Co radzicie , jak sie zachować?
    • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 11:42
      Ja bym nie ulegala fanaberiom exi. W razie draki, trzeba wystapic o sadowe uregulowanie kontaktow.
    • eastern-strix Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 13:08
      Sądowe uregulowanie kontaktów to jest wyjście. Inaczej albo Ty zwariujesz albo córka jak podrośnie będzie miała pretensje do ojca, że nie dostatecznie walczył o widzenia. W końcu ona z ta kobietą żyje na co dzień i jakoś musi ten cyrk wytrzymać :/
      • pierwiosnek20 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 16:13
        biedna mala! A i tez chwala Tobie ze mimo wszystko tak sie starasz zeby wszystko polaczyc. Maz musi kategorycznie porozmawiac z byla ze chce bardzo wyjechac z corka na wakacje ale oczywiscie tez z toba i waszym dzieckiem i ze nie moze i nie chce ciebie zostawic z dzieckiem w domu. Jak to nie pomoze to chyba tylko mediacja a potem sad.
    • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 16:37
      [b]Dodam jeszcze, ze IMHO dziecko bardzo potrzebuje stabilizcji - pewnosci, ze spotkania a ojcem beda regularne, wiedzy o tym, kiedy sie odbeda i co sie podczas nich wydarzy. dziecko ma tez prawo do kontaktw ze swoim przyrodnim rodzenstwem. Wzgledy te przemawiaja za sadowym ustaleniem kontaktow w sytuacji, gdy nie da sie dogadac polubownie.
      • wplywowa Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 17:18
        Kobieto!!!!
        Przestań dbać o stosunki męża z obcym dla waszej rodziny dzieckiem, a zacznij dbać o wasza rodzinę!
        Co ci zależy? pytam. Na czym ci zalezy?
        Nie da sie wspotworzyc dwoch rodzin. Nie iem jak mozna wejsc w uklad, gdzie kapetujesz konktaty wlasnego meza z jego BYLYMI dziecmi, zonami, kohankami itd. detnij mu to, zrob to dla siebie. przestan troszczyc sie o jakies dziecko! O jakad dizewczynke! Rozum postradalas. Ja wiem, ze to ofrum, ze tu takie idealy jak kontakty ojca z dzieckiem stawia sie na piedestale, niweczac jego kolejne ziwakzi, a tym bardziej nowe dzieci. Rodzina jest tylko jedna!!! Zaklada sie ja raz w zyciu. Nie mozna sie podzielic i byc tu i tu ojcem, nie raniac kobiet i nowych dzieci. Daruj sobie eks, byla, nex i nastepna. Popatrz ilee Twoja rodzina traci na tym, ze twoj maz jest 'honorowy" i udziela sie w tamtej. To juz nie jest jego rodzina. Nawet faktycznie-gdyby byla mieskzlaby z nimi, odpowadzal corke do szkoly, nie przperowadzal sie 300km dalej!!! Ogranicz go jedynie do alimentow i tyle. Naprawde przestac sie rozmydlac na konktaty jego z tamtym dzieckiem? Mysl o swoim i dizecku i samopoczuciu...
        Wzielas sobie wybrakowany towar, ale czy to znaczy ze za ta dceyzje musza odpowiadać wasze wspólne dzieci-twój syn?
        Martwi mnie nawet ten post, bo ty sie zastanawiasz nad 'biedna dzieczynka".
        Radze ci wspopracowac z mezem i jednak powoli go od tej 'biednej dziewczynki" sprawac i wybijac mu ja z glowy....
        Nie mozna dizleic sie facet z jego przeszloscia. Jezeli mial juz rodzine, to po cholerę zakladal druga???? Skrzywdzil jedna, a teraz probuje dwie na raz.
        Spojr na to rozsądnie? Chcesz dzielci sie facetem z-wlasnym mezem, z jego przelsozci. Z jakas dziewczyna?
        Ja bym tego nie wytrzymała i wymazała to grubym markerem w kolorze czarnym.
        • jowitka345 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 17:29
          wplywowa napisała:


          Wpływowa ty bys nie była taka wspaniałomyslna co? Wiem, wiem..nie wzięłabys faceta z przeszłością ale..jakbys juz wzięła (bo serce nie sługa) to co? to zabraniałabys kontaktów swojemu mężowi z własnym dzieckiem?? dzieci jak już sie urodza to są do końca naszego zycia dziećmi OBECNYMI, nie ma takiego czegos jak byłe dzieci!!
          Uwazam, ze dobrze świadczy o autorce wątku, ze próbuje miec kontakt z przyrodnim rodzeństwem swojego syna i to chyba nie ze względu na siebie, męża, tylko własnie ze względu na Swoje dziecko.
        • eastern-strix Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 21.12.10, 23:38
          No tak, gdyby to Twój ojciec Cię zostawił też byś pewnie piała z zachwytu jaki odpowiedzialny, że się skoncentrował na nowej pani i rodzinie a nie na jakiejś tam córce.

          Rozwód się bierze z małżonkiem, nie z dzieckiem. Rodzicem jest się całe życie. I chwała autorce wątku, że to rozumie.
          • trzepunka Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 22.12.10, 06:52
            Uważam, że jakoś powinniście oboje z mężem zawalczyć o regularne kontakty z dziewczynką, on ze wzg na ich relacje a i Tobie i waszemu dziecku wyjdzie to na dobre, ja gdybym miała przyrodnie rodzeństwo chciałabym mieć kontakt z nim, ja również z moją macochą-o ile zachowywałaby się w porządku-tak jak Ty. Nie dajcie się jakiejś babie, która manipuluje według swojego widzimisię, tym bardziej, że odstawia córkę wtedy kiedy jest jej to na rękę. Wstrętny babsztyl. Jak nie da się dogadać to tak jak dziewczyny napisały-idźcie do sądu, wtedy ex nie będzie miała do powiedzenia tyle ile by chciała.
        • iloveyou4ever Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 17.01.11, 10:56
          @wplywowa: bylymi dziecmi? jak mozesz tak pisac o czyichs dzieciach ze sa byle... masakra i brak slow...
        • matematys Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 17.01.11, 18:59
          wplywowa napisała:

          > Kobieto!!!!
          > Przestań dbać o stosunki męża z obcym dla waszej rodziny dzieckiem, a zacznij d
          > bać o wasza rodzinę!
          [...]
          > Radze ci wspopracowac z mezem i jednak powoli go od tej 'biednej dziewczynki"
          > sprawac i wybijac mu ja z glowy....
          [...]
          > Ja bym tego nie wytrzymała i wymazała to grubym markerem w kolorze czarnym.
          PARADNE!!!
    • matematys Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 17.01.11, 19:06
      Była żona Twojego męża nie ma prawa decydować, w jaki sposób on spędza czas ze swoją córką ani w czyim towarzystwie. To co do zasady. Jak jej to wytłumaczyć? Bez sądu się chyba nie uda. Można próbować odwracać sytuację, próbując się wtrącać w to, co ona robi z córka i jak. Ale z tym będą kłopoty, jeżeli ojciec rzadko ją widuje. Można próbować jakichś mediacji, ale ona raczej odmówi. Chyba, że pod groźbą sądu... Można też złożyć w sądzie wniosek o skierowanie na mediacje. Czasami trudniej jest odmówić mediacji przed sądem. Chociaż moja ex nie miała z tym problemu...
      Trzymam kciuki i nie odpuszczajcie sobie córki męża. Ojciec ma szczególnie ważną rolę do odegrania w jej życiu, jeżeli matka jest z lekka pogubiona w życiu.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 25.01.11, 11:15
      Sprawa ferii pewnie rozwiązana, bo wpis ma odległą datę. Ale sam problem pewnie się nie rozwiązał. Polega on między innymi na tym, że mąż doskonale zna swoje prawa, natomiast trudno mu z nich korzystać. I to jest raczej sprawa po stronie męża, nad którą on sam musi pracować. Czemu pozwala sobą manipulować? Czemu nie negocjuje lub nie zwróci sie o pomoc do zawodowego mediatora? Czemu taką siłę ma była żona i czy zawsze można postawę męża wobec niej wyjaśnić dobrem dziecka? Czy mężem nie kieruje poczucie winy za rozwód i rozstanie oraz założenie nowej rodzin? Nawet jak to uczucie miałoby być irracjonalne warto dokładnie się temu przyjrzeć. Może niech mąż pomyśli o kilku konsultacjach psychologicznych w sprawie swojej postawy wobec byłej żony, aby zobaczył w jakim miejscu tkwi problem.
      Dla córki męża nie jest dobrze jeśli widzi ojca słabego.
      Pani rolą jest wspieranie męża w jego stanowczości. Jego córka jest również członkiem Waszej rodziny. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • matematys Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 26.01.11, 11:28
        agnieszka_iwaszkiewicz napisała:
        > Sprawa ferii pewnie rozwiązana, bo wpis ma odległą datę. Ale sam problem pewni
        > e się nie rozwiązał. Polega on między innymi na tym, że mąż doskonale zna swoje
        > prawa, natomiast trudno mu z nich korzystać. I to jest raczej sprawa po stroni
        > e męża, nad którą on sam musi pracować. Czemu pozwala sobą manipulować? Czemu
        > nie negocjuje lub nie zwróci sie o pomoc do zawodowego mediatora? Czemu taką s
        > iłę ma była żona i czy zawsze można postawę męża wobec niej wyjaśnić dobrem dz
        > iecka? Czy mężem nie kieruje poczucie winy za rozwód i rozstanie oraz założenie
        > nowej rodzin? Nawet jak to uczucie miałoby być irracjonalne warto dokładnie si
        > ę temu przyjrzeć. Może niech mąż pomyśli o kilku konsultacjach psychologicznych
        > w sprawie swojej postawy wobec byłej żony, aby zobaczył w jakim miejscu tkwi p
        > roblem.
        > Dla córki męża nie jest dobrze jeśli widzi ojca słabego.
        > Pani rolą jest wspieranie męża w jego stanowczości. Jego córka jest również cz
        > łonkiem Waszej rodziny. Agnieszka Iwaszkiewicz
        Nie mogę się zgodzić ze zrzucaniem winy na ojca. Z opisu autorki postu wynika, że mąż się stara. Ale nie ma w naszym systemie możliwości skutecznego wyegzekwowania praw ojca bez wyrządzenia szkody dziecku. Ojciec stoi często przed ogromnym dylematem - czy większą szkodą dla dziecka będzie brak kontaktu z ojcem, czy doświadczanie walki między rodzicami. Co więcej walki bezskutecznej. Bo jeżeli matka nie chce uznać praw ojca, to tylko w bardzo rzadkich przypadkach udaje się je wyegzekwować.
        Co do mediacji, to bez zgody drugiej strony nie da się ich podjąć. Ja złożyłem w sądzie wniosek o skierowanie na mediacje. Była żona odmówiła i tyle.
        Natomiast niewątpliwie jest faktem, że córka męża jest członkiem rodziny i tak należy ją traktować.
        Mógłbym zaprosić autorkę i jej męża na nasz ojcowski blog. Już jest tam kilku ojców i kilka mam i eksperci piszą. Zajmujemy się właśnie jakością ojcostwa i prawami ojca. Adres strony w stopce.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 26.01.11, 18:35
          matematys napisał:

          >
          > Nie mogę się zgodzić ze zrzucaniem winy na ojca. Z opisu autorki postu wynika,
          > że mąż się stara. Ale nie ma w naszym systemie możliwości skutecznego wyegzekwo
          > wania praw ojca bez wyrządzenia szkody dziecku. Ojciec stoi często przed ogromn
          > ym dylematem - czy większą szkodą dla dziecka będzie brak kontaktu z ojcem, czy
          > doświadczanie walki między rodzicami. Co więcej walki bezskutecznej. Bo jeżeli
          > matka nie chce uznać praw ojca, to tylko w bardzo rzadkich przypadkach udaje s
          > ię je wyegzekwować.
          > Co do mediacji, to bez zgody drugiej strony nie da się ich podjąć. Ja złożyłem
          > w sądzie wniosek o skierowanie na mediacje. Była żona odmówiła i tyle.
          >
          To co napisałam nie jest zrzucaniem winy na ojca i obciążeniem go nią. Jest zwróceniem uwagi, że pomocne w sprawie może być nabranie wewnętrznej siły. Trzeba znaleźć miejsce, przez które ona "wycieka". Tak jak pisałam, łatwo sięgnąć po argument tak zwanego "dobra dziecka". Nie twierdzę, że nie trzeba go brać pod uwagę, ale , że czasem bywa on wygodnym i poręcznym pretekstem, aby uniknąć konfliktu w słusznej sprawie. Czasem trzeba w konflikt z byłą żoną wejść, właśnie dla dobra dziecka.
          Wiem, że orzecznictwo sądowe jest w tych sprawach szczególne i podlegające stereotypom. Wiem też jak uciążliwe bywają strony. Ale nie warto też widzieć całej sprawy przez pryzmat nieprzekraczalnej machiny urzędniczo - sądowej oraz okrutnego kobiecego lobby. To jest, ale nie wyłącznie. Dlatego zachęcam do poszukiwania oparcia w sobie. To nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem winy w uciemiężonym ojcu. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • agus1z Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 25.01.11, 21:16
      Nie wiem czy temat nadal aktualny ale weźcie dobrego adwokata i wnieście o uregulowanie widzeń łącznie z wakacjami i feriami. Ostatnio prawo się trochę zmieniło na korzyść ojców (wiem, bo mąż tez walczy z byłą, która nastawia dziecko przeciwko niemu- a mały ma dopiero 4 latka). Moze tez wnieście o widzenie z psychologiem dziecięcym jeśli dziecko jest nastawiane przeciwko Wam (nie wiem jak to wygląda w praktyce bo my dopiero teraz będziemy się o takie coś starać). I nie poddaj się! Wiem, ze to trudne bo czasami sama mam dość, ale warto o córkę walczyć. POWODZENIA
      • matematys Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 26.01.11, 11:33
        agus1z napisała:
        > Nie wiem czy temat nadal aktualny ale weźcie dobrego adwokata i wnieście o ureg
        > ulowanie widzeń łącznie z wakacjami i feriami. Ostatnio prawo się trochę zmieni
        > ło na korzyść ojców (wiem, bo mąż tez walczy z byłą, która nastawia dziecko prz
        > eciwko niemu- a mały ma dopiero 4 latka). Moze tez wnieście o widzenie z psych
        > ologiem dziecięcym jeśli dziecko jest nastawiane przeciwko Wam (nie wiem jak to
        > wygląda w praktyce bo my dopiero teraz będziemy się o takie coś starać). I nie
        > poddaj się! Wiem, ze to trudne bo czasami sama mam dość, ale warto o córkę wal
        > czyć. POWODZENIA
        Agus,
        Nie chcę podważać Twojej nadziei, ale doświadczenie pokazuje, że zmiany są w prawie a nie w orzecznictwie. Czyli w praktyce nic się nie zmieniło. I jeżeli matka nie chce uznać praw ojca, to jemu jest niezwykle trudno je wyegzekwować. Ale na pewno nie wolno odpuszczać. Bo zmienić praktykę można tylko podejmując działania. Więc opcja z adwokatem jest jakimś rozwiązaniem. Pytanie tylko, jak znaleźć dobrego adwokata do takiej sprawy? To też trudne zadanie. Na naszym ojcowskim serwisie (adres w stopce) piszemy o tym wiele. Piszą ojcowie, ale także eksperci i matki. Po trochu się rozkręcamy.
        • sebalda Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 26.01.11, 14:32
          Używanie dziecka jako karty przetargowej, jeszcze ze szkodą dla takiego dziecka, jest karygodne.
          Intrygują mnie jednak dwie rzeczy. Czy jesteś bezpośrednio lub pośrednio przyczyna rozpadu pierwszego małżeństwa Twojego męża? Jeśli nie, co ta kobieta ma Ci do zarzucenia? Czy kieruje ją jedynie klasyczna zazdrość porzuconej? Wam się dobrze powodzi, a jej sytuacja dramatycznie się pogorszyła? Czy nie można jej przycisnąć i wymusić na niej jasnego określenia powodu jej niechęci i robienia takich trudności? Jak można pozbawiać własne dziecko atrakcyjnego wyjazdu? Dla mnie to niezrozumiale.
          W jakim wieku jest dziewczynka?
          • madonna74 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 28.01.11, 12:41
            wg mnie dorosla i dojrzała emocjonalnie MATKA nie ma prawa utrudniac kontaktow ojca z dzieckiem i nie powinno byc ważne kto od kogo odszedł. Jedyny przypadek ktory dopuszczam to gdy ojciec jakoś znecał sie nad rodziną i istnieje ryzyko że córka bedzie nadal doswiadczać krzywdy. jesli powodem zachowania takiej matki jest tylko jej osobista uraza to powinna sie zgłosić do psychologa bo to ona ma problem i jeszcze przenosi to na dziecko. A tak poza tym to dla mnie niewytlumaczalnym i tak jest fakt że raz pozwala na kontakty a raz nie (to swidczy o jej niedojrzalości i małostkowości) Tak na marginesie ferie się jednak udały bo córka tak nalegała że matka uległa. Dzieciak bawił się super i mam nadzieję że bedzie maiła coraz więcej do powiedzenia i sama bedzie decydowac czy chce z nami spedzic czas czy nie.
            • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 12.02.11, 15:26
              wg mnie dorosla i dojrzała emocjonalnie MATKA nie ma prawa utrudniac kontaktow
              > ojca z dzieckiem i nie powinno byc ważne kto od kogo odszedł.

              No niestety, ojciec pozostaje ojcem, niezalenie od swojego poziomu moralnego. Natomiast jest chyba oczywiste, ze matka nie zyczy sobie kontaktow dziecka z jakims obcym koooooooooorwiszonem. Na szczescie ja nie doswiadczylam tego problemu, gdyz exowi do glowy nawet nie przyszlo wiazac sie z jakakolwiem panienka, ktora bzykal na boku, ma to zbyt wiele zdrowego rozsadku. Tym niemniej nie zyczylabym sobie, by jakas dama watpliwej konduity mialam kontakt z moim dzieckiem.
              • ovo.beauty Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 09:25
                Skad wiesz kto był w wyzej opisanym przypadku kooorwiszonem? Nie zapomninaj że do rozwodu potrzeba dwojga. Poza tym dla mnie matka tego dziecka jest jakas niespelna rozumu jesli raz pozawala dziecku na wizyty a raz nie. Wcale sie nie dziwie że twój ex już nie chce się wiązać z żadna kobietą....
                • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 13:58
                  Wcale sie nie dz
                  > iwie że twój ex już nie chce się wiązać z żadna kobietą....


                  Zycie erotyczne mojego exa ma sie swietnie, wlasnie rzucila go druga zona. Moze gdyby ozenil sie z ktoryms ze swoim bzykadel, to lepiej by mu poszlo, bo z normalnymi kobietami jakos mu nie idzie.
              • megi110174 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 13:48
                jesli nie dla innej kobiety odszedł twój ex to pewno przez twojego weza w kieszeni. a jeśli obecnie nie ma kogos to chyba nieźle sie sparzył albo zostal mnichem :-)
              • megi110174 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 14:02
                to ja tu czegos nie rozumiem. Raz piszesz ze życie sexulane twojego ex ma się nieźle a wczesniej że "Na szczescie ja nie doswiadczylam tego problem
                > u, gdyz exowi do glowy nawet nie przyszlo wiazac sie z jakakolwiem panienka, kt
                > ora bzykal na boku, ma to zbyt wiele zdrowego rozsadku" Czy są wśród nas dwie tully.makker ?
                • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 14:23
                  Nie wiem, czym zarabiasz wicej od swojego meza, bo na pewno nie glowa. Wytlumacze ci jeszcze raz przystepnie i drukowanymi literami:

                  1. ex bzykal na boku stada panienek w czasie naszego malzenstwa, jedna nawet zaplodnil

                  2. Z zadna z tych panienek nie zamierzal sie wiazac na stale

                  3. Po paru latach od rozwodu spotkal kobiete na poziomie i z zasami, z ktora sie ozenil.

                  4. niestety, nowa zona rowniez nie tolerowala zdrad i dala mu kopa

                  5. teraz ex cieszy sie nowo odzyskana wolnoscia, takze seksualna.

                  Pojelas, czy moze jakis wykres mam ci zamiescic?
                  • megi110174 Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 16:00
                    tully.makker napisała:

                    > Nie wiem, czym zarabiasz wicej od swojego meza, bo na pewno nie glowa. Wytlumac
                    > ze ci jeszcze raz przystepnie i drukowanymi literami:
                    żebys wiedziała że głową. natomiast ty chyba na cos innego łapiesz kolejnych facetów

                    > 1. ex bzykal na boku stada panienek w czasie naszego malzenstwa, jedna nawet za
                    > plodnil

                    widac nie maiał w domu tego czego potrzebował...
                    >
                    > 2. Z zadna z tych panienek nie zamierzal sie wiazac na stale

                    bo juz sparzył sie raz z toba na tyle aby miec dosc stałych związków
                    >
                    > 3. Po paru latach od rozwodu spotkal kobiete na poziomie i z zasami, z ktora si
                    > e ozenil.
                    bez komentarza
                    > 4. niestety, nowa zona rowniez nie tolerowala zdrad i dala mu kopa

                    widac że zyjesz ciagle jego zyciem...

                    > 5. teraz ex cieszy sie nowo odzyskana wolnoscia, takze seksualna.
                    wszystko u ciebie opiera się na sexe i wszytskim przypisujesz jak widac taką etykietke. ex i zycie sexulane, była exa i jej zycie sexulane...

                    > Pojelas, czy moze jakis wykres mam ci zamiescic?
                    nie potrzeba wykresów aby zobaczyc jaką jestes materialistyczną i emocjonalną frustratką
                    • tully.makker Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 14.02.11, 17:07
                      Dziekuje, okreslanie materialistka to dla mnie komplement. A co do zycia zyciem exa, to niestety niewiele moge poradzic na to, ze 16 lat od rozstania nadal uwaza mnie za swojego najblizszego przyjaciel ( nieodwzajemnione uczucie) i i uszczesliwia niechcianymi zwierzeniami na temat swojego zycia prywatnego.
        • agus1z Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 01.02.11, 20:39
          Niestety to samo nam adwokat powiedział :( wszystko zależy od sędziego, jak się ma pecha to żadnej sprawy się nie wygra :(
          • matematys Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 12.02.11, 14:59
            agus1z napisała:
            > Niestety to samo nam adwokat powiedział :( wszystko zależy od sędziego, jak się
            > ma pecha to żadnej sprawy się nie wygra :(
            Dużo też zależy od adwokata. Bardzo trudno spotkać takiego, który będzie rzeczywiście się starał w takiej sprawie. Oni nie wierzą, że w imieniu ojca można coś w polskim sądzie wygrać. To jest błędne koło...
    • kingusi Re: ferie z dzieckiem męża z pierwszego małżeństw 19.02.11, 12:09
Pełna wersja