mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu

30.12.10, 19:07
mam dosc i nie wiem jak reagowac, bo srednio mnie to obchodzi
nawet nie wiem, czy skarzenie to dobre slowo

starsza ma 4 lata, mlodsza 2

no i non stop od kilku tygodni, no od miesiaca, slysze: mamooo, a zosia
tu:
mnie uszczyplnela
zdjela skarpetke
weszla do pokoju
popatrzyla na misia
cokolwiek

no bez sensu, po co mi to wiedziec?
no i dziala w jedna strone, mlodsza na starsza nie "zrzedzi"


na razie zmilczam albo po prostu powtarzam
aha, zosia popatrzyla na misia


pewnie przejdzie, jak wszystko?
    • morekac Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 30.12.10, 19:43
      Przechodzi. Na młodszą.Która potem dzwoni do mnie do pracy i szlocha na starszą. Za chwilę telefon od starszej ze stosownym donosikiem na młodszą.
    • pearl3434 Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 30.12.10, 19:48
      Moj 3,5 latek skarzy na 2 latka,ze ON na niego PATRZY :) No to jestesmy w domu...
      • arbuzianka Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 30.12.10, 19:56
        a rachunek za telefon rosnie :-)

        to jeszcze przede mna.
        • verdana Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 31.12.10, 12:28
          Ja nieodmieniie (cyba, ze oskarzenie bylo typu naprawde powaznego, takiego, ze trzeba zareagować czyli "a ona wkłada palce do kotaktu") odpowiadałam "To zabij ją/ jego i będzie spokój". Po kilku razach idiotyczne skargi ucichły. Powazne zostaly.
          • mgla_jedwabna Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 01.01.11, 05:28
            A skąd dzieci wiedziały potem, które skargi to są te idiotyczne, a z których rezygnować nie należy?
            • verdana Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 01.01.11, 10:58
              Jakos wiedziały - skarzyły się po prostu na to, na co reagowałam (a nie "on się oblizuje!").
        • mamameg Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 31.12.10, 13:38
          Mój 8latek skarżył, że bije go brat. Brat miał 2miesiące...i po prostu machał rączkami a starszy się nad nim nachylał:)
    • yavina Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 31.12.10, 13:32
      Moj dwulatek przybiegl kiedys oburzony ze skarga na trzyletniego brata "mamo, a on mi pokazal noge...!"
      ;)
      Smiechu mialam co niemiara i do dzis to wspominamy, wydaje mi sie ze nie trzeba sie przejmowac takimi sytuacjami :)
    • e_madziq Re: mamo, a Zosia... - czyli o skarzeniu 05.01.11, 09:14
      u mojej koleżanki była zabawna sytuacja,
      synek 2 lata wpadł do pokoju z płaczem a za nim 4 -letnia siostra, koleżanka pyta jej co sie stało, na co ona "Michał sie ugryzł" a slad po ugryzieniu był na ....plecach:)
Pełna wersja