heike84 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 13.01.11, 18:46 Jestem młodą mężatką i pamiętam jak jeszcze byliśmy narzeczeństwem czy tylko parą i przychodziłam na imieniny, święta czy podobne uroczystości do moich przyszłych teściów, byłam u nich gościem, więc w niczym nie pomagałam mamie mojego chłopaka wręcz przeciwnie, ona starała się zrobić na mnie dobre wrażenie i byłam traktowana jak królowa, wiem że brzmi to śmiesznie, ale byłam dla nich gościem w takim samym stopniu jak pozostali. Jednak po zakończonej imprezie zawsze starałam się w jakiś sposób pomóc czy to znosząc talerze do kuchni czy ogarniając mały bałagan, ale zawsze przy tym czułam się, że nie jestem u siebie w domu więc nie chciałam przekraczać pewnych granic typu chowanie czegoś do szafek wyciąganie itp. Teraz sytuacja sie zmieniła jesteśmy już rodziną, spedzamy ze sobą dużo czasu często razem gdzies wyjezdzamy, w domu mojej teściowej czuje się dobrze nie jestem już skrępowana jak na początku, sama myszkuje po kuchni szukam czegoś dodam coś od siebie do dań które ona pichci i widze że ją to cieszy, niestety na samym początku napewno bym sie na to nie zdobyła. Myślę, że powinnaś troszkę poczekać i spróbować "zaprzyjaźnić się" z dziewczyną syna, niech i ona przyzwyczai się do was, zobaczysz z czasem wszystko się zmienia, powodzenia - nie badź tylko jedną z tych teściowych z dowcipów bo na żywo wcale nie wygląda to zabawnie kiedy mamusia próbuje wygryźć kobiete ukochanego syneczka. Odpowiedz Link Zgłoś
stale.pod.gorke Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 13.01.11, 19:07 I to jest bardzo mądra i dojrzała odpowiedź. Pozdrawiam heike84 :) Odpowiedz Link Zgłoś
skwargosia Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 17.01.11, 10:44 Nie wystarczy Ci pomoc syna!! co za debilizm , żeby uważać, że do pomocy potrzebna córka. oby młodzi mieszkali dalko jak już się pobiorą! masz zadatki na teściową - wredną babę , współczuję rodzinie a zwłaszcz przyszłej synowej. Odpowiedz Link Zgłoś
stale.pod.gorke Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 18.01.11, 19:48 Czepiasz się "wredna babo". Autorka miała dylemat i sama miała wątpliwości co do swojego zapytania, a ty zaraz debilizmem ją nazywasz. Co innego jakby jej kazała dziewczynie gotować obiad dla całej swojej rodziny, a sami siedli by na krześle i czekali na podanie obiadu. Nie wyczytałam w tym wątku, żeby czegoś takiego od dziewczyny oczekiwała. Sądzę, że debilizmem zatrąca Twój wpis niestety. Przykre to. Odpowiedz Link Zgłoś
nie.zawsze.radosna.tworczosc Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 20.01.11, 17:44 Przypomniała mi się moja historia. Wyjechałam z chłopakiem na weekend. W sobotę zadzwoniła do niego mama i jakoś od słowa do słowa zaproponowała żebyśmy wpadli w niedzielę na obiad, bo akurat byliśmy niedaleko (3 godziny jazdy). On uważał, że to świetny pomysł, będzie okazja się poznać. No i pojechaliśmy... Wchodzimy, pierwszy raz widzę rodziców chłopaka, stres niesamowity, mimo wszystko lekkie zmęczenie po podróży, a okazało się, że mama oczekuje mojej pomocy przy przygotowaniu obiadu. Zaznaczam, że nie przyjechaliśmy za wcześnie, tylko o umówionej godzinie. Ok, nie mam nic przeciwko pomaganiu w czymkolwiek, jednak nie miałam pojęcia jak gotuje się w tej rodzinie (a z tym różnie bywa). Po obiedzie liczyłam na spacer, jednak plan był inny - miałam pozmywać, a następnie przygotować dla wszystkich kawę, herbatę itp. Wszystko oczywiście w imię "czuj się jak u siebie". Jednak się tak nie poczułam, bo głupio mi częstować innych cudzą herbatą i myszkować po szafkach w celu znalezienia filiżanek czy cukru, nawet jeśli ktoś mi dał na to przyzwolenie. Drogie przyszłe teściowe dajcie trochę czasu dziewczynom żeby miały szansę się oswoić z sytuacją, one bardziej przeżywają to spotkanie niż Wy. Odpowiedz Link Zgłoś
annb Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 20.01.11, 18:56 I naprawdę pozmywałas? a co Twój chłopak na to? Jestem w szoku Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 09:39 Pewnie się ucieszył, że wygrała casting. BTW 3 godziny jazdy to nie jest "niedaleko". Odpowiedz Link Zgłoś
jowitka345 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 10:30 A co twoj chłopak na to? Został mężem czy moze po tej wizycie rozstaliście się? Odpowiedz Link Zgłoś
nie.zawsze.radosna.tworczosc Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 17:07 Niestety znajomość nie zakończyła się obrączkami. Odpowiedz Link Zgłoś
annb Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 19:39 chyba raczej na szczęście a nie że niestety Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.01.11, 10:40 Tym lepiej dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
floress Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 09:55 Może nie czuje się u Ciebie swobodnie. Może czuje się gościem (słusznie). Może sama nie lubi jak jej ktoś "pomaga" (zagląda w gary, ustawia na stole i naczej niż ona itp.) i dlatego nie robi tego u innych. Może czuje się skrępowana i nie chce się narzucać. Może nie macie bliskich relacji i w związku z tym pomaganie Tobie w kuchni jest dla niej przejawem zbyt intymnego wchodzenia w życie drugiej osoby. Ja też nie narzucam się swoim teściom, bo po pierwsze nie znoszę, gdy ktoś mi proponuje pomoc, bo wolę zrobić po swojemu, po drugie ten ktoś jest u mnie gościem i ma siedzieć na tyłku i odpoczywać, po trzecie mój dom to mój rewir, mój azyl, nie chcę by ktoś w niego wchodził, po czwarte taki mam charakter, że nie lubię się narzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 10:34 Czasem po prostu nie warto występować przed szereg. Bo tesciowa ma takie a nie inne nastawienie do partnerki syna ("siedzi jak ta księżniczka") i żaden obiad ugotowany przez kandydatkę na synową tego nie zmieni. Bo za chwilę okaże się, ze synowa za rzadko wnusia przywozi/do kościoła za rzadko wnusia prowadza/nie prasuje koszul syna w kancik/ wstaw co uważasz za stosowne. Czasem nie warto się podlizywać. Życia szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 16:32 Dokładnie tak. Błędem dziewczyn synów/przyszłych synowych jest pragnienie bycia zaakceptowaną przez przyszłych teściów - starają się więc, wykazując się znajomością kuchni, rzucaniem się do pomocy, znoszeniem garów po obiedzie ze stołu, zmywaniem, czekają na pochwałę, podziękowanie i aprobatę, nie wiedząc, że przyszła teściowa (nierzadko leniwa flądra, która szuka jelenia do roboty) w duchu zaciera ręce jaki to dobry darmowy robotnik jej się szykuje. Im bardziej dziewczyna się stara, tym bardziej teściowa wykazuje jej jak to ona nie dorasta do oczekiwań ich wspaniałej, więc ta poczciwa naiwniaczka nierzadko tyra coraz bardziej i spirala absurdu nakręca się. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 21.01.11, 19:06 * ich wspaniałej rodziny - powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.brzezinka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.01.11, 15:19 Ech... Znam to skądś... Niestety to ja byłam tą "dziewczyną syna". Tyle, że ja właśnie czułam tą presję (mojej już dzisiaj teściowej) i powinność niesienia pomocy w domu męża... Co mi niestety nie wyszło na dobre... Pochodzę z bloku a moja teściowa stwierdziłą na samym początku że dziewczyny z bloków nie potrafią nic zrobić... No i ja jej chciałam udowodnić, że tak nie jest. I to był mój błąd. Im więcej ja pokazywałam, tym więcej ona wymagała już później. A jak już nie miałam zwyczajnie siły jej udowadniać, że jestem coś warta, zaczęła się złość, dogadywania. Może moja teściowa jest akurat taką wredną babą, nie mówię, że każda tak ajest bo mam koleżanki i siostrę, które na swoje teściowe nie mogą narzekać. My już rok nie mieszkamy u niej , dwa lata po ślubie, 3 miesięczne dziecko mamy i jakoś sobie radzę ze wszystkim. Owszem, mąż mi pomaga jeśli może ale nie robi za mnie wszystkiego, jak prognozowała moja teściowa. Także ja bym radziła teściowym nie mieć zbyt wygórowanych ambicji na synowe. Nie one będą z nimi sobie życie układały tylko ich synowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jowitka345 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.01.11, 15:51 Słuchajcie w aktualnym Tele tygodniu na stronie 97 dokładnie taka sama historia. Ciekawe czy autorka wątku szuka pomocy gdzie sie da, zeby uzyskac odpowiedź taka jaka jej pasuje ?? Odpowiedz Link Zgłoś
nowy99 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.01.11, 16:33 Dziewczyna ta nie jawi się jako gość, gdyż podejrzewam, żę z domu chłopaka, licząc czas w nim spędzony zrobił się jej drugi dom. Jeśli dziewczyna przesiaduje tam niemal całymi dniami, planuje załapać się na posiłki. Mogłaby coś pomóc - gdyby była empatyczna i tak wychowana, zaproponowałaby swoją pomoc. Zresztą, można coś niecoś wysnuć z tego, że miast pomagać przed świętami w swoim domu , siedzi (może specjanie sprytnie uniknęła zaganiania do świątecznych przygotowań) u chłopaka i może jeszcze czeka na obiad, kolację, podczas gdy matka chłopaka chce cały czas poświęcić na właśnie preparowanie świątecznych potraw. Z drugiej strony: dziewczyna może odpindrzona, ma jakieś tipsy na paznokciach, albo manicure za grubą kasę - i jak tu do kartofli je przeznaczyć? Matka chłopaka nie powinna jednak się źle nastawiać, bo ludzie młodzi teraz mają inne, często bardzo odległe od rodziców, spojrzenie na jedzenie, sprzątanie i im podobne prace syzyfowe. A może u nich to ten chłopak (jako że się bardziej do kuchni garnie) zajmie ster jako domowy kucharz? Natomiast faktycznie nie jest zbyt taktowne przesiadywanie godzinami u kogoś i traktowanie siebie jak ten pełnoprawny gość. A matka chłopca powinna bez cienia strachu poprosić o pomoc - Basiu, rozlóż proszę talerze i sztućce. Albo niech powie młodym po posiłku: kochani, jestem zmęczona, bądźcie tacy mili i załadujcie zmywarkę. A nie, robi dochodzenie i już tym nakręca syna na dziewczynę, robiąc wywiad co ona robi w domu, czy pomaga, czy leży. Trza się wpierw dogadać, bo może się okazać, zę problem zniknie jak za dotknięciem różdżki. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.01.11, 17:04 Ale syn chyba mieszka osobno, a nie z rodzicami... Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.01.11, 17:12 Po uściśleniu wyszło, że dziewczyna syna pojawia się u rodziców kilka razy w roku. IMHO Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.01.11, 21:42 A skąd Ci się to wzięło, że ona jest u matki swojego faceta co drugi dzień ? Fantazja Cię poniosła. Prosić o daleko idącą pomoc (marchewka, zrobienie obiadu) to można narzeczoną, a nie dziewczynę. Pani domu ma dużo tupetu i wyraźnie chce zagonić dziewczynę do posług. Odpowiedz Link Zgłoś
maki-chan Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.01.11, 19:35 może została inaczej wychowana? najważniejsze ze jak ja poprosisz to ci pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
kingusi Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.02.11, 12:55 a moze zwyczajnie popros o pomoc bo nikt nie jest wrozka i nie wie co Ty masz w glówce! dziewczyna moze nie ma zwyczaju szarogęsić sie w obcym domu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
superzielona120 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 01.06.16, 01:23 stary temat ale się wypowiem. ja np jak jestem u rodziców mojego faceta to tez mama jego cos podaje i on tez zasuwa, a ja siedzę bo jestem gościem. w ogóle nie wiedziałabym co robić, jak jego matka sobie zyczy żeby cos połozyć. mnie denerwowałoby jakby gośc mi sie wpieprzał do mojej roboty. Pomagam jak jego mama mówi mi wsadź do piekarnika to i to, rozłóz sztućce czy coś takiego. Jak powie to robię, ale normalnie siedze przy stole i czekam. Nie wyobrażam sobie żeby np. nawet moja kuzynka albo ciotka jak mnie odwiedzają cos same robiły, ja im kawkę robię czy herbatkę, daje obiad, u mnie goście nie gotują! Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 02.06.16, 12:25 Gdyby nie wiek pomyslalabym, ze to moja bratowa ?? po 20 latach wszyscy sa przyzwyczajeni, ze ona nie z tych samoobslugowych i pomagajacych na wlasne zyczenie. Synowi nie przeszkadza, wiec tobie tez nie powinno. Przyjmij z dobrodziejstwem inwentarza zamiast zmieniac. Mnie akurat osoby krzatajace sie po kuchni przeszkadzaja, wole zeby sidzieli i sie nie wtracali, towarzystwo i rozmowa wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 02.06.16, 14:54 Stary temat ale sie wypowiem. Oczekiwanie, ze goscie beda pomagac przy garach jest IMO glupie. Osoba ktora akurat gotuje, zwykle ma na sobie ochronny fartuch. Czy gosc, od ktorego oczekuje sie pomocy tez taki fartuch dostaje? Czy raczej wyglada to tak, ze w swojej najlepszej wyjsciowej bluzce stoi nad garem z sosem pomidorowym? Gdy jestem w goscinie nie rzucam sie do pomocy. A z drugiej strony w mojej kuchni nie znosze "obcych" krecacych mi sie pod nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
panizalewska Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 02.06.16, 22:35 A widzisz, co kraj to obyczaj ;) U mnie są dwie opcje - rodzinę obsługuję, z niewielkimi wyjątkami. Większość to szacowne ciotki, dziadkowie itp. Druga opcja to obiady "rodzinne" ze znajomymi, ich dziećmi i generalnie pół dnia spędzonego razem. Kuchnia jest wtedy wspólna, ba! nawet zlew jest do dyspozycji "gości" ;) Dzieciaki oczywiście też są wspólne i kto może ten ma na nie oko, karmi, przebiera, czy co tam. Tacy goście dla mnie są nawet bardziej moi, niż rodzina. Zero spiny, pełna komitywa, pełne zaangażowanie wszystkich we wszystko. Co do dziewczyny syna, czy chłopaka córki - takich pierwszorazowych to być może tylko poprosiła o pomoc w nakrywaniu do stołu, jeżeli bym się jakoś znacząco nie wyrabiała przy garach. Ale od takiego "partnera"z dłuższym stażem pewnie oczekiwałabym i pomocy przy jakimś gotowaniu. Po kilku miesiącach, czy latach, to przecież wiadomo np, co dana osoba lubi, czy w przyrządzaniu jakiej potrawy jest dobra i np byłoby jej miło zabłysnąć kulinarnie, czy chociaż się dołożyć ulubioną sałatką, czy czymś. Uwielbiam imprezy składkowe, nie kasą a potrawami Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 03.06.16, 09:41 panizalewska napisała: > Ale od takiego "partnera"z dłuższym stażem pewnie oczekiwałabym i pomocy przy jakimś gotowaniu. Tyle że tutaj, jak rozumiem, problemem nie jest to, że synowa nie pomaga, tylko że nie przejawia inicjatywy. Nie "domyśla się", że powinna coś zrobić. Za to poproszona robi to, o co jest poproszona. Osobiście mam uczulenie na tych "oczekujących, że inni się domyślą"... Sama się nie wyrywam do gotowania i sprzątania u innych, choć pytam czasem, czy w czymś nie pomóc, jeśli gospodarz sam czegoś mi nie zleci. A tutaj autorka uważa za nietaktowne to, że synowa się jej nie szarogęsi w domu.... A ja uważam, że dziewczyna w tym wypadku zachowuje się jak najbardziej taktownie. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 02.06.16, 23:53 Przestan pitolic "ze taka jest dzisiejsza mlodziez". Bo po prawdzie czepiasz sie nieludzko.Potrzebujesz rzeczywiscie pomocy czy wkurza cie, ze mloda siedzi i nic nie robi. Pomaga ci syn, sioistrzenica i jeszcze za malo pomocnikow. To moze nie organizuj tak wielkich przyjec podczas ktorych dwoch pomocnikow to malo. Ciekawa jestem czy jakbys miala corke, i jej chlopak sobie siedzial i nie pomagal to tez byloby dla ciebie tak trudne do strawienia, czy to tylko siedzaca i nic nie robiaca dziewczyna jest dla ciebie tak trudna do zaakceptowania. Jesli potrzebujez pomocy to o nia popros, co zreszta robisz i jak sama twierdzisz dziewczyna poslusznie wykonuje prosby. Wiec doprawdy nie wiem o co ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 20.06.16, 03:07 Ja sie jeszcze odniose do tego nieszczesnego "podszykowania obiadu", prosby, ktora autorka watku skierowala WYLACZNIE do meza. To, ze dziewczyna byla obok I slyszala absolutnie nie stanowi, ze uslyszala twoje mysli I zyczenia brzmiace "co prawda mowie do ciebie mezu, ale tak naprawde to chcialabym, zeby dziewczyna pomogla ci, albo w ogole wyreczyla, no ale nie powiem na glos, bo powinna sie domyslec". Tak nie jest, nawet bliscy sobie ludzie czesto bywaja kiepscy w domyslaniu sie :P Dwa, ze to w sumie jest obcy dorosly facet I moglo byc krepujace takie dluzsze bycie sam na sam w kuchni. Trzy, ze moglo byc tym bardziej krepujace, ze niektorzy nie umieja prowadzic tzw gadki-szmatki o wszystkim I o niczym, ja sie tego bardzo dlugo uczylam, a zanim te umiejetnosc jako tako nabylam, uwazana bylam za mega niesmiala, albo zadzierajaca nosa. Taka facjata I tyle ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_lidia Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.07.16, 12:45 Dziwne myślenie tak ogólnie. Jestem dziewczyną, więc jak idę do rodziców chłopaka to pomagam i udzielam się, nie mogę czuć się jak gość. Jak chłopak jest u mnie to raczej nie pomaga w kuchni, ja traktuję go jak gościa. Dlaczego kobieta ma zawsze bawić się w obsługę? Kiedy bywałam u rodziców mojego chłopaka, to on pomagał i to on obsługiwał mnie. Kiedy był u mnie ja gościłam jego. Uważam, że to właściwe i każdy miał czas być gościem. Kiedy już zostałam małżonką, to bardziej się angażowałam w pomoc, ale wtedy też mój mąż przejmował inicjatywę bo sprawiało mu to przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
xxdorisxx Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.07.16, 13:55 Ja zawsze próbowałam pomagać z grzeczności, kiedy byłam w odwiedzinach u przyszłej teściowej, ale bardzo mi się podoba to, co napisała verdana. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnatoska Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 16.10.16, 17:13 Witam, Minęło niemal 5 lat od dodania mojego wątku na tym forum. Chcecie wiedzieć jak potoczyło się dalej życie syna z ową dziewczyną? Otóż byli z sobą przez te 5 lat, mieszkali ze sobą razem, a więc dobrze poznali swoje wady i zalety, układało im się dobrze ( tak sądzę) odwiedzali nas, stosunki z dziewczyną syna były można powiedzieć serdeczne. Dobrze się rozumiałyśmy, można było z nią porozmawiać na każdy temat. „Pomagała” mi o co miałam na początku wątpliwości. Na każde święta jak przyjeżdżali z synem zawsze coś od siebie przygotowała i przywiozła. W połowie roku 2015r odbył się ich ślub. Wesele było można powiedzieć wspaniałe, wszyscy goście super się bawili, ze strony organizacyjnej również bez zarzutów, .....ale......miałam wrażenie wówczas , że to był ślub synowej z samą sobą. Zabawiała wszystkich i bawiła się ze wszystkimi tylko unikała syna. Zachowywała się jakby była sama na dyskotece. Nikomu o moich wrażeniach nie mówiłam bo pomyślałam, że jestem przewrażliwiona ważne,że jest im razem dobrze jak sądziłam. Krótko po ślubie (ok 4 m-cy po) zauważyłam zmiany w zachowaniu synowej podczas ich odwiedzin u nas. Była jakaś oschła stosunku do syna, często pokrzykiwała ( to delikatnie powiedziane nawet) na niego w naszej obecności, fochała się strasznie i za często o byle co, aż czasami nam nieprzyjemnie było na to patrzeć. Teraz dopiero dowiedziałam się co nie co, że nawet w trakcie ich odwiedzin u kolegów syna wybuchała niekontrolowanym wybuchem złości za jakiś żart wypowiedziany przez kolegów lub syna. Podobnie bywało podczas przyjmowania gości u u nich w mieszkaniu. Zaczęła często wychodzić na „spotkania babskie” z których wracała nad ranem, wyjeżdżała często na spotkania integracyjne z pracy..... i tak by można pisać dalej i dalej bo im dalej to było widoczne coraz bardziej, że związek ich się psuje. Jak ma się sytuacja dziś? Dziś jest wniesiony pozew o rozwód przez syna z orzekaniem o winie synowej. Co się okazało? Synowa zdradzała swojego męża już krótko po ślubie, spotykała się z innym. Wyprowadziła się z mieszkania syna 8 m-cy po ślubie po tym jak syn dowiedział się o jej zdradach. Czasami mniemam, czy czasami nie robiła już tego przed ślubem bo dużo z jej zachowań by na to wskazywało. Jak to się mówi; z boku więcej widać, ale nie wtrącaliśmy się w ich życie. W każdym małżeństwie są lepsze i gorsze chwile i sądziliśmy, że i u nich się zmieni ale niestety nie. Czego jej brakowało? Syn miał mieszkanie ładnie urządzone w którym mieszkali razem już 5 lat przed ślubem, bardzo jej zależało na tym ślubie z synem co nie raz dawała do zrozumienia, że zwleka z oświadczynami, oboje mieli pracę, w trakcie narzeczeństwa syn wspomagał ją finansowo ponieważ jeszcze studiowała, wspierał finansowo przy jej wydatkach na wesele, ponieważ rodzice jej nie pomagali, wyjeżdżali na wakacje zagraniczne. Nie musiała sobie niczego odmawiać. Czego więc brakło? Tego czegoś? Ale znała go dobrze ponad 5 lat więc był czas, żeby nie wiązać się z kimś do kogo straciła uczucie. Czym się więc kierowała? Rozsądkiem? To jednak nie na długo. Dziś od znajomych synowej wiadomo, że musi ona dorabiać dodatkowo, żeby mieli z czego się utrzymać ze swoim obecnym facetem. Może właśnie tego było jej potrzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 16.10.16, 18:38 "nie wtrącaliśmy się w ich życie." Nie wierze. W każdym razie przez Twoja wypowiedz az przebija szczescie i triumf. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 16.10.16, 19:51 Ciekawe, bo narzeczona mojego syna - o której też pisałam w tym wątku - od której nie wymagałam, aby przychodząc podszykowała mi obiad i nie oczekiwałam, że będzie zasuwać na zmywaku w roku 2015 została żoną mojego syna. I mimo, że syn - na szczęście - nie wymaga, aby to ona gotowała, sprzątała i była pomocna dla jego mamusi - gotują na zmianę, pranie robią na zmianę, zakupy - kto ma czas , jakoś nie widać, aby szykował się rozwód. No, ale wiadomo - jak nie pomaga teściowej, to zapewne wcześniej czy później i puszczać sie będzie. To takie proste... Za to przyszły zięć gotuje tak dobrze, że chyba zacznę się u niego stołować. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 16.10.16, 20:04 fajnatoska napisała: > Czego jej brakowało? Syn miał mieszkanie ładnie urządzone w którym mieszkali ra > zem już 5 lat przed ślubem,w trakci > e narzeczeństwa syn wspomagał ją finansowo ponieważ jeszcze studiowała, wspiera > ł finansowo przy jej wydatkach na wesele, w > yjeżdżali na wakacje zagraniczne. Nie musiała sobie niczego odmawiać. Kasa, kasa, kasa... Czy tylko to syn umiał jej zapewnić? Dziś od znajomych synowej wiadomo, że musi ona dorabi > ać dodatkowo, żeby mieli z czego się utrzymać ze swoim obecnym facetem. > Może właśnie tego było jej potrzeba? > Myslę, ze jest szczęśliwsza w nowym związku w którym kasy brak niż w małżeństwie z Twoim synem. Pieniądze to nie wszystko. Chociaż Tobie sie wydaje, że jak syn miał mieszkanie i jeżdzili na wakacje za granicę to synowa powinna go na ołtarze wynosić. Odpowiedz Link Zgłoś
indiana1158 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 17.10.16, 20:01 A ja bym bardziej obiektywnie na to spojrzała, może nie tak jak fusun, verdana, czy szpil. Zastanawiające jest to, że będąc w związku ze sobą przez 5 lat, krótko po ślubie dopiero sobie uświadomiła, że jak to pisze szpil, że kasa, kasa kasa to nie wszystko!!! Znała go 5 lat więc wiedziała czego się spodziewać w małżeństwie z synem autorki. Jeśli nie była szczęśliwa po co trwała w tym związku aż 5 lat!!!! Sądziła, że ślub coś zmieni??? ( jak autorka pisze, dążyła sama do niego) Może być i taka opcja, że znudziła jej się monotonia w związku, nie musiała o nic walczyć, dorabiać się, miała wszystko na tacy pojawił się amancik i poszła w cug. Szkoda, że nie pojawił się przed ślubem. Ot to. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 17.10.16, 21:04 indiana1158 napisał(a): > A ja bym bardziej obiektywnie na to spojrzała, może nie tak jak fusun, verdana, > czy szpil. No, Ty czy autorka wątku to wzorce obiektywności, nie to co wszyscy co to psów na dziewczynie nie wieszają. Jeśli nie była szczęśliwa po co trwała w tym związku > aż 5 lat!!!! Sądziła, że ślub coś zmieni??? No własnie, może na to liczyła. ( jak autorka pisze, dążyła sama do > niego) Może być i taka opcja, że znudziła jej się monotonia w związku, nie mu > siała o nic walczyć, dorabiać się, miała wszystko na tacy pojawił się amancik i > poszła w cug. Szkoda, że nie pojawił się przed ślubem. Ot to. No szkoda. Pokarało ją, ma teraz biednego chłopa na utrzymaniu, dorabiać musi, nie to co wtedy gdy mieszkała z bogatym, przewspaniałym mężem. Odpowiedz Link Zgłoś
indiana1158 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 17.10.16, 21:32 >Jeśli nie była szczęśliwa po co trwała w tym związku > aż 5 lat!!!! Sądziła, że ślub coś zmieni??? >No własnie, może na to liczyła. Taaa...może liczyła i się przeliczyła. Może myślała, że ją dopisze do swojego majątku po ślubie, a jak pewnie tego nie zrobił to prysnęła. A skąd Tobie też wiedzieć jaki był jej mąż? Nie przyjmujesz tego do wiadomości, że być może to była cwaniara której nie powiodły się plany??? Wszystkie synowe są wspaniale a teściowe i synalki be ??? Będziesz i Ty kiedyś teściową :) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 18.10.16, 22:16 I dlatego wolała rozwieść się i iść do pracy - zyskała w ten sposób stracony majątek. Najwyraźniej nie szukała kolejnego bogatego. No, ale synowa, wredna sucz z definicji jest... Ja już jestem teściową:) Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.10.16, 18:35 verdana napisała: > I dlatego wolała rozwieść się i iść do pracy - zyskała w ten sposób stracony ma > jątek. Najwyraźniej nie szukała kolejnego bogatego. Oj, Verdana piszesz, ze synowa to wredna sucz z definicji, a tak naprawdę chyba nie rozumiesz. W tym małżeństwie majątku nie udało się przejąć, więc ta spryciara zmieniła taktykę. Nowy chłop, dziewczyna udaje, ze na jego pieniądzach jej nie zależy. Na pewno jak tylko będzie miała okazję to tego nowego w skarpetkach puści, a sama będzie żyła jak królowa. Na razie to tylko pozorowane akcje, przecież nie może byc tak, że dziewczyna woli zaiwaniać w dodatkowej pracy i byc z jakimś gołodupcem, a nie z bogatym synem autorki wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.10.16, 19:34 No, przepraszam, oczywiście! Ta praca to tak dla zmyłki tylko, teraz rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.10.16, 18:23 indiana1158 napisał(a): > >Jeśli nie była szczęśliwa po co trwała w tym związku > > aż 5 lat!!!! Sądziła, że ślub coś zmieni??? > > >No własnie, może na to liczyła. > > Taaa...może liczyła i się przeliczyła. Może myślała, że ją dopisze do swojego m > ajątku po ślubie, a jak pewnie tego nie zrobił to prysnęła. Cud boski, że uciekła do gacha, a nie zabiła męża co by majątek przejąć. > A skąd Tobie też wiedzieć jaki był jej mąż? Nie przyjmujesz tego do wiadomości > , że być może to była cwaniara której nie powiodły się plany??? Wszystkie synow > e są wspaniale a teściowe i synalki be ??? Na szczęście ty wiesz lepiej. > Będziesz i Ty kiedyś teściową :) Ja akurat nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.10.16, 20:01 Zapomniałam zapytać. Autorko , czy Twoj syn jest w związku z kimś ? Tzn z jakaś kobieta ? Bo ex- synowa, jak wiemy, jest w nowym związku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.10.16, 21:24 no pacz pani. A wszystko dlatego, że za mało u teściowej jeździła na mopie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 28.10.16, 22:05 Bo jakby u teściowej zasuwała, to by nie miała czasu na żadne zdrady. Jak kobieta jest zajęta od rana do wieczora praniem, prasowanie, zmywaniem, gotowaniem i dogadzaniem teściowej to nie ma czasu na jakieś tam własne życie i znalezienie kochanka. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1214 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 30.10.16, 13:34 morekac napisała: > no pacz pani. A wszystko dlatego, że za mało u teściowej jeździła na mopie. <kwiiik> :D Odpowiedz Link Zgłoś
ona.ona3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 05.11.16, 12:05 Zazdrościsz że miała odwagę iść za głosem serca? Kasa nie jest najważniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 16:23 >wspierał finansowo przy jej wydatkach na wesele, ponieważ rodzice jej nie pomagali Czegoś nie kumam to nie było jego własne wesele? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 16:30 No wiesz, może zasponsorował jej ten drugi ślub... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 17:10 Szlachetny jakiś człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 17:22 Nie, to jednak nie to. Wątkotwórczyni napisała wszak o weselu syna: "miałam wrażenie wówczas , że to był ślub synowej z samą sobą. " - no, skoro to był tylko jej ślub, to nie dziwi tekst o sponsorowaniu jej wesela... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 17:29 No to tym bardziej szlachetny człowiek. Sponsorowałabyś wesele własnego narzeczonego, na które cię nawet nie zaprosił? Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 18:30 " Wątkoowórczyni napisała wszak o weselu syna: "miałam wrażenie wówczas , że to był ślub synowej z samą sobą. " Jak powszechnie wiadomo to powinien byc ślub synowej z tesciowa ....... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 19:02 Ale już zupełnie poważnie, wspieranie finansowe własnej narzeczonej w kwestii wydatków na własne wesele z tą właśnie narzeczoną to dla mnie jakiś kosmos. Każde słowo z osobna rozumiem, ale razem już nie. Czy mam rozumieć, że po weselu prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego to było wspieranie finansowe żony? Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 19:23 Zeby to Było tylko wspieranie zony ..... w takiej sytuacji żona bezwzględnie korzysta z dobroci męża, wręcz żeruje na swoim mężu ku ubolewaniu jego matki ...... "Syn miał mieszkanie ładnie urządzone w którym mieszkali razem już 5 lat przed ślubem ". Nie czujesz tego jadu ? Przez 5 lat i to PRZED ślubem to babsko tam mieszkało. A potem jeszcze od synusia odeszła zamiast nogi teściowej z wdzięczności całować 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 22:50 Czuję, czuję. Ale i tak kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
ona.ona3 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 05.11.16, 11:56 Post napisany lata temu. Pewnie dziewczyna aktualnie unika już gościnności u drugiej mamusi. Skoro autorka jest tak słaba że problemem jest zrobić przyjemność najblizszym obiadem, to powinna do zaproszenia na deser się ograniczyc. Ale to raczej nie kwestia TEJ słabości to kwestia słabości że nie zdominowała przyszłej synowej czyniąc ją potulna owieczka. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 05.11.16, 12:59 Aktualnie dziewczyna już odeszła w siną dal. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 06.11.16, 20:00 Moja teściowa miała do mnie o coś takiego pretensje. Przyszłam do niej w gości w bieluśkim kostiumiku. I dostałam propozycję obrania ziemniaków Sorry, jak ona u mnie bywała gościem, to nie miała nic tykać, bo u mnie goście się goszczą a nie brudzą. Ja też oczekuję, że u teściowej będę traktowana jak gość. I że ona uszanuje fakt, że ubrałam się stosownie na wizytę u starszej od siebie osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 06.11.16, 21:39 yenna_m napisała: > Moja teściowa miała do mnie o coś takiego pretensje. > Przyszłam do niej w gości w bieluśkim kostiumiku. I dostałam propozycję obrania > ziemniaków. I co odpowiedziałaś ? Jak zareagowałas ? > Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 06.11.16, 22:43 Obralam te ziemniaki. A potem poprosilam meza zeby to jakos zalatwil. Nie chcialam jatki. Odpowiedz Link Zgłoś
polnaro Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 10.11.16, 14:32 Nie wszystkie odpowiedzi przeczytałam, wkurzyłam się i już napiszę, że gdyby w moim domu po wielokrotnym pobycie, dziewucha tyłka nie ruszyła i przynajmniej gestem chęci pomocy nie wykazała, to już poza herbatką i kawką nic bym nie podała, a co? w restauracji obsługują, ale nie za darmo. Syn chce księżniczkę, to jego sprawa, ja w swoim domu niekoniecznie, wolę empatyczne /czytaj: rozumne i rozumiejące innych/ dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 01:50 polnaro napisała: > Nie wszystkie odpowiedzi przeczytałam Widac. Gdybys przeczytala, wiedzialabys, ze sprawa nieaktualna :) wkurzyłam się i już napiszę, że gdyby w > moim domu po wielokrotnym pobycie, dziewucha tyłka nie ruszyła W domu, w ktorym oczekuja "ruszenia tylka" lepiej imho nie bywac... > Syn chce księżniczkę, to jego sprawa, ja w swoim domu niekoniecznie Wlasnie. Jego sprawa. Nie wiemy, jaka dziewczyna byla u siebie w domu. U tesciowej z nastawieniem "nie chce ksiezniczki" najlepiej ograniczyc wizyty do minimum. PS sporo osob nie lubi, gdy im sie ktos placze po kuchni, ja na przyklad. A kiedy oczekuje pomocy, nie mam problemu z powiedzeniem tego. W sposob przyjemniejszy niz "moze by ruszyla tylek". Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 11.11.16, 18:27 Jakim prawem o tej dziewczynie mówisz " dziewucha "? Odpowiedz Link Zgłoś
polnaro Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 19.11.16, 16:36 Nie o "tej", bo żadnej takiej dziewuchy - siedzącej kluchy, dającej wokół siebie skakać matce, czy teściowej /bo to chyba żadna różnica, prawda?/ nie znam osobiście. Mam synową i dwie kandydatki do tej roli, ale nigdy problemu nie miałam jak mi się w kuchni kręciły /sprzątam systematycznie i nic do ukrycia nie mam/, oczywiście kiedy mnie odwiedzają jestem ogarnięta i niewiele jest do pomagania, ale miło mi jak zapytają w czym mogą pomóc i często coś przeniosą, dostawią, nie mam już 35 lat, mogę być zwyczajnie zmęczona, a wreszcie też przed przyjściem gości ubrana jestem nie gorzej niż goście. Jeśli muszę kogoś poprosić o pomoc, to oczywiście przywołam synów lub męża, tak mi zręczniej, ale zawsze któraś z dziewczyn zjawi się także. Kwestia kultury i nie przekonacie mnie do swoich odmiennych zachowań, bo bywałam i nadal bywam u swojej teściowej i też nie zalegam odłogiem, nigdy. Może dlatego moja teściowa jest dla mnie mamą, a ja dla swojej synowej także. Odpowiedz Link Zgłoś
eni_gmira Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.11.16, 19:59 I tu zgadzam się z Tobą polnaro całkowicie. Zastanawiam się więc skąd tyle odmienności w w osobach tu odpisujących. Czy my należymy może do epoki minionej a świat wywrócił się do góry nogami? Ja również pomagałam swojej teściowej przy każdych odwiedzinach u niej i była bardzo zadowolona z tej pomocy. BO nie potrafiłam siedzieć jak księżniczka bo jestem "gość" w białym kostiumie, bądź sobie paznokcie połamie przy skrobaniu marchewki a matka czy teściowa zazwyczaj dużo starsza już od swych dzieci i synowych nadskakiwała nad nimi przygarbiona z potem na czole. Nie do pomyślenia. Zaraz ktoś z tych feministek odpisze, ze nie musiała tyle szykować, że wystarczy kawa i ciastko, albo żeby nie zapraszała jak niema siły przyjmować gości. Tu już się nie zrozumiemy z tym pokoleniem, które tu zajadle swoje racje nam odpisuje wręcz wyśmiewając się. No niestety, bardzo często jest i tak, że teściowe, matki jak pisałam są w wieku już starszym, i trudno było by tez wymagać od nich, żeby krzątały się u swych synowych po kuchni jak pisała yenna <" jak ona u mnie bywała gościem, to nie miała nic tykać, bo u mnie goście się goszczą a nie brudzą"> Moja teściowa i matka bywały właśnie u mnie takim gościem ale ja będąc u nich chętnie im pomagałam nie patrząc jaki miałam na sobie kostiumik. Może dlatego, że nie pochodzę z wielkiej aglomeracji a z małego miasteczka i nie robię się wielka panią gościem. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.11.16, 20:23 Nie zgadzam sie. Calkowicie, a reprezentuje pokolenie raczej starsze niz mlodsze. Dziewczyna opisana przez autorke startera NIE odmawiala pomocy, kiedy zostala o nia poproszona, nie zaslaniala sie bialym kostiumem i dlugimi paznokciami, tylko robila, o co ja przyszla-byla tesciowa poprosila. Na pozniejsze spotkania rodzinne przynosila wlasne wyroby, nie wymagala obslugi, w ogole obrzydliwe slowo w odniesieniu do goscia, nawet zadomowionego. Nie proponowala tej pomocy sama i byc moze wyniosla to z domu - nie kazda gospodyni lubi, kiedy ktos inny kreci sie jej po kuchni i narzuca z pomoca. natomiast niechetny stosunek autorki do dziewczyny byl wyczuwalny od poczatku, a w aktualnym dopisku (porozwodowym) osiagnal apogeum. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.11.16, 20:37 Nie wiem, ile lat muszę mieć, aby reprezentować starsze pokolenie. Jeśli poczekam jeszcze trochę może sie zdarzyć, ze będzie to pokolenie minione całkowicie. Jakoś nie jestem przygarbiona z potem na czole, a jak przyjmuję gości - niezależnie ile mają lat, to traktuję ich zgodnie ze starymi, dobrymi obyczajami jak gości, a nie młodsze podkuchenne. Owszem, moja synowa w tej chwili czasem coś robi - odniesie naczynia, czy przyniesie herbatę, ale nadal jest gościem. A gdy przychodziła rzadko, jako dziewczyna syna, do głowy mi nie przyszło, ze gość ma gotować dla siebie obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
eni_gmira Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.11.16, 21:41 A ja stosunek autorki STARTERA jak tu ujmujesz tt-tka do swej byłej synowej raczej nie odebrałabym może nie jako niechętny. Ona w wątku pytała się nas:" Czy dziewczyna zachowuje się nietaktownie czy może ona przesadza w ocenie. Nie oceniła jej więc jako lenia wręcz czy coś w tym stylu, żebyśmy odebrali to jako niechęć a raczej wątpliwość w swojej ocenie. Co do samej synowej....Znałam również przypadek z mojego dalszego otoczenia, gdzie synowa znajomej wręcz uwodziła jej syna, bo jak to się kiedyś mówiło " był posażny". BYla serdeczna, pomocna, sympatyczna. Jak tylko go "usidliła", jak tylko dopisał ja do swojego majątku to też w niedługim czasie po ślubie zaczęła go zdradzać, mając go za nic. Nie pracowała, czas swój wolny poświęcała na zabawy, spotkania towarzyskie, imprezy, spa itp. Przed ślubem nikt by nawet nie posądzał ją o to, że po ślubie tak sie wszystko w niej odmieni. Koniec ich związku był taki: rozwód, ale i podział majątku, gdzie chętnie go zgarnęła i poszła w siną dal. Tyle po niej zostało. Nie znamy ani syna ani synowej autorki , nie znamy przyczyn takich zachowań synowej. Wy tu wszyscy niemal huzia na teściową i jej syna, że to przez nich odeszła, ( a może na złość, że jej przed ślubem kazała jej gary myć?), że zdradziła, że miała racje bo nie znalazła miłości w związku. Nie pasowało jej w związku mogła odejść od męża i szukać dalej swojego szczęścia. Nie możliwe to, że dopiero po ślubie w tak krótkim czasie przekonała się, że to niewłaściwy facet dla niej, więc jak tylko nawinął się inny to poszła za głosem serca przyprawiając mu rogi. A gdzie przyzwoitość? A gdzie szacunek dla męża nawet jak go już nie kochała? Nie poczekała do rozwodu, zdradzała w małżeństwie i krótko po ślubie, upokarzała go. Dla mnie to nie jest żadne usprawiedliwienie dla jej zachowania, nawet gdyby i teściowa i syn byli podli, których takimi tu robicie. Może i jestem staroświecka ale swoje zasady mam i nie oceniam tu synowej autorki jako to ona byłaby pokrzywdzona. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 22.11.16, 21:51 Ja w ogole nie oceniam synowej, tylko autorke, bo tylko ona przemowila wlasnym glosem. Juz tytul sugerowal brak taktu, a dalsze pretensje, wcale niezawoalowane, malowaly nam panne przez wiele osob na forum okreslona jakoo "leniwa, wymagajaca obslugi" - a sprowadzalo sie to do zarzutu, ze panna nie rwie sie do pomocy, choc powinna, zdaniem autorki. na podstawie opisow mozna sobie uksztaltowac rownie dobrze, albo i lepiej, obraz osoby powsciagliwej, dyskretnej, niechetnej do wtykania nosa i wkladania rak do czudzych szafek i kredensu, czyz nie ? :) A koncowy post bardzo mi sie nie spodobal z jednego zasadniczego powodu - finanse syna autorka wyeksponowala jako jego zasadniczy i jedyny walor. I przecieka miedzy wierszami niechec do kobiety, ktora nie docenila i nie byla sklonna okazywac wdziecznosci za ten dobrobyt przez reszte zycia. Automatycznie moja sympatia kieruje sie w strone kobiety, ktora nakichala na rodzine oczekujaca jej wdziecznosci i czynnosci sluzebnych w zamian za swiadczenia finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
eni_gmira Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 09:32 Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia i odbiór osoby na podstawie opisu wg własnej "interpretacji". Ty masz taki tt-tka ja mam taki. Tylko jeśli już tak psychologicznie "rozbierasz" osobę synowej i teściowej to odpowiedz mi czym właściwie kierowała się synowa, ze nakichała na rodzinę męża i ich majątek dopiero po ślubie, krótko po ślubie? Czemu nie zrobiła tego przed ślubem, skoro znali się zdaje się parę lat i jak sugerujesz "niechętny stosunek teściowej wyczuwalny był od samego początku". Skoro wyczuwalny jest ( w opisie) w wątku autorki to zapewne w realu synowa również go wyczuwała i tkwiła w tak chorym klimacie tak długo??? Pewnie napiszesz zaraz, że liczyła, ze się zmieni po ślubie...ale to już było. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 12:45 eni_gmira napisał(a): > Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia i odbiór osoby na podstawie opisu wg > własnej "interpretacji". Ty masz taki tt-tka ja mam taki. Tylko jeśli już tak p > sychologicznie "rozbierasz" osobę synowej i teściowej to odpowiedz mi czym wła > ściwie kierowała się synowa, ze nakichała na rodzinę męża i ich majątek dopiero > po ślubie, krótko po ślubie? Czemu nie zrobiła tego przed ślubem, skoro znali > się zdaje się parę lat i jak sugerujesz "niechętny stosunek teściowej wyczuwal > ny był od samego początku". Skoro wyczuwalny jest ( w opisie) w wątku autorki t > o zapewne w realu synowa również go wyczuwała i tkwiła w tak chorym klimacie t > ak długo??? > Pewnie napiszesz zaraz, że liczyła, ze się zmieni po ślubie...ale to już było. Generalnie to dziewczyna slub brala z facetem, a nie jego matka. Skoro zdecydowala sie z nim zwiazac, widocznie posiadanie niechetnej tesciowej wliczyla w koszta. A nie wykluczam, ze facet po slubie zmienil sie, i to na gorsze albo duzo gorsze. Poki nie byla zaobraczkowana i w kazdej chwili mogla odejsc, to sie hamowal, a potem wylazlo z niego to, co pieknie zaprezentowala mamusia "place i wymagam, a ty masz byc wdzieczna!" Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 13:10 Preczytalam kolejny raz ostatni wpis Autorki. Pisze ze syn miał mieszkanie ładnie urządzone. I ze im sie dostatnio żyło, jeździli na wycieczki zagraniczne. Tu nie ma mowy o jakims wielkim majątku za ktory synowa miałaby byc teściowej dozgonnie wdzięczna. Najwyraźniej synowa woli zycie u boku innego faceta i dorabianie niz wygodne zycie z synem autorki Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 14:43 fusun1804 napisała: > Preczytalam kolejny raz ostatni wpis Autorki. Pisze ze syn miał mieszkanie ładn > ie urządzone. I ze im sie dostatnio żyło, jeździli na wycieczki zagraniczne. T > u nie ma mowy o jakims wielkim majątku za ktory synowa miałaby byc teściowej do > zgonnie wdzięczna. Doslownie autorka napisala "Czego jej brakowalo ? Syn mial mieszkanie ladnie urzadzone (...wspomagal ja finansowo (...) wspieral finansowo w jej wydatkach na wesele (na ICH WSPOLNE wesele, jak mniemam ? tt) (...) wyjezdzali na wakacje zagraniczne, nie musiala sobie niczego odmawiac" Pytanie "czego jej brakowalo" i zaraz potem wyliczanka. Zdaje sie, ze wylacznie dobr materialnych jej nie brakowalo. I ja - czysto subiektywnie - odbieram caly ten post jako wyraz niezrozumienia i nagany, jak mozna bylo to porzucic. Syn tyle przeciez dal. > > Najwyraźniej synowa woli zycie u boku innego faceta i dorabianie niz wygodne zy > cie z synem autorki Najwyrazniej. Ale komentarz autorki jest inny w wydzwieku "wiadomo, ze musi ona dorabiac dodatkowo, zeby mieli sie z czego utrzymac ze swoim obecnym facetem. Moze wlasnie tego jej bylo potrzeba?" Nie, ze innego faceta jej bylo potrzeba, tylko wiecej pracy, tak zrozumialam. Za dobrze babie bylo i z tego dobrobytu przewrocilo jej sie w glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 18:22 Tak mimochodem przejrzalam jeszcze raz watek po calosci i padlam. W czasach sprzed slubu syna autorka pisze "jest tak, ze ja padnieta siadam juz (do stolu, przyp. moj), nie majac na nic ochoty wiecej. Bo jak do tej pory to syn i maz mi pomaga, a ona siedzi jak ksiezniczka". No i teraz ja siedze (jak ksiezniczka) i dumam - co tez serwowala na stol autorka, ze obiad na cztery osoby, przyrzadzony z pomoca meza i syna wykanczal ja tak, ze do stolu siadala padnieta. Wyobrazni nie staje. Odpowiedz Link Zgłoś
kry_stian_64 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 19:39 A przyjmijmy założenie, że faktycznie teściowa może mieć rację a synowa była zołzą, i wyszła za mąż z rozsądku bo przyszły mąż zapewniał jej stabilizację i zabezpieczenie finansowe ( no żaden tam majątek wielki jak tam wynika z opisu autorki wątku ale może więcej niż miała dotychczas) a po ślubie trafia jej się gach którym jest zauroczona a po zdradzie jeszcze może seks przewrócił jej w głowie.....Może tak być? Może...wiem coś o tym. Może pod tym kątem się więc wypowiecie swoje zdanie? Jak przeczytałem większości wpisy zaraz mnie zjecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 20:19 Nie zjem Cie (dzieki, jestem juz po kolacji), ale gdyby bylo tak, jak piszesz - co to zmienia ? nadal dziewczyna syna, jeszcze-nie-synowa, nawet nie narzeczona, nie jest zobowiazana do prac kuchennych w domu, w ktorym bywa "kilka razy do roku" A potem (za pozno, po slubie) spotkala kogos, z kim seks przewrocil jej w glowie. Doznala czegos, czego z mezem nie miala przez 5 lat, przekonala sie, co traci... i biedowanie, dorabianie na najkonieczniejsze potrzeby najwyrazniej nie jest za wysoka cena za to, co ma teraz :) PS Nawet jesli byla wyrachowana zolza, to jej eks mieszkal z nia piec lat, nim wzieli slub. Poznal ja niezle. Najwidoczniej miala walory przewyzszajace zolzowatosc. Albo facet lubi zolzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kry_stian_64 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 21:59 Zostaw te prace kuchenne, skup się na meritum... Najwyraźniej facet ( drugi facet) lubi zołzy... a gdybym ja był na miejscu tego drugiego faceta to wykorzystałbym ją na chwilę, bo prawdopodobnie ona wymieniła by mnie na lepszy model za jakiś czas jak by mną się znów znudziła. Seks jest najważniejszy???? Do czasu .... Są inne wartości...wiem coś o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 22:19 O drugim facecie nie wiemy nic zupelnie. Czemu nie zalozysz, ze ulozylo im sie i uklada ? Czym jest meritum ? Niechec autorki do synowej przebijala od pierwszego postu (zapewne mimo woli), jej ocena nie jest obiektywna, a wiedza niepelna. na podstawie tych danych, ktore mamy, wiadomo, ze dziewczyna zdecydowala sie odejsc od meza, ze pracuje wiecej niz pracowala, ze stworzyla nowy zwiazek o bylym mezu wiemy tyle, co uznala za wazne jego matka - sypal kasa. Czy on tez kogos znalazl ? tego nie napisala. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 22:29 Może nie seks był najważniejszy, tylko drugi facet był po prostu sympatyczniejszy, było z nim o czym pogadać, miał inne zalety, poza mieszkaniem? Bo najwyraźniej pani przeniosła się z lepszych warunków do gorszych, niekoniecznie z powodu seksu. Czasem po prostu dlatego, że pokochała kogo innego. Czasem - bo z tym pierwszym nie dało sie żyć. Jedyne, co wiemy na pewno, ze nie zrobiła tego dla pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 23.11.16, 14:39 Podejrzewam, ze niewiele byłoby małżeństw, aby niechętny stosunek teściowej do przyszłej synowej był powodem nie brania ślubu. Niechęć po ślubie to też nie zawsze "chory klimar" - jest mnóstwo doskonałych małżeństw z niechętną teściową w tle. A rozwód? Rozwód naprawdę nie zawsze świadczy o braku lojalności i braku szacunku. Rozumiem, ze rozwody, niezależnie od sytuacji związku są zawsze złe - jak dziewczyna przestaje męża kochać , szanować i lubić ma obowiązek i tak spędzić z nim resztę życia. Jest podły? Trudno, ma prawo, bo mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnatoska Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 14.11.17, 21:38 Witam wszystkich forumowiczów, Rok upłynął od mojego ostatniego wpisu. Co się zmieniło przez rok? Otóż są już po rozwodzie.... z orzeczeniem winy synowej. Oboje są wolni. Była synowa nie jest już z tym facetem, który ją zauroczył jak sugerowała verdana cyt. "Może nie seks był najważniejszy, tylko drugi facet był po prostu sympatyczniejszy, było z nim o czym pogadać, miał inne zalety, poza mieszkaniem? Bo najwyraźniej pani przeniosła się z lepszych warunków do gorszych, niekoniecznie z powodu seksu. Czasem po prostu dlatego, że pokochała kogo innego. Czasem - bo z tym pierwszym nie dało sie żyć...." No widocznie znowu to nie był ten, może i z nim nie dało się żyć Tego nie wiemy. Następna pomyłka? Kontaktowała się z synem... rozmawiali... mówiła, że popełniła duży błąd, żeby dali sobie szanse jeszcze raz.... Nie wiem co postanowią, syn poznał inną kobietę z którą jest mu dobrze. Widać między nimi ciepło, zrozumienie, spokój. Nie widać nerwowości w związku. Czy zamieni na to co już było i co jest niepewne, na kimś się zawiódł? Wątpię. Ale to jego decyzja , ich życie. Pewnie posypia się zaraz komentarze, że pewnie cieszę się, że jej nie wyszło, że nie jest mi jej żal, że spotkała ja kara itp, itp. Trudno, to wasze insynuacje. Piszcie co chcecie. Nie, nie cieszę się !!! Żal mi tych ich lat straconych w związku, że im się nie udało. Ale czy tylko ich związek był nieudany??? Wiele par próbowało, wiele związków się rozpadło, tak było też i u nich. Na tym można by zakończyć historię rozpoczętego postu. Mam nadzieję, że ułoży im się obu a czy razem? Zobaczymy. Jeśli życie napisze im dalszy ciekawy scenariusz znowu zajrzę i wam napiszę. Pozdrawiam "zła teściowa' Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 14.11.17, 22:19 Nie rozumiem. Był rozwód, syn ma nową dziewczynę, pewnie grzecznie sprzątającą i zmywającą u teściowej na obiedzie - i syn dopuszcza myśl, że wróci do tej koszmarnej, leniwej, zdradzającej go zołzy? Odpowiedz Link Zgłoś
fusun1804 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 14.11.17, 23:15 „Nie wiem co postanowią, syn poznał inną kobietę z którą jest mu dobrze. Widać między nimi ciepło, zrozumienie, spokój.” To fantastyczna wiadomość. A powiedz, przyszła synowa sprząta u Ciebie, umizguje sie ? Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir_czarodziejski Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 15.11.17, 14:31 Podejrzewam, że właśnie sprzątanie i umizgiwanie się kryje się pod "widać między nimi ciepło" :D. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 15.11.17, 16:04 Tak ciepło, ze syn rozważa powrót do megiery, która została uznana za winną rozpadowi małżeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
mila1201 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 16.11.17, 15:22 Życie pisze różne scenariusze. Nowa dziewczyna syna podoba się jego matce. I to jest najważniejsze, a czego chce jej syn - to jest najmniej istotne w tym wszystkim. Z postów Autorki wątku niechęć do synowej/byłej synowej aż "bije po oczach". I ta niechęć była wyraźna zanim zostali małżeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
barbra25 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 15.11.17, 19:14 Ja mam pytanie tak już pomijając syna i jego zwiazki: czy nadal padnięta siadasz do stołu nie majac już na nic ochoty i jeśli tak to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
e-inka Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 04.01.18, 10:54 szczerze to nie moge patrzec w jak obrzydliwie jedziecie po autorce wątku, wogole nie widze tego niby jadu i kołtuństwa jakie jej zarzucacie. Mam teściową tez sie zanadto nie kochamy, ale nie mysle o niej tak jak wy tu piszecie o kobiecie, ktora miała jedynie wątpliwości i być może stereotypowe oczekiwania Odpowiedz Link Zgłoś
mila1201 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 04.01.18, 12:36 e-inka - Ty tak serio? "ktora miała jedynie wątpliwości i być może stereotypowe oczekiwania " - kluczowe są tu słowa "stereotypowe oczekiwania" - czy to tak trudno zwrócić się BEZPOŚREDNIO do dziewczyny z prośbą, a nie kazać jej się DOMYŚLAĆ, czego od niej oczekują? Autorka wątku zwraca się do swojego męża z prośbą o przygotowanie obiadu, a w domyśle - rusz się ty dziewucho. Skąd dziewczyna ma wiedzieć czego od niej oczekują? Przecież nie ma zdolności telepatycznych i jest w OBCYM domu. A wystarczyło by powiedzieć to do niej i po sprawie. W tym przypadku wyraźny jest brak bezpośredniej komunikacji ( można tego nauczyć się niezależnie od wieku ). Jestem teściową i do synowej czy zięcia zwracam się z prośbą bezpośrednio do nich, jeżeli takową w danej chwili mam. Nie każę im się domyślać. I przede wszystkim widzę w nich ludzi ze swoimi uczuciami i potrzebami, a nie przedmioty domowego użytku i służbę na usługach teściowej-królowej. Odpowiedz Link Zgłoś
weganka_69 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 06.12.17, 21:05 U mnie jest podobnie. To taka dzisiejsza młodzież. Co pokażesz palcem to zrobi. A sama z siebie niewiele.;.. Odpowiedz Link Zgłoś
izzy_dizzy Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 07.12.17, 20:24 dziewczyna pewnie sie krępuje będąc nie u siebie w domu dlatego nie pomaga z własnej inicjatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
judith79 Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad 18.12.17, 17:38 wymaganie lub od GOŚCIA pomocy przy przyrządzaniu czy podawaniu posiłku świadczy o jednej z trzech przypadłości gospodarza: skrajnym braku kultury, lenistwie lub absolutnie złej organizacji. Nawet względem bliskich mi członków rodziny czy przyjaciół nie pozwoliłabym sobie na takie coś, okropne. Mam nadzieję że partnerka syna jest na tyle asertywna żeby stawić czoła takim dziwacznym zachciankom "mamusi". Ciekawi mnie tez cóż takiego podawane jest w domu, w którym posiłek wymaga zaangażowania nie tylko trójki mieszkańców ale też gościa. Odpowiedz Link Zgłoś