zosiaszek
02.01.11, 22:00
Może to komuś wyda się dziwne, że zadaję takie pytania, ale spróbuję zapytać. JEstem mamą wspaniałej rocznej córczki. Chcielibyśmy mieć z mężem drugie dziecko.Ja jestem jedynaczką, mąż ma rodzeństwo. Chciałabym aby moje dziecko wychowywało się z rodzeństwem i aby różnica wieku między nimi nie była zbytnio duża. 2 miesiące temu myślałam, że jestem w ciąży i poczułam ogromna panikę a zarazem radość. Radość bo o pierwsze dziecko staraliśmy się cały rok a tym razem poszłoby tak szybko (niespodziewanie), panikę bo pomyślałam sobie, czy pokocham tak samo mocno drugie dziecko. Wiem, ze to brzmi dziwnie, ale nie wiem czy dobrze mnie Państwo zrozumieli. Kocham córeczkę nad życie i chiałabym dla niej jak najlepiej. Mała jest dla mnie najważniejsza i obawiam się, że nie będę potrafiła podzielić miłości pomiędzy dwie istotki. Zastanawiam się jak to jest z miłością do drugie dziecka, czy miłośc którą czujemy do pierworodnego dzieli się, czy pojawia się nowe uczucie tak samo wspaniałe. Pamiętam, że zanim byłam w ciązy zastanawiałm się jak to jest mieć dziecko,jakim uczuciem się je darzy (chodzi mi o rodzaj miłości). Kiedy zaszłam w ciąże pokochałam je od razu bezgranicznie, miłość matki jest wielka. Domyślam się, że przy drugim maleństwie też tak jest, że instynkt zadziała mimo tego mam obawy. Naprawdę chciałabym mieć drugie dziecko, marzy mi się rodzeństwo dla córki. Boję się jednak porównań, podziałów, boję się że nie poświęcę starszej córce tyle czasu ile jakby była jedynakiem. Dzielę się z tym problemem na forum, bo mój mąż mnie nie rozumie. On ma rodzeństwo i tego samego chce dla córki. Ma prosty schemat drugie dziecko i jest fajnie, a ja...czy jestem egoistką czy też mamą zbyt mocno kochającą swoje jedyne dziecko.