Trudna decyzja o drugim dziecku!!

05.01.11, 19:41
Witam gorąco. Mam 6,5 letnia corkeczke,kocham ja do szalenstwa,meza ktorego tez kocham. Strasznie ciezko mi sie zdecydowac na drugie dziecko. |Chcialabym je miec, maz tez. Jedynym problemem dla mnie jest to ze mieszkamy z moimi rodzicami.Robi sie coraz ciasniej w mieszkaniu. Coreczka ma swoj pokoik-malutki-ciagle brakuje w nim miejsca na zabawki, ubrania,niedlugo planujemy zamowic jej biurko.Wiecie jak to jest ciagle czegos przybywa. My z mezem mamy tez swoj pokoj niezawielki. Nie stac nas na mieszkanie.Ciagłe obijanie sie o siebie z rodzicami w łazience,w kuchni, na przedpokoju doprowadza mnie coraz bardziej do szału!Tak strasznie brakuje mi prywatnosci!! I jak pomysle, ze z powodu braku chocby malenkiego mieszkanka nie zdecyduje sie na drugie dziecko to az mi sie cos robi. Tym bardziej ze wiem to na 100% ze gdybym mieszkala sama juz bym miala drugie dziecko.I tak mi strasznie zal tych lat,corka w tym roku konczy 7 lat. Ja mam 31,5 lat. Jestem zaradna osoba,dobrze sobie radze ze wszystkim.Rodzice niby sa wyrozumiali, ale jest mnostwo sytuacji w ktorych ja bym postapila inaczej niz oni,jest mnostwo tematow na ktore ja mam zupelnie inne poglady i sa wtedy zgrzyty! Oni wychowywali by dziecko prawie inaczej niz ja.A uwazam ze mam bardzo dobrze wychowane dziecko-pani w zerowce juz kilka razy ja chwalila do mnie.Ale moi rodzice sa staroswieccy,jak powiem cos madrego to oni czesto uwazaja ze sie wymadrzam. W tej sytuacji ja nie wiem czy bylalbym szczesliwa majac wiecej obowiazkow i jeszcze bardziej utrudnione wykonywanie czynnosci codziennych. Strasznie mi ciezko sie zdecydowac na drugie dziecko. Wiem ze dawniej bylo inaczej.Moja mama jest tu idealnym przykladem: "ja mialm trojke dzieci w jednej izbie wychowanej,bez lazienki itd." Czasy sie zmienily i wszystko wyglada przeciez inaczej. Błagam poradzcie cos,czy ja przesadzam.Wezme pod uwage kazda wypowiedz.Zaznaczam ze z rodzicami nie jest tak jakbym chciala.Obydwoje pracuja,nie pomagaja mi w niczym,ale sama tak wole.Gotuje sobie sama,sprzatam, piore-wszystko robi sie osobno-na dwie rodziny,czasem brakuje miejsca na pranie;-( Jedynie w czym mi pomoga to zostana z corka jak gdzies wychodzimy z mezem wieczorem. Ale i tak wszystko zrobione maja-corce zrobie kolacje,przygotuje łozko..
    • triss_merigold6 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 19:50
      Powielasz rodzinny schemat życia w kołchozie na kupie.
      Zaradni ludzie nie mieszkają w tym wieku z rodzicami.
      Nie rób córce krzywdy, nie funduj jej rodzeństwa w tej ciasnocie i braku prywatności.
    • ewenny58 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 19:53
      wy już na zawsze zamierzacie mieszkać u rodziców???
      w mieszkaniu będzie coraz ciaśniej a rodzice z wiekiem coraz mniej tolerancyjni
      jestem jak królowa angielska
      kocham corgi :-*, :*
    • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 19:55
      Nie bardzo rozumiem, czego oczekujesz - żeby ktoś Ci napisał: róbcie dziecko, wszystko będzie dobrze?
      Rozumiem potrzebę posiadania dziecka, ale zagęszczenie i tak macie koszmarne. Wpakujecie drugie dziecko córce do tego jej przedziału kolejowego? Rozumiem, że ludzie kiedyś spali wszyscy w jednej izbie - moja matka wspominała to do śmierci jako jeden z największych koszmarów i nigdy nie twierdziła 'i było dobrze', bo nie było.
      Żadnych widoków na mieszkanie nie macie? Kredyt? Wynajem? Czy z rodzicami do końca?
    • marzeka1 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 20:00
      A dlaczego nie chcecie czegoś wynająć, jak nie stać was na kupno??? Masa ludzi nie ma własnych mieszkań, ale nie żyją "na kupie" z rodzicami, a wynajmują, aby tylko być samodzielnymi ludźmi. Bo to nie jest dowód na to, że jesteś zaradna. Tym bardziej, że macie z rodzicami rożne poglądy na wiele spraw, więc "dokwaterowanie" do tego kołchozu kolejnego dziecka jest nieporozumieniem.
      • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 20:01
        W tym wypadku nalezaloby tez liczyć się z rodzicami...
        • marzeka1 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 20:09
          Dokładnie, należałoby też jednak zapytać rodziców w takim układzie, a nie pisać "Zaznaczam ze z rodzicami nie jest tak jakbym chciala."- a JAK ma być?? Dużo ludzi na niedużej przestrzeni to potencjalne konflikty, rodzice są już starszymi ludźmi i to z nimi także, w ich mieszkaniu, należałoby się liczyć.
    • kaz-oo Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 20:11
      Popieram to co napisały poprzedniczki. Chcę jeszcze zwrócić uwagę na różnicę wieku jaka byłaby między dziećmi. Wyobrażasz sobie 16 letnią pannicę dzielącą pokój z 8 latkiem? Myslisz, że córka byłaby w takich układach szczęśliwa z faktu posiadania rodzeństwa? Nastolatki mają wszystkie nerwy na wierzchu i trudno jest czasem wytrzymać razem nawet w przestronnym mieszkaniu, a co dopiero w takim kołchozie.
      • baszi Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 20:48
        skoro jestes taka zaradna nie rozuemim dlaczego nie mieszkasz na swoim kupionym lub wynajetym, ja wole skromnie zyc ale nader wszystko cenie sobie niezaleznosc, samodzielnosc i intymnosc
    • magumagu Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 21:13
      No to rzeczywiście trudna decyzja. Ja nie decydowałam się na drugie dziecko kiedy mieszkałam z rodzicami (a dokładnie - z teściową). Zdecydowałam się teraz, po 3 latach mieszkania osobno, kiedy już ochłonęłam po tym etapie. Moim zdaniem do samodzielności trzeba dążyć za wszelką cenę, są TBSy, gminne mieszkania do remontu i wiele innych możliwości oprócz kupna. Ale niektórzy mogą lubić mieszkanie z rodziną wielopokoleniową. Może uda się zamienić mieszkanie rodziców na większe? Ale fakt jest taki, że do podjęcia decyzji o drugim dziecku w Waszym przypadku są cztery osoby, a nie dwie...
      • madaw Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 21:17
        Jesli chodzi o moich rodzicow to oni do drugiego dziecka mnie namawiaja. Zapomnialam o tym napisac na samym poczatku. Dla nich to zaden problem.
        • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 21:30
          Planują wziąć to dziecko do swojego pokoju czy oddać mu ten pokój i wynieść się na balkon albo klatkę schodową?
        • magumagu Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 21:54
          A czemu nie rozważycie zamiany mieszkania na większe jeśli chcecie nadal mieszkać razem?
    • kol.3 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 21:16
      Jeśli sytuacja jest taka jaka jest, to raczej nie myśl o drugim dziecku, przede wszystkim pamiętaj, że mieszkasz w mieszkaniu rodziców i to oni są gospodarzami. Trudno nie liczyć się z ich zdaniem przy planowaniu większej liczby dzieci. Dziwię się, że oni to wytrzymują. We własnym mieszkaniu są zepchnięci do kąta. Nie wyobrażam sobie, żebyście nie mogli czegoś wynająć.
      • madaw do kol3: 05.01.11, 21:19
        Chyba mnie nie zrozumialas. Dlaczego zepchnieci do kata?????? Moj watek troszke wyzej- oni mnie namawiaja do drugiego dziecka.
        • marzeka1 Re: do kol3: 05.01.11, 21:24
          No i fajnie, a wyobrażasz sobie do tego kołchozu, zapchanego kołchozu, gdzie brakuje ci prywatności, nie mieści się pranie, rodzice mają staroświeckie poglądy i tyle rzeczy ci nie pasuj, dokooptować niemowlę???? jak tak, to decyduj się.
          Dlaczego nawet nie spróbujecie SAMODZIELNEGO życia.
          • nick_ze_hej Re: do kol3: 05.01.11, 21:42
            [i]Dlaczego nawet nie spróbujecie SAMODZIELNEGO życia.

            Może to się mentalnie dziedziczy tak jak biedę, bezrobocie. Niby źle, brak prywatności a jednak para idzie w dalsze zagęszczanie, a nie w starania o samodzielność za wszelką cenę i kosztem jakichś wyrzeczeń.
            • verdana Re: do kol3: 05.01.11, 22:06
              Mieszkanie z rodzicami, za zgoda obu stron zle nie jest samo w sobie. natomiast pakowanie niemowlęcia do pokoju 8-latki - to dla niej naprawdę powazny problem. U mnie róznica wieku byla podobna, pokój został podzielony - ale moje dzieci nigdy nie miały przedtem samodzielnego pokoju. Uwazam, ze nie powinno sie miec dziecka, kosztem starszego - a w tym wypadku tak własnie będzie.
              • madaw do verdana: 05.01.11, 22:49
                Ale przeciez ja nie powiedzialam ze wpakowalabym niemowle do pokoju corki!! Jezeli by bylo to napewno w pokoju ze mna i mezem. A swoja droga bardzo madrze napisalas ten post.Chodzilo o to wspolne mieszkanie-za zgoda obydwu rodzin. I jeszcze chce zaznaczyc ze ten kolchoz o ktorym pisza niektorzy to chyba wyolbrzymilam za bardzo. Znam duuuuzo gorsze sytuacje rodzinne! I nie jestesmy zadna patologia,czy bezrobociem. Chyba trafilam tutaj akurat na osoby mieszkajace same. A my znamy mnostwo rodzin mieszkajacych wspolnie w duuzo gorszych warunkach-naprawde. Co nie oznacza ze ja to popieram. Nie stac nas na mieszkanie,kredytu sie boimy. Czesciej jednak slysze zeby o drugie dziecko sie postarac.Tutaj widac inaczej to wyszlo. W kazdym razie dzieki za odpowiedzi,zawsze cos mozna z nich wyciagnac. Koncze.pozdrawiam.
                • verdana Re: do verdana: 05.01.11, 23:37
                  Ale niemowle rosnie - u mnie najmlodszy syn musiał mieszkać ze mna w pokoju do wyprowadzki najstarszego brata - czyli do ukończenia ośmiu lat. Na szczęście mielismy jeszcze duży pokój, w którym sypiał mąż. W Waszym Wypadku dziecko pozostanie w waszej sypialni prawdopodobnie przez minimum 10 lat, a najprawdopodobniej ze 14 - do wyprowadzki córki. To oznacza koniec zycia seksualnego, koniec oglądania filmow nie przeznaczonych dla dzieci, koniec rozmow z mężem bez obecności dziaka - i poczucie ogromnej niesprawiedliwosci. Siostra ma pokój, moze zaprosić kogoś, młodszy mieszka z rodzicami, w wyjątkowo niekomfortowej, bez odrobiny intymnosci.
                  Ja mialam dwoje dzieci w kawalerce, ale z perspektywą na większe mieszkanie. Można miec dwoje MAŁYCH dzieci w złych warunkach - przy starszych to zaczyna być naprawdę problem.
                • kawka74 Re: do verdana: 06.01.11, 10:37
                  Ale przeciez ja nie powiedzialam ze wpakowalabym niemowle do pokoju corki!! Jez
                  > eli by bylo to napewno w pokoju ze mna i mezem.

                  A kiedy przestanie być niemowlęciem?

                  Z reszty postu wnioskuję, że oczekiwałaś poparcia dla swojej decyzji. Bo decyzję już podjęliście, prawda?
                • ssnn Re: do verdana: 06.01.11, 12:39
                  madaw napisała:

                  > Chyba trafilam tutaj akurat na osoby mieszkajace same. A
                  > my znamy mnostwo rodzin mieszkajacych wspolnie w duuzo gorszych
                  > warunkach-naprawde.

                  A ja znam mnóstwo rodzin i tylko jedną trzypokoleniową, ale w jednorodzinnym domu z dwoma piętrami.

                  > Co nie oznacza ze ja to popieram. Nie stac nas na mieszkanie,kredytu sie
                  > boimy.

                  Jak będziecie mieli drugie dziecko to tym bardziej nie będzie Was ani na mieszkanie, ani na kredyt na nie stać. Więc będziecie bać się jeszcze bardziej.
                  W życiu różnie bywa i nie rozumiem zakładania rodziny nie na swoim.
              • asturium ad 05.01.11, 22:52
                Pamiętaj autorko że jeśli już teraz nie ma miejsca, nie ma gdzie wstawić prania to po przyjściu niemowlęcia na świat dopiero Ci przybędzie prania, nowych przedmiotów - typu wózek, wanienka, krzesełko, łózeczko etc i wtedy to już ne wetkniesz igły w to wasze mieszkanie. Poszukajcie czegoś własnego, dla mnie mieszkanie z rodzicami to taka niedojrzałość emocjonalna. Normalnie to w pewnym wieku się z domu odchodzi, co nie znaczy że się kontakt z rodzicami urywa. Ale tworzy się kolejna samodzielna rodzina. Ja swoich rodziców (mama już niestety nie żyje) bardzo kochałam, ale bym z nimi nie zamieszkała i z mężem czy partnerem.
                Już Ci forumki różne rozwiązania podsunęły - wynajem, TBS etc. Naprawdę się tym zainteresuj, i nie zwlekaj z decyzją o dziecku za długo.
                • ylunia78 Re: ad 05.01.11, 23:06
                  moja szwagierka wróciła z dzieckiem z zagranicy i zamieszkała u rodziców swoich.Niestety nie wyszło jej i musiała u nich zamieszkać.Wszystko bylo by ok,bo na 50m2 pomieścili by się idealnie.Jednakze krótko przed jej powrotem,który okazał się nagły,moi teście wzięli do siebie mamę mojej tesciowej.Dali babci większy pokój i niestety szwagierce po powrocie pozostał mniejszy pokój.Ma tam biurko,szafę 2drzwiową i łózko.Biedna się męczy,bo dziadkowie mają inne zdanie na temat wychowania dziecka.Dziadek krzywo patrzy,że robi pranie codziennie,że mały biega po domu(ma półtora roczku)Nie dziwię mu się,bo to jednak jego mieszkanie.
                  Tak więc,jeżeli chcesz dziecka,a piszesz,że boisz się zaciągnąć kredyt,to poważnie się zastanów,czy chcesz czy tylko wydaje ci się,że chcesz?No i że życie drugiego dziecka uwarunkowałaś bojaźnią.
        • kol.3 Re: do kol3: 06.01.11, 09:14
          Twój post jest późniejszy od mojego.
    • deodyma Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 05.01.11, 23:52
      na Waszym miejscu nie myslalabym nawet nad drugim dzieckiem...
      piszesz, ze jestes zaradna osoba, pracujecie, wiec czemu nie wynajmiecie mieszkania?
      bedziecie czekac na smierc rodzicow i mieszkac wszyscy na kupie?
      znam sytuacje, gdzie mlodzi mieszkaja z rodzicami na duzo wiekszych mieszkaniach, maja dzieci i po jakims czasie zaczynaja sie niesnaski, bo dziecko przeszkadza, bo biega, bo cos tam stlucze, rozbije itd...
      na dodatek po jakims czasie rodzice zaczynaja krzywo patrzec na mlodych, bo oni na stare lata tez chca miec swiety spokoj a jak mlodzi pracuja, to niech ida na swoje.
    • kol.3 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 09:13
      Uważam, że Twoi rodzice są święci, że się zgodzili na taki układ na stałe. Można ewentualnie mieszkać u rodziców tymczasowo, oczekując na własne mieszkanie, ale z tego co piszesz wynika, że w ogóle nie zamierzacie myśleć o usamodzielnieniu się, o dorośnięciu. W sumie nie podejmujecie najmniejszych wysiłków w kierunku zdobycia własnego lokum, a w podtekście tego co piszesz pełno jest pretensji do rodziców, ze nie wszystko jest tak jakbyś chciała, bo są 2 osobne gospodarstwa i sama musisz wszystko robić. Wielu rodziców w ogóle by się nie zgodziło na wspólne zamieszkanie z młodymi po ślubie, natomiast delikatne wykopanie dziecka z gniazda w pewnym momencie jest z korzyścią dla jego dojrzewania.
      • nick_ze_hej Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 09:41
        Rodzice mało, że akceptują wspólne mieszkanie to jeszcze namawiają autorkę na drugie dziecko. Wokoło wszyscy znajomi też tak żyją, a nawet jeszcze gorzej. Co to oznacza? To co napisałem wyżej - oni są wszyscy mentalnie zaprogramowani do takiego życia na kupie. Takie zycie akcetują rodzice , otocznie i oni sami. Innego nie znają i tak naprawdę nie pragną. A drugie dziecko? Tak naprawdę autorka już zdecydowała. Tu napisała oczekując potwierdzenia swojej decyzji,.Zdegustowana dezaprobatą poszła sobie.
        • triss_merigold6 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 10:32
          Takie podejście chyba się jednak dziedziczy, właśnie tak jak biedę czy trwałe bezrobocie.
          • madaw Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 21:05
            Nigdzie sobie nie poszlam. Sledze kazdy post:-) Decyzji o drugim dziecku nie podjelismy-chyba to tez napisalam,nie wiem czemu niektorzy odbieraja tak jak chca a nie tak jak pisze. W tym momencie nie stac nas naprawde na mieszkanie ani na wynajem,zbyt male pensje i juz. I jeszcze jedno-gdyby sie pojawilo drugie dziecko-to nie zakladam ze do konca zycia bysmy tak mieszkali. Moze jakis czas. |Perspektywy by sie moze znalazly,ale nie teraz.Chodzilo mi w tym watku o drugie dziecko-dowiedzialam sie co o tym sadzicie.I jest ok.
            • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 21:10
              Uwazam, ze jesli macie perspektywy wyprowadzki przed ukonxczeniem przez dziecko 2-3 lat, to spokojnie mozecie sobie na dziecko pozwolić. Jeśli nie - zaczekajcie. masz jeszcze czas.
              • madaw Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 21:37
                Dzięki :-)
            • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 21:45
              Napisałaś, że chcecie z mężem mieć drugie dziecko, i usiłujesz zbić wszystkie argumenty, które są przeciw. To o czym to świadczy?
              I tak zrobisz, co będziesz chciała, bez względu na zagęszczenie ludności na metr kwadratowy.
            • szpil1 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 22:31
              madaw napisała:

              > W tym momencie nie stac nas naprawde na mieszkanie ani n
              > a wynajem,zbyt male pensje i juz. I jeszcze jedno-gdyby sie pojawilo drugie dzi
              > ecko-to nie zakladam ze do konca zycia bysmy tak mieszkali. Moze jakis czas. |
              > Perspektywy by sie moze znalazly,ale nie teraz.

              Czyli jakby się drugie dziecko pojawiło to w jakiś cudowny sposób wasza sytuacja finansowa, a co z tego wynika mieszkaniowa by się poprawiła? Nie rozumiem tego. Dlaczego wasza sytuacja nie poprawi się już teraz?
              • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 22:38
                Ośmielę się przypuszczać, że drugie dziecko raczej tej sytuacji finansowej nie poprawi. Ba - może nawet wpłynąć na jej pogorszenie, a wtedy perspektywy mieszkania w sensownych warunkach odpływają w siną dal (oczywiście pomijam dary losu typu wygrana w lotto czy spadek po bogatym wuju).
                Jednak - jak już napisałam - autorka wątku zrobi to, co uważa za stosowne.
                • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 22:42
                  Cóż, ja jako nieodpowiedzalna osoba, która zdecydowała się na drugie dziecko w kawalerce, na 29 m kw, z koniecznościa napisania w tej ciasnocie doktoratu - stwierdzam, ze bywają sytuacje, w których wiadomo, ze teraz mieszkania nie ma, a za pare lat sa szanse.
                  A na przyklad różnicy wieku między dziećmi nie da sie już potem zmniejszyć...
                  • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 22:56
                    No, to zastanówmy się, jakie szanse za te parę lat będzie miała autorka wątku z rodziną - nadal wyłączam spadek i wygraną na loterii.
                    Ja hazardu nie lubię, zwłaszcza jeśli od tego, czy wygram, zależy dobro mojego dziecka, a w to, że temperatura uczuć w rodzinie jest odwrotnie proporcjonalna do metrażu i liczby zer na koncie, dawno przestałam wierzyć.
                    • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:01
                      Być może liczy na spadek - czemu nie. Mój teść wiedział, ze dostanie spadek, ale sprawa ciągnęła sie w sądzie - tak czy inaczej wiedział, ze kiedyś te pieniadze będzie miał.
                      Ja też wiedziałam, że za pare lat pieniądze najprawdopodobniej będą - nie muszę Ci się zwierzać, skąd - ale wiedziałam.
                      • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:14
                        Verdano, mnie nie obchodzi, skąd, może liczyłaś na mannę z nieba albo na profity z napadu, Twoja sprawa.
                        Autorka wątku dość wyraźnie określiła, że perspektywy na mieszkanie ma nikłe, na wynajem ich nie stać, nie stać na wzięcie kredytu, poza tym się tego kredytu boją. Gdyby w przyszłości miała dostać spadek, w ogóle by się o nic na forum nie pytała, tylko radośnie przystąpiła do dzieła albo rozsądnie poczekała, aż spadek będzie miała w ręku, a nie w teorii.
                        Żadnych perspektyw na osobny lokal, ciasnota już dająca się we znaki, ale nad łóżkiem motto na makatce: 'Pomyślę o tym jutro' i 'Jakoś to będzie' - ja tam ani hazardu, ani doznań ekstremalnych nie lubię, ale różne są gusta.
                        • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:21
                          Toteż mowię - ma perspektywy (realne, choćby z napadu) w ciągi trzech lat - spokojnie może rodzić.
                          Nie ma perspektyw, albo watle, albo za 10 lat - kanał.
                          • kawka74 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 19:33
                            Dlatego na miejscu autorki opanowałabym chęć rozmnażania się na jakiś czas. Ma jeszcze parę lat, nie musi mieć drugiego dziecka już, teraz, ani wiek jej nie dyszy nad karkiem, ani warunki sprzyjające.
                        • edw-ina Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:22
                          nie stać ich na wynajem kawalerki, ale na dwoje dzieci stać? przecież trzeba dać im jeść, ubrać, kupić książki do szkoły, dać jakiś start. łatwo jest sprowadzić dziecko na świat, ale dobrze też pomyśleć o jego przyszłości, by kiedyś było w lepszej sytuacji niż rodzice, których stać na dzieci, ale nie na osobne mieszkanie - choćby najmniejsze, ale na swoim.
                          • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:31
                            A nie dopuszczasz myśli, ze komuś dobrze jest mieszkać z rodzicami, ze mu to po prostu specjalnie nie przeszkadza? Stworzono kolejną idiotyczną zasadę - nawet jak rodzina dobrze się czuje razem, to istnieje obowiązek własnego mieszkania, choćby gorszego - ale oddzielnie.
                            Rozumiem to, gdy dwie rodziny nie są w stanie ze sobą wytrzymać. Ale gdy dobrze im się żyje - jest jakiś przymus mieszkania oddzielnie?
                            To niezaleznie od posiadania dzieci w zupełnie różnym wieku w dwóch pokojach.
                            • edw-ina Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 06.01.11, 23:36
                              ja nie o tym, jak im dobrze to nie moja sprawa. mówię o tym, że sprowadzić dziecko na świat jest łatwo (poza tymi, którzy nie mogą), ale na tym sprawa sie nie kończy. Trzeba być odpowiedzialnym, za siebie i własne dzieci.
                            • marzeka1 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 12:52
                              "A nie dopuszczasz myśli, ze komuś dobrze jest mieszkać z rodzicami, ze mu to po prostu specjalnie nie przeszkadza? Stworzono kolejną idiotyczną zasadę - nawet jak rodzina dobrze się czuje razem, to istnieje obowiązek własnego mieszkania, choćby gorszego - ale oddzielnie. "

                              - verdano, ale założycielka wątku w pierwszym poście napisała, jak to jej jest źle z tymi rodzicami, jak nie mają prywatności, jak różnią się w poglądach itp. w ten oto deseń.
                            • kaz-oo Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 14:46
                              Wychowałam się w rodzinie wielopokoleniowej, w przestronnym domu otoczonym dużym ogrodem, gdzie każdy miał swój pokój, a niektórzy nawet oddzielną łazienkę i kuchnię. Nie było jakichś szczególnych konfiktów, ot jak to w dużej rodzinie, gdzie ścierają się charaktery i różne modele życia. Mimo to odkąd założyłam własną rodzinę moją obsesją stalo się samodzielne mieszkanie. Moj starszy syn urodził się jeszcze w tym "edenie"(niestety chwilami przpominającym bardziej dom Adamsów), młodszy na szczęście już na swoim. Nie bardzo wierzę w to wielopokoleniowe szczęście, dworkowy, sielski model dużej rodziny pod wspólnym dachem. To już niestety nie te czasy.
                  • mruwa9 Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 14:56
                    Verdano, ciasne, ale wlasne. Kawalerka, ale byliscie na swoim, nieuwieszeni na rodzicach, a to jest duza roznica. Trudno nazwac rodzine samodzielna, jesli nie jest samodzielna ekonomicznie, mieszkaniowo.
                    • verdana Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 19:16
                      Zgadzam się - ale nie jest to argument "obiektywny" za czy przeciw dziecku. Argumentem byloby jedynie to, ze dziadkowie nie chcą kolejnego dziecka. Argumentem jest brak miejsca dla starszego dziecka. A nie sam fakt mieszkania z rodzicami.
                      • magumagu Re: Trudna decyzja o drugim dziecku!! 07.01.11, 19:33
                        No właśnie. Moje pytanie dlaczego nie zamienią mieszkania na większe, żeby w nim także mieszkać z rodzicami pozostało bez odpowiedzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja