antigua1
06.01.11, 12:44
Witam, mam 21 lat, mieszkam w razem z rodzicami i dwójką braci, mniej więcej w moim wieku, problem z jakim mam do czynienia wydaje mi się bez wyjścia, dlatego ktoś ma jakąś radę, która naprawdę może pomóc, będę wdzięczna
ojciec pracuje, to on właściwie utrzymuje rodzinę, z jego wypłaty są opłacane rachunki, czynsz, żywność itp niezbędne sprawy, pieniądze odbiera i zajmuje się tym wszystkim mama, gdyż ojciec jest nieodpowiedzialny i pewnie by większość przepił, a rodzinę doprowadził do jeszcze gorszej ruiny i rozpadu niż w jakim się teraz znajduje
ja również pracuję, uczę się, w zeszłym roku opuściłam dom, z korzyścią dla mnie, ale po roku, gdy zaszło parę zmian postanowiłam na jakiś czas wrócić do domu i to co zastałam i to co trwa do tej pory to koszmar,
ojciec pije, jest alkoholikiem, oczywiście nieświadomym, starszy brat pracuje, ma strasznie zaborczy charakter, nie wiem jak to nazwać, ale uważa, że wszystko mu wolno, nie szanuje mamy, nie szanuje tego, że mieszka pod jej dachem, jego postawa: "wszystko mi się należy, ja mam rację, nie będę z tobą rozmawiać, bo jestem lepszy", ciągle kłóci się z mamą, wprowadza swoje zasady, zmiany w domu jakby to była jego własność, dlatego gdy ja wróciłam do domu wściekł się, że od kiedy jestem są same problemy, a tak naprawdę po prostu starałam się nie doprowadzać do tego, żeby myślał, że wszystko będzie tak jak on chce, ojcem i młodszym bratem manipuluje jak mu się podoba, młodszy brat nie pracuje, ma ciężki charakter, nie potrafi nad sobą zapanować, również kłóci się z mamą, tak jak starszy wyzywają ją od najgorszych, nie może znaleźć pracy od prawie roku, dlatego.. ojciec postanowił znaleźć sobie kopana do picia, nie będę opisywać co się dzieje w domu, gdy obaj wypiją, to straszne, że ojciec wciągnął w to syna,
można się domyślić w jakim stanie jest mama żyjąc 24 godziny na dobę z tą trójką, teraz dołączyłam ja, choć nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam, już po miesiącu widząc to, użerając się z nimi miałam dosyć, staje się coraz bardziej nerwowa, nie wiem już co robić, żadne podejście do nich nie daje rezultatu, z ojcem już nie rozmawiam, widzę, że coraz bardziej się stacza, ostatnio, gdy jest pijany wyzywa mnie, że jestem taka sama jak matka, że żałuje, że mnie nie utopił, gdy byłam dzieckiem itp szkoda pisać..
chcę ochronić mamę przed tym wszystkim, chcę, żeby coś się zmieniło, chcę odpocząć i żyć normalniej, ale nie wiem jak, mama sterroryzowana we własnym domu, nie wiem jak długo to wytrzyma i nie chcę tego sprawdzać,
żadne wysyłanie na AA dla ojca nie jest wyjściem, bo.. za co wtedy moja mama będzie żyła? teraz już do pracy nie jest w stanie pójść, więc nie dałaby rady, pieniądze ojca są potrzebne na ten czynsz itd myślałam o tym, żebyśmy się wyprowadziły, tylko problemem jest to, że za co byśmy żyły. Poza tym rozmawiałam z mamą i wiem, że ona swojego mieszkania nie zostawi, kupiła je jej matka, ale jakieś dwa lata temu zapisała je na własność i podobno jest teraz ono w połowie ojca, bo oboje podpisywali umowę u notariusza,
jest jeszcze dużo szczegółów, o których nie napisałam, ale te główne sprawy, które w jakiś sposób obrazują całą sytuację zostały zawarte,
jeżeli ktoś to przeczyta i wie co mogę robić, jak działać, bardzo proszę o odpowiedź,
nie chcę, aby to się skończyło tragicznie,
chcę mieć również swoje życie i przestać tak mocno w to wszystko się wczuwać i przejmować, chcę jakoś sobie układać przyszłość i oderwać się od tego, ale bez zostawiania w takiej sytuacji mamy, nie mogłabym,
pozdrawiam serdecznie ;)