jak mówicie do swoich nie-teściowych??

06.01.11, 14:56
Jak w temacie. Bo przecież nie wszystkie jesteśmy mężatkami, jak się do nich zwracacie?? Po imieniu, na pani czy raczej bezosobowo??
    • wrednadziewucha Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 06.01.11, 23:17
      Teraz mówię per "pani". Wiem że ona po ślubie będzie oczekiwała że bez żadnej inicjatywy z jej strony będę się zwracać "mamo", ale ja będę obstawać przy formie "teściowo". Mamę mam jedną i mówię do niej "mamo" oczywiście, ale tak bezpośrednio i na ty, a u nich w rodzinie dzieci zwracają się do rodziców w trzeciej osobie, "niech mama się uspokoi" i takie tam. Sztucznie to brzmi, ale synowa nie córka, i ja będę mówić "niech się teściowa puknie w głowę!"
    • klakierka Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 07.01.11, 08:08
      Przed ślubem pani i po ślubie też pani. Nie powiedziała jak mam mówić więc nic nie zmieniłam.
      • gadamzrybami Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 07.01.11, 15:30
        U mnie to samo.
    • kobietka_29 Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 07.01.11, 12:19
      Na "Ty", po imieniu. Przed slubem i po. Tak sobie zyczyli z tesciem. ich wlasne dzieci tez mowia im po imieniu.
      • asiczka1985 Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 20.01.11, 13:30
        ja do mojej tesciowej mówie "babcia" dlatego ze ma 71 lat i wszystkie synowe tak do niej mówią, a ze mieszkam z nią i mam synka co ma 2 latka.to wygodniej mi tak mowic bo zazwyczaj mówie patrysiu idz do babci.... albo babaci da cucuc i taki tam
    • glasscraft Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 20.01.11, 17:02
      Po imieniu przed i po slubie, tu gdzie mieszkam nie ma zwyczaju zwracania sie do tesciowej "mamo" (ani tez "tesciowo" :-)
    • chomiczkami Re: jak mówicie do swoich nie-teściowych?? 25.01.11, 18:35
      Bezosobowo, niestety - na razie nic mi ciekawszego nie zaproponowano, jeśli już muszę bezpośrednio, to na "pani".

      Szczerze mówiąc, mam spore problemy z nomenklaturą, bo jak mówić na jego młode ciotki? Jak się nazywać z kuzynami 20 lat młodszymi? Próbuje się mnie wrobić w "ciociowanie" od kiedy miałam jedenaście lat, na szczęście nie udało się i dzieciaki mówią mi po imieniu. Teraz jednak rodzą się kolejne dzieci i zaczyna się od nowa. A ja się czuję taka młoda ;). Do swoich krewnych mogę powiedzieć "spoko, przecież to jeszcze kuzyni, poza tym starsze rodzeństwo malucha mówi po imieniu i będzie dziwnie, jeśli to jedno dziecko będzie mówić inaczej). Obcej rodzinie głupio się wtrącać.
Pełna wersja