roztargnionaona
07.01.11, 15:52
itam Pani Justyno.wiem ze ma Pani wieksze doswiadczenie niz ja w wychowaniu dzieci.Chodzi o mojego syna 3 latka.Jest bardzo ruchliwy,mało mówi,pokazuje paluszkiem.z tego co mówi to ma-jak cos daje,tata,baba,am,brum wskazuje na samochód mówi jak pies sie nazywa daje mu jesc,mówi mama do mnie jak czegos chce.Jest wesoły,usmiechniety-choc czasem sie zlosci jak nie zrobie tego co chce.sam zjada posiłki.Rok temu stukał głową w podłoge jak cos go zdenerwowalo albo rzucal sie na podloge.Bał się obcych.Teraz jest lepiej juz grzecznie chodzi za reke,slucha choc nie zawsze.Spełnia tez prośby żeby cos podac czy przyniesc.Nasladuje dzieci w bajkach i na podwórku.Lubi tanczyc zemna.Baw sie samochodzikami,jezdzi na rowerku 3 kolowym.chetnie pomaga jak sprzatam on tez sciera kurze czy odkurza.Cgodzi o to ze od samego poczatku w zasadzie mojA MAMA z ktora mieszkamy z mezem doszukiwala sie w synu jakichs schorzen.I tak za jej namowa konsultowalismy go juz w wieku 6 miesiecy b jej cos sie nie podobalo w zachowaniu syna-ok lekarz powiedzial ze wszystko dobrze.Dzis zaluje ze posluchalam matki bo do dnia dzisiejszego chce wtracac sie we wszystko co tyczy zachowania dziecka.Znowu jej sie nie podoba ze majac 3 lata tak malo mówi-oczywiscie ten temat nawet w pracy z kolezNKAMI OMAWIA.Wiem ze bylam naiwan godzac sie na mieszkanie z nia ale jest coraz gorzej.wtraca sie ciaglew w wychowanie dziecka,powiedzialam jej w koncu ze to nie jej sprawa a ona na to ze chce pomoc bo widzi ze z dzieckiem jest cos nie tak.I tak jak ostatnia naiwnaiczka słuchałam jej choc wiem ze to moje dziecko i moje decyzje.oczywiscie ona sugeruje cos jest tak jak i u siebie wiem ze przechodzi menopauze-u siebie tez widzi objawy conajmniej 6 chorób.Pani Justyno prosze o rade jak postepowac czy moje dziecko rozwija sie prawidlowo-napewno to ze matka w obecnosci mojego syna mowi np:a co on tak malo mówi nie wplywa pozytywnie na niego.Z kolei kuzynka ma takie same zachowania i to juz jest ok wg niej-bo tam nie moze nic powiedziec bo wyraznie ma powiedziane ze to niej sprawa i zeby sie nie wtracala.Prosze o pomoc czy wg pani takie zachowania i mało słów u 3 atka jest ok-no i jak zachowac sie wobec matki-mwie ze mam tego dosc wtracania a ona jakis czas daje mi spokoj i znowu to samo-bo dziecko sasiadki robi to i mowi to a Twoje dziecko?