konkubina odwozi dziecko do szkoły

13.01.11, 20:56
Witam,
jestem po rozwodzie mam dwójkę dzieci. Mimo,że jestem już ponad rok po rozwodzie, mój były mąż nie pozwala mi na spokojne życie. Nie utrzymuję z nim żadnych kontaktów, oprócz tych wynikających z jego kontaktów z dziećmi. Tata jest przemocowcem i alkoholikem, więc czasami mamy spięcia wynikające z różnego podejścia do wychowania dzieci.
Ostatnio po wizycie dzieci u taty, do szkoły odwiozła je konkubina. Nie do końca wiem jak się do tego ustosunkować. Nie chcę, nakładać na tą sytuację swoich emocji związanych z nową partnerką byłego męża, ale nie chce też przegapić sytuacji, w której powinnam zaprotestować, gdy dzieci nie są pod opieką prawnego opiekuna. Co wy na to, z góry dziękuję za ,,światło zewnętrzne" na tą sytuację
    • kotka.zielonooka Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 21:01
      A co jest złego w tym że konkubina odwiozła dzieci do szkoły?
      Była pijana? Nie ma prawa jazdy? uciekła z zakładu dla psychicznie chorych? jest notowana za znecanie się nad nieletnimi?

      Z tego co piszesz o ex mężu to chyba nawet bezpieczniej dzieciom z konkubiną niż z tatusiem....
    • kai_30 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 21:27
      Nie no - lepiej, żeby szły piechotą nawet przez całe miasto, niż żeby miały zostać odwiezione przez - tfu! - konkubinę.
      • verdana Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 21:51
        Mógł je jeszcze odwieźć napity tata-przemocowiec.
      • rosapulchra-0 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 15.01.11, 09:39
        kai_30 napisała:

        > Nie no - lepiej, żeby szły piechotą nawet przez całe miasto, niż żeby miały zos
        > tać odwiezione przez - tfu! - konkubinę.

        .. która nie jest prawnym opiekunem dzieci.
        >
        • asia_i_p Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 16.01.11, 16:48
          No i co z tego, że nie jest? Niania, ciocia, babcia, sąsiadka przyprowadzająca dziecko ze szkoły, nauczycielka w szkole też nie są.
          • matematys Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 29.01.11, 10:41
            asia_i_p napisała:
            > No i co z tego, że nie jest? Niania, ciocia, babcia, sąsiadka przyprowadzająca
            > dziecko ze szkoły, nauczycielka w szkole też nie są.
            Podobnie, jak kierowca autobusu czy taksówki...
        • milenahignett Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 11.02.11, 14:03
          Kobietki! Wcale nie pomagacie takimi odpowiedziami! Nic w nich konstruktywnego, a wrecz przeciwnie - sa kretynskie. Problem jest jasny - zalozycielka watku zastanawia sie czy zareagowac i jesli tak to kiedy.
          • asia_i_p Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 18.02.11, 14:00
            A my sugerujemy, że nie ma na co reagowac, bo sytuacja reakcji nie wymaga - przez całe życie dziecka jego prawni opiekunowie czasem przekazują opiekę nad nim osobom trzecim, bo im ufają - i obydwoje prawni opiekunowie mają do takiego przekazywania opieki równe prawo.
    • edw-ina Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 21:58
      nie chcesz nakładać na sytuację swoich emocji, a jednak to robisz. choćby nazywając partnerkę męża "konkubiną", co w tym kraju ma zwykle znaczenie pejoratywne. Powinnać raczej się cieszyć, że dzieci mogą liczyć na jej uczynność zamiast robić pod górę i zastanawiać się nad protestowaniem.
      • rosapulchra-0 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 15.01.11, 09:42
        edw-ina napisała:

        > nie chcesz nakładać na sytuację swoich emocji, a jednak to robisz. choćby nazyw
        > ając partnerkę męża "konkubiną", co w tym kraju ma zwykle znaczenie pejoratywne
        > . Powinnać raczej się cieszyć, że dzieci mogą liczyć na jej uczynność zamiast r
        > obić pod górę i zastanawiać się nad protestowaniem.

        w latach 90-tych zeszłego wieku byłam konkubiną z siedem lat i nigdy nie odczułam nic negatywnego z tego powodu ze strony społeczeństwa.
    • kkokos Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 22:16
      wyluzuj, to tylko rok po rozwodzie, z czasem ci przejdzie

      mnie też przeszło. dziecko od ojca do mnie odwoziła konkubina, mnie się z kolei zdarzało podwieźć gdzieś córkę konkubiny - bo czasem tak było najwygodniej i najszybciej. i wszyscy jeszcze żyjemy, naprawdę :)
    • zakletawmarmur Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 13.01.11, 23:48
      A swojemu konkubentowi/ przyjacielowi/ nowemu mężowi pozwoliłabyś podwieść dzieci do szkoły? Uważałabyś, że Twój eks ma prawo protestować?
    • lilyrush Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 14.01.11, 10:33
      w temacie "konkubina" powinna Cie interesować tylko jedna rzecz- czy dzieci ja lubią. Jeśli tak to sie ciesz.
      Gdybyś zapomniała to Ty sie rozwiodłaś i Twój eks ma prawo robić co mu sie podoba.
      Ja sie ciesze, ze mój syn lubi "Ciocię" czyli nowa kobietę mojego eksa
    • lejla81 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 14.01.11, 11:18
      O, kurczę, ja też czasem odwożę do szkoły dzieci swojego "konkubenta". Następnym razem im powiem, żeby poszły na piechotę, po co mam podpadać byłej żonie?
    • sanciasancia Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 14.01.11, 14:16
      Jeżeli jest dobrym kierowcą nie miałabym nic przeciwko.
    • matematys Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 14.01.11, 22:40
      Ja też tak miałem. Moja była protestowała przeciwko wożeniu naszych dzieci przez moją partnerkę. Kupa śmiechu była. Tylko dla dzieci to było niezwykle ciężkie. Ale jeżeli chcesz dokopać byłemu mężowi, a nie szczególnie interesujesz się tym, co czują dzieci, protestuj.
    • crazyrabbit Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 14.01.11, 23:48
      Kobieto, daj na luz... "nie chcesz przegapic", czyli caly czas czyhasz na jakis blad exa?
      I blagam, nie "konkubina" tfu paskudne slowo, kojarzy sie z melina;)
      Jesli dzieci ja akceptuja, to siedzisz cicho i nie komentujesz, tak jest lepiej dla wszystkich.

      Wiesz, ja bylam spokojna, kiedy moja corka przebywala u poprzedniej partnerki mojego bylego meza, bo wiedzialam, ze czuje sie tam dobrze i milo spedza czas. A next byla taka pozytwna babeczka :D
      Niestety, ex zmienil ja na glupszy model;/ a szkoda
    • eastern-strix trochę to dziwne... 15.01.11, 01:10
      ... że ojca dzieci opisujesz jako pijaka i przemocowca a jednocześnie oczekujesz, żeby dzieci pozostawały pod opieką takiej właśnie osoby.

      Może konkubina jest jednak lepszym opiekunem, skoro potrafi rano wstać i odwieźć do szkoły cudze dzieci?

      Jeśli były mąż to pijak i agresor, to trzeba iść do sądu i wnioskować o ograniczenie/odebranie praw. W przeciwnym razie konkubina, a może z czasem małżonka, na pewno nie raz dzieci odwiezie albo odbierze.

      • nople Re: trochę to dziwne... 10.02.11, 10:04
        Zgadzam się. Nie boisz się zostawiać dzieci pod "opieką" takiej osoby? konkubina jest tu chyba najmniejszym zagrożeniem dla nich. Natomiast ojciec agresywny i nadużywający alkoholu - tym zagrożeniem niewątpliwie jest.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 15.01.11, 15:35
      Skoro konkubina żyje na co dzień z Pani byłym mężem to uczestniczy w jego życiu również tym z dziećmi. Prawdopodobnie w ramach jakiegoś podziału obowiązków lub nagłej przysługi zdecydowała się mu pomóc. Być może pokazuje to jej akceptację i przychylność wobec Pani dzieci, co jest nie do przecenienia, skoro dzieci bywają i będą bywać u ojca.
      Interwencja będzie słuszna, jeśli dzieci zaczną się skarżyć na złe traktowanie lub na jakiś kłopot w relacjach z partnerką ich ojca. Mam nadzieję, że związek ich nosi cechy stałości, nie jest to zupełnie przypadkowa osoba, którą szybko zastąpi inna kobieta. W takim przypadku rozważałbym interwencję zmierzającą do zwrócenia mężowi uwagi, że nazbyt szybko wprowadza w życie dzieci obce osoby, co może je narażać na niestabilność emocjonalną.
      Ważna jest też kwestia bezpieczeństwa. Dziećmi powinna się zajmować osoba odpowiedzialna, zrównoważona i mająca choć odrobinę doświadczenia w kontakcie z dziećmi.
      Dlatego zanim interwencja to trzeba się spokojnie przyjrzeć sytuacji aby nie wchodzić w nią zbyt pryncypialnie, nie zgadzając się dla samej formalnej zasady, że dzieci powinny przebywać jedynie pod opieką osoby do tego uprawnionej. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • asia_i_p Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 16.01.11, 16:47
      W życiu dzieci jest masa sytuacji, kiedy nie są pod opieką prawnego opiekuna tylko kogoś, komu on zaufał. Jeżeli mąż nie ma odebranych praw rodzicielskich, to może zlecać czy powierzać tę opiekę osobom, którym ufa. Jeżeli nie masz zastrzeżeń do niej jako do opiekunki, czyli zapewnia dzieciom bezpieczeństwo, nie przejmowałabym się tym.
      • ledzeppelin3 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 11.02.11, 15:32
        Jeśli dziecku coś się stanie pod opieką konkubiny, odpowiedzialny jest prawny opiekun, więc autorka słusznie się zastanawia nad sytuacją
        I nie bądźcie takie świętoszkowate, autorka nie ma ochoty zmasakrować konkubiny piłą mechaniczną tylko myśli o bezpieczeństwie dzieci
        Po cholerę dorabiać ideologię do prostego, nieskomplikowanego faktu?
        • mozambique Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 11.02.11, 15:39
          tak gadacie i gadacie


          a autorka ma w rzyci wasze dobre rady :)
          • ledzeppelin3 Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 11.02.11, 15:48
            Może były powiedział: "Żegnaj, moja konkubino?"
        • asia_i_p Re: konkubina odwozi dziecko do szkoły 18.02.11, 13:58
          Ale co tym dzieciom grozi pod opieką konkubiny? Na razie nikt nie sugerował, że ona jest nieodpowiedzialnym kierowcą albo psychopatyczną morderczynią i na razie jedyne zastrzeżenie było, że nie jest prawnym opiekunem dziecka. Nie wiem, może ja jestem nieodpowiedzialna, ale moje dziecko miało nianię, zostaje pod opieką mojej siostry, teściowej, macochy, ciotek, pod opieką moich koleżanek, jeśli jestem z nim w pracy i po coś wychodzę z pokoju - i do głowy mi nie przyszło, że jest przez ten fakt zagrożone. I jeżeli, dajmy na to, wyjeżdża gdzieś z moim mężem i on decyduje się je zostawic pod czyjąś opieką, to uznaję, że jeśli on temu komuś ufa, to OK. A tu wychodzi na to, że ojciec jest jakimś opiekunem prawnym drugiej kategorii, który, skoro już został do dziecka dopuszczony, to ma obowiązek nie spuszczac go z oczu.
    • kingusi up 19.02.11, 11:58
      ddd
Inne wątki na temat:
Pełna wersja