Stwierdził, że musi z nią spróbować

18.01.11, 11:44
Witam
Moj mąż 10 miesięcy temu, kiedy byłam w szpitalu rodzić drugie dziecko zaczął kręcić z panną przez internet. Oczywiście o tym fakcie dowiedziałam się później (dokładnie po sześciu miesiącach), kiedy znalazłam w jego szafie drugą komórkę o której nie wiedziałam. Zadzwoniłam na numer, który był tam zapisany i... Dowiedziałam się całej prawdy. Zresztą nie tylko ja. Panienka, z którą romansował nie wiedziała, że jest żonaty. Okazało się, że jeździł do niej urywając się z pracy, po czym o 16 wracał do domu jak gdyby nigdy nic. Chciałabym zaznaczyć, że ona mieszka 100 km od miejsca naszego zamieszkania.
Pomimo, że jeździł do niej wiele razy nie spali ze sobą. Wszystko jednak dążyło w tym kierunku. Całowali się.
Gdy tylko się dowiedziałam wyrzuciłam go z domu. Było mi jednak ciężko to wszystko znieść, ponieważ kochałam go i mamy razem dwójkę dzieci.
Parę dni później odezwał się do mnie i zaczął prosić o to abyśmy do siebie wrócili. Obiecywał, że już nie będzie się z nią kontaktował, że ona się dla niego nie liczy, że liczy się tylko rodzina. Uwierzyłam mu. Dałam mu pierwszą i ostatnią szansę.
Parę miesięcy poźniej a dokładnie w tą sobotę, w dzień, w którym wróciłam z delegacji dowiedziałam się, że był u niej, pisał rozpaczliwe maile i smsy. Dowiedziałam się także, że niejednokrotnie przez te miesiące próbował się z nią kontaktować.
A dowiedziałam się ponieważ ona do mnie zadzwoniła. A zrobiła to ponieważ wcale nie podobało jej się to, że ją nęka. Nie chciała z nim być.
Zawalił mi się świat. Załamałam się. Stwierdziłam, że już go nie kocham, że za wiele krzywd mi wyrządził. Błagał i prosił o przebaczenie, mówił, że mnie kocha i że tylko ze mną chce być. Ja uparcie obstawałam przy swoim. Cała ta skrucha trwała jeden dzień, bo na następny dzień znowu dowiedziałam się, że do niej dzwonił. W końcu nie wytrzymał i dzisiaj powiedział mi prawdę. Że kocha ją i nie może o niej zapomnieć, że chodzi jak narkoman nie mogąc przestać o niej myśleć. Pomimo to, że mnie też kocha musi z nią spróbować. Musi dowiedzieć się jak z nią będzie. A, że jest genialnym manipulantem przypuszczam, że nakręci ją na to, żeby chciała z nim być.
Poczułam się jakbym nic nie znaczyła. Nie obchodziło go to, że płaczę i że zostawia mnie z dwójką dzieci. Tylko dlatego, że jego ciekawość wzięła górę. Bezczelnie wziął komórkę i przy mnie zaczął z nią rozmawiać. Pytał się czy ożeni się znim, przekonywał, żeby chciała z nim być. Przy mnie! Nie zwracał uwagi na to, że jestem obok i płaczę. Zachowywał się jak spragniony wody człowiek, który dotarł do źródełka.
Jestem załamana. Spłynęła ze mnie cała energia życiowa. Nie wiem co mam robić. Boję się jutra.
    • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 11:57
      To wszystko przykre, ale teraz przynajmniej masz juz jasna sytuacje.
      Musisz zaczac ukladac swoje zycie od nowa, a przede wszystkim zabezpieczyc finansowo swoje dzieci.
    • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:03
      wiesz - poradze ci cos zupeleni nieoczekiwanego , cos za co tu beda mneilinczowac

      POZWÓL MU na seks z ta dziewczyną
      mówie serio ,
      wiem co to znaczy zaurocznei tak silne az boli
      pozadanie potezne ktore przeslaani caly swiat
      cieakwosc z dnia na dzien wieksza
      w iem ze to nie zadna milośc - tylko wlasnie zauroczenie, pozadanie , które wybuchlo jak wulkan

      jesli sie nie zisci - to bedzie gotowalo sie dalej
      jesli w koncu pojda do lozka jest duza szansa ze potem wszytko opadnei - ciekawośc, zauroczenie, testoteron, pozdanie itp , jest duza szansa na to ze to czysta fizjologi aa nie zadne tam uczucie
      naprawde
      jesli do tego nie dojdzie - to facetowi sperma padnie na mózg ( sorry za to okropne wyrazneie ale taka prawda) i ten mózg wykrzywi
      im ta dziewczyna bardziej nieosiagalna - tym bardziej chciana

      zeby bylo jasne - radze szczezrze - z walsnego doswiadczenia
      • kajda28 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:18
        A czy później nie będzie następnej "z którą będzie musiał spróbować"? A później jeszcze jednej? No chyba że nie trafią już mu się takie twarde sztuki i zanim żona się dowie skończy związek- choć jest też ewentualność że któregoś nie skończy.
        • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:24
          nie wiem, nie znamy jego , jej, tej tzreciej

          wiemy tylko ze obecnie pan jest calkowicie zdecydowany porzucic zone i 2 dzieci i rozbic w miare normalny dom dla mitycznego , niezrealizowanego seksu z neiosiagalaną cudownoscia na chmurce
          pan jest zafiskowany na jednym celu - bo go jescze nie osiagnał

          nie radze aby zona go kochala tak samo, nie radze nawet zeby go nie nienawidizla - radze tylko to co wyzej jezeli chcialaby spróbowac ocalic rodzinę
          • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:28
            "Pozwól mu na seks z nia" - a co "ona" to gumowa lalka? Nie liczy się, ma być rzeczą, ktora inna konieta daje "wyprobować"? Dziewczyna zresztą jest rozsadna, faceta nie chce, lojalnie dzwoni do żony - przyzwoita, porzadna dziewczyna, ktorą żona ma jak alfons naraic mężowi?
            No nie, dajcie spokoj.
            Rozumiem czasem zauroczenie faceta, ale nawiązywanie romansu, gdy żona rodzi to jest zachowanie niedopuszczalne. Nękanie niechętnej dziewczyny - kolejne. Złamanie obietnicy - cd.
            Trudno, facetowi nalezy się natychmiastowe wykopanie bez jakiejkolwiek mozliwości powrotu.
            • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:33
              bez przesady - jaka niechetna? jaka niewinna ? moze dziewica co ?

              przez pól roku spotyka sie i caluje z zonatym i dzieciatym faceetem z inengo miasta , nakreca go i podnieca i teraz taka lelija czysta i biala ?

              alem sie usmiala

              obstawiam ze on tez byl jej romasnem na boku a teraz sie przeatrszyla ze jej aktulany facet >"na miejscu" sie dowie i nici codziennych planów ,
              stad te telefony do zony i bzdury o nękaniu

              naparwde niechcianego adoratora z daleka - mozan sie pozbyc b. łatwo i wcale nie tzreba do tego numeru telefonu jego zony
              • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:00
                Nie wiedziała, ze był zonaty. Gdy się dowiedziała, pogoniła faceta.
                Mam wrazenie, ze traktujesz mlode dziewczyny jak dziwki - jak spi z facetem, to q...
                i tyle.
                nie dzwoni do zony - dziwka, dzwoni - tym bardziej. Romansuje w tajemnicy - o , rozbija małżenstwo, uprzedza żonę, że maż ją nęka - o, do tego jaka perfidia.
                • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:27
                  noo = pogonila ze hej

                  najpierw zonie głowe truje nękaniem a potem bez zadnegoo sprzeciwu czy chocby zwyklego wylaczenia telefonu prowadzi długie dysputy z owym kochasiem na na temat perspektyw ich zwiazku , gdy w tle płacze zona

                  jesli on jest stalker to ja jestem chinska cesarzowa

                  poza tym skad wiadomo ze ona mloda siksa jest ? o wieku tu ani slowa
                  moze byc w wieku autorki albo nawet od niej starsza
                  • madmaga Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:40
                    Jest młodsza ode mnie o 6 lat
                    • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:58
                      no ale ile macie lat ?
                      bo 20-latka a 35-latka w roli tej tzreciej to jzu troche inny kaliber
                      • madmaga Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:39
                        Ja mam 30, ona 24, mąż 32. Nie jestem jeszcze stara ale po tym wszystkim tak się czuję.
            • zakletawmarmur Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 12:42
              Verdano, dziewczyna nie musi robić za gumową lalę. Powinna mieć świadomość jak to się może dla niej skończyć. To ona podejmuje decyzje, czy pójdzie do łóżka z facetem, który do końca nie zakończył związek z drugą. Ja uważam, że jeśli kobietę nie interesuje przygodny seks i będzie źle się czuła ze świadomością, że pan nie będzie nią zainteresowany na dłużej to powinna żonatego pana spławić. Ona jest dorosła i to ona ponosi "ryzyko".
            • nowy99 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 16:23
              wszystkimi rekami podpisuję się pod radą Verdany - tutaj nie ma czego ratować i za kim płakać - facet sięgnął moralnego dna. Jest nikim.
          • kikimora78 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:32
            Moim zdaniem po to człowiek - oprócz dupy - ma mózg, żeby pewne "zachcianki" zatrzymywać. Małe dzieci się tego uczą, dorosły mężczyzna powinien już umieć.
            Nie można dorosłemu człowiekowi pozwalać na zło (bo złem tu będzie sprawdzanie się z inną panią i potem ewentualnie wrócenie do żony albo) bo nie potrafi się powstrzymać, nawet dwulatkowi nie można na to pozwalać - chociaż dwulatkowi może się "wyrwać" i dziecku można wybaczyć.
          • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 18:33

            nie radze aby zona go kochala tak samo, nie radze nawet zeby go nie nienawidizl
            > a - radze tylko to co wyzej jezeli chcialaby spróbowac ocalic rodzinę
            >





            no tak...
            niecvh wiec kobieta da mu wolna reke i niech chlopina rucha wszystko, co na drzewo tylko ucieka:D
            i wszystko tylko po to, zeby ocalic ta wspaniala rodzine i miec jakiekolwiek portki w domu.
            • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 21:24
              i nic kompletnie nie rozumiesz ze slowa pisanego
              • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 21:45
                wiem o co chodzi.
                najlepiej pozwolic chlopu na wszystko, dla "dobra" rodziny, dla" dobra" dzieci i meczyc sie z nim od jednego skoku w bok do drugiego przez dlugie lata.
                kobieta, ktora na to pozwala, ma nierowno pod sufitem i tyle.
        • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:27
          ajda28 napisała:

          > A czy później nie będzie następnej "z którą będzie musiał spróbować"?

          Raczej bedzie:) Az go prostata zacznie alarmowac:D
          • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:46
            wiedzialam ze takei beda głosy
            i sie im nie dziwie

            dlatego wlasnie nie poruszlam spawry odczuc zony , które musza byc straszne w tej chwili

            poruszazylam tylko (albo az) kwestie utzrymanai pewnego status quo, utrzymania rodziny i domu

            wiem ze najlatwij mówic NIDGY , ZAWSZE, PO MOIM TRUPIE itp
            dopóki sie czlowiek nie przekona ze TYLE WIEMY O SOBIE ILE NAS SPARWDZONO

            ja po porstu taka sytuacje obserowaoalm z b.bliska
            w tej - zona widzac kompleteni skretynenie meza na punkcei pewnej mlodziutkeij dupencji pozwolila mu na ten jeden raz ( grozil samobójstwem , wyjazdem do afryki itp)
            wiele to ja kosztowalo ale pozwolila
            i okazalo sie ze ten kwiatek tylko z wierzchu ladnei pachniał a w srodku - susz i zgnilizna, albo odwrotnie , mąz mial dosyc owej dupencji juz po 10 min w lozkua jeszce przy opkazji dosatł w morde od jej faceta aktualnego ( !!! cieKAWE NEI)

            wrócił z podkuonym ogonem łasząc sie o przebaczenie i przynzjac sie do piramidalnej głupoty

            zona pozowlila wrócic - nie oceniam nikogo w tym układzie
            mąz i zona w mocno srednim wieku - oboej pracownicy naukowi

            sa razem do dzis , a mielo prawie 12 lat od tego zdarzenia

            nie wiem co sobie powiedzieli wtedy - ale zestarzeja sie razem, w jednym domu , w otoczeniu wnuków

            nie oceniam - doceniam pewna mądrosc zyciową
            • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:59
              Ale z ta Szymborska, Noblistka nasza i zdobywczynia Orla Bialego to w kontekscie jakiejs malzenskiej zdrady chyba jednak przesadziles :D
              • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:02
                nie uwazam tak
                wg mnie idealnei pasuje

                i jesli jzu to jestem kobieta
                wiec o zadnej solidarnosci plemników tu niemoez byc mowy
                • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:10
                  Sorry za dezorientacje w kwestii Twojej plci, niemniej, niezaleznie od przekazu moralnego Noblistki - nadal uwazam, ze autorka watku powinna zadbac o sprawy finansowe swoich dzieci.
                  • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:11
                    oczywsice, bez wątpienia
                    o swpja sytuacje finansową tez
                    • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:22
                      Tak, na tym etapie rodzinnych problemow autorki watku sporne sprawy powinien rozstrzygac sad.
      • mwiktorianka Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:42
        Ja sie nie zgodze z mozambique.To jest dorosły facet,a nie male dziecko,ktore nagle zapragneło nowej,nieosiagalnej zabawki i z tego powodu tupie nogami.Jaka masz pewnosc,ze bo tym jak sie zgodzisz,a pan "spuści z krzyza"za jakis czas nie poszuka nowego obiektu?Nie wiem skad masz te informacje,że nie spali ze soba,ale ja nie wierze w to,ze jeździł do niej tylko po to zeby ja calowac.Nie wierzyłabym ani jej ani jemu.Twój maz swoim zachowaniem pokazal,ze tak naprawde nic dla niego nie znaczysz,moim zdaniem jest kompletnie niedojrzały.zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko,ktore za wszelka cene chce osiagnac swój cel nie zwazajac na nikogo i na nic.
        Naprawdę współczuje Ci tego co Cie spotkało,ale musisz uswiadomic sobie jedno;Twoje łzy i prosby nic tu nie pomoga,a tylko pogorsza sytuację.Jesli musisz sie wyplakać-zrób to,ale nie w jego obecnosci.on widzac Twoje łzy czuje sie panem sytuacji,ma nad Toba przewagę,a napewno te łzy go nie wzruszą-zresztą juz to pokazał.
        Nigdy,przenigdy nie pokazalabym facetowi jak bardzo mnie zranil,nie pozwolilabym aby widział jak bardzo czuje sie upokorzona.W małzenstwie nie miałm takiej sytuacji,ale moich dwóch chlopaków przed tym zanim wyszłam za maz zdradzało mnie i choc byłam jeszcze bardzo mloda,a zdrada bolala mnie okropnie bo bylam bardzo zakochana,nigdy nie pokazalam jak bardzo mnie zranili.Nigdy zaden z nich nie widzial jak plakalam choc w samotnosci wylalam morze lez.Rozstałam sie z jednym i drugim choc bylo mi cięzkoZaden nie miał tej satysfakcji,ze przez niego placze.To wbrew temu co nam się czasem wydaje,nie powoduje w nich skruchy,a utwierdza w przekonaniu jacy sa wspaniali i wyjatkowi,ze kobieta chce za wszelka cene zatrzymac ich przy sobie.Przestaja tez taka kobiete szanowac,wszak to ona jest na przegranej pozycji i jeszcze płacze i prosi.Tylko Twoja sila i pokazanie,że doskonale sobie poradzisz bez niego jest w stanie spowodowac,ze nie będzie Cie traktował jak kogos nad kim ma przewage i jest od niego zalezny.Ja wiem,ze nie potrafilabym wybaczyc zdrady,nawet gdybym chciala ratowac zwiazek nic by z tego nie wyszlo.Wystaw mu walizki za drzwi,niech idzie do tej kobiety.walcz tylko o to,aby jak najwiecej zajmowal sie dziecmi i oczywiscie wywiazywał sie z obowiazku alimentacyjnego.Niczego bym mu nie ulatwiala.
        Najgorsze w tym wszystkim jest nie to,że sie zakochał w innej kobiecie,ale to,że kompletnie nie liczy sie z Twoimi uczuciami.Rani Cie i z lubościa patrzy jak cierpisz/placzesz.Nie pozwól sie tak traktowac !Zyczę Ci wszystkiego dobrego i podjecia własciwych decyzji.
        • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:57
          doceniam twoje zdanie i szanuej je

          a ze mozna jezdzic 100km i nie miec z tego seksu to WIERZE
          facet moze jezdzic 150km aby spedzic godizne z laską ( BEZ SEKSU) , z laską która go umiejetnie nakreca i potem tez 150 km wracac do domu, i nie spac , nie jesc , wciaz o niej myslec , wlasnei dlatego ze SEKSU NIE BYLO , moze odejsc od łozka dziecka w szpitalu, moze zawalic spawry sluzbowe, moze sklamac telefonicznie zonei , matce , szefowi , moze jednym slwoem zglupiec doszzcetnei zeby do niej jechac, bo ona to odpowiednio podsyca wlasnie do łozka nie dopuszczając

          wiem ze to mozliwe - a skad wiem to wiem na 1000% i tyle

          i teraz wlasnei pytanie - jak ma sie w takiej sytuacjai zachwoac zona
          czy moze wygrac w tej nierównej konkurencji ?

          i o tym wlasnie tu rozmawiamyu
          i podalam jedna z mozliwosci
          oprócz wielu innych podanych przez was
          • zgielk Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:30
            podoba mi sie pomysl mozambique

            sam w sobie przede wszystkim, ale mysle, by nadbudowac nad tym jakas sympatyczna hucpe

            tylko ma sobie na te okazje wziac urlop, a nie ryzykowac zwolnienie wczesniejszym pryskaniem z roboty
            absolutnie nie moze jechac do niej po godzinach! po pracy to ma byc w domu i milo spedzac czas z rodzina!

            mysle, ze mozna dzieci sprzedac niani na jeden dzien, i go osobiscie tam zawiezc
            przypominajac o antykoncepcji kilka razy!
            dodatkowe dzieci nie w tym ukladzie sa nikomu potrzebne ;)

            oczywiscie pod warunkiem, ze tamta dziewczyna sie zgodzi
            na intryge, niespodzianke

            fajny punkt wyjscia, zeby sobie zrobic jaja z faceta, bo jego opowiesc rowniez brzmi jak zart :)
            • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:34
              no widzisz- i wil syty i owca cała
              • zgielk Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:41
                tylko chyba trzeba zlapac dystans, by wykonac podobny numer

                w "wysokich obcasach ekstra" zimowych - czyli teraz obowiazujacych - jest madra rozmowa
                m.in. o wspolczesnym przecenianiu roli seksu w zyciu, wiernosci, zdrad
                bardzo mi sie podobal.
          • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:39
            mądrze piszesz. Mężczyzna, który "poluje" na kobietę może pojechać dużo dalej niż 150 km, może nawet nauczyć się tańczyć kankana na rzesach, zmienić nazwisko, rzucić pracę itp.
            jeśli to go przybliży do celu.
            I nie ma co rzucać odgórnie: zawsze, nigdy, po moim trupie, bo nie mamy pojęcia, co nas kiedyś w życiu spotka. I tak - dorosły człowiek powinien postępować rozsądnie. Powinien, ale nie zawsze jest w stanie. Bardzo mi przykro w związku z tym, co przeżywa autorka wątku i jak została potraktowana (rozmowa dt. ślubu w jej obecności), ale też uważam, że to może być po prostu zakręt tego związku.
            Czy gdyby napisała, że to ona się zakochała i nie może jeść, spać, oddychać bez tego faceta i wie, że robi źle, ale w tym jednym momencie nie umie sobie z tym poradzić, to byłaby równie krytycznie oceniona, co jej ogłupiały partner?
            ps. może warto coś robić, by facet (kobita zresztą również) polował w domu. Wyzwania to dobra ku temu droga.
            • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 18:38

              edw-ina napisała:

              > mądrze piszesz. Mężczyzna, który "poluje" na kobietę może pojechać dużo dalej n
              > iż 150 km, może nawet nauczyć się tańczyć kankana na rzesach, zmienić nazwisko,
              > rzucić pracę itp.
              > jeśli to go przybliży do celu.





              znam takich, ktorzy przejada nawet 600 km i wiecej, zeby tylko zdobyc kobiete.
              a w to, ze on z nia nie spal, nie wierze.
              • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 21:27
                nie twirdze ze ow pan nie jest zwyklym skur..lem i z nia zwyczajnie sie bzyka

                ale wiem ze takie rzeczy sa calkiem mozkliwe i to wcale nie teoretycznie
        • madmaga Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:53
          To co piszesz to całkowita prawda. Tak też zrobiłam - wygoniłam go z domu. I powiem Wam, że poczułam nagle spokój. Koniec koszmaru. Nie wiem czy go jeszcze kocham po tym wszystkim co mi zrobił. Nie wyobrażam sobie dalszego życia z nim. Nawet nie dlatego, że bałabym się, że zrobi mi to ponownie ale dlatego, że nie mogłabym go dotykać i być dla niego miła. Nakreśliłam mu z grubsza obowiązki względem dzieci.
          Czuje się lepiej. Nie wiem czy to stan permanentny czy przejściowy ale teraz wiem, że chcę zacząć nowe życie. Bez niego.
          Żal mi tylko tego, że dzieci nie zaznają szczęśliwgo życia z mamą i tatą przy sobie. Wkurza mnie to, że był takim zas..nym egoistą i spieprzył życie tylu osobom.
          • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:05
            widac ze jestes silna

            jesli taką opdjełas decyzję - to xzycze wielkiej sily i niezlomnosci takze w czasie sprawy rozowdowej
            ( bo juz raz wczesniej sie złamałąs)
      • ledzeppelin3 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:53
        wiem co to znaczy zaurocznei tak silne az boli
        > pozadanie potezne ktore przeslaani caly swiat
        > cieakwosc z dnia na dzien wieksza

        > jesli do tego nie dojdzie - to facetowi sperma padnie na mózg


        Alez sperma dawno mu juz padła na mózg. A to oznacza, że nie jest mężczyzną, tylko ch...em. Naprawdę chciałabyś być z ch...em? Ja bym nie chciała.
      • madmaga Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:37
        Właśnie o to chodzi, że ona nie chce mieć z nim nic wspólnego a on ciągle się do niej dobija. Wmówił sobie, że ona specjalnie się mu opiera, że ją zdobędzie.
        • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:07
          madmaga - akurat ja bym az tak slepo jej nei wierzyla

          bez problemu z nim rozmawia, dyskutuje - czy to znaczy ze zerwala kontakt ?
          • madmaga Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:42
            Nie wiem. Też się nad tym zastanawiałam. Ale teraz myślę, że w tej sytuacji to nie ma znaczenia.
            • nowy99 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 16:31
              Tamta może była zkochana, ale jest z tych ostrożnych (skoro jeszcze nie było seksu) więc gdy dowedziała się o jego prawdziwym stanie (żona, dzieci) po prostu przeżyła to pewnie na swój sposób i kategorycznie pragnie zakończyć, tylko że gorzej z uczuciem - ona też pewnie ze sobą walczy.
              Ale madmaga powinna sobie do końca życia pana odpuścić - on jest z tych polujących, im trudniej upolować tym bardziej się wciąga. A żona, cóż, dawno upolowana, skonsumowana - trza brzemienną nawet na śmietnik wystawić.
              Gość dno i świnia.
    • blue_romka Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 12:44
      madmaga napisała:
      > Dałam mu pierwszą i ostatnią szansę.

      >Stwierdziłam, że już go nie kocham, że za
      > wiele krzywd mi wyrządził. Błagał i prosił o przebaczenie, mówił, że mnie kocha
      > i że tylko ze mną chce być. Ja uparcie obstawałam przy swoim.

      Czy powyższe nie oznacza, że nie wykorzystał swojej szansy, a Ty nie umiesz mu wybaczyć i nie chcesz z nim być?
    • fizia-kulawa Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:40
      ja nie chciałabym być z kimś, kto tak strasznie potrzebuje seksu z jakąś panią, że aż - dla ratowania rodziny - powinnam mu na to pozwolić. Ten pan jest człowiekiem, a nie zwierzęciem. Jeśli będzie chciał, to będzie umiał opanować swoje zachcianki. A jeśli nie potrafi, to z takim kimś nie warto być.
      • fizia-kulawa Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:50
        i nie mogę uwierzyć, że tak wiele głosów rozgrzesza pana, który "musi, bo się udusi" i proponuje się rozwiązania "pozwól mu, bo on musi". Nawet dzieciom na pewne sprawy się nie pozwala.
        Życie z kimś takim, kto funduje:
        - osamotnienie psychiczne (pan jest zakochany w tamtej pani);
        - kłamstwa (pan się nie przyznawał przez kilka miesięcy);
        - terror psychiczny (na oczach żony pan wyznaje miłość kochance);
        - terror psychiczny dla dzieci (pan ma w dupie dzieci i rodzinę, chce próbować życia z kochanką);
        - sytuacje w rodzaju TSQNR (czyli Tego Się Qrwa Nie Robi), żona rodzi, później niańczy niemowlaka a pan mailuje i podkochuje się w innej pani);
        - wielokrotne łamanie obietnic (pan błagał o przebaczenie a kilka godzin później błagał o to samo inną panią);
        .... no więc życie z kimś takim jest możliwe, ale ja proszę autorkę wątku o przemyślenie, czy właśnie taką rodzinę, z kimś takim chce tworzyć, jako wzór dla własnych dzieci.
        Bo tu nie chodzi o jednokrotną zdradę. Tu chodzi o wszystkie sprawy wymienione powyżej w myślnikach, a sprowadzające się do życia z kimś nieprzewidywalnym, niedojrzałym, perfidnym kłamcą depczącym po uczuciach i żony i dzieci. Wskoczenie komuś do łóżka jest przy tym małym pikusiem.
        • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:13
          znam sytuacje przeciwne, w których wieloletni partnerzy/małżonkowie bardziej cenią wzajemny szacunek, szczerość, przywiązanie, zrozumienie itp., by mieć świadomość, że krótkotrwałe zauroczenie to nic poza krótkotrwałym zauroczeniem, a oni i tak są dla siebie najważniejsi. I w takim związku nie ma samotności, kłamstw, terroru psychicznego, bo uznaje się, że związek dwojga ludzi to znacznie więcej niż wyłączność na seks.
          • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:56
            Rozne ludzie maja preferencje. Nie mnie to oceniac. Autorka watku najwyrazniej nie chce byc jedna z wielu partnerek seksualnych swojego meza i ma do tego prawo.
            • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:08
              ja też tego nie oceniam, ani nie usprawiedliwiam faceta, który zamiast być przy ciężarnej żonie wybrał inną. ale:
              mam wrażenie, że zbyt często ludzie budują życie wyłącznie na wizji niekończącej się miłości. I zapominają, że emocje trzeba podsycać, że nawet przy bardzo wybujałej temperaturze w związku może przyjść chwila, gdy się on przeje. I jeśli jest to związek oparty jedynie na wyłączności seksualnej i hormonach wywołanych zakochaniem, a nie głębokiej miłości, szacunku i przywiązaniu, to faktycznie w takiej sytuacji nie ma już na czym budować.
              Natomiast jeśli dwoje ludzi łączy zaufanie, pasje, wspólna potrzeba życia w dany sposób, przyjaźń itp. to ich związek oprze się wielu burzom, dzieci będą wyrastały w pełnej rodzinie, partnerzy będą właśnie partnerami, a nie mężem i żoną, tatusiem i mamusią, tylko partnerami.
              Najczęściej opiewane i najgłębsze związki właśnie tak wyglądały - Yoko Ona i Lennona, nawet związek Clintonów. To wszystko kwestia wyboru.
              • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:13
                Czym innym jest "skok w bok", czym innym zakochanie się =- wcale nie twierdzę, ze za kazdym razem trzeba konczyć związek.
                Natomiast związek z inna pania, gdy zona jest w ciąży to zupelnie inna sprawa. Nie chodzi tu bowiem o seks, ani o zakochanie się, ale o całkowite lekceważenie potrzeb wlasnej żony, ktora wlaśnie potrzebuje wsparcia i pewnosci. Facet, ktory wybiera w tym okresie romans jest człowiekiem, na ktorego liczyć nie można, ktory ma gdzieś potrzeby zony i rodziny, jesli akurat spotkał atrakcyjna dziewczynę.
                I w takim wypadku nie ma miejsca na usprawiedliwienie.
              • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:34
                > Najczęściej opiewane i najgłębsze związki właśnie tak wyglądały - Yoko Ona i Le
                > nnona, nawet związek Clintonów. To wszystko kwestia wyboru."

                Szczerze mowiac nie wiem, jakie widzisz podobienstwo miedzy tymi zwiazkami i nie jestem pewna, czy ten drugi byl opiewany w dobrym tego znaczeniu :D

                Wracajac do watku glownego - autorka watku raczej nie jest w sytuacji YOKO ani Hilary. Ten zalosny koles z komorka ukryta w szafie jakos nie przypomina mi Johna...
                Poza tym - ja jej nawracac nie zamierzam, ale dziwi mnie - skad w tobie tyle pasji, aby przekonywac mloda, zdradzona kobiete, osamotniona matke - ze jej sytuacja zyciowa jest wspaniala, a jej zwiazek z tym panem od komorki w szafie to kultowa milosc wszechczasow:D
                • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:43
                  nie napisałam, że widzę podobieństwo. Przeciewnie - napisałam, że związek opierający się na wyłączności seksualnej i hormonach związanych z zakochaniem nie ma szansy wejść na ten poziom zaangażowania.
                  • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:56
                    tak czy siak, to troche smieszne, aby kobiecie, ktorej facet w jej obecnosci wyznaje milosc innej kobiecie, mowic - ojej, ale Clinton tez troszke zdradzal Hiilary, a teraz zobacz jak sie kochaja:D

                    Rozumiem, ze akurat Ciebie maga krecic zwiazki niekoniecznie oparte na wylacznosci, Twoja sprawa, ale autorke watku akurat martwi jej sytuacja; po co przekonywac ja, ze wlasciwie powinna byc szczesliwa, ze ma prawie tak jak Hilary Clinton?
                    • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:59
                      zaczynam rozumieć dlaczego w szkole sprawdza się umiejętność czytania ze zrozumieniem.
              • tully.makker Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:40
                Edwina, to wszystko prawda, ale co z tego? Nie pamietam, czy masz dzieci, ale ja wlasnie doswiadczam rozkoszy piersego trymestru ciazy i powiem ci szczerze - nie jestes w stanie w niektore dni zrobic sobie kanapki, nie wspominajac o roztaczaniu, podniecanu i tym podobnych czynnosciach. jesli wspolsprawca tego stanu nie jest w stanie dac mi taryfy ulgowej na ten corca about rok gorszego samopoczucia, to nie jest dobrym towarzyszem na zycie.

                Podobnie jak nie jest dobrym towarzyszem na zycie facet, ktory zamiast inwestowac w swoj zwiazek, idzie szukac zaspokojenia swych potrzeb na boku. Chyba mialabym wiecej wyrozumialosci do odejscia od ciezarnej partnerki, niz do zdrady w takiej sytuacji.

                A z marnymi ludzmi nie warto marnowac czasu. Bo zycie ma sie tylko jedno.
                • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:53
                  Tully,
                  odpowiem Tobie, bo nie raz miałyśmy okazję wymieniać opinie.
                  Ja nie tłumaczę tego faceta. Zarzucanie mi tego wkurza mnie niemiłosiernie. Po prostu na podstawie tego postu wysnuwam nieco szerszą teorię dt. związków opartych jedynie na zaangażowaniu seksualnym i wyłączności oraz związkach, które dzięki pewnej wspólnocie są silniejsze i momenty, w których przychodzi np. zakochanie jednej ze stron nie są przyczynkiem do kończenia związku. To są rozważania teoretyczne (choć w wielu momentach poparte praktyką), które być może dadzą komuś do myślenia.
                  Każdemu życzę dobrego partnera, który tę kanapkę przyniesie, spuchnięte kostki wymasuje i będzie nosił na rękach. Należy inwestować w swój związek, bo inaczej rozpadnie się czy to z powodu innej/innego, czy z powodu nierozwiązanych nieporozumień, rozejścia się dróg, czy z durnej nudy.
                  Nie tłumaczę faceta. Gdyby mój mąż zostawił mnie w ciąży z jakiegokolwiek powodu - byłaby wojna. Ale gdyby się durnie zakochał (w każdej innej kwestii będąc fair) , a ja bym go przez to z domu wyrzuciła, to musiałabym uznać, że jestem po prostu głupia.
                  • noname2002 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:23
                    I o to chyba w tym wszystkim chodzi, nawet nie o zdradę czy zakochanie w innej (mogę sobie wyobrazić, że będąc w stałym związku i mając dzieci można się zakochać w kimś innym tak, że wszystko inne będzie się wydawało nieważne) tylko o to, że ogólnie pan jest sku...synem, ta rozmowa na końcu o tym świadczy.
                    • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 17:16
                      zgadzam się, że facetowi na mózg sperma padła - jak ktoś to ładnie napisał. Zagrywka z telefonem w obecności płaczącej żony była poniżej granicy akceptowalności.
                      Mimo wszystko uważam, że (abstrahując od tego konkretnego przykładu, a uogólniając pewne skłonności) związek to coś więcej niż wspólne mieszkanie/wspólny kredyt/sex na wyłączność i niedzielne obiadki. tylko nikt nam tego nie mówi.
                  • tully.makker Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 17:41
                    Edwina, tez ja nie mowie, ze sie z toba nie zgadzam. Sadze jednak, ze sa takie momenty kiedy te skadinad sluszne zasady nalezy zawiesic na kolku. tak jak pisalam, mialabym partnerowi zasadniczo za zle, ze aktywnie ( w necia) przyswoil sobie laske korzystajac z mojej slabosci. Bo wszak umyka chyba ogladowi ogolu, ze to nie cos, co stalo sie przypadkiem, tylko poszukiwanie wrazen poza zwiazkiem z premedytacja.

                    Jestem zapewne naiwna romantyczka, ale dla mnie zwiazek opiera sie na milosci. Ktorej komponentem u wielu mezczynz jest wlasnie fascynacja erotyczna. Kiedy takie uczucia kieruja sie ku innej osobie, to dla mnie zwiazek nie istnieje. Oczywsice, mozna zostac razem, ale to wszystko bedzie wylacznie atrapa intymnosci i bliskosci.
                  • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:54
                    > Ja nie tłumaczę tego faceta. Zarzucanie mi tego wkurza mnie niemiłosiernie. Po
                    > prostu na podstawie tego postu wysnuwam nieco szerszą teorię dt. związków opart
                    > ych jedynie na zaangażowaniu seksualnym i wyłączności oraz związkach, które dzi
                    > ęki pewnej wspólnocie są silniejsze i momenty, w których przychodzi np. zakocha
                    > nie jednej ze stron nie są przyczynkiem do kończenia związku. To są rozważania
                    > teoretyczne (choć w wielu momentach poparte praktyką), które być może dadzą kom
                    > uś do myślenia."

                    Ale jak to sie ma sytuacji autorki watku? To znaczy - co chcialas wlasciwie powiedziec? Ze byc moze jej facet tylko glupio sie zakochal; ze to kryzys, tworcza dezintegracja pozytywna, szansa na prawdziwa wiez duchowa - czy co wlasciwie?

                    Chyba ze offtop taki:)
                    • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:57
                      to było zastanawianie się nad tym, do jak wielkich błędów poznawczych prowadzi przkonanie, że więź to wyłączność na łóżko.
                • edw-ina jeszcze jedno 18.01.11, 15:55
                  gratuluję i zazdroszczę ciąży :)
      • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:52
        czlowiek jest zwierzeciem
        o czym usilnie usiluejmy nie myslec

        i zadza nami instynkty, czyste fizjologiczne potzreby - tlen , woda, pozywienie ,
        ulegamy im z korzyscia dla naszego ciala - np schronienie,
        seks
        wiel z nich mozemy opanowac - jak widac tylko czesciowo skutecznie

        gdyby opanowywanie zachaoinek bylo az tak proste jak chcemy to zjawisko zdrady by w swiecie ludzkim nie istniało
        • fizia-kulawa Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:59
          "czlowiek jest zwierzeciem
          > o czym usilnie usiluejmy nie myslec
          >
          > i zadza nami instynkty, czyste fizjologiczne potzreby - tlen , woda, pozywienie
          > ,
          > ulegamy im z korzyscia dla naszego ciala - np schronienie,
          > seks
          > wiel z nich mozemy opanowac - jak widac tylko czesciowo skutecznie
          >
          > gdyby opanowywanie zachaoinek bylo az tak proste jak chcemy to zjawisko zdrady
          > by w swiecie ludzkim nie istniało


          Zdrada to mały pikuś. Tu jest i zdrada i szantaż emocjonalny i perfidia postępowania, maltretowanie psychiczne, wielomiesięczne kłamstwa, łamanie obietnic. Sama zdrada i popęd seksualny jest przy tym niczym. O ile zdradę można wybaczyć, o tyle nagromadzenie t
    • tully.makker Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:44
      Jedynym sposobem zalatwienia tej sytuacji jest poslanie pana celnym kopem na ksiezyc.

      Zbierz dowody, zabezpiecz informacje o dochodach meza, zebys mogla uzyskac rozwod z orzeczeniem iny ii godziwe alimenty rowniez na siebie.
      • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:56
        Tak, dokladnie tak. Alimenty dla dzieci i jesli to mozliwe - takze dla Ciebie
      • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:57
        sęk w tym ze autorka chyab tak naprawde nie chce rezygnowac z tegp faceta , nie chce rezygnowac z tej rodziny, z meza i ojca swoim dzieciom

        i tak do sądu znwou jej sie nie spieszy

        i ja jej batem nei popedzam
        jak wiekszosc tu
        • menodo Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:13
          mozambique napisała:

          > sęk w tym ze autorka chyab tak naprawde nie chce rezygnowac z tegp faceta , nie
          > chce rezygnowac z tej rodziny, z meza i ojca swoim dzieciom
          >
          > i tak do sądu znwou jej sie nie spieszy
          >
          > i ja jej batem nei popedzam
          > jak wiekszosc tu"

          Ma watpliwosci, wiec pyta. Ja sie jasno wyrazilam, co o tym mysle. Inni maja takie samo prawo. A co ona zdecyduje, to juz jej sprawa, bo to jej zycie.
      • ledzeppelin3 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:58
        Zakręt związku?? Zakręt to ciężka choroba, wpsólne przeżycia a nie chcica i "kochanie dwóch". "Kochanie dwóch" oznacza, że nie mamy do czynienia z mężczyzną, miłościa-naszego-życia, człowiekiem z którym chcemy wszystko dzielić (i co z tego, że górnolotnie?) tylko z KUTASEM. Kutasa to ja sobie mogę w sklepie kupić. Sztucznego. Przynajmniej nerw nie stracę :P
        Jak wyobrażasz sobie zycie z gościem, któremu staje do innej?
        Moja godnośc by tego nie zniosła.
        Jak wyobrażasz sobie życie z gościem, który pakował wacka, paluchy i język we florę bakteryjną obcej pochwy?
        Moja flora bakteryjna by tego nie zniosła.
        • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:09
          szczerze? twojemy facetowi staje na widok innej nie raz. uświadomienie sobie tego pomaga.
          • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:37
            brawo ed-wina

            niektórzy , a wlasciiwe niektóre tak naparwde niewiele wiedza o meskeij fizjologii

            moze chociaz o swojej wiedza wiecej ?
            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:02
              Wowo, jakie ekspertki się znalazły. Człowiek po to został obdarzony mózgiem , żeby z niego korzystać czego i paniom życzę.
              • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:03
                Aha, zeby panie nie musiały sie domyslac - mówiąc o mózgu mam na mysli procesy zachodzące w głowie nie w główce.
                • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:10
                  nie obrażaj ani mnie, ani mojej inteligencji. nie życzę sobie.
                  • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:21
                    Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
                    • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:38
                      stwierdzenie, że mężczyźni mają wzwód na widok różnych kobiet, nie tylko własnych żon jest biologicznym i fizjologiczny pewnikiem. Twoja zachowanie natomiast pokazuje albo braki w edukacji, albo przkonanie, że uwłaczanie komuś może być trafnym argumentem. Tak czy siak odstosunkuj się ode mnie, albo operuj racjonalnymi argumantami.
                      • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:42
                        Ale nie każdy wzwód musi zostać wykorzystany.
                        • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 15:56
                          nie twierdziłam, że musi. odpowiedziasłam na słowa kobiety, która nie wyobraża sobie, by jej mężowi stanął przy innej.
                          • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:12
                            Na ograniczona wyobraźnię nie poradzisz.
                            Ja w ogóle nie rozumiem, jak można się wsciekać, ze mąż oglada się za innymi czy że lubi sobie obejrzeć nagie, zgrabne kobiety. Trudno, aby stracił wzrok, bo się ożenił:)
                            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:43
                              A o tym jest ten wątek?
                      • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 21:53
                        edw-ina napisała:

                        > stwierdzenie, że mężczyźni mają wzwód na widok różnych kobiet, nie tylko własny
                        > ch żon jest biologicznym i fizjologiczny pewnikiem. Twoja zachowanie natomiast
                        > pokazuje albo braki w edukacji, albo przkonanie, że uwłaczanie komuś może być t
                        > rafnym argumentem.

                        Podobnym pewnikiem jest to, że mają mózg po to, żeby z niego korzystać. Twoje zachowanie pokazuje więc nie mniejsze braki w edukacji niż mam ja, albo świadczy o daleko posuniętym zadufaniu i braku szacunku dla wypowiedzi innych co parokrotnie tu dzisiaj zaprezentowałaś.
                        • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:17
                          fakt, że prezentuję poglądy wykraczające poza system poznawczy postaci jak twoja, nie oznacza, że komuś uwłaczam. Widocznie nie dorosłaś do dorosłości, skoro nie odróżniasz uwłaczania komuś od próby przeanalizowania (przynajmniej w wyjątkowo skrótowej wersji) fenomenu, jaki jest związek.
                          • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:46
                            Zaraz, to Ty chyba pisałaś, że rozumiesz dlaczego czytania ze zrozumieniem wymagają w szkole?
                            • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:01
                              tak, na twoim jaskrawym przykładzie
          • ledzeppelin3 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:51
            Nie chodzi o prosty odruchowy mechanizm erekcji na widok, na przykład, rozdziawionego bobra, miałam na myśli pożądanie i erotyczną fascynację kimś innym. Myślałam, że oczywistości tłumaczyć nie muszę
            • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 17:05
              poważnie wierzysz, że twój facet nigdy nie przeżył erotycznej fascynacji inną kobietą? Ja mogę uwierzyć, że facet nie skorzysta z okazji, nie będzie próbował skonsumować znajomości, ale że nie, że nie pomyśli erotycznie o jakiejś babce.
              żeby nie było, że tylko faceci miewają erotyczne fascynacje - kobiety również. I nadal nie jest to nic nadzwyczajnego.
    • morgen_stern Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:55
      Mozambique chyba potknęła się niedawno i wyrżnęła mocno głową o beton, nic innego nie tłumaczy takich braków w umózgowieniu.

      Do autorki - nie ma w ogóle o czym z tym gnojem rozmawiać. Miej godność. Rozwód, alimenty i kop na drogę.
      • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 13:59
        a morgernsterns kolo kultury osobistej nawet nie przechodzila nigdy

        cóz - takei strute jadem jednostki nie sa wcale rzadkoscią w sferze porzuconych żon
        • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:05
          i jestem granitowo pewna ze gdyby z podobnym problemem ( zakochalam sie na smierc, nie wiem co zrobic umre albo sie udusze , mam meza i dzieci) napisal tu autorka to tylko glosy pocieszania, zachecani do realizacji i nieodrzucanai parwdziwej milosci by tu znalazła

          • verdana Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:09
            tak, szczególnie gdyby napisała, ze zakochała się, gdy mąż był w szpitalu, a teraz zdecydowanie romans jest wazniejszy dla niej od opieki nad dziećmi - woli stracic dzieci, woli, aby mialy gorsze warunki życia, niż zrezygnować się z przespania się z kochankiem.
            Na pewno wszyscy by to zrozumieli, taaak.
          • sanciasancia Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:16
            Ale tu było już kilka takich wątków. Możesz spokojnie skorzystać z wyszukiwarki, żeby zobaczyć, co takiej pani polecono.
            • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:30
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,6998031,Walizki_za_drzwi.html?as=1&startsz=x
              nie wiem czy o ten artykul w Obcasach chodziło ?
              • zgielk Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:37
                mozambique napisała:

                > nie wiem czy o ten artykul w Obcasach chodziło ?

                ne, ne, ten jest kompletnie inny

                tu jest link do wersji ipadowej - w kazdym razie nie umiem znalezc normalnego, by podlinkowac

                to rozmowa z Hanna Swida-Ziemba
                • zgielk Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:37
                  zgielk napisała:
                  > tu jest link do wersji ipadowej - w kazdym razie nie umiem znalezc normalnego,

                  ekhm, no tu:
                  www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/0,105995.html
          • tully.makker Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 14:53
            zachecani do realizacji i nieodrzucanai parwdz
            > iwej milosci by tu znalazła

            No tez ja np zalecam autorce by umozliwila panu realizacje owej prawdziwej milosci.
            • mps61132 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 16:36
              Dobrze zrobiłaś że pana wykurzyłaś z domu,tamta go nie chce i czuję że prędzej czy później przyjdzie z podkulonym ogodnem a wtedy to Ty bądź panią i powiedź "ZA PÓŹNO KOCHANY".
              • mwiktorianka Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 19:03
                Bardzo dobrze zrobilas,ze wyrzucilas go z domu,na nic innego nie zaslugiwał.Teraz walcz o jego opieke nad dziecmi aby nie wymigiwal sie od obowiazkow i o odpowiednie alimenty oczywiscie.Na pewno nie bedzie Ci latwo,ale na pewno duzo latwiej niz meczyc sie z kims takim jak Twoj maz.Taka sytuacja na dłuzsza mete zniszczyła by Ci nerwy,a musisz byc silna bo masz dzieci.I uwierz mi dla nich lepiej bedzie miec rodziców osobno niz razem,ale wiecznie sie klocacych,a do tego nieszczesliwa,znerwicowana mamę.życie przed Toba jeszcze mozesz je sobie ulozyc z kims kto bedzie Cie kochał i szanowal,a nie traktowal jak zabawke,która jak sie znudzi to sie ja zamienia na inną.
                zupełnie nie rozumiem tego rozgrzeszania faceta ze wszystkiego co robi,chce zdradzic-pozwol mu-glos mi sie na glowie jerzy.Dlaczego niektore kobiety traktuja dorosłych facetów jak male dzieci,ktorym nie nalezy odmawiac nowej zabawki skoro stara sie juz znudzila.W tym przypadku nie ma mowy o jednorazowej chwili zapomnienia to wszystko czego dopusil sie pan maz to czyny z premedytacja.I jeszcze proszenie kochanki o to aby z nim byla w obecnosci zony !!!!Przeciez to ewidentne upokarzanie kobiety,z ktora byl tyle lat,matki jego dzieci,zero szacunku do jej osoby.Nie wyobrazam sobie abym mogla nadal kochac kogos kto mnie tak upokorzyl i potraktował jak zero.Dla osoby,ktora ma swoja godnosc osobista jest to nie przeskoczenia.
                • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 20:35

                  > zupełnie nie rozumiem tego rozgrzeszania faceta ze wszystkiego co robi,chce zdr
                  > adzic-pozwol mu-glos mi sie na glowie jerzy.Dlaczego niektore kobiety traktuja
                  > dorosłych facetów jak male dzieci,ktorym nie nalezy odmawiac nowej zabawki skor
                  > o stara sie juz znudzila.




                  nie slyszalas takiego powiedzonka "lepiej miec byle jakiego,niz zadnego"???
                  i te panie wlasnie z takiego zalozenia wychodza.
                  lepiej niech bedzie byle jaki, niech zdradza, bije, pije, ale zeby tylko byl.
                  • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 20:53
                    jeśli to do mnie to wypraszam sobie. mam bardzo fajnego męża i dobry związek, który oparł się wielu przeciwnościom. A fakt, że jest dobrze zawdzięczamy w dużym stopniu brakowi naiwności w związku, wspólnym namiętnościom i świadomości, że nic nam nie jest dane raz na zawsze. Ale do tego trzeba dojrzeć, nie pojawia się to automatycznie wraz z sakramentalnym "tak".
                    • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 21:50
                      edw-ina napisała:

                      > jeśli to do mnie to wypraszam sobie
                      Jak przestaniesz wypisywac głupoty na forum to nie będziesz musiała sobie wypraszać. Ile Ty masz dziecinko lat?
                      • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:12
                        dziecko ma wiele lat i zwyczaj rozmawiania z ludźmi, którzy potrafią używać swoich zwojów mózgowych do czegoś wiecej niż najprostsze możliwe osądy.
                        • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:43
                          To zacznij ich wreszcie używać. Czy to nie Ty pół roku temu pisałaś
                          "”Brzydziłabym się facetem, który był w stanie zaryzykować związek
                          dla "przelotnego numerku". Zdaje się, że szybciej bym uszanowała
                          fakt, że po prostu zakochał się. Gdybym dowiedziała się o
                          takowym "skoku w bok" - mój mąż ma tego pełną świadomość i w ten sam
                          sposób patrzy na mój hipotetyczny skok w bok - bez wahania
                          złożyłabym pozew o rozwód z orzeczeniem winy, a szanownemu
                          małżonkowi rozbiłabym na głowie każdą, nawet najmniejszą część
                          ślubnego serwisu.
                          Nic nie usprawiedliwia braku myślenia. W sensie hormonalnym (na to
                          najchętniej panowie zrzucają swą chęć do skakania z kwiatka na
                          kwiatek), współczesnemu mężczyźnie daleko do jego przodka sprzed
                          pięciu tysięcy, tysiąca, a nawet 200 lat. Świadczy o tym choćby fakt
                          szybko spadającej liczby plemników - to w sensie biologicznym.
                          Pozostaje jeszcze sens racjonalny, ponoć panowie lubią powoływać się
                          na swą racjonalność. Ile rozsądku jest w fakcie, że za chwilę
                          przyjemności płaci się brakiem rodziny, wsparcia, dobrego domu?"


                          • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:51
                            wow, ale sobie trudu zadałaś! gratuluję.
                            szkoda, że wyrwane z kontekstu i szkoda, że nie chce ci się nadal myśleć.
                            Tak, gdyby mój mąż próbował zaryzykować związek dla przelotnego bzykanka, to tak by się to skończyło. Ale nie próbuje, bo nie ma ku temu powodów. Pewnie gdyby trafił na taką orędowniczkę pasa cnoty jak ty, to by próbował. Bo nic nie wzbudza takiej chęci przekory jak restrykcyjne prawo.
                            Wróć do uczenia religii w szkole katolickiej.
                            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:57
                              Dobrze wiesz, że to nic nie było wyrwane z kontekstu, skopiowałam cały post:-) Ja na tak bardzo szczęśliwe kociątko strasznie plujesz jadem malutka:-)
                              • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:02
                                kociątko i malutka możesz mówić do kogoś, kto ci na to pozwala. Do mnie możesz zwracać się nikiem lub per pani. Nie siedziałyśmy razem w piaskownicy.
                                • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:06
                                  Zdenerwowała się dziewczynka:-)
                            • albertusia Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 30.03.11, 06:15
                              Sorry Ed-wina,ale po przeczytaniu paru twoich postow musze stwierdzic ze JESTES GLUPIA.Do tej pory jeszcvze nigdy tak dosadnie nie wyrazilam sie o 2-giej osobie.A z ludzmi takiego pokroju sie nie dyskutuje,bo wtedy sie zniza do jego poziomu.
                          • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:55
                            i jeszcze jedno - w tym wątu nie usprawidliwiałam faceta i nie twierdziłam, że "to hormony, więc należy mu wybaczyć". przeciwnie, napisałam otwarcie, że jego zachowanie w kontekscie ciąży jest dla mnie nieakceptowalne. Zwróciłam tylko uwagę, że przelotne miłostki nie muszą być i nie są zagrożeniem dla związku, którego siła tkwi w czymś innym niż wyłączność seksualna. Więc twoje wyszukiwanie na nic się zdało, ponieważ tam również napisałam, że zrozumiałbym, gdyby się zakochał.
                            nadal brakuje ci argumentów, choć próbujesz dyskutować. Oburzeniem świata nie zbawisz.
                            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:04
                              Mam jeden argument - nie jesteś Autorką wątku, nie znasz jej poglądów i nic o niej nie wiesz.
                              • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:12
                                czy ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, czy tylko udajesz? w którym momencie napisałam, że autorka wątku nie powinna się denerwować, mieć uzasadnionych roszczeń wobec męża? wyabstrahowałam jedynie z tej sytacji jedno i w dodatku zrobimiłam to w sposób abstrakcyjny - przekonanie, że więź to wyłączność na łóżko.
                                I oburzaj się. Ale powiem ci jedno - takim nastawieniem nie zbudujesz nic. Jedynie będziesz niszczyć. Ale domyślam się, że ciebie interesuje jedynie święty odwet. Więc poużywaj sobie na mnie. Niczego to w moim życiu nie zmieni. A jeśli tobie zrobi to dobrze, to będziesz przynajmniej miała jakąś satysfakcję.
                                • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:20
                                  Kobieto, dziękuj Bogu/losowi czy komu tam chcesz , że nigdy nie byłaś w sytuacji kiedy Twój mąż się zakochał, albo zrobił skok w bok.
                                  A o mnie nie wiesz nic więc podaruj sobie te pseudpsychologiczne mądrości.
                                  • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:23
                                    wzajemnie, nic o mnie i moich relacjach nie wiesz, więc się odpierwiastkuj i skup się na własnym związku. Ja przynajmniej mam świadomość, że mój jest naprawdę dobry.
                            • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:07
                              Zwróciłam tylko uw
                              > agę, że przelotne miłostki nie muszą być i nie są zagrożeniem dla związku, któ
                              > rego siła tkwi w czymś innym niż wyłączność seksualn







                              oj, zebys sie kiedys jeszcze mocno nie zdziwila:D
                    • mozambique Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 22:51
                      spoko edwina - nie musisz podawac swojego cv

                      wyzej wpisuja sie wlasnie te zielone ze strachu kobitki , które panikuja na sama mysl ze mezowi fujara stanie na widok sąsiadki a w nocy sni o nowej kolezance z działu

                      i które sa tak niepewne siebie ze wiedza ze przegrają w takiej konfrontacji

                      poblażliwośc przychodiz wraz z pewnoscią siebiei
                      a one są skulone ze strachu o te swoje portki w domu
                      • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:11

                        poblażliwośc przychodiz wraz z pewnoscią siebiei





                        nona pewno przychodzi biorac pod uwage fakt, ze wielu panow skacze z kwiatka na kwiatek i wraca do zonek z podkulonym ogonem badz na kolanach, proszac je o wybaczenie:)
                        w koncu co facet bedzie sie wyglupial, odchodzil do kochanki, zaczynal wszystko od nowa, placil alimenty na dzieci itd...
                        lepiej mu, jak zostanie z zonka a ona tymczasem zaczyna przymykac oczka na jego wyskoki w bok, wszak pan sie w koncu po jakims czasie opamieta i tak do niej wroci, prawda?
                        znam takie panie i one szczyca sie tym faktem, ze pomimo tego, ze mezowie wala je po rogach, az milo, oni i tak do nich na kolanach wroca:D
                        • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:16
                          a kto ci powiedział, że w takiej sytuacji żona ma czekać? trzeba mieć o co grać. I każda ze stron musi mieć tego świadomość. Jeśli ktoś wiąże się z człowiekiem nie wartym zachodu - jego/jej sprawa. Jeśli świadomie wchodzi się w relację z kimś istotnym i jest to obopólne, takich dylemantów się nie miewa.
                          • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:24
                            alez one wlasnie graja o te portki, zeby tylko byly.
                            zdradza, ale co tam, chlop w domu jest. czyz nie?:D
                            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:33
                              Deodyma czasami ta zgoda na bycie portek w domu okupiona jest ogromnym cierpieniem. Moja bardzo bliska znajoma właśnie przezywa kryzys, bo mąż się zakochał/zauroczył. Została z nim bo go kocha, bo kilkanaście lat małżeństwa było naprawde dobrych, ale cierpi strasznie, a ich więź nie była zbudowana tylko i wyłacznie na seksie.
                              • deodyma Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:37
                                znam takie zwiazki i wiem, jak te kobiety sie mecza.
                                i co to za zycie?
                                • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:44
                                  Nie wiem. To jest naprawdę świetna dziewczyna, jej mąż to też żadna tam szuja, a ich małżeństwo dla mnie było niedościgłym wzorem. Nie wiem, może czas leczy rany? Tylko czy mimo wspólnego życia/pasji itp. mozna zapomnieć o takiej nielojalności? I szczerze mówiąc wcale nie wiem , która gorsza - nielojalność fizyczna(zdrada) czy nielojalność emocjonalna/duchowa(zakochanie/zauroczenie).
                                • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 18.01.11, 23:44
                                  joanna w swej złości na świat mnie zagryzie, ale co mi tam, niech kobieta ma jakąś radość w życiu.
                                  Uważam, że 90 proc. tego typu sytacji wynika z faktu, że kobiety przyzwyczajają mężczyzn do tego, że są na każde zawołanie. Że nie trzeba już ich zdobywać, starać się o nie. Zresztę trudno o taką postawę, gdy babka biega i zbiera porozrzucane skarpetki. Jeśli facet ma o kogo i o co walczyć, musi się sprawdzać, to szuka na zewnątrz tylko, jeśli jest skrajną dupą, która nie umie podołać zadaniu. Za takim należy bez nerwów zamknąć drzwi i cieszyć się, że wyszedł. Za to temu wartościowemu należy stawiać wyzwania.
                                  • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 00:19
                                    Joanna w swej radosci życia Cię przeprosi za chamstwo i złośliwosci. Przeczytałam jeszcze raz cały wątek i ze zdumieniem odkryłam, że to nie Twoje posty podniosły mi ciśnienie. Dlaczego wyzyłam sie na Tobie - nie wiem. Przepraszam.
                                    • edw-ina Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 09:07
                                      przeprosiny przyjęte. ale proszę - na przyszłość czytaj zanim zaczniesz komentować.
                      • zakletawmarmur Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 02:25
                        > poblażliwośc przychodiz wraz z pewnoscią siebiei

                        Nie prawda. Moja dzisiejsza samoocena jest bardzo niziutka a pobłażliwa dla swojego chłopa jestem jak najbardziej:-) Poziom pobłażliwości jest słabo skorelowany z moją samooceną. Nie jestem po prostu z natury zazdrosna a jeśli mój mężczyzna miałby zaznać trochę przyjemności to czemu miałabym mu bronić? Nie oznacza to, że zgodziłabym się na wszystko...

                        Poza tym co to znaczy pobłażliwość? Gdyby mąż zaczął wynosić meble z domu, żeby mieć kasę na kochanki to "brak pobłażliwości" świadczyłby o niskiej samoocenie żony? Nie, raczej o tym, że ma granice, których nie pozwala mu przekraczać:-) Wysokość tej granicy pewnie może być związana z samooceną ale czynników może być dużo, dużo więcej. Znam bardzo pewne siebie kobiety, które wystawiały swoim facetom walizki za drzwi.
                        • derena33 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 12:31
                          Czytam wasze posty i usmiecham sie pod nosem bo pamietam swoje falowanie pogladow na temat zdrady i wybaczania w roznych okresach mojego zycia.
                          Jak bylam mlodsza to bezwzglednie bylam przeciwna wybaczniu nielojalnosci i zakochania sie drugiej strony, jezeli partner zdradzil to nie bylo przebacz.
                          Potem zycie mi przytarlo rozki, weszlam w okres gdy na male nielojalnosci, zachwyty nad kolezankami przymykalam oko, mysle ze wtedy wybaczylabym zdrade partnera ktory chcac powrotu do domu posypalby glowe popiolem, czulam ze czasem sama przyjazn nie wystarczy by obronic zwiazek przed zdrada fizyczna, wiec znajdywalam tysiace usprawiedliwien i okolicznosci by przelknac jakos takie zdarzenie.
                          Teraz patrzac wstecz na swoje zycie i zycie roznych osob mi bliskich o roznych pogladach i sposobach na przetrwanie zwiazkow, wiem ze zdrada, nielojalnosc to pierwszy stopien do piekla i nawet jezeli zostanie wybaczona nigdy nie jest obojetna dla zwiazku powodujac ze ludzie sie od siebie oddalaja, a zdrada jako taka czesto wygasza pozadanie zrowno u strony zdradzanej ( to obrzydzenie i pamiec) jak i zdradzajacej (pamiec i uwolnienie potrzeby nowych silnych przezyc). Wiec do d..., nie ma co sie silic na wspanialomyslnosc i wybaczac zdrady bo czasu szkoda na zwiazek ktory w rezultacie i tak i tak jest skazany na niepowodzenie.
                          Wracajac do tematu glownego watku, zdrada czy chociazby nielojalnosc w momencie ciazy jest dla mnie po tysiackroc bardziej niedopuszczalna i obrzydliwa.
                          • ledzeppelin3 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 13:11

                            Facet w obecności żony umawia się z kochanką
                            To jest, ku..., sadyzm.
                            Już nawet nie brak szacunku.
                            Sadyzm.
                            A ciepłe, kluchowate wyrozumiałe panie każą mu wsadzić.
                            Tak, macie problem z poczuciem godności.
                            • joanna35 Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.01.11, 15:18
                              > A ciepłe, kluchowate wyrozumiałe panie każą mu wsadzić

                              Dzięki Led. Od wczoraj zastanawiam się co mnie tak w tym wątku wk...iło.
    • eastern-strix Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 20.01.11, 03:28
      Myślę, że szczęściem w nieszczęściu jest zachowanie tej kobiety. Bo widać, że mąż nie ma żadnych skrupułów, więc gdyby nie to, że ona Cię poinformowała, to pewnie niestety miałabyś niezłe rogi :/

      Takie szczeniackie zadurzenie i zawalanie z tego powodu obowiązków jest dopuszczalne u piętnastolatka, ale nie u mężczyzny, który ma żonę i jest ojcem dwójki dzieci. Pan jest niedojrzały emocjonalnie, ma słabą kontrole impulsów i domaga się natychmiastowej gratyfikacji - to nie wróży dobrze.

      Połączone to jest z dość dużą dawką emocjonalnego analfabetyzmu i skupienia na sobie - nie wyobrażam sobie jakim potworem trzeba być, żeby dzwonić do 'ukochanej' przy Tobie!

      Podejrzewam też, że jest mu smutno i czuje się ofiarą w sytuacji, którą sam stworzył.

      To nie wróży dobrze. Takie 'zakochanie na maksa' pewnie zdarzy mu się w życiu jeszcze wiele razy. Bo gość jest uzależniony od kopa, który daje taki haj tak jak narkoman od dragów. Pani mu spowszednieje jak urodzi dzieci i zaraz będzie następna 'wielka nieskończona miłość'.

      Pomyśl, Ty rodzisz drugie dziecko a gość zawala pracę i urywa się wcześnie do 'ukochanej'. Jak to rokuje na przyszłość?

      Sam fakt, że facio mówi, że się zakochał i traktuje to jako świetne usprawiedliwienie własnego szczeniactwa uważam za niedopuszczalne. Pewnie jeszcze by chciał, żebyś mu współczuła. Nieczęsto piszę takie słowa, ale im szybciej się usamodzielnisz od tego trutnia tym lepiej.

    • candyca Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 29.01.11, 22:32
      Az trudno uwierzyc,ze facet moze byc tak nieodpowiedzialny i tak egoistyczny.
    • kingusi Re: Stwierdził, że musi z nią spróbować 19.02.11, 12:54
      jak sie potocza sprawy nie wiadomo
Pełna wersja