Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzwonek

31.01.11, 21:30
zbliża się wielkimi krokami, czy jednak poddać się presji otocznia i męża i zdecydować się na dziecko, bo mogę - potencjalnie - żałować, gdy będę miała 50 lat? Widzę większość minusów - rezygnacja z dotychczasowego życia, całkowite podporządkowanie życia i planu dnia dziecku, problem ze żłobkiem i przedszkolem. Itd. Itp. Dziecko to wiele, wiele wyrzeczeń i ogromna odpowiedzialność na zawsze i nie sądzę, żebym zmieniła opinię w tej kwestii.
Nie widzę żadnych racjonalnych powodów, argumentów, które stałyby po stronie plusów, bo jak mówi teściowa, że chociaż jedno dziecko, bo będziemy tacy samotni. Dziecko to nie zabawka wypełniająca nudę, wolny czas czy samotność. To wielkie zobowiązanie i wydaje mi się, że ciągle nie jestem na to gotowa i nigdy nie będę.
    • marzeka1 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 31.01.11, 21:40
      Tak jak nie można zmusić kogoś do macierzyństwa, tak też nie można drugiej strony pozbawiać szansy na rodzicielstwo. W sumie i tak zależy to, jak z mężem umawialiście się, o ile ten temat w ogóle poruszaliście.
    • triss_merigold6 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 31.01.11, 21:41
      Ależ nie masz obowiązku być gotowa na takie zobowiązanie.
      Weź jednak pod uwagę, że jeśli Twój mąż bardzo pragnie dziecka to za jakiś czas zwyczajnie zrobi je innej pani. Jest od Ciebie młodszy, dobrze zarabiający, bezdzietny i jeszcze młody facet ma na rynku branie, bez względu na to czy nosi obrączkę czy nie.
    • cibora Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 31.01.11, 21:48
      Witam.
      Wydaje mi się, że nie powinnaś się jednak decydować, bo zmarnujesz dziecku życie. Był ostatnio wątek na tym forum i na forum "Małe dziecko", tam już dzieci są i problem jest większy. Jak się widzi same minusy to przekonywanie się "na siłę", bo "wszyscy mają", bo "kto Ci poda kubek wody na starość ;-) dla mnie jest bez sensu.
      Z własnego doświadczenia Ci powiem, że ja też cały czas nie czułam się gotowa do posiadania dziecka ale... Bałam się właśnie, że poczuję się gotowa po pięćdziesiątce i co wtedy. Zdecydowaliśmy się z mężem i od razu zaszłam w ciążę, miałam 32 lata, 9 lat po ślubie. Teraz Staś ma prawie trzy lata i wiem, że to była najlepsza decyzja w moim życiu, już szykujemy się na drugie :-) A jakbym mogła cofnąć czas to chciałabym mieć dziecko od razu po dwudziestce.
      Ale w odróżnieniu od Ciebie widziałam zdecydowanie więcej plusów z bycia mamą, nie miałam problemu, że dziecko mi "zabierze wolność" itp. Jedynym problemem było to, że nie CZUŁAM się gotowa.
      I powiem Ci jeszcze rzecz taką, że początki bycia rodzicem są naprawdę bardzo trudne, czasem ma się ochotę wyjść i nie wrócić. Poczytaj sobie książki Leszka Talko "Dziecko dla początkujących" i inne z tej serii. Są świetne w pokazywaniu realizmu "bycia rodzicem". Wszystko staje na głowie, nic nie jest już tak jak dawniej, no chyba, że ma się dwie babcie i nianię na 24 godziny. Tylko po co wtedy dziecko?
      Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 31.01.11, 22:09
        Z jednej strony - co będzie, jak po urodzeniu dziecka nadal nie będziesz widziała w tej sytuacji żadnych plusów? Biedne dziecko, ale Ty także - dziecko to dożywotnie zobowiązanie, nigdy juz nie będziesz całkowicie wolna, choćby od obaw i zmartwień.
        Z drugiej - jeśli maż chce dziecko, to zupełnie bym go rozumiała, gdyby odszedł do innej.
        • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 20:16
          Mąż znał moje poglądy zanim byliśmy parą, a jeszcze paczką ze znajomymi, a potem przyjaciółmi. Szanuje moje zdanie. Nie naciska, że koniecznie muszę zmienić zdanie.
          • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 16:53
            No to po co dzi dziecko, skoro nie chcesz?
            • zolla78 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 17:22
              verdana napisała:
              No to po co dzi dziecko, skoro nie chcesz?

              Jeżeli to było do mnie, to odpowiem mało racjonalnie pewnie, ale tak to właśnie czuję. Widzę związanych z posiadaniem dziecka dużo problemów i ograniczeń. Nie garnę się do dzieci co do zasady, jak niektórzy. Nie miałam pragnienia posiadania dziecka, ale wiedziałam że będę je chciała mieć. I jak już teraz je prawie mam, to się cieszę, że będzie.
    • anku1982 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 31.01.11, 22:12
      decyzja o poczęciu dziecka powinna być wspólna, nikt nie powinien być zmuszany, na pewno rozmawiałaś ze swoim mężem przed ślubem, nie wiem jak wtedy wyglądały wasze plany, nadzieje. Powiem Ci tylko jedno, jeżeli to będzie decyzja wymuszona na Tobie, a nie masz nikogo do pomocy przy dziecku, tylko będziesz nim się zajmować sama (mąż wraca z pracy np. o 18) to może być Ci bardzo ciężko, a wtedy możesz źle reagować na płacz, na marudzenie, brak samodzielności dziecka, brak czasu dla siebie, napady złości i "histerie" itd.) Osobiście: jeżeli nie byłabym pewna że tego chcę i że podołam/podołamy to nie decydowałabym się na dziecko. (w tej chwili mam cudownego 1,5 rocznego szkraba, ale kosztuje mnie on tyle energii, że na drugie jeszcze na razie się nie zdecyduje)
      • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 20:19
        Właśnie z opieką nad dzieckiem będzie problem, bo moja mama od lat nie żyje, a teściowa jeszcze ma dobrych parę lat pracy. Mąż ma charakter bardziej nadający się do dzieci niż ja. Jestem niecierpliwa, szybko się irytuję i nudzę. On za to ma świętą cierpliwość i jest domatorem. Pół żartem, pół serio - byłby super matką siedzącą z dzieckiem w domu.
        • anku1982 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 22:19
          a może to jest właśnie wyjście dla Was, może po Twoim macierzyńskim to Twój mąż poszedłby na wychowawczy, da się to zrobić, nawet jeśli zdecydujesz się karmić piersią. I wcale nie jest to tak super rzadko spotykana sytuacja, bo nawet w dalszej rodzinie mam taki przypadek, że to tata siedział z maluchem a mama poszła do pracy bo lepiej zarabiała. Nawet jeżeli Ty gorzej zarabiasz, to może wystarczyłoby zrobić odpowiednie zaplecze finansowe z wyprzedzeniem, a później pomyśleć o niani, bo ja akurat jestem z tych co uważają, że niemowlęciem (czyt. dzieckiem do roku) to powinni rodzice się opiekować głównie ze względu na jego rozwój emocjonalny.
          • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 09:26
            Może to jest jakieś rozwiązanie techniczne, bo akurat to ja zarabiam lepiej od męża. A szans na codzienną opiekę babciono-dziadkową nie mamy.
    • mamapodziomka Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 00:16
      A na ile maz chce sie rowniez dzieckiem opeikowac, a nie tylko je miec? Czy poszedlby ze wzgledu na dziecko na urlop wychowawczy, zmniejszym wymiar etatu? Nie zawsze przeciez mama musi siedziec z niemowlakiem. Tu gdzie mieszkam fifty-fifty nie jest jeszcze standardem, ale wsrod znajomych coraz czesciej sie pojawia. Tak samo jak zmniejszenie wymiaru pracy do 35h tygodniowo przez oboje rodzicow i praca "na zakladke" po roczynm wychowawczym.
    • deodyma Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 09:17
      nie rozumiem takich kobiet, naprawde...
      nie lubisz dzieci, miec ich nie chcesz, czy wczesniej z mezem na ten temat nie rozmawialas?
      jak maz moze nie wiedziec, ze wiaze sie z kobieta, ktora tych dzieci miec po prostu nie chce?
      nie moglas poszukac sibie faceta z takim samym podejsciem do zycia a on kobiety?
      • pearl3434 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 09:40
        W takim badz razie nie powinnas miec dzieci.Za duzo minusow w Twojej wypowiedzi.Nie wszyscy musza byc rodzicami.I tyle w temacie.Tylko poinformuj o Twojej decyzji meza a nie dawaj mu nadziei,ze "kiedys tam".Pozdro
        • triss_merigold6 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 10:06
          Pani z tego co pisze, ma skończone 36 lat więc jej mąż chyba zdaje sobie sprawę z tego, że nadzieja, że "kiedyś tam" jest złudna.
      • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 20:24
        Doskonale znał moje poglądy. Tylko problem jest w moim podejściu do sprawy. Tak jak nie wszyscy muszą być kierowcami, tak nie wszystkie kobiety nadają się na matki.
        Jasne, poszukać sobie trzeba było kolesia o tych samych poglądach!? Ciekawe dlaczego domatorzy żenią się z imprezowiczkami bądź ekstrawertycy z introwertyczkami czy też odwrotnie? Razem powinni się gotować we własnym sosie? Koleżanka - katoliczka nie powinna wychodzić za rozwodnika, tylko poszukać sobie kogoś innego z KK, a o miłości zapomnieć i ją porzucić? Życie nie jest takie proste.
    • mgd3 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 10:24
      No ja właśnie się zdecydowałam tylko dlatego, że 'niedługo będzie za późno' - oprócz tego widziałam same "przeciw". A argumentację miałam podobną jak Twoja (tylko wcześniej - bo uważałam, że 30 lat to już późno). Dziecko niby zaplanowane - ale mąż na wiadomość o ciąży normalnie zamarł z przerażenia - bo "nie sądził, że tak od razu się uda i on nie wyobraża sobie bycia ojcem".
      I nie żałuję. Mąż całą ciążę niemal mnie nosił na rękach, w dziecku zakochany obłędnie. Właśnie staramy się o drugie :)
      Generalnie nie należę do kobiet, które uważają że "koniecznie trzeba i macierzyństwo jest najważniejsze" - raczej, że życie bez dziecka też by było super - po prostu inne. Ale polecam. Miłość do dziecka to naprawdę niezwykłe uczucie - jak nie spróbujesz to nie zrozumiesz. :)
      Z drugiej strony - jak się nie zdecydujesz to nie będziesz wiedziała co tracisz. Lot na lotni to też unikalne uczucie - a żyć bez tego się da ;)
      • nowy99 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 10:53
        Kocham swoje dzieci, mam dwójkę. Ale jedno, co mnie denerwuje w macierzyństwie, to utrata własnej twarzy na rzecz przybrania twarzy matki. Czyli: przy dziecku trzeba zawsze prezentować postawę uczciwą, sprawiedliwą, dobrą, mądrą, bez odpałów. Bo trzeba świecić mu przykładem. Bo ono 24 na dobę obserwuje rodzica, jak ten reaguje na wszystko, jak postępuje w różnych, niekiedy niewygodnych sytuacjach itp, itd.
        Wystarczy popatrzeć, jak zmieniają się młode dziewczyny w młode matki, żony i tak rok po roczku robią się z nich zestresowane, zaganiane, przemęczone, robiące w koło to samiutko jak zaprogramowane: obiad, sprzątanie, prasowanie, zawożenie dziecka tu, tam siam itp itd.

        Moje macierzyństwo odebrało mi zupełnie jakąś świeżość, młodość, nadało jakiejś sztywności, generalnie pozbawiło beztroski, posmutniałam z natłoku obowiązków. Jestem mamą, babą a nie dziewczyną. Mam problemy typowe dla mam, gospodyń, sprzątaczek itp itd.
        I to mnie w macierzyństwie najbardziej wkurza.
        • mgd3 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 11:52
          No ale to Ty tak masz. :) A nie, że zawsze tak jest. Ja np. pracuję 4 dni w tygodniu poza domem - więc życie w tygodniu takie jak w czasach panieńskich. Jak w weekend mamy ochotę z mężem gdzieś wyjść (fakt - zdziadzieliśmy - i rzadko miewamy ochotę) to dzieć ląduje u babci i bez problemu wracamy rano. Więc mam same pozytywy macierzyństwa. Inna sprawa, że po tych 4 dniach stęskniona jestem - więc bez problemu całe dnie spędzam z dzieckiem - a mąż wtedy chętnie od niej odpoczywa. No i mieszkamy w tej chwili z moimi rodzicami, którzy zawsze chętnie się wnuczką zajmują. ;)
          Fakt - trzeba się "odpowiedzialnie" zachowywać przy dziecku bo strasznie wszystko obserwuje, podchwytuje, powtarza - i to każdy bzdet. Wczoraj np. mąż rozsypane okruszki "zgarnął" kapciem w jedno miejsce zanim się po nie schylił - w tym momencie objawienie w oczach małej "tatuś psząta nogą, tatuś psząta nogą" i już "sprzątała" nogą misia. :D I tak jest ze wszystkim.
        • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 16:57
          Naprawdę, niczym nie swiecę, nie udaję mądrzejszej niz jestem, miewam rozlicze odpały, no, sprawiedliwa staram się być, ale nie tylko w stosunku do dziecka.
          I jakos mój autorytet nie ucierpiał. Przeciwnie.
        • amb25 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 03.02.11, 09:22
          Witaj. Nie przeczytalam wczesniej wszystkich postow.
          Mnie macierzynstwo odmlodzilo:) (ale dopiero jak dziecko mialo ok pol roku, wczesniej to byl koszmar) ) i to mi sie najbardziej podoba. Spotykam inne mamy, czasem i 10 lat mlodsze, z niektorymi sie zaprzyjaznilam. A jak chce wyjsc to maz zostaje z dzieckiem a ja staram sie nie myslec, co oni tam robia sami :).
          Moge robic rzeczy (pod pretekstem ze z dzieckiem) ktorych bez niego bym nie robila. A poniewaz moje dziecko jest niepoprawnym optymista to to tez wplywa na mnie pozytywnie, kiedy slysze tysiac razy jak dookola jest ekstra.
          • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 04.02.11, 11:50
            Mnie akurat trudno odmłodzić, bo mam 37 lat, ale wyglądam na blisko 10 lat mniej. Po części geny, a po części sport i zdrowy tryb życia. Plus tego jest taki, że potencjalnie, jeśli zdecydowałabym się na dziecko, to nie będę wyglądać jak jego babcia w porównaniu z innymi młodymi mamami.
            • hanna26 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 05.02.11, 23:30
              Pod warunkiem, że szybko zajdziesz w ciążę.
    • eastern-strix Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 01.02.11, 11:02
      Nic na siłę. Nie każdy musi mieć dzieci.
    • amb25 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 10:04
      Ja myslalma podobnie, i w koncu sie zdecydowalam na dziecko, bo chociaz moj maz nie naciskal, to wiedzialam, ze to jego marzenie (jeszcze by sie spelnilo z inna kobieta :)). Na poczatku bylo mi b.ciezko, bo jednak nie lubie noworodkow, ale jako maly zaczal byc bardziej kontaktowy to okazal sie super. Teraz (8 l) jest najfajniejszym dzieckiem na swiecie. I juz nie zaluje. Wiadomo, zycie sie zmienilo ale jest fajnie.
      Teraz tylko chcialabym cofnac czas, zeby miec to dziecko wczesniej.
    • zolla78 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 02.02.11, 16:44
      Ja miałam i mam podobne podejście do dzieci. Nadal to dla mnie więcej obowiązków i przeszkód niż przyjemności. Ale za 2 m-ce rodzę i mam nadzieję, że trochę zmienię zdanie :) A tak serio, to na dziecko też zdecydowałam się z przekonania, że chociaż teraz nie chcę i widzę same minusy posiadania, to jak będę miała 40- kilka lat i nie będę mogła to będę bardzo żałowała. I nie wiem skąd, ale to wiedziałam. To uczucie mocno irracjonalne i oparte tylko na przekonaniu o znajomości siebie samej. Może też spróbuj pomyśleć w ten sposób. Nie szukając argumentów na plus czy minus. Tylko odpowiadając sobie na pytanie czy jak już będzie za późno czy nie będzie to coś, czego potem będziesz naprawdę żałowała. To taki trochę test znajomości samego siebie i umiejętności wyobrażenia sobie siebie za x lat?
      • gata_29 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 06.02.11, 09:42
        To ja nie będę orginalna. Cały czas nie byłam gotowa, nie chciałam, bo jak ja sobie poradzę bo to jednak zmiana w życiu ale z drugiej strony pomyślałam - a co będzie jak kiedyś usiądę i zapragnę dziecka a będzie juz za późno. I tak na zimno podjeliśmu z męzem decyzję od stycznia 2010 staramy się, zaszłam w pierwszym cyklu :-) teraz jak syn jest na świecie to nie wyobrażam sobie jak ja żyłam bez niego :-) I planuję już drugie
    • jul-kaa Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 06.02.11, 18:00
      Doradzić nie umiem, bo możliwe są różne scenariusze:
      a) urodzisz i zakochasz się w macierzyństwie
      b) urodzisz i nie zakochasz się w macierzyństwie, ale będziesz je dobrze znosić
      c) urodzisz i będziesz nienawidzić macierzyństwa
      d) nie urodzisz i nie będziesz żałować
      e) nie urodzisz i będziesz żałować

      Rozumiem, że nie jest to łatwa decyzja. Ja dzieci mieć nie chciałam i rzekomo nie mogłam. Zaszłam jednak w ciążę i po pierwszym szoku (i niechęci do faktu bycia w ciąży) realizuję scenariusz oznaczony literką "a", podobnie zresztą, jak ileś moich przedpiszczyń ;)

      Życzę Ci, żebyś podjęła decyzję najlepszą dla Ciebie samej i była z nią szczęśliwa.
      • julka1967a Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 01:30
        Jeszcze jest opcja, że autorka tematu nie będzie mogła zajść w ciążę i wtedy problem sam się rozwiążę. Z wiekiem też rośnie ryzyko urodzenia dziecka z wadą genetyczną.

        Problem opieki gdy nie ma dziadków rozwiązuje opiekunka. Niestety ja jej oddaje połowę swoich dochodów, cóż... takie jest życie.
        • hanna26 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 09:45
          Może też starać się bardzo długo o dziecko, wydać sporo kasy na lekarzy i stracić zdrowie, tak że w rezultacie po urodzeniu potomka będzie wyglądała już o 10 lat starzej, a nie młodziej. ;)
          • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 12:36
            Miałabyś rację gdybym za wszelką cenę chciała mieć dziecko, ale tak nie jest, więc ani czasu ani pieniędzy na lekarzy tracić nie będę. Jeśli okaże się, że ja lub mój mąż nie możemy mieć dzieci, to problem i dylemat sam się rozwiąże.
          • baz12 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 12:40
            Ja też nie miałam instynktu macierzyńskiego przed urodzeniem dziecka. Właściwie zdecydowałam się na dziecko bo już jestem po 30-tce i stwierdziłam że jak się uda to ok, nie uda się-nie będę rozpaczała. Obecnie moje dziecko ma 4 i pół roku i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Zastanawiam się jak ja żyłam przed jego narodzinami;). Gdybym była młodsza to pewnie zdecydowałabym się na drugie. Tak było w moim przypadku, czy w Twoim też tak będzie gwarancji nie daję:).
            • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 15:41
              Wobec tego, ze dziecko to człowiek, z dwojga złego lepiej koło 50-tki żalować, ze się nie ma dziecka, niż żałować, ze się je ma.
              Wbrew temu, co glosi mądrość ludowa nie każda kobieta chce dziecka i nie każda jest zadowolona, ze została matką. Za dużo znam kobiet, które twierdzą, ze macierzyństwo było największym błędem ich życia.
              Kazdy niemal kolo 50-tki, zaluje, zę czegos nie ma czy czegos nie zrobił. Chodzi jednak o to,że w wypadku żalu, ze się nie ma dziecka - problem ma tylko kobieta. W przypadku żalu, ze się dziecko ma - największy problem ma dziecko.
              Dlatego w wypadku takich watliwosci, rodzenie dziecka tylko "na wszelki wypadek", bo inni mają, a potem można żałować - zdecydowanie bym odradzała.
              • nowy99 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 15:57
                Ale te kobiety, które macierzyństwo uznały za największy błąd w swoim życiu nie mają pojęcia, jak czułyby się, gdyby jednak nie zdecydowały się na posiadanie dziecka.
                Mom zdaniem często to taki slogan, ja też posługuję się nim czasem w rozmowie z mężem, zwłaszcza wieczorem, gdy padamy po "obróbce" latorośli.
                ...lecz co mówiłabym, gdybym dzieci nie miała???
                Myślę jednak, że dzieciaki i ten cały mętlik z nimi są przyjemniejsze niż opieranie się na karierze zawodowej, którą jest użeranie się z rywalizującymi kolegami i koleżankami z pracy, znoszenie całej tej nieszczerej atmosfery.
                A dzieci są nasze, nam oddane i kochają bezwarunkowo - są najbliższymi przyjaciółmi.
                • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 07.02.11, 17:13
                  Ależ mnie nie chodzi o te, co sporadycznie mają ochotę dziecię udusić.
                  Tylko o te, co ząłują, ze dziecko się urodziło. I nie czerpią radosci z bycia matką.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 09.02.11, 00:26
      Jeśli jesteście zgodni z mężem co do tego, aby nie mieć dzieci, to nie ma powodu zmieniać decyzji. Może kiedyś ją zmienicie, i jeśli będzie możliwość i okoliczności będą sprzyjające, to swoje plany w taki czy inny sposób zrealizujecie.
      Natomiast wydaje mi się, że ta decyzja jest podważana nie tyle niepokojem otoczenia, co Pani samej. Tyle, że lepiej widzieć to po stronie innych.
      Warto sprawdzić, czy i Pani ie obawia się samotności, późniejszego braku możliwości, tego właśnie ostatniego dzwonka. Jeśli nie, to niech odważnie Pani uzasadnia swoją decyzję i niczym się nie przejmuje. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • asocial Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 11.02.11, 14:58
        jak tak czytam wypowiedzi matek: ja tez myslalam, ze nie, ale teraz planuje drugie to zawsze sobie ywobrazam, ze az zacieraja rece, cieszac sie, ze byc moze ktos wolny jak ptak ugrzeznie podobnie jak one;) (bez obrazy).
        a powaznie, to doskonale cie rozumiem, chociaz mam prawie 10 lat mniej niz ty. o ile jestes pewna, ze NIE, to nie ma co sie decydowac. A potem... coz. Skoro elton john moze miec dziecko, mozesz i ty:P
        Jak na razie jedyyne co mnie kreci z macierzynstwa to bycie inkubatorem, bo potem to juz sobie tej jazdy w ogole nie wyobrazam...
        • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 13.02.11, 13:26
          A właśnie znajomi tak mówią: a dlaczego niby macie mieć lepiej od nas. A propos jako zaprzeczenie ogólnego łabędziego śpiewu, przecież bycie rodzicem jest takie cudowne. To co wszyscy opowiadają to nie prawda. Etc.
          • serendepity Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 15.02.11, 11:10
            Ale to Twoje zycie, nie znajomych. W koncu to Ty bedziesz musiala sie zajmowac ewentualnym dzieckiem i Ty bedziesz nieszczesliwa jesli jednak nie przypadnie Ci to do gustu.

            Ja nie chce tracic swojej niezaleznosci i nie wyobrazam sobie wychowywania dziecka. Po prostu jest mi dobrze tak jak jest i tyle. Teksty o tym, ze nie doznam macierzynstwa i jakie to piekne nie ruszaja mnie. Wole pojechac zwiedzac swiat i doznac innych uczuc estetycznych podziwiajac widoki.
    • lilyrush Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 14.02.11, 10:14
      to ja sie wyłamie z ogólnego chóru zachwyconych matek co nie chciały, ale dziecko to najpiękniejsze co je w życiu spotkało.
      Ja nie chciałam, urodziłam i co? I walczę ze sobą do kilku lat, bo to nie dziecka wina, ze ma głupia matkę.
      Gdybym mogła to odwróciłabym czas i nie miała dziecka. Ja sie zwyczajnie do tego nie nadaje.
      I nadal nie potrafię znaleźć niż pozytywnego w macierzyństwie
      • marvel123 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 14.02.11, 11:52
        Popieram, ale w odwrotnej wersji. Wiedziałam, że chcę mieć dzieci i lubię po prostu się nimi zajmować i przebywać. NIGDY bym się nie zdecydowała, gdybym nie chciała. To ciężka i żmudna robota, której się nie da dobrze wykonać bez serca do niej.
        Wierzę w coś w rodzaju wewnętrznej intuicji - kiedy już odrzucisz wszystko co zewnętrzne: życzenia rodziny, środowisko, co wypada a co nie.. i zastanowisz się co tak naprawdę TY chcesz - będziesz mieć odpowiedź.
    • k-achna31 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 14.02.11, 22:42
      Ja jestem mamą dwójki dzieci, a docelowo chcę mieć jeszcze jedno. I nigdy nikogo nie namawiałam na posiadanie potomstwa. Rozumiem znajomych posiadających jedno dziecko, którzy twierdzą, że masakra i więcej nie chcą i przyjaciółkę która w ogóle nie chce mieć dzieci, bo za nimi nie przepada i zbyt ceni swoją niezależność. Szanuję w nich to, że mówią to otwarcie i szczerze. Także uważam, że jeśli nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej:)
      Pozdrawiam
      • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 15.02.11, 08:23
        Dziękuję za twoją zdrową i racjonalną odpowiedź. Często w życiu spotyka się osoby, które mają swoje zdanie i swoje poglądy i są one święte, pozostali zaś, cóż .... są idiotami, przynajmniej.
        • ledzeppelin3 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 15.02.11, 13:48
          Dlaczego masz się ugiąć pod presją otoczenia i mieć dzieci wbrew sobie? Otoczenie będzie je wychowywać tudziez łozyć, cz Ty? Otoczenie, gdy ulegniesz jego presji, powie sobie "no, dobra, że jest takim samym mułem w kieracie jak my" i będzie Cię miało następnie gdzies, a Ty zostaniesz z nielubianymi obowiązkami.
          Dlaczego musisz mieć dzieci, skoro tego nie chcesz?
    • goskax23 do mja-15 15.02.11, 14:21
      Witajcie !!!
      Ja miałam ten sam dylemat, poukładane życie, znajomi, kino, imprezy… czasami brakowało dni w tygodniu na wszystko, posprzątane czyściuteńko zadbane, jasne kanapy, brak obowiązków, w soboty i niedziele spanie do południa.
      Dziecko zawsze było nie podrodze bo to zmiana stanowiska pracy na lepsze, potem kolejny kierunek na uczelni, potem robienie uprawnień, i znów zmiana stanowiska pracy, no i pewnego pięknego popołudnia po kolejnej cudownej nowinie dotyczącej mojej „kariery zawodowej” w całej tej euforii z mężem zapomnieliśmy o zabezpieczeniu – i dzisiaj wygląda to tak: musiałam napisać podanie o degradacje w pracy ponieważ poprzednie stanowisko było równoznaczne z bardzo częstymi wyjazdami kilku dniowymi, nie zdążyłam zrobić uprawnień, broniłam się dużo później niż wszyscy.
      A BARTUŚ ma 7 m-c jest tak kochany że to wszystko nie ma znaczenia, mało tego bardzo bardzo chcę żeby Bartuś miał braciszka albo siostrzyczkę i oto mam zamiar zadbać jeszcze w tym roku ))
      Pobrudzone kanapy jakoś mi nie przeszkadzają, brak uprawnień – to tylko papier……….co kiedyś wydawało mi się najważniejsze, a teraz nie mogę się doczekać jak wezmę Bartka na ręce i przytulę a w zamian zobaczę ten jego uśmiech – BEZCENNE!!!!!!!!!!!
    • ledzeppelin3 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 15.02.11, 15:39
      mja-15 napisała:


      > Dziecko to nie zabawka wypełniająca nudę, wolny czas czy samotność. To wielkie
      > zobowiązanie i wydaje mi się, że ciągle nie jestem na to gotowa i nigdy nie bę
      > dę.


      I NAPRAWDĘ NIE MUSISZ.
      Zawsze mam wielki szacunek dla ludzi, którzy świadomie podejmują decyzję o nieposiadaniu dzieci.
    • kingusi Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 19.02.11, 12:29
      gdyby kazdy myslal tak jak Ty to by ludzie dzieci nie mieli, martwisz sie na zapas, myslisz o kupoie zanim zjadlas.Zycie samo sie potoczy i nikt nie mowil ze bedzie lekko ale za to jaka satysfakcja po latach jak ci dzieko mowi mamusiu jests najkochansza na swiecie!!!
      • brak.polskich.liter Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 24.02.11, 14:25
        kingusi napisała:

        > ale za to jaka satysfakcja po latach jak ci dzieko mowi mamusiu je
        > sts najkochansza na swiecie!!!

        No, wlasnie z ta satysfakcja to niekoniecznie tak musi byc. Przeczytaj post Lilyrush.
        Osobiscie znam kilka dzeciatych kobiet, ktore twierdza, ze gdyby mogly cofnac czas, to by dzieci nie mialy i z tej satysfakcji, o ktorej piszesz - guzik. Znam tez kilka takich, ktore nie chcialy, na dziecko zdecydowaly sie z roznych powodow (albo zaliczyly wpadke), a teraz sa przeszczesliwe, ze wyszlo, jak wyszlo.

        Naprawde roznie bywa, ale zalecalabym ostroznosc w udzielaniu rad typu "zaciaz, zobaczysz, ze pokochasz i ze bedzie super", bo wcale nie musi byc super.
        • verdana Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 24.02.11, 14:34
          Ja też znam kobiety, ktore urodziły - unieszcvzęśliwiły i siebie i dziecko.
          A po latach nie uslyszały "Kocham Cie mamusiu" tylko "Nienawidze Cię, mamo".
    • waszahanusia Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 24.02.11, 20:43
      skoro nie widzic racjonalnych przesłanek to po co pytasz. Mysle ze taka osoba nie powinna miec dizeci, bo szkoda dizeci. To sie czuje to sie wie. A dzieci to sens zycia. Nie dowiesz sie dopoki nie zostaniesz mama
      • mja-15 Re: Jeśli nie przepadam za dziećmi, a ostatni dzw 28.02.11, 19:30
        Masz rację! Wróciłam właśnie po ponad 10 godzinach pracy padnięta i gdybym miała jakiegoś wyjca teraz zabawiać, karmić. A nie daj... jeszcze wyłby bez przerwy, to chyba wyszłabym i nigdy nie wróciła. Ciężkie życie. :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja