mieszkanie z DOBRĄ :) teściową ..

04.02.11, 13:38
Witam! wiem ,że wątków na temat mieszkania z teściową trochę było ale z reguły wszystkie dotyczą tych "złych" teściowych. U mnie natomiast chodzi o zamieszkanie z wspaniałą kobietą która w zasadzie częściej jest po mojej stronie niż po męża :)
Sytuacja wygląda tak:
mieszkamy z mężem i córcią (10m-cy) w 2-pokojowym mieszkaniu-które zostawił mi tata jak wyprowadzał się do swojej obecnej żony. Ostatnio wpadliśmy na pomysł ,żeby sprzedać to mieszkanie, podzielić się pieniędzmi z tatą i pójść mieszkać do teściowej na 3pokoje w miłej okolicy,wszystko blisko,ogólnie super.A pieniądze które zostaną dla nas zainwestować w jakiś interes...
Wiem ,że teściowa bardzo jest za tym pomysłem.Mi on się też w sumie podoba ze względu na to ,że wszystko płacilibyśmy po połowie,oszczędzilibyśmy troche grosza,mała miałaby cały czas opieke(tzn.jak babcia wróci z pracy)
I uwierzcie , znam moją teściową 6 lat od prawie roku jestem jej synową i jest naprawdę dobrze.Czasami z okazji świąt czy innych spotkań nocowaliśmy u niej i gdy mój mąż spał już to ja z teściową jeszcze np.siedziałam do poźnej nocy i nawijałam o głupotach .Wiem ,że jej też było by z nami łatwiej i bezpieczniej.Jest nadal czynna zawodowo , ale wiadomo lata lecą i lepiej ,żeby ktoś przy niej był.
Mój dylemat polega na tym czy się na to zdecydować?? Teraz nie jest nam źle ale jeżeli mielibyśmy odłożyć na jakiś tam interes to trwało by to latami a z kredytami też nie jest łatwo.Kiedyś i tak pewnie wzielibyśmy moja teściową do siebie albo zamieszkali z nią bo każdy się kiedyś starzeje i chcielibyśmy z mężem jej pomagać.Dodam ,że tam będziemy mieli do dyspozycji dwa pokoje, jeden dla nas drugi dla córki.I teściowa powiedziała ,że jak coś będziemy chcieli zmieniać to - proszę bardzo :) i jeszcze jedno , przez te 6 lat jak ją znam ani razu mnie niczym nie zdenerwowała :) Myśle o tej przeprowadzce dzień i noc i mąż się śmieje ,że może musze udać się do psychologa żeby mi podpowiedział co robić ja jednak chciałam najpierw spróbować tutaj się wygadać :)
Może któraś z Was też ma dobrą teściową i nie żałuje tego typu decyzji ???
    • wrednadziewucha Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 04.02.11, 13:48
      Teściowa jest dobra jak z nią nie mieszkasz. Naprawdę chcesz zrezygnować z samodzielnego, niezależnego życia dla paru groszy? Nigdy tak naprawdę nie będziesz u siebie. Pomyśl i le kobiet byłoby gotowych zabić żeby być w Twojej sytaucji i mieć swoje własne mieszkanie bez teściowej, a w przyszłości może się zdarzyć że z nią zamieszkasz (jak będzie stara i zniedołężniała). Nie rób tego, po co to przyspieszać?
      • izzyy6 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 04.02.11, 14:26
        zgadza sie mieszkanie to nie to samo co bywanie ja mieszkalam z moimi rodzicami potam jak tata zmarl z mama i z tesciami teraz mamy swoje mieszkanie i powiem Tobie, ze jakby nie bylo mlodzi powinni mieszkac sami kiedys jak nadejdzie koniecznosc i nie bedzie wyboru bo tesciowa nie bedzie dawala rady sama to w ostatecznosci wynajmiecie to mieszkanie swoje i sie do niej wyprowadzicie choc wcale nie znaczy ze tak moze sie zdarzyc a mozecie tez sie z tesciowa zamienic sie na mieszkania , poza tym czy placenie po polowie to takie wielkie oszczednosci na dobra sprawe was bedzie 3 tesciowa jedna jej to by sie nawet nie oplacalo a moze koszta nawet i wieksze bo i osob wiecej
        • mbkbab Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 04.02.11, 14:47
          co do zamiany to nie wchodzi w gre.(Starych drzew się nie przesadza).I wynając dla kogoś też bysmy nie chcieli bo zależy nam na gotówce za mieszkanie,żeby inwestować dalej..
          WYdaje mi się właśnie ,że mieszkanie razem to jest oszczędność , patrząc na wielu znajomych którzy np.przez 5,6 lat tak robili i dopiero po tym czasie mogli kupić sobie własne mieszkanie właśnie dzięki temu ,że przez troche mieszkali z rodzicami.
          Ale z drugiej strony doskonale rozumiem co chcecie mi przekazać..
          Sama już nie wiem...
          Naprawde nikt nie ma w dobrych układów z teściową?? :)))
          • izkad Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 04.02.11, 17:32
            Pieniadze to jedna sprawa, a co z prywatnoscia?
            Wyobraz sobie np.: teraz u siebie w domu mozecie usiasc sobie weczorkiem, jak dziecko spi, przed telewizorkiem, przytuleni, powyglupiac sie jak to robia dorosli. :-) Czy jestes gotowa z tego zrezygnowac? na rzecz tego ze tesciowa bedzie zawsze obok? No bo przeciez tesciowa nie bedzie siedziala wieczorami tylko u siebie w pokoju, zeby wam mlodym dac troche prywatnosci. Mam nadzieje ze rozumiesz o czym pisze. ;-) Ja bym na twoim miejscu, naprawde pomyslala czy jestem gotowa zrezygnowac ze swobody, jaka masz teraz. Chcesz chodzic po nagu po domu, teraz mozesz to zrobic, chcesz za przeproszeniem baka puscic to teraz mozesz, pozniem bedziesz sie musiala ogladac czy tesciowa nie jest w poblizu. ;-P
            Musisz sama zdecydowac, co zrobic. Teraz mi przyszlo na mysl, jesli jestes zdecydowana sie przeprowadzic, ale sie wachasz czy dobrze robicie, to przeprowadzcie sie na 2-3 miesiace na probe, zobaczycie czy bedzie wam odpowiadalo.
            Pozdrawiam i zycze dobrej decyzji. :-)
    • calineczka_777 Spojrze na to praktycznie 04.02.11, 20:53
      mbkbab napisała:

      > mieszkamy z mężem i córcią (10m-cy) w 2-pokojowym mieszkaniu-które zostawił mi
      > tata jak wyprowadzał się do swojej obecnej żony. Ostatnio wpadliśmy na pomysł ,
      > żeby sprzedać to mieszkanie, podzielić się pieniędzmi z tatą i pójść mieszkać d
      > o teściowej na 3pokoje w miłej okolicy,wszystko blisko,ogólnie super.A pieniądz
      > e które zostaną dla nas zainwestować w jakiś interes...
      > Wiem ,że teściowa bardzo jest za tym pomysłem.Mi on się też w sumie podoba ze w
      > zględu na to ,że wszystko płacilibyśmy po połowie,oszczędzilibyśmy troche grosz
      > a,mała miałaby cały czas opieke(tzn.jak babcia wróci z pracy)
      > I uwierzcie , znam moją teściową 6 lat od prawie roku jestem jej synową i jest
      > naprawdę dobrze.

      1) Powtorze za innymi: Spotykanie sie z tesciowa to nie to samo co mieszkanie z nia dzien w dzien. Niezaleznie jak sympatyczna jest ta tesciowa to kazdy z was ma swoje przyzwyczajenia, dotychczas nie zyliscie razem i na pewno pojawia sie konflikty jak zamieszkacie razem. Na pewno nie bedzie juz zawsze tak sympatycznie jak podczas jednej milej nocnej rozmowy:-(
      2) Zawsze boje sie osob, ktore nigdy sie nie kloca - z mojego doswiadczenia takie osoby nosza w sobie urazy ale boja sie otwarcie porozmawiac (dotyczy to szczegolnie kobiet wychowywanych na "grzeczne dziewczynki"). Czesto takie osoby nagle albo wybuchaja albo staja sie zrzedliwymi zlosliwymi osobami.
      3) Do tego spojrze na to PRAKTYCZNIE: sprzedajesz swoja wlasnosc (bo to ty dostalas to mieszkanie od taty) aby dostac pieniadze na jakas bardzo niesprecyzowana dzialalnosc. Piszesz o "jakies" dzialalnosci, nawet nie masz blizszego ROZSADNEGO planu a mieszkania, twojej wlasnosci, chcesz sie pozbywac?????? Kto ma prowadzic ta dzialalnosc? Maz czy ty? I jakie ma ta osoba w tym doswiadczenie? Czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze teraz w czasie kryzysu duzo firm upada? Ze czesto dzialalnosc konczy sie niestety upadkiem firmy? Czy wiesz, ze teraz w okresie kryzysu sprzedasz mieszkanie za nizsza cene niz gdybys je sprzedawala w okresie hossy?
      4) I jeszcze konkretnie: teraz bedziecie w 4 osoby (ty+maz+dziecko+tesciowa) mieszkali w 3 pokojach. Planujecie jeszcze dzieci? I jak bedzie sie mieszkalo w 5 albo 6 osob (kiedy urodzi sie wam jeszcze jedno albo i jeszcze 2 dzieci) w 3 pokojach? Tu uwzgledniam fakt, ze skoro tesciowa jeszcze pracuje to pewnie ma ponizej 60 lat i jeszcze pozyje wam (czego zycze) dobre 20 albo i 30 lat.
      5) Skoro teraz bedziecie w 4 osoby (ty+maz+dziecko+tesciowa) mieszkali w 3 pokojach, to znaczy, ze jeden pokoj bedzie pokojem "przechodnim", tzn. ktos bedzie uzywal swojego pokoju do nocowania a za dnia ten pokoj bedzie pelnil funkcje pokoju goscinnego. Nie spodziewam sie, ze bedzie to pokoj dziecka, wiec czyj to bedzie pokoj: tesciowej czy wasz? Pomysleliscie nad konsekwencjami?
      • mbkbab Re: Spojrze na to praktycznie 05.02.11, 10:06
        no to widzę ,że większość jest przeciwko :)
        co do działalności to mamy trzy pomysły ,trzy sprawdzone i myśle ,że z tym akurat by się udało.Mąż teraz też prowadzi własną działalność i nie należymy do osób które ładują pieniądze w coś niesprawdzonego.Ale mniejsza o to ...z wymianą na nowszy model to oczywiście można się z tym liczyć bo bywa w życiu różnie ale te pieniądze były by mi przekazane jako darowizna , wkład w małżeństwo , więc to jest moje zabezpieczenie.Tym bardziej ,że mieszkanie teściowa w chwili naszego ewentualnego zamieszkania z nią przepisuje na nas.
        Przewidujemy kiedyś drugie dziecko i właśnie też rozważaliśmy co wtedy.Z tymi pokojami to tak jak pisałam wyżej .Jeden jest dla teściowej ,salon dla nas i mniejszy pokój dla dziecka.

        Pozostaje mi się z tym przespać nie jedną noc a kilka .Jest to decyzja na całe życie. Sytuacja jest o tyle dobra ,że nie jest to jakiś mus , że jestem w sytuacji bez wyjścia itd.To jest poprostu pomysł który można rozważyć ,żeby ewentualnie sobie coś polepszyć :)

        pozdrawiam
    • iwa01 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 04.02.11, 21:42
      a jak się, "odpukać", kiedyś znudzisz męzowi i zechce Cie wymienic na nowy model, to zostaniesz bez dachu nad głową i pieniędzy

      przemyśl dobrze swoją decyzję
      • kklekss Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 11.02.11, 23:43
        Dziewczyno ty chyba na głowę upadłaś albo forsa ci rozum odebrala. Chcesz dla kasy mieszkać z teściową , to jest głupota, idiotyzm i co tam jeszcze chcesz.Przepraszam , ze tak pisze z grubej ;rury; ale to poroniony pomysł.Stanowczo ci odradzam .Nie rób tego.
    • darma_mark Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 15.02.11, 00:27
      tak, tak! ja też miałam dobrą teściową... jeszcze trzy miesiące temu!! przeprowadziliśmy się do teściów na zimę.... mieszkamy w starym domu na wsi (planujemy budowę nowego) i trochę było ciężko jak się zima zrobiła... teście naciskali żeby się do nich wprowadzić, chociaż na zimę, żeby nam lżej było (mamy małe dzieciątko), bo tam u nas trzeba w piecu węglem palić i takie tam a u nich nowy dom, ponad 200 m2, do tego teściowa dość poważnie chora... i zmiękliśmy... a teraz czekamy na wiosnę! co tam! byle by było coś na plusie! i wracamy do naszych dwóch izb z piecem na węgiel... jedyny pożytek z tego, że mojemu mężowi przestało się wydawać, że z jego rodzicami to się dogadamy ;) przejrzał na oczy, czyli generalnie coś jest na plus ;) i zima się kończy :) a kolejną jakoś przetrzymamy albo wynajmiemy coś... także podsumowując, odradzam! jeszcze pytanie, czy Twój mąż to jedynak? bo ja tu mam regularnie szwagierkę na obiadach niedzielnych, przychodzi jak do siebie ale chodzić koło niej trzeba jak wokół gościa... długo by pisać... teraz marzę tylko o powrocie i chodzę na długie spacery ;)
    • burza4 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 17.02.11, 13:42
      Niezależnie od teściowej - musisz brać pod uwagę to, że w razie kłopotów (a nie istnieją PEWNE interesy, ZAWSZE jest ryzyko) - to zostajesz na lodzie, bez dachu nad głową?
      Teściowa może - ale nie musi przepisać mieszkania NA WAS, może na syna, co jest bezpieczniejsze. Osobiście NIGDY nie przepisałabym swojej własności w inny sposób niż tylko na własne dziecko, niezależnie od tego jak bardzo lubiłabym jego współmałżonka. Za dużo się napatrzyłam na skutki takich gestów.

      W żadnym wypadku nie zamieszkałabym z teściową, nigdy, choćby była aniołem - mam dużą potrzebę prywatności i niezależności. Nie da sie "wyłączyć" teściowej z obiegu, nie da się siąść ze znajomymi i zamknąć drzwi. Ona zawsze będzie U SIEBIE, nawet jak przepisze mieszkanie, to podświadomie będzie oczekiwała, że dostosujecie się do jej stylu życia i poglądów. Pamietaj przy tym, że nie da się wrócić do punktu wyjścia i obecnego status quo. Jeśli układ zacznie cię uwierać i będziesz się chciała wyprowadzić - to będzie kwas.

      Lepiej wziąć kredyt inwestycyjny, rozejrzeć się za jakimś programem unijnym do wspierania przedsiębiorczości, cokolwiek - ale nie rezygnować z własnych 4 ścian na rzecz niepewnego jutra. Opcja 2 - przeprowadzić się na próbę, a mieszkanie póki co wynająć, spłacając tym kredyt.
    • kalia-99 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 19.02.11, 09:58
      Dziewczyno nie rób tego, póki jeszcze możesz. Pomyśl co będzie w razie kłótni, nieporozumień z mężem. ( ona na pewno poprze zawsze w ostateczności syna choć może nie mieć racji, a Ty stwierdzisz , że mieszkasz z wrogiem ) I będziesz żyła w trójkącie !!! Kłopoty masz jak w banku.
      • mbkbab Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 20.02.11, 20:44
        WItam! Nie miałam możliwości zajrzeć wcześniej.Sytuacja w zasadzie rozwiązała się sama.Odpowiedź do DARMA_MARK - mój mąż ma brata.I właśnie dzięki niemu się wszystko rozwiązało.Obecnie mieszka on w Anglii i planuje ze swoja przyszłą (sierpniową) żoną wrócic do PL z malutkim dzieckiem i zamieszkać właśnie u teściowej.Powiem szczerze ,że teściowa wolałaby mieszkać ze mną i moim mężem bo szwagier jest osobą TROCHE nerwową i jego narzeczona również więc mogę się tylko domyślać co tam się będzie działo.Więc pozostaje mi obserwacja tego całego towarzystwa i pozostanie w swoich 4 ścianach :D Myśle ,że to jednak dobre rozwiązanie , wszystko okaże się w najbliższych latach czy wyszło nam to na dobre czy też nie.Dziękuje wszystkim Wam za wpisy i za zainteresowanie :)
        • kalia-99 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 20.02.11, 21:46
          Wyszło wspaniale. I nie żałuj !
    • ratjus Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 24.02.11, 09:30
      Wiesz co nie chcę żle wróżyć, ale dopiero sie okaże czy jesteście dla siebie dobre jak z nią pomieszkasz. Wiem to z doświadczenia, ja osobiście nigdy nie popełniłabym tego samego błędu, aby mieszkać z tesciową. Wiesz co ja ja znam juz 6 lat i przez pierwsze trzy miesiace kiedy byliśmy goścmi w ich domu byłam nazywana ich córką:))) Smiac mi się chce z tego... Wprowadziliśmy sie do nich właśnie z pomysłu mojej cudownej tesciowej, bardzo nalegała i była taka zaangazowana w nasza znajomośc ( telefony do mnie jakies rozmowy, prezenty) heheh a i najwazniejsze poczucie ze jestem ich " córką". Przez prawie dwa lata byłam sprzątaczką, kucharką i słuzącą. I właśnie tak jak u Ciebie rachunki były płacone na połowe, tylko moja wspaniała teściowa chciała nam pomóc i kupowała jedzenie. Tylko nie myśl sobie, że to było bezinteresowne. Ja przez pracę jaką wykonywałam u nich w domu ( to był okres mojej ciązy oraz po ciąży przy małym dziecku) powinnam jeść przenośnie kawior codziennie. Wiesz co problem zaczał się kiedy ona decydowała o sprawach naszego jeszce nienarodzonego dziecka np. nawet o tym ze ja MAM smarowac oliwką jego, a ja nie chciałam ponieważ wolałam oilatum itd...
      Ja ją czułam na sobie, kiedy chcielismy wykąpać naszego synka ona z nami była, ona była wszędzie rozumiesz, w naszym związku, w naszym jedzeniu. Po ciąży karmiłam piersią długo ona na siłe chciała poic mojego synka herbatą , chciała mu naciągać napletek, była garbem. na moich plecach. Pamiętam jak chcieliśmy z moim mezem kupić strój do chrztu dla synka sami, ona kupiła sama takie badziewie tanie oczywiście ze ja się zaczełam śmiać z moim mężem a ona się obraziła ( nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu) tak samo buciki dla niego jakies z rynku z 10 zł badziewie dla dzieciątka. Masakra. Uciekłam z tamtąd. Teraz zpłacamy kredyt i jesteśmy na swoim, jestem szczęsliwa. za parę tygodni urodzi nam się synek drugi i już nie będe miała garba na plecach...
      Moje odczucia sa takie nie lubie jej, nie moge na nią patrzeć, będzie sama na starość bo ja jej nie pomogę.... I jeszce jedno nie usłyszałam nigdy o moim męzu ze był kochanym dzieckiem ogólnie o nim nic nie usłyszała, tylko cały czas chwali swoją córeczkę, siostre mojego męza..
      Nie cierpie tej baby!!!!
    • agawo9 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 03.03.11, 18:20
      Witam, bardzo zainteresowała mnie pani historia, przyznam, że nie często spotykana. O dobrych teściowych mówi się mało, więc takie historie są na wage złota. Jestem dziennikarką TVP 1 i zajmuje sie takimi tematami, ostanio szukamy gości do programu ,,Jak dogadac się z teściową". Jeżeli byłaby pani zainteresowana tematem proszę o kontakt.
      Agnieszka Onyszczuk
      agawo@aster.pl
      • izzyy6 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 16.03.11, 10:49
        wiesz wlasciwie to dobrze ze sprawa sie tak ulozyla co by bylo gdybyscie sprzedali mieszkanie mieszkali juz z tesciowa a tu drugi syn wraca , poza tym (nie wiem na pewno) prawdopodobnie gdyby tesciowa przepisala to mieszkanie na was a scisle pewnie na Twojego meza to nie wiem czy jego bratu nie nalezalby sie zachowek a to jest 50 procent wartosci mieszkania u nas byla taka sprawa dziadek zapisal nam mieszkanie zostalo jeszcze za jego zycia przepisane na nas a po smierci okazalo sie za jego corce nalezy sie zachowek , na szczescie ona byla taka mila i od tego odstapila,
    • marynica Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 23.03.11, 12:40
      Jestem tesciową i mam spory dom, ale do głowy mi nie przyszło, zeby zaprosić syna z rodzina do wspólnego mieszkania! To się NIGDY nie udaje. Synowa ma prawo życ po swojemu, ale ja tez mam takie prawo. Dlaczego ja miałabym sie podporządkować stylowi życia mlodych? W moim wieku ceni się spokój i ciszę, a trudno tego wymagać gdy w domu są małe dzieci. Dom jest jednorodzinny, ma duzo otwartych przestrzeni, nie sposób się odizolować. A w przypadku autorki wątku jest to trzypokojowe mieszkanie! Jej teściowa chyba rozum postradała, albo nie ma wyobraźni, że chce razem z dziećmi zamieszkać. Mbkbab, nie róbcie tego, jeśli chcecie myśleć o sobie nawzajem dobrze.
    • ania8528 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 18.04.11, 18:36
      Podtrzymuję, chociaż byłaby ANIOŁEM to daj sobie spokój, bo po wspólnym zamieszkaniu mogą temu aniołkowi wyrosnąć różki. Ja uważam że wszystkie młode małżeństwa powinny mieszkać oddzielnie. Ty masz taki komfort więc po co robić sobie problemy? Uwierz, zaoszczędzisz trochę pieniędzy, a zapłacisz za to swoim małżeństwem. Osobiście ODRADZAM. Może Twoja teściowa rzeczywiście jest wyjątkowa, ale po moich bogatych doświadczeniach z teściową straciłam wiarę w ludzi i nie zaufałabym już nigdy żadnej teściowej.
    • anina-1 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 11.05.11, 21:58
      Przeprowadźcie się na próbe na 2 tygodnie lub miesiąc i zobacz jak będzie. Ja się zgadzam, że nawet najukochańsza teściowa czy matka kiedy się mieszka ze sobą nie jest już tak super. A to głównie z powodów takich, że taka starsza kobieta ma już wszystko poukładane w mieszkaniu pod siebie, a ty jako synowa niewiele będziesz mieć do powiedzenia. Np. poukładać sobie coś w kuchni, zmienić miejsce szklanek, czy garnków itp. zawsze ci powie teściowa, że tak było od lat i już jest sprawdzone. Poprostu będziesz się czuła nie jak u siebie, decyzje o mieszkaniu podejmować będziesz wyłącznie w swoim pokoju. Przy każdej chęci zmiany będziesz musiała się o wszystko pytać, zawsze będziesz na czyimś.
    • anina-1 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 11.05.11, 22:05
      o rany, teraz zauważyłam, że to post z 2 lutego :) hehe To może nam autorka wątku napisze co postanowiła
      • izzyy6 Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 12.05.11, 08:42
        juz odpowiedziala, sprawa sama sie rozwiazala bo wrocil brat meza z zagranicy zdaje sie z narzeczona i dzieckiem i to on bedzie mieszkal ze swoja mama
    • blackagula Re: mieszkanie z DOBRĄ :) teściową .. 26.09.11, 16:01
      Jeśli twój mąż jest maminsynkiem, a teściowa uwielbia się wtrącać w Wasze życie zgłoś się do naszego programu. Szukasz pomocy, a może wiesz jak rozprawić się z uciążliwą mamuśką i chciałabyś innym synowym udzielić kilku skutecznych rad? Przyjdź i podziel się swoimi patentami jak ujarzmić niesforną teściową? Pisz na a.lubawska@tvn.pl lub dzwoń 516444962
Pełna wersja