mbkbab
04.02.11, 13:38
Witam! wiem ,że wątków na temat mieszkania z teściową trochę było ale z reguły wszystkie dotyczą tych "złych" teściowych. U mnie natomiast chodzi o zamieszkanie z wspaniałą kobietą która w zasadzie częściej jest po mojej stronie niż po męża :)
Sytuacja wygląda tak:
mieszkamy z mężem i córcią (10m-cy) w 2-pokojowym mieszkaniu-które zostawił mi tata jak wyprowadzał się do swojej obecnej żony. Ostatnio wpadliśmy na pomysł ,żeby sprzedać to mieszkanie, podzielić się pieniędzmi z tatą i pójść mieszkać do teściowej na 3pokoje w miłej okolicy,wszystko blisko,ogólnie super.A pieniądze które zostaną dla nas zainwestować w jakiś interes...
Wiem ,że teściowa bardzo jest za tym pomysłem.Mi on się też w sumie podoba ze względu na to ,że wszystko płacilibyśmy po połowie,oszczędzilibyśmy troche grosza,mała miałaby cały czas opieke(tzn.jak babcia wróci z pracy)
I uwierzcie , znam moją teściową 6 lat od prawie roku jestem jej synową i jest naprawdę dobrze.Czasami z okazji świąt czy innych spotkań nocowaliśmy u niej i gdy mój mąż spał już to ja z teściową jeszcze np.siedziałam do poźnej nocy i nawijałam o głupotach .Wiem ,że jej też było by z nami łatwiej i bezpieczniej.Jest nadal czynna zawodowo , ale wiadomo lata lecą i lepiej ,żeby ktoś przy niej był.
Mój dylemat polega na tym czy się na to zdecydować?? Teraz nie jest nam źle ale jeżeli mielibyśmy odłożyć na jakiś tam interes to trwało by to latami a z kredytami też nie jest łatwo.Kiedyś i tak pewnie wzielibyśmy moja teściową do siebie albo zamieszkali z nią bo każdy się kiedyś starzeje i chcielibyśmy z mężem jej pomagać.Dodam ,że tam będziemy mieli do dyspozycji dwa pokoje, jeden dla nas drugi dla córki.I teściowa powiedziała ,że jak coś będziemy chcieli zmieniać to - proszę bardzo :) i jeszcze jedno , przez te 6 lat jak ją znam ani razu mnie niczym nie zdenerwowała :) Myśle o tej przeprowadzce dzień i noc i mąż się śmieje ,że może musze udać się do psychologa żeby mi podpowiedział co robić ja jednak chciałam najpierw spróbować tutaj się wygadać :)
Może któraś z Was też ma dobrą teściową i nie żałuje tego typu decyzji ???